Racjonalista - Strona głównaDo treści
Oddam 10 milionów rodaków za możliwość wymordowania Żydów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
16-09-2011 14:56Koraszewski (82900 punktów)Oddam 10 milionów rodaków za możliwość wymordowania Żydów
Ocena 8 na 8
Egipski pisarz i dziennikarz Muhammad Abbas udzielił kilka dni temu wywiadu egipskiej telewizji Al-Hekma, w tym wywiadzie powiedział między innymi:

Gdyby armia egipska była w stanie zetrzeć Izrael z powierzchni ziemi, pragnąłbym, by to zrobiła. Żądam, by armia zrobiła wszystko, co może, ale to nie są właściwe okoliczności. Nie mamy jeszcze niezbędnego wachlarza systemów, polityków i intelektualistów, którzy reprezentują naród i boją się o niego.
Dzisiaj każdy próbuje wepchnąć armię w kłopoty. Obawiam się, że armia znajdzie się w kłopotach. O armio, gdybyś tylko mogła. Gdybyś była zdolna zabić 70 z nich w odwecie za każdego z naszych męczenników - zrób to. Żądam, by armia zrobiła, co może, ale nie powinna posuwać się zbyt daleko, żeby oni nas nie zniszczyli. Pamiętam porażkę 1967 r. [...]
Pragnę, byśmy byli zdolni do odwetu. Jeśli będziemy, powinniśmy ich całkowicie zniszczyć i nie zostawić ani jednego przy życiu. Każdy, kto imigrował do Izraela bez prawnej autoryzacji muzułmanów, musi powrócić do swojego kraju - albo zostać unicestwiony. "I kamień powie: za mną jest Żyd..."
Obawiam się jednak, że nasz entuzjazm może nam zaszkodzić. Jestem całkowicie przeciwko Izraelowi i jestem pewien, że przyjdzie na niego kres. Doprawdy przyjdzie. Jeśli powiecie mi, że 10 milionów Egipcjan zostanie męczennikami w zamian za zniszczenie Izraela - jestem cały za tym. Ale mieć 10 milionów męczenników, a potem mieć Izrael okupujący Synaj i Kair - absolutnie nie. Musimy planować właściwie. [...]

Ten znany pisarz był niedawno publikowany przez znany brytyjski dziennik "Guardian". ("Guardian" idzie z duchem czasu.)
W swoim artykule na łamach "Guardiana" (www.guardi(*)pt-celebrate-struggle-not-over) pisarz egipski pisał, że w "piątek świętowaliśmy, ale dziś zdajemy sobie sprawę z ogromu stojącego przed nami zadania".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

baszarteg (2319 punktów)
To już chyba nawet nie jest nienawiść,to obłęd. Nie wiem jakie książki napisał Muhammad Abbas ale bycie pisarzem,poetą itp nie chroni jak widać przed totalnym kiełbie we łbie.
16-09-2011 19:52 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>To już chyba nawet nie jest nienawiść,to obłęd. Nie wiem jakie książki napisał Muhammad Abbas ale bycie pisarzem,poetą itp nie chroni jak widać przed totalnym kiełbie we łbie.
-Niestety. Religia psuje wszystko i wszystkich.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
16-09-2011 20:05 
 Ocena 5 na 7
Sylwek (15472 punktów)
>-Niestety. Religia psuje wszystko i wszystkich.

Och proszę, to jednak jest takie uproszczenie by nie powiedzieć prostactwo. On naprawdę jest jaki jest tylko przez religię? Co w takim razie z jego współwyznawcami, którzy nie chcą wymordować każdego Żyda? Wyznają inną religię?

A może religia jest po prostu elementem pewnej szerszej ideologii?

Nie neguję, że łatwo wywieść z Islamu uzasadnienia dla tego czy tamtego, jedynie nie podoba mi się takie trywializowanie rzeczywistości, które ignoruje dość oczywistą prawdę, iż pod nieobecność religii mordercze ideologie łatwo czerpią uzasadnienia z innych źródeł.
16-09-2011 20:19 
 Ocena 4 na 4
Hodża (11172 punktów)
>>-Niestety. Religia psuje wszystko i wszystkich.
>Och proszę, to jednak jest takie uproszczenie by nie powiedzieć prostactwo.

