Racjonalista - Strona głównaDo treści
1 x etyka = 2 x religia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
11-01-2009 11:13kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
1 x etyka = 2 x religia
Niestety, wbrew temu, co sugeruje tytuł wątku nie chodzi o to, że etyka ma dwa razy większą wartość o religii. Chodzi o plany p. minister Hall z MEN-u, która chciałaby, aby od września br. uczniowie nieuczęszczający na katechezę (tzw. lekcje religii) obowiązkowo brali udział w lekcjach etyki, ale... w dwukrotnie mniejszym wymiarze lekcyjnym niż katecheza.
Więcej tutaj.

   
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

MociumPan (744 punktów)
>Niestety, wbrew temu, co sugeruje tytuł wątku nie chodzi o to, że etyka ma dwa razy
>większą wartość o religii. Chodzi o plany p. minister Hall z MEN-u, która chciałaby, aby od września
>br. uczniowie nieuczęszczający na katechezę (tzw. lekcje religii) obowiązkowo brali udział w
>lekcjach etyki, ale... w dwukrotnie mniejszym wymiarze lekcyjnym niż katecheza.
>Więcej
>tutaj.

>   

Ja jestem ciekaw tylko jednego... kto będzie uczył w szkołach etyki... jak księża to w życiu bym swojego dzieciaka na takowe zajęcia nie posyłał... ale na razie nie mam dzieci i tego problemu... więc pożyjemy i zobaczymy jak to będzie.
11-01-2009 12:31 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>   Ja jestem ciekaw tylko jednego... kto będzie uczył w szkołach etyki...
Podpis pod zdjęciem mówi, że mamy 27 tys. katechetów i 110 etyków. Tak więc raczej wiadomo, kto tej etyki będzie ewentualnie uczył i że to na bank będzie etyka katolicka.
   
11-01-2009 14:02 
 Ocena 1 na 1
MociumPan (744 punktów)
>>>   Ja jestem ciekaw tylko jednego... kto będzie uczył w szkołach etyki...
>Podpis pod zdjęciem mówi, że mamy 27 tys. katechetów i 110 etyków. Tak więc raczej wiadomo, kto tej etyki będzie ewentualnie uczył i że to na bank będzie etyka katolicka.
>   

No w takim razie to nie będzie lekcja etyki, tylko religii chrześcijańskiej z tym że pod inną nazwą...
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>   No w takim razie to nie będzie lekcja etyki, tylko religii chrześcijańskiej z tym że pod inną nazwą...
I o to chodzi, o to chodzi.
   
11-01-2009 14:30 
 Ocena 7 na 7
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>   No w takim razie to nie będzie lekcja etyki, tylko religii chrześcijańskiej z tym że pod inną nazwą...
Jedyny podręcznik do etyki jaki zatwierdziła pani minister napisał ksiądz katolicki.
11-01-2009 15:43 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Jedyny podręcznik do etyki jaki zatwierdziła pani minister napisał ksiądz katolicki.
Jakże by inaczej. Ja się dziwię, że w ogóle są jeszcze dopuszczone jakiekolwiek podręczniki nie napisane przez czarnych.
   
11-01-2009 16:17 
 Ocena 1 na 1
MociumPan (744 punktów)
>>>   No w takim razie to nie będzie lekcja etyki, tylko religii chrześcijańskiej z tym że pod inną nazwą...
>Jedyny podręcznik do etyki jaki zatwierdziła pani minister napisał ksiądz katolicki.

Polsce w najbliższym czasie przydała by się lewica w rządzie... ale nowa odmłodzona lewica... może wtedy w Polsce by się coś zmieniło pod tym względem...
11-01-2009 19:22 
 Ocena 4 na 4
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Moim zdaniem nic się w Polsce nie zmieni odnośnie traktowania KK jako świętej krowy dopóki nie nastąpi całkowita zmiana pokoleniowa tzn. dopóki nie odejdą ludzie dziś nawet 40-letni. Ciągle za dużo jest uprawnionych do głosowania, którzy myślą, że KK ma wielkie zasługi wobec Polski.
   
11-01-2009 19:38 
 Ocena 2 na 2
Władek Lichacz (2050 punktów)
>   Moim zdaniem nic się w Polsce nie zmieni odnośnie traktowania KK jako świętej krowy dopóki nie nastąpi całkowita zmiana pokoleniowa tzn. dopóki nie odejdą ludzie dziś nawet 40-letni. Ciągle za dużo jest uprawnionych do głosowania, którzy myślą, że KK ma wielkie zasługi wobec Polski.

