 |
Wzrost ilości CO2 w atmosferze nie został spowodowany przez ludzi Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-12-2008 14:34 | almanzor (341 punktów) | Wzrost ilości CO2 w atmosferze nie został spowodowany przez ludzi
3 na 3 | Globalne ocieplenia i Globalne oziębieniaAlmanzor w grudniu 2008  English PodsumowanieWiele się na temat globalnego ocieplenia mówi i pisze. Zdawałoby się poważni ludzie próbują wykazać, że ocieplenie jest bardziej groźne niż oziębienie. Niektórzy próbują nawet za ocieplenie Ziemi winić niektórych ludzi. Tych ludzi, którzy korzystają z energii produkowanej z węgla kopalnego. Celem tego tekstu jest wykazanie, że lansowana przez globalistów teoria przyczyn globalnego ocieplenia jest błędna. Globalne ocieplenia, podobnie jak globalne oziębienia są zjawiskami kosmicznymi wywołanymi zdarzeniami odległymi od nas miliony kilometrów. Na wstępie warto przypomnieć opinie naukowców amerykańskich sprzed 30 lat, kiedy Ziemia była w końcu ostatniego krótkiego, bo liczącego około ćwierć wieku, czasu globalnego oziębienia. W ostatniej części autor zamierza podać dowód, że w ostatnim czasie obserwowany wzrost ilości CO2 w atmosferze Ziemi na pewno nie został spowodowany przez działalność przemysłową ludzi Fig.1. Historia pomiarów intensywności Globalnych Oziębień i Globalnych Ociepleń Niedawne globalne oziębienie 1950-1975Warto zacząć rozważania od przypomnienia niedawnego okresu globalnego oziębienia Ziemi. Fig. 2. Newsweek 28.04.197533 lata temu, 28. kwietnia 1975 roku amerykański Newsweek donosi: "Istnieją oznaki, że pojawiły się na Ziemi złowrogie, drastycznie zmiany pogody i że te zmiany mogą zapowiadać drastyczne zmniejszenie produkcji żywności - z poważnymi politycznymi konsekwencjami dla prawie każdego narodu na Ziemi. Spadek produkcji żywności może rozpocząć się całkiem niedługo, być może w ciągu zaledwie dziesięciu lat od teraz. Odczują jego wpływ regiony na wielką skalę produkujące pszenicę w Kanadzie i ZSRR na północy, wraz z kilkoma nieznacznie samowystarczalnymi obszarami w tropikach - części Indii, Pakistanu, Bangladeszu, Indochin i Indonezji - uzależnione od opadów niesione przez monsuny.
Dowody na poparcie tych przewidywań zaczęły się kumulować tak drastycznie, że meteorolodzy nie mogą dalej już milczeć. W Anglii, rolnicy zauważyli skrócenie okresu wegetacji o około dwa tygodnie od 1950 roku, a straty powstałe w produkcji ziarna szacuje się na maksymalnie do 100000 ton rocznie. W tym samym czasie, średnia temperatura wokół równika wzrosła o ułamek stopnia - ułamek, powodujący że w niektórych obszarach może oznaczać, susze i spustoszenie. W kwietniu ubiegłego roku, w najbardziej niszczycielskim kiedykolwiek odnotowanym cyklonie, 148 trąb powietrznych spowodowało śmierć ponad 300 osób i pół miliarda dolarów szkody w trzynastu stanach.
