 |
Apostazja - ...czemu tak trudno jej dokonać ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-12-2008 16:42 | MociumPan (744 punktów) | Apostazja - ...czemu tak trudno jej dokonać ?
4 na 4 | Żeby założyć ten temat zainspirowały mnie wypowiedzi użytkownika GTO z forum katolik.pl GTO napisał:Cytat:kosciol chce utrudnic ludziom apostazje poprzez swiadkow, pelnoletnosc, akt chrztu, pisemna oswiadczenie, zwklenia pod pretekstem namyslu- kurde jak chce to zrobic to niech mi nikt nie mowi zebym sie namyslal bo skoro takie kroki podejmuje to musza byc przemyslane i to jest moja wola!!
Jakby odwrocic kota ogonem i gdybym nie byl ochrzczony i poszedl do kosciola z wola przyjecia mnie do wspolnoty ciekawe jakie sa procedury?? Skaara napisała:Cytat: > Jakby odwrocic kota ogonem i gdybym nie byl ochrzczony i poszedl do kosciola z wola przyjecia mnie do wspolnoty ciekawe jakie sa procedury??Cytat:Pewnie by Cię od razu pokropili, co byś nie zwiał i nie zmienił zdania. GTO napisał:Cytat:A teraz przyjrzyjmy się apostazji. Jak już wcześniej zacytowałem:"wymóg pełnoletności jest sprzeczny nie tylko z konstytucją RP, oraz Powszechną Deklaracją Praw Człowieka oraz art. 14 Konwencji Praw Dziecka (Dz. U. 1991 nr 120 poz. 526), ale także praktyką przestrzeganą przez Kościół rzymskokatolicki w innych krajach." Te dokumenty mówią o wolności umysłu, wyznania, myślenia nawet przez niepełnoletniego. Dlatego nie są obarczone ograniczeniami jak w przypadku zmiany narodowości, bądź operacji. Czy akt chrztu jest dokumentem prawnym/państwowym? To są urywki dyskusji ale sens starałem się zachować... Dlaczego u nas w Polsce tak trudno wypisać się z tej "sekty" zwanej kościołem rzymsko-katolickim ?? Ilu z Was jest Ateistami i jak do tej pory nie zdecydowało się na akt apostazji i dlaczego ?? Nie sądzicie, iż przydałoby się w jakiś sposób nagłośnić tą sprawę medialnie ? - może wtedy by to przyniosło jakiś skutek w postaci uproszczonych procedur... ?? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | rysiek (4593 punktów) | Szkoda że do chrztu nie żądają pełnoletności, ciekawe dlaczego.
|
|
 | | MociumPan (744 punktów) | >Szkoda że do chrztu nie żądają pełnoletności, ciekawe dlaczego. > Bo by im ubyło owieczek... myślę iż rzadko jaki dorosły człowiek by się zdecydował na chrzest...
|
|
6 na 6 | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | >Nie sądzicie, iż przydałoby się w jakiś sposób nagłośnić tą sprawę medialnie ? - może wtedy by to przyniosło jakiś skutek w postaci uproszczonych procedur... ??
Ja składając akt apostazji [zgodnie z procedurami KK!] dołączę do niego załącznik poświęcony niezgodności kościelnych procedur z obowiązującym prawem krajowym [np. Konstytucja]i międzynarodowym [np. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka] oraz zastosuję starą opozycyjną metodę podania tego do publicznej wiadomości rozsyłając kopie do wszelkich instytucji krajowych [np. Rzecznik Praw Obywatelskich, Premier, Prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu itd.] i zagranicznych [np. Komisja Europejska, Parlament Europejski, Trybunał Sprawiedliwości itd.]. Nie zapomnę też o organizacjach broniących praw człowieka [np. Amnesty International, Komitet Helsiński itp.]. Na mojej liście oczywiście nie zabraknie papieża, prymasa, Episkopatu Polski itp.]. No i oczywiście MEDIA! Jak najwięcej - niech trąbią, a KK i nasze władze niech się wstydzą. Taka presja na dużą skalę może przynieść pożądany efekt. Zapraszam do papugowania. Kupą mości panowie, panie też mile widziane. Trzeba robić dym - KONIECZNIE!
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
|
|
|  | | MociumPan (744 punktów) | Cytat:Sam dowiedziałem się o tym niecałe 4 lata temu
Ja jestem ateistą praktycznie od dziecka... a o czymś takim jak apostazja dowiedziałem się niespełna parę miesięcy temu właśnie z racjonalista.pl  Tak więc skoro o tym nie wiedziałem wcześniej... a żyję na tym świecie już 22 lata... więc mam powody aby przypuszczać iż o tym sie po prostu nie mówi... nikt nie nagłaśnia tej sprawy... Do tej pory znalazłem tylko jeden filmik dotyczący apostazji i to nakręcony przez Niemców ale co ciekawe w Polsce... Link: ate.socjum(*)4/Apostazja_w_Polsce_Napisy_PLPozdrawiam.
|
|
| |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Nie wiedziałem o takiej stronie, dzięki za podanie odnośnika.
