 |
Chińska szkoła prania mózgu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-08-2011 07:52 | coreless (16088 punktów) | Chińska szkoła prania mózgu | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | sinapis (1725 punktów) | > Jak czuje się człowiek, który musi spędzić 81 dni w nieustannym towarzystwie strażników,> > zmuszony prosić o pozwolenie nawet na podrapanie się w ucho?> Podejrzewam, że jego samopoczucie nie jest najlepsze.
|
|
4 na 4 | DyktaFon (9281 punktów) | > Jak czuje się człowiek, który musi spędzić 81 dni w nieustannym towarzystwie strażników,> > zmuszony prosić o pozwolenie nawet na podrapanie się w ucho?> Myślę, że dość podobnie, jak inny człowiek, w innym kraju, który przez CAŁE ŻYCIE musi prosić o różne pozwolenia, zezwolenia, koncesje itp. zgody urzędników na prawie każdy rodzaj własnej działalności gospodarczej. A niektórych rodzajów tej działalności nie może wykonywać w ogóle (dlaczego? Bo tak!). Mimo, że tuż za granicami jego kraju może to wszystko robić dowolnie, jeśli tylko potrafi - nikt od tego jakoś nie umiera.
|
|
 | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > >Myślę, że dość podobnie, jak inny człowiek, w innym kraju, który przez CAŁE ŻYCIE musi prosić o różne pozwolenia, zezwolenia, koncesje itp. zgody urzędników na prawie każdy rodzaj własnej działalności gospodarczej. A niektórych rodzajów tej działalności nie może wykonywać w ogóle (dlaczego? Bo tak!). Mimo, że tuż za granicami jego kraju może to wszystko robić dowolnie, jeśli tylko potrafi - nikt od tego jakoś nie umiera.
Jakie to zawody/rodzaje działalności (liczba mnoga jest istotna, bo narzekanie że JEDEN zawód w Polsce wymaga koncesji/zezwolenia a tuż za granicą nie, jest śmieszne) są tak tłamszone w Polsce, podczas gdy u naszych sąsiadów wolność i równość króluje? Tak konkretnie. Dwa-trzy przykłady poproszę.
"I prefer my universe stringy not loopy"
|
|
|  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
> Tak konkretnie. Dwa-trzy przykłady poproszę.Dwa-trzy przykłady to przed wojną.... Dziś jest dziś Powyższy wpis doskonale świadczy o tym, że większość ludzi żyje w błogiej nieświadomości aktualnej rzeczywistości. Co najwyżej czerpiąc swą wiedzę ze spotów reklamowych wszystkich partii, szczególnie aktualnie rządzących... Dopiero jak przyjdzie co do czego, że ta rzeczywistość dotknie ich osobiście, to robią wielkie oczy. Np. jak się okaże, że Służba Zdrowie wcale nie istnieje po to, aby kogoś leczyć, ale aby spełniać wymogi urzędników rozdających pieniądze (jakby co, to jestem gotów podać dwa-trzy przykłady ) A tu wierzchołek góry lodowej (naprawdę zasadniczy trzon jest "ciut" większy...), nie chciało mi się tego przepisywać: firma.wies(*)je-i-uprawnienia-zawodowe.htmlNie jestem prawnikiem i nie zbieram hobbystycznie przepisów, więc nie podam tych dwóch-trzech przykładów. To jest detal, a ja pisząc miałem na myśli hurt Przeczytałem powtórnie moją wypowiedź... i wymazałem wszelkie uśmieszki. To jednak nie jest śmieszne.
