Racjonalista - Strona głównaDo treści
O kulcie "dziewiątki" w Japonii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
28-01-2021 09:25Arminius (25555 punktów)O kulcie "dziewiątki" w Japonii
Ocena 1 na 3
W czasie I wojny Japonia i Niemcy znalazły się po przeciwnych stronach barykady.
Po krótkim starciu zbrojnym, Japonia zajęła niemiecką kolonię w Chinach, Cingtao, biorac do niewoli kilka tysięcy niemieckich żołnierzy. Tysiąc z nich trafiło do obozu jenieckiego w miejscowości Naruto. Mieli tam wcale dobre warunki egzystencji, a ramach których zorganizowali orkiestrę i dawali koncerty, takze dla miejsocwej populacji. W 1918 r. owa orkiestra wykonała po raz pierwszy w Japonii oraz w Azji, dziewiątą symfonię Beethovena. Bakcyl został uwolniony. Wkrótce "dziewiątka" podbiła całą Japonię. Dzisiaj cieszy się ona w tym kraju wyjątkowym statusem, jej melodia jest powszechnie znana, co roku ma miejsce tysiące wykonań tego utworu, w tym szczególnie partii chóralnej (oda do radości Schillera). Miejsce gdzie wykonano po raz pierwszy symfonię ma status zabytku, są tam stosowne tablice memorialne, jest odwiedzane przez rzesze Japończyków. Apogeum euforycznego stosunku mieszkańców Nipponu do "dziewiątki", jest coroczne wykonanie parti chórlanej symfonii,z udziałem 10 tysięcy chórzystów. Z setek tysięcy aplikacji wybiera się drogą losowania tę liczbę, po czym ma miejsce kilkanaście prób. Za uczestnictwo w tej przygodzie trzeba zapłacić równowartość około 800 Euro. Na końcu jest spektakularne grand finale, do którego obejrzenia zapraszam.

Powiada się, że z wojna rodzi samo zło. Historia jak wyżej co najmniej dowodzi, że od tej zasady bywają, wspaniałe wyjątki.

www.youtube.com/watch?v=X6s6YKlTpfw

www.youtube.com/watch?v=VjQNV9u1hzI
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ź-men (42 punktów)
(zablokowany)
NIech żyje wojna!!!!
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Powiada się, że z wojna rodzi samo zło. Historia jak wyżej co najmniej dowodzi, że od tej zasady bywają, wspaniałe wyjątki.
To nie wyjątek, a właśnie reguła, a brzmi ona 'nie ma tego złego, co by i na dobre nie wyszło'; no ale jednak 'złego'.

cr
28-01-2021 15:04 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)co najmniej
>>Powiada się, że z wojna rodzi samo zło. Historia jak wyżej co najmniej dowodzi, że od tej zasady bywają, wspaniałe wyjątki.
>To nie wyjątek, a właśnie reguła, a brzmi ona 'nie ma tego złego, co by i na dobre nie wyszło'; no ale jednak 'złego'.


Dlatego napisałem "co najmniej" żeby nie rozeźlić przekonanych pacyfistów.
28-01-2021 17:16 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: co najmniej
>>Dlatego napisałem "co najmniej" żeby nie rozeźlić przekonanych pacyfistów.<<

Przysłowia mądrością narodów. To też tylko przysłowie, a złe bynajmniej na dobre nie wychodzi. Ludzie, w swojej głupocie, kojarzą następujące po sobie zdarzenia jako przyczynę i skutek, a tak wcale być nie musi. Nie tylko czarny kot przebiegający drogę, ale nawet zakonnica na rowerze nie oznacza, że przydarzy nam się nieszczęście. A z tą wojną to jest raczej tak, że gdy już ludzie mają dość zabijania, lub raczej już nie mają sił i środków na to, żeby dalej zabijać, to wreszcie podwijają ogony pod siebie i wracają do swojej budy, jeśli ta buda jeszcze się uchowała. Często nie, i wtedy trzeba budować nową. A jak nową, to najczęściej lepszą od tej starej.
Czy to ma oznaczać, że złe wyszło na dobre? Przecież tą odbudową nie kierują je.... Jenerały, które tę wojnę prowadziły, ale zwykli ludzie, którzy w większości nienawidzili tej wojny od samego jej początku.
Z czasów przeklętej komuny pamiętam i powojenne ruiny, które we Wrocławiu straszyły do roku 70-go, i zachłystywanie się partyjnych czynowników, jaki to był postęp. Jaki postęp, skoro różnica w poziomie życia między demoludami i tzw. zgniłym zachodem cały czas rosła.
Porównywać powinniśmy nie to, jakie dobre nastąpiło po złym, ale co by było, gdyby wcześniej nie było tego zła.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Porównywać powinniśmy [...]co by było, gdyby
Tyle, że tego tylko się domyślamy.

cr
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Porównywać powinniśmy [...]co by było, gdyby
Tyle, że tego tylko się domyślamy. <<

W pewnym sensie możemy obserwować wyniki eksperymentu w tym zakresie.
Mam na myśli jeden naród i dwa państwa. Korea Północna i Korea Południowa. Albo coś bliżej, ale już minione: NRD i RFN. I słynna walka o pokój, że kamień na kamieniu nie pozostanie. Były Enerdówek ciągle dochodzi do siebie, chociaż minęło 30 lat. Korea wcześniej musi pozbyć się wszystkich Kimów, czego pewnie die doczekam.
hyperion (1422 punktów)Odp: O kulcie "dziewiątki" w Japonii
>oraz w Azji, dziewiątą symfonię Beethovena. Bakcyl został uwolniony. Wkrótce "dziewiątka" podbiła
>całą Japonię. Dzisiaj cieszy się ona w tym kraju wyjątkowym statusem, jej melodia jest powszechnie

Po przeczytaniu tego tekstu można odnieść wrażenie, że marzenie Japończyka to usłyszeć 9-tą Betowena* a potem już można umierać z przepracowania (karoshi).

Z powodu podobieństw kulturowych (kult potulności i hierarchii) dziwię się, że tylko tyle Japończycy przejęli od Niemców. Jedną melodię ino?

* pisownia zamierzona, kompletnie nie rozumiem czemu w Polsce niektórych słów nie pisze się tak jak się wymawia tylko jakoś dziwnie.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
28-01-2021 20:54 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)wrażenia

>Po przeczytaniu tego tekstu można odnieść wrażenie, że marzenie Japończyka to usłyszeć 9-tą Betowena* a potem już można umierać z przepracowania (karoshi).

Tak. A wrażenie jak wyżej jeszcze bardziej się potęguje, gdy się tych Japonczyków w takiej masie usłyszy śpiewających partię chóralna symfonii.

>Z powodu podobieństw kulturowych (kult potulności i hierarchii) dziwię się, że tylko tyle Japończycy przejęli od Niemców. Jedną melodię ino?

Oh, znacznie wiecej. Po rewolucji Meidzi (1868) Japonia sie na gwałt westernizowała/cywilizowała, czerpiąć wzory z kilku państw europejskich, w tym często z Niemiec.

>* pisownia zamierzona, kompletnie nie rozumiem czemu w Polsce niektórych słów nie pisze się tak jak się wymawia tylko jakoś dziwnie.

Autor 9 - tej symfonii miał na nazwisko Beethoven, nie Betowen - w związku z czym to co pan robi jest duractwem.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365