Widziałem kiedyś sondaż, w jakich przedziałach wiekowych najwięcej jest osób popierających krk. Tych najstarszych - po 60, ale także i tych najmłodszych. Oni dobrze wiedzieli dlaczego tak na siłę wciskają religię do szkół. Już wychowali sobie współczesnych janczarów. Owszem jest wiele młodzieży, w przypadku których te "lekcje" przynoszą odwrotny skutek.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>>>   No w takim razie to nie będzie lekcja etyki, tylko religii chrześcijańskiej z tym że pod inną nazwą...
>>Jedyny podręcznik do etyki jaki zatwierdziła pani minister napisał ksiądz katolicki.
>Polsce w najbliższym czasie przydała by się lewica w rządzie... ale nowa odmłodzona lewica... może wtedy w Polsce by się coś zmieniło pod tym względem...
>

Błagam tylko nie lewica. Moim zdaniem przydaliby się libertarianie.

Adam
Kowalski (762 punktów)
>>>   Ja jestem ciekaw tylko jednego... kto będzie uczył w szkołach etyki...
>Podpis pod zdjęciem mówi, że mamy 27 tys. katechetów i 110 etyków. Tak więc raczej wiadomo, kto tej etyki będzie ewentualnie uczył i że to na bank będzie etyka katolicka.</p>

Etyka raczej będzie katolicka -- czy nie na Racjonaliście był artykuł o zatwierdzonym podręczniku etyki

Co do jednak nauki, to zapominacie, że Kościół w ogóle niechętnie widzi etykę i nie ma zamiaru jej wspierać swoimi cennymi kadrami.
11-01-2009 12:07
 Ocena 10 na 10
Adamiak (36436 punktów)
>Niestety, wbrew temu, co sugeruje tytuł wątku nie chodzi o to, że etyka ma dwa razy
>większą wartość o religii. [...] Chodzi o plany p. minister Hall z MEN-u...>

Mnie trochę śmieszy zdanie z tego artykułu:
"młodzież będzie się uczyć religii przez dwie godziny..."

Na szczęście: "Łybacka wróży, że MEN wyświadczyło Kościołowi niedźwiedzią przysługę. - Uczeń postawiony przed wyborem: dwie godziny religii czy jedna etyki, na pewno wybierze etykę. >

Też bym tak wybrał, gdyby nie było trzeciego wyjścia - wagary.
krzysin (33 punktów)
> obowiązkowo brali udział w lekcjach etyki, ale... w dwukrotnie mniejszym wymiarze lekcyjnym niż katecheza.

   
Ciekawi mnie o co katecheci tudzież kościół zamierza poszerzyć program zajęć. Tak się składa, że chodziłem na lekcje religi dla mnie były one w miarę interesujące, być może dlatego, że miałem duże wątpliwości co do prawd wiary i chciałem wiedzieć co ma do powiedzenia ksiądz. Natomiast mogę stwierdzić, że większość osób w klasie się na tej jednej godzinie nudziło, a tutaj chcą wprowadzić aż dwie godziny.
Jeśli już chcą wprowadzać drugą godzinę to może by się zdecydowali na religioznawstwo, choć pewnie by to nie przeszło z uwagi na strach władzy przed kościołem. Napewno stanowiło by to jakąś alternatywę dla znudzonej młodzieży. Tylko jak zwykle dochodzi pytanie kto by tego przedmiotu uczył bo księża może i by mogli, ale znając życie pewnie brakowało by im obiektywizmu.

A co do lekcji etyki być może jest to jakaś alternatywa, niestety nie wiem jak one wyglądają bo nigdy na takową nie uczęszczałem
11-01-2009 15:40 
 Ocena 4 na 4
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Nieporozumienie. Liczba godzin lekcyjnych katechezy nie zostanie zwiększona. Obecnie są 2 godziny tygodniowo i tak pozostanie. Chodzi o to, że zamiast tych 2 godzin religii będzie można brać udział w zajęciach z etyki, ale takich zajęć będzie tygodniowo tylko godzina lekcyjna.

Religioznawstwo zamiast religii katolickiej? Chyba żartujesz. Po co komu religioznawstwo w kraju, gdzie 95% obywateli wyznaje jedynie słuszną religię katolicką? A że to nieprawda? Nie szkodzi, nie chodzi o prawdę, ale o kasę i władzę. Dla Kościoła Katolickiego i dla polityków włażących KK w d...pę w pozycji klęczącej.