Na marginesie - konkordat gwarantuje KK wolną rękę co do ustalania zasad apostazji. Aż dziw, że KK w ogóle jeszcze ją dopuszcza.
|
|
|  | 3 na 3 | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | > Sławku dokładnie w taki sam sposób planuję opuścić tą cholerną instytucję. Trzeba z hukiem trzasnąć drzwiami!Kiedyś sędzina wypieprzyła za drzwi sali rozpraw mojego kumpla. Waldek majestatycznie opuścił salę, a wychodząc grzecznie powiedział: "Żegnam Sąd". Po chwili wsadził przez uchylone drzwi do sali rozpraw swój ryjek i dodał: "Ozięble!" po czym pieprznął drzwiami aż futryny podskoczyły i tynk się posypał. Z obrazę sądu poszedł prosto do pierdla na 7 dni! > W sposób kulturalny ale zarazem dobitny trzeba pokazać kościołowi, że człowiek nie jest takim idiotą za jakiego go kler uważa.Właśnie w taki sposób Waldek pożegnał sędzinę, która w chamski sposób puszkowała po raz kolejny naszego kumpla. > A dobry przykład trzeba dawać, gdyż tylko w taki sposób pokaże się "nowym" że warto odchodzić i samostanowić o sobie.Zawsze robię za front mena i świecę przykładem [choć nie zawsze dobrym!]. > Reklama w mediach, prasie itp. o apostazji jest w sumie potrzebna, gdyż gwarantuję, że tylko ułamek zainteresowanych wie o co chodzi.Od pewnego czasu gromadzę systematycznie ryzy papieru do drukarki i koperty czekając, aż spóźnialscy wymienią stare skrzynki Poczty Polskiej na euro-skrzynki [powinny być wymienione do sierpnia tego roku!]. Przygotowuję moją prywatną kampanię informacyjną o możliwości APOSTAZJI. Mam zamiar zainfekować całą parafię [na dobry początek!]. Póki co robię rekonesans [parafia liczy 25 tys. dusz zamieszkujących 35 ulic]i czynię odpowiednie przygotowania. Najdroższy w tej imprezie jest kolportaż dlatego z utęsknieniem wypatruję euro-skrzynek, a wtedy można futrować je bez pośrednictwa pazernej PP. Przyjdzie czas to ruszę jak... lawina! > Sam dowiedziałem się o tym niecałe 4 lata temu.Ja znam temat od czasu potyczki taksówkarza z Olecka z miejscowym proboszczem. To chyba właśnie było 4 lata temu. Od tego czasu przymierzam się ale jako tzw. zdolny ale leniwy wolno mi to idzie. Czekałem też na zapowiedziane kościelne regulacje, żeby nie robić potem jakichś poprawek. Wiedziałem, że coś wykombinują ale jak opublikowali tzw. "Zasady występowania... " to mnie szlag trafił i postanowiłem odpłacić im pięknym za nadobne. Krótko mówiąc - jestem na wojennej ścieżce! > Takich jak ja pewno są zapewne tysiące więc pora ich uświadamiaćDokładnie!. Liczą na to, że po ustaleniu swoich "Zasad" zniechęcą ludzi, a z czasem wszystko się wyciszy i sprawa umrze śmiercią naturalną. Jak ognia boją się nagłośnienia informacji o możliwości apostazji [nawet wg. ich "Zasad"!]. Dlatego dorzucam do pieca i rozpalam ogniska! > człowiek nie jest przywiązany do kościoła jak pies do budy  Za tę złotą myśl masz ode mnie " + " i... pół litra! 
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
|
|
| |  | | Pabloss (4221 punktów) | > Za tę złotą myśl masz ode mnie " + " i... pół litra! No fakt plusa otrzymałem, no a co z tym pół litra?  Wypadało by się jakoś wprosić, żeby mi to nie przepadło  Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | > >Za tę złotą myśl masz ode mnie " + " i... pół litra! > No fakt plusa otrzymałem,U mnie słowo droższe od... piniędzy!> no a co z tym pół litra?  Masz je jak w... banku!> Wypadało by się jakoś wprosić,Nie ma takiej potrzeby , bo co się odwlecze, to... nie uciecze!> żeby mi to nie przepadło Nie bój, nie bój! Pozdrawiam Bumerangiem!
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
|
|
| |  | Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) |
>Zawsze robię za front mena i świecę przykładem [choć nie zawsze dobrym!]. > > Mam zamiar zainfekować całą parafię [na dobry początek!]. Póki co robię rekonesans [parafia liczy 25 tys. dusz zamieszkujących 35 ulic]i czynię odpowiednie przygotowania. Najdroższy w tej imprezie jest kolportaż
Szanowny Sławku, zaoszczędzisz czas i pieniądze, jeżeli wykorzystasz w odpowiedni sposób "Ekspressową Ekskomunikę", (Dział "Bazgroły"), może nawet zachęcisz innych...
