Racjonalista - Strona głównaDo treści
Hermaszewski: dlaczego warto latać w kosmos

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
27-09-2011 17:59Selanos (12869 punktów)Hermaszewski: dlaczego warto latać w kosmos
Ocena 9 na 9
Znalazłem na youtube wywiad z generałem Mirosławem Hermaszewskim, jedynym Polakiem który poleciał w kosmos. Spodobało mi się to co powiedział o tym dlaczego warto inwestować w te, wydawałoby się czasem bezsensowne loty, oraz o locie na Marsa.

Cytat:
Ludzkość posiada odpowiedni potencjał (do lotu na Marsa), że może zbudować odpowiednie środki transportu, może przygotować człowieka który tam poleci, kwestia jest w pieniądzach i trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: a co nam to da? A jeszcze chciałem dodać, że na Marsa to już nie polecą Rosjanie, Amerykanie, czy inne narody, tylko polecą Ziemianie, ponieważ przedsięwzięcie pod względem technicznym, organizacyjnym i finansowym, będzie tak gigantyczne, że żaden kraj tego nie udźwignie.


Teraz najważniejsze:

Cytat:
A więc po co mamy lecieć, za tak duże pieniądze? Takie samo pytanie padało, kiedy ludzie wybierali się na księżyc. I rzeczywiście, przywieziono stamtąd kilkadziesiąt kilogramów gruntu księżycowego, na który rzucili się naukowcy, badali, ale w zasadzie nic z tego nie wynikło pozytywnego, ale ci kosmonauci byli gdzieś na szczycie wielkiej piramidy, a podstawę tej piramidy, poszczególne elementy stanowili ludzie, o największym potencjale naukowym i twórczym. To oni konstruując ten pojazd, (...) rakietę, systemy zabezpieczenia, organizacyjne elementy, zbudowali coś, co przewyższa wartość tych przywiezionych kamieni. To że my dzisiaj posługujemy się cyfrową kamerą, telefonem komórkowym, teflonem, nie mówię o pewnych lekach itd. to jest pochodna właśnie badań kosmicznych, lotów...



Link do wywiadu
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jasenka (1863 punktów)
Cytat:
> To że my dzisiaj posługujemy się cyfrową kamerą, telefonem komórkowym, teflonem, nie mówię o pewnych lekach itd. to jest pochodna właśnie >badań kosmicznych, lotów...


Fajnie, ale gdyby nie zbrojenia i wojny, to też bylibyśmy trochę mniej rozwinięci technologicznie. Czy to znaczy, że mamy prowadzić wojny?
Moim skromnym zdaniem najpierw powinniśmy się uporać z problemami na Ziemi, choćby po to, żeby nam planeta nie wyleciała w kosmos po kolejnej zadymie. Uporządkujmy nasze sprawy, ekologię, głód, bezrobocie, kryzysy, mafie, raka itp. a potem dopiero badajmy inne miejsca. Na pewno się przydadzą za jakieś 200 lat do zamieszkania.
27-09-2011 18:43 
 Ocena 4 na 4
Selanos (12869 punktów)
>Fajnie, ale gdyby nie zbrojenia i wojny, to też bylibyśmy trochę mniej rozwinięci technologicznie. Czy to znaczy, że mamy prowadzić wojny?

Oczywiście, że tak. Jeśli jest taka konieczność, to wojnę należy prowadzić. Nie wiem dlaczego NATO nie zaatakuje Korei Północnej, zginęłoby wielu ludzi, ale na pewno mniej, niż Kim Dzongowie czy inne Kimy pozabijają przez następne lata swoich rządów. No nie, trochę się zapędziłem, wiem dlaczego świat nie zaatakuje Korei Północnej. Tam nie ma ropy. Zbrojenia także się przydawały. Chociażby internet, przecież pierwsze takie sieci powstały w USA, na wypadek wojny nuklearnej.

>Moim skromnym zdaniem najpierw powinniśmy się uporać z problemami na Ziemi, choćby po to, żeby nam planeta nie wyleciała w kosmos po kolejnej zadymie. Uporządkujmy nasze sprawy, ekologię, głód, bezrobocie, kryzysy, mafie, raka itp. a potem dopiero badajmy inne miejsca. Na pewno się przydadzą za jakieś 200 lat do zamieszkania.

