 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-02-2009 08:44 | R. Grochala (970 punktów) | Ziemscy Księżycanie
4 na 4 | www.eioba.(*)smiczna_baza_obcej_cywilizacjiProszę zwrócić szczególną uwagę na komentarze. Dlaczego ludzie są w stanie uwierzyć w każdą rzecz, bez zastrzeżeń, nawet w takie idiotyzmy? Dlaczego tak się dzieje, gdy wystarczy sprawdzić poważane źródła, żeby zauważyć ile kłamstw znajduje się w choćby tym artykule? Dlaczego ludzie potrafią uwierzyć, że mucha przelatująca przed teleskopem jest statkiem kosmicznym; że grzyb na ścianie jest twarzą Maryi; że pełnia ma wpływ na rozrodczość kobiet, a liczba piratów na globalne ocieplenie? Przypomina to wręcz dwójmyślenie z "Roku 1984". Jestem ciekaw studiów nad ludzką głupotą - w zasadzie, nie potrafię wyjaśnić mechanizmów stojących za taką wiarą. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | G.K. (1679 punktów) | >Jestem ciekaw studiów nad ludzką głupotą - w zasadzie, nie potrafię wyjaśnić mechanizmów stojących za taką wiarą.
Naiwność, ignorancja, brak elementarnej wiedzy z większości dziedzin nauki. Ciekawy jest też fakt, że większość ludzi stosuje zasadę przeciwną do brzytwy Ockhama i reguły KISS, tzn. rzeczy proste i średnio skomplikowane tłumaczą czymś o wiele bardziej złożonym i bardziej niezrozumiałym.
Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
|
|
2 na 2 | maciek (1053 punktów) | >Dlaczego ludzie potrafią uwierzyć, że mucha przelatująca przed teleskopem jest statkiem kosmicznym; >że grzyb na ścianie jest twarzą Maryi; że pełnia ma wpływ na rozrodczość kobiet, a liczba piratów na >globalne ocieplenie? Odpowiedź brzmi " Nie wiem" ale jednak życie byłoby nudne bez takich teorii.Ja czasem lubię sobie poczytać takie rzeczy.Ciekawy jestem natomiast, co w 2013 powiedzą ci którzy wieszczą koniec świata na 2012.
|
|
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | >Dlaczego ludzie są w stanie uwierzyć w każdą rzecz, bez zastrzeżeń, nawet w takie idiotyzmy? >Dlaczego tak się dzieje, gdy wystarczy sprawdzić poważane źródła, żeby zauważyć ile kłamstw znajduje >się w choćby tym artykule? >Jestem ciekaw studiów nad ludzką głupotą - w zasadzie, nie potrafię wyjaśnić mechanizmów stojących >za taką wiarą.
Wiara wymaga mniej wysiłku niż myślenie i dowiadywanie się. Stąd zawsze bierze górę, póki nie jest sprzeczna z doświadczeniem danego człowieka. Wtedy dopiero jesteśmy zmuszeni rozejrzeć się za wiara bardziej adekwatną do sytuacji - czyli pomyśleć.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
3 na 3 | jad11 (18783 punktów) |
Cytat:>Dlaczego ludzie są w stanie uwierzyć w każdą rzecz, bez zastrzeżeń, nawet w takie idiotyzmy? >Dlaczego tak się dzieje, gdy wystarczy sprawdzić poważane źródła, żeby zauważyć ile kłamstw znajduje >się w choćby tym artykule? .... >Jestem ciekaw studiów nad ludzką głupotą - w zasadzie, nie potrafię wyjaśnić mechanizmów stojących >za taką wiarą. (Niestety stronka mi nie wchodzi.) Sądzę, że ludzie wierzą w to, co chcieliby aby było prawdziwe i w ten sposób kreują rzeczywistość na własne żądanie, trochę jak małe dzieci. Więc różne rzeczy przyjmują bezkrytycznie, bo podświadomie nie chcą aby okazały się nieprawdziwe. Również jestem ciekaw tego zjawiska i jednocześnie chciałbym wierzyć, że mnie ono nie dotyczy. Nauce znane jest też zjawisko wiary w słowo pisane. Chodzi o to, że ludzie są bardziej skłonni w coś uwierzyć jeśli gdzieś o tym przeczytali niż gdyby im to ktoś opowiedział. Może to też nie jest bez znaczenia w tym przypadku.
|
|
 | 2 na 2 | rudyment (3233 punktów) | Również jestem ciekaw tego zjawiska i jednocześnie chciałbym wierzyć, że mnie ono nie dotyczy. >Nauce znane jest też zjawisko wiary w słowo pisane. Chodzi o to, że ludzie są bardziej skłonni w coś uwierzyć jeśli gdzieś o tym przeczytali niż gdyby im to ktoś opowiedział. Może to też nie jest bez znaczenia w tym przypadku.
Dyskutowane zjawisko jest jedną z głównych korzyści bycia istotą społeczną. Zdejmuje z człowieka mnóstwo trudu nad badaniem świata. Oczywiście nie jesteśmy skłonni wierzyć byle komu, a jedynie tym, których wyższość uznajemy, czyli autorytetom. Nadrzędność słowa pisanego, a szczególnie drukowanego jest, jak przypuszczam, skutkiem wpojenia nam tego w pierwszych klasach szkoły - a dodatkowo wzmocnione było owo wpojenie faktem empirycznym (za wierne powtarzanie tych treści nagradzano nas pochwałami i dobrymi stopniami). Jak łatwo dostrzec, człowiek tym chętniej zawierza słowu drukowanemu, im mniej sam jest piśmienny i czytający.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
|  | | jad11 (18783 punktów) |
>Dyskutowane zjawisko jest jedną z głównych korzyści bycia istotą społeczną. Zdejmuje z człowieka mnóstwo trudu nad badaniem świata. Oczywiście nie jesteśmy skłonni wierzyć byle komu, a jedynie tym, których wyższość uznajemy, czyli autorytetom.