To religia sama jest uproszczeniem i prostactwem. Religia nakłada na umysł taki pojęciowy worek, spod którego niewiele widać .

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
16-09-2011 21:31 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>Religia nakłada na umysł taki pojęciowy worek, spod którego niewiele widać .

Nieprawda. Trzeba mieć wystarczająco wąski łeb, żeby taki worek dało się założyć; nie odwrotnie. Dlatego ludzie o wystarczająco zwinnym umyśle, potrafią z tego worka się uwalniać.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
17-09-2011 10:00 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>>Religia nakłada na umysł taki pojęciowy worek, spod którego niewiele widać .
>Nieprawda. Trzeba mieć wystarczająco wąski łeb, żeby taki worek dało się założyć; nie odwrotnie.

Dzieci mają "wystarczająco wąski łeb".

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
17-09-2011 20:09 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Dzieci mają "wystarczająco wąski łeb".

Właśnie. Nie dość, że wystarczająco wąski, to jeszcze skory do przymierzania. Dziecko żyje w przeświadczeniu, że każdy dorosły jest mądrzejszy od niego, co często nie jest prawdą. Jedyna regularna przewaga dorosłego to doświadczenie i siła fizyczna.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
16-09-2011 21:52 
 0 na 2
Sylwek (15472 punktów)

>To religia sama jest uproszczeniem i prostactwem. Religia nakłada na umysł taki pojęciowy worek, spod którego niewiele widać .

Ściśle rzecz biorąc, dla wielu, może nawet większości ludzi religia stanowi rozszerzenie światopoglądu. Czego nowe, ateistyczne prostactwo ie widzi nie mogąc wyjść poza perspektywę własnego, wyedukowanego punktu widzenia.
16-09-2011 22:46 
 Ocena 6 na 6
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Ściśle rzecz biorąc, dla wielu, może nawet większości ludzi religia stanowi rozszerzenie światopoglądu. Czego nowe, ateistyczne prostactwo ie widzi nie mogąc wyjść poza perspektywę własnego, wyedukowanego punktu widzenia.

-Ściśle rzecz biorąc, dla wielu, a nawet dla większości ludzi religia stanowi zawężenie światopoglądu i nie pozwala wyedukować sobie własnego, zdrowego punku widzenia.


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
Sylwek (15472 punktów)

>-Ściśle rzecz biorąc, dla wielu, a nawet dla większości ludzi religia stanowi zawężenie światopoglądu i nie pozwala wyedukować sobie własnego, zdrowego punku widzenia.

A skąd ty czerpiesz swój punkt widzenia? Sam żeś go wymyślił od początku do końca?
17-09-2011 20:16 
 Ocena 3 na 3
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>>-Ściśle rzecz biorąc, dla wielu, a nawet dla większości ludzi religia stanowi zawężenie światopoglądu i nie pozwala wyedukować sobie własnego, zdrowego punku widzenia.
>A skąd ty czerpiesz swój punkt widzenia? Sam żeś go wymyślił od początku do końca?

-A skąd ty czerpiesz swój punkt widzenia? Sam żeś go wymyślił od początku do końca?
-Wszystkich na tym forum o to pytasz czy tylko dla mnie robisz wyjątek? Religia jako rozszerzenie światopoglądu. Kpisz, prowokujesz czy już sam nie wiesz o czym piszesz?


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
17-09-2011 10:08 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>>To religia sama jest uproszczeniem i prostactwem. Religia nakłada na umysł taki pojęciowy worek, spod którego niewiele widać .
>Ściśle rzecz biorąc, dla wielu, może nawet większości ludzi religia stanowi rozszerzenie światopoglądu.

