Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rozmowy w Toku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
14-05-2012 16:03adinus (320 punktów)Rozmowy w Toku
Ocena 1 na 1
Witam.

Na naszym facebookowym fanpage'u ukazał się ostatnio następujący wpis.

TVN poszukuje do "Rozmów w toku" Ewy Drzyzgi młodych ateistów którzy na tle religii mają problemy z rodzicami. Chętnych prosimy o kontakt: lp.atsilanojcar@ajckader

I tu pytanie do redakcji portalu.
Czy ktokolwiek zgłosił się już do tego programu? Osobiście bardzo obawiam się tego iż wezmą do niego gimbusów obrażonych na księży bez umiejętności budowania zdań złożonych, boję się że pogorszą nasz obraz w społeczeństwie.
Ja osobiście byłbym bardzo chętny jednak jestem po 20 roku życia, jestem studentem, a poza tym moi rodzice musieliby się wyprowadzić ze wsi ze wstydu iż ich syn jest bezbożnikiem.

Także chciałbym tu namówić wszelkich "nastolatków" to zgłoszenia się do programu, nawet jeśli nie mają konfliktu z rodzicami to przynajmniej jako ateiści unikniemy kompromitacji w państwie którego królową jest Maryja.

Dodatkowo nie często mamy okazję by zaprezentować się w TV, szczególnie w TV oglądanym przez masy. Na facebookowym fanpage'u dało się wyczuć nutę bierności, zrezygnowania i niechęci do tego typu wystąpień w TVN powodowanych strachem przed manipulacją.

Poza tym, czy sama "gaża" bodajże 1000 zł nie jest samym w sobie motywatorem?

Pozdrawiam serdecznie.
Adrian Wosiński.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Zgłosiło się kilka osób, ale nie wiem jakie mają historie ani czy zostaną faktycznie przyjęci. My tylko pośredniczyliśmy pomiędzy naszymi czytelnikami a redaktorem TVN.

Pewnie można się jeszcze zgłaszać, ale muszę podkreślić, że redaktorowi nie chodziło o dowolnych ateistów, tylko o takie osoby, które na tle światopoglądu mają problemy z rodzicami, nie jest chyba wymagane, aby byli to nastolatkowie.
marcin1902 (3438 punktów)
Jakoś nie mam przekonania co do rzetelności tego programu, zresztą na Racjonaliście można przeczytać artykuł na ten temat.