No właśnie. Źle się sprawa ma gdy mi się wydaje, że jeśli ktoś pisze książkę albo do gazety to znaczy, że nie może być idiotą i automatycznie każdy autor jest dla mnie autorytetem.
>Nadrzędność słowa pisanego, a szczególnie drukowanego jest, jak przypuszczam, skutkiem wpojenia nam tego w pierwszych klasach szkoły - a dodatkowo wzmocnione było owo wpojenie faktem empirycznym (za wierne powtarzanie tych treści nagradzano nas pochwałami i dobrymi stopniami).
Zastanawiam się czy to tylko to. Może oczami bliżej do mózgu niż uszami. Atutem słowa pisanego może być to, że jest najczęściej przemyślane, edytowane (odpowiednia konstrukcja zdań i całości, podkreślenia), można wrócić wzrokiem jeśli czegoś nie rozumiemy, coś nie dotarło; autor tekstu może sprawiać wrażenie mądrzejszego niż faktycznie jest. Bezpośrednia rozmowa nie daje "nadawcy" takich możliwości.
|
|
| |  | | rudyment (3233 punktów) | >Zastanawiam się czy to tylko to. Może oczami bliżej do mózgu niż uszami. Atutem słowa pisanego może być to, że jest najczęściej przemyślane, edytowane (odpowiednia konstrukcja zdań i całości, podkreślenia), można wrócić wzrokiem jeśli czegoś nie rozumiemy, coś nie dotarło; autor tekstu może sprawiać wrażenie mądrzejszego niż faktycznie jest. Bezpośrednia rozmowa nie daje "nadawcy" takich możliwości.
Niewątpliwie praca włożona w czytanie jest większa niż w słuchanie, co powinno utrwalać zapamiętywanie odcyfrowanej treści, zwłaszcza że czytanie można powtarzać. Ale w takim razie dotyczyłoby to wszystkich tekstów - również tych sensownych. Ludzie wierzący artykułów takim, jak omawiany, wierzą weń z braku innej, lepiej podbudowanej wiedzą wiary - po prostu nie wiedzą, co z tym Księżycem naprawdę jest możliwe. I nie muszą wnosić żadnej wiedzy, by taki tekst zrozumieć - w przeciwieństwie do wywodów o teorii względności czy choćby ewolucji.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
3 na 3 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego ludzie potrafią uwierzyć, że mucha przelatująca przed teleskopem jest statkiem kosmicznym; że grzyb na ścianie jest twarzą Maryi; że pełnia ma wpływ na rozrodczość kobiet, a liczba piratów na globalne ocieplenie?
Wypraszam sobie! Kościół Pastafariański posiada dowody na zależność temperatury na Ziemi od liczby piratów, wypisanie tego naukowo stwierdzonego faktu w jednym ciągu z jakimiś bzdurami jest wielką pomyłką, którą, mam nadzieję, sprostujesz.
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
 | | stratos (23 punktów) | Cały artykuł jest bardzo ubarwiony Jednkaże każde przsłanie niesie ze sobą ziarno prawdy Pomijając filmy i zdjęcia faktycznie bardzo zastanawiającym jest dlaczego tak to się wszystko obraca że widzimy zawsze tą samą strone księżyca W miliardach zmiennych kształtujących ruch planet taka synchronizacja jest co najmiej dziwna
Zdjęcie chmury w kraterze również wywarło na mnie duże wrażenie
O UFO nękającym misje Apollo było głośno już wcześniej Czy ponad 30 lat przerwy w misjach załogowych na księżyc o czymś świadczy pożyjemy - zobaczymy
|
|
|  | 2 na 2 | R. Grochala (970 punktów) | >W miliardach zmiennych kształtujących ruch planet taka synchronizacja jest co najmiej dziwna
Cóż, między innymi o tym mówiłem pisząc "wystarczy sprawdzić źródła". Owa synchronizacja wcale nie jest niezwykła, występuje na przykład w relacjach Pluton - Charon (a więc nadal w naszym układzie słonecznym, wbrew temu co autor twierdził). Brnąc dalej, znamy bardzo dużo gwiazd podwójnych, które są tak zsynchronizowane niczym zegarki.
>Czy ponad 30 lat przerwy w misjach załogowych na księżyc o czymś świadczy
I o tym też. Misje na Księżyc wcale nie zostały przerwane, po 1972 roku ciągle wysyłano (i nadal tak się dzieje) wiele satelit księżycowych. Nie było żadnej trzydziestoletniej przerwy.
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
1 na 1 | Terebint (795 punktów) | > Jestem ciekaw studiów nad ludzką głupotą - w zasadzie, nie potrafię wyjaśnić mechanizmów stojących> za taką wiarą.A ja jestem zabetonowany tylko, że w drugą stronę. Tak nie lubię teorii spiskowych, nawet nie tego CO "głoszą", ale w JAKI sposób to robią, że nawet gdyby porwali mnie "Obcy" i wykastrowaliby mnie w ramach międzyplanetarnego eksperymentu, to i tak nie byłbym wstanie w to uwierzyć. Ot, beton ze mnie i tyle.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|