   
Matus (41 punktów)
Religioznawstwo też byłoby niemożliwe do wprowadzenia - osób wykształconych w tym kierunku chętnych do nauczania młodzieży byłoby zapewne mniej niż etyków.

Pomysł minister jest jak na razie bardzo dobry,gorzej będzie ze zrealizowaniem.
11-01-2009 19:28 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Pomysł minister jest jak na razie bardzo dobry,gorzej będzie ze zrealizowaniem.
Moim zdaniem jest to pomysł, którego celem jest sprawienie, żeby 100% uczniów uczęszczało na katechezę lub było indoktrynowane przez etyków katolickich.
Przecież p. Hall doskonale zdaje sobie sprawę, że nie ma wystarczającej ilości etyków niekatolickich do prowadzenia zajęć z etyki.

   
krzysin (33 punktów)
Ostatni raz z tym przedmiotem miałem do czynienia 8 lat temu, stąd byłem zdziwiony informacją w artykule o 2 godzinach. Zapewne wprowadził ją Giertych w ramach "uduchowiania" młodych
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Ostatni raz z tym przedmiotem miałem do czynienia 8 lat temu, stąd byłem zdziwiony informacją w artykule o 2 godzinach. Zapewne wprowadził ją Giertych w ramach "uduchowiania" młodych
>

Chyba tak, wtedy to się stało. Co można omawiać przez 2 godziny religii tygodniowo?

1. godzina - dlaczego Bóg nas kocha i dlaczego tak mocno
2. godzina - dlaczego kochamy Bozię i dlaczego tak mocno

Pamiętam że jak chodziłem na religię, to pierwszy rok był dla mnie nowością, a drugi? Drugi był powtórzeniem 1szego, potem trzeci też taki sam, czwarty to samo.
Nuuuudyy. Ile rayz można o tym samym mówić? Przerabiano kalendarz liturgiczny po prostu, adwent, Boże Narodzenie, post, wielkanoc, i tak rok w rok to samo.

Wielki Ziew.
12-01-2009 08:07 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>1. godzina - dlaczego Bóg nas kocha i dlaczego tak mocno
>2. godzina - dlaczego kochamy Bozię i dlaczego tak mocno
I tak 2 razy w tygodniu przez 12 lat (a przedszkola nie liczę)...
Toż to powinno się kończyć dyplomem z teologii!

   
12-01-2009 10:28 
 Ocena 1 na 1
matragon (2557 punktów)
>>1. godzina - dlaczego Bóg nas kocha i dlaczego tak mocno
>>2. godzina - dlaczego kochamy Bozię i dlaczego tak mocno>

W razie czego - mogę poprowadzić zajęcia alternatywne :
3. godzina - Jak odnalazłem Boginię i co jej wtedy zrobiłem ...

pierwszy wykład gratis

Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
12-01-2009 11:02 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>3. godzina - Jak odnalazłem Boginię i co jej wtedy zrobiłem ...
To akurat łatwo przewidzieć. Straciłeś dla Niej mnóstwo pieniędzy i czasu.
   
matragon (2557 punktów)
>>3. godzina - Jak odnalazłem Boginię i co jej wtedy zrobiłem ...
>To akurat łatwo przewidzieć. Straciłeś dla Niej mnóstwo pieniędzy i czasu.
>   

Ach, ależ nie ... jakie pieniądze ??? No coś ty

Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
12-01-2009 11:49 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
W takim razie, to nie była Bogini, ale transwestyta.
   
matragon (2557 punktów)
>   W takim razie, to nie była Bogini, ale transwestyta.
>   

No co jak co - ale to, to ja jeszcze potrafię odróżnić
Zapewniam Cię, że to była Bogini (bezapelacyjnie) !


Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
Anarchista (2650 punktów)
(zablokowany)
A może założymy, że na jednej lekcji etyki uczeń zdobywa więcej doświadczenia i intuicji życiowej niż na religii, żeby więc wyrównać tę dysproporcję MEN proponuje dwie godziny katolickiej indoktrynacji? Pozdrawiam.


