 |
Żart, choroba, niedorozwój umysłowy? Nie, to Fronda! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-03-2012 07:34 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Żart, choroba, niedorozwój umysłowy? Nie, to Fronda!
17 na 17 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
17 na 17 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | > Prawie spadłem z krzesła:> www.fronda(*)_dowod_na_istnienie_boga_19991> Jakby się cofnąć o kilka wieków. Niedługo Fronda objawi, że pioruny, to boski gniew. Jednak Einstein> miał rację. Ludzka głupota jest nieskończona.Ale z nich jełopy. Przecież już na pierwszy rzut oka widać, że Wielki Kanion został wyżłobiony chaotycznymi, makaronowymi mackami Latającego Potwora Spagetti. Jahwe uwielbia ordnung, więc gdyby on był twórcą Wielkiego Kanionu to miałby on idealnie płaskie powierzchnie.
br
|
|
10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Prawie spadłem z krzesła:> www.fronda(*)_dowod_na_istnienie_boga_19991> Jakby się cofnąć o kilka wieków. Niedługo Fronda objawi, że pioruny, to boski gniew. Jednak Einstein miał rację. Ludzka głupota jest nieskończona.Tak, pan Terlikowski - jak zawsze - ma 100% racji! Wielki Kanion, czyli dowód na istnienie Boga Dodane przez: Tomasz Terlikowski
Jeśli ktoś ma wątpliwości, co do istnienia Boga powinien udać się do Arizony zobaczyć Wielki Kanion. Piękno tej gigantycznej "dziury" w ziemi jest takie, że trudno uwierzyć, by mogła ona powstać sama.
Piękno, prawda i dobro są zawsze dowodem na istnienie Stworzyciela Piękna, Prawdy i Dobra. Stąd Wielki Kanion jest takim właśnie "dowodem" na istnienie Boga.
Ale szkoda byłoby nie zacytować pierwszego komentarza: Komentarze: 12 Zobacz profil Coyolles Coyolles napisał/a: sobota, 24 marca 2012, 03:04
Jeśli ktoś chce zobaczyć kryjówkę Boga, to powinien wybrać się w kosmos. Wg najnowszych badan Bóg ukrywa się w ciemnej materii. Jest to 96% materii wszechświata, o której nic kompletnie nie wiemy. Wiec prawdopodobieństwo, ze tam właśnie jest Bóg jest bardzo duże.Może wreszcie się nasz pan Fizyk się nawróci. Wszak argument nie do odparcia. Pozdrawiam. .
|
|
 | 4 na 4 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > Ale szkoda byłoby nie zacytować pierwszego komentarza:> Komentarze: 12 >Zobacz profil Coyolles Coyolles napisał/a: sobota, 24 marca 2012, 03:04 > Jeśli ktoś chce zobaczyć kryjówkę Boga, to powinien wybrać się w kosmos. Wg najnowszych badan Bóg ukrywa się w ciemnej materii. Jest to 96% materii wszechświata, o której nic kompletnie nie wiemy. Wiec prawdopodobieństwo, ze tam właśnie jest Bóg jest bardzo duże.> Może wreszcie się nasz pan Fizyk się nawróci.> Wszak argument nie do odparcia.-Bóg w ciemnej materii? To zakrawa na bluźnierstwo! Tam szukałbym szatana, Bóg to światłość, której ciemność nie przemogła... 
Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
|
|
| |  | 6 na 6 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | Bóg lubi ciemnotę A ciemnota owo lubienie odwzajemnia
|
|
 | 5 na 5 | Pa1ryk (1539 punktów) | Komentarze: 12 Zobacz profil Coyolles Coyolles napisał/a: sobota, 24 marca 2012, 03:04 Jeśli ktoś chce zobaczyć kryjówkę Boga, to powinien wybrać się w kosmos. Wg najnowszych badan Bóg ukrywa się w ciemnej materii. Jest to 96% materii wszechświata, o której nic kompletnie nie wiemy. Wiec prawdopodobieństwo, ze tam właśnie jest Bóg jest bardzo duże.> Może wreszcie się nasz pan Fizyk się nawróci.> Wszak argument nie do odparcia.Jeśli ktoś chce zobaczyć piekło powinien wybrać się do kopalni. Według najnowszych badań szatan ukrywa się w zewnętrznym jądrze Ziemi. Jest to jedna trzecia masy Ziemi, o której prawie nic nie wiemy. Więc prawdopodobne, że tam właśnie jest piekło jest bardzo duże. Więc uważajcie jak stawiacie kroki. Może was wciągnąć w każdej chwili
|
|
|  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Jeśli ktoś chce zobaczyć piekło powinien wybrać się do kopalni. Według najnowszych badań szatan ukrywa się w zewnętrznym jądrze Ziemi.Jeśli nie chcesz by katolicy kiwali z politowaniem głowami nad głupotą ateistów/racjonalistów to nie sugeruj im posiadania poglądów, z których dawno zrezygnowali. Piekło to stan oddalenia, a nie miejsce do smażenia. Za to hipoteza użytkownika Frondy - Coyolles, że Bóg to ciemna masa ma ręce i nogi. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | 2 na 2 | Pa1ryk (1539 punktów) | > Za to hipoteza użytkownika Frondy - Coyolles, że Bóg to ciemna masa ma ręce i nogi.  Nie słyszałem, żeby ciemna materia miała ręce i nogi, ale pewnie też się nie znam...
|
|
| |  | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Za to hipoteza użytkownika Frondy - Coyolles, że Bóg to ciemna masa ma ręce i nogi.  Czy Pana Światłość Wiekuista natchnęła? Bóg - to ciemna masa?Co na to pan Vancalar? A czy pan Konowal zechce się z tym zgodzić? Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Co na to pan Vancalar? A czy pan Konowal zechce się z tym zgodzić?
A czemuż tak się nad nimi trudzimy? Wszak po to właśnie by mieli szansę się w końcu zgodzić z rozumem.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | 6 na 6 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > Jeśli nie chcesz by katolicy kiwali z politowaniem głowami nad głupotą ateistów/racjonalistów to nie sugeruj im posiadania poglądów, z których dawno zrezygnowali. Piekło to stan oddalenia, a nie miejsce do smażenia.W takim razie Jezus Chrystus nie jest katolikiem, bo On nigdy nie odwołał swoich poglądów na piekło  No ale Jezus zawsze uważany był za bluźniercę i heretyka, całe "szczęście", że Tradycja Kościoła trochę naprostowała jego hippisowskie poglądy...
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| |  | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > > Piekło to stan oddalenia, a nie miejsce do smażenia.<<Czyli mniej więcej tak, jak zamiast iść do kościoła i nudzić się, przy braku możliwości swobodnego dłubania w nosie, oddalić się od niego, lec sobie wygodnie na łące i słuchać jak trawa rośnie? To w sam raz dla mnie. Oglądanie tego CEO, czy jaki tam jest jego oficjalny tytuł, zupełnie mnie nie pociąga. Wolę ów stan oddalenia.
|
|
|  | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | >Według najnowszych badań szatan ukrywa się w zewnętrznym jądrze Ziemi.
