Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego nas nie lubią?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
08-04-2012 18:14Sarmat (230 punktów)Dlaczego nas nie lubią?
Ocena 1 na 1
Nas- Polaków! Czy zauważyliście, że jesteśmy jednym z bardziej nielubianych i pogardzanych narodów Europy? Dlaczego? Mogę zrozumieć sąsiedzkie animozje, wynikające z historycznych uwarunkowań. Dodam jedynie, że nie zawsze byliśmy ofiarami. Czasem też ciemiężcami. Rosjanie nas nie cierpią. Litwini i Ukraińcy organicznie nienawidzą . Białorusini chwilowo lubią (ci-niereżimowi). Niemcy co najwyżej pogardzają.
Zwątpiłem, kiedy dowiedziałem się, że w takiej Holandii jest teraz wręcz moda na polakożerstwo. Nasz MSZ , europosłowie interweniowali z powodu antypolskiego jadu w holenderskich mediach i necie. Co do nas mają Holendrzy?
Może niechęć do Polaków nie jest zjawiskiem masowym (jak np. antysemityzm), ale jednak statystycznie znamiennym .
Nie zastanawiało Was to nigdy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

hubin (2274 punktów)
>Nas- Polaków! Czy zauważyliście, że jesteśmy jednym z bardziej nielubianych i pogardzanych narodów
>Europy? Dlaczego?

Nie zauważyłem.

>Mogę zrozumieć sąsiedzkie animozje, wynikające z historycznych uwarunkowań.
Wiesz jeżeli już musisz używać uogólnienia to się zastanów jak się odnosimy do naszych sąsiadów, osobiście mam przyjaciół z Litwy, Ukrainy Białorusi i Rosji. Jeżeli zauważyłem jakąś niechęć nadprogramową to może ze strony Litwinów. Jednak wszystko mieści się dla mnie w pojęciu animozji sąsiedzkich. Litwini mają podejście i przejścia bardzo podobne względem nas jak my względem Niemców. Zawsze też znajdziesz w każdym społeczeństwie idiotów.

> Zwątpiłem, kiedy dowiedziałem się, że w takiej Holandii jest teraz wręcz moda na polakożerstwo.
>Nasz MSZ , europosłowie interweniowali z powodu antypolskiego jadu w holenderskich mediach i necie.
Byłem w Holandii kilkukrotnie w ostatnich latach i nic podobnego nie zauważyłem, znajomi którzy tam mieszkają Polacy też nic takiego nie potwierdzili, nic co by wykraczało poza niechęć do imigrantów, która u holendrów i tak jest bardzo ładnie maskowana.

> Może niechęć do Polaków nie jest zjawiskiem masowym (jak np. antysemityzm), ale jednak
>statystycznie znamiennym .
>Nie zastanawiało Was to nigdy?
Wybacz ale odnoszę wrażenie, że masz jakieś mesjanistyczne inklinacje. Holandia i nasi sąsiedzi nie są całym światem, abstrahując od ewentualnej nienawiści.

Polecam książkę Pani prof. Marii Janion "Niesamowita Słowiańszczyzna", pozwala zrozumieć niektóre mechanizmy naszego "polskiego" postrzegania rzeczywistości.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
mayolina (2278 punktów)
to że nagłaśniana jest sprawa strony internetowej partii znanej ze swoich ksenofobicznych poglądów nie znaczy wcale, że Holendrzy są polakożercami. Pomijając oczywisty fakt, że na stronę stworzoną po to by zbierać niekorzystne uwagi o ludziach z Europy Wschodniej wchodzą głównie ci, którzy są wyborcami partii PVV. Ale, jakby wbrew zamierzonemu celowi strony, zamieszczano też tam bardzo pozytywne oceny emigrantów, czego - w ferworze opowieści o polakożercach i 'naszych biją' - polskie media jakoś nie wyłapały.
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Nas- Polaków! Czy zauważyliście, że jesteśmy jednym z bardziej nielubianych i pogardzanych narodów
>Nie zastanawiało Was to nigdy?

