Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jaki to światpogląd?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
12-02-2012 22:51racjanin (53 punktów)Jaki to światpogląd?
Ocena 2 na 2
Jakiego światopoglądu jest osoba, która wierzy w istnienie świata duchowego, wierzy w istnienie życia po śmierci (Czyli że świadomość, umysł, osobowość jest niezależna od mózgu i przetrwa jego unicestwienie), wierzy w możliwość występowania i prawdziwości przynajmniej niektórych zjawisk nazywanych "paranormalnymi", sama poszukuje prawdy kierując się własnymi doświadczeniami, przeżyciami, rozumem, czerpiąc wiedzę popularnonaukową z literatury - natomiast nie uznaje żadnej konkretnej religii ani doktryny jako dogmatu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ramichael (36666 punktów)
>Jakiego światopoglądu jest osoba, która wierzy w istnienie świata duchowego, wierzy w istnienie
>życia po śmierci (Czyli że świadomość, umysł, osobowość jest niezależna od mózgu i przetrwa jego
>unicestwienie), wierzy w możliwość występowania i prawdziwości przynajmniej niektórych zjawisk
>nazywanych "paranormalnymi", sama poszukuje prawdy kierując się własnymi doświadczeniami,
>przeżyciami, rozumem, czerpiąc wiedzę popularnonaukową z literatury - natomiast nie uznaje żadnej
>konkretnej religii ani doktryny jako dogmatu.

Hmmm...Irracjonalizm areligijny?
spellbinder (8577 punktów)
Głupiego.
Menel de Lux (3111 punktów)
Czary mary, hokus pokus, bim salabim.

(tylko to -unicestwienie- mnie martwi i nie daje spokoju- jak żyć racjaninie, jak żyć?)




Są tacy co trzepią niezłą kasę na kontaktach ze "światem duchowym"
RadRado (1047 punktów)
religiant niezrzeszony ?
Michał96 (412 punktów)
Jeżeli do tego osoba ów odrzuca możliwość istnienia boga, to pasuje to trochę do buddyzmu, ewentualnie panteizmu, jednak nie wiem jak taki światopogląd można nazwać.
Matatiasz (29 punktów)
>(Czyli że świadomość, umysł, osobowość jest niezależna od mózgu i przetrwa jego
>unicestwienie)

Równie dobrze można uważać, że chodzenie jest niezależne od nóg. Ale właściwie kto wie, może praca mięśni to tylko pozory, a tak naprawdę w ruch wprawia nas jakaś nieznana niematerialna siła.
maceox (6766 punktów)
>Jakiego światopoglądu jest osoba, która wierzy w [...].

FIDEISTA

Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
zupełna (2507 punktów)
>>Jakiego światopoglądu jest osoba, która wierzy w [...].
> FIDEISTA

Zatem można być fideistycznym ateistą ?
14-02-2012 00:05 
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)
> >>Jakiego światopoglądu jest osoba, która wierzy w [...].
>> FIDEISTA

>Zatem można być fideistycznym ateistą ?
Jeśli ateistą jest osoba nie wierząca w Boga, a fideistą osobą wierząca w cokolwiek to:

moim zdaniem ateista może być fidestą i to w dwóch przypadkach:

- wierzy w jakąś inną ideę, np. w historii przykładem jest wiara w stalinizm-leninizm, a tu, w tym wpisie mamy wiarę w duchy.

- wierzy w to, że Bóg nie istnieje bez ogólnie sceptycznego nastawienia, a tylko dlatego, że np. tak została wychowana.

A nawet u osób wychodzących początkowo ze sceptycznych złożeń dostrzegam pewne zagrożenie, które niedawno tak ująłem:
Cytat:
Ale mogą być tacy, dla których to jest wręcz najświętsza prawda, że Boga nie ma. Przy okazji powstaje kult nieistniejącego boga. Gorzej - Bóg musi być w ramach tego kultu zabijany wciąż na nowo. Nie wystarczy odpuścić sobie myśli o nim. Trzeba kultywować mit, po to, żeby boga wciąż na nowo strącać z piedestału. Ja tak widzę właśnie irracjonalnie wierzących ateistów.

