 |
Patriotyzm czym jest, skąd się bierze? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-06-2007 08:20 | Kornowski (835 punktów) | Patriotyzm czym jest, skąd się bierze? | Nie chodzi mi o patriotyzm lansowany np. przez tyranów w stylu "stulcie ryje i pracować, a nam dajcie spokojnie porządzić" ale raczej w stylu napoleońskim "Żołnierz będzie walczył długo i wytrwale za kawałek wstążki".
Generalnie ludzie tworzą państwa z podobnych, które skłaniają ich do budowy domów. Jednak czasami w wyniku jakichś wypaczeń staje się wręcz odwrotnie: to ludzie są dla państwa, a nie państwo dla nich.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Sander (68 punktów) | Prosty mechanizm. Jeśli będziesz wmawiać coś już od najmłodszych lat kolejnym pokoleniom ludzi, to w końcu uwierzą one iż jest to prawdą. Jeśli już w początkach edukacji mówi się dzieciom iż zaszczytem jest umrzeć za ojczyznę to w końcu dochodzimy do sytuacji gdzie pacyfista jest uważany za zdrajcę narodu na przykład. Czym innym jest patriotyzm wyrażony przez działanie na rzecz swojego narodu przez dąrzenie do polepszenia np. poziomu życia ludzi- to jest po prostu wywołane życzliwością taką samą, jak ta którą darzymy członków rodziny.
|
|
 | | Kornowski (835 punktów) | Niestety masz rację. Od najmłodszych lat karmi się nas kłamstwami o "oddziałach harcerskich zadających hitlerowcom dotkliwe straty" a potem dziwimy się, że nasz naród robi szturmy pod Samosierrą, ale w czasie pokoju nie potrafi normalnie funkcjonować. Dlatego musimy fabrykować sobie wrogów pod postacią "syjonistów", "lewactwa" "masonów" "układu" i czego tam jeszcze...
>dochodzimy do sytuacji gdzie pacyfista jest uważany za zdrajcę narodu na przykład.
To akurat dość popularne zjawisko. Pamiętam sytuację w USA przed atakiem na Irak, gdy wszelkie głosy rozsądku były zagłuszane sloganami "tchórz" "zdrajca" itp.
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | >Prosty mechanizm. >Jeśli będziesz wmawiać coś już od najmłodszych lat kolejnym pokoleniom ludzi, to w końcu uwierzą one iż jest to prawdą.
Ale w Polsce - niekoniecznie. Cechuje nas bowiem przekora. "Już od najmłodszych lat kolejnym pokoleniom ludzi" wmawiano, że socjalizm jest najwspanialszym ustrojem a CCCP najlepszym przyjacielem Polski a jednak już przy pierwszej okazji ludzie wypięli się i na ten ustrój i na przyjaciela. Również żaden polski polityk nie miał przez cały okres działalności tak złej prasy jak bracia Kaczyńscy. I co?
Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
|
|
|  | | Kornowski (835 punktów) | >Ale w Polsce - niekoniecznie. Cechuje nas bowiem przekora.
"Zakazany owoc smakuje najlepiej" - to przysłowie jest tak samo aktualne w Polsce, Australii jak i USA, gdyż rozumowanie trudnodostępne=cenne jest zapisane w ludzkim instynkcie.
Jednak przychyliłbym się do wersji, że "polska mentalność" jest owocem wieloletniego lansowania wzorców typu "na nic dziewka, na nic dobytek kiedy ojczyzna w potrzebie" zamiast "mądrością i pracą narody się bogacą"
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | >>Ale w Polsce - niekoniecznie. Cechuje nas bowiem przekora. >"Zakazany owoc smakuje najlepiej" - to przysłowie jest tak samo aktualne w Polsce, Australii jak i USA, gdyż rozumowanie trudnodostępne=cenne jest zapisane w ludzkim instynkcie.
Chyba zartujesz? Tłumaczenie upadku socjalizmu (a tym bardziej sukcesu Kaczyńskich) syndromem "zakazanego owocu" jest naprawdę zbyt naciągane.
>"mądrością i pracą narody się bogacą"
Zmieniłeś "oszczędnością" na "mądrością" i dewiza straciła sens. O ile bowiem można kogoś skłonić do pracy i oszczędzania, o tyle do mądrości nie można. Jeżeli ktoś jest głupi to nie zmądrzeje, choćbyś go nie wiem jak przekonywał.
Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
|
|
| | |  | | Kornowski (835 punktów) | >Tłumaczenie upadku socjalizmu (a tym bardziej sukcesu Kaczyńskich) syndromem "zakazanego owocu" jest naprawdę zbyt naciągane.
Że co??? Im coś jest trudniej dostępne, tym bardziej jest to pożądane. Nie wiem jak wytłumaczenie tej reguły ma się do obalania komunizmu czy sukcesu "Kaczorów"
>Zmieniłeś "oszczędnością" na "mądrością" i dewiza straciła sens.
Oba przysłowia mają zbliżoną popularność. Jest wiele przysłów odwołujących się do mądrości, którym jakoś nie przeszkadza to, że faktycznie nie da się nikogo do mądrości zmusić.
|
|
| waldmarc | Co daje patriotyzm zwykłemu człowiekowi? Otóż nic, co najwyżej kłopoty. Patriotyzm to idea wymyślona przez polityków w XIX w. po to, by skłonić ludzi do poświęceń dla ojczyzny, czyli faktycznie dla rządzących. Usłużni historycy dopisali natychmiast wielowiekowe "wspaniałe" historie narodów, żeby łatwiej i przyjemniej było umierać za coś tak rzekomo wspaniałego i wielowiekowego. Mniejsza z tym, że sama koncepcja państwa narodowego powstała też dopiero w XIX w.
Dlatego nie jestem patriotą. Nie mam erekcji podczas słuchania Mazurka Dąbrowskiego, nie podnieca mnie biało-czerwony totem. Nie mam też zamiaru poświęcać się dla Kaczyńskich, Giertychów, Leppera, Rydzyka i reszty tej zgrai. Nie czuję żadnej więzi z tymi panami, podobnie jak np. z dresiarzami spod bloku. To, że urodziłem się w tym samym kraju co oni, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Czuję za to więź z ludźmi światłymi i kulturalnymi bez względu na ich pochodzenie.
|
|
 | | enfant (64444 punktów) | Całuję w mózg za tę wypowiedź! Wielki +
|
|
 | | Totus (1201 punktów) | >Czuję za to więź z ludźmi światłymi i kulturalnymi bez względu na ich pochodzenie.
Gdyby Ci ludzie zebrali się w stowarzyszenie i rosnąca ich populacja stworzyła Państwo o formacie będącym pochodną ich (a w tym Twojej!) kultury i oświecenia, różniące się od znanych nam dzisiaj - Czy chciałbyś być członkiem tego Państwa?
Czy szanowałbyś otaczając okresowo należytą powagą wszystko co je symbolizuje?
Czy wydałbyś prawo uczestnictwa w nim obywatelom tworzącym dziś koalicję rządzącą oraz elektoratowi tychże?
Czy, gdybyś był władny o tym decydować, mogli by w Twoim państwie zamieszkać np. na północy muzułmanie i zbudować sobie meczet a na południu judaiści i zbudować sobie synagogę?
Czy mógłbyś spokojnie patrzeć jak głoszą poglądy o wyższości swojej wiary nad Twoją syntezą Twojej kultury i oświecenia?
Co jednoczy ludzi światłych i kulturalnych? Co ich symbolizuje w godle, fladze, w hymnie? .
|
|
|  | | Patty Matheson (2087 punktów) | > Gdyby Ci ludzie zebrali się w stowarzyszenie i rosnąca ich populacja stworzyła Państwo> o formacie będącym pochodną ich (a w tym Twojej!) kultury i oświecenia, różniące się od znanych nam dzisiaj - Czy chciałbyś być członkiem tego Państwa?Gdyby babcia miała wąsy...  Nie można stworzyć państwa zbierając podobnych ludzi. Państo to złożona struktura i żeby było samowystarczalne, potrzebuje różnych ludzi. Poza tym na Ziemi już nie ma miejsca na nowe państwo
|
|
 | | APawłowski (1150 punktów) | Może to i racja, może patriotyzm jest. Jest w rzeczywistości związany z samym sobą, rodziną, miejscem w bezpośredniej bliskości a nie z narodem. Zmuszenie człowieka do poświęceń czy narażania swoich dóbr z życiem włącznie, faktycznie musi być poparte niezłymi argumentami, najczęściej jest to wredna indoktrynacja z wykorzystaniem istniejących animozji, religii lub społecznie funkcjonujących "prawd", w sumie jednak nie jest to założenie racjonalne. Faktycznie ciężko mówić o zasadności patriotyzmu, jednak patriotyzm funkcjonuje w najlepsze, więc czy warto go tłamsić skoro sprawdza sie w jakimś stopniu jako opium mas? Sam umrze spokojnie wraz z globalizacją.
|
|
|  | Michał St. Kiewicz (11 punktów) (zablokowany) | >Faktycznie ciężko mówić o zasadności patriotyzmu, jednak patriotyzm funkcjonuje w najlepsze, więc czy warto go tłamsić skoro sprawdza sie w jakimś stopniu jako opium mas?<
Dzięki patriotyzmowi wiele populacji przeżyło. Dzięki brakowi patriotyzmu wiele populacji zaginęło. To "opium mas" jest w wielu przypadkach warunkiem "być albo nie być". Ponieważ nieobecni (zarżnięci) racji nie mają - patriotyzm żyjących wygrał.
>Sam umrze spokojnie wraz z globalizacją.<
Hehehe, optymista. "Wszyscy ludzie będą braćmi" to sprawdza się w sielankach. Życie to walka, konkurencja, współzawodnictwo, tworzenie się organizacji, plemion, narodów, państw. By zlikwidować partiotyzm i inne grupowanie się ludzi, musisz najpierw zamienić ludzi na cyborgi.
|
|
| |  | | APawłowski (1150 punktów) | Odnoszę zatem wrażenie że patriotyzm jest bardziej narzędziem niż uczuciem. Jeszcze jeden element taktyki na przeżycie bez względu na walory, byle tylko przeżyć. Trochę to smutne. Wolał bym patriotyzm postrzegać jako moje własne uczucie determinujące mnie osobiście do pewnych działań a nie jako element perfidnie wykorzystywany przez rządzących w celu osiągnięcia ich marzeń lub urojeń.
|
|
| | |  | Michał St. Kiewicz (11 punktów) (zablokowany) | >Odnoszę zatem wrażenie że patriotyzm jest bardziej narzędziem niż uczuciem. Jeszcze jeden element taktyki na przezycie<
Ano tak - ale dla samego przeżycia nie jest istotne, czy patriotyzm jest instynktowny (zapisany w genach), czy sterowany (wynikający z przemyslanej indoktrynacji). A nawet lepiej, gdy jest instynktowny - wtedy nadmiar samców (wojny najczęściej wybuchały wtedy, gdy był głód wynikajacy z nadmiaru ludzi i niedomiaru żywności) ochoczo idzie się tłuc z wrogim plemieniem, instynktownie wyżej ceniąc dobro swojej populacji od indywidualnego przeżycia, niż gdy zmusza się wojaków do walki wbrew ich woli.
|
|
| | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | Z wojennym patriotyzmem też się zmieniło w międzyczasie. Pewien kombatant kiedyś wspominał, że do walki, nawet żołnierze Armii Czerwonej szli nie z okrzykiem "za rodinu, za Stalinu" a częściej "k..wa mać"
|
|
von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | Ciekawe czy mówilibyście w ten sposób gdyby ktoś napadł na wasz kraj. Gdyby przykładowo Rosja próbowała zrobić z waszą Polską to co z Czeczenią. Co zrobilibyście? Mielibyście za przeproszeniem swoich rodaków w d****? Patriotyzm to ważna sprawa, bez tej cechy naród straci swą rożsamość i zginie. Ja nie jestem Polakiem, tylko Niemcem i uważam sie za patriotę. Nie mówię tu oczywiście o patriotyźmie w wydaniu wymienionych powyżej panów Kaczyńskiego i Giertycha.
A syjoniści, lewacy i kultura Muli Kulti to wielkie niebezpieczeństwo dla całej Europy.
|
|
 | | enfant (64444 punktów) | > Patriotyzm to ważna sprawa, bez tej cechy naród straci swą rożsamość i zginie.Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm. Błyskotliwa uwaga.  > Ja nie jestem Polakiem, tylko Niemcem i uważam sie za patriotę. Nie mówię tu oczywiście o patriotyźmie w wydaniu wymienionych powyżej panów Kaczyńskiego i Giertycha.A ja nie widzę różnicy między patriotyzmem takim, a innym, jeśli chodzi o poziom nonsensu. > A syjoniści, lewacy i kultura Muli Kulti to wielkie niebezpieczeństwo dla całej Europy.Zagrożeniem są tacy nacjonaliści, jak ty. Jakie widzisz zagrożenie ze strony multikulturalizmu (bo "syjonistów i lewaków" z litości pominę)? Tylko nie kręć się wokół własnego tyłka z odpowiedzią, iż multikulturalizm jest zły, bo powoduje multikulturalizm.
