Racjonalista - Strona głównaDo treści
Panowie i Damy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
22-06-2011 12:12finerbijk (17282 punktów)Panowie i Damy
Ocena 13 na 13
Każdy chyba od czasu do czasu napotyka na powracające ciągle zgrzyty związane z formą wzajemnego zwracania się do siebie użytkowników, ponieważ na tym forum pewne konwenanse obowiązują.
Jak wiadomo, są Panowie i Panie oraz reszta, czyli zwykłe pospólstwo (do którego sam się z chęcią zaliczam) i nikomu to chyba nie przeszkadza. Ale przychodzi nowy user i jest zagubiony, bo póki wszystkich nie pozna, to nie wie jak ma się do kogo zwracać. W związku z tym mam prosty pomysł racjonalistatorski.

Proponuję, aby przestarzałe i politycznie coraz mniej poprawne, a czasami budzące kontrowersje pole "płeć" w profilu, zastąpić polem "tytuł", gdzie każdy mógłby zaznaczyć jak życzy sobie, aby się do niego lub do niej zwracano; przy czym lepiej, aby nie było predefiniowanej prostej listy wyboru (jak: pan, pani, ty, wy), ale pole edycji dla własnego wpisu.

Ktoś przecież może lubić, aby zwracać się doń: wasza miłość, ekscelencjo, siostro, misiu, bęcwale, docencie, mistrzu, małgorzato, księże proboszczu, mein fuhrerin, etc.
Oczywiście samo pole powinno być jakoś czytelnie opisane, aby nawet ci najbardziej zdolni zrozumieli o co chodzi i z rozpędu nie wpisywali tytułów jakichś swoich prac.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Gorgiaszek (26 punktów)
Cytat:
Kontrowersje pole
>"płeć" w profilu, zastąpić polem "tytuł", gdzie każdy mógłby zaznaczyć jak życzy sobie :

To ja sobie życzę by "zwykłe pospólstwo" się do mnie zwracało "wy" Gorgiaszek,

Cytat:
Ktoś przecież może lubić, aby zwracać się doń: wasza miłość, ekscelencjo,[...] misiu [...], docencie, mistrzu.

O takk..

Cytat:
Oczywiście samo pole powinno być jakoś czytelnie opisane, aby nawet ci najbardziej zdolni zrozumieli o co chodzi i z rozpędu nie wpisywali tytułów jakichś swoich prac.

Ironia ?
22-06-2011 12:42 
 Ocena 5 na 5
finerbijk (17282 punktów)
>Ironia ?

Macie rację Gorgiaszek.
Artur@R (7115 punktów)
hmm... a może wystarczyłoby w nazwie Użytkownika (Nazwisko lub nick) wpisać to nazwisko lub chociaż imię np.Artur@R (Artur Małpa R ) i po problemie (chyba?)...a wyobraźnię pozostawić do wykorzystania w treściach postów...?
Pozdrawiam

"...upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem" - Myslovitz
Gorgiaszek (26 punktów)
Cytat:
>hmm... a może wystarczyłoby w nazwie Użytkownika (Nazwisko lub nick) wpisać to nazwisko lub chociaż imię np.Artur@R

Nie.

(Artur Małpa Rojek?? )

Cytat:
i po problemie

Nie
Cytat:
a wyobraźnię pozostawić do wykorzystania w treściach postów

- szczególnie do interpunkcji.
Artur@R (7115 punktów)
>Nie.
>(Artur Małpa Rojek?? )
> Cytat:
i po problemie


Artur to Artur nie Ania.

>Cytat:
a wyobraźnię pozostawić do wykorzystania w treściach postów

>- szczególnie do interpunkcji.

O bogowie!!! I zdanie z małej zacząłem.Chyba się utopię...Gorgiaszek będzie kontent.

"...upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem" - Myslovitz
22-06-2011 13:43
 Ocena 13 na 13
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Każdy chyba od czasu do czasu napotyka na powracające ciągle zgrzyty związane z formą wzajemnego
>zwracania się do siebie użytkowników, ponieważ na tym forum pewne konwenanse obowiązują.
>Jak wiadomo, są Panowie i Panie oraz reszta, czyli zwykłe pospólstwo (do którego sam się z chęcią
>zaliczam) i nikomu to chyba nie przeszkadza.