Pytanie, czy wówczas, gdy ktoś staje się społecznie czynnym ateistą, bo chce się udzielać i bronić przed innymi swego światopoglądu, to w tym momencie robi się z niego juz fideista wierzący w swoją ideologię?
Sądzę, że niekoniecznie, ale przekroczenie tej granicy może być trudne do zauważenia...

Miarą jest chyba konsekwentny sceptycyzm światopoglądowy, choć być może to tylko tak prosto się mówi.

Gdy w gre wchodzą emocje, to czy zawsze prosto jest odróżnić broniącego swój pogląd sceptyka od nachalnego fideisty wmawiającego Ci bez poprawnego uzasadnienia, że Bóg istnieje albo, że nie istnieje?

Wiara to tylko przyjmowanie za prawdziwe danego twierdzenia bez racjonalno-empirycznego uzasadnienia.
Jeśli ktoś nie potrafi uzasadnić swego ateizmu, to tak jakby wierzył.


Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
14-02-2012 10:33 
 Ocena 3 na 3
zupełna (2507 punktów)
>A nawet u osób wychodzących początkowo ze sceptycznych złożeń dostrzegam pewne zagrożenie, które niedawno tak ująłem:
> Cytat:
Ale mogą być tacy, dla których to jest wręcz najświętsza prawda, że Boga nie ma. Przy okazji powstaje kult nieistniejącego boga. Gorzej - Bóg musi być w ramach tego kultu zabijany wciąż na nowo. Nie wystarczy odpuścić sobie myśli o nim. Trzeba kultywować mit, po to, żeby boga wciąż na nowo strącać z piedestału. Ja tak widzę właśnie irracjonalnie wierzących ateistów.

Właśnie taka postawa ateistów wprowadza mnie w zupełną konsternację. Moim zdaniem ateizm wymyślili teiści aby mieć ciekawszych oponentów w dyskusjach.
Religia to głównie uzależnienie od emocji związanych z rytuałem, zatem ciągłe zaangażowanie emocjonalne w udawadnianie nieistnienia Boga (tego Boga) stanowi pewnego rodzaju religię.

>Pytanie, czy wówczas, gdy ktoś staje się społecznie czynnym ateistą, bo chce się udzielać i bronić przed innymi swego światopoglądu, to w tym momencie robi się z niego juz fideista wierzący w swoją ideologię?
>Sądzę, że niekoniecznie, ale przekroczenie tej granicy może być trudne do zauważenia...

Tak, zwłaszcza jeśli jest się zaślepionym sukcesem w "oświecaniu".

>Miarą jest chyba konsekwentny sceptycyzm światopoglądowy, choć być może to tylko tak prosto się mówi.
Konsekwentny sceptycyzm światopoglądowy to ciężka praca. Wymaga sprawdzenia założenia nawet niezgodnego w tej chwili z naszymi przekonaniami, bo powinnismy być sceptyczni również wobec nas samych. A kto ma taki dystans i pewność siebie aby pozwolić sobie na taką próbę i weryfikację?

>Gdy w gre wchodzą emocje, to czy zawsze prosto jest odróżnić broniącego swój pogląd sceptyka od nachalnego fideisty wmawiającego Ci bez poprawnego uzasadnienia, że Bóg istnieje albo, że nie istnieje?
Ja nie odróżniam

>Wiara to tylko przyjmowanie za prawdziwe danego twierdzenia bez racjonalno-empirycznego uzasadnienia.
>Jeśli ktoś nie potrafi uzasadnić swego ateizmu, to tak jakby wierzył.

Mocno napisane. Trafiony zatopiony.
14-02-2012 00:45 
 Ocena 3 na 5
Artur@R (7115 punktów)
>Zatem można być fideistycznym ateistą ?

Niestety, można i jest to często spotykana "dolegliwość" - nawet tu na tym forum.
Racjonalizm i sceptycyzm z definicji są a-fideistyczne, w konsekwencji emanują również ateizmem.
W odwrotnym kierunku to niekoniecznie działa


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
14-02-2012 10:35 
 Ocena 2 na 2
zupełna (2507 punktów)
> Racjonalizm i sceptycyzm z definicji są a-fideistyczne, w konsekwencji emanują również ateizmem.
>W odwrotnym kierunku to niekoniecznie działa