A ja myślałem, że w Watykanie, kierując się dewizą jakoby pod latarnią było najciemniej... (hehe, dwa razy im dowaliłem w jednym zdaniu:D).
|
|
| |  | 2 na 2 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | > >Według najnowszych badań szatan ukrywa się w zewnętrznym jądrze Ziemi.> A ja myślałem, że w Watykanie,Ubrany jest w sukienkę i taką śmieszną dużą czapkę. Dzięki temu kamuflażowi może się nawet przemieszczać, pozostając niezdemaskowany
|
|
6 na 6 | astrotaurus (12445 punktów) | > Żart, choroba, niedorozwój umysłowy? Nie, to Fronda!Tak, to Fronda. Ino bez "żart". > Jeśli ktoś ma wątpliwości, co do istnienia Boga powinien udać się do Arizony zobaczyć Wielki Kanion. Piękno tej gigantycznej "dziury" w ziemi jest takie, że trudno uwierzyć, by mogła ona powstać sama.Kolejny dowód z wiary, albo ściślej z "trudno uwierzyć". Tyle dowodów, tyle dowodów i ciągle nie mają nic poza wiarą. I butą. > Piękno, prawda i dobro są zawsze dowodem na istnienie Stworzyciela Piękna, Prawdy i Dobra. Stąd Wielki Kanion jest takim właśnie "dowodem" na istnienie Boga.Brzydota, fałsz i zło są zawsze dowodem na istnienie Stworzyciela Brzydoty, Fałszu i Zła. Stąd Fronda, Terlikowski i Kościół Katolicki są takimi dowodami na istnienie ... (czego? chyba jednak cały czas Boga). W każdym razie jeśli dojdę kiedyś do wiary religijnej to tylko tędy! 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | -5 na 7 | PhallusAngelus (331 punktów) | >Kolejny dowód z wiary, albo ściślej z "trudno uwierzyć". >Tyle dowodów, tyle dowodów i ciągle nie mają nic poza wiarą. I butą.
Tyle doświadczeń, badań, projektów naukowych. A na tzw. "Wielkie Pytania" - wciąż ani jednej odpowiedzi . No chyba że "samo z niczego -po nic" to już wszystko co miała do powiedzenia nauka w tej sprawie po wiekach racjonalnych badań. I na tym "odkryciu" opieracie Swoją arogancje...?
Ps Jak może powstać coś "samo z siebie spontanicznie", skoro nie było niczego? Nie było więc też "siebie" ani "samo" ani "spontanicznie"? -To skąd się wzięło samo z siebie...Ech
|
|
|  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Tyle doświadczeń, badań, projektów naukowych. A na tzw. "Wielkie Pytania" - wciąż ani jednej odpowiedzi> Ps Jak może powstać coś "samo z siebie spontanicznie",Obawiam się, że Ty tak nie dla jaj... 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | | PhallusAngelus (331 punktów) | > Obawiam się, że Ty tak nie dla jaj...  Obawiam się, że nie dla jaj ludzie od tysiącleci szukają odpowiedzi na *odwieczne pytania o początek i cel*. Jak na razie ani religie ani *racjonalne metody* nie daly oczekiwanych rezultatów. Skąd więc tyle buty u jednych i drugich (religia i nauka)? Zachowujecie sie bardzo podobnie do tych znienawidzonych przez Was *moherów*- a ja tylko szukam odpowiedzi i nie znajduje ich ani tu, ani tam...(
|
|
| | |  | 7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Obawiam się, że nie dla jaj ludzie od tysiącleci szukają odpowiedzi na *odwieczne pytania o początek i cel*. O cel? A skąd wiesz, że był jakiś cel? Ludzie rozumni badają świat. Jeśli w wyniku tych badań poznamy go na tyle, aby stwierdzić, że cel był zaczniemy o celu mówić. A filozofia i spekulacje mają się dziś równie dobrze jak zawsze się miały.
>Jak na razie ani religie ani *racjonalne metody* nie daly oczekiwanych rezultatów. O! A jakież to są te oczekiwane rezultaty? Chyba znasz je doskonale skoro potrafisz stwierdzić, że te obecne są nieoczekiwane.
>Skąd więc tyle buty u jednych i drugich (religia i nauka)? Na forum racjonalistów za takie porównanie zaliczam Cię natychmiast do gatunku trolli trollowatych. Nauka pieczołowicie sprawdza cały czas swe dokonania i cały czas jest gotowa zmienić widzenie świata - gdzie tu buta?
>Zachowujecie sie bardzo podobnie do tych znienawidzonych przez Was *moherów*- Ciąg dalszy. Na pewno nie potrafisz uzasadnić tego paszkwilu.
>a ja tylko szukam odpowiedzi i nie znajduje ich ani tu, ani tam...( Załóż jakiś wątek w stosownym dziale (podejrzewam wstępnie Bazgroły o adekwatność), na pewno ktoś Ci pomoże znaleźć odpowiedź, albo ... hmmm.. poprawić pytanie.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | PhallusAngelus (331 punktów) | > O cel? A skąd wiesz, że był jakiś cel?No właśnie nie wiem- tak jak i Ty i inni . Jesteśmy tylko po to, by bezwiednie "nieść geny przez czasoprzestrzeń" bez celu- czy nasz niebywały znój ma jakiś sens? > Ludzie rozumni badają świat. Jeśli w wyniku tych badań poznamy go na tyle, aby stwierdzić, że cel był zaczniemy o celu mówić.Potrzeba celu jest cały czas (ja ją odczuwam i wiem że nie jestem odosobnionym przypadkiem))- dlatego o celu mówimy. > O! A jakież to są te oczekiwane rezultaty? Chyba znasz je doskonale skoro potrafisz stwierdzić, że te obecne są nieoczekiwane.Tak znam te oczekiwane rezultaty. Są nimi brakujące odpowiedzi na pytania o początek Wszechświata( że najpierw go nie było a potem się pojawił, to i w Biblii jest napisane), o powstanie tzw życia biologicznego, o samoświadomość, no i o ten cel i koniec wszechświata...Mało? > Na forum racjonalistów za takie porównanie zaliczam Cię natychmiast do gatunku trolli trollowatych.> Nauka pieczołowicie sprawdza cały czas swe dokonania i cały czas jest gotowa zmienić widzenie świata - gdzie tu buta?W twierdzeniu, że to nauka odpowie na powyższe, "odwieczne dylematy"- a całej reszcie już dziękujemy. Póki co sprawdza się jedynie gotowość nauki do zmiany widzenia świata- niemal codziennie jesteśmy świadkami takiego zjawiska  > >Zachowujecie się bardzo podobnie do tych znienawidzonych przez Was *moherów*-> Ciąg dalszy. Na pewno nie potrafisz uzasadnić tego paszkwilu.To moje subiektywne odczucia- mnóstwo pogardy i złośliwości dla "konkurencyjnych memplexów"- tak odbieram Wasze niektóre(ale dość liczne) komentarze na "wiadomo jakie tematy"...Przepraszam jeśli poczułeś się urażony- nie było to moim zamysłem. > Załóż jakiś wątek w stosownym dziale (podejrzewam wstępnie Bazgroły o adekwatność), na pewno ktoś Ci pomoże znaleźć odpowiedź, albo ... hmmm.. poprawić pytanie.Już zakładałem wątek pod innym nickiem- pośmiali się ze mnie, padło też trochę mniej lub bardziej zawoalowanych obelg. Sam też nie bylem dłużny. Pozostaje mi jedynie Twoja rada- poprawić pytanie. Mam nadzieję że podołam bo z Wami to łatwo nie jest  Piszę w ABC Racjonalisty, a wymaga się ode mnie bóg wie jakiego przygotowania do dyskusji...