Z założenia na forach, w usnecie itp "tykam" ludzi. Taki mam nawyk. Panów i Panie mam tylko w służbowych mailach.
W początkach polskiego internetu jakoś tak ludzie bardziej bezpośredni byli. Może to była pewna elitarność tego medium, poczucie wspólnoty "wybranych". Poza tym zaczynałam od IRCa (tak, wiem, to nie były takie zupełne początki) a tam nikt sobie nie panuje. I tak mi zostało.

Zdarz mi się czasem, także na tym forum z raz czy dwa, że na moją replikę w jakimś tam temacie dostaję oburzoną odpowiedź "ja z Panią wódki nie piłem".
Ale to margines. Ja uporczywie tykam i zachęcam innych o tykania.
Zwłaszcza, że wódki nie pijam i do przejścia na mniej formalną stopę nie potrzebuję alkoholu czy innych wspomagaczy.

Panowanie na forach jest śmieszne, a już oburzanie się, że ktoś przechodzi od razu na "ty" jest wybitnie małostkowe.

Tykajmy się, moi mili, ile wlezie


"II prefer my universe stringy not loopy"
22-06-2011 14:16 
 Ocena 6 na 6
finerbijk (17282 punktów)
>Poza tym zaczynałam od IRCa (tak, wiem, to nie były takie zupełne początki) a tam nikt sobie nie panuje. I tak mi zostało.
Pamiętam te czasy. Zupełne początki to były BBS-y, ale to tylko najstarsi ludzie pamiętają, tacy którym już teraz wszystko jedno jak się ich tytułuje, bo zwykle niedosłyszą.

>dostaję oburzoną odpowiedź "ja z Panią wódki nie piłem".
Pewnie szukają okazji, aby coś wypić na krzywy ryj, jak to zwykło się mawiać.

>Panowanie na forach jest śmieszne, a już oburzanie się, że ktoś przechodzi od razu na "ty" jest wybitnie małostkowe.
Trudno powiedzieć z czego to wynika. Pewnie z przyzwyczajenia u większości, ale na pewno nie jest to wygodne. Panowcom i pańciom jest łatwiej, bo oni zwykle wszystkim jak leci panują i panią, ale dla ludu to wyzwanie, bo musi zapamiętać kto z panów a kto z chamów, co by batów nie oberwać

>Tykajmy się, moi mili, ile wlezie
Też zachęcam. Autorytetu od tego nie ubywa, spokojnie.
Na marginesie: podobny mechanizm działa w niektórych rodzinach, kiedy rodzic nie pozwala dziecku mówić do siebie na ty lub po imieniu, a tylko "mamo/tato" czy "matko/ojcze", ale to innych temat.
22-06-2011 14:36 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>Poza tym zaczynałam od IRCa (tak, wiem, to nie były takie zupełne początki) a tam nikt sobie nie panuje. I tak mi zostało.
>Pamiętam te czasy. Zupełne początki to były BBS-y, ale to tylko najstarsi ludzie pamiętają, tacy którym już teraz wszystko jedno jak się ich tytułuje, bo zwykle niedosłyszą.


a i niedowidzą (i to nie jest żart), no ale tolerancja w narodzie jest jak wiemy ogromna!

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
22-06-2011 14:58 
 Ocena 7 na 7
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Poza tym zaczynałam od IRCa (tak, wiem, to nie były takie zupełne początki) a tam nikt sobie nie panuje. I tak mi zostało.
>Pamiętam te czasy. Zupełne początki to były BBS-y, ale to tylko najstarsi ludzie pamiętają, tacy którym już teraz wszystko jedno jak się ich tytułuje, bo zwykle niedosłyszą.

Mój TŻ pamięta (i lubi wspominać te pionierskie czasy), jak z UMK się wysyłało maile przy pomocy przesyłki dworcowej PKP - tasiemka z pocztą wychodzącą jechała ekspresem do Wawy rano a z przychodząca wracała wieczorem.
Ja to się tylko na tekstowe terminale do IBMa załapałam.

