 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-10-2008 18:17 | lotrek (14275 punktów) | Papież wiecznie żywy
4 na 4 | Miesiąc październik kojarzył mi się zawsze z hasłem "październik miesiącem oszczędzania" kiedyś szeroko propagowanym przez naszą telewizję publiczną. Do czasu... od kilku lat bowiem w tym pięknym jesiennym miesiącu nasza TVP lansuje z uporem godnym lepszej sprawy naszego (niestety) rodaka JP2. Kilka dni temu był "Dzień Papieski", za kilka dni będzie 30 rocznica pontyfikatu, nawet w TVP Info w programie "Młodzież kontra..." zaproszono dominikanina (ks. prof.) z Krakowa, by "przesłuchiwać" go na temat "wielkości" nasze rodaka. Telewizja aktualnie jest "kacza", ale i za Kwiatkowskiego nie było lepiej. Ogólnonarodowy "bzik" podgrzewany przez media z upływem lat nie mija, chociaż wbrew nadziejom Kościoła nie powstało jakieś nadzwyczajne pokolenie JP2. To dzięki telewizji papież jest wiecznie żywy i nawet, jak jego truchło pokrają na kawałki i roześlą, jako relikwie po polskich parafiach, dalej będzie żywy. Widocznie tak już ma. I ciągle różne katolickie "autorytety", różni parafialni znawcy, kruchtowi eksperci mówią o naukach, które głosił papież. Nam i światu. Niestety, nigdzie nie mogę znaleźć informacji o tych "nadzwyczajnych" naukach, czy uczył czegoś więcej niż każdy klecha na lekcjach religii? Czy głosił coś nowego, czego jeszcze ja i inni nie słyszeli, czy też powtarzał jak katarynka ciągle to samo ? Teologiem w przeciwieństwie do Ratzingera był marnym, zresztą czasu na to nie miał. Będąc jednym z krakowskich biskupów zamiast pogłębiać teologie, zabiegał o dobre układy z sekretarzami wojewódzkimi PZPR, co zaowocowało później wysunięciem jego kandydatury na Metropolitę Krakowskiego przez Zenona Kliszko. Będąc już "pierwszym" w krakowskim kościele, jeździł pilnować swoich interesów do Rzymu, fraternizować się z innymi kardynałami, dzięki którym został papieżem (na tym portalu, chyba nikt nie wierzy w sprawczą moc ducha świętego przy konklawe) i na końcu będąc już papieżem dużo jeździł po Świecie a takie wycieczki, nazywane eufemistycznie pielgrzymkami zabierają dużo czasu. Zresztą jak wrócił z jednej, to planował następną, teologią więc nie zajmował się wcale. Jeśli ktoś może mnie oświecić w temacie "nauczania papieskiego" to będę wdzięczny. Jego mantrę "nie lękajcie się" już znam.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Myflowers (2721 punktów) | Odp: Papież wiecznie żywy. | To dzięki telewizji papież >jest wiecznie żywy i nawet, jak jego truchło pokrają na kawałki i roześlą, jako relikwie po > polskich parafiach, dalej będzie żywy.Bo tak się przyzwyczaili do hasła "Lenin wiecznie żywy", że im teraz "czeguś " brakuje 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
 | 1 na 1 |
|  | | webmaster (moderator) | Nic nowego pod słońcem: " Jeśli chcemy oddziaływać na masy musimy dokładnie znać psychikę debila." link Z religią nie jest specjalnie inaczej..
|
|
| Władek Lichacz (2050 punktów) | >To dzięki telewizji papież jest wiecznie żywy ...
A może tylko w telewizji?
|
|
 | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | > >To dzięki telewizji papież jest wiecznie żywy ...> A może tylko w telewizji?> Gdzie tam... cała masa koncertów okolicznościowych, wystawy, sympozja i "bóg wi co" jeszcze. A ile prac magisterskich powstanie i pewnie też doktoratów, to sam diabeł by się tego nie doliczył.
|
|
|  | 1 na 1 | kortyzol (422 punktów) | > Gdzie tam... cała masa koncertów okolicznościowych, wystawy, sympozja i "bóg wi co" jeszcze. A ile prac magisterskich powstanie i pewnie też doktoratów, to sam diabeł by się tego nie doliczył.>  w Łodzi w sobotę i niedzielę - papieskie chorągiewki na tramwajach 
Spójrzcie bowiem, oto kot blady, a piekło postępuje za nim.
|
|
| |  | | lotrek (14275 punktów) |
> w Łodzi w sobotę i niedzielę - papieskie chorągiewki na tramwajach  Wszystko to razem wzięte niezły biznes tworzy. Może nasza gospodarka na "papieżu stoi?"
|
|
| | |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Wszystko to razem wzięte niezły biznes tworzy. Może nasza gospodarka na "papieżu stoi?"
