 |
Kot marnotrawny i wniebowzięta Kunegunda. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-08-2011 18:37 | Koraszewski (82900 punktów) | Kot marnotrawny i wniebowzięta Kunegunda.
14 na 14 | Kot marnotrawny miał jakieś inne imię, ale na co dzień nazywano go kotem marnotrawnym ponieważ przyjaciele otrzymali go jako małego kociaka, a już po tygodniu wymknął się z domu i zaginął. Powrócił po dwóch dobach, kiedy opłakano go już, w głębokim przekonaniu, iż zginął pod kołami samochodu lub w innych dramatycznych okolicznościach. Pani domu zabiła na jego cześć trzy białe myszki, czyli wyjęła przeznaczoną na obiad wołową polędwicę i odkroiła mu z niej kawał znacznie przekraczający możliwości małego kotka. Czego nie zjadł kot, zjadła suka, a pan domu otworzył do obiadu butelkę świetnego wina. Uczta pozostała w pamięci na zawsze, a kot nazywany był odtąd kotem marnotrawnym i często można było usłyszeć pytanie: „czy kot marnotrawny dostał mleko” i temu podobne. Suka też miała jakieś imię, ale kiedyś nazwałem ją Kunegundą i Kunegundą już w mojej pamięci została. Wniebowzięcie Kunegundy miało miejsce w kilka lat po powrocie kota marnotrawnego, w wigilię Bożego Narodzenia, gdy w domu przyjaciół odbywało się wielkie przyjęcie, goście pili drinki przed kolacją, a pani domu wyszła z kuchni, aby pełnić honory domu. Jeden z gości poszedł do kuchni po popielniczkę, wrócił na palcach i tajemniczo szepnął, żeby wszyscy cicho poszli za nim. Scena w kuchni była rzeczywiście piękna – na brzegu kuchennego stołu stał pięknie pokrojony pieczony indyk, nad indykiem stał kot marnotrawny i wprawnie zrzucał łapką plasterek po plasterku prosto do pyska Kunegundy. Kunegunda była wniebowzięta i do rzeczywistości przywrócił ją dopiero przeraźliwy i niczym nie usprawiedliwiony wrzask pani domu. W Dobrzyniu dziś festyn, zapewne z okazji wigilii wniebowzięcia NMP i mieszkańcy (przynajmniej ci, którzy przyszli na sąsiadującą z moim sadem łąkę), wydają się być wniebowzięci przy pomocy wstrząsających światem dźwięków. Wniebowzięcie Kunegundy nie miało takiej oprawy muzycznej i muszę przyznać, że wolę te ciche wniebowzięcia.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Wniebowzięcie Kunegundy nie miało takiej oprawy muzycznej i muszę >przyznać, że wolę te ciche wniebowzięcia.
Mieszkając w kraju na wskroś katolickim, na śmierć zapomniałem, że w Polsce tak ważne święto będzie. Dzięki RMF Fm, wiem już, że wolny poniedziałek jest. Będąc wolnym od nagłośnionych pieśni i dzwonnic niezacichłych, takoż i modlitw, nie wiadomo czy skutecznych, obawiać począłem się, o to czy Kunegunda nie skończy jak Wanda? Wiadomo, że hałas zwierzętom nie służy, co to będzie jak histeria piewców Pana, krzyki uprawiać zacznie? O kota się nie martwię, bo powrót jako syn (córka), marnotrawność mają w naturze.
|
|
 | 8 na 8 | perun (8610 punktów) |
> Mieszkając w kraju na wskroś katolickim, na śmierć zapomniałem, że w Polsce tak ważne święto będzie.Mieszkając w kraju na wskroś katolickim jak napisałeś fiedorek , należy pamiętać , że katolicy jak zawsze podszywają się ze swoimi świetami pod pogańskie święta . Inna nazwa katolickiego świeta z 15 sierpnia to Matki Boskiej Zielnej . Na naszych ( słowiańskich znaczy się ) terenach w tym czasie nasi pogańscy przodkowie ,,święcili zioła ,, czyli oddawali cześć ,,magicznej ,, mocy ziół . To katolickie święto to nic więcej jak dawne pogańskie świeto na cześć Matki - Ziemi Jak mawiał jeden gość z Watykanu - JP2 ...pamiętajcie o swoich korzeniach .
|
|
|  | | fiedorek.t (5805 punktów) | > Jak mawiał jeden gość z Watykanu - JP2 ...pamiętajcie o swoich korzeniach .  My możemy pamiętać, nie wiadomo czy oni chcą. Żywiołak i Światogor śpiewają o danych czasach, ale Arka Noego niekoniecznie o słowiańskich.