"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Na facebookowym fanpage'u dało się wyczuć nutę bierności, zrezygnowania i niechęci do tego typu
>wystąpień w TVN powodowanych strachem przed manipulacją.
>Poza tym, czy sama "gaża" bodajże 1000 zł nie jest samym w sobie motywatorem?
-Zostaną posłani jak owce między wilki. Katolickie wilki, naładowane bożą, mądrością, chrześcijańską miłością, teologiczną demagogią i świętym oburzeniem. Bez jakiejś szczepionki, odpowiedniego przygotowania psychicznego, mentalnego, merytorycznego, pogryzienia mogą być dotkliwe i długo się goić.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
15-05-2012 07:31
 Ocena 14 na 14
Meretseger (61860 punktów)
A po przeciwnej stronie stanie jakiś dobrotliwy księżulo, uśmiechający się z pogardliwą wyższością i gromadka nawiedzonych oazowiczek, krzyczących, że ateizm jest głupi, a bozia cię kocha i takie tam bla, bla. Młodzi nieprzygotowani nie wytrzymają tego naporu.
Raz kiedyś obejrzałam kawałek programu pani Drzyzgi. Zaprosiła do studia panienki w różowych ciuchach, które opowiadały, jakie to piękne i kobiece się czują w tych różowych szortach i kozaczkach, a chłopaki na dyskotekach w remizie wyrywają je na potęgę. Po 10 minutach nie wytrzymałam. Część publiczności w studio też nie wytrzymywała. Ona zawsze tak, czy po prostu źle trafiłam?
brzezińska43 (1294 punktów)
Jaki może być przekaz niespełna godzinnego programu? Miałem nieszczęście oglądać odcinek "Surowych rodziców", w którym gloryfikowano przemoc fizyczną i psychiczną jako środek wychowawczy wobec osiemnastolatek. Jak ukazani zostaną ludzie, którzy porzucili wiarę rodziców? Zapewne jako buntownicy odrzucający wiarę wraz z jej systemem wartości, niewątpliwie jedynie słusznym. Błądzący buntownicy, którym potrzebna jest tygodniowa terapia u surowych rodziców. TVN programowo wspiera kościół katolicki, nie ma więc mowy o obiektywizmie. Sam zamysł programu zawiera pułapkę - nie będzie pytań o przyczynę apostazji a skupienie się na konflikcie, jego skutkach i " czy było warto" bo rodzice np. wydziedziczyli.Jeśli TVN jest ciekaw poglądów ateistów winien udostępnić nam czas antenowy, za który odpowiadać będziemy w pełni, samodzielnie go redagując. Jeśli okaże się klapą - sami będziemy sobie winni. Ktoś z TVN składał Racjonaliście taką ofertę?
15-05-2012 09:44 
 Ocena 4 na 4
wacus47 (666 punktów)
> TVN programowo wspiera kościół katolicki, nie ma więc mowy o obiektywizmie.
>
Hehe, zabawne, że dokładnie to samo o TVN mówią katolicy(Ci bardziej fanatyczni) jakoby wspierał cywilizację śmierci, promował rozwiązłość i ateizm
Akurat w przypadku TVN trudno się dopatrzyć jakiegoś promowania katolicyzmu. Ktoś powie, "to dlaczego w takim razie często o komentarz proszony jest ksiądz, zakonnik?"
Przecież odpowiedź jest oczywista - w dalszym ciągu większość w tym kraju stanowią katolicy, więc można spokojnie założyć, że pewną część widzów wypowiedź takiego autorytetu zainteresuje. Gdyby większość mieszkańców Polski była muzułmanami to w telewizji widzielibyśmy jakiegoś mułłę... A jeśli większość byłaby ateistami to widzielibyśmy... no nie wiem kogo Ja w roli "telewizyjnego autorytetu" chętnie widziałbym prof. Jana Hartmana na ten przykład
brzezińska43 (1294 punktów)
Niezwykle trudna jest zauważenie przekazywanego systemu wartości, bo prezenterem nie jest ksiądz a w niedzielny poranek brak jest transmisji mszy świętych? Nieznaczący jest sposób prowadzenia dyskusji i ewidentnie stronniczy stosunek do rozmówcy, jeśli nie prezentuje systemu wartości opartej o dekalog? Zapewne jestem przewrażliwiony.
16-05-2012 08:31 
 0 na 2
wacus47 (666 punktów)
>Niezwykle trudna jest zauważenie przekazywanego systemu wartości, bo prezenterem nie jest ksiądz a w niedzielny poranek brak jest transmisji mszy świętych? Nieznaczący jest sposób prowadzenia dyskusji i ewidentnie stronniczy stosunek do rozmówcy, jeśli nie prezentuje systemu wartości opartej o dekalog? Zapewne jestem przewrażliwiony.

A Ty nie prezentujesz systemu wartości opartego o dekalog? Kradniesz, zdradzasz, zabijasz, kłamiesz nie odczuwając tego jako coś złego? Pomijam przykazania dotyczące wiary rzecz jasna bo one nic o moralności nie mówią; dotyczą wyłącznie praktycznej sfery wierzeń.
Można się droczyć, ale system wartości oparty o dekalog jest chyba dość uniwersalny?
16-05-2012 09:05 
 Ocena 8 na 8
Alicja Duda (25557 punktów)

>Można się droczyć, ale system wartości oparty o dekalog jest chyba dość uniwersalny?
Dekalog został oparty na systemie wartości wypracowany niezależnie przez wszystkie wspólnoty na świecie. Nie kradnij (współplemieńcowi), nie zabijaj (współplemieńca), nie kłam to są przykazania obowiązujące zarówno Żydów jak i tych co o przykazaniach dla Żydów nigdy nie słyszeli.
Obowiązują do dziś niezależnie od religii.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
16-05-2012 13:06 
 Ocena 2 na 2
wacus47 (666 punktów)
>>Można się droczyć, ale system wartości oparty o dekalog jest chyba dość uniwersalny?
>Dekalog został oparty na systemie wartości wypracowany niezależnie przez wszystkie wspólnoty na świecie. Nie kradnij (współplemieńcowi), nie zabijaj (współplemieńca), nie kłam to są przykazania obowiązujące zarówno Żydów jak i tych co o przykazaniach dla Żydów nigdy nie słyszeli.
>Obowiązują do dziś niezależnie od religii.
>
Zmień politykę, głosuj na kobiety.


