 |
Polski naród sprzecznym jest:) Mityczna katolickość Polaków Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-09-2011 10:02 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Polski naród sprzecznym jest:) Mityczna katolickość Polaków
10 na 10 | Wątek, który chciałbym poruszyć zapewne oryginalny nie jest, (szukałem na forum, nie znalazłem żadnego sofrumułowanego w ten sposób, choć kwestia na pewno padła przy innych okazjach), choć mam nadzieję, że coś nowego wniesie. Chodzi mi o niemal mityczną katolickość Polaków  . Jednocześnie odnosi się on w pewnym sensie do poruszanej niedawno kwestii "zbierania sie do kupy" ateistów. Otóż, zakładając, że w Polsce jest 95-97% katolików (mniej więcej takie dane znalazły się w badaniu CBOS, które jakiś czas temu "mignęło mi przed oczami"), a praktykuje 41% ( wiadomosci(*)ch,wid,13483891,wiadomosc.html), to JAKIM PRAWEM biskupi i politycy wypowiadają się za Polaków (=katolików) w kwestiach aborcji, in vitro itd? Dodając bezczelnie, raz wprost, raz w podtekście; "bo większość Polaków to katolicy", (rodzi się pytanie, jak zmierzyć "katolickość"?  , i "ich zdanie (też) trzeba uszanować" (w domyśle - "w zasadzie tylko to-katolickie zdanie się w ogóle liczy, ale cicho sza, żeby wstydu sobie w Europie nie robić"). Oczywiście moje pytanie jest poniekąd retoryczne. Powody takiej a nie innej reotryki Kościoła i niektórych polityków są mniej lub bardziej do ogarnięcia, wywnioskowania. Bulwersuje mnie jednak, że, choćby w obliczu tych danych i ze zwykłego politycznego cynizmu i pragmatyzmu, żaden polityk albo partia nie przeciwstawia się stanowczo, a nie z podłogi w ostatnim rzędzie, jak SLD: - bzdurnemu założeniu, o 90. kilku procentowej katolickiej masie - wtrącaniu się Kościoła do wszystkiego na mocy autoryzacji udzielonej im, chyba cudem, może telepatycznie, przez tę masę. Przecież jeśli mamy te 95% katolików, z czego praktykuje 41%, to w żaden sposób nie wychodzi większość społeczeństwa. Bo jak nazwać niepraktyujących? Pół-katolikami, katolikami z przyzwyczajenia, eksomunikowanymi? Jak określić ich zdanie i wypowiadać się w ich imieniu w jakiejkolwiek kwestii? Jasne, że jeśli za kryterium katolickości uznamy chrzest, to pozamiatane, ale Kościołowi powinno (ach, te marzenia) zależeć na "jakości a nie ilości"  Może jestem idealistą, ale dlaczego w obliczu tych danych: "Z Kościołem utożsamia się 55% obywateli Polski[11]. Propagowane przez Kościół naturalne planowanie rodziny stosuje 2% Polaków[6]. 60% polskich katolików akceptuje rozwód[10]. 14% Polaków sprzeciwia się aborcji[12], 17% zapłodnieniu pozaustrojowemu[13]. Ponad 70% mieszkańców RP akceptuje seks przedmałżeński[6]. Rokrocznie Polacy wydają 2 mld zł na usługi wróżek[14]. W 2011 roku do Kościoła zaufanie miało 66% obywateli, co oznacza, że spadło ono o 12% od 2004 roku[15]." [za: pl.wikiped(*)_katolicki_w_Polsce#cite_ref-4 ] Kościół nie grzmi i nie potępia (większości Polskiego społeczeństwa) - bądź co bądź, swoich zgubionych owieczek, na zbawieniu których powinno mu tak zależeć? I czemu nikt nie ma jaj wypomnieć Kościołowi tych danych i tegoż Kościoła obłudy (nawet Palikot mnie w tym wzglęzie zawodzi  Czy to jakiś "układ" polityczno biznesowy między politykami a Kościołem, zakodowany kulturowo strach przed księdzem/biskupem, czy jakaś nieznana choroba wirusowa  ? Sorka, że tak wylewam swoje żale, ale po prostu "ręce mnie opadywują"...  Chciałem też poznać wasze relfeksje w tym temacie, może macie jakieś inne, dokładniejsze, nowsze dane. PS. A propos ateistów - wydaję mi się, że (tym bardziej) warto się "zrzeszać", spotykać, zwyczajnie zaznaczać swoją obecność (choćby na portalu takim jak ten), ale również słać pisma do polityków organizować marsze, gdy coś nam nie pasuje. I cytować powyższe dane - jeszcze w tej kwestii: www.pomors(*)D=/20090515/REPORTAZ/539855280 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | maruda (5550 punktów) | Problem jest właśnie w liczeniu kto jest katolikiem. Według KRK katolikiem jest każdy ochrzczony tak brzmi prawo kościelne i żadne występowanie, apostazje czy konwersje tego nie zmieniają. Czasami zapędzają się i uznają za katolików dzieci ochrzczonych. Główny urząd statystyczny nie liczy bo twierdzi że nie ma podstaw do liczenia i podaje te dane za KRK. Nasze państwo podaje liczbę katolików pytając o nią KRK i nie próbując jej nawet sprawdzać. To że takie liczenie ochrzczonych jest do niczego o tym wie nawet kościół, dlatego raz do roku liczy wiernych odwiedzających tego konkretnego dnia kościoły i osobno tych pobierających komunię. Jest to o wiele lepsze przybliżenie wiernych niż liczenie ochrzczonych. Tylko ciągle jest to przybliżenie, bo jedno badanie w roku daje zafałszowany obraz rzeczywistości, "cudowne miejsca" będą mieć nadreprezentacje turystów. Ostatnim problemem jest to że ludzie tworzący spis powszechny nie rozumieją i wydają się nie widzieć problemu. W rubryce wyznanie była cała masa różnych wyznań, ale nie było ateizmu. Cała rubryka powinna się inaczej nazywać, ale to już inna sprawa.