|
|
| |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) | > >Jak mawiał jeden gość z Watykanu - JP2 ...pamiętajcie o swoich korzeniach .  > My możemy pamiętać, nie wiadomo czy oni chcą. Żywiołak i Światogor śpiewają o danych czasach, ale Arka Noego niekoniecznie o słowiańskich.Arka Noego ma krótkie korzenie ...i pamięć . U nich korzenie wyrastają w 966r i wg nich przed nie było tu NIC
|
|
| | |  | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | Takie mniemanie o nicości jest powszechne i powszechnie ugruntowywane przez duchownych. Wszak te bożki i inne czary to nicość jeno a zabobon sromotny.Amen. Przedtem rządził szatan z takemi różnemi strzygamy, gawieć w łapciach z łyka chadzała, wprawdzie było spokojnie, dostatnio ,ale bezbożnie. A potem przyszły brandenbury, po nich krzyżaki i zapanowała cywilizacja. Krótko mówiąc (rzecz historycznie streszczając) : przedtem nie było nic (wartego wzmiankowania w kronikach zachodnich,za wyjątkiem rzymskich pogańskich), a potem było niebezpiecznie,ale nabożnie. A gdyby kto się dopytywał za jakie to grzechy te brandenbury z krzyżakami nam tu sianokosy mieczami sprawiali, to za "nic". Konie ich z nad granic poniosły z watykańskim błogosławieństwem. Gdyby który miał rościć pretensje do owych wydarzeń to Watykany przeprosiły za krucjaty więc nie ma do czego wracać. Suma sumarum trochę ludzi poległo usieczonych w imię Boże, ale reszta się nawróciła. I trwa mocno jako ta świątynia krześcijańska na Ślęży. A w ogóle to historię powinni wycofać ze szkól, bo tylko w głowach miesza i tłumaczyć się trzeba pyskatej gówniarzerii. Od tego ciśnienie rośnie co przy otyłości do zawału prowadzi. Jakie wydarzenie najważniejsze w historii Polski ? Chrzest.I starczy. A jak komuś mało to żywoty świętych niech sobie poczyta, rzecz wielce pouczająca i historyczna.
|
|
|  | 5 na 5 | Amai (3012 punktów) | > Jak mawiał jeden gość z Watykanu - JP2 ...pamiętajcie o swoich korzeniach .  Tiaaa... Będzie przykład z życia wzięty (jeden z wielu, jako że rodzina mnie nawraca przy każdej okazji... chociaż wygląda na to, że coraz mniej im się chce  ). Dyskusja sie rozkręca i w pewnym momencie słyszę, że chrześcijaństwo to właśnie ta jedyna religia, najlepsza, i w ogóle nasza i naszych ojców. - Czyli tych z Watykanu, czy tych z Izraela? Bo jakoś mi się zawsze wydawało, że ta rodzina ma słowiańskie korzenie. - Ale religia dotarła dopiero z kościołem. - A wcześniej twoim zdaniem Słowianie własnych wierzeń i własnej kultury nie mieli? - A niby jakie mogli mieć? I spróbuj się choćby uśmiechnąć, to cię żywcem zjedzą.
|
|
| |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
>- A wcześniej twoim zdaniem Słowianie własnych wierzeń i własnej kultury nie mieli? Pamiętam , że lata temu sam byłem w szoku gdy dowiedziałem sie o tym , że jednak Słowianie mieli własną kulture , religie , zwyczaje , tradycje itd. Właściwie to się nie dziwie katolikom ..w końcu historia Polski w szkole zaczyna się .....w 966 r Mieszko I przyjął chrzest . Czego wymagać od ludzi którzy czczą św. Stanisława i zdrajce króla mają za patrona Pl .
|
|
| |  | | fiedorek.t (5805 punktów) | >I spróbuj się choćby uśmiechnąć, to cię żywcem zjedzą. > Potrzebujesz Peruna, co by niektórych piorun trafił. Toć on władcą. Tylko,że znając katolików, obrócą to na chwałę Pana.
|
|
 | 4 na 4 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > Wiadomo, że chałas zwierzętom nie służy, co to będzie jak histeria piewców Pana, krzyki uprawiać zacznie? O kota się nie martwię, bo powrót jako syn (córka), marnotrawność mają w naturze.- Chryste, Fiedorku! Tylko nie chałas! Wszelkie wypaczenia w druga stronę wiszą mi totalnie, bo to podwójne "ch, h" jest ..ujowe i ni cholery niepotrzebne, ale hałas to nie chaos...to niemal sztandarowy przykład błędu ort.! Idź w pokoju i nie grzesz więcej. Odmów 3 razy zdrowaś Mario i raz Ojcze nasz! 
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
|  | 4 na 4 | fiedorek.t (5805 punktów) | > > Wiadomo, że chałas zwierzętom nie służy, co to będzie jak histeria piewców Pana, krzyki uprawiać zacznie? O kota się nie martwię, bo powrót jako syn (córka), marnotrawność mają w naturze.> - Chryste, Fiedorku! Tylko nie chałas! Wszelkie wypaczenia w druga stronę wiszą mi totalnie, bo to podwójne "ch, h" jest ..ujowe i ni cholery niepotrzebne, ale hałas to nie chaos...to niemal sztandarowy przykład błędu ort.! Idź w pokoju i nie grzesz więcej. Odmów 3 razy zdrowaś Mario i raz Ojcze nasz!>  k***a gon, Jezu i Matko Bosko, już odmawiam. Jakże mi to mogło się przytrafić? Mogę 4 razy?