>>Tykajmy się, moi mili, ile wlezie
>Też zachęcam. Autorytetu od tego nie ubywa, spokojnie.

No właśnie. Wg. moich obserwacji ci, co się boja ze im od tykania ubędzie autorytetu nie muszą się wcale bać, bo nie ubędzie czegoś, czego nie ma


"II prefer my universe stringy not loopy"
22-06-2011 16:07 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Mój TŻ pamięta (i lubi wspominać te pionierskie czasy), jak z UMK się wysyłało maile przy pomocy przesyłki dworcowej
Ech..., były czasy. Pamiętam, jak Indianie druty przecinali, żeby nie było internetu i komórki też nie działały, a oni czatowali na ogniskach dymnych. Machali skórami z lisów nad ogniem i w ten sposób wynaleźli przeglądarkę Firefox.

>Wg. moich obserwacji ci, co się boja ze im od tykania ubędzie autorytetu nie muszą się wcale bać, bo nie ubędzie czegoś, czego nie ma
Świetnie powiedziane!
22-06-2011 18:23 
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)

>Trudno powiedzieć z czego to wynika. Pewnie z przyzwyczajenia u większości, ale na pewno nie jest to wygodne. Panowcom i pańciom jest łatwiej, bo oni zwykle wszystkim jak leci panują i panią, ale dla ludu to wyzwanie, bo musi zapamiętać kto z panów a kto z chamów, co by batów nie oberwać

Widzę że znowu zaczynacie koło odkrywać .
A co najśmieszniejsze to koło ludziska odkrywają co parę lat.
Wiadomo doskonale z czego to wynika, ale o tym faktycznie wiedzą ci najstarsi, co wcale nie przeszkadza domyslec się dlaczego.
No jestem ciekw czy ktoś ruszy "szare" i domysli się (wyprowadzi) dlaczego.
A to bardzo łatwo wyjasnić.

Od poczatku istnienia przyjęo sie per "ty".]
A więc są to stare i niezmienne zasady.
Wobec tego jeśli ktoś używa "pan/pani" to albo jest "świerzy" w tej formie komunikacji albo jest...złośliwy.
Łatwo to sobie wyobraźić : rozmawiają dwie osoby na luzie, spieraja się , i nagle jedna zmienia formę na "pan".
Jak to odbierzecie ? Wszystko już jasne ?

Na marginesie : wiecie kiedy powstały te "buźki" i dlaczego ?
To tez w kwestii początków i przyjętych norm, o których już dziś mało kto pamięta.
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>Każdy chyba od czasu do czasu napotyka na powracające ciągle zgrzyty związane z formą wzajemnego zwracania się do siebie użytkowników, ponieważ na tym forum pewne konwenanse obowiązują.

Czyżby założył Pan ten wątek po przeczytaniu mojego upomnienia się o nietykanie mnie na wątku "Mężczyźni i kobiety"?

Pierwszy komentarz w tym wątku napisany przez z-cę red. nacz. Racjonalisty Andrzeja Koraszewskiego zaczyna się od słów: "Ależ Pani Alicjo..."

Więc sam Pan widzi, jaka konwencja się przyjęła.

Co innego jest forum publiczne, na którym wszyscy są anonimowi, a co innego takie jak tu, gdzie część komentatorów podpisuje się imieniem i nazwiskiem a część nickiem.

I nie chodzi tu o jakieś tam panowanie/paniusiowanie sobie, a o to, że część komentarzy jest napastliwa, przez internet "rozhamowana", a tego można sobie nie życzyć. Jeszcze mi się nie zdarzyło zwrócić komukolwiek uwagi, żeby mnie nie tykał, jeśli poza tym komentarz był kulturalny.

