Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sumienie w rękach K.K.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-01-2009 14:04Rodmin (12 punktów)Sumienie w rękach K.K.
Ocena 2 na 2
Witam!
Przy ostatnich świętach BN, w kościele sporo mówiło się o zapłodnieniu pozaustrojowym. Jakie to jest niemoralne, antykościelne, przeciwne naturze i rodzinie itd itp. Gdzieś na łamach jakiegoś pisma (nie pamiętam tytułu), wyczytałem natomiast, iż kościół MUSI mieć wpływ na sumienia swoich wiernych, żeby wytyczać im granice moralności. Zawsze sądziłem, że każdy człowiek ma wolną wolę (nawet katolik), a tu nagle okazuje się, że jakaś cywilna instytucja wytycza mi co jest moralne, a co nie. Odnoszę wrażenie, iż już kiedyś próbowano coś takiego wdrożyć w życie ludzi.
Zadam teraz pytanie: Jak sądzicie czy da się nie być katolikiem i być pełnoprawnym członkiem polskiego społeczeństwa?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...] czy da się nie być katolikiem i być pełnoprawnym członkiem polskiego społeczeństwa?

Tak. Pod warunkiem opanowania zasad polskiej ortografii!!!

Cytat:
po za


Cytat:
anty kościelne


fides ex necessitate esse non debet
Satyr (4285 punktów)
>Odnoszę wrażenie, iż już kiedyś próbowano coś takiego wdrożyć w życie ludzi.
Zapewne wspomnienia z dzieciństwa nasuwają Ci te wrażenia. Co jak co, ale każda mama ma wpływ na sumienie swojego dziecka .
Tak na poważnie, to wydaje mi się, że coś Ci się pokręciło. Każdy człowiek, jakiego w życiu spotykasz ma wpływ na Twoje sumienie, każdy słowami albo swoim zachowaniem zdradza jakąś moralność. Jeśli żyjesz z ludźmi, to jest naturalne, że wpływają na Twoje sumienie. Ja rozumiem, że zapewne jesteś antyklerykałem i w ogóle cool kolesiem, i chciałbyś żeby KrK nie wpływał na sumienia wiernych, czyli de facto żeby nie istniał - no ale rzeczywistość przedstawia się nieco inaczej.

Pozdrawiam
lotrek (14275 punktów)
>Jak sądzicie czy da się nie być katolikiem i być pełnoprawnym członkiem
polskiego społeczeństwa?

Nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej !!! Konstytucja mi to gwarantuję a w razie jakiekolwiek dyskryminacji zawsze mogę wnieść skargę do Strasburga. Na szczęście jestem nie tylko Polakiem, jestem też Europejczykiem.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
21-01-2009 08:53 
 Ocena 5 na 5
Vytautas (4394 punktów)
>Jak sądzicie czy da się nie być katolikiem i być pełnoprawnym członkiem
>polskiego społeczeństwa?

Mikołaj Rej z Nagłowic był kalwinem, wymieniany w hymnie generał Henryk Dąbrowski -- luteraninem, Julian Tuwim -- żydem, Tadeusz Boy-Żeleński -- ateistą.
Nie tylko oni.
Rodmin (12 punktów)
Wszytko pięknie i ładnie, jednak to tylko teoria. Moja córka w 2008 roku poszła do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Nie jest ochrzczona i nie chodzi na religię. Szkoła, teoretycznie jest państwowa i nie powinna być katolicka.
To, iż rówieśnicy się jej pytają dlaczego nie chodzi na religię to rozumiem, ale dlaczego nauczyciele dyskryminują moją córkę? Dlaczego gdy dziecko nie uczęszcza na lekcje religii ma obniżone zachowanie? I co jako rodzic ja mogę z tym zrobić?
21-01-2009 13:04 
 Ocena 7 na 7
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>I co jako rodzic ja mogę z tym zrobić?
Napisać do Rzecznika Praw Obywatelskich,do kuratorium, do minister Hal, do premiera Tuska, można jeszcze do prezydenta.
Zebrać te odpowiedzi, zatrudnić adwokata i zaskarżyć do Strasburga.
Odszkodowanie będzie na tyle wysokie, że będzie córka mogła chodzić do najlepszych prywatnych szkół do jakich będzie chciała i jeszcze jej na studia starczy.
Tak długo, jak długo będziemy milczeć będą z nami i naszymi dziećmi robić co chcą jak zaczną płacić to się zreflektują.
21-01-2009 15:37 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)
>>I co jako rodzic ja mogę z tym zrobić?

