 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-05-2012 11:43 | skarbonka (41 punktów) | Racjonalista?
9 na 9 | Jestem wieloletnią czytelniczką portalu. Po raz pierwszy mam wątpliwości, czy nazwa jest adekwatna. Apostazja nie jest racjonalna. Zostałam w niemowlęctwie podstępnie ochrzczona, byłam samotną matką synów, których nie ochrzciłam. W przedszkolu byli katechizowani, ale się nie przyjęło. Tylko oni nie chodzili na religię w szkole. O szykanach wolę nie mówić. W kościele, podobno, mówiono o czarownicy, która nie ochrzciła dzieci. Jak sobie wyobrazić apostazję w moim przypadku? Nie wpuścili by mnie za bramę. Wyobrażam sobie wystąpienie z KK (nigdy do niego nie wstępowałam) jedynie w sposób cywilny. Będę molestowała do skutku, przez GIODO, WSA ... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Portal Racjonalista.pl nie jest portalem apostatów, więc nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi.
|
|
 | 3 na 3 | grzmot (741 punktów) | >Portal Racjonalista.pl nie jest portalem apostatów, więc nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Ja, jako użytkownik z małym doświadczeniem, chyba rozumiem o co chodzi. O akcję promocyjną "Tydzień apostazji", którą wspiera portal, i która, jak wynika z dyskusji w kilku wątkach, kompletnie nic nie daje (to mój wniosek tylko na podstawie toczących się dyskusji, więc mogę się mylić).
|
|
 | 2 na 2 | skarbonka (41 punktów) | >Portal Racjonalista.pl nie jest portalem apostatów, więc nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Racjonalista, myślenie logiczne, racjonalne.
|
|
|  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | A, w ten sposób. No dobrze. Moim zdaniem apostazja należy do tych działań, które dla jednej osoby nie są racjonalne, a dla innej są. Jeśli ktoś uważa złożenie takiego aktu za zgodne ze swoją linią postępowania, bo jego wewnętrzna uczciwość wymaga takiej formalności, to dlaczego nie? Własna satysfakcja jako skutej jakiejś czynności jest bardzo racjonalna, a zaniechanie skutkujące wewnętrznym dyskomfortem - nie  W tej chwili nie ma żadnej możliwości formalnego "wypisania się" z Kościoła, apostazja to papierek, który i tak dla tej instytucji nie ma znaczenia. Ale jeśli dzięki temu ktoś żyje w zgodzie ze sobą, to jest to działanie bardzo racjonalne. Jeśli komuś wystarcza odwrócenie się do Kościoła plecami i uważa, że składanie jakichkolwiek dokumentów racjonalne nie jest, bo i tak nic nie pomoże, to oczywiście ma do takiego zdania prawo. Portal jest patronem medialnym tej akcji. Cytat:Występując z Kościoła wycofujemy swoje poparcie dla decyzji podejmowanych w imieniu przysłowiowych "90% katolików"; odbieramy Kościołowi mandat posługiwania się naszą osobą w jego grach polityczno-finansowych. www.racjonalista.pl/forum.php/s,498299Nie widzę tu cienia irracjonalizmu, wprost przeciwnie, każde działanie mające na celu oddzielenie "państwowego" od "kościelnego" jest racjonalne i zasługuje na poparcie.
|
|
| |  | 3 na 3 | skarbonka (41 punktów) | W tej chwili nie ma żadnej możliwości formalnego "wypisania się" z Kościoła, apostazja to papierek, który i tak dla tej instytucji nie ma znaczenia. Ale jeśli dzięki temu ktoś żyje w zgodzie ze sobą, to jest to działanie bardzo racjonalne. >Jeśli komuś wystarcza odwrócenie się do Kościoła plecami i uważa, że składanie jakichkolwiek dokumentów racjonalne nie jest, bo i tak nic nie pomoże, to oczywiście ma do takiego zdania prawo. Poddawanie się w tej sytuacji prawu kanonicznemu jest irracjonalne. Jedyne co można w tym wypadku zrobić, to oświadczenie, że się występuje z kościoła (do parafii chrztu). Efekt jest ten sam, a wstyd(upokorzenie) mniejszy. Jedyną, poza wspomnianą możliwością, pozostaje walka o zmianę prawa cywilnego.
|
|
| | |  | 6 na 6 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Jedyne co można w tym wypadku zrobić, to oświadczenie, że się występuje z kościoła (do parafii chrztu). Efekt jest ten sam
O ile apostazja nie jest dla Kościoła tylko świstkiem papieru (po wzroście liczby zaczęli się tematem zajmować, ustalili jednolite procedury w skali kraju, Instytut Statystyki Kościoła od 2011 zlicza apostatów w skali kraju), o tyle takie pozaformalne oświadczenie jest w istocie świstkiem papieru, który ani dla kościoła się nie liczy ani oczywiście i dla państwa. Apostazja przynosi aktualizację twoich danych osobowych deponowanych przez kościół, jak więc można mówić, że nic nie daje?