Mieszkam w UK, z sąsiadami mam dobre relacje, w pracy mnie lubią, paru angielskich znajomych nadal umawia się ze mną na piwo. Jak się coś zmieni na pewno się nad tym zastanowię i natychmiast o tym napisze. Skąd czerpiesz wiedzę o nienawiści do Polaków?
08-04-2012 20:48 
 Ocena 1 na 1
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Stereotypy, mnie nigdy nikt nie obrażał bom Polka za granicą.

gang bang, shot you dead
10-04-2012 11:35 
 Ocena 4 na 4
Piątkowski (5131 punktów)
www.doncas(*)ygra-spraw-o-dyskryminacj.html

www.doncas(*)przeladowania-w-doncaster.html

Ten link, dotyczy i mnie, doskonale wiem, jak "gościnni" są mieszkańcy Doncaster, auto miałem skasowane 3-krotnie (za 3 razem, nie opłacalo się naprawiać, poszlo na lawecie na złomowiec), a policja nigdy nie "odnalazła" sprawców, choć oglądając zapis z monitoringu zainstalowanego w domu, wymsknęło im się imię i nazwisko jednej z osób nagranych... nie mniej, gdy okradziono Brytyjke na naszej ulicy, to szybciutko, nagrania z tego samemgo cctv, były dla nich bardzo przydatne.
PS sąsiad o odmiennym kolorze skóry, pomieszkał miesiąc, po tym jak mu podpalili garaż o godzinie 15:00, bez krępacji, przy gapiach (3 metry od mojego auta zatankowanego do pełna), facet spakował manatki i nawiał, wcale mu się nie dziwie, ja też przy drzwiach mam maczetę, na wypadek, jak by znowu ktoś chciał na siłę wejśc do mojego domu. Wystarczy wejść na jakiekolwiek polonijne forum i co drugi wątek, będzie dotyczył dyskryminacji czy to w pracy, czy w miejscu zamieszkania. W dobie kryzysu, Polacy stali się wygodną wymówką, dla wszelakiej maści partii i nieudaczników, którzy muszą mieć kogoś na kogo można zwalić winę, za własne niepowodzenia. Analogia do III rzeszy i obwiniania o wszystko Żydów, dziś Żydzi nie dadzą sobie w kasze dmuchać, to można mieszać z błotem Polaków. Prowadzę mały biznes w Donny i nie raz miałem nieprzyjemność bycia "olanym" we własnym sklepie przez klienta, tylko dlatego, że jestem Polakiem, facet tak długo czekał, aż mój brytyjski wspólnik skończy obsługiwać innego klienta, aby jego zapytać o dany towar, a nie mnie, nie raz też człowiek słyszał głupie wyzwiska za plecami, czy musiał reagować na zaczepki lokalnych łobuzów. Na policję nie można było liczyć (o czym przekanał się i mój wspólnik, choć bardzo ufał, swoim służbą, dopóki nie zobaczył ich nieporadności i olewactwa) i trzeba było pewne sprawy załatwić w "klasyczny" sposób, ale przynajmniej mamy teraz względny spokój.
Piątkowski (5131 punktów)
to tylko kolejny "nius" w sprawie rasistowskich ataków... codziennie czytam nowe...
www.mojawy(*)matki-skazane-za-pobicie-Polki
balon000 (504 punktów)

>Europy? Dlaczego? Mogę zrozumieć sąsiedzkie animozje, wynikające z historycznych uwarunkowań. Dodam
>jedynie, że nie zawsze byliśmy ofiarami. Czasem też ciemiężcami. Rosjanie nas nie cierpią. Litwini i
>Ukraińcy organicznie nienawidzą . Białorusini chwilowo lubią (ci-niereżimowi). Niemcy co najwyżej
>pogardzają.

Z tych narodów to głównie Litwini nas nie lubią - mało tego są na Litwie takie teoryjki jak u nas z żydami, ze politycy litewscy skrycie są polakami, że Rosja z Polską sekretnie się dogadały aby zniszczyć niepodległą Litwę etc.

> Zwątpiłem, kiedy dowiedziałem się, że w takiej Holandii jest teraz wręcz moda na polakożerstwo.

Jedna stronka to nie moda.

>Nasz MSZ , europosłowie interweniowali z powodu antypolskiego jadu w holenderskich mediach i necie.
>Co do nas mają Holendrzy?
> Może niechęć do Polaków nie jest zjawiskiem masowym (jak np. antysemityzm), ale jednak
>statystycznie znamiennym .