To byłaby utopia, a cechą utopii jest to, że jest nieosiągalna Gdybyśmy odkładali loty w kosmos do momentu aż pozbędziemy się bezrobocia, mafii, głodu itd. to nie polecilibyśmy nigdy. Poza tym, to loty w kosmos mogą dostarczyć nam narzędzi do rozwiązania niektórych problemów.
jasenka (1863 punktów)
>Gdybyśmy odkładali loty w kosmos do momentu aż pozbędziemy się bezrobocia, mafii, głodu itd. to nie polecilibyśmy nigdy. Poza tym, to loty w kosmos mogą dostarczyć nam narzędzi do rozwiązania niektórych problemów.

"Podbój kosmosu drożeje. Jak poinformowała NASA, transport jednego amerykańskiego astronauty na Międzynarodową Stację Kosmiczną będzie w latach 2013-2014 kosztował blisko 56 mln dolarów."
(PAP 2010 r.)

W związku z tym, jeśli nie znajdziemy w kosmosie bogactw naturalnych, które nam pomogą na Ziemi - a co możemy znaleźć rzut beretem od naszej planety? - to nie jest to na razie opłacalne.
Musimy popracować nad technologią, żeby latać dalej, do innych układów. Tam coś może będzie, co nam się przyda.
Teraz to ma znaczenie tylko prestiżowe dla nauki, nic więcej nam nie daje.
27-09-2011 19:34 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>"Podbój kosmosu drożeje. Jak poinformowała NASA, transport jednego amerykańskiego astronauty na Międzynarodową Stację Kosmiczną będzie w latach 2013-2014 kosztował blisko 56 mln dolarów."
> (PAP 2010 r.)

Oczywiście, że drożeje, bo zarozumiali amerykanie nie dogadali się z Rosjanami w sprawie transportu ich astronautów na ISS. Rosjanie wysyłali na ISS turystów za nieco ponad 20 mln. dolarów, a warto dodać, że Sojuzy, tak samo jak wahadłowce to technologia która ma swoje lata.

>W związku z tym, jeśli nie znajdziemy w kosmosie bogactw naturalnych, które nam pomogą na Ziemi - a co możemy znaleźć rzut beretem od naszej planety? - to nie jest to na razie opłacalne.
>Musimy popracować nad technologią, żeby latać dalej, do innych układów. Tam coś może będzie, co nam się przyda.
>Teraz to ma znaczenie tylko prestiżowe dla nauki, nic więcej nam nie daje.

Nie, przecież właśnie o tym mówił Hermaszewski. Podczas lotów w kosmos, wynaleziono wiele powszechnych dziś rzeczy. Teflon początkowo był używany tylko w kosmonautyce, dzisiaj każdy ma patelnie pokrytą tym cudem w domu. Panele słoneczne też według niektórych miały mieć zastosowanie tylko i wyłącznie w kosmosie. Z tego co pamiętam, to nawet leki na chorobę lokomocyjną sporo zawdzięczają lotom w kosmos. Długo by wymieniać.

Co do bogactw naturalnych: tego jest pełno w naszym układzie, od surowców w pasie planetoid, po atmosferę Jowisza na którą się składa cała tablica Mendelejewa.
jasenka (1863 punktów)
>Co do bogactw naturalnych: tego jest pełno w naszym układzie, od surowców w pasie planetoid, po atmosferę Jowisza na którą się składa cała tablica Mendelejewa.

No ale musimy je umieć przewozić i to małym kosztem, dlatego pisałam, że najpierw musimy popracować nad technologią, a dopiero potem się wybierać w podróże.
Nie trzeba wysyłać kosmonautów w kosmos (te 56 mln dolarów na jednego), tylko skupić te pieniądze na badaniach tu, na Ziemi. Przy okazji będą odkrywane nowe rzeczy (w sensie tych patelni z teflonem).
Co nam z tego, że kilku kosmonautów siedzi sobie na Stacji Kosmicznej i bada w warunkach mikrograwitacji ludzki organizm i metody upraw. Jak na razie nic ważnego nie znaleziono tym sposobem.
To tak, jakby Kolumb wybierał się w swoją podróż w dziecinnym dmuchanym pontonie w kształcie żabki.