Księża są satanistami bo ubierają się na czarno.
|
|
22 na 22 | Meretseger (61860 punktów) |
> www.pomors(*)D=/20090515/REPORTAZ/539855280 Cytat:- Na szczęście moda na ateizm powoli mija (...) - mówi o. Wacław Oszajca, pisarz i publicysta. Oni ateizm traktują w kategorii mody, jak krótsze czy dłuższe spódnice albo szersze czy węższe paski. Oj, przewiozą się na takim lekceważeniu, przewiozą... Oby jak najszybciej.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 | neurosurgery (2484 punktów) | Widać moda na straszenie ludzi wiecznymi katuszami wciąż na topie. Ciekawe co kreator ciemnoty - B16 wymyśli na sezon 2012? Może do łask wrócą odpusty za pieniądze? Kto wie...
|
|
3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Otóż, zakładając, że w Polsce jest 95-97% katolików (mniej więcej takie dane znalazły się w badaniu> CBOS, które jakiś czas temu "mignęło mi przed oczami"), a praktykuje 41%> (wiadomosci(*)ch,wid,13483891,wiadomosc.html),> to JAKIM PRAWEM biskupi i politycy wypowiadają się za Polaków (=katolików) w kwestiach aborcji, in> vitro itd? Dodając bezczelnie, raz wprost, raz w podtekście; "bo większość Polaków to katolicy",> (rodzi się pytanie, jak zmierzyć "katolickość"? , i "ich zdanie (też) trzeba uszanować"Bo oni, kurde, Naszego Dziennika nie czytają, łobuzy!  Gdyby czytali, wiedzieliby, że, jak podaje sam prof. dr hab. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu: Cytat:Zasłanianie się argumentem katolickiej większości również jest przykładem manipulacji. Nnno  .
Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
|
|
 | 6 na 6 | Kowalski (2244 punktów) | A może jednak/niestety te statystyczne 95% jest zgodne z rzeczywistością? Spróbujmy najpierw zdefiniować praktykującego Polaka-katolika, wciągniętego po urodzeniu do kościelnej ewidencji w wyniku chrztu. Czy chodzi tu jedynie o obywateli, którzy stawią się w październikową niedzielę podczas dorocznego liczenia owieczek? A może liczyć należy wszystkich, także tych, którzy nie uczestniczą regularnie w mszach, jednak korzystają z usług Kościoła, jako organizatora paru dla - chyba większości - istotnych imprez w życiu. Właśnie dowiedziałem się, że Nergal jest ojcem chrzestnym( spoleczens(*)waleczni-glupcy,81912,1,1.html). Nie jest bierzmowany, ale jak przyznał, suty datek załatwił sprawę. I cała moja sympatia do niego, jako ofiary katolickiej nagonki, prysła niczym bańka mydlana. Bo pan Darski okazał się idiotą z rozdwojoną jaźnią. Nie można z jednej strony walczyć z Kościołem, a z drugiej wspierać go i finansowo, i czynnie uczestniczyć w sakramentach. Przecież ktoś, kto decyduje się na rolę ojca chrzestnego, deklaruje podjęcie określonego zadania, że będzie wspierał rodziców w religijnym wychowaniu dziecka. Jak się to ma do darcia Biblii i walki z Kościołem? Kim w tym kontekście jest przytoczony tu Nergal? Praktykującym czy niepraktykującym, mitycznym katolikiem czy rzeczywistym katolikiem, który na chwilę zbłądził?
|
|
|  | 3 na 3 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Cóż. Widać Nergal jest tak konsekwentny jak te 95% społeczeństwa...  Taki non konformista na pokaz. Jak wielu - "ksiądz be", ale jak przyjdzie po kolędzie, to przecież wstyd nie dać paru dyszek - nie mniej niż 30! Bo mniej to wstyd! Poza tym ksiądz tak ciężko pracuje jeżdżąc tymi windami...  Niestety, mamy taką chłopską mentalność. To już inna, równie irytująca kwestia.
|
|
| |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Taki non konformista na pokaz. Jak wielu - "ksiądz be", ale jak przyjdzie po kolędzie, to przecież wstyd nie dać paru dyszek - nie mniej niż 30! Bo mniej to wstyd! Poza tym ksiądz tak ciężko pracuje jeżdżąc tymi windami... > 30! raczej nie byłby w stanie nikt dać.... Proszę sobie policzyć. Nawet chyba wszyscy razem i łącznie w całej historii.
|
|
|  | | Przemek J. (3008 punktów) | > Właśnie dowiedziałem się, że Nergal jest ojcem chrzestnym
Gdzie się tego dowiedziałeś? Pod podanym linkiem nie umiem się tej informacji doszukać.
|
|
| |  | | maruda (5550 punktów) | > Pod podanym linkiem nie umiem się tej informacji doszukać.