W obecnych czasach na eksport to się raczej nie nadaje, a kto nie eksportuje ten ginie.
Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajcie go sobie zabrać.
|
|
|  | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Gdzie tam... cała masa koncertów okolicznościowych, wystawy, sympozja i "bóg wi co" jeszcze. A ile prac magisterskich powstanie i pewnie też doktoratów, to sam diabeł by się tego nie doliczył.
Tu, gdzie mieszkam, to tutejsi katolicy jeszcze nawet pomnika jemu nie postawili.
Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajcie go sobie zabrać.
|
|
| |  | | lotrek (14275 punktów) |
> Tu, gdzie mieszkam, to tutejsi katolicy jeszcze nawet pomnika jemu nie postawili.Masz farta...niech żyją Mazury. W Krakowie to nawet są trasy spacerowe, po których ponoć spacerował.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Masz farta...niech żyją Mazury.
Miałem, Giżycko było znane z tego, że jest tu bardzo wiele różnych wyznań, tak wiele, że chociaż tubylec jestem to i ja się w nich gubię. Wielokrotnie turyści mnie się pytali: jak to możliwe, tyle tu różnych krucht, a mimo to w zgodzie żyjecie. Niestety, jeden z kapłanów się wyłamał - chyba nie muszę pisać z której religii. Zaczęło się od postawienia krzyża, bez pozwolenie oczywiście w publicznym parku, a co dalej to można się domyślić.
Wojtyła nawiedzał kajakiem inne kałuże, całe szczęście, że nie te największe w Polsce.
Mazury to nie tylko Kraina Wielkich Jezior, inne miasteczka w okolicy choć nawet biedniejsze to jednak mają ten niefart albo szczęście - zależy kto pisze.
Myślałem co tu nazwano jego imieniem - i nic mi do głowy nie przychodzi, ale ja nie biegam po kruchtach, choć dużo ich tu. Wczoraj był u mnie znajomy - z jego obliczeń wynika, że w ilości kościołów, zborów, cerkwi i innych domów bożych to bijemy resztę kraju na głowę w przeliczeniu na jednego mieszkańca - nie sprawdzałem.
|
|
| | | |  | | lotrek (14275 punktów) | > Wczoraj był u mnie znajomy - z jego obliczeń wynika, że w ilości kościołów, zborów, cerkwi i innych domów bożych to bijemy resztę kraju na głowę w przeliczeniu na jednego mieszkańca - nie sprawdzałem.W Krakowie to się wręcz "potykamy" o kościoły, ale nie ma co się licytować. I tak z kruchtami w Polsce to totalne przegięcie.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >I tak z kruchtami w Polsce to totalne przegięcie.
Przynajmniej mogą się pochwalić, że już są najlepsi w Europie - nawet Włochy pozostały w tyle za nami.
|
|
1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Niestety, nigdzie nie mogę znaleźć informacji o tych "nadzwyczajnych" naukachW google "nauki Jana Pawła II" daje m.in. taki rezultat. .
|
|
 | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
> W google "nauki Jana Pawła II" daje m.in. taki rezultat.Najbardziej podobała mi się część poświęcona kobietom: Cytat:Szczególnie rozważając prawa kobiety, należy koniecznie wciąż od nowa wracać do niezmiennej podstawy antropologii chrześcijańskiej. Główne jej założenia zawarte są w Piśmie Świętym, w Księdze Rodzaju. Zgodnie z tym, co tam znajdujemy, człowiek został stworzony jako kobieta i mężczyzna na obraz i podobieństwo Boże. Już w chwili stworzenia, jako on i ona, uzyskał pełnię osobistej godności. Jakiekolwiek pogwałcenia zasady komplementarności kobiety i mężczyzny, wszystko, co szkodzi prawdziwej komunii osób, rozumianej w duchu wzajemnego uzupełniania się płci, narusza w równej mierze godność kobiety i godność mężczyzny. No proszę, nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak antropologia chrześcijańska. Normalna antropologia i chrześcijańska...w pale się nie mieści. A ten człowiek stworzony jako kobieta i mężczyzna, to pewnie takie "dwa w jednym".
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>antropologia chrześcijańska. Normalna antropologia i chrześcijańska Najbardziej naukowe są tam może anegdoty. .
|
|
 | 4 na 4 | kortyzol (422 punktów) | > W google "nauki Jana Pawła II" daje m.in. taki >rezultat. Cytat:Jakże wielu młodych już pozwoliło na wypaczenie swojego sumienia i zamieniło prawdziwą radość życia na narkotyki, seks, alkohol, wandalizm i próżną pogoń za wyłącznie materialnymi dobrami.