I o tym właśnie mówię Dekalog to nic innego jak spisane przez ludzi normy społeczne, zasady współżycia (ponownie zaznaczam, że nie tyczy się to przykazań dotyczących stricte zasad wiary). I stąd moje zdziwienie związane z postem użytkownika brzezinska43.
17-05-2012 07:43 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>Dekalog to nic innego jak spisane przez ludzi normy społeczne, zasady współżycia (ponownie zaznaczam, że nie tyczy się to przykazań dotyczących stricte zasad wiary).
Jeśli nie tyczy zasad wiary, to już nie jest Dekalog. Zasady wiary są nieodłączną częścią Dekalogu. Jeśli ktoś opiera się tylko na kilku wybranych z Dekalogu normach, to nie opiera się na Dekalogu, tylko na kilku ponadczasowych, ponadterytorialnych i ponadreligijnych normach.
16-05-2012 13:25 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>A Ty nie prezentujesz systemu wartości opartego o dekalog?
>Kradniesz, zdradzasz, zabijasz, kłamiesz nie odczuwając tego jako coś złego?
To trudne do zrozumienia, ale religie wywodzące się z judaizmu (Starego Testamentu) stanowią tylko część systemów religijnych świata. Ponadto to tylko około 3 tys. lat. Czy ludzie nie znający (nie uznający) Dekalogu postępowali/postępują mniej etycznie? Bardziej kradną, zdradzają, zabijają od innych? Przy odrobinie zastanowienia widać, że to bzdura. Zaś przy odrobinie wiedzy wychodzi, że w praktyce Dekalog jest zbiorem hasełek mającym niewiele wspólnego z faktycznym postępowaniem nawet wśród ludzi uznających go za święty tekst.
Wiem, że dla Pana jest to ogromnie trudne do zrozumienia, ale - na przykład - mój system wartości nie jest oparty o zbiór tych starożytnych pustych hasełek. Wymagam od siebie więcej.
Zresztą jakim prawem ze zbioru świetych tekstów (np. z Biblii) wyrywa się kawałek. Tam przykazań, nakazań i wzorów jest wiele. Czy - na przykład - to co jest zapisane Księdze Kapłańskiej, to jest mniej ważne od zapisów Dekalogu i kto tak powiedział?

>Pomijam przykazania dotyczące wiary rzecz jasna bo one nic o moralności nie mówią; dotyczą wyłącznie praktycznej sfery wierzeń.
No tak - każdy wybierze sobie odpowiedni kawałek, którego będzie przestrzegał - już się zaczyna "praktyka religinej moralności - a zaczęło to się już od początku. (W Starym Testamencie mamy dwa zestawy do wyboru.)

Przykazanie określonego postępowania opiera się na autorytecie Boga i dlatego najważniejsze przykazania są na początku:
Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich.
Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno; bo nie będzie miał Pan za niewinnego tego, który by wziął imię Pana, Boga swego, nadaremno.

Po odcięciu tego kawałka zostaje "Gadka dziadka", czy "pieprzenie o Szopenie" którą nawet trudno podzielić na 10 kawałków, a więc o jakim dekalogu tu mowa?
Później dalej ustalano, co w jakiej parafii (sekcie) dla kogo jest ważne i dzielono ten krótki tekścik wedle własnej wygody. W Polsce nie wolno zapominać, że dla chrześcijan najważniejsze wskazówki zachowań moralnych wynikają z "Kazania na górze". [Załącznik] Tego ździebko rozbudowanego Dekalogu.