|
|
|  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | > >Patriotyzm to ważna sprawa, bez tej cechy naród straci swą rożsamość i zginie.> Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm. Błyskotliwa uwaga.  Naucz się czytać z zrozumieniem. Patriotyzm i tożsamość narodu to rzeczy odmienne. Naród by istnieć musi mieć swą historię, tradycję. Nie chciałbyś mieć swej Ojczyzny? Marzy ci się anarchia? > >A syjoniści, lewacy i kultura Muli Kulti to wielkie niebezpieczeństwo dla całej Europy.> Zagrożeniem są tacy nacjonaliści, jak ty. Jakie widzisz zagrożenie ze strony multikulturalizmu (bo "syjonistów i lewaków" z litości pominę)? Tylko nie kręć się wokół własnego tyłka z odpowiedzią, iż multikulturalizm jest zły, bo powoduje multikulturalizm.Zagrożeniem są emigranci, którzy z Europy robią syf. Jeśli tego nie widzisz to radzę kupić okulary albo pojechać do Francji albo Anglii. Byłeś tam kiedyś? Chyba nie. Tworzenie gett, zamieszki w Francji są przykładem co stanie się z Europą jeśli nadal będzie wyznawać kulturę Multi Kulti. A nacjonaliści tacy jak ja starają się chronić swój kraj, który kochają przed takimi ludźmi jak ty, którzy ojczyznę mają głęboko w d****
|
|
| |  | | enfant (64444 punktów) | > >>Patriotyzm to ważna sprawa, bez tej cechy naród straci swą rożsamość i zginie.> >Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm. Błyskotliwa uwaga.  > Naucz się czytać z zrozumieniem. Patriotyzm i tożsamość narodu to rzeczy odmienne.Tożsamość narodowa to poczucie odrębności wobec innych narodów, a patriotyzm to umiłowanie tej odrębności. To cała różnica. > Naród by istnieć musi mieć swą historię, tradycję. Nie chciałbyś mieć swej Ojczyzny? Marzy ci się anarchia?Nie mam ojczyzny. Żyję w biednym i beznadziejnym pod wieloma względami państwie i nie czuję żadnych więzi emocjonalnych z zalanym Józiem. > Zagrożeniem są emigranci, którzy z Europy robią syf. Jeśli tego nie widzisz to radzę kupić okulary albo pojechać do Francji albo Anglii. Byłeś tam kiedyś? Chyba nie. Tworzenie gett, zamieszki w Francji są przykładem co stanie się z Europą jeśli nadal będzie wyznawać kulturę Multi Kulti.To nieco szerszy problem. Zresztą często ci przyjezdni stwarzają problemy właśnie dlatego, iż są takimi patriotami, jak ty i czują pogardę do aktualnie zamieszkiwanego kraju. > A nacjonaliści tacy jak ja starają się chronić swój kraj, który kochają przed takimi ludźmi jak ty, którzy ojczyznę mają głęboko w d****No i to źle o tobie świadczy, że kochasz coś zupełnie abstrakcyjnego i bez sensu. Ja kocham ciekawych, mądrych, dobrych ludzi i nie obchodzi mnie ich krew.
|
|
| | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | > >>>Patriotyzm to ważna sprawa, bez tej cechy naród straci swą rożsamość i zginie.> >>Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm. Błyskotliwa uwaga.  > >Naucz się czytać z zrozumieniem. Patriotyzm i tożsamość narodu to rzeczy odmienne.> Tożsamość narodowa to poczucie odrębności wobec innych narodów, a patriotyzm to umiłowanie tej odrębności. To cała różnica.DUża różnica, której piprzednio nie zrozumiałeś. > >Naród by istnieć musi mieć swą historię, tradycję. Nie chciałbyś mieć swej Ojczyzny? Marzy ci się anarchia?> Nie mam ojczyzny. Żyję w biednym i beznadziejnym pod wieloma względami państwie i nie czuję żadnych więzi emocjonalnych z zalanym Józiem.To co tu robisz? Wyjedź stad bo ośmieszasz ten kraj. > >Zagrożeniem są emigranci, którzy z Europy robią syf. Jeśli tego nie widzisz to radzę kupić okulary albo pojechać do Francji albo Anglii. Byłeś tam kiedyś? Chyba nie. Tworzenie gett, zamieszki w Francji są przykładem co stanie się z Europą jeśli nadal będzie wyznawać kulturę Multi Kulti.> To nieco szerszy problem. Zresztą często ci przyjezdni stwarzają problemy właśnie dlatego, iż są takimi patriotami, jak ty i czują pogardę do aktualnie zamieszkiwanego kraju.Jeśli kiedykolwiek wyjechałbym gdzieś tymczasowo pracować to traktowałbym kraj z szacunkiem, akceptował lokalne zwyczaje a nie ustalał własny ład. > >A nacjonaliści tacy jak ja starają się chronić swój kraj, który kochają przed takimi ludźmi jak ty, którzy ojczyznę mają głęboko w d****> No i to źle o tobie świadczy, że kochasz coś zupełnie abstrakcyjnego i bez sensu. Ja kocham ciekawych, mądrych, dobrych ludzi i nie obchodzi mnie ich krew.> Ojczyzna jest dla ciebie bez sensu? Gratuluje temu kto cię tak wychował... Kochaj sobie emigrantów, tylko pamiętaj żeby sprawdzić zawsze portfel czy cie nie okradli. Żal mi takich ludzi jak ty. DO patriotyzmu nie da się nikogo zachęcić. ALbo jesteś patriotą albo....
|
|
| | | |  | | enfant (64444 punktów) | >>Tożsamość narodowa to poczucie odrębności wobec innych narodów, a patriotyzm to umiłowanie tej odrębności. To cała różnica. >DUża różnica, której piprzednio nie zrozumiałeś.
Prawie zerowa różnica. Twoje zdanie brzmiało jak: "Bez umiłowania odrębności naród traci poczucie odrębności." Niby logiczne, ale co za bełkot.
>>Nie mam ojczyzny. Żyję w biednym i beznadziejnym pod wieloma względami państwie i nie czuję żadnych więzi emocjonalnych z zalanym Józiem. >To co tu robisz? Wyjedź stad bo ośmieszasz ten kraj.
Nie wyjadę. Nigdzie nie będę się czuł jak w ojczyźnie, bo nie uznaję takich śmiesznych abstrakcji. Czy to znaczy, że mam się zabić?
>>To nieco szerszy problem. Zresztą często ci przyjezdni stwarzają problemy właśnie dlatego, iż są takimi patriotami, jak ty i czują pogardę do aktualnie zamieszkiwanego kraju. >Jeśli kiedykolwiek wyjechałbym gdzieś tymczasowo pracować to traktowałbym kraj z szacunkiem, akceptował lokalne zwyczaje a nie ustalał własny ład.
No i chwała tobie. Zachowałbyś się jak człowiek, a nie Polak, czy inny narodowiec.
>>No i to źle o tobie świadczy, że kochasz coś zupełnie abstrakcyjnego i bez sensu. Ja kocham ciekawych, mądrych, dobrych ludzi i nie obchodzi mnie ich krew. >Ojczyzna jest dla ciebie bez sensu? Gratuluje temu kto cię tak wychował... Kochaj sobie emigrantów, tylko pamiętaj żeby sprawdzić zawsze portfel czy cie nie okradli.
No ja również gratuluję, że nie udało mu się narzucić mi takich nonsensownych pogladów, jakie ty posiadasz.
>Żal mi takich ludzi jak ty. DO patriotyzmu nie da się nikogo zachęcić. ALbo jesteś patriotą albo....
... albo rozsądnym człowiekiem, który nie dzieli ludzi, ze względu na miejsce urodzenia.
|
|
| | | |  | | Kornowski (835 punktów) | >To co tu robisz? Wyjedź stad bo ośmieszasz ten kraj
Jestem przekonany, że jedna osoba potrafiąca zdobyć się na krytycyzm, jest zawsze pożyteczniejsza od tej bijącej bezkrytycznie brawo. Oczywiście pod warunkiem, że ta krytyka jest konstruktywna, a nie działa na zasadzie "bo nie"
|
|
| | | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | >Ojczyzna jest dla ciebie bez sensu? Gratuluje temu kto cię tak wychował... Kochaj sobie emigrantów, tylko pamiętaj żeby sprawdzić zawsze portfel czy cie nie okradli.
A na Zachodzie to o Polakach mówi się, że kradną. Zabawne, że wówczas każdy dumny Polak się obrusza, ale już we własnym kraju, jak obrażają cudzoziemców, to nikt palcem nie kiwnie. A dlaczego? Bo Polacy nie kradną, a inni jak najbardziej! To nie patriotyzm, tylko nacjonalizm i ksenofobia. Pięknie dziękuję. Nie kradnie "Koreańczyk" czy "Polak"; kradnie "człowiek". Ja sprawdzam portfel jak widzę podejrzanych ludzi - rodaków [statystycznie najczęściej się zdarza], a nie mam takiego odruchu, jak słyszę obcy język w okolicy.
|
|
| | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >>Ojczyzna jest dla ciebie bez sensu? Gratuluje temu kto cię tak wychował... Kochaj sobie emigrantów, tylko pamiętaj żeby sprawdzić zawsze portfel czy cie nie okradli. >A na Zachodzie to o Polakach mówi się, że kradną. Zabawne, że wówczas każdy dumny Polak się obrusza, ale już we własnym kraju, jak obrażają cudzoziemców, to nikt palcem nie kiwnie. A dlaczego? Bo Polacy nie kradną, a inni jak najbardziej! >To nie patriotyzm, tylko nacjonalizm i ksenofobia. Pięknie dziękuję. >Nie kradnie "Koreańczyk" czy "Polak"; kradnie "człowiek". Ja sprawdzam portfel jak widzę podejrzanych ludzi - rodaków [statystycznie najczęściej się zdarza], a nie mam takiego odruchu, jak słyszę obcy język w okolicy.
Ja Polakiem nie jestem, więc mówienie o mnie "dumny Polak" jest nietrafione. Cyganie jakoś częściej niż inne nacje wyciągają łapy do cudzych kieszeni. I nie jest to moja odosobniona opinia... Zna ktoś Cygana co uczciwie pracuje? Ja jakoś nie. I nikt z ludzi, których znam.
|
|
| | | | | |  | | Kornowski (835 punktów) | >Zna ktoś Cygana co uczciwie pracuje? Ja jakoś nie. I nikt z ludzi, których znam.
A widział ktoś z forumowiczów prawdziwego Cygana? Ja jakoś nie. I nikt z ludzi, których znam.
|
|
| | | | | | |  | Michał Satanislawkiewicz (18 punktów) (zablokowany) |
>A widział ktoś z forumowiczów prawdziwego Cygana?<
Ja widuję mniej więcej co tydzień. Bo to chorowity narodek - od chlania wódy i niezdrowego żarcia najczęściej cierpią na marskość wątroby. Badając Cygana po 40-stce rozpoczynam szukanie dolnego brzegu wątroby w prawym dole biodrowym.
Nie pracują, potwierdzam. Żyją pasozytniczo z zasiłków i/lub kradną.
|
|
| | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >>Zna ktoś Cygana co uczciwie pracuje? Ja jakoś nie. I nikt z ludzi, których znam. >A widział ktoś z forumowiczów prawdziwego Cygana? Ja jakoś nie. I nikt z ludzi, których znam.
Widziałem ich nie raz. I naprawdę w większości kradną, żebrzą i nie lubią Polaków... Mają pedofilskie zwyczaje brania sobie za żon małych dziewczynek. Do tego nie posyłają swoich dzieci do szkół pod pretekstem "rasizmu Polaków"
|
|
| | | | | | | |  | | Kornowski (835 punktów) | Jako racjonalista nie mogę przyjąć argumentów typu: "to widać".
Tym niemniej byłbym głupcem, gdybym zaprzeczał, że branie ślubów w wieku, gdy dziecko powinno się uczyć w szkole musi negatywnie wpłynąć tak na intelekt jak i predyspozycje zawodowe.
Nie mogę również zgodzić się na gloryfikację podobną do tej, której doczekiwali się rozbójnicy w stylu "zabierał bogatym dawał biednym".
|
|
| | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >Jako racjonalista nie mogę przyjąć argumentów typu: "to widać". >Tym niemniej byłbym głupcem, gdybym zaprzeczał, że branie ślubów w wieku, gdy dziecko powinno się uczyć w szkole musi negatywnie wpłynąć tak na intelekt jak i predyspozycje zawodowe. >Nie mogę również zgodzić się na gloryfikację podobną do tej, której doczekiwali się rozbójnicy w stylu "zabierał bogatym dawał biednym". >
Część Cygan wierzy w bajce o Cyganie, który ukradł gwoździe od krzyża Jezusa.
|
|
| | |  | Michał St. Kiewicz (11 punktów) (zablokowany) |
>No i to źle o tobie świadczy, że kochasz coś zupełnie abstrakcyjnego i bez sensu. Ja kocham ciekawych, mądrych, dobrych ludzi i nie obchodzi mnie ich krew.<
No to ja mam takie pytanie: czemu tylko ludzi? Skoro wspólnota genów zupełnie nie jest dla ciebie istotna, to czemu nie kochasz komputerów z mądrymi, ciekawymi programami?
Ja uważam inaczej, gdyż dla mnie wspólnota krwi własnie jest najważniejsza. I dlatego mój brat jest mi bliższy od innego Polaka, Polak od Zyda, Żyd od Murzyna, Murzyn od szympansa, szympans od sarny, sarna żółwia, żółw od komputera.
I własnie dlatego, gdyby ktoś mnie torturami zmusił do wybrania, kogo mam zrzucić ze skały, to jako pierwszy poleciał by komputer, a ostatni mój brat, choćby nawet ten brat był nieciekawym typem. Ty byś oszczędził komputer z mądrym programem?
|
|
| | | |  | | enfant (64444 punktów) | >>No i to źle o tobie świadczy, że kochasz coś zupełnie abstrakcyjnego i bez sensu. Ja kocham ciekawych, mądrych, dobrych ludzi i nie obchodzi mnie ich krew.< >No to ja mam takie pytanie: czemu tylko ludzi? Skoro wspólnota genów zupełnie nie jest dla ciebie istotna, to czemu nie kochasz komputerów z mądrymi, ciekawymi programami?
Bo mam w zwyczaju nie darzyć miłością rzeczy nieożywionych. Żal mi ciebie, jeśli kochasz ludzi tylko za wspólne geny. Szczególnie żal mi twojej "partnerki".
>Ja uważam inaczej, gdyż dla mnie wspólnota krwi własnie jest najważniejsza. >I dlatego mój brat jest mi bliższy od innego Polaka, Polak od Zyda, Żyd od Murzyna, Murzyn od szympansa, szympans od sarny, sarna od komputera.
Nie jesteś w stu procentach Polakiem. To wszystko tak się wymieszało, że nie ma sensu mówić o wspólnej krwi. Jest nas 40 milionów w Polsce i kochasz proporcjonalnie do "polskości" w krwi? O czym my tu rozmawiamy w ogóle. To jest żałosne.
>I własnie dlatego, gdyby ktoś mnie torturami zmusił do wybrania, kogo mam zrzucić ze skały, to jako pierwszy poleciał by komputer, a ostatni mój brat, choćby nawet ten brat był nieciekawym typem.
Rozumiem, że razem z komputerem poleciałby obcokrajowiec? W każdym razie na pewno najpierw zrzuciłbyś obcego cudzoziemca, niż obcego Polaka, choćby ten pierwszy był aktualnie i potencjalnie uczciwszy, mądrzejszy i kochający życie. Ja bym wybrał tego, dla kogo ta śmierć byłaby większą stratą i czyja śmierć byłaby większą stratą dla innych. Twoja zaś decyzja wydaje mi się straszną.
>Ty byś oszczędził komputer z mądrym programem?