Nie działa.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Jakiego światopoglądu jest osoba, która wierzy w istnienie świata duchowego, wierzy w istnienie
>życia po śmierci (Czyli że świadomość, umysł, osobowość jest niezależna od mózgu i przetrwa jego
>unicestwienie),

Neurologia wie od dawna, że uszkodzenie konkretnych obszarów mózgu u człowieka powoduje utratę, nazwijmy to górnolotnie, "cząstki siebie".
Zależnie od miejsca uraz może powodować utratę np. zdolności rozpoznawania twarzy, mowy, słuchu, wzroku, smaku, odczuwania bólu. Utratę pamięci w różnych wariantach, można stracić tez umiejętność zapamiętywania, uszkodzenia mózgu mogą nawet zmienić profil emocjonalny człowieka i całą gamę cecha które się na osobowość składają.

A jednak niektórzy wierzą, że zniszczenie całego mózgu, powodujące lub będące wynikiem śmierci jednostki, nie zabija "umysłu".
Znaczy lobotomia i mamy uszkodzenie, zmiany charakteru, upośledzenie rożnych funkcji, utratę części "osobowości" - ale mózg zmiażdżony przed walec, albo po prostu uległ rozkładowi po śmierci a cała osobowość magicznie gdzieś się zachowała.

A co z chorymi np. na Alzheimera?


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Jakiego światopoglądu jest osoba, która wierzy w istnienie świata duchowego, wierzy w istnienie
>życia po śmierci (Czyli że świadomość, umysł, osobowość jest niezależna od mózgu i przetrwa jego
>unicestwienie), wierzy w możliwość występowania i prawdziwości przynajmniej niektórych zjawisk
>nazywanych "paranormalnymi", sama poszukuje prawdy kierując się własnymi doświadczeniami,
>przeżyciami, rozumem, czerpiąc wiedzę popularnonaukową z literatury - natomiast nie uznaje żadnej
>konkretnej religii ani doktryny jako dogmatu.

To całkiem niezła definicja New Age.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
julek (1527 punktów)
"....Jakiego światopoglądu jest osoba, która wierzy w istnienie ..............."
Zastanawiam się po co Ci ta klasyfikacja, po co Ci ta "łatka" . Jeżeli piszesz o sobie /przepraszam jeśli się mylę/i masz z tym problem, nie przejmuj się, nazwa jest mało ważna, bądź sobą jeżeli jest Ci z tym dobrze. Nie wchodź jednak z tym w sferę wolności drugiego człowieka. Warto jednak zastanowić się jak pogodzić podstawową wiedzę zdobytą w szkołach, czy aby stwierdzenie o świadomości niezależnej od mózgu i trwającej nieskończenie, nie jest w oczywisty sposób niezgodne z tym co się uczyłeś i co jest oczywiste dla każdego przyzwoicie wyksztalconego osobnika.
Pozdrawiam Julek.
dnlg (85 punktów)
na trzeźwo to napisałeś? wow, jestem pod wrażeniem.
warga (11 punktów)
Chyba agnostyk
hubin (2274 punktów)
Określam taki światopogląd jako zryty beret.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Jakiego światopoglądu jest osoba

Żadnego. Brak oczytania nie pozwala jej znaleźć identyfikacji. Na pytanie, czy jest mistykiem, pewnie odpowie jakoś tak, że będzie jasne, iż po prostu nie rozumie, co to jest mistycyzm. Spytaj ją, czy jest panteistką... albo lepiej nie, to by było zbyt okrutne

doku (Tomasz Kamiński)
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Jakiego światopoglądu jest osoba, która wierzy
Fideistycznego.

>w istnienie świata duchowego, wierzy w istnienie życia po śmierci (Czyli że świadomość, umysł, osobowość jest niezależna od mózgu i przetrwa jego unicestwienie), wierzy w możliwość występowania i prawdziwości przynajmniej niektórych zjawisk nazywanych "paranormalnymi", sama poszukuje prawdy kierując się własnymi doświadczeniami, przeżyciami, rozumem, czerpiąc wiedzę popularnonaukową z literatury
Z literatury, to czerpie bzdury, a nie wiedzę popularnonaukową.

> - natomiast nie uznaje żadnej konkretnej religii ani doktryny jako dogmatu.
Jest religijnym (posiada swój własny system) bezwyznaniowcem.

Miłego dnia.

@@@
.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365