A co do Niemców,Holendrów,Anglików to częściowo mają powody żeby mieć uprzedzenia: we wschodnich Niemczech "pracują" grupki z Polski co wykorzystują że Niemcy nie są przyzwyczajeni do takiego złodziejstwa i kradną co się da.

Ukraińcy nas nie lubią np za to że Polska w latach 20-tych miała układ z ZSRR i podzieliły sobie Ukrainę Polacy z Sowietami.
Alathorn (41 punktów)
>A co do Niemców,Holendrów,Anglików to częściowo mają powody żeby mieć uprzedzenia: we wschodnich Niemczech "pracują" grupki z Polski co wykorzystują że Niemcy nie są przyzwyczajeni do takiego złodziejstwa i kradną co się da.

To może być prawda. Niekiedy ludzie starają się zaprzeczać, tłumacząc to stereotypem Polaka-złodzieja, jednak sam kilka lat temu znałem kilka grupek, które jeździły, jak to określali: "na niemcy zaopatrywać się w części", co tak na prawdę oznaczało okradanie samochodów. Była to głównie młodzież z liceów i gimnazjów, więc zapewne tak wychowani dalej kultywowali tradycje rodzinne.
Selanos (12869 punktów)
Brytyjczycy, Holendrzy i Irlandczycy to akurat prosta sprawa, nie podoba im się to, że Polacy konkurują z nimi o miejsca pracy w ich kraju. Sami są sobie winni, nikt im nie kazał nas wpuszczać.

Niemcy nas, no cóż, nie jesteśmy ich ulubionym narodem w Europie, ale mają niż demograficzny i na pewno wolą bliższych im kulturowo Polaków od islamistów. Ktoś musi pracować na ichniejszych emerytów.

Rosjanie? Wydawałoby się, że to na odwrót. To my ich nie lubimy. Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica. Mam wrażenie, że ludzie w Rosji dobrze postrzegają Polskę, w momentach kiedy nie traktują nas jak małe państewko satelickie Rosji.

Ukraińcy mogą się wściekać, te śmieszne narodziki na wschód od nas nie mają nawet własnego języka, prezydent Ukrainy nie potrafi mówić po ukraińsku, tak samo jak połowa jego rodaków i większość Białorusinów mówi po Rosyjsku. Litwa to wymierające państwo, ich opinię jako Polak mam gdzieś. Sami Litwini wyliczyli, że jak jeszcze trochę młodych wyjedzie z ich kraju, to Litwa do końca stulecia przestanie istnieć.

Dla mnie ciekawa jest Białoruś: Rosjanie uważają to za swoje, my za swoje, czemu nie podzielić się po połowie? Białorusini nie zauważą, przecież i tak nie mają nic do powiedzenia we własnym kraju. A po takim podziale stosunki między Polską i Rosją na pewno uległyby poprawie.
09-04-2012 10:52 
 Ocena 6 na 6
ooka (7 punktów)
>Brytyjczycy, Holendrzy i Irlandczycy to akurat prosta sprawa, nie podoba im się to, że Polacy konkurują z nimi o miejsca pracy w ich kraju. Sami są sobie winni, nikt im nie kazał nas wpuszczać.

Mogę się wypowiedzieć tylko o Holandii, gdzie mieszkam i pracuję od sześciu lat.

Zgadzam się z opinią Selanosa: niechęć do Polaków jest związana ze zwiększonym bezrobociem w czasie kryzysu, co wykorzystuje Wilders zakładając stronę internetową, na której można na Polaków się 'poskarżyć'. Wydaje się to być tylko polityczna gra, albo temat zastępczy, albo szukanie wroga (wcześniej dla Wildersa wrogiem numer jeden byli muzułmanie). Prawda jest taka, że Holandia pracowników z Polski bardzo potrzebuje, bo wykonują za relatywnie niewielkie pieniądze prace fizyczne, których żaden Holender by się nie podjął.