Ile ty masz lat? To porównanie każe mi już trzeci raz sprawdzić, czy na pewno piszę na Racjonaliście.
|
|
| | | | |  | Michał St. Kiewicz (11 punktów) (zablokowany) |
> Bo mam w zwyczaju nie darzyć miłością rzeczy nieożywionych.<A to czemu? Przeciez ożywione od nieożywionego różni się obecnością działających genów - czyli kłamiesz, gdy twierdzisz, że "wspólnota krwi" jest dla ciebie nieistotna... > Żal mi ciebie, jeśli kochasz ludzi tylko za wspólne geny. Szczególnie żal mi twojej "partnerki".<Niepotrzebnie - partnerka też wybrała wspólne geny - czyli będąc wysoką blondynką wybrała wysokiego blondyna - czyli mnie. Za to strasznie mnie ciekawi twoja partnerka - skoro "wspólnota krwi" jest dla ciebie nieistotna - może sypiasz z szympansicą? Co ona na to?  > Nie jesteś w stu procentach Polakiem. To wszystko tak się wymieszało, że nie ma sensu mówić o wspólnej krwi. Jest nas 40 milionów w Polsce i kochasz proporcjonalnie do "polskości" w krwi?<Nie pisałem o preferowaniu wyłącznie 100% Polaków - dałem ci przykład, że im ktoś jest mi bliższy genetycznie, tym bardziej go preferuję. Czyli bliższy jest mi Polak z ojca i matki Polki, niz majacy tylko polska matkę. Reszte wyliczanki przeczytaj z mojego poprzedniego postu. > Rozumiem, że razem z komputerem poleciałby obcokrajowiec? W każdym razie na pewno najpierw zrzuciłbyś obcego cudzoziemca, niż obcego Polaka<Nie razem z komputerem, tylko po komputerze. Napisałem jasno, przykro mi, że nie rozumiesz. > Ile ty masz lat?<Wystarczająco dużo, by nabijać się z twjego toku "rozumowania"
|
|
| | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >Bo mam w zwyczaju nie darzyć miłością rzeczy nieożywionych.<> A to czemu? Przeciez ożywione od nieożywionego różni się obecnością działających genów - czyli kłamiesz, gdy twierdzisz, że "wspólnota krwi" jest dla ciebie nieistotna...Człowiek od komputera różni się też tym, że ma nogi. Czy z tego wynika, że obecność nóg jest dla mnie kluczowym czynnikiem budzącym miłość? Albo się nabijasz z własnych przekonań albo jest z tobą jeszcze gorzej. > >Żal mi ciebie, jeśli kochasz ludzi tylko za wspólne geny. Szczególnie żal mi twojej "partnerki".<> Niepotrzebnie - partnerka też wybrała wspólne geny - czyli będąc wysoką blondynką wybrała wysokiego blondyna - czyli mnie.> Za to strasznie mnie ciekawi twoja partnerka - skoro "wspólnota krwi" jest dla ciebie nieistotna - może sypiasz z szympansicą? Co ona na to?  Nie, wolę komputer. Dobry jest. Tylko ostatnio chyba udaje orgazmy. > >Nie jesteś w stu procentach Polakiem. To wszystko tak się wymieszało, że nie ma sensu mówić o wspólnej krwi. Jest nas 40 milionów w Polsce i kochasz proporcjonalnie do "polskości" w krwi?<> Nie pisałem o preferowaniu wyłącznie 100% Polaków - dałem ci przykład, że im ktoś jest mi bliższy genetycznie, tym bardziej go preferuję. Czyli bliższy jest mi Polak z ojca i matki Polki, niz majacy tylko polska matkę. Reszte wyliczanki przeczytaj z mojego poprzedniego postu.No właśnie piszę powyżej o takim śmiesznym rozumowaniu i kochaniu według proporcji "polskości". Dobrze, że odpisujesz w tym wątku. Skutecznie ośmieszasz patriotyczny punkt widzenia. > >Rozumiem, że razem z komputerem poleciałby obcokrajowiec? W każdym razie na pewno najpierw zrzuciłbyś obcego cudzoziemca, niż obcego Polaka<> Nie razem z komputerem, tylko po komputerze. Napisałem jasno, przykro mi, że nie rozumiesz.Tak, ale przed Polakiem, jaki by nie był. Okropne. > >Ile ty masz lat?<> Wystarczająco dużo, by nabijać się z twjego toku "rozumowania"Mniej więcej tak, jak ja mogę się nabijać z Hawkinga, czy Einsteina.
|
|
| | | | | | |  | Michał St. Kiewicz (11 punktów) (zablokowany) |
> Człowiek od komputera różni się też tym, że ma nogi. Czy z tego wynika, że obecność nóg jest dla mnie kluczowym czynnikiem budzącym miłość?<A cholera cię wie, czemu nie preferujesz wspólnoty genów. Ty odpowiedz. > Nie, wolę komputer. Dobry jest. Tylko ostatnio chyba udaje orgazmy.<Spraw sobie nowocześniejszy model  > No właśnie piszę powyżej o takim śmiesznym rozumowaniu i kochaniu według proporcji "polskości".<Co w tym śmiesznego? Moje kryteria sa spójne, konsekwentne i logiczne, a twoje prowokują do kpin - a to miłość z komputerem, a to kopulowanie z szympansicą ... > Tak, ale przed Polakiem, jaki by nie był. Okropne.<Według twojego toku rozumowania "okropne" jest, że w naszym Kodeksie Karnym za roztrzaskanie komputera nie idzie się do więzienia, a za "roztrzaskanie" człowieka - i owszem? Śmieszny jesteś coraz bardziej  > Mniej więcej tak, jak ja mogę się nabijać z Hawkinga, czy Einsteina.<Cierpisz dodatkowo na mania gradiosa?
|
|
| | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >Człowiek od komputera różni się też tym, że ma nogi. Czy z tego wynika, że obecność nóg jest dla mnie kluczowym czynnikiem budzącym miłość?<> A cholera cię wie, czemu nie preferujesz wspólnoty genów. Ty odpowiedz.To ty mi odpowiedz, czemu miałbym preferować. Po twojej stronie leży ciężar obrony tego dziwactwa. > >Nie, wolę komputer. Dobry jest. Tylko ostatnio chyba udaje orgazmy.<> Spraw sobie nowocześniejszy model  Będzie jeszcze sprytniejszy i w ogóle nie będę wiedział, czy udaje. > >No właśnie piszę powyżej o takim śmiesznym rozumowaniu i kochaniu według proporcji "polskości".<> Co w tym śmiesznego?> Moje kryteria sa spójne, konsekwentne i logiczne, a twoje prowokują do kpin - a to miłość z komputerem, a to kopulowanie z szympansicą ...No jak ja sobie wymyślę, że czuję więź z ludźmi w okularach, to też będzie to spójne i konsekwentne, ale czy rozsądne? > >Tak, ale przed Polakiem, jaki by nie był. Okropne.<> Według twojego toku rozumowania "okropne" jest, że w naszym Kodeksie Karnym za roztrazskanie komputera nie idzie się do więzienia, a za "roztrzaskanie" człowieka - i owszem. Śmieszny jesteś  Nie mówię o żadnym komputerze, tylko o obcokrajowcu i Polaku. Widzę, że unikasz tego zagadnienia, jak tylko potrafisz. > >Mniej więcej tak, jak ja mogę się nabijać z Hawkinga, czy Einsteina.<> Cierpisz dodatkowo na mania gradiosa?Nie wiem nawet, co to jest. O mania grandiosa słyszałem, ale o tym nie. Tak przy okazji, czy ty przypadkiem nie zostałeś zbanowany?
|
|
| | | | | | | | |  | Michał St. Kiewicz (11 punktów) (zablokowany) |
> To ty mi odpowiedz, czemu miałbym preferować. Po twojej stronie leży ciężar obrony tego dziwactwa.<Bo widzisz, mój nieuświadomiony przyjacielu - z komputerem się nie rozmnożysz. Z szympansicą też nie - choć w twoim przypadku nie jestem tak do końca pewien  > No jak ja sobie wymyślę, że czuję więź z ludźmi w okularach, to też będzie to spójne i konsekwentne, ale czy rozsądne?<Kosekwentne i spójne też nie, bo okulary można załozyć, a chwilę później je zdjąć. > Nie mówię o żadnym komputerze, tylko o obcokrajowcu i Polaku.<Aha - czyli ty byś w podobnej sytuacji najpierw losował, kogo zrzucić w przepaść - swoja matkę (wspólnota genów), czy jakiegoś obcego ci Murzyna? Chrzanić można różne dyrdymałki, ale większość ludzi w realu wybiera wspólnotę genów i oszczędza matkę. Zakładam jednak, że wbrew twej politpoprawnej zakłamanej gadce nie jesteś zwyrodniałym synem - i ten Murzyn jest ci mniej bliski od bliżej spokrewnionej z tobą matki. > O mania grandiosa słyszałem, ale o tym nie.<Dziękuję za usługi korektorskie i wyłapywanie niewklepania jednego klawisza. Nawet ty możesz się do czegoś przydać  > Tak przy okazji, czy ty przypadkiem nie zostałeś zbanowany?Poważnie? Nie zauważyłem
|
|
| | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | Nie będę tu atakował twoich "argumentów", bo jako zablokowany nie masz jak się obronić. Podziękuję tylko na koniec za brawurowe ośmieszenie idei patriotyzmu, jakiego nie byłbym w stanie sam sformułować. Twoje polemiki z żartami o szympansicach i komputerach oraz unikanie rzeczowej argumentacji przyczyniły się wielce do kompromitacji twojej strony barykady. Niewykluczone zresztą, że powrócisz, by kontynuować zbijanie dyskusji o dobrym obcokrajowcu i złym Polaku na tory matko-murzyńskie. Na mnie już nie licz. Ja już dość plusików zgarnąłem na tej dyskusji. Jestem syty.
|
|
| | | | | | | | | | |  | Michał Satanislawkiewicz (18 punktów) (zablokowany) | > Nie będę tu atakował twoich "argumentów"<Tak krawiec kraje, jak mu materii staje, a dyskutent argumentuje, jak mu szarych komórek nie brakuje  > bo jako zablokowany nie masz jak się obronić.<Bez przesady, aż tak źle nie jest  A poza tym - twe dobre samopoczucie wynika z kompletnego niezrozumienia. Odnoszę wrażenie, że mówiłem do chełbi modrej. Ona też nie potrafi dać żadnych argumentów, Pozdrawiam, i udanych łowów parzydełkami na plankton życzę
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | Tylko ja dawałem argumenty, a ty wolałeś żartować o szympansach. Zresztą każdy uczciwy obserwator tak by to ocenił, nawet patrioci. Tak poza tym, to masz kawał tupetu zakładając co 5 minut nowe konto. Zamiast odsiedzieć tę tygodniową karę, prosisz się o definitywne odebranie możliwości powrotu.
|
|
| | | | | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | > Przeciez ożywione od nieożywionego różni się obecnością działających genów - czyli kłamiesz, gdy twierdzisz, że "wspólnota krwi" jest dla ciebie nieistotna...Nie warto utożsamiać "ożywionego" z czymś, z czym mamy wspólnotę krwi. Ożywione są drzewa, bakterie i hodowle tkankowe. Czujesz z nimi jakąś więź? Nie twierdzę, że nie można, sama kocham przyrodę. Poza pająkami. I nie widzę nic złego w kochaniu komputera bądź innych rzeczy nieożywionych, nawet bardziej niż braci naszych najmniejszych. > Za to strasznie mnie ciekawi twoja partnerka - skoro "wspólnota krwi" jest dla ciebie nieistotna - może sypiasz z szympansicą? Co ona na to?  Nie czaję tego toku rozumowania. Czy więź genetyczna implikuje według Ciebie stosunki intymne? Cóż zatem jedna szympansica wobec 40 milionów Polaków  Ale może zainteresuje Cię wiadomość, że masz aż 97% wspólnego genomu z szympansem, a tylko 50% z własnym ojcem...
|
|
| | | | | | |  | Michał Satanislawkiewicz (18 punktów) (zablokowany) |
> Nie warto utożsamiać "ożywionego" z czymś, z czym mamy wspólnotę krwi. Ożywione są drzewa, bakterie i hodowle tkankowe. Czujesz z nimi jakąś więź?<Z drzewami i bakteriami? Żyć bez nich bym nie mógł - zatem nie tyle czuję, co jako człowiek rozumny rozumiem więź z nimi. > I nie widzę nic złego w kochaniu komputera bądź innych rzeczy nieożywionych<A kochaj sobie nawet hałdę żużlu, ale jak wyżej postawisz żużel nad swego brata, to powiem, żeś świr i chyba niewielu zaprzeczy. > Nie czaję tego toku rozumowania. Czy więź genetyczna implikuje według Ciebie stosunki intymne?<Tak. Jak uważasz inaczej, to jako człowiek postępowy sam zapładniaj lochy i krowy  > Ale może zainteresuje Cię wiadomość, że masz aż 97% wspólnego genomu z szympansem, a tylko 50% z własnym ojcem...<Z szympansem 98,4%. Z własnym ojcem grubo ponad 99.
|
|
| | | |  | | Kornowski (835 punktów) | > No to ja mam takie pytanie: czemu tylko ludzi? Skoro wspólnota genów zupełnie nie jest dla ciebie istotnaCzyli przykładowo Czesi są innym gatunkiem niż Polacy i można ich rozpoznać po trzech rękach  Wiedz, że ale Różnica genetyczna między dwoma Polakami jest statystycznie identyczna jak różnica między Polakiem a jakimkolwiek innym mieszkańcem takiej samej strefy klimatycznej. Uściślam, że nie mówimy o ludności napływowej.
|
|
|  | | Ocykan (3528 punktów) | >>Patriotyzm to ważna sprawa, bez tej cechy naród straci swą rożsamość i zginie. >Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm.
Twój komentarz ma się nijak do kometnowanej kwestii, wskazuje na całkowte jej niezrozumienie. Czyżby Twój nick należało traktować jako samokrytyczny nomen omen ?
Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
|
|
| |  | | enfant (64444 punktów) | >>>Patriotyzm to ważna sprawa, bez tej cechy naród straci swą rożsamość i zginie. >>Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm. >Twój komentarz ma się nijak do kometnowanej kwestii, wskazuje na całkowte jej niezrozumienie. Czyżby Twój nick należało traktować jako samokrytyczny nomen omen ?