Wywiad ma kilka stron, szukaj na drugiej.
Księża są satanistami bo ubierają się na czarno.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Przemek J. (3008 punktów) | Dzięki. Ikonka FB zakryła mi dostęp do kolejnych stron, musiałem się nakombinować, żeby móc na nie kliknąć. I jak tu lubić FB  Prawie cały artykuł, to logiczna całość, przemyślane poglądy itd. Aż tu nagle ten szok, człowiek, który walczy w kościołem wspiera go finansowo. Faktycznie nie umiem sobie tego logicznie w całość poskładać. Pozostałe jego wypowiedzi sugerują, że chyba jest świadom, tego co zrobił. Jak się kiedykolwiek nadarzy okazja, zapytam go o to dla zaspokojenia własnej ciekawości.
|
|
| | | |  | 2 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Myślę, że zrobił to, by sprawić przyjemność bratu, który zapewne jest katolikiem, skoro chrzcił dziecko. Ja go rozumiem. Gdyby moja ukochana siostra chciała ze mnie zrobić matkę chrzestną swoich dzieci, też bym pewnie się zgodziła. Też nie mam bierzmowania i pewnie trzeba byłoby to jakoś obejść. Ja nie siedzę w okopie ateizmu, tylko żyję między ludźmi, w tym między rodziną. Jeśli coś jest dla nich ważne, to ja to akceptuję i nie strzelam focha. Trochę to zabawne - ateista ojcem chrzestnym, ale co tam. Teraz nikt nie wymaga od rodziców chrzestnych, żeby wspomagali rodziców w katolickim wychowywaniu dzieci. Oni są od dawania prezentów
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Ronja (626 punktów) | >Myślę, że zrobił to, by sprawić przyjemność bratu, który zapewne jest katolikiem, skoro chrzcił dziecko. [...] >Trochę to zabawne - ateista ojcem chrzestnym, ale co tam.
Dla mnie to nie do przyjęcia. Nie chodzi o "okopy" tylko o cały sens tej zabawy. Jeśli byłabym katoliczką, to ostatnią osoba, jaką poprosiłabym o zostanie rodzicem chrzestnym, byłby mój brat publicznie deklarujący pogardę dla wartości chrześcijańskich, które "uwłaczają jego inteligencji" (cytat z pamięci). Ateista jako rodzic chrzestny to nie jest zabawne zjawisko. Dla mnie to jest zjawisko bardzo smutne, świadczące o bezrefleksyjności zarówno samego chrzestnego, jak też i rodziców dziecka. I takie chrzty dla przyjemności, śluby dla białej sukni i ukwieconej nawy, pogrzeby w poświęconej ziemi - to jest właśnie to, co podtrzymuje przy życiu ten mit o katolickiej większości.
|
|
|  | 3 na 3 | jark44 (619 punktów) | Okazał się po prostu takim "katolikiem" jak zdecydowana większość Polaków. Tak to właśnie się kręci. Polacy przecież w większości traktują KK jak hipermarket - idę, płacę i mam. Często też narzekają na wysokie ceny i złe traktowanie. KK to przecież największa korporacja w Polsce (i w niektórych częściach świata). Moja znajoma (biedna bigotka) w Cżęstochowie zapłaciła za mszę za swych bliskich zmarłych. Tłumaczyłem jej, że to blef i ci tam paulini nie będą dla niej specjalnie się modlić. Karteczki z intencjami gdzieś tam lądują (albo ich po prostu nie ma - inaczej wyobrażam sobie, że modlą się obok wielkiej skrzyni z tymi karteczkami) a dane paulinom pieniążki to po prostu zwykły inters. No ale ona uznała - dałam na intencję i to mi starcza. Każdy towar znajduje więc nabywcę...  Religię w Polsce traktuje się na zasadzie transakcji - jak w Starożytności - płacę bogu (a raczej szamanowi w spódnicy) i mam otrzymać (coś takiego mniej więcej). Katolik polski często zmienia kościół, do którego chodzi, bo gdzieś są lepsi  księża. Zmieniają tak samo jak ja stację benzynową jak jedna mi podpadnie. Stąd takie zjawiska - nie ma co się zastanawiać. Ludzie do marki się przyzwyczajają, a znak krzyża to chyba najlepiej rozpoznawalna w Polsce marka. brrrrrrrrrrrr
|
|
| |  | 3 na 3 | Przemek J. (3008 punktów) | > Okazał się po prostu takim "katolikiem" jak zdecydowana większość Polaków.
