Racjonalista - Strona głównaDo treści
GRUPA wciskająca kit... (nie muszę chcieć)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
01-12-2011 13:35aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
GRUPA wciskająca kit... (nie muszę chcieć)
Ocena 2 na 2
To dość nietypowy temat. Skupia się na tym, że w cywilizacji technokratycznej, którą praktycznie jesteśmy, ludziom wmawia się, że masy muszą, a elita ma zachciewajki. Taki model społeczny jest promowany nagminnie. Pytanie jest jednak, czy czegoś takiego potrzebujemy? Otóż nie. Nikt nie promuje rozwiązań zaspokajających potrzeby ludzkie, choć są one najbardziej dochodowe, ale każdy gigant koncentruje się na takiej bezczelności, aby tak uszczknąć tort z wisienką i tak pociągnąć swój wóz, żeby być gdzieś tam w czołówce równie bezczelnych. Giganci robią to właśnie przez wmawianie ludziom ich przymusów i zachciewajek elity.
A gdzie w tym wszystkim potrzeby? Nie potrzebne. Co by to było, gdyby do jakiejś ubzduranej abstrakcyjnej realizacji potrzeb były opcje alternatywne, z którymi giganci musieliby konkurować? Byłoby dla nich źle. Okazałoby się, że są jednostki, które mogą osiągnąć sukces same z siebie, promując swoje rozwiązanie, a nie skupiając się na cichych paktach z konkurencją. Normalnie jest tak, że użytkownik nie przerzuci się na inny szajs, bo ten z którego korzysta jest trochę bardziej w jego stylu. Jeśli jednak coś byłoby skrojone na miarę jego potrzeb i on by tego rzeczywiście potrzebował, nie musiałby korzystać z szajsu konkurencji. Jest więc lobby ludzi, którzy zarobią byle g..., ale w ilościach masowych i zawsze dzięki swej bezczelności promować będą opcję "król hipermarketu".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
Na tym polega zadanie speców od marketingu, aby rozbudzić w ludziach potrzebę, którą zaspokoją ich pracodawcy z korzyścią dla siebie czy korporacji.
Potrzeby rzeczywiste "normalnych" ludzi przeplatają się z potrzebami sztucznie wykreowanymi w sposób, który u wielu uniemożliwia ich rozróżnienie, ale cokolwiek by nie powiedzieć, to te sztuczne potrzeby w większej części napędzają gospodarkę.

Pytanie czy winić firmy, które chcą skutecznie poszerzać swój kawałek tortu, czy konsumentów-zombii poddających się trendom przemycanym do ich świadomości przez różnych manipulatorów?
02-12-2011 15:51 
 Ocena 2 na 2
Pa1ryk (1539 punktów)
Sporo w tym racji.
Jako dobry przykład można podać sklep nie dla idiotów który tak reklamuje komputery: Grafika 4 Giga, ram 8 giga, procesor intel! I co z tej reklamy wynika? Tyle że ludzie kupują złom, którego tak na prawdę nie potrzebują i który często jest słabszy od 4-5 letnich komputerów.
Ostatnio mój kumpel chwalił się jaki zrobił interes życia: wymienił GT220 na Radeona 5450 za drobną dopłatą 150zł. Na mój facepalm odpowiedział że przecież teraz ma 2 giga a nie 512MB. Co tam że wydajność jest gorsza, ważny jest szpan że ma 2 giga. I tak właśnie reklamy robią z ludzi idiotów.
02-12-2011 19:49 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>I tak właśnie reklamy robią z ludzi idiotów.

Niedokładnie tak. Wykorzystują cudzą nieznajomość tematu. Celują w idiotów, jeśli ktoś tak woli.

Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
03-12-2011 15:31 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz Iwan Kucharczyk (74 punktów)
A może jest nieco inaczej.
Może ci giganci nie generują zapotrzebowania. Są tylko odpowiedzią na postępującą degenerację społeczną. Na społeczne schodzenie w pozornie prostszą drogę kosnumcjonizmu. Może nie są ofiarami a raczej tworzą, zaginają wokół siebie rzeczywistość sciągając takie rozwiązania.
A ci, którzy osiągają sukcesy są po prostu bardziej sensytywni i ragują szybciej na (de)generowane zapotrzebowanie
-jad- (18783 punktów)
>Może ci giganci nie generują zapotrzebowania. Są tylko odpowiedzią na postępującą degenerację społeczną. Na społeczne schodzenie w pozornie prostszą drogę kosnumcjonizmu.

Sądzę, że są to dwa wzajemnie nakręcające się pragnienia. Jedni chcą jak najwięcej kupować a drudzy jak najwięcej sprzedawać i ci stają na głowie, żeby zadowolić tamtych i odwrotnie. Piękny przykład symbiozy

>Może nie są ofiarami

Każdy jest ofiarą zastanej sytuacji.