>Można się droczyć, ale system wartości oparty o dekalog jest chyba dość uniwersalny?
Zupełnie odwrotnie, to uniwersalne zasady moralne uznawano za tak ważne, że wplatano je w różne religijne nakazy.
Kto co lubi, jedni wolą lubią sobie popieprzyć i podroczyć się, zaś inni wolą poczytać, pomyśleć i spróbować zrozumieć.
Może Pan zacząć choćby od Wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog
To wszystko wymaga odrobiny wiedzy i zastanowienia, a kliknąć minusa, to każdy głupek potrafi.

Miłego dnia.

@@@
.
16-05-2012 14:02 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>> TVN programowo wspiera kościół katolicki, nie ma więc mowy o obiektywizmie.
>Hehe, zabawne, że dokładnie to samo o TVN mówią katolicy(Ci bardziej fanatyczni) jakoby wspierał cywilizację śmierci, promował rozwiązłość i ateizm
Ci jeszcze bardziej fanatyczni, to nie oglądają niczego poza TV. Religia i TV Trwam. Ale wcale z tego nie wynika, że Tefałen nie wspiera religii i Kościoła Katolickiego.
Przecież to oczywiste, że z innych narzędzi korzysta "Nasz Dziennik", a z innych "Tygodnik Powszechny".

>Akurat w przypadku TVN trudno się dopatrzyć jakiegoś promowania katolicyzmu. Ktoś powie, "to dlaczego w takim razie często o komentarz proszony jest ksiądz, zakonnik?"
Za "komuny" opowiadano dowcip.
Wybory w sejmie.
Pytanie:
- Kto za?
- A kto przeciw?
- Niewidać!
Głos z sali:
- To kup sobie okulary.

Ludzie "bez okularów" też nie mogli się dopatrzyć, że TVP Szczepańskiego promowała socjalizm.

>Przecież odpowiedź jest oczywista - w dalszym ciągu większość w tym kraju stanowią katolicy, więc można spokojnie założyć, że pewną część widzów wypowiedź takiego autorytetu zainteresuje. Gdyby większość mieszkańców Polski była muzułmanami to w telewizji widzielibyśmy jakiegoś mułłę... A jeśli większość byłaby ateistami to widzielibyśmy... no nie wiem kogo
Może warto coś poczytać o idei demokracji, o pluraliźmie i o szacunku dla człowieka.
Teoretycznie istnieje coś takiego - jak obiektywizm dziennikarski, a praktycznie coś takiego - jak nachalna propaganda jednej opcji i jednego systemu wartości.

>Ja w roli "telewizyjnego autorytetu" chętnie widziałbym prof. Jana Hartmana na ten przykład
Profesor Hartman usłyszał w Tefałenie pouczenie od drugiego profesora, bez żadnej reakcji ze strony redaktora, że nie ma prawa wypowiadać się o historii Polski, gdyż on potrafi dostrzec tylko męczeństwo Holokaustu.
Znowu poczułem się patriotą i jakoś nie umiałem uznać tego za zabawne, hehe!
Mamy trochę inne zrozumienie rzeczywistości i zupełnie inne poczucie humoru.

Miłego dnia.

@@@
.
16-05-2012 14:30 
 Ocena 1 na 1
wacus47 (666 punktów)

>Ludzie "bez okularów" też nie mogli się dopatrzyć, że TVP Szczepańskiego promowała socjalizm.
Pan twierdzi, że promuje ja, że nie promuje, lub robi to w nie nachalny sposób, który dodatkowo wynika z oczekiwań odbiorcy. I co teraz? To nie jest fizyka czy chemia gdzie dana hipoteza podlega falsyfikacji.
>>
>Może warto coś poczytać o idei demokracji, o pluraliźmie i o szacunku dla człowieka.
>Teoretycznie istnieje coś takiego - jak obiektywizm dziennikarski, a praktycznie coś takiego - jak nachalna propaganda jednej opcji i jednego systemu wartości.
Czy demokracja, pluralizm i szacunek do drugiego człowieka są wpisane w statut stacji telewizyjnej TVN? Wątpliwe... TVN jest stacją prywatną i na upartego mogą tam puszczać msze 24 godziny na dobę. Jeśli dostrzega tam Pan to o czym wspomniał to proszę po prostu wyłączyć telewizor lub przełączyć na inny kanał - Planete polecam.
Na marginesie - czy jest stacja w Polsce, w której programach nie dostrzega Pan wspomnianych cech?
>>Ja w roli "telewizyjnego autorytetu" chętnie widziałbym prof. Jana Hartmana na ten przykład
>Profesor Hartman usłyszał w Tefałenie pouczenie od drugiego profesora, bez żadnej reakcji ze strony redaktora, że nie ma prawa wypowiadać się o historii Polski, gdyż on potrafi dostrzec tylko męczeństwo Holokaustu.
A co miał redaktor zrobić? Powinien być wyłącznie moderatorem dyskusji a nie bronić w niej czyichś racji. Jeśli ten drugi profesor chciał się ośmieszyć to redaktor mu na to pozwolił i tyle...
16-05-2012 17:41 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Pan twierdzi, że promuje ja, że nie promuje, lub robi to w nie nachalny sposób, który dodatkowo wynika z oczekiwań odbiorcy. I co teraz? To nie jest fizyka czy chemia gdzie dana hipoteza podlega falsyfikacji.
Dokładnie tu ma Pan rację, ale obaj korzystamy tu z otwartego forum, na którym możemy wyrazić własne opinie. Nie zgadzam się z Pańskim widzeniem rzeczywistości i to właśnie wyraziłem.