Ale jest też druga strona medalu. Dla Holendrów Polacy w Holandii są tak jak dla Polaków w Polsce Ukraińcy lub Rumuni. Kiedyś jak słyszałam "Rumun" to myślałam o żebraku; teraz znam wielu Rumunów, i wiem że to świetni ludzie, którzy normalnie pracują. Jeśli się nie ma z kontaktu z imigrantami, poza negatywnymi historiami w wiadomościach, to zrozumiała jest ogólna lekka niechęć do inności.
Grzegorz (5685 punktów)
>Kiedyś jak słyszałam "Rumun" to myślałam o żebraku; teraz znam wielu Rumunów, i wiem że to świetni ludzie, którzy normalnie pracują.
Bo "Rumun" to skrót myślowy - owszem, są to technicznie Rumuni, tyle że przede wszystkim Romowie, a to dość specyficzna (również u nas) grupa.

Dobre kilka lat temu kiedy ten stereotyp zaczynał się zakorzeniać zaprotestował przeciwko niemu rumuński ambasador (czy konsul, w każdym razie dyplomata) stwierdzając mniej więcej to samo, tylko nieco brutalniej (mimo że jak wspomniałem, technicznie byli to jego współobywatele).
09-04-2012 11:33
 Ocena 18 na 20
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Nie zastanawiało Was to nigdy?

A zastanawiałeś się, dlaczego inne narody mają lubić Polaków, skoro Polacy sami siebie nie lubią?
Większość Polaków wyjeżdżających za granicę na dłuższy czas dostaje od życzliwych rodaków radę na do widzenia: "Za granicą trzymaj się od Polaków z daleka". Z własnego doświadczenia wiem, że to prawda, za granicą nie nasz większego wroga niż Polaka. Polacy sobie nie pomagają i choćby to jest powodem, żeby nami gardzić, jako narodem. Postawa Polaków prowadzi tylko do tego, ze każde pokolenie wyjeżdżające za granicę zaczyna od zmywaka. Mieszkam w Monachium, są tu sklepy, restauracje, punkty usługowe, firmy cudzoziemców, polskich firm jak na lekarstwo, prawie wszyscy sprzątają i pracują na budowach. To nie jest tak, że każdy Włoch, Turek, Chińczyk przywozi tu walizkę pieniędzy na otwarcie biznesu, albo się organizują, albo pomaga im wspólnota. Rok temu zepsuł mi się komputer, zaniosłem go do naprawy do serwisu, którego właścicielem jest Turek. W czasie, gdy jego syn naprawiał mi sprzęt, rozmawiałem z właścicielem, który nie pojmuje, dlaczego Polacy sobie nie pomagają. Gdy on przyjechał do Niemiec, mieszkająca tu wspólnota Turków zapytała się go, co on potrafi. Jako informatykowi, pomogli mu otworzyć serwis. Gdy ktoś nie ma pieniędzy na otwarcie biznesu, albo tylko na adwokata, lekarza, wspólnota mu pomaga, potem on, gdy stanie na nogi, musi pomóc innym. I to jest piękne.
Polak na poziomie, pracujący, niechlający, uczący sie języka wtopi się w tłum, nikt nie wie, że to Polak. Widać za to Polaków brudnych, pijanych, robiących awantury tak w miejscach publicznych, jak ich zamieszkania, łapanych w środkach komunikacji za jazdę na gapę. Tubylcy nie widzą Polaków "wtopionych w tłum", widzą bydło i nie ma się, co dziwić, że nim gardzą, skoro ja sam czuję wstręt.
   
09-04-2012 21:55 
 Ocena 1 na 1
AgataRączka (116 punktów)
>Większość Polaków wyjeżdżających za granicę na dłuższy czas dostaje od życzliwych rodaków radę na do widzenia: "Za granicą trzymaj się od Polaków z daleka".

Święta prawda. Polacy za granicą wyróżniają się z tłumu i robią to w wyjątkowo niebanalny sposób. Sama byłam świadkiem komicznego zachowania w Niemczech (grupka Polaków zapytana o godzinę przez miejscowego rozpoczęła wymieniane się inteligentnymi spojrzeniami, po czym dało się słyszeć "Guten Tag" i "Jawohl" z ich strony, na co Niemiec jedynie się zaśmiał) oraz w Hiszpanii (gdzie kobieta nawet ze swoim mężem rozmawiała po niemiecku).

>Polak na poziomie, pracujący, niechlający, uczący sie języka wtopi się w tłum, nikt nie wie, że to Polak. Widać za to Polaków brudnych, pijanych, robiących awantury tak w miejscach publicznych, jak ich zamieszkania, łapanych w środkach komunikacji za jazdę na gapę. Tubylcy nie widzą Polaków "wtopionych w tłum", widzą bydło i nie ma się, co dziwić, że nim gardzą, skoro ja sam czuję wstręt.