Ale przyznaję Ci ogólnie rację, tyle że uważam, że kosmos dopiero za jakiś czas (50 - 100 lat) możemy z sensem badać, wykorzystać, ładować w to kasę.
27-09-2011 23:33 
 Ocena 5 na 5
sinapis (1725 punktów)
>Fajnie, ale gdyby nie zbrojenia i wojny, to też bylibyśmy trochę mniej rozwinięci technologicznie. Czy to znaczy, że mamy prowadzić wojny?
>Moim skromnym zdaniem najpierw powinniśmy się uporać z problemami na Ziemi, choćby po to, żeby nam planeta nie wyleciała w kosmos po kolejnej zadymie. Uporządkujmy nasze sprawy, ekologię, głód, bezrobocie, kryzysy, mafie, raka itp. a potem dopiero badajmy inne miejsca. Na pewno się przydadzą za jakieś 200 lat do zamieszkania.

To, że Rusek poleciał na orbitę, a jankesi na Księżyc, to też była przecież wojna. Takie wojowanie, owszem, podoba mi się.
A w Kosmos polecimy - nie dlatego, żeby były po temu powody racjonalne czy ekonomiczne - chociaż takie też się znajdą, na przykład zagrożenie ze strony planetoid lub komet. Polecimy jednak z tego samego powodu, z którego istnieją alpiniści - bo są góry, jak powiedział Messner.
28-09-2011 12:30 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>Fajnie, ale gdyby nie zbrojenia i wojny, to też bylibyśmy trochę mniej rozwinięci technologicznie. Czy to znaczy, że mamy prowadzić wojny?

Właśnie, nie! Tylko latać w kosmos!
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Nie wiem na ile szacuje się koszty organizacji załogowego lotu na Marsa, ale skoro nie jest to w zasięgu możliwości finansowych jednego państwa, to czarno to widzę. W lotach na Księżyc chodziło o prestiż, o pokazanie, które państwo świata dysponuje najbardziej zaawansowaną technologią. A cóż to za prestiż, jeśli lot na Marsa zrealizują wspólnie USA, Chiny, Rosja plus UE?


Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
27-09-2011 20:15 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)
> A cóż to za prestiż, jeśli lot na Marsa zrealizują wspólnie USA, Chiny, Rosja plus UE?

A CERN?

Jasenka odlatuje do utopii, Ty ciągniesz w polskie piekiełko... weźcie się no za ręce i lećcie razem na Marsa!

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
27-09-2011 20:30 
 Ocena 3 na 3
jasenka (1863 punktów)
>Jasenka odlatuje do utopii, Ty ciągniesz w polskie piekiełko... weźcie się no za ręce i lećcie razem na Marsa!

)) Ale poważnie, to ja właśnie nigdzie nie chcę odlatywać. Cały czas tłumaczę, żeby ładować pieniądze w rozwój technologii, a za jakiś czas pomyśleć dopiero o lotach. Żeby eksplorować, trzeba mieć CZYM. I trzeba mieć gdzie wrócić. Jak się chałupa wali, to najpierw się ją remontuje, a potem buduje nową stodołę.
27-09-2011 20:58 
 Ocena 4 na 4
DyktaFon (9281 punktów)

>)) Ale poważnie, to ja właśnie nigdzie nie chcę odlatywać. Cały czas tłumaczę, żeby ładować pieniądze w rozwój technologii,

Zaraz, zaraz... a co to znaczy "ładować pieniądze"? Czy my je gdzieś wysyłamy i za coś płacimy? To całkiem podobnie, jak często w gazetach czytam, że "straciliśmy ileś tam milionów na podrabianych alkoholach". I tu bzdury, i tu....
Te pieniądze wzięli tylko inni ludzie, od innych ludzi. W sumie pieniądze zostały tu gdzie były.
Czyli koszt wysyłki kosmonauty 56 mln USD były i są (choć w innych może rękach, ale co mnie to obchodzi?), tylko przy okazji coś wymyślono, opracowano, opatentowano itd.