Jak już pisałem: "Tożsamość narodowa to poczucie odrębności wobec innych narodów, a patriotyzm to umiłowanie tej odrębności. To cała różnica." Jeśli ktoś pisze bzdury, to von Kalckstein, a nie ja. Wytłumacz zatem proszę nieco jaśniej, o co ci chodzi. Może przy okazji spróbuj zachęcić mnie do idei patriotyzmu, której w istocie nie rozumiem.
|
|
| | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >Jeśli ktoś pisze bzdury, to von Kalckstein, a nie ja. Wytłumacz zatem proszę nieco jaśniej, o co ci chodzi.
Nawet, jeżeli uznać, że on pisze bzdury, to Twoja ich krytyka jest co najmniej niecelna. On napisał bowiem: >>>>Patriotyzm to ważna sprawa, bez tej cechy naród straci swą tożsamość i zginie. Na co Ty: >>>Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm . Albo zatem, w sposób nieuprawniony, przypisałeś polemiście utożsamianie patriotyzmu i tożsamości , albo sam tych pojęć nie rozróżniasz. A one nie są równoznaczne, choć pierwsze jest źródłem i warunkiem drugiego.
>Może przy okazji spróbuj zachęcić mnie do idei patriotyzmu, której w istocie nie rozumiem.
W istocie. Skoro bowiem uważasz, że do idei patriotyzmu można "zachęcić" jak nie przymierzając do kupna jakiegoś towaru, to o czym (i z kim) tu dyskutować?
Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
|
|
| | | |  | | enfant (64444 punktów) | >>Jeśli ktoś pisze bzdury, to von Kalckstein, a nie ja. Wytłumacz zatem proszę nieco jaśniej, o co ci chodzi. >Nawet, jeżeli uznać, że on pisze bzdury, to Twoja ich krytyka jest co najmniej niecelna. On napisał bowiem: >>>>>Patriotyzm to ważna sprawa, bez tej cechy naród straci swą tożsamość i zginie. >Na co Ty: >>>>Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm . >Albo zatem, w sposób nieuprawniony, przypisałeś polemiście utożsamianie patriotyzmu i tożsamości , albo sam tych pojęć nie rozróżniasz. A one nie są równoznaczne, choć pierwsze jest źródłem i warunkiem drugiego.
Już odpowiedziałem na ten zarzut w tym wątku. Faktycznie, ironiczne zdanie: "Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm", powinienem był sformułować tak: "Rzeczywiście, człowiek pozbawiony umiłowania odrębności, pozbawiony jest poczucia odrębności". Jednak czy takie zdanie mniej uderzałoby w argumentację von Kalcksteina? Takie zdanie byłoby logiczne, ale wciąż bełkotliwe i, jak zasugerowałem, mało błyskotliwe.
>>Może przy okazji spróbuj zachęcić mnie do idei patriotyzmu, której w istocie nie rozumiem. >W istocie. Skoro bowiem uważasz, że do idei patriotyzmu można "zachęcić" jak nie przymierzając do kupna jakiegoś towaru, to o czym (i z kim) tu dyskutować?
Ależ oczywiście, że można przekonywać do idei. Placownik podjął próbę. Czemu więc wyskakujesz z towarowym porównaniem? Zupełnie to niecelne. Choć zauważyłem już nieraz, że lubujesz się w takich pseudointelektualnych mgiełkach.
|
|
| | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | > Faktycznie, ironiczne zdanie: "Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm", powinienem był sformułować tak: "Rzeczywiście, człowiek pozbawiony umiłowania odrębności, pozbawiony jest poczucia odrębności".Nie. Powinieneś był sformułować je tak: "Rzeczywiście, człowiek pozbawiony umiłowania ojczyzny, pozbawiony jest poczucia odrębności". Takie zdanie byłoby logiczne i absolutnie nie bełkotliwe, ale oczywiście nie uderzałoby w argumentację Kalcksteina. Tobie natomiast chodzi o uderzenie w jego argumentację. A że kosztem logiki? No cóż, coś musiałeś poświęcić. > Ależ oczywiście, że można przekonywać do idei. Placownik podjął próbę.On Cię zakwalifikował jako przypadek rokujący poprawę, ja - jako beznadziejny. > Czemu więc wyskakujesz z towarowym porównaniem? Zupełnie to niecelne.To Twoja opinia. > zauważyłem już nieraz, że lubujesz się w takich pseudointelektualnych mgiełkach.Zauważeniem czuję się zaszczycony. Ja zauważyłem Cię dopiero przy okazji tego wątku. Wybacz.  Żeby mieć prawo zarzucać komuś pseudointelektualizm trzeba samemu być wysokiej klasy intelektualistą. Jednakże takie osoby nie korzystają z tego prawa, gdyż prawdziwego intelektualistę cechuje na ogół również umiar i delikatność. Natomiast osoby niepewne klasy swego intelektu, a przy tym niezbyt uprzejme, są skłonne przypisywać jego brak innym.
"Antykaczystom" pod rozwagę: Ci, którzy nie uczestniczyli w sprawowaniu władzy, często uczestniczą w jej upadku. Spadający wóz porywa w przepaść zaprzężone doń konie.
|
|
| | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >Faktycznie, ironiczne zdanie: "Rzeczywiście, człowiek pozbawiony patriotyzmu traci patriotyzm", powinienem był sformułować tak: "Rzeczywiście, człowiek pozbawiony umiłowania odrębności, pozbawiony jest poczucia odrębności".> Nie. Powinieneś był sformułować je tak:> "Rzeczywiście, człowiek pozbawiony umiłowania ojczyzny, pozbawiony jest poczucia odrębności". Takie zdanie byłoby logiczne i absolutnie nie bełkotliwe, ale oczywiście nie uderzałoby w argumentację Kalcksteina. Tobie natomiast chodzi o uderzenie w jego argumentację. A że kosztem logiki? No cóż, coś musiałeś poświęcić.Oczywiście, że jest bełkotliwe. Jest logiczne, ale zupełnie niczego nie wnosi, niczego nie udowadnia w tej dyskusji. Tak jakbym bronił człowieka stwierdzeniem, iż posiada ręce. > >Ależ oczywiście, że można przekonywać do idei. Placownik podjął próbę.> On Cię zakwalifikował jako przypadek rokujący poprawę, ja - jako beznadziejny.I ty chyba masz rację, bo nie wydaje mi się, żebym mógł zostać patriotą. Aż tak źle ze mną nie jest. > >Czemu więc wyskakujesz z towarowym porównaniem? Zupełnie to niecelne.> To Twoja opinia.Tak? A ja myślałem, że twoja.  > >zauważyłem już nieraz, że lubujesz się w takich pseudointelektualnych mgiełkach.> Zauważeniem czuję się zaszczycony. Ja zauważyłem Cię dopiero przy okazji tego wątku. Wybacz. I co to ma niby udowadniać, poza tym, że ty ciągle wypisujesz jakieś irracjonalne banialuki, a ja jestem mało aktywny od dłuższego czasu? > Żeby mieć prawo zarzucać komuś pseudointelektualizm trzeba samemu być wysokiej klasy intelektualistą. Jednakże takie osoby nie korzystają z tego prawa, gdyż prawdziwego intelektualistę cechuje na ogół również umiar i delikatność. Natomiast osoby niepewne klasy swego intelektu, a przy tym niezbyt uprzejme, są skłonne przypisywać jego brak innym.Znowu bzdura. Nie trzeba być intelektualistą, by widzieć zapędy pseudointelektualne i ubieranie bzdur w piękne szaty. Tak samo jak nie trzeba być dobrym piłkarzem, by ocenić, że polska reprezentacja jest relatywnie słaba. Ale jak zwykle wolisz rzucić jakąś zadymką udającą mądrą myśl, schemacikiem.
|
|
| | | | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | .....
|
|
| | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | Spokojnie, nie musisz się nad sobą użalać. Być może, w przeciwieństwie do Kalcksteina i Michsiewichałkowskiego, ciebie da się jeszcze odratować. Może zamiast tego, poratuj dobre imię patriotyzmu przed rasistami, którzy go sobie zawłaszczają w tym wątku.
|
|
| | | | | | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | ....
|
|
| | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | ....
|
|
| | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) | No, to sobie pogadaliscie!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >No, to sobie pogadaliscie!
Właściwie to czuje się tak jakbym prowadził monolog:D:D
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | >>No, to sobie pogadaliscie! >Właściwie to czuje się tak jakbym prowadził monolog:D:D
Bo prowadzisz. Ja piszę konkretnie, a ty masz to wiadomo gdzie i gadasz swoje do siebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >>>No, to sobie pogadaliscie! >>Właściwie to czuje się tak jakbym prowadził monolog:D:D >Bo prowadzisz. Ja piszę konkretnie, a ty masz to wiadomo gdzie i gadasz swoje do siebie.
Piszesz konkretnie? Chyba gadasz trzy po trzy, nie odpowiadając na moje argumenty bo albo brak ci wiedzy, alno nie chcesz się do końca ośmieszyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | >Piszesz konkretnie? Chyba gadasz trzy po trzy, nie odpowiadając na moje argumenty bo albo brak ci wiedzy, alno nie chcesz się do końca ośmieszyć.
Kończę tę wymianę. Jeśli chcesz, to odpowiedz na ten post. Skoro musisz być ostatni, choćby pisząc bzdury.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >>Piszesz konkretnie? Chyba gadasz trzy po trzy, nie odpowiadając na moje argumenty bo albo brak ci wiedzy, alno nie chcesz się do końca ośmieszyć. >Kończę tę wymianę. Jeśli chcesz, to odpowiedz na ten post. Skoro musisz być ostatni, choćby pisząc bzdury.
DObra kończę - masz jakieś argumenty na równość ras?
Pewnie nie odpowiesz i ci sie nie dziwie.
|
|
| | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >Spokojnie, nie musisz się nad sobą użalać. Być może, w przeciwieństwie do Kalcksteina i Michsiewichałkowskiego, ciebie da się jeszcze odratować. >Może zamiast tego, poratuj dobre imię patriotyzmu przed rasistami, którzy go sobie zawłaszczają w tym wątku.
Najpierw doucz się kto to jest rasista smyku.
|
|
| | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | >>Spokojnie, nie musisz się nad sobą użalać. Być może, w przeciwieństwie do Kalcksteina i Michsiewichałkowskiego, ciebie da się jeszcze odratować. >>Może zamiast tego, poratuj dobre imię patriotyzmu przed rasistami, którzy go sobie zawłaszczają w tym wątku. >Najpierw doucz się kto to jest rasista smyku.
Specjalnie dla ciebie przeczytałem w Wikipedii i różnych słownikach. Wszystko się zgadza, rasisto.
|
|
| | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >>>Spokojnie, nie musisz się nad sobą użalać. Być może, w przeciwieństwie do Kalcksteina i Michsiewichałkowskiego, ciebie da się jeszcze odratować. >>>Może zamiast tego, poratuj dobre imię patriotyzmu przed rasistami, którzy go sobie zawłaszczają w tym wątku. >>Najpierw doucz się kto to jest rasista smyku. >Specjalnie dla ciebie przeczytałem w Wikipedii i różnych słownikach. Wszystko się zgadza, rasisto.
Ja nie twierdzę, że rasy są gorsze. Są po prostu nierówne. Po raz kolejny się ośmieszyłeś smyku.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | Kończę bezowocną dyskusję z tobą. Przeczytaj sobie swoje posty. Mam nadzieję, że czytelnicy przeczytali i ocenią.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >Kończę bezowocną dyskusję z tobą. Przeczytaj sobie swoje posty. Mam nadzieję, że czytelnicy przeczytali i ocenią.
Bezowocną bo nie masz żadnych argumentów i właściwie prowadziłem monolog. Cóż są ludzie zaślepieni propagandą i potrafiący trzeźwo spojrzeć na świat...
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
enfant:Może przy okazji spróbuj zachęcić mnie do idei patriotyzmu, której w istocie nie rozumiem. Dobrym punktem wyjścia mogłoby być uznanie "poczucia odrębności wobec innych narodów" za wartość godną ochrony. Przez analogię do puli genetycznej można by mówić o puli memetycznej. Dążenie do utrzymania jej różnorodności, a wyraża się ona między innymi poprzez wielość kultur narodowych, powinno leżeć w interesie wszystkich. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | | enfant (64444 punktów) | > enfant:Może przy okazji spróbuj zachęcić mnie do idei patriotyzmu, której w istocie nie rozumiem. > placownik: Dobrym punktem wyjścia mogłoby być uznanie "poczucia odrębności wobec innych narodów" za wartość godną ochrony. Przez analogię do puli genetycznej można by mówić o puli memetycznej. Dążenie do utrzymania jej różnorodności, a wyraża się ona między innymi poprzez wielość kultur narodowych, powinno leżeć w interesie wszystkich. Jeśli mówisz o poziomie kulturowym, to oczywiście warto utrzymywać, to co cenne i jedyne w swoim rodzaju. Jednak, nie powiedziałbym tego samego na temat dbałości o "czystość krwi". A zdaje się, że na tym polega patriotyzm narodowy. O pulę genetyczną chodzi Kalcksteinom.
|
|
| | | | |  | | placownik (17853 punktów) | enfant:Jednak, nie powiedziałbym tego samego na temat dbałości o "czystość krwi". A zdaje się, że na tym polega patriotyzm narodowy. Dbałość o "czystość krwi" jako podstawa patriotyzmu narodowego to kompletna bzdura. Narody nie powstają w łóżku, a tym bardziej pod krzakiem. Ciebie chyba nie muszę co do tego przekonywać. A Kalcksteiny jak się trochę zastanowią też chyba dojdą do podobnego wniosku, jeśli mają choć trochę oleju w głowie. Odnoszę wrażenie, że większość osób traktujących patriotyzm podejrzliwie, uważa że pielęgnowanie odrębności narodowych prowadzi prędzej czy później do wzajemnego wyrzynania się. Takie niebezpieczeństwo zawsze istnieje, ale nie uważam, aby nie można było tego uniknąć. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > enfant:Jednak, nie powiedziałbym tego samego na temat dbałości o "czystość krwi". A zdaje się, że na tym polega patriotyzm narodowy. placownik: Dbałość o "czystość krwi" jako podstawa patriotyzmu narodowego to kompletna bzdura. Narody nie powstają w łóżku, a tym bardziej pod krzakiem. Ciebie chyba nie muszę co do tego przekonywać. A Kalcksteiny jak się trochę zastanowią też chyba dojdą do podobnego wniosku, jeśli mają choć trochę oleju w głowie. Dobrze widzisz, co Kalcksteiny wypisują. placownik: Odnoszę wrażenie, że większość osób traktujących patriotyzm podejrzliwie, uważa że pielęgnowanie odrębności narodowych prowadzi prędzej czy później do wzajemnego wyrzynania się. Takie niebezpieczeństwo zawsze istnieje, ale nie uważam, aby nie można było tego uniknąć. Ale nawet jeśli nie dojdzie, to nie widzę sensu w obdarzaniu kogoś specjalnym uczuciem, tylko dlatego, że mieszka w tym samym kraju.
