Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co się kryje pod sutanną?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
23-12-2008 07:54rudyment (3233 punktów)Co się kryje pod sutanną?
Niemiłosiernie nam panujący KRK chorobliwie nienawidzi homoseksualistów. A właściwie dlaczego? Co sprawia, ze akurat temu odłamowi grzeszników poświęca tyle uwagi?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kuri23 (183 punktów)

>sprawia, ze akurat temu odłamowi grzeszników poświęca tyle uwagi?
Jak to co kupa księzy lubi chłopców a to nieładnie, więc zwalczając to walczą z samym sobą nieraz prawda? Tak jak Hitler to aryjczyk nie? Zaprzeczenie samego siebie nieraz prawda? Lubią oczywiście słuchać spowiedzi młodych panienek również i onanizować się potem ale chłopaków lubią chyba jeszcze bardziej. A to wynika z niezaspokojenia potrzeb seksualnych chyba?
MichaQ (1056 punktów)
>Niemiłosiernie nam panujący KRK chorobliwie nienawidzi homoseksualistów. A właściwie dlaczego? Co
>sprawia, ze akurat temu odłamowi grzeszników poświęca tyle uwagi?

Bo homoseksualiści są najbardziej rozpowszechnieni w mediach. Temat homoseksualizmu przewija się ciągle w środkach masowego przekazu, a to powoduje, że Kościół wciąż musi odpowiadać na ten permanentnie wałkowany problem. To, że większość katolików odnosi się do homoseksualistów w sposób niezgodny z doktryną Kościoła, jest osobnym problemem. Katechizm stanowi jasno, że homoseksualiści znaleźli się w sposób niezawiniony w trudnej sytuacji i należy odnosić się w stosunku do nich ze (tu cytat) "szacunkiem, współczuciem i delikatnością". Stanowią o tym kanony od 2357 do 2359.
Satyr (4285 punktów)
>Niemiłosiernie nam panujący KRK chorobliwie nienawidzi homoseksualistów.

Gwoli ścisłości, homoseksualista wg. doktryny Kościoła nie jest grzesznikiem sam w sobie. Grzechem jest akt homoseksualny. Postawa części katolików wobec homoseksualistów to inna sprawa, ale sądzę, że eksponowanie medialne homoseksualizmu po prostu drażni niektórych ludzi.
23-12-2008 13:02 
 Ocena 12 na 12
matragon (2557 punktów)
>>Niemiłosiernie nam panujący KRK chorobliwie nienawidzi homoseksualistów.
>Gwoli ścisłości, homoseksualista wg. doktryny Kościoła nie jest grzesznikiem sam w sobie. Grzechem jest akt homoseksualny. Postawa części katolików wobec homoseksualistów to inna sprawa, ale sądzę, że eksponowanie medialne homoseksualizmu po prostu drażni niektórych ludzi.
>

wiadomosci.onet.pl/1885989,12,item.html

Najbardziej mi się podoba stwierdzenie, że stosunek homoseksualny jest
"niszczeniem dzieła Boga"

Kiepsko to świadczy o stwórcy, skoro stosunki homoseksualne mogą zniszczyć jego dzieło.


Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
Pabloss (4221 punktów)
Kościół musi zwalczać konkurecję, więc uwziął się na świeckich-homoseksualistach. Co gorsze buntuje społeczeństwo przeciwko temu co wielokrotnie ma miejsce w zakonach, seminariach, na plebaniach - czyli homoseksualnym związkom. Twierdzi, że homoseksualizm to choroba, grzech itp. nawet pomimo tego, że masa kleryków i starych proboszczów pindzluje młodych chłopców pomiędzy mszami i innymi ceremoniami kościelnymi. Jeśli ktoś choć troszkę poznał środowisko gejowskie, a zwłaszcza ma w nim jakiś znajomych, przyjaciół może się dowiedzieć, że księża to wyjątkowo napalona na sex-męskie-spotkania grupa zawodowa. Nic w tym nie byłoby oczywiście złego, bo każdy może sobie robić co mu się żywnie podoba, ale nie może być tak, że ksiądz-gej/bi (lub poprostu heteryk utrzymujący stosunki homo) zaciekle zwalcza coś co sam robi. To tak jakby chciał poprzez walkę ze środowiskami homoseksualnymi zakatrupić w sobie tą potrzebę kontaktów męsko-męskich. Kto wie czy właśnie ten zaciekły atak kościoła na homoseksualistów nie jest przejawem wyrzutów sumienia kleru za to co sami wyprawiają. Jest to także doskonała zasłona dymna, pod którą księża mogą praktykować zakazane dla nich (przysięgali celibat a stosunki homo są uznane za grzech, wynaturzenie) kontakty seksualne, zwłaszcza, że ministrantów mają pod ręką, a dojrzała płciowo młodzież zbiera się w KSM-ach lub innych kato-stowarzyszeniach. Dopóki będzie obowiązywał celibat, dopóki jakiś z papieży lub wysokich rangą kardynałów nie przyzna się do bycia gejem dopóty osoby wierzące-homoseksualne będą wysyłane na leczenie do ośrodków bp Życińskiego - Pashy i Odwagi. Jak narazie kościół w stosunku do osób homoseksualnych zachowuje się tak jak w średniowieczu czyli robi wszystko aby w białych rękawiczkach, przy zastosowaniu metod cywilizacyjnych wytłuc w pień wszystkich świeckich gejów i lesbijki. Te zaś osoby homo, które tkwią w samym kościele mają oparcie na łonie dotychczasowych papieży, którzy najwyraźniej mają robione na tyle dobrze, że nie chcą wyrzucać tych "czarnych owieczek". To sie nazywa sprawiedliwość, a zwłaszcza poszanowanie bliźniego swego jak siebie samego.
MociumPan (744 punktów)
Cytat:
Kościół musi zwalczać konkurecję, więc uwziął się na świeckich-homoseksualistach. Co gorsze buntuje społeczeństwo przeciwko temu co wielokrotnie ma miejsce w zakonach, seminariach, na plebaniach - czyli homoseksualnym związkom. Twierdzi, że homoseksualizm to choroba, grzech itp. nawet pomimo tego, że masa kleryków i starych proboszczów pindzluje młodych chłopców pomiędzy mszami i innymi ceremoniami kościelnymi. Jeśli ktoś choć troszkę poznał środowisko gejowskie, a zwłaszcza ma w nim jakiś znajomych, przyjaciół może się dowiedzieć, że księża to wyjątkowo napalona na sex-męskie-spotkania grupa zawodowa. Nic w tym nie byłoby oczywiście złego, bo każdy może sobie robić co mu się żywnie podoba, ale nie może być tak, że ksiądz-gej/bi (lub poprostu heteryk utrzymujący stosunki homo) zaciekle zwalcza coś co sam robi. To tak jakby chciał poprzez walkę ze środowiskami homoseksualnymi zakatrupić w sobie tą potrzebę kontaktów męsko-męskich. Kto wie czy właśnie ten zaciekły atak kościoła na homoseksualistów nie jest przejawem wyrzutów sumienia kleru za to co sami wyprawiają. Jest to także doskonała zasłona dymna, pod którą księża mogą praktykować zakazane dla nich (przysięgali celibat a stosunki homo są uznane za grzech, wynaturzenie) kontakty seksualne, zwłaszcza, że ministrantów mają pod ręką, a dojrzała płciowo młodzież zbiera się w KSM-ach lub innych kato-stowarzyszeniach. Dopóki będzie obowiązywał celibat, dopóki jakiś z papieży lub wysokich rangą kardynałów nie przyzna się do bycia gejem dopóty osoby wierzące-homoseksualne będą wysyłane na leczenie do ośrodków bp Życińskiego - Pashy i Odwagi. Jak narazie kościół w stosunku do osób homoseksualnych zachowuje się tak jak w średniowieczu czyli robi wszystko aby w białych rękawiczkach, przy zastosowaniu metod cywilizacyjnych wytłuc w pień wszystkich świeckich gejów i lesbijki. Te zaś osoby homo, które tkwią w samym kościele mają oparcie na łonie dotychczasowych papieży, którzy najwyraźniej mają robione na tyle dobrze, że nie chcą wyrzucać tych "czarnych owieczek". To sie nazywa sprawiedliwość, a zwłaszcza poszanowanie bliźniego swego jak siebie samego.


Cytat:
Jak to co kupa księzy lubi chłopców a to nieładnie, więc zwalczając to walczą z samym sobą nieraz prawda? Tak jak Hitler to aryjczyk nie? Zaprzeczenie samego siebie nieraz prawda? Lubią oczywiście słuchać spowiedzi młodych panienek również i onanizować się potem ale chłopaków lubią chyba jeszcze bardziej. A to wynika z niezaspokojenia potrzeb seksualnych chyba?