Polacy na poziomie sami siebie nie uznają za Polaków!
To niemalże śmieszne, ale mało kto, gdy usłyszy "Polska", uśmiechnie się. Doznałam jedynie takiej radości na wieść o mojej narodowości, gdy w Pradze miałam styczność z miejscowymi i handlarzami z podejrzanych miejsc
09-04-2012 22:54 
 Ocena 12 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>A zastanawiałeś się, dlaczego inne narody mają lubić Polaków, skoro Polacy sami siebie nie lubią?

Ja tam najbardziej lubię, jak lubią się Polacy Prawdziwi .
Tacy z Niezaleznej.pl na przykład .

glodny mis:
Zawsze z MOIM Sp. Prezydentem Kaczynskim i Pis-em
Jestem z Warszawy, za Starowki, ale od lat w Warszawie już nie mieszkam. Trakt Krolewski jest mi zawsze bliski i mojej rodzinie wiec we wtorek bodaj w myslach bedziemy w WAMI dla NASZEGO PREZYDENTA i RODZIN SMOLENSKICH i aby caly Swiat sie dowiedzial o PRAWDZIE!!! Pozdrawiamy


prawicowiec:
ze starówki? mieszkanko z
ze starówki? mieszkanko z przydziału dla partyjnych "elyt" i pseudoprofesorstwa z czerwonego (od zawsze ruskiego) uniwerku? a emeryturę ubecką też masz? nie ma nic gorszego niż taki komuch na starość udający patriotę.


obiektywny:
co się czepiasz człowieka?
co się czepiasz człowieka? zdaje się ty taki prawicowiec jak komorowski polski prezydent


Ryszard Tymański:
o, znalazł się następny ubek.
o, znalazł się następny ubek. ręka rękę myje.


obiektywny:
hę, to wyjątkowa perfidia,
hę, to wyjątkowa perfidia, jak ubecy tacy jak ty wyzywają Polaków od ubeków. Spadaj ruska ściero.


Fan_Ursynowa:
A Ty to rozumiem "obiektywny"
A ty to rozumiem "obiektywny" jak w zdaniu "obiektywne osiągnięcia marksizmu-leninizmu"? Obiektywny to może być tylko On jeden, tuskiewski agenciku. Wara od Polski i won na onet!


Ryszard Tymański:
ładnie was w Moskwie uczą
ładnie was w Moskwie uczą odbijania piłeczek, aportować to cię pewnie sam Putin uczył czekisto.


Kocham ten Naród .

Tego Naroda .


Nikt w PiS, ani nieoficjalnie ani w sposób złośliwy, nie nazywa Jarosława Kaczyńskiego Kaczafim. (Joachim Brudziński)
Celecrin (6386 punktów)
Przesadzasz.
>Zwątpiłem, kiedy dowiedziałem się, że w takiej Holandii jest teraz wręcz moda na polakożerstwo. Nasz MSZ , europosłowie interweniowali z powodu antypolskiego jadu w holenderskich mediach i necie. Co do nas mają Holendrzy?
Na to jest racjonalne wytłumaczenie. Holendrzy nie lubią nas bo jesteśmy lepsi.
Przecież Polacy żyją w kraju zarażonym islamem, gdzie w miastach muzułmanie stanowią już kilkadziesiąt, czasem 50% i są "planktonem" pobierającym zasiłki.
Muzułmanie nie są zdolni z tą paczką memów do odgrywania jakiejś znaczącej roli w gospodarce. Jaki jest powód strachu Holendrów?

Muzułmanin nie zabierze pracy elektrykowi, blacharzowi, inżynierowi, kierownikowi nawet, Polak zabierze. Taki jest powód nagonki na Polaków.
Próbuje się z nas zrobić złodziejów, oczernić nas by zablokować miejsca pracy dla Holendrów.
Proste jak drut.
09-04-2012 20:51 
 Ocena 2 na 6
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Taki jest powód nagonki na Polaków.