Trend ten tych pozornie rozbieżnych incydentów stanowi dla naukowców podstawę dla przewidywania zasadniczych zmian w pogodzie na świecie. Jest istotnym faktem, że po trzech kwartałach XX wieku niezwykle łagodne przedtem warunki dotychczasowego klimatu Ziemi mają trend dla jej ochłodzenia. Nie ma zgody meteorologów odnośnie przyczyn globalnego oziębienia ani jego przewidywanych skutków ani szczególnych oddziaływań na lokalne warunki pogodowe. Ale są meteorologowie niemal jednomyślnego zdania, że tendencja spowoduje zmniejszenie produkcji rolnej na resztę stulecia. Jeśli zmiany klimatyczne będą tak głębokie, jak niektórzy pesymiści obawiają się, wynikający z nich głód może być katastrofalny. "Wielkie zmiany klimatyczne spowodują reperkusje w gospodarce i społeczne zmiany na skalę światową", ostrzega niedawnego raportu National Academy of Sciences ", ponieważ globalne podstawy produkcji żywności i populacji bezpośrednio zależą od klimatu obecnego wieku ".".tłumaczenie Copyleft Almanzor)Zamiast szukać winnych ocieplenia warto przypomnieć sobie piękny biblijny sen Faraona o siedmiu krowach pięknych i tłustych oraz siedmiu chudych i szpetnych, które pożarły te tłuste i radę daną Faraonowi przez Hebrajczyka Józefa. Uwaga ta wydaje się istotna, bo obserwowane zjawiska astronomiczne zdają się wskazywać na zbliżanie się kolejnego okresu globalnego oziębienia.C.D.N. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | Miałem możliwość obejrzenia bardzo ciekawych reportaży na Discovery Science, no i faktycznie potwierdzano naukowo, że zbliżamy się nie do globalnego ocieplenia, lecz właśnie do kolejnej epoki lodowcowej. Trudno w sumie w to uwierzyć zwłaszcza, gdy da się odczuć wpływ ocieplania się klimatu ale pożyjemy tych kilka tysięcy lat to zobaczymy co będzie się działo.
|
|
 | 2 na 2 | almanzor (341 punktów) | > Miałem możliwość obejrzenia bardzo ciekawych reportaży na Discovery Science, no i faktycznie potwierdzano naukowo, że zbliżamy się nie do globalnego ocieplenia, lecz właśnie do kolejnej epoki lodowcowej. Trudno w sumie w to uwierzyć zwłaszcza, gdy da się odczuć wpływ ocieplania się klimatu ale pożyjemy tych kilka tysięcy lat to zobaczymy co będzie się działo.Discovery Science jako źródło danych do przewidywania przyszłości nie wydaje mi się najlepsze  Przypatrz się jednak zamieszczonemu wykresowi. Globalne ocieplenia i globalne oziębienia są okresami występującymi na zmianę. Czas trwania takiego okresu trwa od 20 do 100 lat. Na ogół im ocieplenie/oziębienie jest bardziej intensywne tym trwa krócej. Obecny okres globalnego ocieplenia ma intensywność około 0,25 stopnia na dekadę co plasuje go w średniej. Ostatnie globalne ocieplenie trwa już 30 lat i ma natężenie średnie. Sugerując się tym można założyć, że zakończy się w okresie maksimum 20 lat od teraz, chociaż spadek intensywności plam słonecznych zazwyczaj poprzedzający globalne oziębienie już nastąpił. Więc może klęska globalnego oziębienia nastąpić już w najbliższych latach! Groza! Co nas ogrzeje jak energetyka węglowa upadnie? Wszyscy chcą naszego dobra, nie dajmy go sobie odebrać!
|
|
|  | 2 na 2 | Pabloss (4221 punktów) | Masz rację z z tym Discovery, ale dla laików od klimatologii taka forma przekazu wiedzy (wyjątkowo okrojonej i spłaszczonej rzecz jasna) jest dość zrozumiała, a o to chyba chodzi producentom. Przejrzałem załączone przez Ciebie wykresy. Nie trudno zaprzeczyć, że oscylujące na zmianę ocieplenia i ochłodzenia zachodzą w określonych normach czasowych. Sądziłem jednak, że dopiero wchodzimy w tę fazę ocieplania się klimatu a tu niespodzianka, że tkwimy w tym od parudziesięciu lat. Wydaje mi się jednak, że do globalnego ochłodzenia (nie mówię tu o zapowiadanym kolejnym zlodowaceniu) chyba nie dojdzie tak szybko tj. za 20 lat, ewentualnie nie będziemy w stanie dostrzec kiedy się zacznie. Kazdy proces narasta powoli, systematycznie, więc dopiero z perspektywy conajmniej kilkudziesięciu lat badań możemy stwierdzić czy coś się zmieniło w porównaniu do tego co było lub mamy w aktualnych czasach. W chwili obecnej trudno sobie nawet wyobrazić w jakim stopniu ochłodzenie klimatu zmieniłoby nasze życie, gdyż pociągnęłoby to w pierwszej kolejności zmiany w otaczającej nas florze i faunie, a to poprzez łańcuchy troficzne dotknełoby i człowieka. Nie wspominam nawet o kosztach energetycznych takich zmian, których aktualnie nasza polska gospodarka by nie wytrzymała.