>Czy demokracja, pluralizm i szacunek do drugiego człowieka są wpisane w statut stacji telewizyjnej TVN?
Nie znam statutu TVN, ale znam cosik takiego www.sdp.pl/Kodeks-etyki-dziennikarskiej-SDP oraz pl.wikipedia.org/wiki/Karta_Etyczna_Mediów

>Wątpliwe... TVN jest stacją prywatną i na upartego mogą tam puszczać msze 24 godziny na dobę.
Znowu dokładnie tak! Żadna "Mysia" nie jest tu potrzebną. Wystarczy, że kapitał z faktyczną władzą się dogada. www.racjonalista.pl/forum.php/s,497426

>Jeśli dostrzega tam Pan to o czym wspomniał to proszę po prostu wyłączyć telewizor lub przełączyć na inny kanał - Planete polecam.
Za polecenie dziękuje. Tak obiektywizm i poziom merytoryczny "Planete" dosyć wysoko oceniam, ale czy Szanowny Pan chciałby mi zabronić swobodnego oglądu i oceny rzeczywistości?
Zawsze docierałem do poglądów różnych ludzi, gdyż ułatwiało mi to osobiste wybory. Staram się tylko unikać głupoty. No chyba, że sama nieproszona nachalnie, gdzieś się wpycha. Wtedy muszę dać jej odpór.

>Na marginesie - czy jest stacja w Polsce, w której programach nie dostrzega Pan wspomnianych cech?
Tak, dostrzegam różnice pomiędzy nimi, choć żadna z polskich stacji nie jest bardziej obiektywna od telewizji z lat osiemdziesiątych. Poziom obiektywizmu jest ten sam, a miało być wiele lepiej.
Starą siłę przewodnią zastąpiła nowa siła przewodnia w eleganckim czarnym kolorze... www.e-teatr.pl/pl/artykuly/22050,druk.html

>A co miał redaktor zrobić? Powinien być wyłącznie moderatorem dyskusji a nie bronić w niej czyichś racji. Jeśli ten drugi profesor chciał się ośmieszyć to redaktor mu na to pozwolił i tyle...
Podałem wyżej Panu linki do dokumentów, które obowiązują dziennikarzy w cywilizowanych krajach. Ludzie różnią się miedzy sobą. Proszę sobie porównać np. redaktor Olejnik z redaktorem Lisem. Jak ktoś nie widzi różnicy, to po co przepłacać.

Wielce Szanowny Panie, to co tu napisałem, to głównie "kwestia smaku".
Panu określone dania mogą smakować, ale mnie wolno proponować naszym czytelnikom coś innego, gdyż nie wszystkim to samo smakuje i ja właśnie daję tu inny wybór smakowitości i smaczków.

Miłego dnia.

@@@
.
Południca (110 punktów)

>TVN poszukuje do "Rozmów w toku" Ewy Drzyzgi młodych ateistów którzy na tle religii mają problemy z
>rodzicami.
>I tu pytanie do redakcji portalu.
>Czy ktokolwiek zgłosił się już do tego programu? Osobiście bardzo obawiam się tego iż wezmą do niego
>gimbusów obrażonych na księży bez umiejętności budowania zdań złożonych, boję się że pogorszą nasz
>obraz w społeczeństwie.