Konkurentami do miejsc pracy w bogatej Europie są Turcy, Portugalczycy, Włosi, Grecy i Hiszpanie, a dopiero potem Polacy. Tak więc powód ataków na Polaków jest zupełnie inny i bardzo prozaiczny. Sfrustrowana obecnością muzułmańskich nierobów bogata Europa musi sobie kogoś kopnąć, a że trzęsie portkami ze strachu przed muzułmańskim odwetem, kopie w Polaków, bo kopnąć ich można. Polacy nie tworzą żadnej wspólnoty, tak za granicą, jak i w swoim kraju, a i własny rząd ma ich w głębokim poważaniu.
W programach wyborczych NPD (niemieckiej partii nacjonalistycznej) zawsze jest wątek Polaków zabierających Niemcom pracę. Teraz do Niemiec napłynęła fala Greków, Włochów, Hiszpanów i Portugalczyków. Pewny jestem, że w następnej akcji wyborczej NPD nie będzie o nich mowy, a to dlatego, że rządy i społeczeństwa ich krajów stanowią wystarczająco mocną siłę społeczno-polityczną aby na to nie pozwolić.

P.S. Tak na marginesie. Dziwnym jest dla mnie, że dla Holendra niemiłym jest pracujący na rzecz holenderskiej gospodarki Polak, a miłym pasożytujący swoim nieróbstwem na tej gospodarce muzułmanin.
   
09-04-2012 22:53 
 Ocena 1 na 3
Celecrin (6386 punktów)

>P.S. Tak na marginesie. Dziwnym jest dla mnie, że dla Holendra niemiłym jest pracujący na rzecz holenderskiej gospodarki Polak, a miłym pasożytujący swoim nieróbstwem na tej gospodarce muzułmanin.
>   
Powtarzam. Muzułmanin żyje obok. Dosłownie te dwa światy się nie stykają ze sobą.
Kiedyś dojdziemy do czasów, kiedy lewacy wymyślą, żeby przydzielić muzułmanom parytety w gospodarce, tak jak to jest teraz w USA dla Afroamerykanów. Na razie żyją oni w gettach za socjalne pieniądze.
>Konkurentami do miejsc pracy w bogatej Europie są Turcy, Portugalczycy, Włosi, Grecy i Hiszpanie
My nie wybieramy największych obiboków w Europie, coś Ci się pomyliło. Turecka mniejszość raczej nie zagraża polskiej, ani pracowitością, ani możliwościami.
Gdyby Turcy byli dobrymi fachowcami średnia wieku niemieckiego inżyniera nie wynosiłaby 50 lat, a oni nie szukaliby możliwości podbierania polskich gimnazjalistów do nauki technicznych przedmiotów w Niemczech.
kogut59 (3090 punktów)
>P.S. Tak na marginesie. Dziwnym jest dla mnie, że dla Holendra niemiłym jest pracujący na rzecz holenderskiej gospodarki Polak, a miłym pasożytujący swoim nieróbstwem na tej gospodarce muzułmanin.
Ilu znasz holenderskich pasożytów muzułmańskich ?
www.openbr(*)aeftigen-380.000-menschen.html
Po polsku krotko. W Niemczech Turcy zatrudniają 380 000 osób i wypracowują 40 mld €uro oraz 8 mld €uro inwestują w Niemczech rocznie. Emigranci w Niemczech zatrudniają 2.500.000 osób.Dane z roku 2010. Polaków można policzyć na palcach jednej reki.Podobnie jest w Holandii gdzie rodacy są prawie wyłącznie pracownikami (różnymi dodajmy)
Te fakty potwierdzam moimi osobistymi obserwacjami
Kowalski4 (762 punktów)
>Czy zauważyliście, że jesteśmy jednym z bardziej nielubianych i pogardzanych narodów
>Europy?
A jesteśmy? Bo ja widzę nerwowe reakcje na każdy wyraz niechęci do Polaków. Nie mam żadnych danych porównawczych, jak to się ma do ocen innych narodów.