|
|
| |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | > Mogę 4 razy?...i kilka pokłonów przed Meretseger, bo poprawiłam, by w oko nie kłuło 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 9 na 9 | perun (8610 punktów) |
> - Chryste, Fiedorku! Tylko nie chałas! Wszelkie wypaczenia w druga stronę wiszą mi totalnie, bo to podwójne "ch, h" jest ..ujoweWiesz KORIUS z tym podwójnym ,, ch'' w wyrazie ... wuj , wszystko zależy od tego kto go pisze , a nie od ortografii . Tzn ci z większym piszą przez ,,ch'' ci z mniejszym przez ,,h'' . Tylko tak można wytłumaczyc tą rozbieżność w pisowni
|
|
| |  | | fiedorek.t (5805 punktów) | > >- Chryste, Fiedorku! Tylko nie chałas! Wszelkie wypaczenia w druga stronę wiszą mi totalnie, bo to podwójne "ch, h" jest ..ujowe> Wiesz KORIUS z tym podwójnym ,, ch'' w wyrazie ... wuj , wszystko zależy od tego kto go pisze , a nie od ortografii . Tzn ci z większym piszą przez ,,ch'' ci z mniejszym przez ,,h'' . Tylko tak można wytłumaczyc tą rozbieżność w pisowni  > Ze śmiechu ledwie mogę napisać, przyznać rację muszę obu, jednak nie o słowo ..wuj tu chodzi, a o "hałas". Czy w tym wypadku Kuneginda zostanie WNP, czy jedynie dzwony zagłuszą codzienną marnotrawność kocura?
|
|
| |  | 1 na 1 | Amai (3012 punktów) | > Tzn ci z większym piszą przez ,,ch'' ci z mniejszym przez ,,h'' . Tylko tak można wytłumaczyc tą rozbieżność w pisowni  Czy ja wiem... Nie powinni ci z mniejszym tym bardziej pisać przez "ch", coby sobie przynajmniej symbolicznie wydłużyć?
|
|
| | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Czy ja wiem... Nie powinni ci z mniejszym tym bardziej pisać przez "ch", coby sobie przynajmniej symbolicznie wydłużyć?Może nie mają na tym punkcie kompleksu i nie widzą powodu do symbolicznego wydłużania . W końcu słyszałem , że wielkość nie jest ważna . Choć ..podobno duży może więcej
|
|
| | | |  | | Amai (3012 punktów) | To Ty twierdziłeś, że pisownia zależy od wielkości.  Jeśli ktoś nie ma kompleksów, nie będzie o tym myślał pisząc wiadome słówko i zależności w ogóle nie ma. Jeśli związek istnieje, moja wersja jest bardziej prawdopodobna.
|
|
| | | | |  | | perun (8610 punktów) | > To Ty twierdziłeś, że pisownia zależy od wielkości.  > Jeśli ktoś nie ma kompleksów, nie będzie o tym myślał pisząc wiadome słówko i zależności w ogóle nie ma. Jeśli związek istnieje, moja wersja jest bardziej prawdopodobna.Nooo dobra , przekonałaś mnie . Od dzisiaj nie będe myślał o ortografii . Wyszło , że mam kompleksy i z wiadomych powodów pisze to słówko przez ,,ch''
|
|
| | | | | |  | | Amai (3012 punktów) | > Nooo dobra , przekonałaś mnie . Od dzisiaj nie będe myślał o ortografii . Wyszło , że mam kompleksy i z wiadomych powodów pisze to słówko przez ,,ch''  No popatrz, a ja obstawiałam, że należysz do tych, u których rozmiar nie ma związku z ortografią...
|
|
| | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
> No popatrz, a ja obstawiałam, że należysz do tych, u których rozmiar nie ma związku z ortografią...Noo i drugi plus dla Ciebie . Teraz dodatkowo okazało się , że żle obstawiałaś . Chyba pójde na spacer złapać świeżego powietrza ...
|
|
5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Rewelacyjny przykład współpracy. Gdybyż ludzie tak chcieli... Mój świetlanej pamięci poprzedni kocur był samotnikiem, ale też sobie radził. W zasadzie do pozostawionego pożywienia się nie dobierał... z dwoma wyjątkami. Nie można było zostawiać na widoku kanapek z szynką, bo szynka znikała w tajemniczy sposób, a reszta pozostawała nienaruszona. W końcu rozszyfrowałam ów sposób. Kot miał teoretycznie zakaz wstępu na stół, ale na krzesła już nie. Wskakiwał tedy na krzesło, jedną łapą wspierał się o krawędź stołu, a drugą, z wysuniętymi pazurami, sięgał do kanapek i zdejmował z nich pazurem szynkę. Robił to tak sprytnie, że nawet masła pod spodem nie rozmazał. Drugi przypadek podbierania jedzenia to było świeże pieczywo. Ani przez moment nie mogło zostać na stole, bo kot natychmiast rozrywał papierową torebkę lub foliowy worek i ze szczęściem w oczach w kilka sekund pożerał świeże, pachnące bułeczki. Żadna kocimiętka czy waleriana nie mogła się równać z zapachem pieczywa. Koty potrafią!
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|