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > Mam nadzieję że podołam bo z Wami to łatwo nie jest Piszę w ABC Racjonalisty, a wymaga się ode mnie bóg wie jakiego przygotowania do dyskusji...> Ano, łatwo nie jest. Ale jest na to lekarstwo: mniej pisać, więcej czytać. Za czytanie nikt Cie nie zgani - a trollowania nikt nie lubi. Jeśli chcesz się włączać do dyskusji, zwłaszcza krytykując innych, to bądź lepiej naprawdę dobrze przygotowany.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | PhallusAngelus (331 punktów) | > Ano, łatwo nie jest. Ale jest na to lekarstwo: mniej pisać, więcej czytać. Za czytanie nikt Cie nie zgani - a trollowania nikt nie lubi.> Jeśli chcesz się włączać do dyskusji, zwłaszcza krytykując innych, to bądź lepiej naprawdę dobrze przygotowany.Wiem, to ja muszę się do Was dostosować, a nie odwrotnie. Pracuje nad tym i mam nadzieje na poprawę, pomimo że nie kończylem Polibudy  Na razie uzupelniam braki w kulturze osobistej i wiedzy. Potem się wezmę za umiejętność logicznego rozumowania. Dzięki za rady- na pewno trafione
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >Już zakładałem wątek pod innym nickiem
Proszę o wyjaśnienia.
|
|
| | | | | |  | | PhallusAngelus (331 punktów) | > >Już zakładałem wątek pod innym nickiem> Proszę o wyjaśnienia. Jakiś czas temu zalożylem wątek z dylematami dot. Wielkich Pytań. Nie uzyskalem jednak żadnych sensownych odpowiedzi, a zamiast tego pewien Użytkownik postanowil sobie trochę na mnie poużywać (bez czytania wątku-a więc znajomości sensu stricte)- potraktowal mnie jak "latwą zdobycz da lwów". Skończylo sie to niemila pyskówka między nami, za którą tylko ja dostalem Ostrzeżenie. Nie pamiętam juz jaki mialem nick, ale mogę spróbować odszukać tamten wątek, jeśli taki będzie wymóg Moderacji. To mnie najbardziej wtedy sloma z butów wylazla, więc calą winę biorę na siebie
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Znajdź, proszę, ten stary wątek i podaj stary pseudonim, żeby można było zlikwidować to nieaktualne konto - zgodnie z regulaminem można mieć tylko jedno.
|
|
| | | | | | | |  | | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > Znajdź, proszę, ten stary wątek i podaj stary pseudonim, żeby można było zlikwidować to nieaktualne konto - zgodnie z regulaminem można mieć tylko jedno. Liliac, jedna jego wypowiedź jest w Oślej ławce wraz z moją.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | PhallusAngelus (331 punktów) | > Liliac, jedna jego wypowiedź jest w Oślej ławce wraz z moją.Spokojnie, już znalazlem topic i nick. Nie mogę się niestety dostać do tego konta, ponieważ dawno utracilem haslo do logowania (wraz ze starą skrzynka e-mail do której zmienilem haslo i na następny dzień zapomnialem na jakie-wiem, wiem...Ech). ZdzichuGP www.racjonalista.pl/forum.php/s,440334#w441675I oczywiście przepraszam za klopoty- nie sądzilem ze tak namieszam tą zmianą nicku. Jeszcze raz czytam Regulamin...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | dorias (722 punktów) | > No właśnie nie wiem- tak jak i Ty i inni . Jesteśmy tylko po to, by bezwiednie "nieść geny przez czasoprzestrzeń" bez celu- czy nasz niebywały znój ma jakiś sens?No właśnie skoro nikt tego nie wie, to każdy kto mówi że wie jaki jest cel i sens powstania kłamie  > Potrzeba celu jest cały czas (ja ją odczuwam i wiem że nie jestem odosobnionym przypadkiem))- dlatego o celu mówimy.A cel sobie można znaleźć w życiu:D Ale czy wszechświat ma jakiś cel?  > Tak znam te oczekiwane rezultaty. Są nimi brakujące odpowiedzi na pytania o początek Wszechświata( że najpierw go nie było a potem się pojawił, to i w Biblii jest napisane), o powstanie tzw życia biologicznego, o samoświadomość, no i o ten cel i koniec wszechświata...Mało?Tolkien też pisał o powstaniu świata Śródziemia może to on ma racje co? > W twierdzeniu, że to nauka odpowie na powyższe, "odwieczne dylematy"- a całej reszcie już dziękujemy. Póki co sprawdza się jedynie gotowość nauki do zmiany widzenia świata- niemal codziennie jesteśmy świadkami takiego zjawiska  Ani nauka ani religia a tym bardziej jakiś tam bóg "niemowa" nie odpowie Ci na te "odwieczne dylematy".
|
|
| | |  | 2 na 2 | Nunki (96 punktów) | > Obawiam się, że nie dla jaj ludzie od tysiącleci szukają odpowiedzi na *odwieczne pytania o początek i cel*.Jedni szukają odpowiedzi, inni mają - prawdy objawione... > Jak na razie ani religie ani *racjonalne metody* nie daly oczekiwanych rezultatów.Rezultatów, ale w czym? Religie mają "trzymać za pysk" lud boży i robią to znakomicie od wieków. Nauce zawdzięczamy m.in to, że jesteśmy dziś "dalej" niż nasi przodkowie, wiemy, że światem kierują określone procesy, i że nie potrzeba tu zjawisk nadprzyrodzonych. > Zachowujecie sie bardzo podobnie do tych znienawidzonych przez Was *moherów*Jetem ateistą, nie nienawidzę ludzi, nawet moherów  Według wierzących pewnie powinienem to robić, by mieścić się w katolickiej definicji - ateisty.
|
|
| | | |  | | PhallusAngelus (331 punktów) | > Religie mają "trzymać za pysk" lud boży i robią to znakomicie od wieków. Nauce zawdzięczamy m.in to, że jesteśmy dziś "dalej" niż nasi przodkowie, wiemy, że światem kierują określone procesy, i że nie potrzeba tu zjawisk nadprzyrodzonych.Religiom natomiast zawdzięczamy, że istoty obarczone swiadomością, przeszly przez okres swego rozwoju, gdy 99% populacji żyla na granicy (a raczej poniżej) śmierci glodowej (karmili się mrzonkami  ) Dopóki cywilizacja nie wypracowala materialnych podstaw do " naukowych fanaberii" . Teraz religia może sie przydawać do " trzymania za pysk nauki" - zagrożenia są liczne- atomowe grzybki, "genetyka" i odkrycie nieskończoności w... budżetach na projekty badawcze...  Zaufaj ewolucji/selekcji- nic na sile...
|
|
| | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Obawiam się, że nie dla jaj ludzie od tysiącleci szukają odpowiedzi na *odwieczne pytania o początek i cel*. Jak na razie ani religie ani *racjonalne metody* nie dały oczekiwanych rezultatów. Skąd więc tyle buty u jednych i drugich (religia i nauka)? Zachowujecie się bardzo podobnie do tych znienawidzonych przez Was *moherów*- a ja tylko szukam odpowiedzi i nie znajduje ich ani tu, ani tam...(Pan PhallusAngelus: Cytat: >Mam nadzieję że podołam bo z Wami to łatwo nie jest Piszę w ABC Racjonalisty, a wymaga się ode mnie bóg wie jakiego przygotowania do dyskusji...