Kłaniam się, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się! .
|
|
| | |  | 2 na 2 | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | >> Mam zamiar zainfekować całą parafię [na dobry początek!]. Póki co robię rekonesans [parafia liczy 25 tys. dusz zamieszkujących 35 ulic]i czynię odpowiednie przygotowania. Najdroższy w tej imprezie jest kolportaż >Szanowny Sławku, zaoszczędzisz czas i pieniądze,
Pierwszego mam sporo, drugiego... wcale! Właśnie dlatego będę musiał osobiście pielgrzymować od euro-skrzynki do euro-skrzynki.
>jeżeli wykorzystasz w odpowiedni sposób "Ekspressową Ekskomunikę", (Dział "Bazgroły")
Wybaczaj waszmość, jam inteligentny inaczej i nie kapuję jakiż to sposób byłby... odpowiedni? Wszystko przez brak... piątej klepki! Chyba będę musiał nająć jakiegoś parkieciarza, co by mi te braki... uzupełnił!
>może nawet zachęcisz innych...
Przeczytałem i... polecam! Nie wiem gdzie pierwotnie umieściłeś ten wątek. Uważam, że jego miejsce w dziale KULTURA [z braku działu SATYRA!]. Tekst fajny, sprawny literacko... zabawny pamflet! Zesłali Cię do "oślej ławki" ale nie przejmuj się tymi... "prześladowaniami"! Łączę się z Tobą w bólu i solidarnie-wirtualnie siadam w tej samej ławce. Pociesz się - nie jesteś sam, w tej klasie panuje przeludnienie, a ławki ustawiają... piętrowo! W fajnym towarzystwie [np. Czesio, Anusiak, Maślana i Konieczko], to nawet przyjemnie... repetować!
RZONDAMY ZNIESIENIA GETTA ŁAFKOWEGO!
Tak mi się jakoś krzyknęło transparentową mową rodem z... "Włatców móch"!
>Kłaniam się,
Odkłaniam się!
>dziadek Jacek
małpolud Sławek
Ps. Nie przejmuj się moimi... tłuściochami z ! Przyzwyczaisz się, ja zawszę... drę mordę!
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
|
|
| | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Chyba będę musiał nająć jakiegoś parkieciarza [...]W tym wypadku stosowniejszy będzie bednarz...
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | |  | | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | > >Chyba będę musiał nająć jakiegoś parkieciarza [...]> W tym wypadku stosowniejszy będzie bednarz...  Coś Ty, bednarz jest dobry dla... jajogłowych!W moim przypadku to... prosta robota! 
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
|
|
| | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Coś Ty, bednarz jest dobry dla... jajogłowych!W moim przypadku to... prosta robota!  Jak sobie życzysz. Jeśli Twoja czaszka jest płaska jak podłoga, to parkieciarz (proste), jeśli trójwymiarowa jak beczka (jajo), to bednarz. Wybór należy do Ciebie. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | mcgrbv (109 punktów) | Archetypowym apostatą jest Julian Apostata. Nigdzie nie znalazłem informacji by kiedykolwiek dokonał jakiegoś formalnego aktu wystąpienia z kościoła powszechnego. Wówczas postawa człowieka, jego słowa i czyny były wystarczającym świadectwem w jakim jest stosunku do chrześcijańskiej sekty. Po wiekach barbarzyństwa kiedy było się albo wierzącym, albo heretykiem (niewierni byli tylko poza "cywilizowanym światem"; niewierzących nie było) dziś znów obowiązuje ta wolność, której świadectwem są słowa i czyny. Albo jesteś członkiem tej sekty, albo nie jesteś, nic tu nie ma do rzeczy żaden akt, papierek, czy kajecik. Jesteś gdy uczestniczysz w życiu kościoła z dużej litery, gdy regularnie powtarzasz wyznanie wiary, gdy uczestniczysz w komunii, gdy partycypujesz dobrowolnie (np. poprzez tacowe) w utrzymaniu materialnej struktury sekty. Gdy nie powtarzasz wyznania wiary, jesteś już co najmniej heretykiem, gdy nie przyjmujesz komunii nie jesteś już chrześcijaninem, gdy nie płacisz tacowego, na pewno nie jesteś już członkiem sekty. Gdy spełnią się te trzy warunki zapewne jesteś już ateistą lub agnostykiem. I tyle. Jesteś wolny (w tej mierze oczywiście) i szkoda twórczej energii, by marnować ją na zabieganie o jakieś formalne potwierdzenie wyjścia z sekty. >Okazuje się bowiem, że tylko prawdziwi ateiści mają na tyle