|
|
3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
> 33 lata temu, 28. kwietnia 1975 roku amerykański Newsweek donosi Powtórnie podaję link do obszernego opracowania rozwiewającego mit wedle którego w latach 60 i 70 klimatolodzy zgodnie trąbili o nadciągającym globalnym oziębieniu. To raczej robota goniących za sensacją dziennikarzy. Pod tym względem niewiele się od tego czasu zmieniło. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 3 na 3 | almanzor (341 punktów) | na wzmiankę:> >33 lata temu, 28. kwietnia 1975 roku amerykański Newsweek donosiplacownik (moderator) odpowiada: > Powtórnie podaję link do obszernego opracowania rozwiewającego mit wedle którego w latach 60 i 70 klimatolodzy zgodnie trąbili o nadciągającym globalnym oziębieniu. To raczej robota goniących za sensacją dziennikarzy. Pod tym względem niewiele się od tego czasu zmieniło.I się nie zmieniło i się zmieniło. Tabun "goniących za sensacją dziennikarzy" dmie teraz w swoje trąby od drugiej strony. Dzięki za link. Nie miałem czasu przeczytać go gruntownie. Ale po pobieżnym przejrzeniu podejrzewam, że aktywiści Ministerstwa Prawdy gorliwie wzięli się do dzieła. Artykuł wypełniony jest papką słowna pozbawioną danych liczbowych. W 2007 roku objaśniają, że okres globalnego oziębienia trzeciej ćwierci XX wieku nie istniał. Spójrz na ilustrację u góry mojego tekstu wyjściowego. Uznałbym ich za godnych rzeczowej repliki, gdyby nie to, że w kwestii naukowej kłamią. C. Peterson, William M. Connolley i Johna Fleck piszą" "... More importantly, they had access to carbon dioxide data Charles Keeling and his colleagues had been collecting since 1957 on Mauna Loa and in Antarctica (Pales and Keeling 1965, Brown and Keeling 1965). The data showed - "clearly and conclusively", in the Panel's words - that atmospheric carbon dioxide was rising as a result of fossil fuel burning. Human activities, the Panel concluded, were sufficient in ..." Podpieranie się Keelingiem jest tu bardzo naciągane. Ich teza nie została postawiona przez Keelinga podczas jego badań stężenia CO2 w różnych miejscach Ziemi na przełomie lat 50/60 ale spreparowana przez współczesnych speców od ocieplenia. Oryginalne odkrycie Keelinag polegalo na czym innym. Udowodnił że zmiany stężenia CO2 w atmosferze są sezonowe, są LOKALNE, których charakterystyka zmian zależy od lokalizacji - a nie GLOBALNE, wykazal, że na stężenie CO2 istotny wpływ mają bliskie paleniska. Imputowanie tezy Keelingowi, że zaobserwowal on wtedy globalne ocieplenie spowodowane wzrostem stężenia CO2 jest fałszem. Postaram się obserwacje i "wykres Keelinga" omówić później. Póki co podam znaną ale dziwnie nie wspomnianą przez Ministerstwo Prawdy graficzną prezentację tego okresu globalnego oziębienia:  O poziomie autorów C. Petersona, William M. Connolley i Johna Flecka może świadczyć to, że wspierają swoją opinię LICZBĄ naukowców, ktorych publiacje (w ich ocenie!) głoszą to czego oni chcą. Że są po właściwej stronie  Jakby o sluszności naukowej decydować miała większość głosów. Nawrot inkwizycji czy nowoczesna demokracja naukowa?  A co Ministerstwo Prawdy ma do powiedzenia do okresu sprzed 1850 a w szczegolności do przyczyn wielkiego Globalnego Ocieplenia XVIII wieku? Pozdrawiam Wszyscy chcą naszego dobra, nie dajmy go sobie odebrać!
|
|
|  | -1 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Tabun "goniących za sensacją dziennikarzy" dmie teraz w swoje trąby od drugiej strony.