Żadnego wielkiego przygotowania do dyskusji tu nie potrzeba - trochę inteligencji i trochę oczytania, a na pewno mniej buty. > Obawiam się, że nie dla jaj ludzie od tysiącleci szukają odpowiedzi na *odwieczne pytania o początek i cel*. Jak na razie ani religie ani *racjonalne metody* nie dały oczekiwanych rezultatów.Czy jest Pan pewien, że to tak istotne (nie dla jaj) dla ludzkości pytania? A dlaczego?Przecież tylu mędrców już na nie odpowiedziało, a ponadto religia i filozofia chrześcijańska daje nam, nawet jakieś tam, odpowiedzi ostateczne i jedynie prawdziwe. Gdy Panu potrzeba więcej, to trzeba zacząć samodzielnie szukać. Można zacząć od "Historii filozofii" pl.wikiped(*)C5adysław_Tatarkiewicz choć ja bym proponował jednak od "Świata Zofii" pl.wikipedia.org/wiki/Świat_ZofiiMożna podejść do sprawy inaczej np.: Ostro, choć w dużym stopniu zasadnie ocenia filozofię prof. Bernard Korzeniewski w książce Trzy ewolucje: Wszechświata, życia, świadomości. Kraków 1998. - Istnieje pewna istotna różnica pomiędzy nauką i filozofią. O ile rozwój nauk ścisłych jest kumulatywny to znaczy nowa wiedza nie zastępuje wiedzy już posiadanej, lecz jest do niej dodawana, stanowi jej uzupełnienie i rozwinięcie, to w filozofii, mówiąc w niewielkim uproszczeniu, trzeba ciągle zaczynać od nowa. Jeżeli przyrodnik próbuje wypowiadać się na tematy filozoficzne, to często zarzuca mu się niekompetencję, bo np. nie orientuje się on w subtelnościach systemu filozoficznego pana X lub też nie zna pięćdziesięciu wyróżnionych rodzajów tautologii. Pytanie tylko, czy taka wiedza jest mu na cokolwiek potrzebna? Albowiem filozofia, tracąc kontakt z rzeczywistością, zaczyna coraz bardziej zajmować się samą sobą, swoimi wytworami i ustanowionymi przez tradycję schematami, otorbia się w autystycznej izolacji od świata. Aby osiągnąć w niej coś nowego, rozsądne wydaje się więc pozbycie się całego tego balastu i zaczęcie od podstaw, od wiedzy pojęć i paradygmatów oferowanych przez nauki przyrodnicze. Ale zgadzając się, że grzechem filozofii, jest dowolność spekulacji, brak weryfikowalności twierdzeń, tworzenie pojęć pustych (hipostaz), co generalnie sprowadza się po prostu do braku jakiejkolwiek wiarygodnej metodologii, a nawet, że Mimo z górą dwóch tysięcy lat istnienia filozofia zachodnia nie doczekała się rozwiązania żadnego ze swych najbardziej podstawowych problemów, ani też nie dopracowała zadowalających kryteriów oceny czy selekcji poszczególnych koncepcji filozoficznych. To należy uznać jej niekwestionowany dorobek w zakresie metodologii nauki (teorii poznania), obejmujący kryteria ścisłości języka i logiczną zasadność twierdzeń. Ważną też jest jej rola scalająca całość naszej wiedzy o wszechświecie wraz z możliwościami i sposobami jego poznania (światopoglądowa) oraz dyscypliny stawiającej pytania najważniejsze: o naturę tego wszystkiego co istnieje. Dlatego jej znaczenie jest nadal ogromne i trudno byłoby bez filozofii się obejść.Własną odpowiedź warto znaleźć - ale dla tego celu trzeba dużo czytać i samodzielnie myśleć. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | |  | 5 na 5 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Obawiam się, że nie dla jaj ludzie od tysiącleci szukają odpowiedzi na *odwieczne pytania o początek i cel*. Jak na razie ani religie ani *racjonalne metody* nie daly oczekiwanych rezultatów. -Bądź pierwszy.
>Skąd więc tyle buty u jednych i drugich (religia i nauka)? Zachowujecie sie bardzo podobnie do tych znienawidzonych przez Was *moherów*- a ja tylko szukam odpowiedzi i nie znajduje ich ani tu, ani tam...( -A pytanie już sformułowałeś?
Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
|
|
|  | 2 na 2 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Ps Jak może powstać coś "samo z siebie spontanicznie", skoro nie było niczego? >Nie było więc też "siebie" ani "samo" ani "spontanicznie"? -To skąd się wzięło samo z siebie...Ech -Identycznie jak bóg
Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
|
|
6 na 6 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > Prawie spadłem z krzesła:> www.fronda(*)_dowod_na_istnienie_boga_19991> Jakby się cofnąć o kilka wieków. Niedługo Fronda objawi, że pioruny, to boski gniew.-Jakiś rzadki ten ich bóg, całkiem wodnisty, ale kanion wypłukał przez miliony lat. 
Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
|
|
 | 4 na 4 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) | W sześć dni niedowiarku, będziesz się smażył w piekle!
|
|
4 na 4 | Piątkowski (5131 punktów) | Skoro Ewa powstała z żebra Adama, to boję się zapytać, z jakiej części ciałą tego nieboraka, zrobił Rów Marjański...
|
|
2 na 2 | adinus (320 punktów) | > Prawie spadłem z krzesła:> www.fronda(*)_dowod_na_istnienie_boga_19991> Jakby się cofnąć o kilka wieków. Niedługo Fronda objawi, że pioruny, to boski gniew. Jednak Einstein> miał rację. Ludzka głupota jest nieskończona.Zawsze ciekawił mnie sposób argumentacji ludzi wierzących ale to przerosło wszystko co widziałem do tej pory. Czy ich redakcja ma chociażby maturę? Wątpie... A może ktoś tutaj jest geografem i napisze na Frondzie w jaki sposób colorado wyżłobiło kanion, podając jakieś dane liczbowe. Zawsze gdy ktoś nie zrozumie danych liczbowych można jasno stwierdzić że jest idiotą.  Sam dodałbym komentarz ale moje dwa konta tam założone zostały zbanowane  chyba zbyt dosadnie odnosiłem się do płodów w Pepsi...
|
|
 | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Zawsze ciekawił mnie sposób argumentacji ludzi wierzących ale to przerosło wszystko co widziałem do tej pory. Czy ich redakcja ma chociażby maturę? Wątpie...Tomasz Piotr Terlikowski (ur. 10 września 1974) - polski dziennikarz, filozof, publicysta, tłumacz, pisarz i działacz katolicki, redaktor naczelny portalu fronda.pl. W 2003 obronił doktorat z filozofii na UKSW. pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_TerlikowskiPozdrawiam. @@@ .
|
|
|  | 10 na 10 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > Tomasz Piotr Terlikowski (ur. 10 września 1974) - polski dziennikarz, filozof, publicysta, tłumacz, pisarz i działacz katolicki, redaktor naczelny portalu fronda.pl. W 2003 obronił doktorat z filozofii na UKSW. pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_TerlikowskiO, to w tej samej placówce wiedzy, w której swój doktorat obronił Ojciec Dyrektor Rydzyk Tadeusz! Wysoki poziom ma ta Uczelnia.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| |  | 1 na 1 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) |
>O, to w tej samej placówce wiedzy, w której swój doktorat obronił Ojciec Dyrektor Rydzyk Tadeusz!