sił, wytrwałości i samozaparcia aby przebyć tą długą drogę proceduralną. Sorrry! Jedynym niezbędnym warunkiem do bycia ateistą jest niewiara w boga. Na tym wyczerpuje się definicja ateisty. >Podróbki ateistów, a także antyklerykałów wymiękają już w przedbiegach, a jest to o tyle dobre, że oni nie do końca wiedzą czego chcą. Kościół chroni ich w ten sposób przed nieprzemyślaną decyzją i to jest bardzo dobre. Mieszanie ateistów z antyklerykałami jest kolejnym nieporozumieniem. Antyklerykał nie musi być niewierzącym. Antyklerykał to tylko stosunek do instytucji. Ja osobiście podałbym rękę takiemu człowiekowi jak Jezus i piłbym z nim wino. Tyle, że piłbym wino z człowiekiem, nie z bogiem. Na pewno nie piłbym wina z Ignacym Loyolą, który w tym kościele uchodzi za świętego. Słowa "podróbki", "wymiękają" brzmią jakby chodziło tu o jakąś sportową konkurencję, intelektualny spór, czy akces do elitarnego klubu poetów, gdzie nie ma miejsca do profanów. Ja widzę to raczej jako wyjście z choroby, zapaści, w której trzeba współczuć choremu, tak uwikłanemu w chorobę, że broni się przed lekarstwem, boi się go. To naturalne, że człowiek nie chce zawisnąć na nodze i spojrzeć z tej perspektywy na świat. Od dziecka indoktrynowany, że białe jest czarne przyjmuje to jako oczywistość. Apostazja jest tylko zerwaniem pępowiny z dotychczasowymi przekonaniami, tak jak odcięcie się od rodziców, gdy wychodzi się w świat do samodzielnego życia. Nie wszystkim jest to dane, a kto przechodzi ten próg, robi to jak Cezar przekraczając Rubikon i nie zabiega przed jakimś urzędem o urzędowe potwierdzenie tego kroku.
|
|
 | | glingor (640 punktów) | Pomysł niezły,
Może przygotujesz gotowe wzory papierów i listę adresową ?
prawdziwy tradycjonalista modli się do słońca i z ognia nie korzysta
|
|
|  | | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | >Pomysł niezły, >Może przygotujesz gotowe wzory papierów i listę adresową ?
Nie ma sprawy! Przygotuję kwity i listę ofiar bombardowania aktami apostazji pt. ... do wiadomości! Jeśli macie ochotę, to możecie razem ze mną molestować... wszystkich Świętych! Odrobina cierpliwości, chwilę to potrwa ale zrobię - daję uroczyste... słowo harcerza!
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
|
|
3 na 3 | esteban (107 punktów) | Dziwna dyskusja jaką przytaczasz. Ja apostazji dokonałem bez jakichkolwiek trudności. Istotnym jest że nie oczekiwano ŻADNYCH ŚWIADKÓW , nikt też nie próbował ze mną rozmawiać (czytaj przekonywać), padło jedynie jednorazowe pytanie dlaczego gdzie po jednozdaniowej odpowiedzi proboszcz przeszedł do wypełnienia dokumentacji i dokonania apostazji. Ale jeżeli tego typu ograniczenia będą miały miejsce, jak opisujesz, to apostata powinien lać na ich przepisy i podpierać się twardo przepisami krajowymi, z ich przepisów wybierając jedynie te korzystne (np osoba niepełnoletnia może powoływać się na tzw.- oj bardzo nie lubię tego określenia- używanie rozumu bodajże od 7 lat życia). A przede wszystkim na Konstytucję, umowy międzynarodowe i inne akty prawa bez jakiegokolwiek wdawania się w dyskusję, jedynie twardo domagać się swojego w trybie pilnym (najlepiej od razu, za jednym zamachem na miejscu). Dodam jeszcze jedno, niegdyś przeczytane zdanie: Najbardziej szanujące się instytucje, związki, organizacje, kluby itp. charakteryzują się tym że jest niezwykle trudno dostać sie do nich- trzeba spełnić szczególne kryteria, wykazać że jest sie faktycznie zaangażowanym itd, często nawet dalsze członkostwo obwarowane jest trwałym spełnianiem zobowiązań, świadczeń, udzielania się czy minimum obecności na spotkaniach. Natomiast odejście jest nadzwyczaj proste, ba nawet można z nich łatwo wylecieć na zbity pysk. Instytucje zaś godne pożałowania, nie warte żadnego szacunku, nie niosące nic wartościowego, i nie stanowiące choćby namiastki elity chętnie i łatwo się poszerzają- łapią członków i niechętnie przyjmują gdy ich szeregi topnieją, starają się temu wręcz przeciwdziałać.
