Racjonalista - Strona głównaDo treści
Najważniejsze święto racjonalisty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
24-12-2011 13:41dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Najważniejsze święto racjonalisty
Ocena 9 na 9
Ja co roku życzę wszystkim spełnienia marzeń! Wymarzonych prezentów pod Choinkę! Też takich prezentów, o jakich nawet nie marzyliście! Coraz dłuższych dni Wam życzę w tym najświętszym dniu zwycięstwa światła na ciemnością... oczywiście wszystkiego najlepszego, przede wszystkim oświecenia, życzę także wszystkim wierzącym, którzy świętują dopiero jutro.

Niestety, dziś chyba nici z wyglądania pierwszej gwiazdy, niemniej możemy sobie wspominać i wyobrażać tę naturalną radość oczekiwania na spóźniającą się noc. Po tylu dniach coraz krótszych i bardziej ponurych, gdy ludzi opadają czarne myśli - instynktowny lęk, czy wiosna na pewno znów nadejdzie... nagle pojawia się cień nadziei: czy ten dzień nie jest aby troszkę dłuższy niż wczorajszy? To tak ulotne wrażenie, aż strach uwierzyć, lepiej poczekać jeszcze jeden dzień, zanim zaczniemy się cieszyć. Wyobraźmy sobie ten niepokój, ten nastrój oczekiwania, tę radość naszych zmarzniętych przodków, narastającą wraz z coraz bardziej spóźniającą się pierwszą gwiazdą... tak, na pewno! dzień jest dłuższy! wczoraj to nie było złudzenie! Możemy już dać upust radości, bo najważniejsze wydarzenie w roku znów się dokonało: Słońce znów zwyciężyło, wiosna znów nadejdzie! Radujmy się i świętujmy.

To właśnie dzisiaj, a nie jutro, jest najważniejsze święto racjonalisty. Nie trzeba wcale wierzyć w Słońce. Ono istnieje naprawdę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

24-12-2011 13:54
 Ocena 15 na 15
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Nie trzeba wcale wierzyć w Słońce. Ono istnieje naprawdę.
Przynajmniej istniało jakieś 8 minut temu.


Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)
rdest (2492 punktów)

Piękny tekst, tylko marzenia mi "zgrzytnęły".
Tomku, jesteś racjonalistą i marzysz?
Przestań bujać w obłokach i zejdź, proszę, na ziemię.

>Radujmy się i świętujmy.
O tak, tak!


Konformizm gwarantem spójności grupy
24-12-2011 14:33 
 Ocena 3 na 3
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Tomku, jesteś racjonalistą i marzysz?
>Przestań bujać w obłokach i zejdź, proszę, na ziemię.
Każdy może sobie bujać w obłokach, problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy ktoś swoje wymysły i marzenia uznaje za rzeczywistość :>
Bo to w końcu "tylko wiara", prawda? :>
rdest (2492 punktów)

>...problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy ktoś swoje wymysły i marzenia uznaje za rzeczywistość :>Bo to w końcu "tylko wiara", prawda? :>
Cytat:
Ja co roku życzę wszystkim spełnienia marzeń!

Spełnienie marzeń -> rzeczywistość -> problem


Konformizm gwarantem spójności grupy
Marian (5438 punktów)
   Trochę spóźnione. Przesilenie było przedwczoraj.

   Pozdrawiam.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>   Trochę spóźnione. Przesilenie było przedwczoraj.

Przesilenia się nie świętuje. Przesilenie widać dopiero, gdy już jest przeszłością - dlatego święto jest dopiero 24, dlatego właśnie 24 wypatruje się pierwszej gwiazdy tak uważnie. Jeśli nadal nie rozumiesz, pytaj śmiało, spróbuję wytłumaczyć dokładniej i przystępniej.