Czy mi się zdaje czy ośmielasz się wątpić w intelekt Ojca Dyrektora Rydzyka Tadeusza? :<
|
|
| | |  | 3 na 3 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | > >O, to w tej samej placówce wiedzy, w której swój doktorat obronił Ojciec Dyrektor Rydzyk Tadeusz!> Czy mi się zdaje czy ośmielasz się wątpić w intelekt Ojca Dyrektora Rydzyka Tadeusza?W intelekt Ojca Dyrektora wątpić nie wypada ( ja jestem pod wrażeniem, to nasz rodzimy Steve Jobs ), w przeciwieństwie do jego wyznawców  , którym intelektualnie bliżej jest znacznie do dr Terlikowskiego
|
|
| | | |  | 2 na 2 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) | > W intelekt Ojca Dyrektora wątpić nie wypadaEj, jak tak pomyślę, to w sumie bym nawet powiedziała, że bycie takim udanym cwaniaczkiem wymaga trochę pomyślunku, nie tyle wiedzy co wyczucia, o jego wiedzy to się nie wypowiem bo nie wiem jaka ona jest, mogę tylko w ciemno strzelić że sam nie wierzy w to co dÓpi na antenie swojego uduchowionego Radia.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | mogę tylko w ciemno strzelić że sam nie wierzy w to co dÓpi na antenie swojego uduchowionego Radia.  W to co dÓpi mają wierzyć jego klienci ( tzn. wyznawcy )nie on, a co do jego wiedzy, bynajmniej z zakresu wywierania wpływu na ludzi i szeroko rozumianego marketingu to ja wątpliwości nie mam. Wyczucie ( biznesowy instynkt - zwał jak chciał ) jest podparte ( bo być musi ) wiedzą.
|
|
|  | 3 na 3 | adinus (320 punktów) | > .> >Zawsze ciekawił mnie sposób argumentacji ludzi wierzących ale to przerosło wszystko co widziałem do tej pory. Czy ich redakcja ma chociażby maturę? Wątpie...> Tomasz Piotr Terlikowski (ur. 10 września 1974) - polski dziennikarz, filozof, publicysta, tłumacz, pisarz i działacz katolicki, redaktor naczelny portalu fronda.pl. W 2003 obronił doktorat z filozofii na UKSW. pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Terlikowski> Pozdrawiam.> @@@> .> Sporo jest wart ten doktorat z filozofii skoro prowadzi się redakcję podającą co chwile empiryczne dowody istnienia Boga zapominając iż wiara jest wiarą jedynie wtedy gdy nie ma żadnych dowodów. A więc plotka krążąca po polskich politechnikach jakoby studia humanistyczne nic poza papierkiem nie dawały jest jednak prawdziwa!
|
|
| |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > A więc plotka krążąca po polskich politechnikach jakoby studia humanistyczne nic poza papierkiem nie dawały jest jednak prawdziwa!  To żadna plotka, to szczera prawda. Taka sama jak ta, że pomysł na "kryjówkę Boga" został wypracowany na polskiej politechnice. @@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 | adinus (320 punktów) | > .> >A więc plotka krążąca po polskich politechnikach jakoby studia humanistyczne nic poza papierkiem nie dawały jest jednak prawdziwa!  > To żadna plotka, to szczera prawda.> Taka sama jak ta, że pomysł na "kryjówkę Boga" został wypracowany na polskiej politechnice.> @@@> .Jaki pomysł? Ten z ciemną materią? Jeśli tak to czyj to pomysł i z jakiej politechniki? Chcę nadmienić iż nie każda aktywność umysłowa ludzi z mgr wzwyż jest nauką dlatego jakim profesorem nie byłby Pan Terlikowski to jeśli jakakolwiek jego "teoria", "pomysł" nie będzie akceptowany przez środowisko naukowe to właściwie tak jakby nie było tej teorii. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . Pan Adinus: Cytat:A więc plotka krążąca po polskich politechnikach jakoby studia humanistyczne nic poza papierkiem nie dawały jest jednak prawdziwa! > >>>To żadna plotka, to szczera prawda.> >>>Taka sama jak ta, że pomysł na "kryjówkę Boga" został wypracowany na polskiej politechnice.----------------------------------- > Jaki pomysł? Ten z ciemną materią? Jeśli tak to czyj to pomysł i z jakiej politechniki?> Chcę nadmienić iż nie każda aktywność umysłowa ludzi z mgr wzwyż jest nauką dlatego jakim profesorem nie byłby Pan Terlikowski to jeśli jakakolwiek jego "teoria", "pomysł" nie będzie akceptowany przez środowisko naukowe to właściwie tak jakby nie było tej teorii.Przepraszam, czy obecnie na politechnikach nie uczą logicznego myślenia i komunikatywnego wyrażania się. Czterdzieści lat temu na Politechnice Warszawskiej, to jednak tego uczono. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | adinus (320 punktów) | > .> Pan Adinus: Cytat:A więc plotka krążąca po polskich politechnikach jakoby studia humanistyczne nic poza papierkiem nie dawały jest jednak prawdziwa! > >>>>To żadna plotka, to szczera prawda.> >>>>Taka sama jak ta, że pomysł na "kryjówkę Boga" został wypracowany na polskiej politechnice.> -----------------------------------> >Jaki pomysł? Ten z ciemną materią? Jeśli tak to czyj to pomysł i z jakiej politechniki?> >Chcę nadmienić iż nie każda aktywność umysłowa ludzi z mgr wzwyż jest nauką dlatego jakim profesorem nie byłby Pan Terlikowski to jeśli jakakolwiek jego "teoria", "pomysł" nie będzie akceptowany przez środowisko naukowe to właściwie tak jakby nie było tej teorii.> Przepraszam, czy obecnie na politechnikach nie uczą logicznego myślenia i komunikatywnego wyrażania się.> Czterdzieści lat temu na Politechnice Warszawskiej, to jednak tego uczono.> Pozdrawiam.> @@@> .> Chyba się nie rozumiemy, nie wiem czy to wynika z mojego braku wiedzy o "kryjówce Boga" ale rozpiszę to. Uważam że studia humanistyczne to pic na wodę i idą tam osoby nie umiejące matematyki. Studia te nie dają nic poza satysfakcją ze zdobytej wiedzy i papierkiem. Poparł Pan moją tezę i porównał Pan jej prawdziwość z "plotką" jakoby pomysł "kryjówki boga" został wypracowany na politechnice. Gdy spytałem na jakiej odparł Pan że wyrażam się niejasno. W takim razie niech jasno opisze Pan to co pan uważa bo albo jestem na tyle głupi iż nie umiem czytać między wierszami albo po prostu nie wiem co to "kryjówka boga". Niech Pan nie wymaga umiejętności logicznego myślenia od matematyka! Wiadomym jest że matematyka jest najmniej logiczną rzeczą w wszechświecie, a już sama logika przekracza wszystkie granice absurdu
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | > Uważam że studia humanistyczne to pic na wodę i idą tam osoby nie umiejące matematyki.A studia ścisłe to pic na wodę, bo idą tam tylko osoby nie umiejące pisania i czytania, nie mówiąc o odmieniania przez przypadkania...  > Studia te nie dają nic poza satysfakcją ze zdobytej wiedzy i papierkiem.Zależy które. Studia w ogóle guzik dają, jeśli chodzi o wiedzę potrzebną do wykonywania zawodu. Ale pozwalają chociażby nauczyć się przyswajania wiedzy. Kolejna sprawa - nie każdy humanista jest denny jeśli chodzi o nauki ścisłe. Uzdolnienie jedno drugiego nie wyklucza.
