> na żaden Zlot Ateistów się nie zanosi, Jeśli na tym zlocie, podobnie jak na nin. forum, cała dyskusja obracałaby się wokół tematu "czy Bóg istnieje, czy nie istnieje?", to lepiej, żeby dać sobie spokój. Jeżeli jednak uczestnicy zastanowią się nad zasadami etyki niezależnej stosowanej w praktyce aktualnych problemów spotykanych indywidualnie oraz w życiu społecznym, gdyby przedyskutować stosunki na styku ateiści-państwo-religianci w sposób rzeczowy, uwzględniający praktyczne uwarunkowania, to zjazd byłby pożyteczny. Niestety, to co widzę na nin. forum, nie nastraja optymistycznie pod tym względem. Zdarzają się bowiem posty w pełni zasługujące na miano racjonalnych, ale sporo jest też wypowiedzi żenująco naiwnych. Dla wyjaśnienia: sporo dziś dyskutowałem. Z reguły zgłaszam uwagi krytyczne (gdy zgadzam się z Autorem posta, uważam, że nie ma sensu o tym pisać), jednak podkreślam, że nigdy nie zabieram głosu wobec wypowiedzi, którą uważam - jak to określiłem wyżej - za naiwną. Spieram się jedynie z tymi, których poważam jako uczestników dyskursu, co oczywiście nie oznacza, że każdego, na którego wypowiedź nie zwróciłem uwagi, osądzam źle.
Stach M. G.
|