>a raczej tworzą, zaginają wokół siebie rzeczywistość

Dobre


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
04-12-2011 11:12 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz Iwan Kucharczyk (74 punktów)
Ta symbioza to przejaw działania bardzo rozległego myślokształtu. Od dzieciństwa uczeni chwilowej radości związanej z otrzymaniem prezentu, nawet nie chcemy mieć, chcemy poczuć ten pierwszy moment posiąścia byle pierdoły.
Producenci nie produkują tego co jest potrzebne ale to co da się sprzedać, kupujący nie kupują tego co jest potrzebne ale co marketingowcy przedstawią jako niezbędne.
Wszyscy pod hasłem 'emocji' 'seksapilu' 'zdrowia' 'wyrzutów sumienia'
to co gra bo tej muzyki uczą nas od dziecka
Pewnego dnia człowiek budzi się i widzi wokół siebie masę bezsensownego kitu.
Moim zdaniem jakakolwiek pasja daje perspektywę do życia sklepowego zombie
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Moim zdaniem jakakolwiek pasja daje perspektywę do życia sklepowego zombie

Tak jest. Dodaje perspektywę. I to na trzy sposoby.

Po pierwsze człowiek nie ustawia się już w życiu na na jak najwieksze dochody (na jakie ma szansę) tylko
"normalizuje" swoje zarobkowanie. Zarabia nieco mniej ale nie "po trupie"
(na przykład stosując jednocześnie dwie zasady: 1.Szanuj szefa swego możesz mieć gorszego 2.Lepiej z mądrym {szefem} zgubić niż z głupim znaleźć)

Po drugie nie chodzi do wielkich sklepów bo oszczędza swój czas. Cóż z tego, że taniej jak w końcu trzeba odstać swoje w kolejce do kasy, a wcześniej nabiegać kilometr po sklepie - bo towary porozrzucane sprytnie.

Po trzecie szanuje pieniądze bo część wydaje na swoje pasje.

Obojętnie czy będzie to hobby czysto rekreacyjne czy działalność taka czy inna.
Nie czynię tego osobiście (bom ekolog racjonalny) ale wyobrażam sobie, że nawet przywiązywanie się "ekologów" do drzewa (łańcuchem) wymaga wydatków osobistych. Kosztuje bilet kolejowy na dojazd oraz łańcuch
05-12-2011 16:33 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz Iwan Kucharczyk (74 punktów)
Ale są też macki wciskaczy kitu wysunięte w stronę przejawów hobby. Tworzy tzw gadżeciarzy, którzy odnajdują pasję w kolekcjonowaniu pod przykrywką pasji. Przykładowo dziesiątki wędek, krzesełka, kaloszki, zielone radio wodoodporne ale już nie ma czasu na wyjazd nad wodę a na pewno nie na przyjemność spokoju obcowania z wycinkiem natury.
Nie jest więc lekko.
Machina działa.
Proste, dwoje singli kupi dwie pralki. Para jedną - kto się bardziej opłaca sprzedawcy pralek?
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Proste, dwoje singli kupi dwie pralki. Para jedną - kto się bardziej opłaca sprzedawcy pralek?

Dla mnie nie proste. Myślałem, że wątek jest o kuszeniu ludzi towarami. A przy okazji o dziwacznej (i wątpliwej jakościowo) tradycji wycieczek do hipermarketu.

Nie sądzę, żeby masowi producenci świadomie doprowadzali do rozbijania związków partnerskich lub małżeńskich

Natomiast zgadam się, że warto jeść normalne produkty (choćby ziemniaki z zsiadłym mlekiem czy coś w tym stylu) zamiast garować po 11 godzin dziennie żeby kupować cuda z tuńczyka czy awokado.

Pozdrawiam
jasenka (1863 punktów)
>Tworzy tzw gadżeciarzy, którzy odnajdują pasję w kolekcjonowaniu pod przykrywką pasji. Przykładowo dziesiątki wędek, krzesełka, kaloszki, zielone radio wodoodporne ale już nie ma czasu na wyjazd nad wodę a na pewno nie na przyjemność spokoju obcowania z wycinkiem natury.