To prawda, ale nie musisz ich małpować. Na tym forum mógłbyś się powstrzymać od bicia piany i ograniczyć się do rzeczowych argumentów.
|
|
| |  | | almanzor (341 punktów) | > > Tabun "goniących za sensacją dziennikarzy" dmie teraz w swoje trąby od drugiej strony.> To prawda, ale nie musisz ich małpować. Na tym forum mógłbyś się powstrzymać od bicia piany i ograniczyć się do rzeczowych argumentów.Witaj Fizyk! Miło powitać. Nie bij piany, krótko wskaż moje błędy, przemyślę, poprawię, ukoję się ewentualnie wykażę, że to Ty błądzisz! PS Wpadłem tu w biegu, Miałem zamiar tylko przeczytać wpisy ale nie mogłem się z tym powstrzymać  Silne to! Uzależnia chyba ... Wszyscy chcą naszego dobra, nie dajmy go sobie odebrać!
|
|
| | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | >>> Tabun "goniących za sensacją dziennikarzy" dmie teraz w swoje trąby od drugiej strony. >>To prawda, ale nie musisz ich małpować. Na tym forum mógłbyś się powstrzymać od bicia piany i ograniczyć się do rzeczowych argumentów. >Witaj Fizyk! Miło powitać.
A witaj almanzor, witaj!
> Nie bij piany, krótko wskaż moje błędy, przemyślę, poprawię, ukoję się ewentualnie wykażę, że to Ty błądzisz!
No to proponuję taką zasadę: będę polemizował tylko z naukowymi argumentami. Jak chcesz ubarwiać swoje wypowiedzi polityczną retoryką to mi to specjalnie nie przeszkadza, ale raczej szkoda fatygi bo będę ją ignorował.
W innym miejscu skrytykowałem podany przez Ciebie wykres - chyba jedyny okruch nauki jaki zamieściłeś w swoich dotychczasowych wypowiedziach w tym wątku. Czekam na dalsze konkrety.
|
|
|  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>O poziomie autorów C. Petersona, William M. Connolley i Johna Flecka może świadczyć to, że wspierają swoją opinię LICZBĄ naukowców, ktorych publiacje (w ich ocenie!) głoszą to czego oni chcą. Że są po właściwej stronie. Jakby o sluszności naukowej decydować miała większość głosów. Nawrot inkwizycji czy nowoczesna demokracja naukowa?
Przeciwnicy hipotezy globalnego ocieplenia chętnie wskazują, że nie ma się czym przejmować, gdyż naukowcy często zmieniają zdanie w tej sprawie. Przykład artykułu z Newsweeka jest przez nich wykorzystywany niezwykle chętnie. Wydaje mi się, że głównym celem opracowania, które tak Ci się nie podoba, było nie tyle wsparcie dla hipotezy globalnego ocieplenia, ile wykazanie fałszywości wspomnianego argumentu jej przeciwników.