|
|
| | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | > >enfant:Jednak, nie powiedziałbym tego samego na temat dbałości o "czystość krwi". A zdaje się, że na tym polega patriotyzm narodowy. > placownik: Dbałość o "czystość krwi" jako podstawa patriotyzmu narodowego to kompletna bzdura. Narody nie powstają w łóżku, a tym bardziej pod krzakiem. Ciebie chyba nie muszę co do tego przekonywać. A Kalcksteiny jak się trochę zastanowią też chyba dojdą do podobnego wniosku, jeśli mają choć trochę oleju w głowie. > Dobrze widzisz, co Kalcksteiny wypisują.Z tego co wiem jestem na razie w jednej osobie. Czyżby frustracja z powodu ośmieszenia się z powodu niezrozumienia kwestii patriotyzmu i tożsamości? Czy dbanie o czystość rasy jest grzechem?
|
|
| | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | von Kalckstein:Z tego co wiem jestem na razie w jednej osobie. Czyżby frustracja z powodu ośmieszenia się z powodu niezrozumienia kwestii patriotyzmu i tożsamości? Na razie ośmieszasz się tylko ty i Mistankiesławiczichał, czy jak on tam teraz ma. W ogóle nie odpowiadacie na pytania, albo podajecie jakieś nacjonalistyczne dogmaty, których oczywiście nie rozumiem. von Kalckstein:Czy dbanie o czystość rasy jest grzechem? Raczej nonsensem i wyrazem ksenofobii.
|
|
| | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | > von Kalckstein:Z tego co wiem jestem na razie w jednej osobie. Czyżby frustracja z powodu ośmieszenia się z powodu niezrozumienia kwestii patriotyzmu i tożsamości? > Na razie ośmieszasz się tylko ty i Mistankiesławiczichał, czy jak on tam teraz ma. W ogóle nie odpowiadacie na pytania, albo podajecie jakieś nacjonalistyczne dogmaty, których oczywiście nie rozumiem.Na razie to ty się ośmieszyłeś wspomnianym wyżej niezrozumieniem i pozowaniem na inteligenta. Uważasz, że rasy są równe? I na jakie pytania nie odpowiadamy? Ja odpowiadam na wszystkie, druga sprawa, że ty nie pytasz, tylko dajesz ten politycznie poprawny bełkot. > von Kalckstein:Czy dbanie o czystość rasy jest grzechem? > Raczej nonsensem i wyrazem ksenofobii.Radzę poczytać coś o rasach(z neutralnej literatury) oraz dokonaniach rasy białej i czarnej oraz zrób porównanie.
|
|
| | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >Na razie ośmieszasz się tylko ty i Mistankiesławiczichał, czy jak on tam teraz ma. W ogóle nie odpowiadacie na pytania, albo podajecie jakieś nacjonalistyczne dogmaty, których oczywiście nie rozumiem.> Na razie to ty się ośmieszyłeś wspomnianym wyżej niezrozumieniem i pozowaniem na inteligenta. Uważasz, że rasy są równe? I na jakie pytania nie odpowiadamy? Ja odpowiadam na wszystkie, druga sprawa, że ty nie pytasz, tylko dajesz ten politycznie poprawny bełkot.Ja na nikogo nie pozuję. Jedynie staram się pokazać ci, kto tu bełkocze. > >von Kalckstein:Czy dbanie o czystość rasy jest grzechem? > >Raczej nonsensem i wyrazem ksenofobii.> Radzę poczytać coś o rasach(z neutralnej literatury) oraz dokonaniach rasy białej i czarnej oraz zrób porównanie.Uuu, najzwyklejszy rasista. Ocykan, wystaw lepszą reprezentację, bo to się robi niesmaczne.
|
|
| | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | > >>Na razie ośmieszasz się tylko ty i Mistankiesławiczichał, czy jak on tam teraz ma. W ogóle nie odpowiadacie na pytania, albo podajecie jakieś nacjonalistyczne dogmaty, których oczywiście nie rozumiem.> >Na razie to ty się ośmieszyłeś wspomnianym wyżej niezrozumieniem i pozowaniem na inteligenta. Uważasz, że rasy są równe? I na jakie pytania nie odpowiadamy? Ja odpowiadam na wszystkie, druga sprawa, że ty nie pytasz, tylko dajesz ten politycznie poprawny bełkot.> Ja na nikogo nie pozuję. Jedynie staram się pokazać ci, kto tu bełkocze.Już to pokazałeś - ty tu bełkoczesz, a na dodatek nie masz zadnych argumentów. > >>von Kalckstein:Czy dbanie o czystość rasy jest grzechem? > >>Raczej nonsensem i wyrazem ksenofobii.> >Radzę poczytać coś o rasach(z neutralnej literatury) oraz dokonaniach rasy białej i czarnej oraz zrób porównanie.> Uuu, najzwyklejszy rasista. Ocykan, wystaw lepszą reprezentację, bo to się robi niesmaczne.> Rasista? Człowieku weź jakieś pigułki i poczytaj czym jest rasizm. Różnice pomiędzy rasą czarna i białą są tak widoczne, ze tylko idiota lub fanatyk, może twierdzić, że rasy są równe. Tkwij w swoim zaślepieniu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >Ja na nikogo nie pozuję. Jedynie staram się pokazać ci, kto tu bełkocze.> Już to pokazałeś - ty tu bełkoczesz, a na dodatek nie masz zadnych argumentów.Proponuję zawiesić dyskusję nad tym wątkiem.  > >Uuu, najzwyklejszy rasista. Ocykan, wystaw lepszą reprezentację, bo to się robi niesmaczne.> >Rasista? Człowieku weź jakieś pigułki i poczytaj czym jest rasizm. Różnice pomiędzy rasą czarna i białą są tak widoczne, ze tylko idiota lub fanatyk, może twierdzić, że rasy są równe.Powyższa wypowiedź zaprowadziła mnie sprintem do ubikacji. Na szczęście zdążyłem. Otóż: WIKIPEDIA:
Rasizm, dyskryminacja rasowa (z fr. le racisme od la race - ród, rasa, grupa spokrewnionych) - ideologia oraz wypływające z niej zachowania przyjmujące założenie wyższości niektórych ras ludzi nad innymi.
Teraz cytat z Kalcksteina, von oczywiście: von Kalckstein:Rasista? Człowieku weź jakieś pigułki i poczytaj czym jest rasizm. Różnice pomiędzy rasą czarna i białą są tak widoczne, ze tylko idiota lub fanatyk, może twierdzić, że rasy są równe. Nie jesteś rasistą?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | > >>Ja na nikogo nie pozuję. Jedynie staram się pokazać ci, kto tu bełkocze.> >Już to pokazałeś - ty tu bełkoczesz, a na dodatek nie masz zadnych argumentów.> Proponuję zawiesić dyskusję nad tym wątkiem.  > >>Uuu, najzwyklejszy rasista. Ocykan, wystaw lepszą reprezentację, bo to się robi niesmaczne.> >>Rasista? Człowieku weź jakieś pigułki i poczytaj czym jest rasizm. Różnice pomiędzy rasą czarna i białą są tak widoczne, ze tylko idiota lub fanatyk, może twierdzić, że rasy są równe.> Powyższa wypowiedź zaprowadziła mnie sprintem do ubikacji. Na szczęście zdążyłem.> Otóż:> WIKIPEDIA: >Rasizm, dyskryminacja rasowa (z fr. le racisme od la race - ród, rasa, grupa spokrewnionych) - ideologia oraz wypływające z niej zachowania przyjmujące założenie wyższości niektórych ras ludzi nad innymi.
> Teraz cytat z Kalcksteina, von oczywiście:> von Kalckstein:Rasista? Człowieku weź jakieś pigułki i poczytaj czym jest rasizm. Różnice pomiędzy rasą czarna i białą są tak widoczne, ze tylko idiota lub fanatyk, może twierdzić, że rasy są równe. > Nie jesteś rasistą? Nie - choć przez takich jak ty jestem tak nazywany. Ja nie twierdzę, że Murzyn jest gorszy, ja twierdzę, że rasa czarna jest nam nierówna pod względem cywilizacyjnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | > >Nie jesteś rasistą? > Nie - choć przez takich jak ty jestem tak nazywany. Ja nie twierdzę, że Murzyn jest gorszy, ja twierdzę, że rasa czarna jest nam nierówna pod względem cywilizacyjnym.No, ale tę różnicę widzisz widocznie na poziomie genów, skoro dbasz o "czystość ras" (bo od tego wyszliśmy). Skoro tak, to uważasz, że Murzyn jest gorszy. Więc jesteś rasistą, definicja jest jedna. Nie ośmieszaj się już.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | > >>Nie jesteś rasistą? > >Nie - choć przez takich jak ty jestem tak nazywany. Ja nie twierdzę, że Murzyn jest gorszy, ja twierdzę, że rasa czarna jest nam nierówna pod względem cywilizacyjnym.> No, ale tę różnicę widzisz widocznie na poziomie genów, skoro dbasz o "czystość ras" (bo od tego wyszliśmy). Skoro tak, to uważasz, że Murzyn jest gorszy. Więc jesteś rasistą, definicja jest jedna. Nie ośmieszaj się już.  Ty się tu ośmieszasz niezrozumiałością. Czy ja piszę po polsku? Jesteś Polakiem? To czemu nie rozumiesz... Mieszanie się ras nie jest złe dlatego, że Murzyni są gorsi, ale dlatego, że jeśli taka kobieta wyszłaby za Murzyna, miała z nim dzieci to gdzie by zamieszkali? Tak oczywiście w Europie. Czarni mają z reguły więcej dzieci niż biali. Gdyby tak "wylansować" wśród młodych kobiet modę ma "męża czarnego" (w Anglii modne jest mieć żonę Polkę) to liczba osób mających właśnie za męża Murzyna wzrosłaby. Czarni jak mówiłem mają więcej dzieci niż my. Biali mają po jednym, góra 2 dzieciach. I tak w Europie byłoby więcej obcokrajowców lub czarnych niż białych. Paranoja... Daję ci szansę wycofania sie z dyskusji z honorem, bo jak widze nie masz żadnych argumentów na równość ras. Nie będe cię juz ośmieszał.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | Skoro uważasz, że rasy są nierówne, to co niby powoduje tę nierówność (jeśli Murzyni sami w sobie nie są gorsi)? I gdzie jest bezpośredni związek między kolorem skóry a ilością posiadanych dzieci? Jeśli ty te pierdoły nazywasz argumentami, to ja chętnie się wycofam. To jest żenujące.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >Skoro uważasz, że rasy są nierówne, to co niby powoduje tę nierówność (jeśli Murzyni sami w sobie nie są gorsi)? I gdzie jest bezpośredni związek między kolorem skóry a ilością posiadanych dzieci? Jeśli ty te pierdoły nazywasz argumentami, to ja chętnie się wycofam. To jest żenujące. >
Wycofasz się bo nie masz żadnych argumentów. Faktem jest, ze czarne rodziny mają statystycznie więcej dzieci niż białe. To nie reguła, ale ogólnie tak jest. Nie ma związku pomiędzy kolorem skóry a liczba dzieci, ale po prostu Murzyni pochodzą z kontynetu, gdzie wielu ich ziomków ma mnóstwo dzieci. I oni te zwyczaje przenoszą do nas jako emigranci, rozpowszechniają wśród emigrantów.
Po prostu cywilizacyjne zacofanie. Oni nie są od nas gorsi ale bardziej zacofani. I nie jest to nasza wina jak chcą nam wmówić. Po prostu czarni są bardziej rozwinięci fizycznie, a my biali jesteśmy siłą twórczą na co wskazuje ilość uczonych, którzy byli biali...
Smutne dla niektórych fakty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | To może najpierw odseparujmy polakatolickie rodziny, które mają po kilka, a czasem kilkanaście dzieci? Mogą przenieść złe wzorce na rodziny niemieckich patriotów mówiących po polsku. A Murzyni nie są gorsi, tylko są po prostu tępi? Ludzie, pomóżcie! On myśli, że ma rację i trafił na dogmatyka lewackiego!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | > To może najpierw odseparujmy polakatolickie rodziny, które mają po kilka, a czasem kilkanaście dzieci? Mogą przenieść złe wzorce na rodziny niemieckich patriotów mówiących po polsku. A Murzyni nie są gorsi, tylko są po prostu tępi?> Ludzie, pomóżcie! On myśli, że ma rację i trafił na dogmatyka lewackiego!  > Mam rację - a po polsku umiem mówić. Też znasz jakiś język obcy? Rodziny katolickie nie interesują mnie, oni w przeciwieństwie do emigrantów są u siebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | Człowieku, opanuj się. Jeszcze kilka zdań a okaże sie że naruszasz prawo nawołując do faszyzmu, dobre obyczaje już naruszasz propagując teorie rasistowskie. Odnoszę wrażenie że najbardziej Cie boli to że maja więcej dzieci. Przypuszczam że to z powodu większej potencji. Chyba im zazdrościsz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >Człowieku, opanuj się.
Nie bądź żałosny. Ja jestem zupełnie spokojny. Przez was mam dobry humor.
>Jeszcze kilka zdań a okaże sie że naruszasz prawo nawołując do faszyzmu, dobre obyczaje już naruszasz propagując teorie rasistowskie.
Prawo? Chyba chcesz napisać "prawo", ktore ogranicza wolność słowa. I zabawne, że zawsze kiedy ktoś wytknie fakt, że rasy są nierówne zostaje wyzywany od faszystów. Ja propaguje idee rasistowskie? Puknij się! Może dasz mi cytaty?
>Odnoszę wrażenie że najbardziej Cie boli to że maja więcej dzieci. Przypuszczam że to z powodu większej potencji. Chyba im zazdrościsz.
Wiesz nic nie mam przeciwko dużej liczbie dzieci w rodzinie. Najbardziej boli mnie, że narobią tych dzieciaków, a są do tego nieprzygotowani finansowo i jak pasożyty biorą z zasiłku.