Właśnie, że nie. On jest świadom tego ile zła w Polsce kościół już wyrządził i jak bardzo stara się to kontynuować (z tym walczy na scenie). Większość (przynajmniej ta mi znana) po prostu nie zastanawia się nad tym co robi: "wszyscy tak robią to ja też". Mam nadzieję, że któregoś dnia się obudzą i przestaną to robić, gdy do nich dotrze, że bez tego świat trwa nadal i nawet jest przyjemniejszy bez chomąta wiary.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Ronja (626 punktów) | > > Okazał się po prostu takim "katolikiem" jak zdecydowana większość Polaków.> Właśnie, że nie. On jest świadom tego ile zła w Polsce kościół już wyrządził i jak bardzo stara się to kontynuować (z tym walczy na scenie).Na scenie walczy, a po zejściu ze sceny płaci księżom łapówki, żeby zostać tatusiem chrzestnym. Jakie to słodkie
|
|
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | > to JAKIM PRAWEM biskupi i politycy wypowiadają się za Polaków Mogą się tak spokojnie wypowiadać, bo choć stosujących się do katolickich zaleceń i praktykujących jest coraz mniej, to i tak głosują oni ciągle na polityków pro-kościelnych i dopóki nie będzie więcej w polityce takich, którzy otwarcie głoszą potrzebę rozdziału państwa i kościoła, to nic się nie zmieni. Zrzeszać się i zaznaczać obecność warto, bo może w końcu politycy zauważą, że głosy laickiego elektoratu mogą mieć swoją wagę.
|
|
5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | > Chodzi mi o niemal mityczną katolickość Polaków .To nie jest mit, tylko statystyka. > Otóż, zakładając, że w Polsce jest 95-97% katolików (mniej więcej takie dane znalazły się w badaniu CBOS, które jakiś czas temu "mignęło mi przed oczami"),Pokusiłam się o wyliczenie - ok. 88 % członków krk (obrządek łaciński); na pewno należy doliczyć Kościół Greckokatolicki - razem ponad 90%, nie jestem pewna, co z Neounickim i Ormiańskim. Dane za GUS 2011r. W badaniach przesiewowych trudno uzyskać próbę reprezentatywną. > Powody takiej a nie innej reotryki Kościoła i niektórych polityków są mniej lub bardziej do ogarnięcia, wywnioskowania. Bulwersuje mnie jednak, że, choćby w obliczu tych danych i ze zwykłego politycznego cynizmu i pragmatyzmu, żaden polityk albo partia nie przeciwstawia się stanowczo, a nie z podłogi w ostatnim rzędzie, jak SLD:> - bzdurnemu założeniu, o 90. kilku procentowej katolickiej masieLiczby mówią za siebie > - wtrącaniu się Kościoła do wszystkiego na mocy autoryzacji udzielonej im, chyba cudem, może telepatycznie, przez tę masę.Nie przez ludzi, tylko z boskiego namaszczenia mają takie prawo - to nie jest demokracja, tylko teokracja - system feudalny, w którym rzeczywistą władzę sprawują kapłani. Zgodnie z tą zasadą politycy, będący katolikami, są wasalami hierarchii kościelnej. A władzę nad wszystkimi katolikami ma papież. > Przecież jeśli mamy te 95% katolików, z czego praktykuje 41%, to w żaden sposób nie wychodzi większość społeczeństwa. Bo jak nazwać niepraktyujących?Każdy katolik do czasu oficjalnego wystąpienia z kościoła jest katolikiem (mentalnie często i po apostazie) Sondaże są nieistotne - nie ma znaczenia kwestia "utożsamiania się" z kościołem, ani tym bardziej stosowanie się do zasad w nim obowiązujących. Przeciętny obywatel - katolik nie ma nic do powiedzenia. > Kościół nie grzmi i nie potępia (większości Polskiego społeczeństwa) - bądź co bądź, swoich zgubionych owieczek, na zbawieniu których powinno mu tak zależeć?Istnieje milczący układ pomiędzy wiernymi, a hierarchią, co do wzajemnego przymykania oczu na łamanie zasad. Hierarchia krk ani nie stosuje PŚ, ani nie przestrzega wytycznych / nauk, które sama "głosi". Wierni mają w zamian instytucję spowiedzi, wprowadzoną niegdyś, jako źródło dodatkowej kontroli, pozorowaną pokutę (kilka formułek do odklepania) oraz komunię, która "gładzi grzechy". Gdyby katolicy musieli przestrzegać choćby 10% zasad, jak czynili to od początku protestanci, toby w pół roku żaden katolik tu się nie ostał. Poza tym nikomu tu nie zależy na zbawianiu, duża część wiernych też w to nie wierzy (ci, co wierzą raczej konwertują na inne wyznania chrześcijańskie). > Czy to jakiś "układ" polityczno biznesowy między politykami a Kościołem, zakodowany kulturowo strach przed księdzem/biskupem, czy jakaś nieznana choroba wirusowa ?Jw - poddańczy stosunek wasala do seniora; układ czysto polityczny