Warto przy tej okazji zdać sobie sprawę z siły wpływu mediów na kształtowanie się opinii publicznej w tej materii. Artykuł pokazuje jasno, że to co przed trzydziestu paru laty głosiły media o nadciągającym globalnym oziębieniu miało niewiele wspólnego z poglądem już wówczas dominującym w nauce. Dzisiaj mętlik mamy chyba jeszcze większy, ale mamy też, dzięki sieci, nieporównanie większe możliwości weryfikacji prawdziwości doniesień medialnych na temat tego co w istocie twierdzą naukowcy. Starajmy się więc korzystać z tych możliwości. Racjonalnie i krytycznie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
1 na 1 | Manganelli (183 punktów) | >Celem tego tekstu jest wykazanie, że lansowana przez globalistów teoria przyczyn globalnego >ocieplenia jest błędna. Globalne ocieplenia, podobnie jak globalne oziębienia są zjawiskami >kosmicznymi wywołanymi zdarzeniami odległymi od nas miliony kilometrów. Celem powinno być dotarcie do prawdy nie wspieranie jednej czy drugiej strony sporu. Stawia to pod znakiem zapytania rzetelność tego, co będzie prawdą.
>Na wstępie warto przypomnieć opinie naukowców amerykańskich sprzed 30 lat, kiedy Ziemia była w >końcu ostatniego krótkiego, bo liczącego około ćwierć wieku, czasu globalnego oziębienia. Prawdopodobnie nie naukowców, ale jedynie ich mały podzbiór, ale co to ma do rzeczy? Jeśli naukowcy raz się mylili, to znaczy, że teraz Ty masz rację a nie oni? Możesz pokazać nawet milion błędów naukowców a i tak będą oni bardziej wiarygodni niż ktokolwiek inny.
>W ostatniej części autor zamierza podać dowód, że w ostatnim czasie obserwowany >wzrost ilości CO2 w atmosferze Ziemi na pewno nie został spowodowany przez działalność przemysłową >ludzi Powodzenia.
Zamiast szukać winnych ocieplenia warto przypomnieć sobie piękny biblijny sen Faraona o siedmiu >krowach pięknych i tłustych oraz siedmiu chudych i szpetnych, które pożarły te tłuste i radę daną >Faraonowi przez Hebrajczyka Józefa. >Uwaga ta wydaje się istotna, bo obserwowane zjawiska astronomiczne zdają się wskazywać na >zbliżanie się kolejnego okresu globalnego oziębienia.C.D.N.
Rozumiem, czyli nie naukowcy, tylko Biblia. Dobry wybór, nie zapomnij uwzględnić ruchu obiegowego Słońca wokół Ziemi.
|
|
 | | almanzor (341 punktów) | >>Celem tego ... Przeczytaj odpowiedż dla Placownika, tam zgrubsza odpowiedzialem i Tobie. >>W ostatniej części autor zamierza podać dowód, że w ostatnim czasie obserwowany >>wzrost ilości CO2 w atmosferze Ziemi na pewno nie został spowodowany przez działalność przemysłową >>ludzi >Powodzenia.
Serdecznie dziękuję
Pozdrawiam
Wszyscy chcą naszego dobra, nie dajmy go sobie odebrać!
|
|
3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | >  > Fig.1. Historia pomiarów intensywności Globalnych Oziębień i Globalnych OciepleńBardzo kiepski ten wykres. Kto jest jego autorem? Do połowy XX wieku średnia temperatura Ziemi rzeczywiście była z grubsza skorelowana z aktywnością Słońca, ale później zaczęła wzrastać dużo szybciej. Niestety, powyższy wykres jest zbyt niedokładny aby to pokazać. Na szczęście, są już lepsze źródła:  Wszytko wskazuje na to, że widoczny powyżej wzrost temperatury w ostatnich dziesięcioleciach jest spowodowany aktywnością człowieka.
|
|
 | 3 na 3 | almanzor (341 punktów) | > >  > Fig.1. Historia pomiarów intensywności Globalnych Oziębień i Globalnych Ociepleń
>Bardzo kiepski ten wykres. Kto jest jego autorem?
Przestań może bić tu pianę i napisz co jest kiepskiego w tym "Bardzo kiepskim" jak piszesz wykresie.
>Do połowy XX wieku średnia temperatura Ziemi rzeczywiście była z grubsza skorelowana z aktywnością Słońca, ale później zaczęła wzrastać dużo szybciej. Niestety, powyższy wykres jest zbyt niedokładny aby to pokazać. Na szczęście, są już lepsze źródła: > > Fizyk! back to school! Że tez taką głupotę cytujesz. Zrozum, że "yarly number of sunspots" jest to funkcja okresowa co 11 lat osiągająca maksimum a pomiedzy maksimami zbliżająca się do zera. Podam Ci wykres z lepszego źródła.