Czyli ludzkość odniosła korzyść.
27-09-2011 22:31 
 Ocena 2 na 2
sawra (286 punktów)

>Czyli koszt wysyłki kosmonauty 56 mln USD były i są (choć w innych może rękach, ale co mnie to obchodzi?), tylko przy okazji coś wymyślono, opracowano, opatentowano itd.
>Czyli ludzkość odniosła korzyść.<

Wszystko pięknie, tylko dlaczego to się dzieje "przy okazji"? Czy wszyscy nie odnieślibyśmy o wiele większych korzyści, gdyby cała ta gigantyczna kasa i potencjał umysłowy, poszły na rozwiązywanie globalnych problemów "tu i teraz"? Ciekawym jest, co moglibyśmy osiągnąć, gdyby KAŻDY obecnie żyjący osobnik z ponadprzeciętnymi możliwościami umysłowymi, mógł wnieść swój wkład do ogólnej puli ludzkiego potencjału.
Czyli ludzkość odniosła mizerne korzyści.
27-09-2011 22:52 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Czyli koszt wysyłki kosmonauty 56 mln USD były i są (choć w innych może rękach, ale co mnie to obchodzi?), tylko przy okazji coś wymyślono, opracowano, opatentowano itd.
>>Czyli ludzkość odniosła korzyść.<
>Wszystko pięknie, tylko dlaczego to się dzieje "przy okazji"? Czy wszyscy nie odnieślibyśmy o wiele większych korzyści, gdyby cała ta gigantyczna kasa i potencjał umysłowy, poszły na rozwiązywanie globalnych problemów "tu i teraz"? Ciekawym jest, co moglibyśmy osiągnąć, gdyby KAŻDY obecnie żyjący osobnik z ponadprzeciętnymi możliwościami umysłowymi, mógł wnieść swój wkład do ogólnej puli ludzkiego potencjału.
>Czyli ludzkość odniosła mizerne korzyści.

He, he... Proszę przeprowadzić badania: KAŻDY człowiek uważa się za ponadprzeciętnie zdolnego i inteligentnego Ja oczywiście też I ludzie umówili się, że płacą za jakieś wykonane prace, nie za inteligencję. W tym wypadku za prace związane z lotami kosmicznymi. Bo to wzniośle brzmi A kto by chciał płacić za miski do ryżu dla krajów III świata? I głupio byłoby w takim celu podwyższać podatki. Na loty kosmiczne - to co innego ))
sawra (286 punktów)

>He, he... Proszę przeprowadzić badania: KAŻDY człowiek uważa się za ponadprzeciętnie zdolnego i inteligentnego Ja oczywiście też <

>A ja nie I to sobie chwalę. W tego typu kozi róg nie dam się zapędzić.

>I ludzie umówili się, że płacą za jakieś wykonane prace, nie za inteligencję. W tym wypadku za prace związane z lotami kosmicznymi. Bo to wzniośle brzmi A kto by chciał płacić za miski do ryżu dla krajów III świata? I głupio byłoby w takim celu podwyższać podatki. Na loty kosmiczne - to co innego <

A wie Pan, że zależy co kto uznaje za wzniosłe?
Niemal idealna byłaby taka forma współpracy, dzięki której nie istniałaby potrzeba dopłacania do "miski ryżu", tego straszaka na każdego posiadacza - przeważnie miesięcznych poborów . Każdy powinien mieć możliwość zarobienia na podstawowe potrzeby, a większość może o tym tylko marzyć. Nie każdy talent, czy jak ktoś woli zdolności intelektualne są ukierunkowane na najpopularniejsze rodzaje sukcesu.
Jak Pan słusznie zauważył, to nie rozum rządzi naszą globalną społecznością.
Pozdrawiam
28-09-2011 13:23 
 Ocena 1 na 1
jasenka (1863 punktów)
>Czyli koszt wysyłki kosmonauty 56 mln USD były i są (choć w innych może rękach, ale co mnie to obchodzi?), tylko przy okazji coś wymyślono, opracowano, opatentowano itd.