> Zwątpiłem, kiedy dowiedziałem się, że w takiej Holandii jest teraz wręcz moda na polakożerstwo.
Zapewne Polacy stanowią największą grupę imigrantów w Holandii, pochodzących z "Nowej Europy". Obstawiam więc, że mamy zwykłą kseonofobię podkręconą przez napływ nowych imigrantów (otwarcie granic w UE), często nieobeznanych z miejscową kulturą. Przy takim zderzeniu kultur to normalne zjawisko.
BTW. Znajomy znajomej wyjechał pracować do Holandii. Bo w Polsce ścigała go policja... Jeśli wśród emigrantów z Polski są reprezentowani polscy przestępcy, to też mamy czynnik niechęci. Rozsądny człowiek nie powinien przenosić zachowań pojedynczych przedstawicieli na całe narody, czy grupy etniczne, ale takie przenoszenie jest zachowaniem dość typowym i nad rozsądkiem dominującym.

> Może niechęć do Polaków nie jest zjawiskiem masowym (jak np. antysemityzm), ale jednak
>statystycznie znamiennym .
Zapewne dotyczy to wszystkich narodów. BTW. jeśli chodzi o antysemityzm to problemem nie jest masowość antysemityzmu, ale jego forma, dostrzegająca jakiś ukryty 'syjonistyczny spisek'.
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>Rosjanie nas nie cierpią. Litwini i
>Ukraińcy organicznie nienawidzą . Białorusini chwilowo lubią (ci-niereżimowi). Niemcy co najwyżej pogardzają.

Rosjanie? Podobno lubią. Ukraińcy tak samo. Ale co do Litwinów i Niemców zgoda. Natomiast uwielbiają nas Czesi i w mniejszym stopniu Słowacy.

Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
Ocykan (3528 punktów)
KalaSz (21 punktów)
Mieszkałam kilka lat w Austrii. Nie spotkałam miłośników Polaków, ani naszych przeciwników, jednak w codziennym życiu odczuwałam jakąś niewypowiedzianą niechęć. Można powiedzieć, że gdyby punktem wyjścia była równość, to byłam dyskryminowana. Ale nie jako Polka, ale jako obcy.
Myślę, że w Europie zachodniej przeciętny człowiek został zindoktrynowany, jako ten lepszy, wobec czego z wyższością patrzy na inne nacje, szczególnie te ze wschodu.
perun (8610 punktów)
>Nas- Polaków! Czy zauważyliście, że jesteśmy jednym z bardziej nielubianych i pogardzanych narodów
Najbardziej Polakami pogardzają inni Polacy.

>Europy? Dlaczego? Mogę zrozumieć sąsiedzkie animozje, wynikające z historycznych uwarunkowań. Dodam
>jedynie, że nie zawsze byliśmy ofiarami. Czasem też ciemiężcami. Rosjanie nas nie cierpią. Litwini i
>Ukraińcy organicznie nienawidzą . Białorusini chwilowo lubią (ci-niereżimowi). Niemcy co najwyżej
>pogardzają.
I co mnie to obchodzi czy jakiś Litwin mnie lubi czy Niemiec mną pogardza?
Tyle mnie to interesuje co Niemca interesują moje uczucia do niego.
( co do Ukraińców.. kolega chyba nigdy nie był na Ukrainie. Jakoś nie czułem niechęci Ukraińców a Ukrainki.. hmm piekne kobiety )

> Zwątpiłem, kiedy dowiedziałem się, że w takiej Holandii jest teraz wręcz moda na polakożerstwo.
Straszne.. niech się Guldeny trochę wyżyją na Polakach jak na muzułmanach maja zakaz

>Nasz MSZ , europosłowie interweniowali z powodu antypolskiego jadu w holenderskich mediach i necie.
Żałosny ruch, śmieszny wręcz.

>Co do nas mają Holendrzy?
A kogo to obchodzi? Mogą se mieć co chcą, nikogo normalne to nie interesuje co jakiś Holender se myśli o mnie Polaku. Czym tu się w ogóle przejmować to nie wiem.. jakimiś Holendrami? A kto to?

> Może niechęć do Polaków nie jest zjawiskiem masowym (jak np. antysemityzm), ale jednak
>statystycznie znamiennym .
>Nie zastanawiało Was to nigdy?
Nigdy. Ja tam nigdy nie czuje do siebie niechęci nawet w Holandii. A jak poczuje jakąś niechęć.. wystarczy na to czucie poczuć do czującego jeszcze większą niechęć i okazać mu pogardę. I spokój. Coś w stylu tego gaszenie Niemiaszków tekstem o biżuterii babci którą Niemiec zajumał i spoko jest heheh

Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365