"Anarchia matką porządku." P. Kropotkin
Tomasz (568 punktów)
(zablokowany)
Witam,

Po pierwsze, w dalszej części artykułu jest mowa o tym, że lekcje etyki muszą zostać wprowadzone tam, gdzie znajdzie się co najmniej siedmiu chętnych uczniów - mam więc nadzieję, że jeżeli w danej szkolę etykę będzie prowadził katabas - nie będzie chętnych.
Po drugie - protesty niewierzących poszły, moim zdaniem, w niewłaściwą stronę - wszyscy niemal domagali się etyki, a moim zdaniem, z dwóch co najmniej powodów, działania (ew. kampanie protestacyjne) powinny od początku wprowadzenia tzw. religii do szkół zostać ukierunkowane na obowiązek takiego ustalania planów lekcji aby religia była pierwszą bądź ostatnią lekcją w danym dniu - i nie ma, że boli, że się nie da, że brak katechetów (pierwszy powód - to znajomość mentalności kleru - naciski na zamiennik etyka-religia musiały tak się skończyć - masowym kształceniem "etyków" na kursach organizowanych przez KUL, ATK itp.; drugi powód - odpuśćcie tym dzieciakom etykę, filozofię (były przecież takie propozycje) - oni już i tak mają wciskane do głów więcej, niż rozsądek przewiduje). Dodam, że "Przygotowanie do życia w rodzinie" w większości szkół jest na pierwszej bądź ostatniej lekcji - więc się da (np. u syna w szkole (gimnazjum) WDŻ jest w piątek na sotatniej lekcji - chociaż uważam, że przedmiot jako taki przyda mu się, jednak sama szkoła spowodowała, że coraz poważniej zastanawiam się nad wypisaniem go z niego - jego kumple, którzy nań nie chodzą w piątek o 15 śmigają już po osiedlu, a on i paru innych siedzi jeszcze w szkole.
Sądzę więc, że należałoby nagłośnić sprawę planu lekcji i umieszczenia religii jw.
Z innej beczki - ściągnąłem wzór listy poparcia dla zmiany art. 196 KK ("obraza uczuć religijnych"), nazbierałem nawet sporo podpisów, ale ... nie wyślę ich do PSR, bo doszedłem do wniosku, że skończy się tak jak z etyką - dobre chęci, a znowu wyjdzie nie bardzawo... Po prostu artykuł ten trzeba znieść całkowicie, a nie go zmieniać i podobnie religię - usunąć ze szkół publicznych, bo nawet umieszczenie religii na pierwszej bądź ostatniej godzinie to tylko półśrodek, a czarni znowu coś wymyślą.
11-01-2009 22:13 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>[...] działania (ew. kampanie protestacyjne) powinny od początku wprowadzenia tzw. religii do szkół zostać ukierunkowane na obowiązek takiego ustalania planów lekcji aby religia była pierwszą bądź ostatnią lekcją w danym dniu
Znam szkołę, w której lekcje etyki są ostatnimi lekcjami.
Odbywają się po wszystkich innych lekcjach... i po godzinnym "okienku". Efekt jest oczywisty - nie odbywają się wcale.


>drugi powód - odpuśćcie tym dzieciakom etykę, filozofię (były przecież takie propozycje) - oni już i tak mają wciskane do głów więcej, niż rozsądek przewiduje).
Pisz do p. minister Hall. To ona planuje wprowadzić obowiązek lekcji etyki.

>Dodam, że "Przygotowanie do życia w rodzinie" w większości szkół jest na pierwszej bądź ostatniej lekcji
Od kiedy są to nieobowiązkowe lekcje?

>Z innej beczki - ściągnąłem wzór listy poparcia dla zmiany art. 196 KK ("obraza uczuć religijnych"), nazbierałem nawet sporo podpisów, ale ... nie wyślę ich do PSR, bo doszedłem do wniosku, że skończy się tak jak z etyką - dobre chęci, a znowu wyjdzie nie bardzawo...
Chwalisz się tym, że pokazałeś środkowy palec ludziom, od których zebrałeś podpisy?
   
Tomasz (568 punktów)
(zablokowany)
>>[...] działania (ew. kampanie protestacyjne) powinny od początku wprowadzenia tzw. religii do szkół zostać ukierunkowane na obowiązek takiego ustalania planów lekcji aby religia była pierwszą bądź ostatnią lekcją w danym dniu
>Znam szkołę, w której lekcje etyki są ostatnimi lekcjami.
>Odbywają się po wszystkich innych lekcjach... i po godzinnym "okienku". Efekt jest oczywisty - nie odbywają się wcale.