Poszukajcie teraz analogii KK do pierwszej grupy elity, czy drugiej grupy "hołoty" pamiętając jak łatwo zostaje się jego członkiem, przecież bez jakiejkolwiek wiedzy i zgody, jako niemowlak, oraz jak trudno może być z odejściem, że o wyrzuceniu nie wspomnę gdyż nie ma mowy (ekskomunika w zasadzie jest niemal zupełnie już niestosowana).
|
|
 | 1 na 1 | MociumPan (744 punktów) | Cytat:>Dziwna dyskusja jaką przytaczasz. >Ja apostazji dokonałem bez jakichkolwiek trudności. Istotnym jest że nie oczekiwano ŻADNYCH ŚWIADKÓW , nikt też nie próbował ze mną rozmawiać (czytaj przekonywać), padło jedynie jednorazowe pytanie dlaczego gdzie po jednozdaniowej odpowiedzi proboszcz przeszedł do wypełnienia dokumentacji i dokonania apostazji. Tak może było kiedyś... ale aktualnie i bodajże od roku czasu obowiązują te wszystkie "przeszkody" które KK wprowadził dla ludzi chcących dokonać apostazji... Cytat: >Ale jeżeli tego typu ograniczenia będą miały miejsce, jak opisujesz, to apostata powinien lać na ich przepisy i podpierać się twardo przepisami krajowymi, z ich przepisów wybierając jedynie te korzystne (np osoba niepełnoletnia może powoływać się na tzw.- oj bardzo nie lubię tego określenia- używanie rozumu bodajże od 7 lat życia). A przede wszystkim na Konstytucję, umowy międzynarodowe i inne akty prawa bez jakiegokolwiek wdawania się w dyskusję, jedynie twardo domagać się swojego w trybie pilnym (najlepiej od razu, za jednym zamachem na miejscu)
Aktualnie nie da rady załatwić apostazji od ręki... nowe przepisy KK  . Cytat:>Dodam jeszcze jedno, niegdyś przeczytane zdanie: >Najbardziej szanujące się instytucje, związki, organizacje, kluby itp. charakteryzują się tym że jest niezwykle trudno dostać sie do nich- trzeba spełnić szczególne kryteria, wykazać że jest sie faktycznie zaangażowanym itd, często nawet dalsze członkostwo obwarowane jest trwałym spełnianiem zobowiązań, świadczeń, udzielania się czy minimum obecności na spotkaniach. Natomiast odejście jest nadzwyczaj proste, ba nawet można z nich łatwo wylecieć na zbity pysk. >Instytucje zaś godne pożałowania, nie warte żadnego szacunku, nie niosące nic wartościowego, i nie stanowiące choćby namiastki elity chętnie i łatwo się poszerzają- łapią członków i niechętnie przyjmują gdy ich szeregi topnieją, starają się temu wręcz przeciwdziałać. Dobrze to ująłeś
|
|
|  | 1 na 1 | esteban (107 punktów) |
> Tak może było kiedyś... ale aktualnie i bodajże od roku czasu obowiązują te wszystkie "przeszkody" które KK wprowadził dla ludzi chcących dokonać apostazji...Jeżeli jest jak piszesz to musi tak być od całkiem niedawna- ja apostazji dokonałem w maju tego roku bez żadnych problemów > Aktualnie nie da rady załatwić apostazji od ręki... nowe przepisy KK  Więc powtarzam- Powoływać się na przepisy państwowe i obowiązujące umowy międzynarodowe. Przepisy wewnętrzne KK, przepraszam za kolokwializm, gówno znaczą, ponieważ jeżeli mają obowiązywać w tym kraju nie mogą stać w sprzeczności z prawem krajowym. Tak jak ustawa nie może być sprzeczna z Konstytucją, rozporządzenie z ustawą itd. Czy inaczej: wewnętrzne przepisy np przedsiębiorstwa mogą być kształtowane dowolnie, o ile nie stoją w sprzeczności z kodeksem pracy. Tu jest analogicznie- kościół jak przedsiębiorstwo choć ma pewną wolność/ autonomie to nie może łamać prawa ustanowionego przez ustawodawcę, swoimi wewnętrznymi przepisami. > Dobrze to ująłeś  Serdeczne dzięki- pozdrawiam
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
> Więc powtarzam- Powoływać się na przepisy państwowe i obowiązujące umowy międzynarodowe. Przepisy wewnętrzne KK, przepraszam za kolokwializm, gówno znaczą, ponieważ jeżeli mają obowiązywać w tym kraju nie mogą stać w sprzeczności z prawem krajowym. Tak jak ustawa nie może być sprzeczna z Konstytucją, rozporządzenie z ustawą itd. Czy inaczej: wewnętrzne przepisy np przedsiębiorstwa mogą być kształtowane dowolnie, o ile nie stoją w sprzeczności z kodeksem pracy. Tu jest analogicznie- kościół jak przedsiębiorstwo choć ma pewną wolność/ autonomie to nie może łamać prawa ustanowionego przez ustawodawcę, swoimi wewnętrznymi przepisami.Dodam od siebie, że żadna ustawa obowiązująca w danym kraju, nie może stać w opozycji do prawa międzynarodowego, jeśli dane państwo podpisało stosowne dokumenty ONZ. Jeśli jakowyś przedstawiciel kleru ma jeszcze obiekcje, kto ważniejszy, dobrze przygotować się ze znajomości Konstytucji i podstawowych Praw Człowieka.... wolność wyznania - to przecież nam się gwarantuje, prawda? Czy Konkordat jest prawem w prawie?  Pozdrawiam.