Cytat:
Kiepsko to świadczy o stwórcy, skoro stosunki homoseksualne mogą zniszczyć jego dzieło.


Chłopaki.... nie kopie się leżącego
23-12-2008 16:08 
 Ocena 1 na 1
Pabloss (4221 punktów)
A co powiesz kolego na ten kalendarz z klerykami jaki ostatnio został wydany we Włoszech (można było obejrzeć go na onecie)? Chłopaczki jak malowani, a mówiąc slangiem gejowskim - "niezłe ciacha" szkoda tylko, że te paskudne sutanny zakrywały ich muskulaturę. Sądząc po komentarzach umieszczonych pod artykułem dotyczącym tego kalendarza widok tych pięknych, młodych duchownych niejedną panią i niejednego pana rozgrzał do czerwoności. Kto wie, czy przypadkiem w celu ratowania wiary katolickiej (statystyk, a zwłaszcza dochodów) nie będziemy jeszcze chodzić na msze, na których księża będą paradować w samych stringach do których będzie można wrzucić ofiarę (zamiast na tacę) . Można tylko snuć domysły, że młodzież garnęłaby się do takich kościołów jak nigdy dotąd
23-12-2008 16:19 
 Ocena 1 na 1
Beata (Nowak) (459 punktów)
>A co powiesz kolego na ten kalendarz z klerykami jaki ostatnio został wydany we Włoszech (można było obejrzeć go na onecie)? Chłopaczki jak malowani, a mówiąc slangiem gejowskim - "niezłe ciacha" szkoda tylko, że te paskudne sutanny zakrywały ich muskulaturę.

Taaakkkk, powybierali najprzystojniejszych kleryków - ciekawe dlaczego? A słowa "niezłe ciacha" to chyba nie tylko gejowski slang - sama używałam niejednokrotnie takich słów

> Kto wie, czy przypadkiem w celu ratowania wiary katolickiej (statystyk, a zwłaszcza dochodów) nie będziemy jeszcze chodzić na msze, na których księża będą paradować w samych stringach do których będzie można wrzucić ofiarę (zamiast na tacę) . Można tylko snuć domysły, że młodzież garnęłaby się do takich kościołów jak nigdy dotąd

Nie tylko młodzież, nie tylko
23-12-2008 16:25 
 Ocena 1 na 1
Pabloss (4221 punktów)
Mam tylko nadzieję, że taki soft-porno kalendarz-katolicki ma jakieś certyfikaty przyzwoitości i bezpieczeństwa wydane przez Watykan? Nie chcę bowiem żeby moja 80 letnia babcia za bardzo się wpatrywała w tych kleryków, bo to nie jest już dobry wiek na silne emocje, a takich nie brakuje jak się patrzy na tych naszych "młodych pasterzy".
mcgrbv (109 punktów)
Inteligentny i przystojny ksiądz to nie taka rzadkość. Co sprawia, że inteligentny i przystojny mężczyzna składa jakieś tam śluby z dobrej woli (przecież nie jest to obowiązkowa służba wojskowa)? Moim zdaniem to naturalne męskie dążenie do zrobienia kariery. Zawód ten gwarantuje przyzwoite minimum finansowe, nawet na poziomie wikarego. Do tego automatyczny autorytet, nawet bez jakiejkolwiek własnej charyzmy. I wreszcie seks. W istocie zawód ten prawie gwarantuje tzw. seks bez zobowiązań. Termin "gosposia na plebani" ma swoje wielorakie znaczenia. "Dziecko księdza" to termin z kategorii "tajemnica Poliszynela". A w przypadku chłopców tylko AIDS lub proces o molestowanie małoletnich rodzi jakieś "zobowiązania".
23-12-2008 18:44 
 Ocena 1 na 1
Pabloss (4221 punktów)
Nie da się ukryć, że bycie księdzem to bardzo intratne przedsięwzięcie, szczególnie w Polsce, gdzie świadomość ludzi jeszcze nie do końca przełamała cierniowe zapory jakie zostały nań nałożone w dawnych czasach. Ale młodzi ludzie już nie tak bardzo garną się do tej roboty jak kiedyś, gdyż prestiż już nie ten co za lat, a kasa taka sobie. No ale zawsze znajdą się kandydaci do takiego zawodu, nawet wśród "przystojniaków". To dobrze, bo zazwyczaj niezbyt urodziwi kapłani jakoś nie potrafili dotrzeć do młodych dziewcząt (no i niektórych chłopców), a tak choć uroda będzie przyciągała ich do boga.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365