Nie na temat - ja o religii Ty o etyce
>Pisz do p. minister Hall. To ona planuje wprowadzić obowiązek lekcji etyki.
Czytaj ze zrozumieniem - "Tam gdzie znajdzie się 7 chętnych uczniów"
>>Dodam, że "Przygotowanie do życia w rodzinie" w większości szkół jest na pierwszej bądź ostatniej lekcji
>Od kiedy są to nieobowiązkowe lekcje?
W gimnazjum oraz liceum (woj. lubelskie) przedmiot ten jest nadobowiązkowy, rodzice muszą wyrazić zgodę na uczęszczanie nań dziecka, godziny są z tzw. "puli dyrektorskiej" (skutek - w klasie maturalnej alternatywą dla WDŻ jest np. okrojona dodatkowa godzina z przedmiotu kierunkowego dla danej klasy).
>>Z innej beczki - ściągnąłem wzór listy poparcia dla zmiany art. 196 KK ("obraza uczuć religijnych"), nazbierałem nawet sporo podpisów, ale ... nie wyślę ich do PSR, bo doszedłem do wniosku, że skończy się tak jak z etyką - dobre chęci, a znowu wyjdzie nie bardzawo...
>Chwalisz się tym, że pokazałeś środkowy palec ludziom, od których zebrałeś podpisy?
>   
Hej, hej, nie tak agresywnie. Tych ludzi w większości musiałem długo przekonywać, podpisali, bo mi zaufali, a ja teraz boję się, że inicjatywa przyniesie skutek odwrtony od zamierzonego.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>>[...] działania (ew. kampanie protestacyjne) powinny od początku wprowadzenia tzw. religii do szkół zostać ukierunkowane na obowiązek takiego ustalania planów lekcji aby religia była pierwszą bądź ostatnią lekcją w danym dniu
>>Znam szkołę, w której lekcje etyki są ostatnimi lekcjami. Odbywają się po wszystkich innych lekcjach... i po godzinnym "okienku". Efekt jest oczywisty - nie odbywają się wcale.
>Nie na temat - ja o religii Ty o etyce
Tematem są lekcje religii/etyki, nie pal głupa.

>>Pisz do p. minister Hall. To ona planuje wprowadzić obowiązek lekcji etyki.
>Czytaj ze zrozumieniem - "Tam gdzie znajdzie się 7 chętnych uczniów"
Te teksty o czytaniu ze zrozumieniem zostaw sobie na twoje występy na Onecie. Tutaj argumentami ad personam tylko się ośmieszasz.
Przypominam ci, że napisałeś "odpuśćcie tym dzieciakom etykę" zwracając się do niewierzących, a to nie jacyś bliżej nieokreśleni niewierzący wprowadzają obowiązek nauki etyki lecz p. minister Hall


>>>Dodam, że "Przygotowanie do życia w rodzinie" w większości szkół jest na pierwszej bądź ostatniej lekcji
>>Od kiedy są to nieobowiązkowe lekcje?
>W gimnazjum oraz liceum (woj. lubelskie) przedmiot ten jest nadobowiązkowy, rodzice muszą wyrazić zgodę na uczęszczanie nań dziecka, godziny są z tzw. "puli dyrektorskiej" (skutek - w klasie maturalnej alternatywą dla WDŻ jest np. okrojona dodatkowa godzina z przedmiotu kierunkowego dla danej klasy).
No to pięknie. Gdy ja byłem w liceum ten przedmiot był obowiązkowy. No cóż, obecnie najważniejsze jest "Przygotowanie do życia w Rodzinie Radia Maryja.

>>Chwalisz się tym, że pokazałeś środkowy palec ludziom, od których zebrałeś podpisy?
>Hej, hej, nie tak agresywnie. Tych ludzi w większości musiałem długo przekonywać, podpisali, bo mi zaufali, a ja teraz boję się, że inicjatywa przyniesie skutek odwrtony od zamierzonego.
Zaufali ci, a ty masz zamiar zrobić ich w ch...ja?!
Jeśli zmieniłeś własne zdanie co do sensu tej inicjatywy, to nie zwalnia cię z obowiązku dotrzymania obietnicy wobec ludzi, którzy ci zaufali.