|
|
-3 na 5 | Faustyna (-43 punktów) | Wszyscy biadolicie na temat apostazji jak bardzo jest trudna ale sami nie zdajecie sobie sprawy, że im trudniejsza tym skuteczniejsza. Okazuje się bowiem, że tylko prawdziwi ateiści mają na tyle sił, wytrwałości i samozaparcia aby przebyć tą długą drogę proceduralną. Podróbki ateistów, a także antyklerykałów wymiękają już w przedbiegach, a jest to o tyle dobre, że oni nie do końca wiedzą czego chcą. Kościół chroni ich w ten sposób przed nieprzemyślaną decyzją i to jest bardzo dobre.
|
|
 | 1 na 1 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | >Wszyscy biadolicie na temat apostazji jak bardzo jest trudna ale sami nie zdajecie sobie sprawy, że im trudniejsza tym skuteczniejsza. Okazuje się bowiem, że tylko prawdziwi ateiści mają na tyle sił, wytrwałości i samozaparcia aby przebyć tą długą drogę proceduralną.
Szanowna Faustyno, czy apostazja to jest akt odrzucenia Pana Boga, czy też akt wystąpienia ze wspólnoty Kościoła, czy też i to i to cuzament do kupy? Bedę wdzięczny za wyjaśnienie.
Rączki całuję, dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się! .
|
|
 | 1 na 1 | esteban (107 punktów) | >Wszyscy biadolicie na temat apostazji jak bardzo jest trudna ale sami nie zdajecie sobie sprawy, że im trudniejsza tym skuteczniejsza. Okazuje się bowiem, że tylko prawdziwi ateiści mają na tyle sił, wytrwałości i samozaparcia aby przebyć tą długą drogę proceduralną. Podróbki ateistów, a także antyklerykałów wymiękają już w przedbiegach, a jest to o tyle dobre, że oni nie do końca wiedzą czego chcą. Kościół chroni ich w ten sposób przed nieprzemyślaną decyzją i to jest bardzo dobre.
Droga Faustyno czy choć przez chwilę zastanowiłaś się nad tym co napisałaś (domyślam się że jesteś katoliczką). Zróbmy szybką analizę twoich słów:
>im trudniejsza tym skuteczniejsza. Okazuje się bowiem, że tylko prawdziwi ateiści mają na tyle sił, wytrwałości i samozaparcia aby przebyć tą długą drogę proceduralną
Wyżej pisałem coś o organizacjach i o tym że im bardziej elitarna tym trudniej się utrzymać. Czy nie sądzisz że to ludzie powinni zabiegać o względy rzekomego boga. Starać się, uczestniczyć itd. natomiast całej reszty kościół powinien z radością się pozbyć?
>Podróbki ateistów, a także antyklerykałów wymiękają już w przedbiegach, a jest to o tyle dobre, że oni nie do końca wiedzą czego chcą. Kościół chroni ich w ten sposób przed nieprzemyślaną decyzją i to jest bardzo dobre.
Dobre? Pomyślmy, dzięki utrzymywaniu na siłę w swoich "objęciach" takiej wszelkiej zbieraniny, hołoty, ignorantów, antyklerykałów itd. staje się silniejszy? Jest instytucją stabilną? Szanującą siebie i swoich prawdziwie wiernych- NIE!!! Staje się taki jak jego owieczki (a może barany), rozmydlony, obojętny, cyniczny. A może należało by się cieszyć z takiej zbieraniny odmieńców trzymanych na siłę-jest szansa że ta gangrena, która toczy KK od środka w końcu zeżre go cały (albo chociaż znaczną część). Pomyśl nad swoimi słowami- jeżeli ktoś dochodzi do tak poważnej decyzji i udaje się by apostazji dokonać to jest to wielokrotnie przemyślane i raczej na pewno nie uda się go zniechęcić. Zaś na siłę rzucanie przeszkód pod nogi jest żałosne i poniżające kościół. Stanowi to całkowitą utratę autorytetu przez KK pokazując go jako bezskutecznego kolosa potrafiącego stosować w trudnej sytuacji jedynie argument siły (przymusu) zamiast siły argumentu jak w klasycznym przykładzie troglodyty.
|
|
 | | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | >Wszyscy biadolicie na temat apostazji jak bardzo jest trudna ale sami nie zdajecie sobie sprawy, że im trudniejsza tym skuteczniejsza.