doku (Tomasz Kamiński)
Marian (5438 punktów)
   To bardzo osobliwe. Od kiedy wprowadzono kalendarz gregoriański, data tak przesileń jak i równonocy jest stała. Wiemy, kiedy one są. Nie musimy tego „zauważać”. Nie widzę sensu celebrować przesilenia dwa dni po najdłuższej nocy w roku.
   Fakt, w czasach świetności mitraizmu, przesilenie wypadało 25. grudnia wg. kalendarza juliańskiego i było utożsamiane z narodzinami Mitry. Ten zwyczaj został żywcem skopiowany przez chrześcijan i tak juz pozostało, mimo że przesilenie z wolna wędrowało na skutek niedoskonałości kalendarza juliańskiego. Podczas gregoriańskiej reformacji zafiksowało się na stałe na noc 21/22. grudnia. O ile wiem, w większej części świata 24. grudnia, tj. wigilia 25., nie jest w ogole celebrowany.
   Tzw. „pierwsza gwiazdka” (która zwykle nie jest wcale gwiazdą, to Wenus) ma związek z legendą o narodzinach Mitry, tudzież Jezusa w chrześcijaństwie. Miala ona obwieszczać narodziny bóstwa i prowadzić mędrców ze wschodu. Nie znam sposobu w jaki mialaby uczynić przesilenie „widocznym”.
   Moje zdanie jest takie, ze Jeśli chcemy udawać, iż to zimowe święto, które właśnie się nam zakończyło, ma cokolwiek wspólnego z przesileniem, to świętujmy je poprawnie, w czasie przesilenia.

>Jeśli nadal nie rozumiesz, pytaj śmiało, spróbuję wytłumaczyć dokładniej i przystępniej.
   To ja poproszę.

   Pozdrawiam.
29-12-2011 13:37 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>   Tzw. „pierwsza gwiazdka” (która zwykle nie jest wcale gwiazdą, to Wenus) ma związek z legendą o narodzinach Mitry, tudzież Jezusa w chrześcijaństwie.

Ale jakie jest źródło takiej mitologii? Skąd się wzięło takie skojarzenie? Dla mnie oczywiste jest, że zwyczaj wypatrywania pierwszej gwiazdy jest starszy i jest naturalny. Ludzie w ten sposób wczuwali się w swój zegar biologiczny - wyczuwali, że dzień zaczyna się wydłużać. Głód im w tym pomagał - sprawiał, że byli mniej cierpliwi, a więc bardziej wyczuleni na spóźnienie posiłku.

>   To ja poproszę.

Proszę. Wyobraź sobie, że przy pomocy niedokładnego zegara, np. klepsydry, mierzysz jesienią długość dnia przez kolejne lata, robisz notatki, potrafisz dość precyzyjnie pokazać, że jesienią dzień się skraca, ale w zimie zaczyna się wydłużać. Wyobraź sobie, że lud czeka na Twój sygnał, a Ty masz tylko te swoje notatki, żadnych informacji ze świata, żadnej kultury, wszystko to dzieje się około 10 tys. lat temu gdzieś na polanie nad rzeką w prasłowiańskiej puszczy, gdzie mieszkasz. Masz tylko stary, najdokładniejszy w tamtych czasach kalendarz księżycowy składający się z 13 miesięcy po 28 dni plus 1 lub czasem 2 dni przestępne - nie wiesz dokładnie nawet kiedy dodać 1 dzień do roku, a kiedy dodać 2 dni. Wyobraź sobie dokładność tych swoich notatek. A cały Twój lud czeka na Twój znak, na sygnał, że już na pewno przesilenie nastąpiło, że to nie jest przypadkowy błąd pomiarów, ale że to już na pewno się stało. Od tego zależy Twoja reputacja a może nawet bezpieczeństwo.

Kiedy dasz sygnał do świętowania? Kiedy powiesz ludziom: "wyglądajcie dziś pierwszej gwiazdy, zobaczycie na własne oczy, że się spóźni, zobaczycie, że dzień jest już dłuższy - i będziecie mogli zacząć świętować"? To powiesz ludziom dopiero wtedy, gdy sam wczorajszego wieczoru otrzymasz ze swoich pomiarów wynik, który pozwoli Ci stwierdzić, że to pierwszy dłuższy dzień. A to znaczy, że już przedwczoraj było po przesileniu (przypomnij sobie, jak dokładne masz przyrządy).

Data 24 grudnia jest jak widzisz idealna, więc nie może być przypadku w tym, że właśnie tego dnia tradycja każe wyglądać gwiazdy. Czy to rozwiewa już Twoje wątpliwości?

doku (Tomasz Kamiński)
Marian (5438 punktów)
>Ale jakie jest źródło takiej mitologii? Skąd się wzięło takie skojarzenie?
   To równie dobrze może być zupełnie prozaiczne. Nie wszystkie elementy mitologii mają jakieś znaczenie. Czasami to tylko folklor.