Nie mówiąc o tym, że jestem przyzwyczajona, na pierwsze forum dyskusyjne zapisałam się (poza Polską) w 1998 roku i byliśmy wszyscy zgodnie z netykietą per "ty". Ale jak mnie jakiś chamowaty anonim tutaj tyka, to biorę na dystans (co jest, kurna! krów razem nie pasaliśmy! - przypomniało mi się takie powiedzonko )
22-06-2011 15:57 
 Ocena 5 na 7
finerbijk (17282 punktów)
>Czyżby założył Pan ten wątek po przeczytaniu mojego upomnienia się o nietykanie mnie na wątku "Mężczyźni i kobiety"?
Mam uprzejmą prośbę, aby nie zwracać się do mnie per Pan, ale w 2 os. l. poj. lub per nick (to jednostronna prośba, ja będę pisał "Pani"). Tak, to był jeden z ostatnich przypadków, kiedy zauważyłem sprawę tykania i panowania, ale nie jedyny oczywiście.

>Pierwszy komentarz w tym wątku napisany przez z-cę red. nacz. Racjonalisty Andrzeja Koraszewskiego zaczyna się od słów: "Ależ Pani Alicjo..."
>Więc sam Pan widzi, jaka konwencja się przyjęła.
A gdyby pierwszy zaczął użytkownik fayfooz17 słowami "Ależ głupia babo..", to też by narzucił konwencję? Myślałem, że konwencje dyskusji określa regulamin, wszyscy użytkownicy podlegają mu jednakowo, a kontrolę jego przestrzegania zapewnia moderacja.

>Jeszcze mi się nie zdarzyło zwrócić komukolwiek uwagi, żeby mnie nie tykał, jeśli poza tym komentarz był kulturalny.
Chamskie odzywki mogą równie dobrze zawierać wyraz wyraz "pani", jak i go nie zawierać. Jeśli wymaga Pani paniowania tylko od autorów niekulturalnych komentarzy to diabli biorą te koraszewskowyje konwencje, a sprawa sprowadza się do nieracjonalnego dokuczania, bo zgaduję liczba tutejszych użytkowników, którzy mogą pochwalić się współpracą z Panią przy wypasie bydła jest ograniczona.
22-06-2011 16:38 
 Ocena 1 na 1
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>>Pierwszy komentarz w tym wątku napisany przez z-cę red. nacz. Racjonalisty Andrzeja Koraszewskiego zaczyna się od słów: "Ależ Pani Alicjo..."

>>Więc sam Pan widzi, jaka konwencja się przyjęła.

>A gdyby pierwszy zaczął użytkownik fayfooz17 słowami "Ależ głupia babo..", to też by narzucił konwencję?

To bym nie podała tego jako przykładu.

>Chamskie odzywki mogą równie dobrze zawierać wyraz wyraz "pani", jak i go nie zawierać. Jeśli wymaga Pani paniowania tylko od autorów niekulturalnych komentarzy to diabli biorą te koraszewskowyje konwencje

Prawdę mówiąc w ogóle nie traktuję tego tak zasadniczo (nie założyłabym aż wątku ), ot, mogę wzruszyć ramionami, albo się upomnieć, albo i nie... widać dla tych, którzy koniecznie chcą być na "ty", ma to większe znaczenie niż dla mnie. Jeżeli jednak ja już zwróciłam się do tego kogoś per "Pan", to jego odzywka do mnie per "ty" jest cokolwiek nieuprzejma, nie uważasz? Ale nawet jak nie uważasz, to i tak jest mi to dość po równo...
22-06-2011 17:23 
 Ocena 3 na 3
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Prawdę mówiąc w ogóle nie traktuję tego tak zasadniczo (...), ot, mogę wzruszyć ramionami(...). Jeżeli jednak ja już zwróciłam się do tego kogoś per "Pan", to jego odzywka do mnie per "ty" jest cokolwiek nieuprzejma (...).

Zasada wzajemności, jak się zdaje jest- i powinna być- tutaj fundamentalna. Jak najbardziej przyznaję Pani rację.

Fabricati Diem, Pvnc!
22-06-2011 18:20 
 Ocena 5 na 5
finerbijk (17282 punktów)
>Prawdę mówiąc w ogóle nie traktuję tego tak zasadniczo (nie założyłabym aż wątku ),
Założenie wątku żadne przedsięwzięcie, zasadniczo też nie traktuję tego poważnie, a nawet raczej humorystycznie, ale oczywiście nie chcę nikogo niepotrzebnie urazić, zniesmaczyć, czy drażnić czyjąś dumę, albo coś.. ludzie są tak różni jak kalafiory, więc warto wiedzieć co niektórzy chociaż o tym myślą.