(Kazanie na mszy św. dla młodzieży w Galway, Irlandia 30 IX 1979) Jakie to typowe. Niby nie jesteśmy totalnymi wrogami fizycznej miłości, ale ciągle umieszczamy seks między narkotykami i wandalizmem. Cytat:Zarzuca się też Kościołowi katolickiemu, że w rzeczywistości sprzyja rozpowszechnieniu przerywania ciąży, ponieważ uparcie obstaje przy swojej nauce o moralnej niegodziwości antykoncepcji . Taka argumentacja okazuje się w rzeczywistości zwodnicza. Być może wielu ludzi rzeczywiście stosuje środki antykoncepcyjne po to, aby nie narażać się później na pokusę aborcji. Jednakże antywartości wszczepione w " mentalność antykoncepcyjną " - która jest czymś zupełnie odmiennym od odpowiedzialnego ojcostwa i macierzyństwa przeżywanego w poszanowaniu pełnej prawdy aktu małżeńskiego - sprawiają, że ta właśnie pokusa staje się jeszcze silniejsza, jeżeli dojdzie do poczęcia "niechcianego" życia . Klasa sama w sobie... Jak daleko trzeba dryfować od rzeczywistego świata, żeby pisać takie rzeczy?
Spójrzcie bowiem, oto kot blady, a piekło postępuje za nim.
|
|
|  | 1 na 1 | Sir Valeq (379 punktów) | > Klasa sama w sobie... Jak daleko trzeba dryfować od rzeczywistego świata, żeby pisać takie rzeczy?Mam wrażenie, że Wojtyła, w przeciwieństwie do poprzednich papieży i prawie wszystkich księży, po prostu nigdy nie... no wiesz.  Bo tylko w ten sposób jestem w stanie sobie wytłumaczyć, żeby zdrowy psychicznie człowiek używał w opracowaniu o seksie tylu abstrakcyjnych sformułowań. Moralna niegodziwość mentalności antykoncepcyjnej... Fiu fiu...
Nie karmię.
|
|
| |  | 1 na 1 | kortyzol (422 punktów) | > Mam wrażenie, że Wojtyła, w przeciwieństwie do poprzednich papieży i prawie wszystkich księży, po prostu nigdy nie... no wiesz.  Też tak myślę  Mnie dziwi coś innego, on naprawdę nie wiedział jak działa antykoncepcja, czy tylko udawał idiotę? Bo te zdania o pokusach każą mi wątpić, czy papa miał pojęcie o czym pisze... > Bo tylko w ten sposób jestem w stanie sobie wytłumaczyć, żeby zdrowy psychicznie człowiek używał w opracowaniu >o seksie tylu abstrakcyjnych sformułowań .Te kościelne sformułowania, karkołomne konstrukcje składniowe i cała masa neologizmów to jest materiał na dobry językoznawczy doktorat  Ten bełkot w ich mniemaniu ma pewnie porwać tłumy, rozpalić wiarę, zauroczyć  ps. Szkoda, że pismem nie da się oddać tego specyficznego sposobu mówienia np Glempa, Dziwisza itp. 
Spójrzcie bowiem, oto kot blady, a piekło postępuje za nim.
|
|
3 na 3 | Asado (486 punktów) | Dzięki Twojemu postowi sama się oświeciłam w kwestii nauczania papieskiego i stwierdzam, że nie było w jego słowach nic powalającego. Cały czas ten sam, odgrzewany kotlet, nawet z poglądami o "równej godności kobiety i mężczyzny" spóźnił się o parędziesiąt lat (odnosi się takie wrażenie zwłaszcza po przeczytaniu nauczania w tonie przekazywania prawdy objawionej i to objawionej tuż przed wystąpieniem).
Jedno mi się szczególnie spodobało - rzeczywiście to jest to nauka, na przemyślenie której, każdy chrześcijanin powinien poświęcić trochę czasu: "Kościół, idąc za Chrystusem, naucza prawdy, która nie zawsze jest zgodna z opinią większości."
Pozdrawiam
|
|
2 na 2 | @ffe? (3233 punktów) | Swego czasu, gdzieś tak chyba pod koniec lat 80., zachciało mi się postudiować fenomen zwany Janem Karolem Pawłem Wojtyłą II Wielkim (to plagiat autentycznego napisu z pewnej przydrożnej figury w granicach miasta, którego nazwy nie wspomnę, "albowiem nic to do rzeczy nie przyda"). Po krótkiej lekturze kilku z licznych dzieł onego sługi Bożego rozumiem już, jakie odczucia miał Yossarian poczęstowany przez Minderbindera bawełną w czekoladzie... 
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
4 na 4 | kortyzol (422 punktów) | > Jeśli ktoś może mnie oświecić w temacie> "nauczania papieskiego" to będę wdzięczny.No to tak, jeśli o mnie chodzi, to zapamiętałam, że nauczał w jakim lokalu dobre kremówki są  Zapadła mi również w pamięć krucjata przeciwko lateksowi. Swego czasu zakupiłam (!) za własne kieszonkowe (!) list apostolski (chyba) Salvifici Doloris coby zaszpanować właśnie znajomością nauczania JP2. Odpadłam na pierwszej stronie gdzie papa napisał, że zwierzęta nie cierpią.  Zawładnęło mną nieświęte oburzenie i darowałam sobie dalsze zgłębianie, podejrzewając, że znajdę więcej takich "mądrości".
