Jeśli jest to praca maturalna to bym pisał niemalże tylko na podstawie słownika terminów literackich (bo inaczej może być gnój!) i dodać coś od siebie ewentualnie jedną, max. dwie pozycje. Bez tego słownika nie startuj, bo zabiją Cię pytaniami, podważa wszystkie lektury! Daj zwyczajne przerabiane książki w szkole i na deser 1-2 książki najlepiej współczesne!
Reasumując pracę, możesz zrobić mały filozoficzny wywód, czy te dwie maksymy epok są rzeczywiście dla współczesnych problemem...Możesz powiedzieć, że jesteś świadomą osobą, która wie, że czas biegnie nieubłagalnie <szczególnie> i zdajesz sobie sprawę, że przeminiesz, urodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny jak pisała Szymborska... śmierć jest wpisana ,czy tego chcemy ,czy nie - w mój jak i Państwa los (do komisji)... mimo, że o tym wiemy, pragniemy żyć dalej, planować, marzyć, cieszyć się każdą chwilą...a dlatego, że "nic nie zdarza sie dwa razy". Na wszystko przyjdzie pora, a my nie możemy się bać!
|