Czy ja wiem... jakie jest to rozszerzenie, jeśli wciąż czyta się w kościołach o stworzeniu świata w siedem dni, a dla dociekliwych ma się tę wyświechtaną gadkę o "symbolice", o tym, że "nie wolno dosłownie rozumieć słów zawartych w Biblii", że to jakiś kod itp. Jak bym nie próbował religii i jej świętych ksiąg usprawiedliwiać, to i tak zawsze wychodzi na to, że jest to intelektualny młynek mielący intelekt na papkę. Zero tolerancji dla inteligencji.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
16-09-2011 20:21 
 Ocena 6 na 6
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Nie neguję, że łatwo wywieść z Islamu uzasadnienia dla tego czy tamtego, jedynie nie podoba mi się takie trywializowanie rzeczywistości, które ignoruje dość oczywistą prawdę, iż pod nieobecność religii mordercze ideologie łatwo czerpią uzasadnienia z innych źródeł.
-To nie o islamie tylko. Każda religia psuje każdego w jakiś sposób, mniej lub bardziej. Jeden chce mordować, inny podawać do sądu za obrazę uczuć, jeszcze inny nie da dziecku zjeść ciastka bo post. Religijność zawsze psuje w jakiś sposób stosunki międzyludzkie, między wierzącymi i niewierzącymi oraz wyznawcami różnych religii. To ,że inne ideologie (komunizm chociażby)też robią wodę z mózgu i doprowadzają do zbrodni nie zmienia tych faktów.
-Ponadto zacytowałem Hitchensna. Napisz do niego, że jego wnioski (z którymi się zgadzam) zawarte w książce "Bóg nie jest wielki" są prostactwem.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
16-09-2011 21:43 
 Ocena 1 na 3
Sylwek (15472 punktów)
To nie o religii tylko. Każda ideologia psuje każdego w jakiś sposób, mniej lub bardziej. Jeden chce mordować, inny podawać do sądu za obrazę uczuć, jeszcze inny nie da dziecku zjeść ciastka bo post. Zideologizowanie zawsze psuje w jakiś sposób stosunki międzyludzkie, między zwolennikami i przeciwnikami różnych ideologii.

Tak, ci z nowych ateistów, którzy zapominają o tych trywialnych faktach popisują się przykrym prostactwem.
16-09-2011 22:10 
 Ocena 5 na 5
perun (8610 punktów)

>Tak, ci z nowych ateistów
Nowi ateisci to ci , którzy o religii nie wypowiadają się na klęczkach?
16-09-2011 22:20 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
> Nowi ateisci to ci , którzy o religii nie wypowiadają się na klęczkach?

Raczej ci, którzy od teistów nie różnią się niczym więcej niż literką "a" w imieniu
Jeśli tak, to określenie 'nowi ateiści' jest bardzo nieadekwatne.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
17-09-2011 02:16 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
Nie wiem kim są "nowi ateiści", ale "starzy ateiści" którzy ukuli ten termin coraz bardziej mnie przerażają.
Może religianci nie mylą się zbytnio przypisując ich ateizmowi znamiona religii?
"Starzy ateiści" najwyrazniej zapomnieli iż ateizm jest pusty, to tylko brak boga stwórcy i motoru w opisywaniu i postrzeganiu świata. Nie można mu przypisywać żadnych cech.
Szufladkowanie ludzi na podstawie tego braku jak najbardziej pachnie mi kruchtą.
16-09-2011 22:11 
 Ocena 4 na 4
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>To nie o religii tylko. Każda ideologia psuje każdego w jakiś sposób, mniej lub bardziej. Jeden chce mordować, inny podawać do sądu za obrazę uczuć, jeszcze inny nie da dziecku zjeść ciastka bo post. Zideologizowanie zawsze psuje w jakiś sposób stosunki międzyludzkie, między zwolennikami i przeciwnikami różnych ideologii.

-A religia to nie ideologia? Nie możesz się zdecydować z czym się zgadzasz, a co krytykujesz. Jesteś ateistą czy nie, nowym czy starym i co jest niby tym prostactwem?

>Tak, ci z nowych ateistów, którzy zapominają o tych trywialnych faktach popisują się przykrym prostactwem.
-Właśnie to robisz. Jesteś w tym niedościgniony.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
Sylwek (15472 punktów)

>-A religia to nie ideologia?

Oczywiście, religia to też ideologia. Sądzę, że warto pamiętać o tym, że to właśnie zideologizowanie (które w kontekście religii staje się dogmatyzmem i fundamentalizmem( jest źródłem patologii. A nie jakaś religijność w ogóle.
Sylwek (15472 punktów)

>Jesteś w tym niedościgniony.