   
11-01-2009 22:35 
 Ocena 3 na 3
jarekland (142470 punktów)

>Z innej beczki - ściągnąłem wzór listy poparcia dla zmiany art. 196 KK ("obraza uczuć religijnych"), nazbierałem nawet sporo podpisów, ale ... nie wyślę ich do PSR, bo doszedłem do wniosku, że skończy się tak jak z etyką - dobre chęci, a znowu wyjdzie nie bardzawo... Po prostu artykuł ten trzeba znieść całkowicie, a nie go zmieniać i podobnie religię - usunąć ze szkół publicznych, bo nawet umieszczenie religii na pierwszej bądź ostatniej godzinie to tylko półśrodek, a czarni znowu coś wymyślą.

Ludzie którzy to podpisali Ci zaufali.
Pozdrawiam
12-01-2009 02:43 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Gdybym ja podpisał się na tej liście twojej to chciałbym abyś ją jednak dostarczył do PSR. Proszę zrób to.

Adam
12-01-2009 18:48 
 Ocena 1 na 1
Tomasz (568 punktów)
(zablokowany)
>Gdybym ja podpisał się na tej liście twojej to chciałbym abyś ją jednak dostarczył do PSR. Proszę zrób to.
>Adam
>Ludzie którzy to podpisali Ci zaufali.
>Pozdrawiam [jarekland]

Panowie, gdybym zbierał np. podpisy dla jakiegoś kandydata np. na posła, przekonywał niezdecydowanych wyborców, że to człowiek, któremu warto zaufać, a przed złożeniem list uzyskałbym bardzo wiarygodną informację, że człowiek ten jest niegodny uzyskania mandatu posła, to mam oddać mimo wszystko listę do jego komitetu wyborczego, czy też jednak spytać wyborców, czy w świetle nowych faktów podtrzymują swoje dla niego poparcie? Taki właśnie mam dylemat.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Po prostu uzupełnij swój nick o "Niewierny" na początku i już.
   
Tomasz (568 punktów)
(zablokowany)
>   Po prostu uzupełnij swój nick o "Niewierny" na początku i już.
>   
Kulka, Ty piszesz, żeby sobie posty nabić? Naprawdę zaczynam mieć wątpliwości, czy potrafisz czytać ze zrozumieniem. Nie odniosleś się do treści mojej wypowiedzi, wyżej robisz jakieś wycieczki osobiste. Wiem, że w warszawce jest duże ciśnienie, ale wyluzuj.
13-01-2009 22:05 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Zastanawiam się czy ta twoja opowieść o zebraniu podpisów nie jest przypadkiem zwykłym kłamstwem, a jedynym celem twojej obecności w tym wątku jest deprecjonowanie inicjatywy, którą rzekomo popierałeś, ale się rozmyśliłeś. Do takich wniosków skłania mnie styl twojego postu, na który odpowiadam, zawierający wyrażenia typowe dla prymitywnych, onetowych trolli.
   
13-01-2009 22:40 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

   Proponuję depnąć trochę na hamulec.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
13-01-2009 23:38 
 Ocena-1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Proponuję depnąć trochę na hamulec.
Dobry pomysł. Niech dresiarz w swojej 13-konnej beemce bezskutecznie goniący moje 1257-konne Bugatti wjedzie mi w kufer. To go powinno otrzeźwić.
   
Tomasz (568 punktów)
(zablokowany)
Obśmiałem się jak norka, aż monitor sobie oplułem.
Cóż dębowi szkodzi, że się świnia o niego czochra?
14-01-2009 20:28 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Obśmiałem się jak norka, aż monitor sobie oplułem.
Świetnie! Dlatego w postach zawsze na wszelki wypadek umieszczam trochę sera.

>Cóż dębowi szkodzi, że się świnia o niego czochra?
Zdecyduj się czyś norka, czy świnia.
   