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > Studia w ogóle guzik dają, jeśli chodzi o wiedzę potrzebną do wykonywania zawodu.Na szczęście nie wszystkie
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Na szczęście nie wszystkie  Na szczęście:D
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | > >Studia w ogóle guzik dają, jeśli chodzi o wiedzę potrzebną do wykonywania zawodu.> Na szczęście nie wszystkie  Się zgadzam. Takie np. UKSW dało panu Terlikowskiemu - a jakże - wiedzę potrzebną do wykonywania tego co wykonuje. Bez niej byłoby mu znacznie trudniej
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Chyba się nie rozumiemy, nie wiem czy to wynika z mojego braku wiedzy o "kryjówce Boga" ale rozpiszę to.Pozwoli Szanowny Pan, że posłużę się cytatem: "Nie rozumiesz. Gardłem do Uduszenia przez Zażenowanie ściśniętym, wyrzężę jak krowie na granicy: chodziło o to, że przyznany mi minus świadczył o Twym kompletnym niezrozumieniu ironii w mym pierwszym poście zawartej. >O, Jezu... "" www.racjonalista.pl/forum.php/s,491197#w491329Cytat:Pan Adinus: A więc plotka krążąca po polskich politechnikach jakoby studia humanistyczne nic poza papierkiem nie dawały jest jednak prawdziwa!
Bogusławski: >To żadna plotka, to szczera prawda. >Taka sama jak ta, że pomysł na "kryjówkę Boga" został wypracowany na polskiej politechnice. Średnio rozgarnięci humaniści, a do takich w swoim zarozumialstwie się zaliczam, odczuwają zażenowanie musząc tak podstawowe rzeczy tłumaczyć na portalu dla racjonalistycznej inteligencji. > Uważam że studia humanistyczne to pic na wodę i idą tam osoby nie umiejące matematyki.Myślę, iż te wprost genialne Pańskie uważanie, to potrafiłby i "humanistyczny" uczeń podstawówki zrozumieć. Gdyż jest to stwierdzenie właśnie na poziomie podstawówki. > Studia te nie dają nic poza satysfakcją ze zdobytej wiedzy i papierkiem.Jak Pan je skończy, to będzie Pan miał prawo tak powiedzieć, a i to nie do końca, gdyż absolwent absolwentowi nie jest zupełnie równym. > Poparł Pan moją tezę i porównał Pan jej prawdziwość z "plotką" jakoby pomysł "kryjówki boga" został wypracowany na politechnice. Gdy spytałem na jakiej odparł Pan że wyrażam się niejasno. W takim razie niech jasno opisze Pan to co pan uważa bo albo jestem na tyle głupi iż nie umiem czytać między wierszami albo po prostu nie wiem co to "kryjówka boga".Dokładnie ma Pan rację. Niech Pan jeszcze łaskawie się pochwali - czego Pan jest absolwentem? > Niech Pan nie wymaga umiejętności logicznego myślenia od matematyka! Wiadomym jest że matematyka jest najmniej logiczną rzeczą w wszechświecie, a już sama logika przekracza wszystkie granice absurdu  Rozumiem! www.logika-formalna.yoyo.pl/Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | |  | | adinus (320 punktów) | Ach zrozumiałem, po prostu przez swój brak wiedzy na temat "kryjówki boga" nie zrozumiałem pierwszej ironii.
Poza tym zawsze myślałem że jasności wypowiedzi sprzyja brak ironii w niej zawartej.
Nie absolwentem, a studentem matematyki.
Pański wywód na temat mojej osoby przyjmuję jako trafny jednak mam wrażenie iż gdy w dyskusji argumenty zaczynają się od "Pan jest" zamiast "To co Pan mówi jest" to traci ona swój pierwotny sens, który jest zastępowany przez chęć podreperowania Ego jednej z dyskutujących osób poprzez nawet kulturalne wyśmianie drugiej osoby jego ekscelencjo.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Ach zrozumiałem, po prostu przez swój brak wiedzy na temat "kryjówki boga" nie zrozumiałem pierwszej ironii.Naprawdę! Matematyk, a nie jakiś tam humanista i nie zrozumiał? To chyba niemożliwe. Dziwię się - co prawda - że nie rozumiejąc o co w mojej wypowiedzi chodzi włączył się Pan do rozmowy? > Poza tym zawsze myślałem że jasności wypowiedzi sprzyja brak ironii w niej zawartej.To błąd rozpoznania i to podwójny, gdyż poza interlokutorem, zawsze też warto poznać środowisko do jakiego się wchodzi. <<Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.> > www.racjonalista.pl/kk.php/d,67> Nie absolwentem, a studentem matematyki.Gratuluję! Rzeczywiście wymagania intelektualne na matematyce są ogromne. > Pański wywód na temat mojej osoby przyjmuję jako trafny jednak mam wrażenie iż gdy w dyskusji argumenty zaczynają się od "Pan jest" zamiast "To co Pan mówi jest" to traci ona swój pierwotny sens, który jest zastępowany przez chęć podreperowania Ego jednej z dyskutujących osób poprzez nawet kulturalne wyśmianie drugiej osoby jego ekscelencjo.Wypowiedzi Pana Adinusa w tym wątku: Cytat: >A więc plotka krążąca po polskich politechnikach jakoby studia humanistyczne nic poza papierkiem nie dawały jest jednak prawdziwa!
>Chcę nadmienić iż nie każda aktywność umysłowa ludzi z mgr wzwyż jest nauką dlatego jakim profesorem nie byłby Pan Terlikowski to jeśli jakakolwiek jego "teoria", "pomysł" nie będzie akceptowany przez środowisko naukowe to właściwie tak jakby nie było tej teorii.
>Chyba się nie rozumiemy, nie wiem czy to wynika z mojego braku wiedzy o "kryjówce Boga" ale rozpiszę to.
>Uważam że studia humanistyczne to pic na wodę i idą tam osoby nie umiejące matematyki. Studia te nie dają nic poza satysfakcją ze zdobytej wiedzy i papierkiem.