Twoja fiksacja na moim punkcie zaczyna mnie niepokoić. Czy ja ci kiedyś złamałem serce, czy co?
16-09-2011 22:54 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>>Jesteś w tym niedościgniony.
>Twoja fiksacja na moim punkcie zaczyna mnie niepokoić. Czy ja ci kiedyś złamałem serce, czy co?
-Chyba zbyt osobiście to odbierasz. Niczego mi nie złamałeś i nie jesteś w stanie.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
hubin (2274 punktów)
Dramatyczne są te słowa, Arabowie od dawna odrzucili racjonalizm z nielicznymi wyjątkami, polityka w ich wydaniu to gra o wszystko albo nic, za czasów Sadata można było jeszcze na coś liczyć ale widocznie potrzebują następnej lekcji historii. Populizm żerujący na najniższych instynktach skierowany do motłochu jest niebezpieczny. Niestety na całym świecie od naszego kraju przez stany zjednoczone i kraje arabskie widzimy, że świat opanował motłoch sterowany przez ludzi skrajnie nieodpowiedzialnych.

Czuje się oszwabiony ten wiek miał być wiekiem postępu, stał się wiekiem trumny humanizmu i racjonalizmu.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Hodża (11172 punktów)
>Egipski pisarz i dziennikarz Muhammad Abbas udzielił kilka dni temu wywiadu egipskiej telewizji
>Al-Hekma, w tym wywiadzie powiedział między innymi:
>Gdyby armia egipska była w stanie zetrzeć Izrael z powierzchni ziemi, pragnąłbym, by to zrobiła.

Kilka dni temu, kiedy zaatakowana została ambasada Izraela w Kairze, ze zdumieniem stwierdziłem, że słuszne były te obawy dotyczące wpływu islamistów na nastroje tłumu po rewolucji. Zachód tak łatwo dał się nabrać na te obrazki przedstawiające młodych studentów z komórkami i laptopami, komunikujących się ze sobą na Twitterze itp.- że to niby miała być twarz nowego, demokratycznego społeczeństwa, pragnącego wolności słowa w stylu zachodnim. Zachód nie umie przyjąć do wiadomości podstawowej wiedzy dotyczącej każdej religii, że jest ona odzwierciedleniem uwarunkowań biologicznych i środowiskowych i odpowiada określonym cechom charakteru ludów je wyznających. Niestety, ludzie różnią się między sobą również genetycznie i są to cechy w istotny sposób również wpływające na cechy charakteru. Nie jest to bynajmniej pogląd rasistowski, tylko przeniesienie wiedzy z biologii na grunt nauk społecznych. I dlatego ludzie, przez pokolenia dostosowani do warunków środowiskowych pustynnego, ciężkiego klimatu zawsze będą się różnić od społeczeństw, których historia była kształtowana przez wpływy łagodniejszego klimatu; i zrozumiałe też jest, że będą zawsze dążyć do wyeliminowania wszelkich obcych kulturowo i etnicznie plemion na zajmowanych przez siebie pustynnych, ubogich w zasoby obszarach, gdyż taka strategia przetrwania była jak dotąd skuteczna i przyczyniając się do sukcesu reprodukcyjnego, została utrwalona z całą pewnością w zbiorze cech przekazywanych genetycznie. Stąd też "naturalne" jest dążenie do zniszczenia Izraela.
    Gdyby jednak Europa w sytuacji zagrożenia tego państwa nie zareagowała konkretnie i zdecydowanie w jego obronie, dopisałaby tylko kolejny paragraf do ustaleń konferencji w Wannsee, dając jeszcze jedną przesłankę ku temu, że z "chrześcijańskich korzeni Europy" wyrosło drzewo, którego jednym z owoców jest "bebożny nazizm".

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
17-09-2011 10:36 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)
> Zachód nie umie przyjąć do wiadomości podstawowej wiedzy dotyczącej każdej religii
Bo na zachodzie większośc decyzji należy do ,, starych ateistów ,, pieprzących bajki o tym , że religia ma zasługi , religia nie jest taka złą , pomaga ludziom , daje im nadzieje itp bzdety . Dopóki o religii będzie rozmawiało się tak jak chce kler - czyli na klęczkach nic się nie zmieni.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Cudze życie jest zawsze najtańsze.

Pozdrawiam

Rzeczywistość to coś, co nie znika, kiedy przestaje się w to wierzyć.
P.K.Dick

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365