Jeśli nie zależy ci na tym, aby odnotować w danych na swój temat, że odstąpiłaś od kościoła ani na tym, żebyśmy mogli śledzić rozwój liczby takich odstąpień, to zamiast słać pisma do księdza, faktycznie lepiej poświęcić swoją energię w próby zmiana prawa i renegocjacji/zniesienia konkordatu.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | spellbinder (8577 punktów) | > Apostazja przynosi aktualizację twoich danych osobowych deponowanych przez kościół, jak więc można mówić, że nic nie daje?Apostacie nic nie daje, za to "wróg" jest informowany
|
|
|  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | |
|
6 na 6 | Ania... (14138 punktów) | Może racjonalny jest pozew zbiorowy? Skoro zapisano nas w niemowlęctwie, to prawnie nie powinno to być wiążące. Może w ten sposób to ugryźć?
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Może racjonalny jest pozew zbiorowy?
Raczej nie. Kiedy mały człowieczek nie ma zdolności do czynności prawnych, podejmować je w jego imieniu mogą jego rodzice lub opiekunowie prawni. Mogą np. przyjąć w jego imieniu jakiś spadek, najczęściej niestety po prostu zapisują go do fanklubu Pana B.
|
|
|  | 2 na 2 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | >Kiedy mały człowieczek nie ma zdolności do czynności prawnych, podejmować je w jego imieniu mogą jego rodzice lub opiekunowie prawni. Mogą np...
W zasadzie zgoda. Ale - czy jest to zgodne z Konstytucją? Czy takie - a dla części osób jednak bardzo ważne - zdarzenia nie powinny być przekładane na czas pełnoletności?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
3 na 3 | Marek Matejewski (3695 punktów) | W myśl zasady, że łatwiej zaniechać niż zrobić - prościej jest odwlekać w nieskończoność chrzest pod jakimiś tam pretekstami, niż ostentacyjnie wystąpić z KK. W drugim przypadku to wręcz zamach na "wartości" i odwrócenie się dupą do Pana Boga. Brak chrztu to co najwyżej dowód bezbożności. Apostazja to atak - zindoktrynowani ludzie niestety tak to odbierają.
Dlatego w przyszłości nie należy się spodziewać lawiny aktów apostazji, natomiast mniej nowych chrztów - owszem. Łatwiej zmieniać coś od samego początku - mniej ludzi od tego zwariuje. Całkowicie rozumiem co Pani czuje i uważam tak samo.
|
|
 | 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | >..zamach na "wartości" i odwrócenie się dupą do Pana Boga.
A jeśli bóg jest gejem?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Marek Matejewski (3695 punktów) | >>..zamach na "wartości" i odwrócenie się dupą do Pana Boga. >A jeśli bóg jest gejem?
Coś jest na rzeczy. Gdy sytuacja tego wymagała to posyłał a to anioła, a to Ducha Świętego.
Że też mały Jezus nie zaplątał się przy porodzie w błonę Maryi Zawsze Dziewicy. No chyba że pasterze cesarkę tam w stajence zrobili. Przyznam, że nie badałem tej kwestii.
|
|
5 na 5 | spellbinder (8577 punktów) | >Apostazja nie jest racjonalna.
Apostazja nie jest racjonalna ale nie dlatego, że ktoś tam może za to prześladować. Dla kogoś kto nie wierzy w żadne bóstwo chrzest nie niesie ze sobą żadnych wartości. Nic nie znaczy.
Przewalanie się przez biurokrację po to, żeby "zmazać" coś, co nic nie oznacza jest "mało" racjonalne.
|
|
 | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Dla kogoś kto nie wierzy w żadne bóstwo chrzest nie niesie ze sobą żadnych wartości. Nic nie znaczy. >Przewalanie się przez biurokrację po to, żeby "zmazać" coś, co nic nie oznacza jest "mało" racjonalne.
Apostaci na ogół nie walczą o zmazywanie chrztu tylko o aktualizację swoich danych osobowych i wpisanie informacji, że odstąpili od owczarni.
|
|
|  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | > Apostaci na ogół nie walczą o zmazywanie chrztu tylko o aktualizację swoich danych osobowychCo to znaczy "aktualizację"? Ksiundz ma moje dane sprzed 30 lat. Ja np. już dawno nie mieszkam tam gdzie mieszkałem wtedy. > i wpisanie informacji, że odstąpili od owczarni.Ludzie mają jakąś manię z tym wpisywaniem i wypisywaniem. Mając tylko imię i nazwisko guzik można zrobić. Ani żaden PESEL nie był podany, ani nie wiedzą gdzie się człowiek podział - nic kompletnie o mnie nie wiedzą. Tylko bajzel w papierach im się od tego robi
|
|
| |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Co to znaczy "aktualizację"?
Dopisanie informacji o opuszczeniu owczarni.
>Ludzie mają jakąś manię z tym wpisywaniem i wypisywaniem.
Naturalnie, nie dla każdego musi być to ważne, aby w jakichś tam danych o nim, które dziś go nie interesują dodawać taką adnotację. Ale dla wielu jest to ważne i nie nazwałbym tego manią (może już prędzej chęć usunięcia informacji o swoim chrzcie). Ja w apostazji widzę bardzo pozytywne zjawisko, które może dać owoce w przyszłości i przy większej skali. - Ujmowanie wzrostu odstępców w statystykach - Cywilizowanie kleru, przełamywanie przeświadczenia kleru o "katolickości" czyli powszechności ich kościoła: jeszcze na samym początku apostazji agresywne i uczuleniowe reagowanie kleru na niewierzących było naprawdę powszechne; obecnie się to zmienia i może się zmienić jeszcze bardziej, jeśli będą mieli do czynienia z wieloma niewierzącymi.
|
|
| | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Dopisanie informacji o opuszczeniu owczarni.