Dziękuję Panu! Studentowi matematyki, że pozwolił mi podreperować moje nadwątlone ego humanisty. Gdyby nie Pan, to mógłbym się załamać. Jak z tych Pańskich wypowiedzi wynika ma Pan pełne prawo pouczać innych w zakresie kultury dyskusji. Dokładnie takie samo, jak wyrokować, że nauki "ścisłe" dają większość sprawność intelektualną niż humanistyczne. To po Pańskim udziale w tej rozmowie samo rzuca się w oczy. Studenci uniwersyteccy po wielu, wielu piwach mawiali, że na matematykę to idą tak ścisłe umysły, iż samodzielne myślenie już by tam nie weszło, ale na trzeźwo, to wstydziliby się takie głupoty mówić. Wiedząc, że zadufany kretyn to na każdym kierunku może się trafić. Jego Ekscelencjo! Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | adinus (320 punktów) |
> Dziękuję Panu! Studentowi matematyki, że pozwolił mi podreperować moje nadwątlone ego humanisty.> Gdyby nie Pan, to mógłbym się załamać.Dziękuję iż mogłem pomóc  Na poprawę ego polecam też kupno dużego auta oraz chciałbym życzyć miłego wieczoru bo dnia już niewiele zostało.
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
>Uważam że studia humanistyczne to pic na wodę i idą tam osoby nie umiejące matematyki. Uważam, że znajomość języka polskiego nawet na studiach matematycznych się przyda. Poza tym przykro mi, że student matematyki ma takie słabe rozeznanie w treści nauczania na poszczególnych kierunkach, zwanych humanistycznymi. Ciekawi mnie, w jakim stopniu student matematyki opanował na przykład chemię i geologię. Bo ja, humanistka podobno, musiałam w wysokim.
|
|
| | | | | | |  | | adinus (320 punktów) | > >Uważam że studia humanistyczne to pic na wodę i idą tam osoby nie umiejące matematyki.> Uważam, że znajomość języka polskiego nawet na studiach matematycznych się przyda.> Poza tym przykro mi, że student matematyki ma takie słabe rozeznanie w treści nauczania na poszczególnych kierunkach, zwanych humanistycznymi. Ciekawi mnie, w jakim stopniu student matematyki opanował na przykład chemię i geologię. Bo ja, humanistka podobno, musiałam w wysokim.Moja nauka co do angielskiego, geografii, fizyki i biologii skończyła się na zdanej z nich maturze rozszerzonej, a na studiach przewidywane są tylko jeszcze angielski i fizyka i dodatki jak filozofia czy psychologia  Moje rozeznanie na temat studiów humanistycznych bierze się z rozeznania ze swojego liceum gdzie humany tłumami wlewały się na UWr i jedyne ich obecne zajęcie to picie piwa połączone z dwudniową nauką przed egzaminami. Socjolodzy, politolodzy etc. Filolodzy też codziennie kilka godzin na piwie i tylko narzekają że nie mają pieniędzy na jedzenie chociaż Ci już trochę ciężej mają. Najgorzej mają prawnicy i dziennikarze bo Ci naprawdę muszą się uczyć. Najprościej ma chyba moja kuzynka, psycholog. Na wykładach była może 3 razy, ma wielką książkę i gość zadaje po prostu dział do nauczenia i robi kolokwium z 40 stron, koło wymaga jedynie ogarnięcia co jest w temacie bez konkretnego zrozumienia. A co do mojego kierunku to ciężko znaleźć dzień bez czterogodzinnego czytania fichtenholza i rozkminiania listy zadań. Dodatkowo uczymy się programować w bezsensownym języku jakim jest C ANSI zamiast w C++. Ze 180 ludzi którzy się dostali po pierwszym semestrze zostało 60 osób. Ja najczęściej spotykam się ze zdaniem że studia na politechnice są cięższe od większości na Uniwersytetach. Może to przez moje wyciągnięte z liceum wierzenia iż łatwiej się wykuć niż zrozumieć.  Ja jak i Pani nie jesteśmy w tym sporze obiektywni bo oboje indentyfikujemy się z jednym z środowisk o które toczy się spór.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Ja jak i Pani nie jesteśmy w tym sporze obiektywni bo oboje identyfikujemy się z jednym z środowisk o które toczy się spór. No nie wiem... Ja tylko przestrzegam, by nie rzucać pochopnych oskarżeń o lenistwo, lawiranctwo i nieuctwo. I nie wrzucać wszystkich do jednego worka. "Humanista" nie znaczy tępak, który nie zna tabliczki mnożenia.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | martok (1115 punktów) |
>... humany tłumami wlewały się na UWr i jedyne ich obecne zajęcie to picie piwa połączone z dwudniową nauką przed egzaminami.
Nie wydaje mi się, żeby to była jakaś uniwersalna reguła. Moje osobiste doświadczenia nie w pełni pokrywają się z Twoimi. W tak zwanym swoim czasie studiowałem kilka kierunków, między innymi matematykę i filozofię. Na obu wypiłem tyle samo piwa; gdybyś chciał znać dokładną ilość, to hektolitry. Na matematyce, na której nie zadawano lektur, miałem dużo więcej wolnego czasu niż na filozofii, a nie piłem na niej więcej piwa tylko dlatego, że więcej się już nie dawało. Pozostający mi w czasie studiów matematycznych czas przeznaczyłem na podjęcie jeszcze innego, trzeciego kierunku; nazwijmy go humanistyczno-zawodowym. Dokładnej jego nazwy Ci nie podam, bo i tak nie uwierzysz. I te studia były najcięższe, choć humanistyczne w zasadzie. Upiorne wspomnienia z młodości, z których właśnie Ci się zwierzyłem, wyrobiły we mnie to przekonanie, od którego zacząłem swój wpis - że nie ma w tej sprawie prostych zasad.
Ale-ale... To nie koniec. Jedna prosta zasada chyba jednak jest. Otóż mój syn studiował (między innymi) na politechnice i w okresie tych studiów jego wolny czas - jeśli w ogóle jakiś miał - liczył się w minutach, a nie w dniach, jak mój. Co chyba potwierdzałoby Twoją końcową uwagę, że
>... studia na politechnice są cięższe od większości na Uniwersytetach.
No więc - potwierdzam.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Ale-ale... To nie koniec. Jedna prosta zasada chyba jednak jest. Otóż mój syn studiował (między innymi) na politechnice i w okresie tych studiów jego wolny czas - jeśli w ogóle jakiś miał - liczył się w minutach, a nie w dniach, jak mój. Co chyba potwierdzałoby Twoją końcową uwagę, że> >>>... studia na politechnice są cięższe od większości na Uniwersytetach.To skąd te zdanie. Cytat: Pozostający mi w czasie studiów matematycznych czas przeznaczyłem na podjęcie jeszcze innego, trzeciego kierunku; nazwijmy go humanistyczno-zawodowym. Dokładnej jego nazwy Ci nie podam, bo i tak nie uwierzysz. I te studia były najcięższe, choć humanistyczne w zasadzie. Czy te studia humanistyczne były na politechnice? Z moich doświadczeń wnoszę, że nie ma żadnych reguł wynikających z uczelni, czy nawet z kierunku (choć tu bardziej) - natomiast ogromnie dużo zależy od studenta (pracownika). Miałem możliwość obserwacji kilku różnych uczelni i porównania pracy na nich - od studentów aż po profesorów. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | martok (1115 punktów) |
>Czy te studia humanistyczne były na politechnice?