Może to i jest utopia, ale chodziło mi właśnie, żeby to coś opracowano, wymyślono nie "przy okazji", tylko celowo, za te 56 mln, skupiając się na pracach badawczych, opłacając kilkunastu wybitnych naukowców zamiast tego jednego kosmonautę. Kosmonaucie kupi się grę "Gwiezdne Wojny" na pocieszenie, jego wnuki za to polecą wypasionym statkiem kosmicznym, a lot będzie kosztował dużo mniej w nowej technologii.
Chodziło mi o Proporcję - to jest matka wszelkiego sensu.
DyktaFon (9281 punktów)

>Może to i jest utopia, ale chodziło mi właśnie, żeby to coś opracowano, wymyślono nie "przy okazji", tylko celowo, za te 56 mln, skupiając się na pracach badawczych, opłacając kilkunastu wybitnych naukowców zamiast tego jednego kosmonautę. Kosmonaucie kupi się grę "Gwiezdne Wojny" na pocieszenie, jego wnuki za to polecą wypasionym statkiem kosmicznym, a lot będzie kosztował dużo mniej w nowej technologii.
>Chodziło mi o Proporcję - to jest matka wszelkiego sensu.

Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby autor tego postu zaczął już dziś wymyślać różne patenty i wynalazki. Nie dla wydumanej idei, a dla idei... hm... jakiej? Nie wiem

Właśnie rzecz w tym, że ludzi napędzają różne idee, a nie codzienne tyranie. Już to idea boga, już to zdobywcy kosmosu, już to inne bardziej i mniej utopijne pomysły. No oczywiście lepiej napędza strach, ale tego to już wszyscy oficjalnie nie lubią (wojny to najlepszy doping, niestety...).
27-09-2011 21:53 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)

>)) Ale poważnie, to ja właśnie nigdzie nie chcę odlatywać.
I dlatego namawiam do konsensusu. A jak już masz obrzydzenie do lotu na samego Marsa to chociaż porób kanapki monterom rakiety.

P.S.
>Jak się chałupa wali, to najpierw się ją remontuje, a potem buduje nową stodołę.
W stodole można się zdrowo przekimać, a w chałupie niewiele snopków się upchnie. I to ze stodoły jest kasa na chałupę. Ale to tak, na marginesie, bo o gospodarce jest gdzie indziej....


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Ty ciągniesz w polskie piekiełko...
Co ma fakt organizacji lotu na Marsa do "polskiego piekiełka"?


Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
27-09-2011 21:40 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Co ma fakt organizacji lotu na Marsa do "polskiego piekiełka"?
>
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)


Tak w sumie to trochę racji ma, no bo jak lot ma być międzynarodowy to jakoś nie chce mi się wierzyć, by Kaczyński miał stery powierzyć ruskom
27-09-2011 21:54 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>Co ma fakt organizacji lotu na Marsa do "polskiego piekiełka"?

To, że właśnie w polskim piekiełku ulubioną motywacją do lotu na Marsza jest nie sam lot na Marsa, ale żeby sąsiadowi oko zbielało, albo krowa zdechła (albo inny prestiż)....

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Kosmiczne misje szkodzą astronautom


Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
27-09-2011 23:51 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
Ruscy mają rekordzistów w przebywaniu w kosmosie i jakoś ich kosmonauci nie mają problemów ze wzrokiem. Wręcz przeciwnie, jak towarzysz Władimir wzywa kiedy chce się z kimś pokazać, to kosmonauci pakują się w mundury i rześkim krokiem idą stać za mównicą Putina.

Amerykańce po prostu słabe są, no!
28-09-2011 14:47 
 Ocena 1 na 1
marcin1902 (3438 punktów)
>Kosmiczne misje szkodzą astronautom

No tak, tylko czy nie latając w kosmos dowiedzielibyśmy się o problemach występujących w kosmosie?

I jak piszę jasenka:

>Kosmonaucie kupi się grę "Gwiezdne Wojny" na pocieszenie, jego wnuki za to polecą wypasionym statkiem kosmicznym, a lot będzie kosztował dużo mniej w nowej technologii.

Jak rozwijać technologię latania w kosmos, nie latając w kosmos?


"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Bardzo się cieszę, że Hermaszewski broni humanizmu polegającego na tym, co różni nas od kuzynów szympansów zajętych tylko i wyłącznie doraźnymi sprawami

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365