Widzę, że panowie nie mają rzeczowych argumentów. Tak też myślałem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | A jakie można mieć argumenty? Jedni są tolerancyjni, inni nie. Jedni mają empatię a inni są jej pozbawieni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >A jakie można mieć argumenty? Jedni są tolerancyjni, inni nie. Jedni mają empatię a inni są jej pozbawieni.
Twoja tolerancja to ślepa wiara, czy wiara poparta argumentami?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | >>A jakie można mieć argumenty? Jedni są tolerancyjni, inni nie. Jedni mają empatię a inni są jej pozbawieni. >Twoja tolerancja to ślepa wiara, czy wiara poparta argumentami? Żadna wiara, to zwykłe przeświadczenie o wartości każdego człowieka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >>>A jakie można mieć argumenty? Jedni są tolerancyjni, inni nie. Jedni mają empatię a inni są jej pozbawieni. >>Twoja tolerancja to ślepa wiara, czy wiara poparta argumentami? >Żadna wiara, to zwykłe przeświadczenie o wartości każdego człowieka. >
Czy osoba notorycznie kogoś okradająca, ćpająca jest wartościowa? Wątpie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | Czy wiesz że różnice genetyczne pomiędzy rasami, są znacznie mniejsze, niż wewnątrz jednej, dowolnej rasy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >Czy wiesz że różnice genetyczne pomiędzy rasami, są znacznie mniejsze, niż wewnątrz jednej, dowolnej rasy?
Tu nie chodzi o różnice genetyczne - czytaj z zrozumieniem. Tu chodzi o mentalność tych ras. Mentalność ogółu czarnych emigrantów dobrze znają w Francji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | >Tu nie chodzi o różnice genetyczne - czytaj z zrozumieniem. Tu chodzi o mentalność tych ras. Mentalność ogółu czarnych emigrantów dobrze znają w Francji. Mentalność ludzi bywa zróżnicowana dość znacznie w ramach tej samej rasy czy narodowości. Ja też często zastanawiam się jak dalece może być różna od mojej. Swoją mentalność w jakimś stopniu rozumiem i raczej się zgadzam z własną mentalnością, to oczywiste, ale odmienne mentalności wcale mi nie przeszkadzają, traktuję to jako ciekawostkę i tyle, nic więcej. Nigdy nie można mieć pewności, że jedynie ja mam słuszność i że to moja mentalność, czy mentalność mojej grupy, jest jedyną słuszną. Swego czasu podlegałem dyskryminacji rasowej, może w skali malutkiej, ale jednak. Mieszkam na Śląsku, choć nie jestem Ślązakiem. Przez długi czas byłem "gorolem" dla tutejszych, to nie jest miłe słowo. Uwierz mi różnice mentalności Ślązaków i "goroli" jest naprawdę spore, ale można żyć w takim zróżnicowanym środowisku i po upływie jakiegoś czasu juz nikt sie różnicami nie przejmuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >>Tu nie chodzi o różnice genetyczne - czytaj z zrozumieniem. Tu chodzi o mentalność tych ras. Mentalność ogółu czarnych emigrantów dobrze znają w Francji. >Mentalność ludzi bywa zróżnicowana dość znacznie w ramach tej samej rasy czy narodowości. Ja też często zastanawiam się jak dalece może być różna od mojej. Swoją mentalność w jakimś stopniu rozumiem i raczej się zgadzam z własną mentalnością, to oczywiste, ale odmienne mentalności wcale mi nie przeszkadzają, traktuję to jako ciekawostkę i tyle, nic więcej. Nigdy nie można mieć pewności, że jedynie ja mam słuszność i że to moja mentalność, czy mentalność mojej grupy, jest jedyną słuszną. Swego czasu podlegałem dyskryminacji rasowej, może w skali malutkiej, ale jednak. Mieszkam na Śląsku, choć nie jestem Ślązakiem. Przez długi czas byłem "gorolem" dla tutejszych, to nie jest miłe słowo. Uwierz mi różnice mentalności Ślązaków i "goroli" jest naprawdę spore, ale można żyć w takim zróżnicowanym środowisku i po upływie jakiegoś czasu juz nikt sie różnicami nie przejmuje. >
Nie porównj życia w innym regionie do życia w innym kraju. Problem emigrantów polega na tym, że oni nie chcą się zasylimować. Zasada jest prosta - szanuj obyczaje obcego kraju. Oni tej zasady nie spełniają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | >>Nie porównj życia w innym regionie do życia w innym kraju. Problem emigrantów polega na tym, że oni nie chcą się zasylimować. Zasada jest prosta - szanuj obyczaje obcego kraju. Oni tej zasady nie spełniają. Problem jest podobny, jedynie skala zjawiska znacznie mniejsza. Czy uważasz że ja się chciałem asymilować ze Ślązakami? Przypuszczam, że byłem święcie przekonany, że to oni mają zacofane poglądy na wszystko.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | >>>Nie porównj życia w innym regionie do życia w innym kraju. Problem emigrantów polega na tym, że oni nie chcą się zasylimować. Zasada jest prosta - szanuj obyczaje obcego kraju. Oni tej zasady nie spełniają. >Problem jest podobny, jedynie skala zjawiska znacznie mniejsza. Czy uważasz że ja się chciałem asymilować ze Ślązakami? Przypuszczam, że byłem święcie przekonany, że to oni mają zacofane poglądy na wszystko.
Jeśli tak myślałeś to miałeś myślenie typowego emigranta. Ja nie pozwole robić z Europy syfu przez jakiś przybłędów.
|
|
| | | | | |  | | białas (2 punktów) | >Dbałość o "czystość krwi" jako podstawa patriotyzmu narodowego to kompletna bzdura. Narody nie powstają w łóżku, a tym bardziej pod krzakiem.<
No to może przez pączkowanie?
Lewactwu wydaje się, że wystarczy wziąć grupę ludzi za mordę i zindoktrynować - i już mają naród, np. "naród radziecki". Ale figa - narodu radzieckiego nie było, i nie ma.
Naród to nie jest wspólnota kultury. Czy jak zacznę jutro ubierać się, mówić, tańczyć, polować jak Zulus, to stanę się rezydującym w Polsce przedstawicielem narodu zuluskiego?
Naród to nie jest wspólnota języka. Powiedz mówiącemu tylko po angielsku Irlandczykowi w dzień św. Patryka, że jest Anglikiem - masz w zęby na bank.
Naród to nie jest wspólnota terytorialna - powiedz Palestyńczykowi żyjącemu w Izraelu że jest Żydem - czeka cię coś gorszego od utraty zębów.
Naród to wspólnota genów, wynikła z pokrewieństwa, a pokrewieństwo nabywa się podczas łóżkowo-krzakowych figli.
>Dbałość o "czystość krwi" jako podstawa patriotyzmu narodowego to kompletna bzdura. Narody nie powstają w łóżku, a tym bardziej pod krzakiemOdnoszę wrażenie, że większość osób traktujących patriotyzm podejrzliwie, uważa że pielęgnowanie odrębności narodowych prowadzi prędzej czy później do wzajemnego wyrzynania się.<
Człowiek jest zwierzęciem stadnym. Grupuje się instynktownie w plemiona, bandy podwórkowe, wspólnoty religijne i antyreligijne (masonerie), korporacje itp. Wyrzynać można się pod każdym pretekstem - kibole w ustawkach międzyklubowych, Pawlak z Kargulem kłonicami na weselu, katolik z protestantem w wojnie religijnej, chamy i pany w powstaniu chłopskim oraz również naród z narodem itp. Zlikwidujesz narody - to będą się wyrzynać klany i inne grupy ludzi.
Post scriptum: Mnie też możesz zablokować na tydzień, jak ci argumentów zabraknie.
|
|
| | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Ci, którzy usiłują zdefiniować pojęcie narodu wychodzą na ogół od stwierdzenia, że niektórzy ludzie (nie wszyscy) deklarują, że czują się członkami jakiegoś narodu: polskiego, niemieckiego, kurdyjskiego, amerykańskiego itp. Następnie próbują dociec co sprawia, że niektórzy ludzie takie deklaracje składają. Twoje podejście jest krańcowo inne. Ty bierzesz klienta i na podstawie genetycznego wglądu w sobie tylko znany sposób ustalasz. To jest Niemiec, to Polak, to Irlandczyk. A tobie drogi chłopcze tylko się wydaje, że jesteś Amerykaninem, bo takiego narodu nie ma. To, co ci klienci mają do powiedzenia na temat swojej narodowej przynależności nie ma dla Ciebie najmniejszego znaczenia.
Czy dobrze Cię rozumiem?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | |  | Michał Satanislawkiewicz (18 punktów) (zablokowany) | >Ci, którzy usiłują zdefiniować pojęcie narodu wychodzą na ogół od stwierdzenia, że niektórzy ludzie (nie wszyscy) deklarują, że czują się członkami jakiegoś narodu: polskiego, niemieckiego, kurdyjskiego, amerykańskiego itp. Następnie próbują dociec co sprawia, że niektórzy ludzie takie deklaracje składają.<
Jak to co? Wspólnota genów. Pan "Białas" jasno i logicznie wytłumaczył.
>Twoje podejście jest krańcowo inne. Ty bierzesz klienta i na podstawie genetycznego wglądu w sobie tylko znany sposób ustalasz. To jest Niemiec, to Polak, to Irlandczyk.<
Nie - to oni sami ustalili, zawierając przez szereg pokoleń między sobą mieszane małżeństwa, aż utworzył sie naród. Były i takie populacje, które żyjąc wśród jakiegoś narodu przez długie wieki nie zawierały mieszanych małżeństw z tubylcami - i właśnie dlatego pozostały oddzielnymi narodami, żyjącymi wśród innego narodu. Jak Żydzi czy Cyganie.
>A tobie drogi chłopcze tylko się wydaje, że jesteś Amerykaninem, bo takiego narodu nie ma.<
No bo nie ma. Przynajmniej do tej pory. Jak na razie biali w małym stopniu mieszają się z "afroamerykanami" Nawet ich konstytucja zaczyna się od słów "we, the people of the United States". "People", a nie "nation".
|
|
| | | | | | |  | | Celecrin | Czesc
Jestem Polakiem. Moja zona jest Polka. Moja prababka byla Rosjanka, corka bialego kulaka, ktory uciekl przed bolszewikami. Z domu Klaczkow. Moja zona ma 50% 'krwi' niemieckiej, nawet wiecej. Babcia z domu Jeshke. Dziadek tez mial jakiegos Niemca rodzinie.
Jestesmy Polakami? Czy moj syn jest Polakiem?
Pojecie Narodu jest tworem sztucznym, zawsze takie bylo. Nie istnialo wczesniej, o ile wiem. Gdybym mial powiedziec czemu jestem Polakiem, to odpowiedzialbym, ze czuje sie zwiazany z szeroko pojeta kultura. Jezyk jest tutaj najwazniejszy. Dla mnie jako Polaka, mowienie okreslonym jezykiem jest najwazniejsze. Poslugiwanie sie nim. Czytanie polskich pisarzy w oryginalnym jezyku jako 'swoich'.
Geny maja taka sama wade jak reszta argumentow, jak widzisz.
|
|
| | | | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | Czyli patriotyzm jako naturalne przywiązanie - nie mam nic do tego, to naturalne. Przyznaj jednak, iż jest to fenomen raczej psychologiczny, niż stricte emocjonalny i spontaniczny. Widzę w tym raczej przyzwyczajenie do struktur gramatyczno-leksykalnych i lepsze zrozumienie danych artystów, niż "miłość do ojczyzny". Nazywanie tego patriotyzmem, to chyba trochę jak utożsamianie boga z miłością w celu obrony teizmu. Nie naginamy tu języka, Grzechu?
|
|
| | | | | | | |  | Michał Satanislawkiewicz (18 punktów) (zablokowany) |
> Moja prababka byla Rosjanka, corka bialego kulaka, ktory uciekl przed bolszewikami. Z domu Klaczkow.> Moja zona ma 50% 'krwi' niemieckiej, nawet wiecej. Babcia z domu Jeshke. Dziadek tez mial jakiegos Niemca rodzinie.> Jestesmy Polakami? Czy moj syn jest Polakiem<Jesteście obywatelami Polski, narodowości - "skundlony indoeuropejczyk". > Pojecie Narodu jest tworem sztucznym, zawsze takie bylo.<To kłamliwe pitolenie lewactwa, które chce zniszczyć narody, by mieć nad podzielonym na "mniejszości etniczne" w "euroregionach" motłochem władzę. Stara zasada "divide et impera". > Nie istnialo wczesniej, o ile wiem.<Wczesniej, to znaczy kiedy? Za dinozaurów nie istniało  Ale w czasach rzymskich już było znane, sprawdź źródłosłów słowa "nacja" > Jezyk jest tutaj najwazniejszy. Dla mnie jako Polaka, mowienie okreslonym jezykiem jest najwazniejsze. Poslugiwanie sie nim<Irlandczycy, jak pisał "białas" mówią po angielsku. Czyli takiego narodu jak "Irlandczycy" nie ma?
|
|
| | | | | |  | | enfant (64444 punktów) | No i widzisz? Mówiłem, że o to im chodzi.
|
|
 | | waldmarc | >Ciekawe czy mówilibyście w ten sposób gdyby ktoś napadł na wasz kraj. Gdyby przykładowo Rosja próbowała zrobić z waszą Polską to co z Czeczenią.
Walczyłbym za wolność, prawa człowieka, swobody obywatelskie, za swoją rodzinę. Nie widzę wielkiej różnicy, czy wolność chce mi odebrać ktoś pochodzący z Rosji czy nacjonalista Polak. Co za różnica, czy kobietom zakaże chodzić w mini-spódniczkach jakiś mułła czy o. Rydzyk. A to, co Rosjanie robią z Czeczenami to właśnie skutek myślenia kategoriami etnicznymi a nie kategoriami wartości.
Może jeszcze drobne uzupełnienie mojej poprzedniej wypowiedzi. To państwo jest dla obywateli, a nie obywatele dla państwa. Jeżeli już, to rządzący mają poświecać się dla obywateli, a nie odwrotnie. Zadaniem rządzących jest sprawne zarządzanie państwem, stworzenie takich warunków, by obywatele mogli godnie żyć i realizować swoje marzenia, zainteresowania itp. Jednak gdy do władzy dochodzą mali ludzie zafascynowani wielkimi ideami (które zawsze w końcu obracają się przeciw człowiekowi) wszystko zostaje postawione na głowie. Pod hasłami patriotyzmu próbuje podporządkować się obywateli państwu. Państwo przestaje być wtedy strukturą majacą zabezpieczać interesy obywateli, a staje się nośnikiem jakiejś ideologii, której obywatele mają się podporządkować.
|
|
 | | Kornowski (835 punktów) | >Ciekawe (...)gdyby ktoś napadł na wasz kraj. Gdyby przykładowo Rosja próbowała zrobić z waszą Polską to co z Czeczenią.
