Racjonalista - Strona głównaDo treści
Siedzę sobie w pracy i rozważam.... :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
22-09-2011 13:04erzsebet (108 punktów)Siedzę sobie w pracy i rozważam.... :)
Ocena 1 na 1
A dokładniej myślę sobie to tych najgłupszych katolikach lub innych muzułmanach...
Pal licho, że to, w co wierzą jest nielogiczne. Mnie zastanawia coś innego. Otóż śmieszy mnie gdy którychś z nich oświadcza z poważną miną, że dyskutował z drugim podobnym sobie okazem o poglądach. Ale chwileczkę? Jak to o poglądach. Zapytasz się takiego delikwenta o jakieś proste zagadnięcie z polityki- nie wie. Spytasz o coś związanego z innymi kulturami lub religiami (chodzi mi o naprawdę podstawowe sprawy)- nie wie... Hmmm... To jak takie osoby mogą dyskutować o poglądach? Ja jestem laikiem w dziedzinie fizyki, więc nie wyobrażam sobie snuć dyskusji na temat np. fizyki kwantowej... Dlaczego piszę o głupich katolikach? A spotkaliście kiedyś ateiste, agnostyka czy innego niewierzącego, który nie potrafi skleić poprawnego w sensie merytorycznym zdania? Ja nie... Myślę, że ignorancja to raczej domena osób wierzących. A wy jak uważacie? Spotkaliście się kiedyś z takimi osobowościami??
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

22-09-2011 13:35
 Ocena 14 na 14
Meretseger (61860 punktów)
Ja bym takiego prostego równania "teista=idiota", "ateista=geniusz" nie zaryzykowała...
>Zapytasz się takiego delikwenta o jakieś proste zagadnięcie z polityki- nie wie. Spytasz o coś związanego z innymi kulturami lub religiami (chodzi mi o naprawdę
>podstawowe sprawy)- nie wie... Hmmm... To jak takie osoby mogą dyskutować o poglądach?
Mogą. Bo poglądy mają. Tylko wiedzy im niekiedy brakuje.
Żeby było sprawiedliwie, to muszę przyznać, że spotkałam całkiem sporo wierzących osób o dużej wiedzy. Można z nimi rozmawiać i o polityce, i o religiach, i o kulturze, i o sporcie, i o... właściwie prawie wszystkim.
>A spotkaliście kiedyś ateiste, agnostyka czy innego niewierzącego, który nie potrafi skleić poprawnego w sensie merytorycznym zdania? Ja nie...
A ja, niestety, tak...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
22-09-2011 13:41 
 Ocena 2 na 2
erzsebet (108 punktów)
Masz rację. Nie chcę żeby moja opinia krzywdziła tych, którzy się w ten schemat nie wpasowują. Może żyję jeszcze zbyt krótko, żeby przekonać się na własnej skórze, że istnieją ateiści idioci... Tak czy inaczej mam "szczęście" spotykać po prostu niedouczonych i głupich, katolików...
22-09-2011 13:53 
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
>Mogą. Bo poglądy mają.

I mają też racje , bo racje mają wszyscy, tylko, że racja nie każdego jest prawdziwa (bliska prawdzie).
23-09-2011 11:10 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>Ja bym takiego prostego równania "teista=idiota", "ateista=geniusz" nie zaryzykowała...
Ja też nie, ale faktycznie coś jest na rzeczy...
Tyle, że nie chodzi tu o sam fakt wiary i niewiary, ale o dążenie do weryfikacji danych i samookreślanie. Ktoś tu na forum kiedyś porównał nas do żuli pod monopolowym, bo oni też nie chodzą do kościoła, więc są ateistami itd.
To nie to samo. Jeśli ktoś odłącza się od kościoła, bowiem życie nie zgadza mu się z treściami nauczania religii, prowadzi przemyślenia, analizy, wartościuje, itd. to słowem - myśli. I to myśli dużo. Największym grzechem religii w moim odczuciu (a właściwie jednym z kilku największych) jest właśnie krytyka rozumowania. Było to oczywiste zagranie, które musieli poczynić, bowiem rozumowanie nieskrępowane zakazami religii jest jednocześnie gwoździem do jej trumny.

>Żeby było sprawiedliwie, to muszę przyznać, że spotkałam całkiem sporo wierzących osób o dużej wiedzy. Można z nimi rozmawiać i o polityce, i o religiach, i o kulturze, i o sporcie, i o... właściwie prawie wszystkim.
Oczywiście, różnice osobnicze mogą przekraczać obserwowane różnice statystyczne
finerbijk (17282 punktów)
>Siedzę sobie w pracy i rozważam....
>A dokładniej myślę sobie to tych najgłupszych katolikach lub innych muzułmanach...
Wielu by chciało, żeby im płacili za myślenie o głupocie katolików i innych muzułmanów
22-09-2011 13:43 
 Ocena 1 na 1
erzsebet (108 punktów)
>>Siedzę sobie w pracy i rozważam....
>>A dokładniej myślę sobie to tych najgłupszych katolikach lub innych muzułmanach...
>Wielu by chciało, żeby im płacili za myślenie o głupocie katolików i innych muzułmanów
>
No fakt... Fajne jest takie twórcze nicnierobienie w pracy. Można sobie wtedy spokojnie poczytać racjonalistę i "doedukować" się trochę
Kowalska (14008 punktów)
>Ale chwileczkę? Jak to o poglądach. Zapytasz się takiego delikwenta o jakieś proste zagadnięcie z
>polityki- nie wie.


Ja odpadam

"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
Piotr Napierała (6853 punktów)
Ja jestem deistą, dla mnie bóg to fizyk, który dał pierwsze tchnienie a potem stałz boku, a nie staruszek z brodą na chmurce, ale do pewnego stopnia zgadzam sie, wierzący (teiści) - dzielą się na elitę która rozumuje na wiele tematów, ale wypiera info nie pasujace do religii, i na motłoch pograżony w ciemnościach, zas ateiści i deiści to zwykle ludzie nie mających ani wenwetrznego kofliktu poznawczego ani zasmy umyslowej

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365