>Proszę. Wyobraź sobie, że przy pomocy niedokładnego zegara [...]
   Ok, załóżmy że jest tak jak mówisz. Wciąż – jak wspomniałem – dziś mamy znacznie lepsze zrozumienie zjawisk astronomicznych niż 10000 lat temu. Wcale nie musimy mierzyć długości dnia, czy nocy. Wiemy dokładnie kiedy wypada przesilenie, niezawodnie.
   Więc mi się wydaje to bardzo sztuczne. To trochę jak składać komuś życzenia z okazji urodzin dwa dni po fakcie. Można się odwoływać do tradycji, ale to nie jest racjonalny powód. Tradycja to robienie czegoś tylko dlatego, że tak robili nasi przodkowie. To konformizm.

>Data 24 grudnia jest jak widzisz idealna, więc nie może być przypadku w tym, że właśnie tego dnia tradycja każe wyglądać gwiazdy.
   Oczywiście, że przypadek to to nie jest. Ja jednak upatruję powodu tej daty we wspomnianej wędrówce przesilenia, spowodowanej kalendarzem juliańskim. W czasach kultu Mitry, przesilenie faktycznie wypadało na noc z 24. na 25. grudnia i wtedy świętowano jego narodziny. Nikt nie świętował 27. o ile wiem.
en.wikipedia.org/wiki/Winter_solstice:
Christmas is the celebration of the birth of Jesus Christ, called the "Son of God," the second person of the Holy Trinity, as well as "Savior of the World." The birth is observed on December 25, which was the Roman winter solstice upon establishment of the Julian Calendar.

   Pozdrawiam.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> dziś mamy znacznie lepsze zrozumienie zjawisk astronomicznych niż 10000 lat temu. Wcale nie musimy mierzyć długości dnia, czy nocy. Wiemy dokładnie kiedy wypada przesilenie, niezawodnie.

Ale wtedy nie miałoby sensu wyglądanie pierwszej gwiazdy - ta zabawa ma sens tylko wtedy, gdy spóźnienie jest już wyczuwalne. Obchody dnia przesilenia musiałyby być inne, bez wyglądania gwiazdy, a tradycja każe wyglądać tej gwiazdy. A ja uzasadniam tylko, że jest to tradycja racjonalna dopiero 24 grudnia, gdyby wyglądanie gwiazdy np. 22 grudnia było tradycją, to byłaby to tradycja głupia, a więc do likwidacji.

Pozdrawiam.


doku (Tomasz Kamiński)
29-12-2011 16:29 
 Ocena 3 na 3
i.czaplicka (5782 punktów)
29-12-2011 16:55 
 Ocena 2 na 2
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Dostalam od Tomka Fiodorka cos takiego
I love you! Właśnie zastanawiałem się jaką muzykę włączyć dla rozluźnienia. I już The Chieftains wypełniają pokój
Ps. wybaczam to "o" zamiast "e".
i.czaplicka (5782 punktów)

>Ps. wybaczam to "o" zamiast "e".
Przepraszam!!!
Marian (5438 punktów)
>Ale wtedy nie miałoby sensu wyglądanie pierwszej gwiazdy - ta zabawa ma sens tylko wtedy, gdy spóźnienie jest już wyczuwalne.
   Może i miałaby jakiś niewielki sens, gdybyś mierzył czas i sprawdzał, czy faktycznie się spóźnia. Inaczej to tylko pusty rytuał. Napisałem niewielki, bo przecież i tak wiemy, że przesilenie nas nie zaskoczy i nie wypadnie nagle w inny dzień.

   Pozdrawiam.
diogenes (42753 punktów)
>To właśnie dzisiaj, a nie jutro, jest najważniejsze święto racjonalisty.

Feynman:
zachowanie atomów
zależy od stanów bazowych, a nie od historii.
Zdecydowanie bliżej jest mi do atomów,
niż do ludzi.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>Ja co roku życzę wszystkim spełnienia marzeń! Wymarzonych prezentów pod Choinkę!


www.youtub(*)c0IWn8&feature=player_embedded
26-12-2011 17:44 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
www.youtub(*)c0IWn8&feature=player_embedded
Pat Condell - uwielbiam jego teksty/wystąpienia/komentarze. Podziwiam go za umiejętność formułowania moich myśli w jego słowa.

Europa to taki mały półwysep na drugim końcu Azji. (Mao Tse-tung)

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365