Kto w ogóle patrzy na te dane? Komu to jest potrzebne?
>- Ujmowanie wzrostu odstępców w statystykach
Kościelnych statystykach. Statystykach "propagandowych".
>- Cywilizowanie kleru, przełamywanie przeświadczenia kleru o "katolickości" czyli powszechności ich kościoła: jeszcze na samym początku apostazji agresywne i uczuleniowe reagowanie kleru na niewierzących było naprawdę powszechne; obecnie się to zmienia i może się zmienić jeszcze bardziej, jeśli będą mieli do czynienia z wieloma niewierzącymi.
Z tym, że cywilizowanie kleru przekłada się również na wolniejsze odchodzenie od kościoła kolejnych członków. Gdyby taki ksiądz darł się z ambony, że trzeba ateistów mordować, to bardzo szybko by jednak stracił "wiernych".
Cywilizowanie przekłada się poza tym na kasiorki. Jak ateista bez chrztu chce popełnić ślub kościelny, to starczy, że uiści opłatę.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >>- Ujmowanie wzrostu odstępców w statystykach >Kościelnych statystykach. Statystykach "propagandowych".
Pamiętam, że kiedy ileś lat temu natknąłem się na materiały prasowe o złych dla kościoła przemianach wśród wiernych, zdziwiłem się, że źródłem tych danych był kościelny instytut statystyczny.
>Z tym, że cywilizowanie kleru przekłada się również na wolniejsze odchodzenie od kościoła kolejnych członków.
Czyli opowiadasz się za laicyzacją poprzez frustrację zamiast poprzez przemianę wartości i myślenia? Gdybym podzielał to przekonanie, powinienem zamknąć "Racjonalistę" i zająć się podjudzaniem kleru do szaleństw. Wolnomyślicielstwo i racjonalizm mało jednak zyskują na parafianach zawiedzionych, że ich pasterze nie są dobrymi chrześcijanami.
|
|
7 na 7 | Selanos (12869 punktów) | Nie mam zamiaru korzystać z apostazji, bo odbywa się na poniżających dla mnie zasadach. Nie będzie mi jakiś ksiądz ani robił łaski, ani życia utrudniał. Zresztą nigdy do kościoła nie wstępowałem.
|
|
 | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Nie mam zamiaru korzystać z apostazji, bo odbywa się na poniżających dla mnie zasadach. Nie będzie mi jakiś ksiądz ani robił łaski, ani życia utrudniał. Zresztą nigdy do kościoła nie wstępowałem.
Ksiądz nie robi ci łaski, jeśli twoja wola porzucenia kościół będzie niewzruszona. Wówczas ksiądz nie może odmówić ci wpisania adnotacji.
Choć ich zasady określone są obecnie w sposób bardziej uciążliwy niż w innych organizacjach społecznych, jednak same w sobie nie są one poniżające. Wielu narzeka na to, że kościół zachęca swoich urzędników, aby próbowali przekonać osobę dokonującą apostazję do zmiany decyzji, że pozostawia się czas do namysłu, ale z własnego doświadczenia w różnych organizacjach społecznych wiem, że to bardzo często jest stosowane jako zwykła praktyka, już szczególnie wtedy kiedy chęć opuszczenia organizacji zgłasza osoba, która coś do niej wniosła. Wówczas stara się zrozumieć powody decyzji, prosi się o pozostanie, nierzadko umawia się na spotkanie, aby porozmawiać, prosi się o namysł itd.
Zdaję sobie sprawę, że niemało księży w relacjach z niewierzącymi zachowuje się chamsko, obcesowo lub nadużywa określonej procedury (sukcesywnie się to zmienia dzięki środowisku apostatycznemu). Ale z drugiej strony jak ktoś mi pisze, że same te zasady są ogólnie poniżające, to myślę, że mam do czynienia ze zwykłym "uczuleniem na czarnych".
|
|
|  | 4 na 4 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Ksiądz nie robi ci łaski, jeśli twoja wola porzucenia kościół będzie niewzruszona. Wówczas ksiądz nie może odmówić ci wpisania adnotacji.
Apostazja to nic więcej niż ekskomunika. Gdyby kościół przestrzegał swojego prawa kanonicznego w 100% to równie dobrze wystarczyłoby wziąć ślub z rąk nie-księdza, a np. zwykłego urzędnika i konsekwencje powinny być takie same.
Podobnie wystarczyłoby ustawić na facebooku, że się jest ateistą i głośno o tym mówić, co według tego samego prawa kanonicznego też nakłada ekskomunikę.
Czyli jak przychodzę do księdza i mówię: "jestem ateistą i jestem z tego dumny, nie wierzę w istnienie Boga" nakładam na siebie ekskomunikę według tego samego prawa kanonicznego.
Po co więc podpisywanie karteczek, chodzenie do kościoła i inne pierdoły?
Kościół traktuje swoje prawo kanoniczne wybiórczo i to jest chore. Apostazja to jedna wielka ściema zrobiona tylko po to, żeby utrudnić "występowanie" z kościoła, które co najwyżej ogranicza się do nie uwzględnienia w statystykach.
Ja bym z chęcią wystąpił na drodze jakiegoś normalnego prawa, a nie widzimisię kościoła.