|
|
| |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > firma.wies(*)je-i-uprawnienia-zawodowe.html Cytat:Niekiedy przedsiębiorca (albo co najmniej jego pracownik bezpośrednio wykonujące dane czynności) musi posiadać odpowiednio uzyskane i udokumentowane uprawnienia zawodowe do prowadzenia określonych rodzajów działalności gospodarczej. Chodzi tu np. o następujące zawody: - lekarz i lekarz stomatolog jeżeli prowadzą działalność w formie indywidualnej praktyki lekarskiej, indywidualnej specjalistycznej praktyki lekarskiej, grupowej praktyki lekarskiej za wyjątkiem przypadków prowadzenia zakładu opieki społecznej (ustawa z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, tekst jednolity: Dz. U. z 2005 r. Nr 226, poz. 1943 ze zm., ustawa z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej, tekst jednolity Dz. U. z 2007 r. Nr 14, poz. 89),
Ten akurat element "wierzchołka góry lodowej" cieszy mnie niezmiernie. Jeśli w kręgu tzw. krajów cywilizowanych istnieją jakieś, które tego konkretnego obostrzenia nie stosują, wolałabym wiedzieć które, by się tam nieopatrznie nie wybrać
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
> Ten akurat element "wierzchołka góry lodowej" cieszy mnie niezmiernie. Jeśli w kręgu tzw. krajów cywilizowanych istnieją jakieś, które tego konkretnego obostrzenia nie stosują, wolałabym wiedzieć które, by się tam nieopatrznie nie wybrać  Uprawnienia zawodowe to akurat co innego. Oczywiście, że lekarz leczący powinien być nim z wykształcenia. Ale lekarz organizujący poradnię lekarską najlepiej aby nie był lekarzem, a umiał zarządzać. Bo przykładów lekarzy "zarządzających" szpitalami mamy aż nadmiar. Poza tym nie wspomniałem, że nie potrzeba w ogóle żadnych formalności. Tylko, że co w nadmiarze, to i krowa nie zeżre
|
|
| | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Uprawnienia zawodowe to akurat co innego. Oczywiście, że lekarz leczący powinien być nim z wykształcenia.Ulżyło mi  > Bo przykładów lekarzy "zarządzających" szpitalami mamy aż nadmiar.Nielekarzy "zarządzających" też mamy. Kierownik szpitala nie musi być lekarzem, jakkolwiek jeśli nim nie jest, musi mieć zastępcę posiadającego kwalifikacje medyczne (co jest zresztą zrozumiałe, powinien mieć przecież u boku kogoś, kto rozumie o co chodzi w interesie).
|
|
| | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
>>Bo przykładów lekarzy "zarządzających" szpitalami mamy aż nadmiar. >Nielekarzy "zarządzających" też mamy. Kierownik szpitala nie musi być lekarzem, jakkolwiek jeśli nim nie jest, musi mieć zastępcę posiadającego kwalifikacje medyczne (co jest zresztą zrozumiałe, powinien mieć przecież u boku kogoś, kto rozumie o co chodzi w interesie).
Domyślam się, że kierownik zoo musi mieć co najmniej zastępcę hipopotama? (jeśli oczywiście sam nie jest słoniem). A kim w takim razie powinien być dyrektor koncernu o różnych profilach działalności? Wolę sobie nie wyobrażać.
Moim zdaniem zarządzanie szpitalem nie ma nic wspólnego z zawodem lekarza. To przedsiębiorstwo i to niekiedy dość pokaźne. Powinno spełniać swoją rolę leczenia ludzi. A od tego są pracownicy - lekarze o różnych specjalnościach (i oczywiście personel pomocniczy). Pocztą też nie koniecznie musi zarządzać listonosz. Nie przeczę, że lekarz może dobrze rządzić szpitalem - ale jak wybierał swój zawód to najmniej interesowało go zarządzanie. Więc czy mu się będzie dobrze zarządzało, to kwestia przypadku.
Ale nie o tym był wątek chyba...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >Domyślam się, że kierownik zoo musi mieć co najmniej zastępcę hipopotama?
Nie, ale ktoś znający się na zwierzętach by się przydał. Zdajesz sobie sprawę, że to dowcip marnej klasy?
>Moim zdaniem zarządzanie szpitalem nie ma nic wspólnego z zawodem lekarza. To przedsiębiorstwo i to niekiedy dość pokaźne. Powinno spełniać swoją rolę leczenia ludzi. A od tego są pracownicy - lekarze o różnych specjalnościach (i oczywiście personel pomocniczy).
I ktoś, kto merytorycznie będzie w stanie oceniać jakość medyczną pomysłów pana od zarządzania.
>Ale nie o tym był wątek chyba...
Ano nie o tym.
|
|
|  | | zupełna (2507 punktów) | > Tak konkretnie. Dwa-trzy przykłady poproszę. 1.domowa produkcja wina z uwzględnieniem konsumcji i sprzedaży 2. Każdy młyn , bez względu na ilość produkowanej mąki musi mieć własne laboratorium. (badań nie może wykonywać np. laboratorium zewnętrzne)
|
|
| |  | | Irma (100 punktów) | >> >1.domowa produkcja wina z uwzględnieniem konsumcji i sprzedaży >2. Każdy młyn , bez względu na ilość produkowanej mąki musi mieć własne laboratorium. (badań nie może wykonywać np. laboratorium zewnętrzne) > 3. Na drzewo, które sam sobie zasadziłes w ogódku i jest starsze niz 10 lat, potrzebujesz pozwolenie na wycięcie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|