Spójrzcie bowiem, oto kot blady, a piekło postępuje za nim.
|
|
1 na 1 | asumi (97 punktów) | Ja czytałam fragmenty przemówień i doszłam do wniosku, że te treści nie są ani niczym nowym ani szczególnie mądrym. Zauważyłam podobne tematy jak te, o których zwykły, szary ksiądz mówi w kościele, tyle że ubrane w słowa sprawiające wrażenie ultra mądrych. Wskazywałoby to jakoby na zwykły przerost formy nad treścią. Jednak może to być tylko takie pierwsze wrażenie. Żeby dowiedzieć się czegoś więcej trzeba by poczytać encykliki.
|
|
1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | > (...) papież jest wiecznie żywy i nawet, jak jego truchło pokrają na kawałki i roześlą, jako relikwie po> polskich parafiach, dalej będzie żywy.Spójrz mi w oczy i powiedz, że sam byś tak nie chciał. Haha. I co? Nie spojrzałeś  . > Niestety, nigdzie nie mogę znaleźć informacji o tych "nadzwyczajnych" naukach, czy uczył czegoś> więcej niż każdy klecha na lekcjach religii? Czy głosił coś nowego, czego jeszcze ja i inni nie> słyszeli, czy też powtarzał jak katarynka ciągle to samo?Jesteś niesprawiedliwy. JP2 miał wspaniałe podejście do młodzieży, był papieżem - idolem. Już tyle jest niemałym sukcesem. Jak to zrobił? Pomogły mu raczej zdolności aktorskie i szeroko rozumiane wyluzowanie niż głoszone nauki? Na pewno. Ile w tym było autentyczności, a ile kreowania wizerunku Kościoła, a może własnego wizerunku? Nie wiadomo. Tak czy inaczej, JP2 zrewolucjonizował kontakty pomiędzy Watykanem i katolikami, jak również pomiędzy Kościołem Rzymsko - Katolickim i innymi wyznaniami. Z punktu widzenia wierzących to ważne.
|
|
 | 1 na 1 | Sir Valeq (379 punktów) | >Tak czy inaczej, JP2 zrewolucjonizował kontakty pomiędzy Watykanem i katolikami
Nie nazwę rewolucją faktu, że B16 po wycieczce do Francji na lotnisko odprowadzał premier a nie prezydent... A to właśnie za królowania w Watykanie JPII znaczenie tego kraiku spadło na łeb na szyję. Nawet w Polsce jest coraz bardziej windowane przez mylne statystyki i puste hasła, niż rzeczywistość.
> jak również pomiędzy Kościołem Rzymsko - Katolickim i innymi wyznaniami.
Powiedz to katolikom masakrowanym w Indiach. Albo tym wojującym z muzułmanami w Nigerii. Katolicki antysemityzm w wydaniu polskim też jest piękny. Mogę Ci powiedzieć: nic się nie zmieniło. Ekumenizm to slogan niemający nic wspólnego z rzeczywistością.
Nie karmię.
|
|
|  | | Kelly (2051 punktów) | > >A to właśnie za królowania w Watykanie JPII znaczenie tego kraiku spadło na łeb na szyję. Nawet w Polsce jest coraz bardziej windowane przez mylne statystyki i puste hasła, niż rzeczywistość.To nie wina JP2, tylko szeroko rozumianego rozwoju, który wieloma pokrętnymi drogami prowadzi do informacji, ta to wiedzy, ta do myślenia, a to natomiast skutkuje bezbożnictwem. > > jak również pomiędzy Kościołem Rzymsko - Katolickim i innymi wyznaniami.> Powiedz to katolikom masakrowanym w Indiach. Albo tym wojującym z muzułmanami w Nigerii. Katolicki antysemityzm w wydaniu polskim też jest piękny. Mogę Ci powiedzieć: nic się nie zmieniło. Ekumenizm to slogan niemający nic wspólnego z rzeczywistością.Myślę, że jednak się zmieniło. Miliony wyznawców różnych wyznań powołują się na JP2 i cytują jego słowa. Religia opiera się na wierze. Jeśli jesteś katolikiem, a JP2 jest dla Ciebie autorytetem, to będziesz powtarzać te "puste slogany". A, jak wiadomo, słowa mają wielką moc  .
|
|
| |  | 1 na 1 | Sir Valeq (379 punktów) | >To nie wina JP2, tylko szeroko rozumianego rozwoju, który wieloma pokrętnymi drogami prowadzi do informacji, ta to wiedzy, ta do myślenia, a to natomiast skutkuje bezbożnictwem.