Do odpowiedzi Alicji dodam, że należy żądać od szkoły by zgodnie z ustawą religia była na pierwszej, lub ostatniej lekcji. Rozumiem, że córeczka jest za mała na zajęcia z etyki, gdyż zdaje się takie lekcje powinny być w szkole ponadpodstawowej.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Sadek (57 punktów)
>I co jako rodzic ja mogę z tym zrobić?

Pisałem już o tym w innym temacie i przyłączam się do głosów reszty, musimy to narzucanie katolicyzmu niszczyć uregulowaniami prawnymi, nieobecności córy w żadnym wypadku nie mogą się liczyć do ogólnej, nieusprawiedliwionej liczby godzin - wynika to w logiczny sposób z konstytucji. Gdyby ten problem dotyczył osobiście mnie i moich dzieci, nie wahałbym się ani chwili. pozdrawiam.
Rodmin (12 punktów)
Niestety etyki naucza ten sam ksiądz co religii, więc nie widzę różnicy pomiędzy tymi przedmiotami. Wybierać pomiędzy można chyba dopiero w gimnazjum. Do tej pory niestety będę musiał się przemęczyć. Nie wspominając już o dobrowolnych składkach. Jak byście się poczuli gdyby co miesiąc do Waszych drzwi pukała kobiecina lat koło 50, z zeszytem A4. I proszę co łaska powyżej 50 zł. W moim przypadku kończy się odesłanie Pani "poborowej", a w niedzielę ksiądz z ambony wyczytuje nazwiska takich antychrystów i bezbożników jak ja.
Czyli prawo, prawem, a życie życiem
21-01-2009 21:03 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>Niestety etyki naucza ten sam ksiądz co religii, więc nie widzę różnicy pomiędzy tymi przedmiotami.

Już pisaliśmy o tym, ale podobno ta sama osoba nie może uczyć etyki i religii. Nie wiem, czy ten zakaz dotyczy diecezji Wrocławskiej i jest widzimisię lokalnego hierarchy-kacyka, czy to jakiś zakaz ogólnopolski. A może to dotyczy tylko katechetów świeckich a klechy mogą nauczać etyki, gdyż są po solidnym "praniu mózgu" w seminarium i to im nie zaszkodzi. Jakiś pałętający się na tym portalu troll i bywały w kruchtach, może nas oświecić w tej materii ?
wyborcza.p(*)_uczyc_i_religii__i_etyki.html

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
22-01-2009 20:57 
 Ocena 2 na 2
Ysobeth nha Ana (291 punktów)
>>Niestety etyki naucza ten sam ksiądz co religii, więc nie widzę różnicy pomiędzy tymi przedmiotami.
>Już pisaliśmy o tym, ale podobno ta sama osoba nie może uczyć etyki i religii. Nie wiem, czy ten zakaz dotyczy diecezji Wrocławskiej i jest widzimisię lokalnego hierarchy-kacyka, czy to jakiś zakaz ogólnopolski. A może to dotyczy tylko katechetów świeckich a klechy mogą nauczać etyki, gdyż są po solidnym "praniu mózgu" w seminarium i to im nie zaszkodzi. Jakiś pałętający się na tym portalu troll i bywały w kruchtach, może nas oświecić w tej materii ?
>wyborcza.p(*)_uczyc_i_religii__i_etyki.html
>
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)


Aktualnie może
"Katecheta etyki cię nauczy"



Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365