Czemu nikt nie oskarżył kościoła o to, że nie uznali jego ekskomuniki? Chciałbym zobaczyć sędziego, który musi rozpatrywać sprawę Kowalskiego, który uważa że jego dusza została potępiona, między kościołem, który uważa że jego dusza zostanie potępiona dopiero jak przyjdzie na parafię i podpisze świstek papieru ze świadkami, co jest napisane w ich regulaminie, w którym również jest napisane, że Kowalskiego dusza jest już przeklęta, bo dokonał herezji, no ale nie ważne, bo ma dokonać tej apostazji i już.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | 1 na 1 | Zabójca-Bogów (3947 punktów) | >Czemu nikt nie oskarżył kościoła o to, że nie uznali jego ekskomuniki? Chciałbym zobaczyć sędziego, który musi rozpatrywać sprawę Kowalskiego, który uważa że jego dusza została potępiona Świetne . Muszę to zrobić . Będzie ubaw . Ale będę herezje wygadywał publicznie i do protokołu .
|
|
| |  | 2 na 2 | skarbonka (41 punktów) | > Chciałbym zobaczyć sędziego, który musi rozpatrywać sprawę Kowalskiego, który uważa że jego dusza została potępiona, między kościołem, który uważa że jego dusza zostanie potępiona dopiero jak przyjdzie na parafię i podpisze świstek papieru ze świadkami, co jest napisane w ich regulaminie, w którym również jest napisane, że Kowalskiego dusza jest już przeklęta, bo dokonał herezji, no ale nie ważne, bo ma dokonać tej apostazji i już.Dlaczego moderator nie dostrzega tego absurdu i nadal namawia do apostazji? To bzdura i nie ma w tym nic racjonalnego. KK i tak sobie wpisze w statystyki i dane osobowe co będzie chciał i na pewno nikt, nawet GIODO tego nie skontroluje, bo i3.
|
|
 | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Nie mam zamiaru korzystać z apostazji, bo odbywa się na poniżających dla mnie zasadach. Nie będzie mi jakiś ksiądz ani robił łaski, ani życia utrudniał. Zresztą nigdy do kościoła nie wstępowałem.
I to jest moim zdaniem najbardziej wygodne i najbardziej racjonalne podejście.
|
|
4 na 4 | maceox (6766 punktów) | >Apostazja nie jest racjonalna. Dzięki dość - powiedzmy - "szczęśliwemu" zbiegowi okoliczności nigdy nie byłem zapisany do KK.
Sądzę jednak, że apostazja jest jednym z wielu różnych możliwych działań, które mają na celu osłabienie wpływu i roli KK, jakie sobie w Polsce przypisuje między innymi właśnie ze względu na ilość formalnych członków.
Jako tego rodzaju narzędzie w sporze światopoglądowym ma więc swe racjonalne uzasadnienie.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | 6 na 6 | skarbonka (41 punktów) | >>Apostazja nie jest racjonalna. >Sądzę jednak, że apostazja jest jednym z wielu różnych możliwych działań, które mają na celu osłabienie wpływu i roli KK, jakie sobie w Polsce przypisuje między innymi właśnie ze względu na ilość formalnych członków. Apostazja nie osłabia wpływu KK, ale go wzmacnia. Wyobraź sobie, że idziesz do księdza i się tłumaczysz, prosisz o wpisanie faktu apostazji, on Cię odsyła abyś się zastanowił, pyta świadków, czy jesteś przy zdrowych zmysłach, oni potwierdzają, że chcesz poddać się ekskomunice na życzenie. Ksiądz wyznacza Ci wizytę za 2 tygodnie, przychodzisz bez świadków - źle. Przyprowadzasz świadków, księdza nie ma. Kto tu kogo przeczołgał?
|
|
|  | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | >>>Apostazja nie jest racjonalna. >>Sądzę jednak, że apostazja jest jednym z wielu różnych możliwych działań, które mają na celu osłabienie wpływu i roli KK, jakie sobie w Polsce przypisuje między innymi właśnie ze względu na ilość formalnych członków. >Apostazja nie osłabia wpływu KK, ale go wzmacnia. Faktycznie, osoba dokonująca apostazji musi się poddać pewnej wewnętrznej procedurze kk., a ta sama w sobie jest mało racjonalna. Warto jednak spojrzeć na sprawę szerzej. Sądzę, że spór światopoglądowy (w tym walkę o zmniejszenie roli kk w życiu publicznym) można prowadzić na dwa sposoby: - od zewnątrz (np. poprzez intelektualną krytykę, albo "happeningi" typu kościół potwora spagetti) - od wewnątrz - przy wykorzystaniu procedur kk.
Ateiści mogą potraktować apostazję jako pewnego rodzaju happening, z tą tylko różnicą, że odnosi realny skutek w postaci uwzględnienia tego wypisu nawet w wewnątrzkościelnych statystykach. Po takim happeningu kościół już Cię do swego grona nie będzie zaliczał. Może więc to jednak coś więcej, niż tylko happening?
>Wyobraź sobie, że idziesz do księdza i się tłumaczysz, prosisz o wpisanie faktu apostazji, on Cię odsyła abyś się zastanowił, pyta świadków, czy jesteś przy zdrowych zmysłach, oni potwierdzają, że chcesz poddać się ekskomunice na życzenie. Ksiądz wyznacza Ci wizytę za 2 tygodnie, przychodzisz bez świadków - źle. Przyprowadzasz świadków, księdza nie ma. >Kto tu kogo przeczołgał? Tak, istotnie uważam, że postawa obywatelska wymaga minimum odwagi cywilnej - a tu nawet o tym nie mówimy, tylko o niedogodności polegającej na ruszeniu swoich czterech liter z fotela. PRZECIEŻ ŻADEN WOLNOMYŚLICIEL NIE ROBI APOSTAZJI DLA SAMEGO SIEBIE. Tu chodzi o efekt dla kościoła, dla społeczeństwa, dla innych - dla wpływania na wartości panujące na naszym podwórku i na jego kształt.