Zaprawdę powiadam Wam... ciekawa teza! Znależć tu związek przyczynowo-skutkowy to... nie na mój rozum!
>Okazuje się bowiem, że tylko prawdziwi ateiści mają na tyle sił, wytrwałości i samozaparcia aby przebyć tą długą drogę proceduralną.
"...orły, sokoły, Herosy... gdzie te chłopy?"
>Podróbki ateistów, a także antyklerykałów wymiękają już w przedbiegach,
Wyroby katolikopodobne wiedzą co mówią, a mówią co słyszą, a słyszą co im mówią.
>a jest to o tyle dobre, że oni nie do końca wiedzą czego chcą.
Właśnie! Czego oni chcą najlepiej i do końca wiedzą jedynie... biskupi!
>Kościół chroni ich w ten sposób przed nieprzemyślaną decyzją
Przed nieprzemyślaną decyzją najlepiej chronią... prezerwatywy!
>i to jest bardzo dobre.
Ale KK zabrania ich... używania! I to jest... bardzo złe!
Ps. Moderatorzy... to co zwykle!
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) |
Nie masz racji, kobieto! Zabiera się możliwość powrotu z "podkulonym ogonem". Jeśli już trzeba tak walczyć o prawo nie nazywania się katolikiem, dla wielu osobą skalaną przemocą moralną i manipulacją, nie wróci się na łono Kościoła, choćby nie wiem co. Pomyśl, że są osoby zagubione... ale po klerykalnych "zasiekach" one właśnie nabiorą zdecydowanej odrazy do tejże właśnie organizacji... bo to jest, w tej chwili, jedynie organizacja... i to w dużej mierze gości, którzy lubią rządzić, stać na cokołach... ale i tak wracają do ludzkiego pojmowania życia... nawet wbrew zasadom panującym wewnątrz.
|
|
 | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Okazuje się bowiem, że tylko prawdziwi ateiści mają na tyle sił, wytrwałości...Więc gdzie można ujrzeć statystyki na temat owych "apostatów marnotrawnych"? > Podróbki ateistów, a także antyklerykałów...To katolicy podszywają się pod ateistów?  > jest to o tyle dobre, że oni nie do końca wiedzą czego chcą.Oni, czyli katolicy, prawda? > Kościół chroni ich w ten sposób...Ich? .
|
|
|  | | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) | > >Okazuje się bowiem, że tylko prawdziwi ateiści mają na tyle sił, wytrwałości...> Więc gdzie można ujrzeć statystyki na temat owych "apostatów marnotrawnych"?Mają ale ukrywają. Byłem w bydgoskiej Kurii i rozmawiałem z kanonistą co by mnie oświecił czym jest tzw."kanoniczne miejsce zamieszkania". Rozszyfrował mi też kilka innych kwiatków zawartych w "Zasadach występowania...". Właśnie przy tej okazji dowiedziałem się, że proboszczowie uwierzytelnioną kopie aktu apostazji przesyłają do kurii diecezjalnych, a te wpisują delikwenta na "czarną listę" zwaną "Księgą apostatów". Dopiero po wpisaniu "czarnej owcy" do tego kajetu polecają służbowo proboszczowi dokonanie odpowiedniego wpisu w księdze parafialnej i dopiero wtedy proboszcz może wystawić nam glejt o zerwaniu się z łańcucha. Każda Kuria diecezjalna prowadzi taką księgę i rejestruje dezerterów z podległych jej terytoriów. Nie mam też wątpliwości, że Kurie raportują centrali jak się sprawy mają. Kościelna Służba Bezpieczeństwa musi monitorować zjawisko i wiedzieć co w trawie piszczy. Potwierdzenie tego znalazłem w wypowiedzi jednego z biskupów. > >Podróbki ateistów, a także antyklerykałów...> To katolicy podszywają się pod ateistów? Skądże znowu. Oni jedynie prowadzą... "eksperymenty"!
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
|
|
| mcgrbv (109 punktów) | Samo w sobie dążenie do apostazji, jest już udziałem w tej grze o władzę nad ludźmi prowadzonej przez kościół pisany z dużej litery. To tylko dodaje ducha tej strukturze. Pojawia się "zagubiona owieczka", albo wróg wiary, heretyk. Tak czy inaczej jest się w jakimś stosunku do tej instytucji. Jedynym adekwatnym aktem apostazji jest zaprzestanie dotowania krzyżaków, np. poprzez tacowe. Gdy tak podchodzę do sprawy, to - wbrew pozorom - wydaje mi się, że dni katolicyzmu, chrześcijaństwa są już policzone, tak na świecie jak i w Polsce. Na naszym podwórku odcięcie kleru od państwowych funduszy i nieruchomości już dziś praktycznie skończyłoby się bankructwem tej instytucji. Z samego tacowego nie starczyłoby nawet na ogrzanie kościołów. Dziś państwo dotuje, a jutro może sobie przypomnieć, że jest republiką. To już naprawdę stoi za drzwiami. Religijność Polaków jest tak małej próby jak poziom etyczny kleru. Religia przeszła w fazę ostatecznego monoteizmu, a bóg w polskim wydaniu okazał się jednak rodzaju żeńskiego. A imię jej Ekonomia.