14-01-2009 21:44 
 Ocena 2 na 2
Tomasz (568 punktów)
(zablokowany)
Kulka, mam propozycję, żeby wrócić do tematu wątku.
Mam takie uwagi (o niektórych już pisałem, ale chyba za bardzo skupiłeś się na odgryzaniu):
1. Zakładając posta napisałeś, że dzieciaki, które nie chodzą na religię będą obowiązkowo musiały uczęszczać na zajęcia z etyki - wykazałem, że jest to niezgodne z treścią linkowanego przez Ciebie artykułu, gdzie mowa jest o obowiązku nakładanym na dyrektorów szkół zorganizowania takich zajęć w szkołach, gdzie znajdzie się 7 chętnych uczniów? Zgadza się? Możesz się do tego odnieść (wystarczy wyedytować post).
2. Poddałeś w wątpliwość fakt, że zajęcia z przedmiotu pn. przygotowanie do życia w rodzinie są obecnie zajęciami dodatkowymi, bo oparłeś się na swoich wspomnieniach ze szkoły - ergo oparłeś się na niesprawdzonych, przestarzałych informacjach.
3. Zarzucasz, że wymyśliłem sobie sprawę zbierania przeze mnie podpisów w związku z akcją zmieńmy art. 196 KK - na czym to opierasz - ja podałem powody, dla których list nie oddam - zaręczam, że wszystkie osoby które podpisały listy (3 niepełne kartki) zostały przeze mnie poinformowane, że listy nie zostaną przesłane, podałem powody. Nie mam prawa do zmiany zdania? Nie tylko ja wolałbym, żeby zdepenalizować tzw. naruszenie uczuć religijnych zamiast rozbudowywać art. 196 KK o kolejne zapisy (nawet organizatorzy akcji). Do mnie przemawia wiele argumentów, z których najważniejszym chyba jest ten, że jeżeli ktoś się poczuje obrażony, niech składa pozew cywilny i ryzykuje poniesienie kosztów postępowania w razie ew. przegranej.
4. Zerknij na tę wiadomość: www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,17855. Argumentacja rzeczowa: akcja MEN może doprowadzić do obowiązkowych zajęć katechetycznych (albo będzie to stricte religia albo etyka prowadzona przez katoli).
Jeżeli nie mam racji - to napisz, że jej nie mam, ale powstrzymaj się od ubliżania, bo mnie to nie bawi, a poza tym wydaje mi się, że to forum powinno trzymać jakiś poziom. Jeżeli chcesz się pojedynkować to zapraszam na forum tygodnika NIE - tam przyjęty jest dość swobodny język i nikogo to nie razi. Pozdrawiam.

PS. Nie trolluję na onecie
PS2. Tomasz z definicji jest niewierny
15-01-2009 00:29 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Kulka, mam propozycję, żeby wrócić do tematu wątku.
Proszę bardzo.

>Mam takie uwagi (o niektórych już pisałem, ale chyba za bardzo skupiłeś się na odgryzaniu):
Ubawiłeś mnie młody. Wyskakiwałeś kilka razy do mnie, młody, doświadczonego samca alfa usiłując się odgryźć. Za każdym razem dostałeś ode mnie po nosie. Niczego cię to nie nauczyło, więc tym razem przegryzę ci gardło.

>1. Zakładając posta napisałeś, że dzieciaki, które nie chodzą na religię będą obowiązkowo musiały uczęszczać na zajęcia z etyki - wykazałem, że jest to niezgodne z treścią linkowanego przez Ciebie artykułu, gdzie mowa jest o obowiązku nakładanym na dyrektorów szkół zorganizowania takich zajęć w szkołach, gdzie znajdzie się 7 chętnych uczniów
Gryz 1. Cytat otwierający artykuł:
Od września każdy uczeń, który nie chodzi na religię, musi obowiązkowo zapisać się na etykę.

>2. Poddałeś w wątpliwość fakt, że zajęcia z przedmiotu pn. przygotowanie do życia w rodzinie są obecnie zajęciami dodatkowymi, bo oparłeś się na swoich wspomnieniach ze szkoły - ergo oparłeś się na niesprawdzonych, przestarzałych informacjach.
Gryz 2. Nie poddałem w wątpliwość. Zapytałem jak jest teraz - cytaty z moich postów:
Od kiedy są to nieobowiązkowe lekcje?.
Następnie napisałem: No to pięknie. Gdy ja byłem w liceum ten przedmiot był obowiązkowy.

>3. Zarzucasz, że wymyśliłem sobie sprawę zbierania przeze mnie podpisów w związku z akcją zmieńmy art. 196 KK
Gryz 3. Nie zarzucam ci, ale zastanawiam się.

>na czym to opierasz
Gryz 4. Masz to napisane, musisz tylko przeczytać i zrozumieć.

>zaręczam, że wszystkie osoby które podpisały listy (3 niepełne kartki) zostały przeze mnie poinformowane, że listy nie zostaną przesłane
Gryz 5. Młody, zrozum wreszcie, wobec tych osób jesteś tylko listonoszem. Obiecałeś dostarczenie ich podpisów i twoim psim obowiązkiem jest wywiązanie się z tego zobowiązania. Czy wysyłając list pogodzisz się z jego niedostarczeniem, gdy listonosz ci powie, że się rozmyślił?