TO JEST DEMONSTRACJA. I to skutecznie zmniejszająca ilość owieczek kk.
A widział ktoś kiedyś racjonalną demonstrację - tak samą w sobie racjonalną? No idą ludzie i coś pokazują. Głupole - tak jakby pokazywanie miało coś zmienić. ?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
1 na 1 | maruda (5550 punktów) | Może zamiast apostazji wymyślić i rozpowszechnić coś równoważnego w skutkach. Oświadczenie woli składane w parafii gdzie zastrzegamy by nasz pogrzeb odbywał się w obrządku cywilnym, bez mszy i ceremoniału. Na ile takie oświadczenie będzie miało moc jest mniej istotne niż sama akcja. To żywi chowają umarłych i to oni podejmują decyzję o sposobie pochówku. Jest tylko nadzieja że uszanują ostatnią wolę.
Ježią zem el za Eechy!
|
|
3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >Apostazja nie jest racjonalna. Zostałam w niemowlęctwie podstępnie ochrzczona, >Wyobrażam sobie wystąpienie z KK (nigdy do niego nie wstępowałam) jedynie w sposób cywilny. Tak więc komu i co chcesz udokumentować dokonując aktu apostazji? Sobie niczego udowadniać za pomocą papierka z pieczątką nie musisz, bo przecież uważasz chrzest za gwałt na niemowlęciu nieważny od samego początku. Czarni po wydaniu Ci takiego papierka dalej będą cię uważali za ochrzczoną, czyli swoją. Sąsiadki-plotkary jak uważały, tak dalej będą Cię uważać za bezecną bezbożnicę. Tego "w sposób cywilny" nie rozumiem. Czy mogłabyś jaśniej sprecyzować, co przez ów "sposób cywilny" rozumiesz?
|
|
 | 2 na 2 | skarbonka (41 punktów) | >>Apostazja nie jest racjonalna. Zostałam w niemowlęctwie podstępnie ochrzczona, >>Wyobrażam sobie wystąpienie z KK (nigdy do niego nie wstępowałam) jedynie w sposób cywilny. > Tego "w sposób cywilny" nie rozumiem. Czy mogłabyś jaśniej sprecyzować, co przez ów "sposób cywilny" rozumiesz? Nie prosząc KK i nie poddając się przedawnionej i oszukańczej instrukcji KEP, ale oświadczając, że występuję z KK. Chciałabym też, by Państwo Polskie uznało, że nie jestem katoliczką. Państwo, z kolei przypilnowałoby KK, bym została wykreślona(nie usunięta) z ich baz danych i ksiąg(adnotacja o wystąpieniu). Niestety nie jest to jeszcze możliwe(i3), chociaż zdarzają się szczęściarze, którym udało się wystąpić po włosku. To się zmieni!
|
|
| wierząca (28 punktów) | > Jestem wieloletnią czytelniczką portalu. Po raz pierwszy mam wątpliwości, czy nazwa jest adekwatna.> Apostazja nie jest racjonalna. Zostałam w niemowlęctwie podstępnie ochrzczona, byłam samotną matką> synów, których nie ochrzciłam. W przedszkolu byli katechizowani, ale się nie przyjęło. Tylko oni nie> chodzili na religię w szkole. O szykanach wolę nie mówić. W kościele, podobno, mówiono o czarownicy,> która nie ochrzciła dzieci. Jak sobie wyobrazić apostazję w moim przypadku? Nie wpuścili by mnie za> bramę. Wyobrażam sobie wystąpienie z KK (nigdy do niego nie wstępowałam) jedynie w sposób cywilny.> Będę molestowała do skutku, przez GIODO, WSA ...Apostazja mnie ani mojej rodziny nie dotyczy. Jestem wierząca, moje dzieci też. Chodzą na religię w szkole.Niestety, moje dzieci sa mądre, oczytane i chyba obyte w świecie...To jest ich wina. Starsze chciało przystąpić do bierzmowania.  I co? Starsze okazało sie bardziej lotne od animatorki grupy, bo ona tylko tak powierzchownie i nieudolnie o wszytskim 16-latkom mówiła, wytłumaczyłam dziecku,że to co ono od nas otrzymała- animatorka dostanie swoja ciężką pracą, na studiach, w grupie kościelnej itd. zrozumiało, ale nie mogło pojąc, jak ktos o niezbyt lotnych horyzontach może ja przygotowywać do bierzmowania. pokornie , schyliło dziecko głowę i chodziło na spotkania. Egzaminu na bierzmowanie nie przeszło, bo proboszcz, chciał wyklepanych regułek, a ona tak od siebie mówiła. Usłyszała,że jest niegodna sakramentu i wywalił ją z kościoła.( Nie z Kościoła) Ok, pójdziesz, jak dojrzejesz.- rzekłam. Moje dziecko jest dobre i nie kłamie. Ksiądz na religii postawił jej 5. cieszę sie , choc nie rozumiem, bo najpierw jej rzekł,e jest na 6, ale że nie przyszła na bierzmowanie i powiedziala, ż nie będzie chodzić na religie w LO, dał jej 5. Nie chodzi o ocenę, tylko o to,że ksiądz wolał,żeby go okłamała, aaaa i stwierdził,że nie daje świadectwa wiary.  A teraz moje pytania: 1. Czy ksiadz miał prawo jej tak powiedzieć? 2.Czy mógł w obecności klasy stwierdzić,że jest osoba niewierzącą, bo nie poszła do bierzmowania?3 Czy w klasie powinien ja wpędzac w poczucie winy- bo kazał wyznać wyrzuty sumienia/ ja, przyznam ,że uważam,że przesadził z tym duszpasterstwi>