 Popatrz, zapamiętaj i staraj się nie bić więcej piany. Więcej krytycyzmu do podsuwanych przez glocieplistów wykresów.
>Wszytko wskazuje na to, że widoczny powyżej wzrost temperatury w ostatnich dziesięcioleciach jest spowodowany aktywnością człowieka. Wszystko wskazuje? Pokaż co! Nic na to z tego wykresu nie wskazuje. Miej więcej samodzielności w ocenie podsuwanych ilustracji!
Gdybym Cię nie lubił to bym pewnie nie tracił czasu na tę odpowiedź. Odnośnie linii czerwonej na Twoim wykresie, to potwierdza ona istnienie okresu globalnego OZIĘBIENIA, który ze względu na sposób uśredniania wykazany jest nieco wcześniej niz ja pisałem bo od roku 1940. Wykres ten również potwierdza to, że glociepliści nie prezentują przebiegów temperatury mierzonych przed 1850 rokiem bo nie są ich w stanie wytłumaczyć załganym modelem IPCC.
Wszyscy chcą naszego dobra, nie dajmy go sobie odebrać!
|
|
|  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > >Bardzo kiepski ten wykres. Kto jest jego autorem?> Przestań może bić tu pianę i napisz co jest kiepskiego w tym "Bardzo kiepskim" jak piszesz wykresie.Przecież napisałem! Więc jeszcze raz. Wykres ten: (1) ma zbyt grube linie i znaczki sztucznie maskujące rozbieżności, (2) nie uwzględnia danych z ostatnich lat, (3) nie podaje źródła danych. > Fizyk! back to school! Że tez taką głupotę cytujesz. Zrozum, że "yarly number of sunspots" jest to funkcja okresowa co 11 lat osiągająca maksimum a pomiedzy maksymami zbliżająca się do zera.Oczywiście. Jedenastoletnie cykle aktywności Słońca na podanym przeze mnie wykresie są wygładzone. Również krzywa zmian temperatury jest wygładzona. O standardowych metodach obróbki danych nie musimy mówić. Co jednak najistotniejsze, wykresy te można uaktualnić. Jeżeli weźmiesz najnowsze dane zliczania plam słonecznych i porównasz je ze zmianami temperatury, to w ostatnich latach te dwie krzywe wyraźnie się rozejdą. Obawiam się, że musisz to zrobić sam, bo nikt z zawodowych klimatologów teraz już nie bierze na serio hipotezy, że obecne globalne ocieplenie jest powodowane wzrostem aktywności Słońca. Nawet na oko widać, że ostatni cykl aktywności był mniejszy niż dwa poprzednie, a tu wciąż nam się ociepla. > >Wszytko wskazuje na to, że widoczny powyżej wzrost temperatury w ostatnich dziesięcioleciach jest spowodowany aktywnością człowieka.> Wszystko wskazuje? Pokaż co! Nic na to z tego wykresu nie wskazuje.Owszem, wskazuje: nie udało Ci się pokazać, że globalne ocieplenie jest spowodowane wzrostem aktywności Słońca. Również wątpię czy uda Ci się znaleźć jakiś inny naturalny efekt dominujący obecne zmiany klimatu.
|
|
 | belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Wszytko wskazuje na to, że...