Oczywiście, że nie. Opinię o politechnice wyrobiłem sobie na podstawie studiów syna. Żadne moje - nawet najcięższe - nie były tak absorbujące, jak jego
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Czy te studia humanistyczne były na politechnice? (To był tylko żart.)
>Oczywiście, że nie. Opinię o politechnice wyrobiłem sobie na podstawie studiów syna. >Żadne moje - nawet najcięższe - nie były tak absorbujące, jak jego Raczej mu zazdroszczę niż współczuję. Bardzo chciałbym jeszcze wrócić na studia i poświęcić im maksimum swojego czasu. "To były fajne dni".
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
|  | 2 na 2 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | W 2003 obronił doktorat z filozofii na UKSW. Ooo - to dużo tłumaczy. UKSW - już sama nazwa sugeruje, iż jest to lokalny ( przeznaczony li tylko dla jednego wybranego narodu ) substytut moskiewskiej "uczelni" karmiącej ( jak na alma mater przystało ) wiedzą ówczesnych wpływowych obywateli
|
|
2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | Fronda jednak czasami podsuwa dobre pomysły. Sam też chyba wyprowadzę kilka takich dowodów na istnienie jakiejś siły wyższej, założę własną religię, mianuję się papieżem i będę na tym dobrze zarabiał.
Możliwe, że będę potrzebował kredytu na rozruch tego interesu, myślicie że taki biznesplan zostanie zaakceptowany przez bank?
|
|
 | 2 na 2 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) | Dobre dobre, właśnie jestem na etapie robienia biznesplanu na PP. Ja myślałam kiedyś żeby na Podkarpaciu rozstawić jakiś uduchowiony namiot z Dżizasem, narysować wielki plan sali z sektorami i w porozumieniu z jakimś proboszczym autorytetem sprzedawać miejsca w niebie obok JP II.
|
|
|  | | dorias (722 punktów) | To nie lepiej było by zainwestować w koparkę i wykopać jakiś dół?
|
|
| |  | | MadameDeVoltaire (1428 punktów) | Nie wydaje mi się.
|
|
 | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | >Fronda jednak czasami podsuwa dobre pomysły. Sam też chyba wyprowadzę kilka takich dowodów na istnienie jakiejś siły wyższej, założę własną religię, mianuję się papieżem i będę na tym dobrze zarabiał. >Możliwe, że będę potrzebował kredytu na rozruch tego interesu, myślicie że taki biznesplan zostanie zaakceptowany przez bank? Fronda ponoć nieźle zarabia na reklamach.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
4 na 4 | Kowalski (2244 punktów) | W czasach licealnych miałem nauczyciela geografii, który lubował się w kartkówkach pt. "geneza krajobrazu". Ponieważ był nie tylko belfrem, ale zamiłowanym podróżnikiem i fotografem, dysponował ogromną kolekcją slajdów. Każdy z uczniów otrzymywał na kartkówce kopertę z kilkom ujęciami, parę minut do dyspozycji, a jego zadaniem było wyjaśnienie genezy krajobrazu na przedstawionych slajdach. Działo się to w czasach, kiedy religii w szkole nie było, a geografia była w planie do samej matury i to chyba dwie godziny tygodniowo. Tak więc ja akurat jestem z pokolenia, które wie, że z Wielkim Kanionem żadna bozia nic do czynienia nie miała. Ale warto by Terlikowskiego zapytać, jeśli już, to która bozia czy ta indiańska, czy ta polska, może ta świebodzińska, albo toruńska?
|
|
 | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | >Ale warto by Terlikowskiego zapytać, jeśli już, to która bozia czy ta indiańska, czy ta polska, może ta świebodzińska, albo toruńska?
Chciałem tu wstawić jakiś dowcipny komentarz, ale po chwili namysłu doszedłem do wniosku, że to przekracza moje zrozumienie absurdu...
|
|
9 na 9 | myprecious (7170 punktów) | Jeśli wielki kanion jest dowodem na instnienie boga to, przez analogię, taki Everest musi być dowodem na jego nieistnienie? Rozumiem, że Terlikowskiemu chodzi o to, że wgłębienie dowodzi boga, zatem uwypuklenie musi zadawać kłam jego istnieniu  hehe
Jesus shaves!
|
|
1 na 1 | algis (179 punktów) | Jeszcze parę takich dowodów i się nawrócę. Ten news to jakoś tydzień za wcześniej się ukazał, pewnie miał być widoczny dopiero na prima aprilis, ale coś poszło nie tak i wyświetlił się dzisiaj. Innego wytłumaczenia nie widzę.
|
|
| Kamil1838 (521 punktów) | Przecież dowody na istnienie czegoś co nie istnieje nie mogą być normalne, więc w ogóle mnie to nie dziwi.
|
|
1 na 1 | mrSpock (2845 punktów) | > Prawie spadłem z krzesła:> www.fronda(*)_dowod_na_istnienie_boga_19991> Jakby się cofnąć o kilka wieków. Niedługo Fronda objawi, że pioruny, to boski gniew. Jednak Einstein> miał rację. Ludzka głupota jest nieskończona.I rozszerza się po za naszą matuchnę ziemię Cytat:"Jesli ktos chce zobaczyc kryjowke Boga, to powinien wybrac sie w kosmos. Wg najnowszych badan Bog ukrywa sie w ciemnej materi. Jest to 96% materii wszeswiata, o ktorej nic kompletnie nie wiemy. Wiec prawdopodobienstwo, ze tam wlasnie jest Bog jest bardzo duze." komentarz pod tymi wypocinami.
|
|
6 na 6 | mrSpock (2845 punktów) | > Prawie spadłem z krzesła:> www.fronda(*)_dowod_na_istnienie_boga_19991> Jakby się cofnąć o kilka wieków. Niedługo Fronda objawi, że pioruny, to boski gniew. Jednak Einstein> miał rację. Ludzka głupota jest nieskończona.Kolejna perełka made in fronda (komentarz) Cytat:ciekawe jak woda byla w stanie wyzlobic podnoszace sie gory.przeciez jesli zrobimy zapore to ta woda w tym miejscu plynie o wiele wolniej albo wogole., czyli w tym miejscu nie jest w stanie zlobic terenu.tak na chlopski rozum.jak ktos zauwazyl kolorado zaczyna swoj bieg o wiele nizej niz pietrzace sie po drodze gory.to tez zagadka,ktorej rozsadnie nie da sie wytlumaczyc milionami lat. Całe szczęście, że naukowcy to tak na serio swoją pracę traktują, a nie na chłopski rozum. Lub, takowy błyskotliwy. Cytat:Cały świat jest dowodem na istnienie Boga Jakieś, to mało precyzyjne, no nie podano którego boga.
|
|
| Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > Prawie spadłem z krzesła:Gdy się czyta Frondę, trudno nie spaść z krzesła. Ja gdy raz wszedłem na tenże portal, udławiłem się. > www.fronda(*)_dowod_na_istnienie_boga_19991Polecam także zobaczyć komentarze. Po tysiąckroć bardziej zabawniejsze. > Jakby się cofnąć o kilka wieków. Niedługo Fronda objawi, że pioruny, to boski gniew. Jednak Einstein> miał rację. Ludzka głupota jest nieskończona.Cóż, nienowe odkrycie.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|