|
|
 | 1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | Obyś miał rację i oby ekonomia zwyciężyła nad ciemnotą ludu. Z drugiej zaś strony jest w tym jakaś prawidłowość - co się wznosi kiedyś musi upaść. Kościół aktualnie to najbogatsza firma w Polsce, lecz kiedy faktycznie naród otrzeźwieje po tym winie mszalnym może się okazać, że moloch ten nie jest w stanie dalej się utrzymywać w tak rozbudowanej strukturze. No ale nie wyprzedzajmy faktów, bowiem jak dowiedzieliśmy się dzisiaj od Wałęsy żyjemy w wolnym kraju tylko dzięki temu, że jesteśmy katolikami i wymodliliśmy sobie JP II. Może więc warto się dalej pomodlić żeby przyśpieszyć upadek watykańskiego okupanta.
|
|
2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >GTO napisał:[cytat]kosciol chce utrudnic ludziom apostazje poprzez swiadkow, pelnoletnosc, akt chrztu, pisemna oswiadczenie,
Procedura apostazji wymaga pewnych dokumentów, kandydaci na apostatów o tym wiedzą i jeśli chcą odejść z Kościoła, to ich zas...m obowiązkiem jest je przynieśc.
Procedura wymaga też świadków. Jak powiedział mi jeden z księży, wymóg ten jest spowodowany możliwością zgłoszenia w przyszłości przez apostatę chęci zawarcia ślubu kościelnego i wypierania się w tej sytuacji formalnego odejścia z Kościoła.
Ja swoją apostazję przeprowadziłam bez nich. W swoim oświadczeniu woli zawarłam zdanie:
"Swój akt apostazji przeprowadzam bez obecności świadków zobowiązując się jednocześnie do nie kwestionowania w przyszłości wiarygodności tego dokumentu".
Wystarczyło.
Są przypadki utrudniania apostazji. Brak jest tutaj dobrej woli księdza. Niemniej są też przypadki, że delikwent wjeżdża na plebanię z "mordą", zostaje wyrzucony i żali się na forach, że mu kler życie utrudnia. Nie bierze pod uwagę, że tak z urzędu, jak i z mieszkania prywatnego zostałby wykopany po takim wejściu.
|
|
 | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Procedura wymaga też świadków. Jak powiedział mi jeden z księży, wymóg ten jest spowodowany możliwością zgłoszenia w przyszłości przez apostatę chęci zawarcia ślubu kościelnego i wypierania się w tej sytuacji formalnego odejścia z Kościoła.
To bardzo dziwnie ci powiedział. Dlatego, że apostata może wziąć ślub kościelny katolicki, z katoliczką/katolikiem, obowiązuje wtedy procedura taka jak przy ślubie katolickim innowiercy/ateisty z katolikiem/ką.
|
|
1 na 1 | Ailinon (81 punktów) | > Dlaczego u nas w Polsce tak trudno wypisać się z tej "sekty" zwanej kościołem> rzymsko-katolickim ?? Ilu z Was jest Ateistami i jak do tej pory nie zdecydowało się> na akt apostazji i dlaczego ??Nie określam się jako ateistka, choć z punktu widzenia dowolnej religii monoteistycznej nią jestem. Moje poglądy jednakże nie są kwestią tej dyskusji  Nie zdecydowałam się na akt apostazji ze względu na fakt, iż moja rzekoma "obecność" w tej instytucji nie jest rezultatem świadomej woli uczestnictwa w niej. Nie zapisywałam się do KRK jako dorosły człowiek, wszelkie "sakramenty" odebrałam jako dziecko nie mające świadomości tego, co to konkretnie znaczy i tym samym nie poczuwam się de facto do bycia członkiem tej organizacji. Idąc się osobiście wypisać pokazałabym, że de facto zależy mi na tym, co jakiś skryba sobie napisał w jakichś aktach - w końcu skoro zapisali mnie raz bez mojej zgody, to mogą zrobić to ponownie. Może też to zrobić dowolna inna sekta, o której istnieniu nawet nie wiem. Dokonywanie aktu apostazji de facto nadaje tym aktom większą rangę niż powinny one posiadać - a konkretnie nadaje temu status prawnego stowarzyszenia, które pociąga za sobą pewne obowiązki. To bardzo niebezpieczny tor, bo oznacza, że mamy organizację, do której można zostać zapisanym wbrew swojej woli i myślę, że nie warto prowokować takiego toru rozumienia spraw.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|