He he. He...
>Myślę, że jednak się zmieniło. Miliony wyznawców różnych wyznań powołują się na JP2 i cytują jego słowa.
Hmm. Podczas głośnej sprawy duńskiego rysownika, na którego kraje arabskie wydały wyroki śmierci, nowy papież (który siłą rzeczy jest uczniem JP2, który był przecież zwierzchnikiem i mentorem wszystkich duchownych katolickich z racji stanowiska) zamiast potępić te wypowiedzi, potępił... rysownika. Jeśli na tym ma polegać ekumenizm i bratanie się religii, to... Nie skończę, bo cisną mi się na usta (palce) tylko brzydkie słowa. Świetlana przyszłość nie leży w tolerancji religijnej, ale w sekularyzacji.
Nie karmię.
|
|
|  | | lotrek (14275 punktów) | > A to właśnie za królowania w Watykanie JPII znaczenie tego kraiku spadło na łeb na szyję.Papież to chyba papieżuje na tronie a nie króluje
|
|
| |  | | Sir Valeq (379 punktów) | > Papież to chyba papieżuje na tronie a nie królujeNo właśnie nie wiem, jak to z tym jest.  Czy istnieje pośród różnych rodzajów republik i monarchii ustrój polityczny zwany "papiestwem"? Jeśli nie, to dla mnie papieżowi najbliżej do elekcyjnego króla. 
Nie karmię.
|
|
| | |  | | lotrek (14275 punktów) | > Jeśli nie, to dla mnie papieżowi najbliżej do elekcyjnego króla. Coś w tym jest, jednak w elekcji, czyli wyborze króla duch święty nie bierze udziału w głosowaniu. Kandydat na króla musiał swoim wyborcom obiecać "przywileje", co osłabiało potem władzę królewską. Tego nie można powiedzieć o papieżach, którzy pochodzą z wyboru, ale mają władzę absolutną. Swoisty ewenement, bo wybory to niby demokracja a absolutyzm to dyktatura. Nie ma na to nazwy, chyba że zaakceptujesz moją, albo też sam jakąś wymyślisz. Będę Ci "kibicował".
|
|
 | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) |
> Spójrz mi w oczy i powiedz, że sam byś tak nie chciał.> Haha. I co? Nie spojrzałeś .Byłoby z tym krucho, pisałem nie tak dawno w jakimś wątku o swoim pomyślę na "doczesne resztki". Zwłoki spalić a popiół rozsypać z kopca Kościuszki, lub wsypać do Wisły. Żadnego stałego miejsca, zostać tylko w pamięci tych co znali. > Jesteś niesprawiedliwy. JP2 miał wspaniałe podejście do młodzieży, był papieżem - idolem. Już tyle jest niemałym sukcesem. Jak to zrobił? Pomogły mu raczej zdolności aktorskieDroga Kelly, jeśli był idolem, to nie dla całej młodzieży i na krótko. W końcu nie powstało pokolenie JP2, młodzież myśli "sensownie", czego najlepszym przykładem jesteś Ty. Na spotkaniach z nim reagowała spontanicznie, ale bardziej dział tu mechanizm "psychologi tłumu". Zdolności aktorskie miał i umiał z nich korzystać, jak i z usług rożnych specjalistów od PR. Mnie w tym wątku bardziej interesują jego nauki, tak szeroko nagłaśniane przez media, które nic nie mówią o ich "treści". To tak jakby o kimś mówić, że to dobry człowiek a nie podawać przykładów tych dobroci.
|
|
|  | | Kelly (2051 punktów) | >Droga Kelly, jeśli był idolem, to nie dla całej młodzieży i na krótko. W końcu nie powstało pokolenie JP2, młodzież myśli "sensownie", czego najlepszym przykładem jesteś Ty. Na spotkaniach z nim reagowała spontanicznie, ale bardziej dział tu mechanizm "psychologi tłumu". Zdolności aktorskie miał i umiał z nich korzystać, jak i z usług rożnych specjalistów od PR. >To tak jakby o kimś mówić, że to dobry człowiek a nie podawać przykładów tych dobroci. Spójrz z punktu widzenia katolików! Wyobraź sobie siebie jako katolika, który cieszy się miłością bożą i pragnie, by inni też mogli doświadczyć takiej łaski. Dla Kościoła JP2 zrobił naprawdę wiele, przyciągając do niego miliony wiernych. Nie oszukujmy się, sama Afryka plus młodzież jedżąca na Światowe Dni Młodzieży to już pokaźna liczba.