>Jeżeli jednak ja już zwróciłam się do tego kogoś per "Pan", to jego odzywka do mnie per "ty" jest cokolwiek nieuprzejma, nie uważasz?
Jasne, również tak uważam Pani Elżbieto.
22-06-2011 20:27 
 Ocena 9 na 9
-jad- (18783 punktów)
>Jeżeli jednak ja już zwróciłam się do tego kogoś per "Pan", to jego odzywka do mnie per "ty" jest cokolwiek nieuprzejma, nie uważasz?

Ja nie uważam. Właściwie, jeśli zasada jest taka, by pisać sobie na "ty", to Twoja odzywka per "Pan" jest cokolwiek nieuprzejma. Przecież o tym, co jest uprzejme, a co nie, w dużej mierze decydują ogólnie przyjęte zasady właśnie.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>>Jeżeli jednak ja już zwróciłam się do tego kogoś per "Pan", to jego odzywka do mnie per "ty" jest cokolwiek nieuprzejma, nie uważasz?

>Ja nie uważam. Właściwie, jeśli zasada jest taka, by pisać sobie na "ty", to Twoja odzywka per "Pan" jest cokolwiek nieuprzejma. Przecież o tym, co jest uprzejme, a co nie, w dużej mierze decydują ogólnie przyjęte zasady właśnie.

A mogę mówić per "kretyn"?

(Pierwszy komentarz w tym wątku napisany przez z-cę red. nacz. Racjonalisty Andrzeja Koraszewskiego zaczyna się od słów: "Ależ Pani Alicjo..."

Więc sam Pan widzi, jaka konwencja się przyjęła.)
23-06-2011 18:21 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>A mogę mówić per "kretyn"?

Jeśli nic lepszego nie przychodzi Ci do głowy, to możesz.

>(Pierwszy komentarz w tym wątku napisany przez z-cę red. nacz. Racjonalisty Andrzeja Koraszewskiego zaczyna się od słów: "Ależ Pani Alicjo..."
>Więc sam Pan widzi, jaka konwencja się przyjęła.)

Z całym szacunkiem, Andrzej Koraszewski nawet jako zastępca redaktora naczelnego, jednoosobowo żadnej konwencji w internecie nie tworzy. Tytułowanie kogoś per "Pan"/"Pani" jest tylko jego wolą i może zwyczajem, nie wiem.

Przy okazji, proszę o wycinanie zbędnego cytowania. To już mało, że konwencja, to jeszcze Regulamin Forum.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
Elżbieta Binswanger-Stefańska (7098 punktów)
>Przy okazji, proszę o wycinanie zbędnego cytowania. To już mało, że konwencja, to jeszcze Regulamin Forum.

Pretekst, żeby się przyczepić - jadzie-?
23-06-2011 18:45 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
Oczywiście. Uważam, że wcale nie gorszy od wymuszania form grzecznościowych.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
marcin1902 (3438 punktów)
> to Twoja

Ja staram się pisać "Ty", "Tobie", "Ciebie" itd. wielką literą, wydaje mi się to odpowiednio grzeczne.

"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
04-07-2011 20:28 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
Podzielam ten pogląd i zwyczaj. A nawet jeśli ktoś bezczelnie potraktuje mnie literą małą, to całą noc się trzęsę i ślinię z oburzenia ale w końcu wybaczam


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Jeśli chodzi o mnie, to na co dzień obracam się w dość sformalizowanym środowisku, w związku z czym mimo wszystko przejmuje się pewne nawyki.

Nie mam nic przeciwko, szanowny Finerbijku "tykać" kogoś, kto otwarcie na to zezwala, choć muszę zaznaczyć, że łatwiej przychodzi mi to wobec osób, do których mam pewien sentyment. Jeśli nie jest zaznaczone inaczej, odwołuję się do neutralnej formy "Pani/ Pan"- zwłaszcza na forum racjonalisty, które zrzesza ludzi z nieco wyższymi aspiracjami co do kultury osobistej.