|
|
 | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Czy ksiądz miał prawo jej tak powiedzieć?Gdyby nie miał prawa, to by tak nie powiedział. Może się Pani odwołać do biskupa, czy nawet do papieża. Choć najlepiej to na Berdyczów pisać. > Czy mógł w obecności klasy stwierdzić,że jest osoba niewierzącą, bo nie poszła do bierzmowania?Jakby nie mógł, to by nie stwierdził. Osoba przystępująca do bierzmowania powinna przynajmniej znać Katechizm Kościoła Katolickiego i go przestrzegać. Całe fontanny religijnej wody można tam znaleźć, ale nas interesuje tu stwierdzenie: "Zadanie autentycznej interpretacji słowa Bożego zostało powierzone samemu Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, papieżowi i biskupom pozostającym w komunii z nim." Chamski profan mógłby tu rzec: "Mordę w kubeł i księdza słuchać", ale to byłoby tak nieładnie i zupełnie nie byłoby po Bożemu, tak że lepiej Katechizm postudiować. > Czy w klasie powinien ja wpędzać w poczucie winy- bo kazał wyznać wyrzuty sumienia/ ja, przyznam ,że uważam,że przesadził z tym tym duszpasterstwi>Ani trochę nie przesadził. Dał młodzieży bardzo dobry przykład jak w Kościele posłuszeństwo jest ważne. Co pasterz mówi, to barany (i owieczki też) mają słuchać. A czarna owca albo się nawróci z grzechu, albo szkoda niewielka. Tyle ich jest i nadal nie pyskują i się nie mądrzą. Dobre owieczki pilnują stada, a nie szukają własnych dróg. Ateistka się z Pani zrobiła i córkę źle Pani wychowała i jeszcze do racjonalistów na Kościół się skarży. To skandal! Pozdrawiam. @@@ .
|
|
|  | 3 na 3 | skarbonka (41 punktów) | >Ateistka się z Pani zrobiła i córkę źle Pani wychowała i jeszcze do racjonalistów na Kościół się skarży. To skandal! >Pozdrawiam. >@@@ >. > Zgadzam się z przedpostowcem. Co Pani tu robi? Osoba wierząca nie jest racjonalna. Czy Pani chce się czepiać kleru? To na forach katolickich. My nie wierzymy w zbawienie i sąd ostateczny. Bierzmowanie? A co to jest? Niech Pani załatwia swoje sprawy kościelnie. Pisze do kurii itp.
|
|
| |  | 1 na 1 | wierząca (28 punktów) | > >Ateistka się z Pani zrobiła i córkę źle Pani wychowała i jeszcze do racjonalistów na Kościół się skarży. To skandal!> >Pozdrawiam.> >@@@> >.> >> Zgadzam się z przedpostowcem. Co Pani tu robi? Osoba wierząca nie jest racjonalna. Czy Pani chce się czepiać kleru? To na forach katolickich. My nie wierzymy w zbawienie i sąd ostateczny. Bierzmowanie? A co to jest? Niech Pani załatwia swoje sprawy kościelnie. Pisze do kurii itp.Osoba wierząca nie jest racjonalna. Ha, jest racjonalna, ma mocny charakter i się nie skarży  , bo to nie w jej/mej naturze. Co Pani tu robi? Jak to co? Jestem. Pisze do kurii itp. A po co? Czarny w czarnym tylko czarne widzi. Ateistka się z Pani zrobiła i córkę źle Pani wychowała... Dziękuję za ...komplement. A córka? - fakt- racjonalnie fakty wyłuszcza...Uważamy ,że ksiądz w szkole jest nauczycielem, a w kościele księdzem. Tyle. więc córka granice wyraźnie X. postawiła. Racjonalnie. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Osoba wierząca nie jest racjonalna. Racjonalizm światopoglądowy ((łac.) ratio - rozum; rationalis - rozumny, rozsądny) - współczesny ruch filozoficzno-światopoglądowy zapoczątkowany w XVIII wieku. Racjonalizm światopoglądowy odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny, ani rewolucyjny społecznie. Racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania. Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści, jak i agnostycy oraz deiści i teiści.
Światopogląd racjonalistyczny ma wiele wspólnego ze świeckim humanizmem, choć odróżnia go od niego nacisk na stosowanie w każdych okolicznościach własnego rozumu i odrzucanie wielu dogmatów obecnych w klasycznym humanizmie - takich jak choćby antropocentryczny punkt widzenia, będący podstawą etyki humanistycznej. Racjonalizm jest raczej bliższy sceptycyzmowi - odrzucając wszelkie dogmaty ideologiczne, oprócz wiary w potęgę nieskrępowanego, logicznego myślenia oraz możliwości rozumnego poznawania świata.