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | > Chodzi mi o niemal mityczną katolickość Polaków...Ta statystyczna katolickość przeszłaby ciężką próbę, gdyby wprowadzić deklarowany podatek kościelny, a zrezygnować z tacy i innych opłat. Byłoby chyba tak, jak opisał to Carl Sandburg w wierszu pod długim tytułem Bogaty polski chłop przeklina siostrę, która uciekła z dzikim człowiekiem: Cytat: ...Myślą tylko o pieniądzach; wyrzekają się kościoła, kiedy poczują gdzieś forsę. Rozmawiałem niedawno ze znajomym Polakiem, który kilkanaście lat temu wyjechał do Norwegii. On działa jeszcze w jakimś rachitycznym kółku różańcowym. Jego dzieci nie chcą już słyszeć o bozi. Specjalnie już go to nie martwi.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
2 na 2 |
 | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Swoją drogą jestem ciekaw wyników spisu powszechnego z czerwca, ktoś wie kiedy i gdzie będzie je można zobaczyć ? Na stronie GUS - mały rocznik statystyczny, sierpień 2011
|
|
 | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
> A przy okazji : prawie 1/3 wierzy w reinkarnację... tego już całkiem nie pojmuję, przecież z ambony tego nie głosząA co mają ogłosić z ambony? Żeby ci co nie wierzą w Boga, czy co nie wierzą w Przeistoczenie, czy ci co nie wierzą ... etc., etc... nie przychodzili dawać na tacę? Polska religijność jest intelektualnie kompletnie pusta, ludyczna, tradycyjna. Sprawy Boskie to tylko kanwa powyższych. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | | RadRado (1047 punktów) | Moje pytanie brzmi skąd w ogóle ta wiara w reinkarnację się u nas wzięła. Na pewno nie od nas  Na pewno nie z ambony. Udział hinduistów i buddystów wg mnie jest wątpliwy - nie sądzę, żeby mieli aż tak ogromne wpływy (1/3 społeczeństwa!) Poza tym jak już mnie zaczepiają jacyś to raczej mormoni i jehowi, a na w.w. nie natknąłem się nigdy.
|
|
| |  | | astrotaurus (12445 punktów) | > Moje pytanie brzmi skąd w ogóle ta wiara w reinkarnację się u nas wzięła.A czort wie, ale na pewno zjawisko to nie jest stałe, ale notuje duży wzrost w ostatnich latach (i to nie tylko u nas), więc ułatwiony przepływ informacji ma tu chyba znaczenie. Może ludziom coraz częściej banialuki o Niebie w Pozaczasie wydają się zbyt odjechane i wybierają przedłużone życie w znanym sobie i na pewno istniejącym środowisku Ziemi? Może religijność jest coraz bardziej powierzchowna i ludzie boją się piekła, więc reinkarnacją dają sobie szansę poprawy? 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | |  | | RadRado (1047 punktów) | "ludzie boją się piekła, więc reinkarnacją dają sobie szansę poprawy?" Tylko czy jeśli jakiś procent nie wierzy w część tego co im "młotkiem" wbijają do głowy na każdej mszy, to skąd wiara w to czego im nikt na siłę nie wciska? Czy tak bez indoktrynacji można po prostu uwierzyć w to co się chce? Bo ja na przykład bardzo bym sobie życzył reinkarnacji mojej skromnej osoby, a jakoś uwierzyć w to nie potrafię mimo szczerych chęci. Wydaje mi się, że samo 'chcieć' to może być trochę za mało. Chociaż... kto wie, widocznie innym to wystarczy. W każdym razie ciekawy fenomen.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | >"ludzie boją się piekła, więc reinkarnacją dają sobie szansę poprawy?" >Tylko czy jeśli jakiś procent nie wierzy w część tego co im "młotkiem" wbijają do głowy na każdej mszy, to skąd wiara w to czego im nikt na siłę nie wciska? >Czy tak bez indoktrynacji można po prostu uwierzyć w to co się chce? >Bo ja na przykład bardzo bym sobie życzył reinkarnacji mojej skromnej osoby, a jakoś uwierzyć w to nie potrafię mimo szczerych chęci. >Wydaje mi się, że samo 'chcieć' to może być trochę za mało. >Chociaż... kto wie, widocznie innym to wystarczy. W każdym razie ciekawy fenomen.