>akcja MEN może doprowadzić do obowiązkowych zajęć katechetycznych (albo będzie to stricte religia albo etyka prowadzona przez katoli).
Gryz 6. W tym [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,176822#w176951]poście
napisałem:
Moim zdaniem jest to pomysł, którego celem jest sprawienie, żeby 100% uczniów uczęszczało na katechezę lub było indoktrynowane przez etyków katolickich.
Cieszę się, że poparłeś cytatem moją wypowiedź. Gryz 6 cofnięty.

>Jeżeli nie mam racji - to napisz, że jej nie mam
Podjąłeś się być listonoszem. Przekonałeś ludzi, że dostarczysz ich przesyłki. Nie chcesz być listonoszem - OK, ale to cię nie zwalnia z dotrzymania obietnicy dostarczenia przesyłki. Zaciśnij zęby i dotrzymaj obietnicy albo spraw, że ktoś inny zastąpi cię w roli listonosza.

>ale powstrzymaj się od ubliżania
Nie roztkliwiaj się nad sobą, nie ubliżyłem ci.

>poza tym wydaje mi się, że to forum powinno trzymać jakiś poziom.
Kwestia zdefiniowania "poziomu" i zatrudnienia moderatorów-cenzorów działających zgodnie z tą definicją.
>Jeżeli chcesz się pojedynkować to zapraszam na forum tygodnika NIE - tam przyjęty jest dość swobodny język i nikogo to nie razi.
Młody, pojedynek ze mną przegrałeś. Kilka razy. Mało ci?

>Pozdrawiam.
Jeśli szczerze, to ja też.

>PS. Nie trolluję na onecie
To żałuj. Onetowe trolle dostają za to kasę.

>PS2. Tomasz z definicji jest niewierny
Nie. Z biblijnej bajki.
   
Tomasz (568 punktów)
(zablokowany)
>Gryz 1. Cytat otwierający artykuł:
>Od września każdy uczeń, który nie chodzi na religię, musi obowiązkowo zapisać się na etykę.
To co podałeś, to jest nagłówek. A to cytat z artykułu: Od września etyka musi być prowadzona już wszędzie, gdzie znajdzie się przynajmniej siedmiu chętnych uczniów (podkr. moje). W artykule, który podlinkowałem trochę wcześniej była mowa o 1.000 etyków, Ty podałeś że 110, artykuł mówi, że etyka jest obecna w 360 szkołach, nieważne - ważne, że szkół mamy 30.000 - więc gdyby ta etyka miała być obowiązkowa, to byłoby straszne, mam nadzieję, że to jednak radosna twórczość autorki z Polska Times (jak twierdzi Andrzej Mleczko - "Jak kobieta nie może znaleźć żadnej pracy to idzie na redaktorkę".

>Gryz 5. Młody, zrozum wreszcie, wobec tych osób jesteś tylko listonoszem. Obiecałeś dostarczenie ich podpisów i twoim psim obowiązkiem jest wywiązanie się z tego zobowiązania. Czy wysyłając list pogodzisz się z jego niedostarczeniem, gdy listonosz ci powie, że się rozmyślił?
Troszkę to jakby jednak inne okoliczności. Żadna z osób, których na podpis namówiłem w pierwszej chwili nie paliła się do jego złożenia (podpisu oczywiście).

>Podjąłeś się być listonoszem. Przekonałeś ludzi, że dostarczysz ich przesyłki. Nie chcesz być listonoszem - OK, ale to cię nie zwalnia z dotrzymania obietnicy dostarczenia przesyłki. Zaciśnij zęby i dotrzymaj obietnicy albo spraw, że ktoś inny zastąpi cię w roli listonosza.
Ja musiałem się napocić, żeby ich przekonać, że warto podpisać listę, że to przyniesie pożądany skutek.

Z innej beczki:
W którym roku kończyłeś szkołę średnią, bo za moich czasów dopiero były plany wprowadzenia PDŻ do liceum (trochę to chyba inny przedmiot jednak był niż obecne WDŻ, bo i czasy inne, kler nie miał wpływu na treści programów szkolnych)?

Szczerze pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

>Cóż dębowi szkodzi, że się świnia o niego czochra?

   Idziesz na zderzenie czołowe? W imię czego?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365