Czeczenia to dobry przykład na to, jak patriotycznie walcząc z najeźdźcą zniszczyć swoje własne państwo. Rosjanom można naprawdę sporo zarzucić, ale i tak lepsze to niż rządy lokalnych watażków.
Ze stokroć silniejszym przeciwnikiem nie wygrasz siłą, ale musisz użyć rozumu.
|
|
|  | | Ocykan (3528 punktów) | >Czeczenia to dobry przykład na to, jak patriotycznie walcząc z najeźdźcą zniszczyć swoje własne państwo. Może nie tyle państwo, ile kraj. Ten przykład jest tak samo dobry (i tak samo demagogiczny) jak przykład naszych powstań, z Powstaniem Warszawskim na czele.
>Rosjanom można naprawdę sporo zarzucić, ale i tak lepsze to niż rządy lokalnych watażków. Niektórzy sądzili, że lepszy jest rozbór Polski niż rządy konfederatów barskich.
>Ze stokroć silniejszym przeciwnikiem nie wygrasz siłą, ale musisz użyć rozumu. Ze stokroć silniejszym to i rozum nie pomoże.
Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
|
|
| Ocykan (3528 punktów) | >Jednak czasami w wyniku jakichś wypaczeń staje się wręcz odwrotnie: to ludzie są dla państwa, a nie państwo dla nich.
Dlaczego wypaczeń? To proces całkowicie naturalny, występujący na kazdym "poziomie" społecznym. Weźmy chociażby podstawową komórkę społeczną - rodzinę. Generalnie ludzie tworzą rodziny z motywów podobnych do tych, które skłaniają ich do budowy domów (tj. dla bezpieczeństwa, wygody, z chęci pozostawienia czegoś po sobie, itp.). Potem jednak częstokroć rodzina staje się dla nich wazniejsza od nich samych, gotowi są dla jej dobra poświęcić wiele, czasem nawet zdrowie i życie. To oczywiście przypadki ekstremalne, choć wcale nie rzadkie. Ludzi, którzy poświęcą dla rodziny wszystko jest znacznie więcej niż tych, którzy nie poświęcą dla niej nic. Tak samo sprawa ma się ze szczepem, plemieniem i państwem. Ideałem jest oczywiście pełna równowaga pomiędzy interesem jednostki i grupy/społeczeństwa/państwa. To jednak jest możliwe chyba tylko u pszczół i termitów. W przypadku braku równowagi - zawsze pierwszeństwo mają potrzeby społeczności.
Niezależnie od powyższego państwo jest ważniejsze od obywatela z przyczyn obiektywnych. Państwo jest bowiem nie tylko dla mnie, ale również (a może nawet przede wszystkim) dla moich dzieci, wnuków, itd). A skoro nie one są dla mnie tylko raczej ja dla nich...
Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
|
|
| JATO (2644 punktów) | Dałem + za temat! mam jednak pewne wątpliwości odnośnie wielu wypowiedzi: - Patriotyzm to nie nacjonalizm,
- Syjonizm to odmiana nacjonalizmu,
- Patriotyzm bardziej dotyczy narodu niz jego geograficznej lokalizacji,
- Lewactwo to nie lewicowość, etc...
. (to tak jak cżeste utożsamianie ateizmu z racjonalizmem czyli porównywanie np stodoły z rowerem). Pojęcie patriotyzmu najlepiej wyjaśnić na przykładzie niemieckim. Otóż nasi Sąsiedzi zza miedzy rozróżniają dwa jego rodzaje (proszę mnie natychmiast poprawić jeżeli źle rozumuję): 1. Vatherland - czyli ziemia ojców - cos zbliżonego do nacjonalistycznego uwielbienia dla kraju czy państwa, 2. Heimat - ziemia matka - czyli właśnie to co dla mnie jest patriotyzmem - umiłowanie miejsca, ludzi, czyli te wierzby mazowieckie, tatrzański wierchy, "znaczy Szopen *) wielki gra" i "nocne rozmowy Polaków" - ergo wszystko to w czym wzrastamy i co składa się na naszą własną, niekoniecznie wspaniałą, kulturę narodową. Ot po prostu miejsce na ziemi, które się kocha i dla którego warto żyć. Trochę to może naiwne z tym Heimat'em ale "nawet muchy mają uczucia", świat nie tylko rozumem stoi.  Wracając do tematu. Patriotyzm - Vatherland to pożywka serwowana idiotom przez cwaniaków (ot kiełbasa wyborcza lub coś by podnieść tzw. morale wojska by chciało ginąć za nie naszą ropę naftową czy szturmować Somosierrę albo pacyfikować Santo Domingo - dzisiaj po części polskojęzyczne Haiti). Cyniczny napoleoński "kawałek wstążki" odnosi się do pierwszej wersji patriotyzmu. Ogłupiałe sloganami "mieso armatnie" czy pod wodzą Napoleona (Stalina, Hitlera, Tojo - wybór należy do Ciebie) walczyło w rzeczy samej za "kawałek wstążki" i świadomość szowinistycznej wielkości swojej nacji. Inaczej rzecz ma sie z Heimatem - patriotyzmem zagrodowym - to wimie tegoż ludzie potrafia się skrzyknąć by ratować własne istnienie - jeżeli nie to alternatywa jest jedna - oni wyrżna nas "sztuka po sztuce". Pozdrawiam. JATO. ____________________________ *) Niby tylko "Semipolak" a jednak. Dla niewtajemniczonych przedrostek "semi" nie pochodzi od semityzm. 
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | > Dałem + za temat!> mam jednak pewne wątpliwości odnośnie wielu wypowiedzi: > Patriotyzm to nie nacjonalizm, Czyż patriota może nie być nacjonalistą? Skoro jesteś patriotą to kochasz swój kraj bardziej niż np Rosję albo Francję. > Syjonizm to odmiana nacjonalizmu,Zgadza się. Na Zgromadzeniu ONZ chciano również dopisać, ze syjonizm jest forma rasizmu (co jest prawdą), ale USA zażądalo zmiany... > Patriotyzm bardziej dotyczy narodu niz jego geograficznej lokalizacji,Tak. > Lewactwo to nie lewicowość, etc...> . (to tak jak cżeste utożsamianie ateizmu z racjonalizmem czyli porównywanie np stodoły z rowerem).Lewacy to ogólne nazewnictwo anarchistów, komunistów, pacyfistów i innych ludzi tego pokroju. Pojęcie patriotyzmu najlepiej wyjaśnić na przykładzie niemieckim. Otóż nasi Sąsiedzi zza miedzy rozróżniają dwa jego rodzaje (proszę mnie natychmiast poprawić jeżeli źle rozumuję): > 1. Vatherland - czyli ziemia ojców - cos zbliżonego do nacjonalistycznego uwielbienia dla kraju czy państwa,> 2. Heimat - ziemia matka - czyli właśnie to co dla mnie jest patriotyzmem - umiłowanie miejsca, ludzi, czyli te wierzby mazowieckie, tatrzański wierchy, "znaczy Szopen*) wielki gra" i "nocne rozmowy Polaków" - ergo wszystko to w czym wzrastamy i co składa się na naszą własną, niekoniecznie wspaniałą, kulturę narodową. Ot po prostu miejsce na ziemi, które się kocha i dla którego warto żyć.W istocie tak jest. > Trochę to może naiwne z tym Heimat'em ale "nawet muchy mają uczucia", świat nie tylko rozumem stoi.  > Wracając do tematu. Patriotyzm - Vatherland to pożywka serwowana idiotom przez cwaniaków (ot kiełbasa wyborcza lub coś by podnieść tzw. morale wojska by chciało ginąć za nie naszą ropę naftową czy szturmować Somosierrę albo pacyfikować Santo Domingo - dzisiaj po części polskojęzyczne Haiti).> Cyniczny napoleoński "kawałek wstążki" odnosi się do pierwszej wersji patriotyzmu. Ogłupiałe sloganami "mieso armatnie" czy pod wodzą Napoleona (Stalina, Hitlera, Tojo - wybór należy do Ciebie) walczyło w rzeczy samej za "kawałek wstążki" i świadomość szowinistycznej wielkości swojej nacji. Inaczej rzecz ma sie z Heimatem - patriotyzmem zagrodowym - to wimie tegoż ludzie potrafia się skrzyknąć by ratować własne istnienie - jeżeli nie to alternatywa jest jedna - oni wyrżna nas "sztuka po sztuce".Wybacz, ale to już bzdura. Czy to źle, że człowiek miłuje własną ziemie? CHce jej bronić nie tylko przed zwewnętrznym wrogiem, ale i wewnętrznym? Naród powinien mieć silnego wodza. W demokracji, każdy mówi a nikt nie działa. Cały problem w tym, by wybrać wodza, który się nadaje. I wszystko mogłoby być jak w Włoszech Mussoliniego. Dziękuje, że choć jedna osoba wiedziała czym jest syjonizm.
|
|
|  | | enfant (64444 punktów) | >>Patriotyzm to nie nacjonalizm, >Czyż patriota może nie być nacjonalistą? Skoro jesteś patriotą to kochasz swój kraj bardziej niż np Rosję albo Francję.
Zgadzam się. Znów fundamentalista ma rację, a nie umiarkowany. Trochę jak z religią, tam też fundamentaliści (co by o skutkach ich działań nie powiedzieć) są rzetelniejsi w swoich przekonaniach od umiarkowanych religiantów. Oczywiście, podobnie jak w kwestii religii, rzetelność potworów nie tyle pozytywnie świadczy o nich, co negatywnie o ich ideologii.
|
|
|  | | JATO (2644 punktów) | Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami. Proponuję - przeczytaj jeszcze raz.  Pozdrawiam - JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
|  | | Patty Matheson (2087 punktów) | >Czy to źle, że człowiek miłuje własną ziemie? CHce jej bronić nie tylko przed zwewnętrznym wrogiem, ale i wewnętrznym?
W jakim sensie chce bronić ziemię? A co ten wróg miałby zrobić jego ziemi? Jak widać często takie słowa są puste, szczególnie jeśli ów patriota np. depcze trawniki. Obrona swego istnienia, domu, mienia jest zawsze pozytywna. Gorzej jak z ową "ziemią" na ustach idzie się robić niewinnym krzywdę.
>Naród powinien mieć silnego wodza. W demokracji, każdy mówi a nikt nie działa. Cały problem w tym, by wybrać wodza, który się nadaje.
Każdy rodzaj władzy ma swoje "plusy dodatnie i ujemne". Do każdego można by powiedzieć coś w stylu "pod warunkiem, że zrobi się to tak, żeby było dobrze".
|
|
| |  | | JATO (2644 punktów) | >W jakim sensie chce bronić ziemię? A co ten wróg miałby zrobić jego ziemi? Jak widać często takie słowa są puste, szczególnie jeśli ów patriota np. depcze trawniki. Ziemia czyli miejsce na ziemi. Obrona swojej ziemi jest obrona prze eksterminacją. To taka przenosnia. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| Ocykan (3528 punktów) | Są kraje, gdzie są smaczniejsze lody, Gdzie domy większe i samochody, Gdzie bułki bielsze od naszej bułki, Szkoły piękniejsze od naszej szkółki
Są kraje większe, bogatsze kraje, Lecz nam się w Polsce lepiej wydaje. Niech sobie żyją na swojej ziemi A my wolimy żyć ze swoimi.
(autor nieznany)
To właśnie jest patriotyzm. Ten zwykły, codzienny...
Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka. Ocykan, zakochałeś się! Gratulacje i wyrazy współczucia.
|
|
|  | | Ocykan (3528 punktów) | .... 
Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
To już nie pies?
|
|
| | |  | | Ocykan (3528 punktów) | > > Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.> To już nie pies?To sprawa wciąż jeszcze dyskusyjna, ja przedstawiłem swój pogląd w tej kwesti. A swój pogląd na kwestię człowieczeństwa kobiet przedstawiłem w swoim czasie w wątku Czy kobieta to człowiek? www.racjonalista.pl/forum.php/p,8/s,17204
Kobieta najlepszym przyjacielem człowieka.
|
|
| | | |  | Michał St. Kiewicz (11 punktów) (zablokowany) | >Czy kobieta to człowiek?<
Żeleński - Boy tak to ujął:
"Czemu twór podeszły wiekiem, co kobietą być już przestał, a nigdy nie był człowiekiem, windujemy na piedestał?"
|
|
 | | nieobecny | >Są kraje, gdzie są smaczniejsze lody, >Gdzie domy większe i samochody, >Gdzie bułki bielsze od naszej bułki, >Szkoły piękniejsze od naszej szkółki >Są kraje większe, bogatsze kraje, >Lecz nam się w Polsce lepiej wydaje. >Niech sobie żyją na swojej ziemi >A my wolimy żyć ze swoimi. > (autor nieznany) >To właśnie jest patriotyzm. Ten zwykły, codzienny... Czyli patriotyzm jest wyborem gorszego, jest zachwytem nad "swoim" i brakiem chęci równania do lepszych, szczęśliwszych, mądrzejszych. I z tym się zgodzę, że patriotyzm = apoteoza ciemnoty.
|
|
|  | | enfant (64444 punktów) | >Czyli patriotyzm jest wyborem gorszego, jest zachwytem nad "swoim" i brakiem chęci równania do lepszych, szczęśliwszych, mądrzejszych. >I z tym się zgodzę, że patriotyzm = apoteoza ciemnoty.
Właśnie, sam dobitnie pokazał. Pewnie zaraz wyskoczy, że "wy nie rozumiecie".
|
|
| |  | | nieobecny | I będzie miał rację - nie rozumiemy
|
|
| | |  | | enfant (64444 punktów) | I chwała nam za to.
|
|
von Kalckstein (164 punktów) (zablokowany) | [quote]Podziękuję tylko na koniec za brawurowe ośmieszenie idei patriotyzmu, jakiego nie byłbym w stanie sam sformułować[/quote]
Na razie ty się ośmieszasz, skoro nie wiesz czym jest patriotyzm. Odnosze wrażaenie, żen azizm i patriotyzm to dla ciebie to samo.