Racjonalista przyjmuje pewne paradygmaty stanowiące podstawy nauk przyrodniczych i nauk ścisłych oraz niektórych nauk humanistycznych związanych z człowiekiem i społeczeństwem, lecz o ile te paradygmaty nie są uzasadnione z punktu widzenia zupełnego i skrajnego sceptycyzmu, o tyle mają pewne uzasadnienie empiryczne - są zasadne przy pewnych podstawowych metafizycznych założeniach materializmu takich jak założenie o istnieniu rzeczywistego materialnego świata kierującego się możliwymi do zbadania zasadami. Jednak wobec paradygmatów racjonalista nie jest bezkrytyczny i nie uznaje ich w sposób dogmatyczny, gdyż stanowią one podstawę wielu nauk, ale mogą ulec weryfikacji i zmianom.
Światopogląd racjonalistyczny, w przeciwieństwie do filozoficznego racjonalizmu, za główne kryterium i źródło poznania świata stawia metodologię naukową, rozum i zmysły (doświadczenia empiryczne).
W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego", czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi - racjonalną jest najbardziej "prawdopodobna" (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii. Więcej znajdzie Pani tu. Jak Pani światopogląd się w tym mieści to gratuluję. > Ha, jest racjonalna, ma mocny charakter i się nie skarży , bo to nie w jej/mej naturze.> >>>Co Pani tu robi?> Jak to co? Jestem.> >>>Pisze do kurii itp.> A po co? Czarny w czarnym tylko czarne widzi.Dostrzeżenie tego jest właśnie przejawem racjonalizmu. Bogusławski: Ateistka się z Pani zrobiła i córkę źle Pani wychowała...> Dziękuję za ...komplement. A córka? - fakt- racjonalnie fakty wyłuszcza...Dobrze to Pani odczytała. Był to żartobliwy, ale komplement. > Uważamy ,że ksiądz w szkole jest nauczycielem, a w kościele księdzem.A jak idzie na qurwy, to jest łajdakiem, ale jedno z drugim się nie miesza. Nie - proszę Szanownej Pani - ksiądz 24 godziny na dobę jest księdzem i w kiblu i przy stole i w szkole. podwyzrz.r(*)a.org.pl/informat/6_kaplan.htmarchidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/l1t3r3.htmlwww.arturos.pl/?nauczanie,58> Tyle. więc córka granice wyraźnie X. postawiła.Mądra dziewczyna, te które granic nie stawiają, to później przez całe życie płaczą. Mądra dziewczyna, ale heretyczka - księdzu stawiać jakieś granice? > Racjonalnie.Może i racjonalnie, ale jeżeli racjonalnie, to długo się w Kościele nie utrzyma. Niech tu z nami podzieli się swoimi wątpliwościami i poszukiwaniem własnych odpowiedzi. Zapraszamy. PS. Niech Pani wycina ze swoich postów to co niepotrzebne i miejsca szkoda i wywód jaśniejszy.Pozdrawiam. @@@ .
|
|
2 na 2 | Nickto (187 punktów) | Hmm... a mnie się zdaje, że skoro rodziciele wraz z szamanem odprawili nade mną ceremonię magiczną zwaną chrztem, bez uszczerbku na moim zdrowiu fizycznym i psychicznym, ot pomamrotali, pośpiewali itd. to nie można powiedzieć, że z powodu tej ceremonii należę do jakiejkolwiek organizacji. A skoro nie należę do organizacji, to jak mam się z niej wypisać? Wypisanie się z kk, to jednak przyznanie, że się do KK należało do momentu wypisu. Czy idzie o to, żeby pokazać, że owieczki uciekają, czy raczej o to, że owieczek wcale nie ma tyle? Wydaje mi się, że więcej zdziałać można za pomocą rzetelnej i wszędobylskiej informacji (np. informacji o tym, co znaczy owe więcej niż 90%) niż buńczucznymi gestami. Rewolucyjne gesty świadczą o determinacji i braku równowagi, łatwości ulegania prowokacjom itp. A kropla drąży kamień  ))))
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Apostazja nie jest racjonalna.
Czy starając się o pracę piszemy w życiorysie, jakiego jesteśmy wyznania? Czy istnieją inne sfery życia publicznego, gdzie podajemy swoją religię?
Moda na apostazję nie ma racjonalnych przesłanek, chyba że ktoś ma potrzebę aktualizacji danych w tym zakresie - czyli kiedyś gdzieś zadeklarował swoje wyznanie i teraz chce to zmienić: zamiast "katolik" napisać "katolik - apostata".
A może istnieje jakaś procedura gdzieś, o której nie wiem, a która sprawia, że jakiś podmiot ma prawo ściągnąć dane o osobie, na temat jej przynależności religijnej? Gdyby mój pracodawca miał prawo ściągnąć dane o mojej religii i wpisać je do akt osobowych, że jestem katolik, to byłbym wtedy zainteresowany apostazją. Jednak nie wiem nic, o takich przypadkach. Apostazję oceniam więc jako zwyczajny szpan.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
3 na 3 | hubin (2274 punktów) | >Jestem wieloletnią czytelniczką portalu. Po raz pierwszy mam wątpliwości, czy nazwa jest adekwatna.