|
|
| |  | 8 na 8 | Duda (25557 punktów) | >Spójrz z punktu widzenia katolików! Wyobraź sobie siebie jako katolika, który cieszy się miłością bożą i pragnie, by inni też mogli doświadczyć takiej łaski. Dla Kościoła JP2 zrobił naprawdę wiele, przyciągając do niego miliony wiernych. Nie oszukujmy się, sama Afryka plus młodzież jedżąca na Światowe Dni Młodzieży to już pokaźna liczba. Katolicy jeździli oglądać JP II trochę jak małpę w cyrku. Fascynowało ich przede wszystkim branie udziału w dużym spędzie. Gdy próbowałam się dowiedzieć o czym mówił to było coś takiego: "eeee coś mówił, ale ile ludzi było! Ładnie udekorowali ołtarze itp. Jednym słowem ładne widowisko. I te jego żarciki dla każdego zrozumiałe i nic więcej. Równocześnie trzeba wziąć pod uwagę fakt, że zostały ocenzurowane wszelkie krytyczne wypowiedzi dotyczące jego działalności i to zarówno w czasie "komuny" jak i później. Nie wolno było wypowiadać się krytycznie ani w sprawach wiary ani wyglądu papieża. Od samego początku robiono z niego bóstwo. Ołtarzyki ze zdjęciem papieża, makatki itp. Papież nie ma w świecie takiego poważania jak w Polsce ale tam wolna prasa krytycznie pisała o nim od początku jego pontyfikatu. A Światowe Dni Młodzieży były organizowane już bardzo dawno temu i młodzież chętnie brała w nich udział. Nie pamiętam, w którym to roku taki Światowy Dzień Młodzieży odbywał (1957r ?1?)się w Warszawie a skutkiem tego Święta były po 9 miesiącach dzieci o oryginalnym kolorze skóry. Te papieskie to mi wyglądają jak plagiat tamtych komunistycznych spędów.
|
|
| | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
>Katolicy jeździli oglądać JP II trochę jak małpę w cyrku.
I małpę z brzytwą.....brzytwą była indoktrynacja religijna, czyli zwyczajne "pranie mózgów".
>Fascynowało ich przede wszystkim branie udziału w dużym spędzie.
Wiem jak to odbywało się na krakowskich Błoniach. Długo przed przyjazdem a właściwie nawiedzeniem, Błonia były niedostępne dla naszych milusińskich, czyli piesków. Budowano ołtarz i wytyczano sektory dla gapiów wbijając setki grubych palików w ziemię. Po wyjeździe wszystko to rozbierano, niestety zapominając o zniszczonej ziemi, trawie i przede wszystkim o niezasypanych dołkach w których biedne psiaki skręcały a czasem i łamały nogi. Dla nieznających specyfiki krakowskich Błoń dodam, że jest jedyne i uświęcone tradycją miejsce, gdzie czworonogi biegają bez smyczy i bez kagańców.
>Gdy próbowałam się dowiedzieć o czym mówił to było coś takiego: "eeee coś mówił, ale ile ludzi było! Ładnie udekorowali ołtarze itp. Jednym słowem ładne widowisko. I te jego żarciki dla każdego zrozumiałe i nic więcej.
Bo nie mówił nic nowego, nic ciekawego, niczego wartego zapamiętania. Młodzież się zjeżdżała, bo miała darmową. Trochę kasy dała gmina, trochę rada parafialna, by potem w telewizji widać było napis "gmina taka a taka wita ojca świętego". Dla młodych była to rozrywka, wyrwali się z pod opieki mamy i taty a koczowanie przez kilka dni na Błoniach tu była dla nich atrakcja.
|
|
| |  | 6 na 6 | lotrek (14275 punktów) | >Dla Kościoła JP2 zrobił naprawdę wiele,
Jak zwykle przyznaję Ci Kelly racje , z małą jednak uwagą: dla Kościoła ojca Rydzyka, ale nie dla Kościoła oczekującego zmian cywilizacyjnych. Całkowicie odszedł od linii II Soboru, zlekceważył głosy księży domagających się zniesienia celibatu, głosów kobiet domagających się takich samych praw w Kościele, jakie mają mężczyźni, głosów wiernych domagających się zniesienia zakazu stosowania środków antykoncepcyjnych. I wszystkiego tego co nie jest dogmatem a jest absurdem w dzisiejszym świecie. I leży to w kompetencji papieży. Był zwykłym "betonem" katolickim.
>Nie oszukujmy się, sama Afryka plus młodzież jedżąca na Światowe Dni Młodzieży to już pokaźna liczba.
O pokaźnej liczbie afrykańskich katolików można mówić, ale tych co zmarli na aids z powodu przestrzegania papieskiego zakazu używania prezerwatyw. A było ich tysiące. Naszego rodaka to zasługa i w Afryce to pamiętają.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Był zwykłym "betonem" katolickim.
Nawet w naszym kraju pojawia się już coraz więcej wypowiedzi krytycznych o nim, a z biegiem czasu będzie ich jeszcze więcej, tym bardziej, że kult tego "boga" także kosztuje coraz więcej, na tyle dużo już, że coraz więcej katolików zaczyna się temu sprzeciwiać.