Co do genów - jestem przeciwnikiem mieszania ras, czy to coś złego?
|
|
| Patty Matheson (2087 punktów) | Ofensywna walka musi mieć racjonalny argument; naturalnie "święta ziemia" takim nie jest. Natomiast przy defensywie, kiedy mamy do wyboru: żyć pod najeźdźcą albo pod "starymi" włodarzami. Obywatele mają prawo samo decydować. Mogą sobie walczyć do upadłego, jeśli to jest ich przemyślana decyzja. Może wolą umrzeć, jeśli to przyniesie spokój ich rodzinom i przyszłym pokoleniom na tej ukochanej ziemi [tu dochodzi problem tego "jeśli"]. Niestety [stety?], często rodzina woli już zmianę władzy i ciemiężenie niż ustratę męża/syna. I czy można ich oskarżać o niepatriotyczną postawę?
|
|
| Cieślański (994 punktów) | Patryjotyzm? Ja bym swoim dzieciom raczej powiedział: "patrz-idiotyzm". Patr-Idiotyzm, jest wygodną metodą na manipulowanie rządzonymi biednymi i poddanymi ludźmi, (nie mylić, kochane panie, z bredzidenckim szczygieleniem o K.ołowym T.ransporterze O.pancerzonym w Afganistanie).
W ogóle to idiotyczny i seksistowski termin. No, bo dla czego patryjotyzm a nie np. matryjotyzm? Toć ponoć to matka boska a nie tatko boski, bronił w legendzie, przed Szwedami, pewnej k.k.-laszej wioski. A nawet jakby Tadko Rzydzykowski maczał w fanatycznym patridiotyzmie swoje zachłanne ręce, to ten też przecież chodzi nie w patrydiotycznych chłopskich spodniach ino w matrydiotycznie babskiej sukience.
Ten zawoalowany epitet, używany na określenie emocjonalnych rodaków-naiwniaków, oddających swe życie za tłuste rzyci elit rządzących, oraz ich rodzin VIP-owskich na emigracji spokojne życie w dobrobycie, jest przy byle okazji, w sposób wyuzdany, permanentnie i per namiętnie przez kato-prawiczków, nadużywany.
Czynią tak i klecha, co nie może już unieść własnego Be.Be.cha, cha i PiSuar wzrostu kuchennego taboreta, homofobiczny eLPeeRyk-obleśniak, Platfusmerf-holeryk i Leppeeryk czereśniak.
Patriotyzm zwykłych obywateli zawsze, (obecnymi czasy też) służył i służy sprytnej władzy bogaczy do utrzymania się przy korytku zapewniającym dostatnie życie w okołorządowym salonowym zbytku. Dobrze jest mieć tłumy tłumoków i masy masochistów, czyli fanatycznych naiwniaczków, którzy w każdym czasie, w każdej porze będą bronić źródeł dostatku i dobrobytu nielicznych elit, a najlepiej jeśli będą tak czynić "na modłę kaczą" w anomimowe imię boże (enigmatyczne i zapewniające bezkarną konfidencjonalność wszelkim totalitarnym wyzyskiwaczom).
Weżmy na przykład, partdiotyzm w ojczyźnie Lacha-papy.
Na wojnie giną głównie ci co nic nie mają, czyli biedni szeregowcy i cywilna ludność, która posłuchała wodzów i postawiła się z gołymi rękami okupantowi, (któremuś tam z kolei, bo zidiociała polska szlachta, czy insza skorumpowana sanacja, czując pociąg do rubla i marki, (cudze zawsze do ręki im się klei), nie potrafiła z pomocą katolickiego boga, zapewnić uczciwego funkcjonowania polskiej gospodarki).
Tym najbiedniejszym, którzy nie mają nic, katolicka religia, harcerstwo, system wychowania w szkołach, wmawiały i wmawiają, aby oddając życie swoje i narażając życie swoich dzieci bronili: -cudzych fabryk, -cudzych majątków, -cudzych pól i lasów (do, których można było w sanacyjnej Polsce wejść tylko za zgodą pana dziedzica).
Oczywiście pan dziedzic, bankier, czy kapitalista, na czas wojny wywiózł rodzinkę i cenne rzeczy za granicę, bo ci biedni, (mięso armatnie) zapracowali, harując w jego majątku lub fabryce, na emigracyjne bezpieczeństwo jego rodziny.
Jak się było generałem albo członkiem rządu sanacyjnego, taka jego patrijotyczna bohaterskość dęta, to się nawiewało służbowym transportem przez "ziemlu polesku" do kraju rodzinnego prezydenta Nicolae Ceausescu.
Jak któren był bardzo bogatym panem z herbem a został w kraju, mój dziadek jeszcze to pamięta, to okupanci nawet go nie ruszali, tylko traktowali jak równego sobie i spędzali z nim razem katolickie święta. Jak był generałem to go wymienili na innego generała. Prostych żołnierzy (z ludu i biedoty miejskiej) wziętych do niewoli w przy-frontowych okolicach, okupanci natomiast rozwalali hurtowo, jak leci w grupach, żeby zdążyć na kolację do pana dziedzica.
Jak się skończyła wojna, to bogaci właściele wrócili z rodzinami z bezpiecznej zagranicy po swoje dobra i majątki, które z punktu widzenia poniesionych na ich obronę kosztów osobowych i materialnych, powinny stać się z mocy prawa naturalną własnością państwową, służącą dobru ogółu ludności.
Majątków obszarniczych, kamienic prywatnych i fabryk oczywiście bronili ci biedni i ginący milionami, przymuszeni do śmiercionośnego patridiotyzmu nędznicy.
Ci (skazani niskim statusem materialnym biedacy, na rolę patr-idiotów ofiarnych), którzy przeżyli, odbudowywali fabryki i innne dobra (zniszczone w wyniku działań wojennych i okupacji po wojnie), bo właściciele nawiali z krewnymi za granicę (i za pieniądze, które uzyskali z wyzyskiwania ludu pracującego miast i wsi).
A przecież obciążenia obywateli, wobec państwa (a zwłaszcza fanatycznych wielbicieli śniętego prawa własności i liberalizmu zasad gospodarki rynkowej) powinny być proporcjonalne do wartości majątku, którego państwo im broni i im chroni z pomocą przymusowej armii darmowych poborowych biedaków.
Dla tego sprawiedliwością dziejową po każdej wojnie, powinna być nacjonalizacja majątków bogaczy i rozdawanie ich biedocie, która broniła kraju i oddawała za ten kraj i za te majątki bogaczy, (aż!!! to burżuje jedne) własne biedne życie. Byłby to, zapewne, również jeden ze sposobów na zahamowanie militarystycznych tendencji skorumpowanej władzy kapitalistów i liberałów, do wywoływania wojen, które służą prawicowym złodziejom do zakamuflowania recesji gospodarczej i nieudolności własnych skorumpowanych i nie kompetentnych rządów.
Jeśli policzyć dodatkowo koszty wojskowe w zniszczonym (w wyniku działań obronnych i wyzwoleńczych) sprzęcie, odszkodowania dla rodzin poległych żołnierzy, renty i emerytury dla kombatantów i wojskowych, to wyjdzie, że ci najmajętniejsi posiadacze ziemscy i kapitałowi mają najwięcej do spłacenia matczyźnie i w zasadzie są jej dłużnikami. Dłużnikami!!! wobec narodu, za powojenną odbudowę znacjonalizowanych dóbr, zwłaszcza, że po wojennej pożodze to te ich przejmowane przez państwo dobra były nie wiele warte, bo zniszczone do cna. Warto pamiętać również, że w ocenie historyków, prawników i ekonomistów patrzących na świat chłodnym okiem, większość majątków prywatnych było zadłużonych na znaczne kwoty wobec Państwa Polskiego już przed 1939 rokiem. C.d.n.
bóg jest oszustwem
|
|
 | | Cieślański (994 punktów) | C.d. Oooo! I taki narodowo-solidarny, sprawiedliwy ekonomicznie proces powojennych przekształceń własnościowych, polegający na uczciwym oddaniu tego co należne matczyźnie, możnaby już po prawdzie, od biedy, a względnie uczciwie nazywać matrijotyzmem partycypacyjnym.
Natomiast to czego domagają się potomkowie, byłych przedwojennych posiadaczy ziemskich i byłych kapitalistów, (ba i to najczęściej nie mający nic wspólnego z krajem, bo żyjący za granicą od urodzenia, z dala od trudów odbudowy z powojennych zniszczeń) to jest zwykłe, typowe prawicowo-religijne złodziejstwo. Inna sprawa, że patryjotyczni rodacy, po wojnie, jak swoje wzięli, wszystko to, co pozostało po Polakach-Żydach, których niemieccy faszyści-rasiści, w czasie owej wojny wyrżnęli.
Ale prawdę o tym, że typowe, chrześcijańskie pokolenia nad zwyczaj łatwo czyniły rzezie i pogromy Żydów, (chcąc się dobrać do cudzego mienia), w cywilizowanej Europie znano już od kilkuset lat, czyli od czasu Rewolucji Francuskiej.
Tymczasem Polacy, jak te dopiero co zlazłe z drzewa jełopy, pod wpływami religijnego totalitaryzmu kisili się o tysiąc lat krócej niż cywilizowany zachód Europy. Tośmy i... wojtyłkowi rodacy, przez minione dzionki i nie zdążyli jeszcze zmądrzeć, lub uodpornić się na vatykański antysemityzm i na marrychuański matri(x)diotyzm, śliniąc biskupie pierścionki i dając klechom dobrobyt na tacy. PZDR, J.C.
bóg jest oszustwem
|
|
|  | | spray (5875 punktów) | narodowo-solidarny, sprawiedliwy ekonomicznie proces powojennych przekształceń własnościowych, polegający na uczciwym oddaniu tego co należne matczyźnie, możnaby już po prawdzie, od biedy, a względnie uczciwie nazywać matrijotyzmem partycypacyjnym.
Ojczyzna, matczyzna... Czemu nie synczyzna, jak chcial Gombrowicz? Albo corczyzyna, jak ja bym chciala? Moze dlatego, ze narod nasz bogobojny jest. Nie masz dla niego prawa wyzszego jak boskie, zwanego tez zamiennie- a nie wiedziec czemu - naturalnym? A jak narod bogobojnym jest, to chociaz nie kazdy egzemplarz tego ludu potrafi wyrecytowac z pamieci dziesiec podstawowych praw zwanych Dekalogiem, to jednak nie zapomni o "Czcij ojca swego i matke swoja". Czyli : juz podswiadomie kojarzy jak nalezy i kuma, ze gdy ojczyzna , matka nasza, do posluszenstwa wzywa, nijak odmowic...Bo bedzie grzech! Tu jest sens pogrzebany! To jakbys i ojcu, i matce ostatniej poslugi odmowil. Albo w potrzebie kieliszka chleba nie podal.
>Natomiast to czego domagają się potomkowie, byłych przedwojennych posiadaczy ziemskich i byłych kapitalistów, (ba i to najczęściej nie mający nic wspólnego z krajem, bo żyjący za granicą od urodzenia, z dala od trudów odbudowy z powojennych zniszczeń) to jest zwykłe, typowe prawicowo-religijne złodziejstwo.
Jakie tam typowe zlodziejstwo! To przeciez tylko upomnienie sie o ojcowizne, czyli o swoje. Nie o ojczyzne wprawdzie, ale jakos latwo do ojczyzny. Bo i leksykalnie, i skojarzeniami (patrz : wyzej), po drodze bedzie. Skoro narod wszelkie prawa uswiecone czci, zas prawo wlasnosci do swietych praw wpisano, to gdzie problem, pytam sie grzecznie? Kapitalizmus mamy, czy nie? A w nim wygrywaja ci, ktorzy potrafia sami sobie wziac, albo udowodnic, ze im sie nalezy. To gdzie problem?
|
|
 | | plodzien (7378 punktów) | >Patriotyzm zwykłych obywateli zawsze, (obecnymi czasy też) służył i służy sprytnej władzy bogaczy do utrzymania się przy korytku zapewniającym dostatnie życie w okołorządowym salonowym zbytku.> >Dobrze jest mieć tłumy tłumoków i masy masochistów, czyli fanatycznych naiwniaczków, którzy w każdym czasie, w każdej porze będą bronić źródeł dostatku i dobrobytu nielicznych elit, >
No cóż. Rzeczywiście, same elity są dziwnie nieobecne na cokilkorocznych ćwiczeniach organizowanych przez naszą armię dla rezerwy. Powoływani ludzie po studiach - mający być w razie wojny porucznikami, kapitanami - to 40, 50 letni nauczyciele, urzędnicy średniego szczebla itp. Oni mają dowodzić młodymi baaardzo prostymi chłopakami. Żadnych biznesmenów. I pomyśleć, że w starożytnej Republice Rzymskiej obowiązek służby wojskowej ciążył wyłącznie na posiadaczach ziemskich. Głupi Rzymianie. Sami bronili swojej ziemi i długo nie wpadli na to, że można wysyłać na wojnę swoich wyrobników.
>.....a najlepiej jeśli będą tak czynić "na modłę kaczą" w anomimowe imię boże (enigmatyczne i zapewniające bezkarną konfidencjonalność wszelkim totalitarnym wyzyskiwaczom).> Nie eksponowałbym nadmiernie tej "modły kaczej". Treść aktualnie obowiązującej ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP był uchwalony już wcześniej. Zobaczmy jak ojczyzna rozwiązuje problem oderwania patriotów od pracy na czas wypełniania przez nich względem niej obowiązku obrony. Otóż art. 119 przytoczonej ustawy nakłada na pracodawcę przymus udzielenia pracownikowi powołanemu na ćwiczenia zwolnienia od pracy. Ale -inaczej niż za komuny - bez zachowania prawa do wynagrodzenia. Jak zaznaczyłem, nie spotkałem się z przypadkiem powołania na ćwiczenia samego pracodawcy. Ale osłabiają jego rozwój wyrywając mu z zakładu pracy pracowników. Zgodnie więc z uchwalonym sobie prawem daje się im zwolnienia bezpłatne (§ 5 rozp. min. pracy i pol. Socj. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy.), a państwo (czyli my wszyscy) płaci im symboliczne sumy za każdy dzień ćwiczeń. A jeśli one nie wyrównują utraconego zarobku, rezerwista może domagać się więcej, jednak od państwa, no i poczynić przy tym jakiś wysiłek. Napisać podanie, uzyskać zaświadczenie z zakładu pracy o zarobkach i - najlepiej wziąłwszy urlop (tym razem wypoczynkowy) - zanieść je osobiście. Ale nie jest źle. Czas ćwiczeń wojskowych to okres składkowy. A mógłby nie być.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|