Który to już raz wieloletni użytkownik/użytkowniczka portalu z kilkoma postami ma takowe wątpliwości... Jakie ma znaczenie bycie "wieloletnim" czytelnikiem/czytelniczką? Co oznacza owa mnogość lat, czyli ma nasza czytelniczka więcej niż 3 lata sądząc po umiejętności pisania przynajmniej siedem... Ba jeżeli 7 lat to wiek w którym człowiek uczy się czytać, a wiele to przynajmniej 3 bo przecież nie dwa to przynajmniej dziesięć lat.
>Apostazja nie jest racjonalna. Śmiem twierdzić, że sądy kategoryczne nie są ("zazwyczaj") racjonalne...
>O szykanach wolę nie mówić. W kościele, podobno, mówiono o czarownicy,
Nadal brakuje racjonalnych argumentów za decyzją o apostazji?
>która nie ochrzciła dzieci. Jak sobie wyobrazić apostazję w moim przypadku? Nie wpuścili by mnie za >bramę. To już pewna doza histerii, księża to bardzo przedsiębiorczy ludzie, a zatem siłą rzeczy muszą być otwarci na nowe możliwości... Wbrew pozorom można znaleźć pewne rozbieżności między tym co głoszą a tym co robią. Śmiem twierdzić że nie spłoniesz żywym ogniem po przekroczeniu wrót kancelarii parafialnej.
>Wyobrażam sobie wystąpienie z KK (nigdy do niego nie wstępowałam) jedynie w sposób cywilny. Ja sobie nie wyobrażam, mam to w nosie. Cieszy mnie każdy apostata, samemu mi się po prostu nie chcę, w moim przypadku uznać mogę, że nie mam racjonalnego powodu aby dokonywać szlachetnego w mojej ocenie gestu apostazji. Bo mam świadomość iż moimi danymi osobowymi handlują urzędnicy każdego szczebla administracji publicznej z której wypisać się nie mogę, to że dodatkowo figuruję w jeszcze jednym rejestrze kompletnie niezgodnym z prawem i konstytucją, nic na to nie poradzę - choć doceniam wysiłki innych.
Jeżeli ci którym się chce wywalczą możliwość usunięcia danych z rejestru, będę mógł rozważyć racjonalność dokonania gestu na na nowo...- ale ocena racjonalności forum na przykładzie wypowiedzi części użytkowników? Ocena racjonalności konkretnego działania które ma tyle wymiarów w ilu przypadkach jest realizowane? To zdecydowanie nieracjonalne uogólnienie...
>Będę molestowała do skutku, przez GIODO, WSA ...
Tej części wypowiedzi nie zrozumiałem, też jestem wieloletnim czytelnikiem, choć mam wiele lat i nawet umiem czytać, ni w ząb mi nie przystaje to do reszty wypowiedzi a samo z siebie nie jest jasne. Zatem uważam, że pomimo nie zawsze jasnych i racjonalnych wypowiedzi użytkowników forum R dąży do racjonalności...
Pozdrawiam
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
 | | skarbonka (41 punktów) | Nie wystarczy umieć czytać, trzeba to robić ze zrozumieniem. Odpowiadając na post, należy przynajmniej starać się zrozumieć, o co autorce chodzi.
|
|
|  | | hubin (2274 punktów) | >Będę molestowała do skutku, przez GIODO, WSA ...
Zatem utrzymuje Pani, że jest to zdanie zrozumiałe?
>Odpowiadając na post, należy przynajmniej starać się zrozumieć, o co autorce chodzi. Odpowiadając na post mogę odnosić się jedynie do jego treści, co jak i gdzie autorowi/autorce chodzi nie powinno i nie jest, przedmiotem moich dociekań.
W telegraficznym skrócie - gdyż czasami jak mniemam warto się postarać by być zrozumiałym:
Uważam, że apostazja może być racjonalna, choć najczęściej nie jest, w moim wypadku na pewno jeszcze przez jakiś czas nie będzie, jednak powstrzymałbym się od sądów kategorycznych w tej kwestii.
Natomiast dodatkowe ozdobniki w stylu wieloletni/tnia oraz sądy kategoryczne, tudzież bicie w bęben obrońcy racjonalności forum w mojej opinii średnio pasują do racjonalnej wypowiedzi.
Co w żaden oczywiście sposób nie powinno Pani umniejszać, bo jestem jedynie jednym z wielu użytkowników forum, równie a może i bardziej niedoskonałym. Jak to Pani zgrabnie określiła słabszym...
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
 | | skarbonka (41 punktów) | W skrócie, dla słabszych, chodzi mi o to, że APOSTAZJA NIE JEST RACJONALNA.
|
|
|  | 3 na 3 | jasenka (1863 punktów) | >W skrócie, dla słabszych, chodzi mi o to, że APOSTAZJA NIE JEST RACJONALNA.
No skoro nie działa na statystyki, to jest tylko wyrazem buntu przeciwko KK. Nieskutecznym, więc można powiedzieć, że nieracjonalnym. Ja poszłam w tym dalej, to znaczy wcale ale to naprawdę wcale mnie nie obchodzi, czy tam mają moja teczkę czy nie. KK zajmuje w mojej świadomości tyle miejsca, co jakiś Regionalny Zespół Pieśni i Tańca "Łyse Skowronki". Nie chciałoby mi się zagiąć palca, żeby próbować się stamtąd wypisać, szkoda mi czasu, bo nie biorę tej instytucji poważnie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|