>Nie oszukujmy się, sama Afryka plus młodzież jeżdżąca na Światowe Dni Młodzieży to już pokaźna liczba.
A także jest już dość pokaźna liczba dowodów na to jak to za jego pontyfikatu zwiększyła się pedofilia, a także dość pokaźna liczba dolarów wypłaconych odszkodowań. Czy był choć jeden, jedyny Dzień Młodzieży, gdy spotkał się z tymi, którzy zostali skrzywdzenie przez kler katolicki, a nawoływano do tego wielokrotnie.
|
|
| |  | 4 na 4 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) |
>Spójrz z punktu widzenia katolików! Wyobraź sobie siebie jako katolika, który cieszy się miłością bożą i pragnie, by inni też mogli doświadczyć takiej łaski. Dla Kościoła JP2 zrobił naprawdę wiele, przyciągając do niego miliony wiernych. Nie oszukujmy się, sama Afryka plus młodzież jedżąca na Światowe Dni Młodzieży to już pokaźna liczba. > Spójrz z punku widzenia niekatolików. Sam fakt i moment wyboru Wojtyły na papieża był dobry dla Polaków, także niewierzących. To rzeczywiście przyśpieszyło polskie przemiany. Jednak po 1989 były już tylko negatywy. Kościół w Polsce na fali i pod skrzydłami JP2 zdobył ogromne wpływy, władzę i majątek. To nas cofnęło o lata świetlne na drodze do laickiego państwa, choćby na wzór Francji. Tej nie tak znowu dawno arcykatolickiej Francji. To właśnie dlatego JP2 ma być "wiecznie żywy", żeby przedłużać możliwie najdłużej dominację KRK w Polsce.
|
|
| | |  | 4 na 4 | lotrek (14275 punktów) |
>Spójrz z punku widzenia niekatolików. Sam fakt i moment wyboru Wojtyły na papieża był dobry dla Polaków, także niewierzących.
Tylko na samym początku jego pontyfikatu. Oczywiście byliśmy dumni z tego, że Polak został papieżem - mamy w końcu swojego kompleksy narodowe i zawsze czuliśmy się niedocenianie przez Świat. W jakiś tam sposób Wojtyłą nas dowartościował, ale niewierzącym szybko przeszło. Liczyliśmy, że zrobi coś dobrego dla Kosciołą i ludzi, jednak papież tylko utrwalił obskurantyzm tej i instytucji.
>Kościół w Polsce na fali i pod skrzydłami JP2 zdobył ogromne wpływy, władzę i majątek. To nas cofnęło o lata świetlne na drodze do laickiego państwa, choćby na wzór Francji.
I jest smutna prawda, polski kościół nie byłby taki pazerny na dobra doczesne i władzę i gdyby nie papież Polak, byliśmy normalnym krajem katolickim. Bez tego fanatyzmu i oszołomstwa, które mimo upływu lat od jego śmierci ciągle jest "podgrzewane" przez kler i katolickie media publiczne. Wszystko po to by dalej "doić kraj" i nie stracić swoich wpływów.
|
|
 | 3 na 3 | evolve (128 punktów) | (...) > Jesteś niesprawiedliwy. JP2 miał wspaniałe podejście do młodzieży, był papieżem - idolem. Już tyle jest niemałym sukcesem. Jak to zrobił? Pomogły mu raczej zdolności aktorskie i szeroko rozumiane wyluzowanie niż głoszone nauki? Na pewno. Ile w tym było autentyczności, a ile kreowania wizerunku Kościoła, a może własnego wizerunku? Nie wiadomo. Tak czy inaczej, JP2 zrewolucjonizował kontakty pomiędzy Watykanem i katolikami, jak również pomiędzy Kościołem Rzymsko - Katolickim i innymi wyznaniami. Z punktu widzenia wierzących to ważne...w każdym razie był lepszy niż obecny wg mnie, wyciskał z tej doktryny co się dało, aż trzeszczała, mieliśmy jedynie pecha,że "nasz" był , może by nas więcej na tym forum teraz było...  pzdr
|
|
4 na 4 | Kasia (424 punktów) | Odp: Papież wiecznie żywy | A ja mam własną teorię ,że to kościół nakręca "kult boga". Teraz kiedy faktycznie kościół ma problemy postać "wielkiego Polaka" jest jak balsam na na duszę wątpiącego katolika. Poza tym istota kultu...w XXI w. Maria została "wniebowzięta" i może już są oklepane te pielgrzymki, Lichenie, różańce itp....obrazy, Teraz drukuje się podobizny JP II, na naszej klasie pokolenie JP II, obrazki JPII, wystawiane pomniki, modlitwy..... Potrzeba kultu... i tyle....