Kto nie miał problemów z rodzicami oświadczając im, że jest ateistą/ agnostykiem?
Mimo, że nie przekroczyłam "dziestu" lat to absolutnie nie zgodziłabym się na opowiadanie o reakcji moich rodziców w gronie obcych, którzy podśmiewają się na widowni. Pani Ewa też ma w zwyczaju robić pośmiewisko z kogoś, kto nie podchodzi pod jej schematy wzorowego obywatela.

>rodzice musieliby się wyprowadzić ze wsi ze wstydu iż ich syn jest bezbożnikiem.

Moi również nie byliby zadowoleni z tego pomysłu. Zwłaszcza, że ukrywają moje poglądy przed fanatycznie wierzącą rodzinką. Ciocia w zakonie by się chyba przekręciła, a babcia nie zaprosiłaby mnie już na ciastko i kawę w niedzielę

>Na facebookowym fanpage'u dało się wyczuć nutę bierności, zrezygnowania i niechęci do tego typu
>wystąpień w TVN powodowanych strachem przed manipulacją.
>Poza tym, czy sama "gaża" bodajże 1000 zł nie jest samym w sobie motywatorem?

Hymmm... Obawiam się też tego, że wycięliby to, co im nie pasuje. Nie chciałabym wyjść na osobę, która ślepo wierzy w coś, o czym nie ma pojęcia, bo pan od montażu musiał wyciąć 10 min mojego monologu o poglądach, gdyż nie mieściło się to w ramach czasowych programu.

I nawet to 1000 zł mnie zbytnio nie przekonuje.
31-05-2012 16:38 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
> Kto nie miał problemów z rodzicami oświadczając im, że jest ateistą/agnostykiem?

Na przykład, ja nie miałem. I nawet nie musiałem tego oświadczać, bo to było oczywiste.
01-06-2012 13:07 
 Ocena 1 na 1
Południca (110 punktów)
>Na przykład, ja nie miałem. I nawet nie musiałem tego oświadczać, bo to było oczywiste.

Zatem pozazdrościć. Pytanie, czy chciałbyś opowiadać o tym całej Polsce, gdybyś je miał?
Nickto (187 punktów)
>Witam.
>Na naszym facebookowym fanpage'u ukazał się ostatnio następujący wpis.
>TVN poszukuje do "Rozmów w toku" Ewy Drzyzgi młodych ateistów którzy na tle religii mają problemy z
>rodzicami. Chętnych prosimy o kontakt: lp.atsilanojcar@ajckader

Czy martwiłby się Pan, jeśli jakaś brukowa gazetka kolorowa obsmarowałaby ateistów, albo kogokolwiek innego?
Martwić się, że w programie adresowanym do osób, które albo nie mają co zrobić ze swoim czasem i sobą w ogóle, albo do tych, którzy mają upodobanie w takich telewizyjnych cyrkach, jest zaiste niepotrzebne. Przecież ktoś, kto ma rozum w głowie, albo tego nie ogląda, albo jeśli ogląda, to się z tego śmieje.

>Osobiście bardzo obawiam się tego iż wezmą do niego
>gimbusów obrażonych na księży bez umiejętności budowania zdań złożonych, boję się że pogorszą nasz
>obraz w społeczeństwie.

Czyj "nasz" obraz? Dwoje nastolatków występujących w jakimś programie, to przede wszystkim przedstawiciele nastolatków, kto weźmie ich za przedstawicieli ateistów? Jeśli ich postawa nie spodoba się oglądającemu, to ten prędzej stwierdzi "ach ta młodzież" niż "ach ci ateiści".
A jeśli mowa o ateistach, to nadużyciem byłoby twierdzić, że ateista jest człowiekiem inteligentnym i w ogóle pełnym zalet. Co ma piernik do wiatraka?
Cóż więc, jeśli pokażą w "Rozmowach.." nieszczególnie lotnych młodziaków i to w dodatku takich, którzy zadzierają z rodzicami... Ot temat jak każdy inny w tym programie

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365