Szczególnie zaś nie cierpię wycieczek ad personam per "ty", to jest poniżej wszelkiego smaku. Osobiście przyznam, że im bardziej ktoś mnie drażni, tym bardziej uparcie uciekał będę do dystansowania się poprzez formy grzecznościowe.

"Spontanicznie" nie "tykam" nikogo. Jakoś trudno mi przechodzi przez gardło i pozostawia uczucie niezręczności i niesmak.

Fabricati Diem, Pvnc!
22-06-2011 19:22 
 Ocena 7 na 7
finerbijk (17282 punktów)
>"Spontanicznie" nie "tykam" nikogo. Jakoś trudno mi przechodzi przez gardło i pozostawia uczucie niezręczności i niesmak.
Akurat mam całkowicie odwrotnie Panie Williamie "Pan, Pani" na forum wydaje mi się jakoś zadęte i sztuczne, ale żaden problem się dostosować, jeśli ktoś uważa inaczej.

Przy okazji do wszystkich Państwa:
Proszę mi nie pisać P/pan chyba, że ktoś już naprawdę musi. Domyślnie przeważnie się zwracałem na "ty", ale widzę, że chyba wypada rozważyć zmianę tego zwyczaju z powodu osób, które mogą poczuć się przez to niezręcznie, jak murzyni w solarium.
24-06-2011 12:54 
 Ocena 2 na 2
spellbinder (8577 punktów)
>Proszę mi nie pisać P/pan chyba, że ktoś już naprawdę musi. Domyślnie przeważnie się zwracałem na "ty", ale widzę, że chyba wypada rozważyć zmianę tego zwyczaju z powodu osób, które mogą poczuć się przez to niezręcznie, jak murzyni w solarium.

Zacznij od razu - jak Panowie Murzyni.
perun (8610 punktów)
>Każdy chyba od czasu do czasu napotyka na powracające ciągle zgrzyty związane z formą wzajemnego
>zwracania się do siebie użytkowników, ponieważ na tym forum pewne konwenanse obowiązują.
Dobry pomysł . Tez mnie śmieszy jak ktoś do mnie pisze Pan perun . Ta forma jest bez sensu . perun to nick , ani to imie , ani nazwisko , więc perun styka bez pana . Rozumiem jeśli ktos ma w nicku nazwisko , imie lub jedno i drugie . Wtedy forma pani , pan ma jakis sens . Ale , żeby nie było nieporozumień , że do finerbijka zwracam się bez formy pan .. dobry pomysł aby informować o tym innych jak chcemy aby sie do nas zwracali .
22-06-2011 20:31 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>.. dobry pomysł aby informować o tym innych jak chcemy aby sie do nas zwracali .

Fantastyczny. Marzy mi się "Gwiazdo Forum Racjonalisty".


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
22-06-2011 20:51 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)
>>.. dobry pomysł aby informować o tym innych jak chcemy aby sie do nas zwracali .
>Fantastyczny. Marzy mi się "Gwiazdo Forum Racjonalisty".
nie ma problemu Gwiazdo Forum Racjonalisty
23-06-2011 00:58 
 Ocena 1 na 1
Scarabaeus (2198 punktów)

>Dobry pomysł . Tez mnie śmieszy jak ktoś do mnie pisze Pan perun . Ta forma jest bez sensu . perun to nick , ani to imie , ani nazwisko , więc perun styka bez pana . Rozumiem jeśli ktos ma w nicku nazwisko , imie lub jedno i drugie . Wtedy forma pani , pan ma jakis sens . Ale , żeby nie było nieporozumień , że do finerbijka zwracam się bez formy pan .. dobry pomysł aby informować o tym innych jak chcemy aby sie do nas zwracali .

Całkowicie się zgadzam. Jakże zabawnie wygląda użycie zwrotu Pan połączonego z nickiem, pisanym z małej litery.

Osoby, które dopominają się używania formy Pan, moim zdaniem powinny sobie ten zwrot dopisać przed nazwiskiem/nickiem. mam nadzieję, że nikogo nie obraziłem.