Ale dlaczego od razu widzę w tej dyskusji wartościowanie typu: dobra, wartościowa "pasja" przeciwko brzydkiej, niegrzecznej "manierze kolekcjonowania"? Skoro komuś sprawia przyjemność kolekcjonowanie tych gadżetów, zna się na nich i lubi je oglądać, zdobywać, wymieniać, to dlaczego zamiast tego ma jechać nad wodę na jakąś wiochę i tam się nudzić do urwania?
Albo czym się rożni kobieta, która lubi oglądać ładne rzeczy w sklepach, mieć nowe, modne stroje, bo to jej sprawia przyjemność / odpręża / odstresowuje / od kobiety, która wspina się w Alpach, ryzykując przy tym życie? Czy naprawdę trzeba to porównywać i wartościować?
Przypomina mi to wyświechtany, bezsensowny frazes z czasów komuny: książki są bardziej wartościowe niż filmy, czy też - teatr jest lepsiajszy od kina, bo srata tata tata...
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
Człowiek jest z natury minimalistą. Inteligentny człowiek oczywiście. Ale żeby nie było nudno trzeba kreować potrzeby, czasami wręcz absurdalne. A że głupich siać nie trzeba, bo sami się rodzą, każdy kit zejdzie przy odpowiednim marketingu. Taki ten świat, naprawdę nie ma się o co obrażać.
12-12-2011 18:12 
 Ocena 1 na 1
sawra (286 punktów)
>Człowiek jest z natury minimalistą. Inteligentny człowiek oczywiście. Ale żeby nie było nudno trzeba kreować potrzeby, czasami wręcz absurdalne. A że głupich siać nie trzeba, bo sami się rodzą, każdy kit zejdzie przy odpowiednim marketingu. Taki ten świat, naprawdę nie ma się o co obrażać. <

Jakoś tego naturalnego popędu do minimalizmu nie dostrzegam... Trudno też mieć pretensje do kogokolwiek o jego poziom intelektualny, wszak rodziców i środowiska się nie wybiera. Oczywistym jest, że nie wszyscy mają takie same predyspozycje; jeden wymyśli maszynę parową, drugi zrobi piękne meble, trzeci zaorze, zasieje i chlebuś nam upiecze. Nikt jednak nie wyskakuje na ten świat, z listą zakupów w garści Śmiało można powiedzieć, że głupi się nie rodzą, głupich się sieje

A tu proszę, ssaki takie same jak my,a jak niewiele do szczęścia im potrzeba
www.youtub(*)Kfno&feature=player_embedded#!

Pozdrawiam.


&#183; Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>>Człowiek jest z natury minimalistą. Inteligentny człowiek oczywiście.
>Jakoś tego naturalnego popędu do minimalizmu nie dostrzegam...

Ależ kolega mówił o inteligentnych ludziach - wśród nich można go dostrzec! Przykłady:
Ogromna popularność "Małe jest piękne";
Cały ruch hipisowski w USA onegdaj;
Skromnie (szaro) odziany nowy szef PSR [z mojego miasta ].
www.racjonalista.pl/forum.php/s,469639
A mógł wbić się w garnitur za kafla!

Pozdrawiam

________________________________________________________________________
p.s.
znowu nie wchodzą mi obrazki to tu dorzucę dwa cytaty żeby nie ożywiać wielu wątków

I powiadam Ci Chironie - już widziałem szczyt, a z nim wolność i zwycięstwo nad losem. I co Syzyfie, dałeś radę? - Niestety, jak zwykle żona zawołała na obiad.(K.Capek - Księga Apokryfów)

Nigdy nie przechodzę na czerwonym świetle gdy po mojej lub przeciwnej stronie ulicy stoi policjant lub dziecko. Żeby nie dawać złego przykładu. (ekologik)
14-12-2011 18:40 
 Ocena 1 na 1
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Tak by (mniej więcej) nasz szef PSR wyglądał gdyby jednak ubrał ten garnitur ...

nieminimalistyczny


dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>To dość nietypowy temat. Skupia się na tym, że w cywilizacji technokratycznej, którą praktycznie
>jesteśmy, ludziom wmawia się, że masy muszą, a elita ma zachciewajki. Taki model społeczny jest
>promowany nagminnie. Pytanie jest jednak, czy czegoś takiego potrzebujemy? Otóż nie. Nikt nie
>promuje rozwiązań zaspokajających potrzeby ludzkie, choć są one najbardziej dochodowe.

Dlaczego więc nie chcemy promować tych rozwiązań, tylko narzekamy, że nikt ich nie promuje? Czy tylko oni mają prawo do promowania swoich koncepcji? Czy ktoś zamknął nam usta? Sądzę, że mamy prawo promować rozwiązania, których nikt nie promuje. Powiem więcej...

Sądzę, że powinniśmy promować takie rozwiązania, na przekór obezwładniającej bierności mas tych wszystkich, którzy ich nie promują i dają nam do zrozumienia, że nie powinniśmy ich promować. Nie bójmy się, promujmy je! - choć śmiesznym może się to wydać... to się jeszcze kiedyś może przydać. Lepiej teraz więcej wydać, by w przyszłości uniknąć przykrości.

Pozdrawiam,
Grupa wciskająca kit

doku (Tomasz Kamiński)

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365