|
|
3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | Przejechałem się wczoraj zobaczyć, co będzie się działo na ul.Franciszkańskiej w Krakowie. Gdzie jest to słynne okno papieskie w pałacu biskupów. Ulica ta już od kilku dni była zamknięta dla pojazdów - wiadomo trwały przygotowania do rocznicowej uroczystość, wieszano flagi, plakaty okolicznościowe, telebim...a jakże. I zebrało się koło godziny siedemnastej trochę ludzi, dosłownie garstka w porównaniu z tym jak papież przyjeżdżał.Podobno kilkaset osób....Dziwisz pogadał - wiadomo kapciowy papy, Stuhr coś tam poczytał, górale pograli po góralsku. Pogoda była deszczowa, ale jak pamiętam kiedyś to nie przeszkadzało nawet całą noc wystawać na tej ulicy w oczekiwaniu, że może pokaże się i łapką pomacha. Jak typowy "Miś z okienka" - był taki program dla dzieci z pół wieku temu prowadzony przez znanego aktora Bronisława Pawlika. Coś tam powiedział, uśmiechnął się i właśnie łapką pomachał. Zresztą miał to przećwiczone z watykańskiego okna. Wczoraj nic, spokój, trochę pośpiewano i pogadano...głównie do mikrofonów, by telewizją mogła dalej nakręcać spiralę "uwielbienia JP2 przez rodaków". Nawet prohibicji nie wprowadzili na czas obchodów, tak jak kiedyś w czasie nawiedzań. Jak Wojtyło przyjeżdżał, to radni uradzali stosowną ustawę i po wódę, czy piwo trzeba było jeździć do Wieliczki. Albo na melinę, jak w chudych czasach PRL. Nie wiem czego się się obawiali, czy tego że jak Krakowianie popiją to "wyleją" swoją złość na papieżu za zakorkowane i zdewastowane swoje miasto? A propos nawiedzania, dlaczego to normalni ludzie przyjeżdżają a papieże nawiedzają? Może ktoś to racjonalnie wytłumaczyć?
|
|
 | 4 na 4 | Gosia (9452 punktów) | >Wczoraj nic, spokój, trochę pośpiewano i pogadano... Jest takie powiedzenie: chcąc komuś zaszkodzić chwal go wytrwale,wkrótce wszyscy zaczną doszukiwać się w nim wad Hierarchowie Krk zdają się nie wiedzieć, że nadmiar szkodzi.Zachowują się jak natrętni domokrążcy usiłujący za wszelką cenę wepchnąć klientowi odkurzacz, oczywiście najwspanialszy na świecie. Moi znajomi katolicy sami przyznają, że zaczynają mieć alergię na JPII.
|
|
 | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | Koniec papieskiego imprezowania, świeczki wypalone, dymy kadzidlane się wietrzą, mikrofony pochowane i reszta zabawek również. Nie prędko będziemy znowu z tej okazji świętować, gdyż okrągła rocznica pontyfikatu dopiero za 10 lat, co najwyżej co roku będą nam przypominać o męczeńskiej śmierci naszego rodaka. No, chyba że (odpukać w niemalowane drzewo) jego następca B16 jednak go beatyfikuje. Już wyobrażam sobie te fety, dzień wolny od pracy, pielgrzymki do świętych Wadowic, krajanie szczątków na kawałki - co by każda parafia miała kawałek świętego. Jednak nie sadzę by do tego doszło, jak się ewentualnie B16 ugnie pod presją polskich katolików (a wygląda na twardziela) to może hurtem z innymi papami. Na temat świętości naszego rodaka pisze ciekawie w swoim blogu prof. Senyszyn: senyszyn.blog.onet.pl/2,ID346423351,RS1,index.html
|
|
|  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | Ku pokrzepieniu naszych serc , polecam świetny artykuł z 42 nr. tygodnika "Polityka", wraz z sondą uliczną w YouTube: www.polity(*)=14501&fpage=Threads&page=textNie jesteśmy osamotnieni w swoich poglądach na kryzys w KK...
|
|
| |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | Po "imprezie papieskiej", pod najsławniejszym oknem w Polsce został tylko śmietnik. Od tygodnia nie sprzątnięty i nie wiadomo kto ma posprzątać, czy Kuria Biskupia (śmieci zalegają na terenie kościelnym), czy władze miasta odpowiadające za porządek. Toczą się pewnie rozmowy miedzy "wójtem a plebanem".
|
|
| | |  | 2 na 2 |
| | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Po "imprezie papieskiej", pod najsławniejszym oknem w Polsce został tylko śmietnik.>
Hm, a czym się różni od "w trakcie"?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Od tygodnia nie sprzątnięty i nie wiadomo kto ma posprzątać, czy Kuria Biskupia (śmieci zalegają na terenie kościelnym), czy władze miasta odpowiadające za porządek.
Zrób taki "porządek" na swojej posesji, a szybko się dowiesz czyim to jest obowiązkiem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|