Jedyny sens, używania formy Pan przyjmuję zwracając się do autora artykułu, który komentuje, jeżeli tekst jest podpisany z imienia i nazwiska.
Kowalska (14008 punktów)
>Proponuję, aby przestarzałe i politycznie coraz mniej poprawne, a czasami budzące kontrowersje pole "płeć" w profilu, zastąpić polem "tytuł"

   Ja proponuję, żeby zamknąć forum. Jako niepoprawne politycznie i płciowo. O kĄtrowersjach nie wspomnę.

"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> ale pole edycji dla własnego wpisu
Ja bym wpisała, aby się do mnie zwracano "trollico" , albo "emocjonalny wale" lub pieszczotliwie "świrze!".

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
finerbijk (17282 punktów)
>Ja bym wpisała, aby się do mnie zwracano "trollico" , albo "emocjonalny wale" lub pieszczotliwie "świrze!".

Na pewno i tak nikt by nie używał tak brzydkich zwrotów, nie na tym forum
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Na pewno i tak nikt by nie używał tak brzydkich zwrotów, nie na tym forum
A jednak. Dlatego założyłam wątek "Kochajmy się!"


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Proponuję, aby przestarzałe i politycznie coraz mniej poprawne, a czasami budzące kontrowersje pole "płeć" w profilu, zastąpić polem "tytuł", gdzie każdy mógłby zaznaczyć jak życzy sobie, aby się do niego lub do niej zwracano

Opcja ta jeszcze nie działa, ale ja już proszę, aby zwracano się do mnie w sposób następujący:

   Joseph-Désiré Mobutu Sese seko Kuku Ngbendu wa za Banga co znaczy: potężny wojownik, który z powodu swej niebywałej wytrzymałości i niezmiennej woli zwycięstwa będzie z każdej walki wychodził zwycięsko, zostawiając za sobą tylko pożogę.

Z góry dziękuję.
   
23-06-2011 18:54 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>   Joseph-Désiré Mobutu Sese seko Kuku Ngbendu wa za Banga co znaczy: potężny wojownik, który z powodu swej niebywałej wytrzymałości i niezmiennej woli zwycięstwa będzie z każdej walki wychodził zwycięsko, zostawiając za sobą tylko pożogę.

Eeee.. a może być w skrócie "Panie Kuku"?
neurosurgery (2484 punktów)
Ja z szacunku używam zwrotów rozpoczynających się wielką (mega?) literą. Uważam, że jak piszę do "Ciebie", to się nie obrazisz. Zwroty z litery małej rezerwuję dla ludzi, którzy wykazują naprawdę niski poziom kultury własnej. Myślę, że się nikt nie obrazi z przyjęcia przeze mnie takiej postawy. Trochę nie na miejscu byłoby w tej, bądź co bądź, społeczności zwracać się do każdego "Panie doktorze", "Panie magistrze", etc. Pozdrawiam Was.
30-06-2011 20:01 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Myślę, że się nikt nie obrazi z przyjęcia przeze mnie takiej postawy. Trochę nie na miejscu byłoby w tej, bądź co bądź, społeczności zwracać się do każdego "Panie doktorze", "Panie magistrze", etc.
Oczywiście, ja za to piszę wszystkim z małej (bo mimo, że się mówi "post", to nie jest to list w końcu) i też mam nadzieję, że nikt się nie obrazi o taką bzdurę, a jak się ktoś obrazi to mogę pisać z dużej do tego kogoś (baardzo dużej). Może jestem trochę niekurtularny, ale jakby co to zwalam na moich rodziców.
rysiek (4593 punktów)
>Każdy chyba od czasu do czasu napotyka na powracające ciągle zgrzyty związane z formą wzajemnego zwracania się do siebie użytkowników ...

Standardem na forach jest chyba forma zwracania się przez "ty". Per Pan raczej wyjątkowo.

Oczywiście, jeśli ktoś w nicku przedstawia się imieniem i nazwiskiem, to podobnie jak w zwykłych kontaktach towarzyskich rozumiem że oczekuje formy per Pan. Nie wiem czy nie zniechęca to ewentualnych polemistów, a nie sądzę by skutkowało zmniejszeniem chamstwa i głupoty na forach.