Wydaję mi się, że to właśnie pokłosie religijnej indoktrynacji - od małego "uczy się" ludzi wierzyć. Jest to widoczne, gdy stykają się z ateistami: "Ale jak to, to w nic nie wierzysz?" lub "To w co wierzysz?". Dla wielu niewyobrażalne jest w nic nie wierzyć. Od dziecka imputuje się ludziom ten schemat myślenia: "w coś wierzyć". Więc nawet, jeśli nie do końca "kupują" wiarę chrześcijańską, (zarazem nie mają o niej zbytniej wiedzy), to uzupełniają ją sobie; "Kościół mi się nie podoba, ale wierze w Boga i reinkarnację, astrologię, starochińską medycynę, uprawiam jogę (nie biorę całej filozofii, ale tylko ćwiczenia) etc. Obszar wiary, to dla wielu supermarket - biorą z szerokiej oferty wszelkich bzdur, to co im pasuje. Bo mają zakodowane, że "w coś wierzyć trzeba".
|
|
1 na 1 | jark44 (619 punktów) | Chciałbym poruszyć taki oto temat w kontekście głównego wątku. Kraje, które w okresie reformacji lub później oderwły się od łajna Watykańskiego, dziś stanowią najbardziej rozwinięte pod względem techologicznym państwa (Anglia, Francja, Holandia, Szwecja, Finlandia, no i w dużej części Niemcy i inne). Społeczeństwa są otwarte, religie nie mieszają na siłę ludziom ww głowie (szczególnie te instytucjonalne) - KWK Tam gdzie katolicy mają przewagę mamy do czynienia z "tąpnięciem" postepu cywilizacyjnego i kulturowego. Katole mówią o specjalnej misji Polski. Widzą to jednak przez przmat taki oto - zginiemy nawet jeśli trzeba będzie ratować Europę gdy "dzikie hordy ze wschodu najadą". Fałszywy i naiwny mesjanizm. Polska w takiej logice to "jedyna wierna córa Watykanu" - jedyna, która uratuje katolicyzm w Europie i "zeralizuje dzieło, misję św. Benedykta" - przywróci Europie katolicyzm. Inni - wyzwoleni od myślenia posłanniczego  - robią dla Europy to, że nie jest grajdołkiem w świecie. Jak to możliwe, że tak nieduże państwo jak Holandia czy Szwecja mają potencjał technologiczny na takim poziomie, że mogą produkować np. wysokozaawansowane produkty - łącznie z myśliwcami wojskowymi 5 generacji. Taki rozwój nie odbywa się z dnia na dzień. To proces, który kiedyś się zaczął. U nas nigdy się nie zacznie - bo myślenie katolików-polityków - stoi w sprzeczności z rozwojem. Najważniejsza  jest religia w szkole dla nich...  Szkoda
|
|
 | 1 na 1 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | >"Z Kościołem utożsamia się 55% obywateli Polski[11]. Propagowane przez Kościół naturalne planowanie rodziny stosuje 2% Polaków[6]. 60% polskich katolików akceptuje rozwód[10]. 14% Polaków sprzeciwia się aborcji[12], 17% zapłodnieniu pozaustrojowemu[13]. Ponad 70% mieszkańców RP akceptuje seks przedmałżeński[6]. Rokrocznie Polacy wydają 2 mld zł na usługi wróżek[14]. W 2011 roku do Kościoła zaufanie miało 66% obywateli, co oznacza, że spadło ono o 12% od 2004 roku[15]."
Co cytat z wikipedii podany na początku przez Miłosza. Rzekomo tylko 14% Polaków sprzeciwia się aborcji. Wszedłem w link mający być źródłem tej informacji, artykuł z "Newsweeka", gdzie przeczytałem:
"Społeczeństwo jest niemal równo podzielone w sprawie legalności przerywania ciąży - wynika z nowego sondażu CBOS. Za prawem do aborcji jest 45 proc. Polaków, przeciw - 50 proc.
Jak wynika z badań CBOS, wśród Polaków sprzeciwiających się prawu do aborcji co siódmy badany ( 14 proc.) jest za całkowitym zakazem przerywania ciąży. Wyjątki dopuszcza 36 proc. Wśród grupy deklarującej swoje poparcie dla aborcji 7 proc. uważa, że może ona być stosowana bez żadnych ograniczeń, a 38 proc. jest za wprowadzeniem pewnych regulacji."
|
|
|  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Co cytat z wikipedii podany na początku przez Miłosza. Rzekomo tylko 14% Polaków sprzeciwia się aborcji. Wszedłem w link mający być źródłem tej informacji, artykuł z "Newsweeka", gdzie przeczytałem:> "Społeczeństwo jest niemal równo podzielone w sprawie legalności przerywania ciąży - wynika z nowego sondażu CBOS. Za prawem do aborcji jest 45 proc. Polaków, przeciw - 50 proc.Jak wynika z badań CBOS, wśród Polaków sprzeciwiających się prawu do aborcji co siódmy badany ( 14 proc.) jest za całkowitym zakazem przerywania ciąży. Wyjątki dopuszcza 36 proc. Wśród grupy deklarującej swoje poparcie dla aborcji 7 proc. uważa, że może ona być stosowana bez żadnych ograniczeń, a 38 proc. jest za wprowadzeniem pewnych regulacji."Z przytoczonych danych wynika, że połowa przeciwników prawa do aborcji nie ma zdania, czy jest za dopuszczeniem wyjątków (36 % wśród Polaków sprzeciwiających się prawu do aborcji - czyli 50 % wszystkich) czy przeciw (14 % - jak poprzednio) - co wydaje się raczej dziwne; jednakowoż wśród ogółu Polaków zwolenników bezwzględnego zakazu aborcji jest ledwie 7 % (14 % z połowy). Łącznie zatem 93 % Polaków popiera (pod takimi czy innymi warunkami) Holokaust Nienarodzonych Dzieciaczków Kochanych Wypoczętych, czyli jest ekskomunikowanych latae sententiae z Kościoła Świętego Katolickiego  , a jak nie wierzysz, to się Terlikowskiego zapytaj, nnno  .