..., że Fizyk poda odpowiedź na pytanie:
Czy na skutek ocieplenia następuje wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze, czy też CO2 powoduje wzrost temperatury?
|
|
|  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > >Wszytko wskazuje na to, że...> ..., że Fizyk poda odpowiedź na pytanie:> Czy na skutek ocieplenia następuje wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze, czy też CO2 powoduje wzrost temperatury?> I jedno i drugie. (Polecam zapoznać się ze sprzężeniami zwrotnymi w atmosferze.)
|
|
2 na 2 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) |
> >Zamiast szukać winnych ocieplenia warto >
...zrozumieć, że: - jeżeli ocieplenie jest "naturalne", to jesteśmy bezsilni i możemy zaprzestać bicia piany w tym temacie, - jeżeli ocieplenie jest "przemysłowe", to też jesteśmy bezsilni i możemy zaprzestać bicia piany... chyba, że od dzisiaj wprowadzimy na całym świecie, na przeciąg 30 lat, przymusową aborcję (to rozwiązanie jest równie realne, jak realnym jest ograniczenie produkcji gazów cieplarnianych).
Weżcie swoje wykresy i chodżmy na zimne piwo! Sam postawię, żebyście nie tłukli mnie tymi rulonami...
Pozdrawiam serdecznie naukowców! dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
 | | Adamiak (36436 punktów) | > >> >Zamiast szukać winnych ocieplenia warto> >> ...zrozumieć, że:> - jeżeli ocieplenie jest "naturalne", to jesteśmy bezsilni i możemy zaprzestać bicia piany w tym temacie,> - jeżeli ocieplenie jest "przemysłowe", to też jesteśmy bezsilni i możemy zaprzestać bicia piany... chyba, że od dzisiaj wprowadzimy na całym świecie, na przeciąg 30 lat, przymusową aborcję (to rozwiązanie jest równie realne, jak realnym jest ograniczenie produkcji gazów cieplarnianych).> Weżcie swoje wykresy i chodżmy na zimne piwo! Sam postawię, żebyście nie tłukli mnie tymi rulonami...> Pozdrawiam serdecznie naukowców!
|
|
|  | | almanzor (341 punktów) | > >>>>Zamiast szukać winnych ocieplenia warto> >>> >...zrozumieć, że:> >- jeżeli ocieplenie jest "naturalne", to jesteśmy bezsilni i możemy zaprzestać bicia piany w tym temacie,> >- jeżeli ocieplenie jest "przemysłowe", to też jesteśmy bezsilni i możemy zaprzestać bicia piany... chyba, że od dzisiaj wprowadzimy na całym świecie, na przeciąg 30 lat, przymusową aborcję (to rozwiązanie jest równie realne, jak realnym jest ograniczenie produkcji gazów cieplarnianych).> >Weźcie swoje wykresy i chodźmy na zimne piwo! Sam postawię, żebyście nie tłukli mnie tymi rulonami...> >Pozdrawiam serdecznie naukowców!>  Tu nie chodzi o bicie piany. Tutaj chodzi o wielkie pieniądze, które glociepliści wyciągają nam z kieszeni i dlatego obowiązkiem naszym jest im się przeciwstawiać. Cwaniaczek noblista pokojowy Aluś Gore z samego bicia na tym piany, za same konsultacje, nic nie produkując ani nawet nie sprzedając uprawnień do emisji zarobił ostatnio 50 megadolarów. Pozdrawiam. Kontynuuję w ostatnim wątku z tego cyklu. Wszyscy chcą naszego dobra, nie dajmy go sobie odebrać!
|
|
| |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >>>- jeżeli ocieplenie jest "naturalne", to jesteśmy bezsilni i możemy zaprzestać bicia piany w tym temacie...> >>>- jeżeli ocieplenie jest "przemysłowe", to też jesteśmy bezsilni i możemy zaprzestać bicia piany... >
>Tu nie chodzi o bicie piany. Tutaj chodzi o wielkie pieniądze, które glociepliści wyciągają nam z kieszeni i dlatego obowiązkiem naszym jest im się przeciwstawiać.>
A komu chcesz dać tę forsę?- życie nie "uznaje" próżni.
>Cwaniaczek noblista pokojowy Aluś Gore z samego bicia na tym piany, za same konsultacje, nic nie produkując ani nawet nie sprzedając uprawnień do emisji zarobił ostatnio 50 megadolarów.>
Ktoś musi zarabiać, żeby wydawać mógł ktoś.
Nie lubisz Gore'a?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|