Przypomniał mi się fragment z książki Mieczysława Lepeckiego "Niknący świat", gdzie jeden z mieszkańców interioru zwraca się do "Pana z miasta", spekulującego ziemią obszarnika:

To wasza wielmożność jest tym sku...synem co to sprzedaje naszą ziemię?
Kowalska (14008 punktów)
>Każdy chyba od czasu do czasu napotyka na powracające ciągle zgrzyty związane z formą wzajemnego zwracania się do siebie użytkowników, ponieważ na tym forum pewne konwenanse obowiązują.

   No właśnie. Dlatego niniejszym, skoro istnieje taka możliwość proszę, aby zwracano się do mnie w sposób następujący:

O Kowalska, Królowo Serc i Rozumów Naszych, Niech Światłość Będzie z Tobą PO Trzykroć PiS.


"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
Zeusxamp (196 punktów)
Nad czym wy się zastanawiacie?

Jak ktoś ma nick "-jad-", to tak go się nazywa.
Tak samo jak "Kowalska", "Zeusxamp" czy jakieś inne nicki.
finerbijk (17282 punktów)
>Tak samo jak "Kowalska", "Zeusxamp" czy jakieś inne nicki.

Nad tym, że niektórzy preferują Pani Kowalska, albo Pan Zeusxamp.
19-07-2011 18:13 
 Ocena 1 na 1
Zeusxamp (196 punktów)
>Nad tym, że niektórzy preferują Pani Kowalska, albo Pan Zeusxamp.
>

To jak preferują to mogą sobie ustawić nick PanXxxx lub PaniYyyy.
Jasno i przejrzyście wtedy widać, kto jaki chce tytuł.
19-07-2011 18:33 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>To jak preferują to mogą sobie ustawić nick PanXxxx lub PaniYyyy.
>Jasno i przejrzyście wtedy widać, kto jaki chce tytuł.
He, he.. racja
setarkos (10757 punktów)
>.. mogą sobie ustawić nick PanXxxx lub PaniYyyy.
>Jasno i przejrzyście wtedy widać, kto jaki chce tytuł.

Teoretycznie ma Pan absolutną rację Boże O Zeusie-xamp,
jednakowoż co ty "Zeusxamp" chrzanisz - nie idzie o samo imię lecz sposób jego użycia, który się zalgorytmizować nie da.
Jakimś wskazaniem zdaje się ograniczanie do merytorycznych treści wypowiedzi, bo każda bodaj forma zwracania się ad personam może kogoś drażnić, choćby w zależności od chwilowego nastroju.
19-07-2011 19:17 
 Ocena 1 na 1
Zeusxamp (196 punktów)
>Teoretycznie ma Pan absolutną rację Boże O Zeusie-xamp,
>jednakowoż co ty "Zeusxamp" chrzanisz - nie idzie o samo imię lecz sposób jego użycia, który się zalgorytmizować nie da.
>Jakimś wskazaniem zdaje się ograniczanie do merytorycznych treści wypowiedzi, bo każdy bodaj sposób zwracania się ad personam może kogoś drażnić.

Odpowiem tak, nic poza nickiem [czyli tak jak ktoś chce być nazywany] nie znasz.
Nie leży w niczyim interesie, głębsze poznawanie. Jeśli ktoś sobie nadał jakiś nick to tak chce być nazywany najwidoczniej.
Osobiście odpisując na twoje słowa użyje nicku "setarkos", zwracając się do Ciebie.
Nie widzę także związku z tytułowaniem a treścią. Do treści się mogę odnieść, jednak
odpowiadając zawsze użyje nicku jaki ktoś sobie sam wybrał.
Czy to brak wychowania? Nie wiem. Faktem jest, natomiast, że sam sobie każdy z nas wybrał nick.

"Ad persona"- jak chce się wypowiedzieć o słowach jakiegoś użytkownika, to jest oczywiste, że zwrócę się do niego i użyje nicku, jeśli tego wymagać będzie spójność wypowiedzi.

Tak na marginesie, jeśli ktoś obraża innego usera, to nie wiem jakie ma znaczenie czy powie "panie", "bogu" czy jeszcze jakoś.
Nastroju kogoś nie znam, o ile sam tego nie napisze.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365