np. kabaret Jana Pietrzaka, autentycznie katolicki i patriotyczny jest wyraźnie dyskryminowany. (ks. prof. dr hab. Czesław Bartnik)
|
|
| |  | 1 na 1 | dorias (722 punktów) | > Z przytoczonych danych wynika, że połowa przeciwników prawa do aborcji nie ma zdania, czy jest za dopuszczeniem wyjątków (36 % wśród Polaków sprzeciwiających się prawu do aborcji - czyli 50 % wszystkich) czy przeciw (14 % - jak poprzednio) - co wydaje się raczej dziwne; jednakowoż wśród ogółu Polaków zwolenników bezwzględnego zakazu aborcji jest ledwie 7 % (14 % z połowy).> Łącznie zatem 93 % Polaków popiera (pod takimi czy innymi warunkami) Holokaust Nienarodzonych Dzieciaczków Kochanych Wypoczętych, czyli jest ekskomunikowanych latae sententiae z Kościoła Świętego Katolickiego , a jak nie wierzysz, to się Terlikowskiego zapytaj, nnno .Nie wiem skąd ty to wynalazłeś, ale mi to wygląda tak bezwzględnie za jest 7% przeciw 14% ludzi natomiast, 36%+38%=74% którzy mogą zgodzić się na aborcie pod pewnymi warunkami(nie określam ich) i 5% badanych ludzi nie ma zdania na ten temat. pokrętna twa logika w tym wypadku
|
|
| | |  | 1 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Nie wiem skąd ty to wynalazłeś,Wiem, że nie wiesz, wiem...  > ale mi to wygląda tak bezwzględnie za jest 7% przeciw 14% ludzi natomiast, 36%+38%=74% którzy mogą zgodzić się na aborcie pod pewnymi warunkami(nie określam ich) i 5% badanych ludzi nie ma zdania na ten temat.> pokrętna twa logika w tym wypadku Poproś kogoś, kto opanował już matematykę, tudzież czytanie ze zrozumieniem, na poziomie klas 1-3, by wytłumaczył Ci, co oznaczają zdania: Za prawem do aborcji jest 45 proc. Polaków, przeciw - 50 proc.Jak wynika z badań CBOS, wśród Polaków sprzeciwiających się prawu do aborcji co siódmy badany ( 14 proc.) jest za całkowitym zakazem przerywania ciąży. Wyjątki dopuszcza 36 proc.
Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
|
|
| | | |  | | dorias (722 punktów) | Zwracam Honor  nie mogę pisać po prostu na forum zaraz po wstaniu z łóżka  No to masz 14%za 74% pomiędzy 7%przeciw i 5% nie wypowiada się. Łączenie grup jest bezsensu gdyż w grupie 74% są osoby za i przeciw ale pod pewnymi warunkami. Grupa 5% nie może być brana pod żadną z tych za i przecież gdyż nie wiadomo, jakie zdanie maja a gdy ich zmusi się do udzielenia odpowiedzi nagle może okazać się że są przeciw.. Natomiast grupa 74% ludzi dopuszcza aborcje jako taką, ale nie bezwzględnie. Czyli 93% twoje to trochę naciągane jest mimo wszystko.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Czyli 93% twoje to trochę naciągane jest mimo wszystko.Nie. Tylko 14 % zwolenników zakazu aborcji (którzy stanowią 50 % ogółu Polaków) jest za zakazem bezwzględnym. Zatem (po odliczeniu 14 % z 50 % czyli 7 % ze 100 %) wychodzi, że 93 % ogółu za zakazem bezwzględnym nie jest. Czyli nie sprzeciwia się Złu, jakim jest Holokaust Wypoczętych, czyli z automatu, mocą samego Prawa, pozostaje poza Wspólnotą Kościoła Świętego - Terlikowski świadkiem  .
Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
|
|
| | | | | |  | | dorias (722 punktów) | > Nie. Tylko 14 % zwolenników zakazu aborcji (którzy stanowią 50 % ogółu Polaków) jest za zakazem bezwzględnym.> Zatem (po odliczeniu 14 % z 50 % czyli 7 % ze 100 %) wychodzi, że 93 % ogółu za zakazem bezwzględnym nie jest. Czyli nie sprzeciwia się Złu, jakim jest Holokaust Wypoczętych, czyli z automatu, mocą samego Prawa, pozostaje poza Wspólnotą Kościoła Świętego - Terlikowski świadkiem .Nie sprzeciwia się czyli co jest za? ale fakt racje masz
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Nie sprzeciwia się czyli co jest za?Pismo wypowiada się w tej sprawie tak, że z jednej strony: Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie (Mt 12, 30), a z drugiej: Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami (Mk 9, 40)... 
Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | dorias (722 punktów) | > >Nie sprzeciwia się czyli co jest za?> Pismo wypowiada się w tej sprawie tak, że z jednej strony: Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie (Mt 12, 30), a z drugiej: Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami (Mk 9, 40)...  I teraz bądź mądry i znajdź złoty środek na to  Cytaty trafne  masz plusika
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > masz plusika A dziękuję - wzajemnie  . Nawiasem: poniewczasie dostrzegłem, że w moją wypowiedź z 09:56: Cytat:(36 % wśród Polaków sprzeciwiających się prawu do aborcji - czyli 50 % wszystkich) niezamierzona dwuznaczność się wkradła. Liczbę 50 należy czytać jako pięćdziesięciu, nie jako pięćdziesiąt (co dawałoby efekt zupełnie absurdalny). Sorry - mea culpa.
Nie Francja jest ważna, lecz ludzkość oraz tryumf rozumu nad obłędem; nie ma zaś nic bardziej niedorzecznego, jak oddać życie za złudzenie. (Ernest Renan)
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dorias (722 punktów) | > >masz plusika > A dziękuję - wzajemnie .> Nawiasem: poniewczasie dostrzegłem, że w moją wypowiedź z 09:56:> Cytat:(36 % wśród Polaków sprzeciwiających się prawu do aborcji - czyli 50 % wszystkich) > niezamierzona dwuznaczność się wkradła. Liczbę 50 należy czytać jako pięćdziesięciu, nie jako pięćdziesiąt (co dawałoby efekt zupełnie absurdalny).> Sorry - mea culpa.ważne jest to że udało się to wyjaśnić wszystko bez zbędnych emocji
|
|
 | 3 na 3 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Ciekawe, jakie jest faktyczne przełożenie, także w sensie historycznym, tej zalezności między konkretnym odłamem a "poziomem". Mówię o tym, bo podobne wnioski wyraził, w którymś programie Makłowicz, (bądź co bądź historyk z wykształcenia) - mówił, że w takiej Anglii czy w Skandynawii (a więc dawniej "raczej" protestantckich krajach) jest nie do pomyślenia, to co chociażby w przez wiele lat katolickiej Francji - by w centrum miasta (Paryża) ludzie wyprowadzali psy i nie sprzątali po nich. I na nic się zdaje ciągłe podnoszenie mandatów. Jeśli dobrze pamiętam nie rozwinął tej myśli o tej zależności... ale chyba coś jest na rzeczy. W Polsce dochodzi jeszcze nieszczęsna historia, która nauczyła nas traktować publiczne jako niczyje, tudzież państwowe, też "nie moje" i w ogóle "be".
|
|
1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | A mnie zaskakuje, że skoro mniej niż co piąty polak jest przeciw aborcji, to jak to jest, że prawie połowa sejmu jest przeciwko aborcji!
Tak chyba procentuje kwietyzm wyborczy. Najbardziej gorliwie do wybierania władzy palą się zapaleni doktrynerzy, a nie ci którzy są spokojnie żyć. Tak przynajmniej to sobie tłumaczę. Bo jak inaczej ten paradoks wyjaśnić?
Jakkolwiek nie od dawna wiadomo, że większość "katolików" w naszym cudownym kraju żyje po swojemu tzn. wierzy na swój własny sposób. Żaden przeciętny człowiek nie będzie sobie robił "rozkminy" eschatologiczno-soteriologiczno-tanatologiczno-funerologicznej, tylko po najmniejszej linii oporu dla babci w święta do kościoła i wszyscy zadowoleni.
Polityczny katolik "co nie klęka przed księdzem" to tradycja sięgająca już starożytnej Grecji. Stagiryta pisał wprost, że dobry polityk musi się zadeklarować jako wierzący, ale nie bigota z własnym zdaniem, żeby przyciągnąć tych z każdej strony barykady. Jak widać utrzymywanie tego statusu quo jest pragmatyczne.
Dlatego zgadzam się z wszelkim uświadamianiem społeczeństwa i wszystkimi akcjami, które mają skłonić szarego człowieka do refleksji na ten temat.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 2 na 2 | piotr-As (3 punktów) | Witam ! W Polsca raczej nie dowiemy się ilu jest katolików, ilu wierzących , ilu chrześcian, itd. Nie warto się licytować bowiem wszelkie liczby czy wartości procentowe zawsze można sobie "ustawić" . Ja zrobiłem tak. Moja najbliższa rodzina: rodzice (2), siostra (1), jej dzieci (3) , ja , moje dzieci(3). Razem 10 osób. Co niedzielę do kościoła chodzą 3 osoby. Wyszło ,że praktykujących katolików jest 33%. Sześć osób nie wierzy w istnienie bogów jakichkolwiek. Tylko 1 człowiek ,(ja) mówię ,że jestem ateistą.
Jaki z tego wniosek ? Nie warto walczyć z jakimkolwiek wyznaniem. Religie odchodzą w zapomnienie same.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|