Racjonalista - Strona głównaDo treści
Potęga śmiechu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
03-10-2018 08:14Arminius (25555 punktów)Potęga śmiechu
Ocena 1 na 1
Kilka dni temu prezydent USA Donald Trump został wyśmiany przez przywódców państw biorących udział w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Salwy śmiechu rozległy się po wypowiedzeniu przez Trumpa opinii, iż "za jego prezydentury osiągnięto więcej niż w przypadku prawie każdej innej administracji".
Incydent z pozoru niewinny - jednakże będący wyśmienitym indykatorem nastrojów i opinii. Kilkanaście lat temu zaistnienie tego typu sytuacji nie było możliwym. Incydent jak wyżej wskazuje na to, iż status USA jako największego policjanta/hegemona na świecie ulega szybkiej erozji.

"U.S. President Donald Trump faced a round of laughter from world leaders Tuesday afternoon at the United Nations General Assembly after boasting that his presidency “has accomplished more than almost any administration in the history of our country.” This hiccup didn’t bother Fox News, however, which promptly cut out the laughter on Twitter. And Fox News edits like this aren’t so uncommon."



www.dailydot.com/layer8/fox-news-edits-trump/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)
Zgadza się, pozycja USA leci na łeb i szyje. Dolar to potężna waluta, ale mimo swej siły, balansuje na krawędzi przepaści.
Ten kraj jest pożerany przez banki, kredyty i stopy procentowe - efekt kumulacji kapitału z całego świata.
JP Morgan, Goldman Sachs, CitiGroup to holdingi tak potężne, że ich obecność chwieje równowagą sił politycznych.
Dalej Facebook, Amazon, Chevron, ExxonMobil, Walmart to kapitały tak ogromne, że nie bez wpływu na politykę.
Sytuacja w której władza jest tak potwornie zdecentralizowa, w dodatku przez kapitał prywatny, ma negatywny wpływ na całe państwo. Takie mamy realia demokratyczne - łatwiej przekupić posłów i senatorów niż np króla.
A nikt jako prezes banku nie będzie czekał aż politycy zwiążą mu ręce.

To wszystko przyczynia się do iluzoryczności potęgi USA. Kraj nie działa sprawnie, reformy są duszone w zarodku, przechodzą ustawy nie kolidujące z interesem kapitału niepaństwowego.
W USA wciąż jest kapitalizm, ale dla płotek i planktonu. Wśród rekinów panuje socjalizm. Dlatego żadna z wielkich korporacji nie upadnie, bo rząd, który leży częściowo w kieszeni banksterów, na to nie pozwoli. A więc, jak zwykle, to socjalizm wyniszcza i degeneruje kraj, nie kapitalizm.

Władze innych państw to widzą i stąd takie sytuacje. Też bym wyśmiał USA, ale np Chin już nie.
03-10-2018 11:52 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)uwaga, uwaga nadchodzi???
>Dolar to potężna waluta, ale mimo swej siły, balansuje na krawędzi przepaści.
>Ten kraj jest pożerany przez banki, kredyty i stopy procentowe - efekt kumulacji kapitału z całego świata.
>JP Morgan, Goldman Sachs, CitiGroup to holdingi tak potężne, że ich obecność chwieje równowagą sił politycznych.
>Dalej Facebook, Amazon, Chevron, ExxonMobil, Walmart to kapitały tak ogromne, że nie bez wpływu >na politykę.

I gigantyczny dług, tak zewnętrzny jak i wewnętrzny - który narasta i którego "sterowalność" w pewnym momencie może się wymknąć spod kontroli. Nie życzę USA spełnienia się tego scenariusza - bo wtedy amerykański gruz przywali cały świat.

fpif.org/theres-a-new-crash-coming/
Kulmin (4007 punktów)Odp: uwaga, uwaga nadchodzi???

>I gigantyczny dług, tak zewnętrzny jak i wewnętrzny - który narasta i którego "sterowalność" w pewnym momencie może się wymknąć spod kontroli. Nie życzę USA spełnienia się tego scenariusza - bo wtedy amerykański gruz przywali cały świat.
>fpif.org/theres-a-new-crash-coming/

No właśnie, właśnie. Niestety - upadek USA pociągnie za sobą cały tzw zachodni świat, a i wschodnim zatrzęsie w posadach.
Trudno jednak wyrokować - wiele walut poleci na glebę, głównie te międzynarodowe, ale sam pieniądz fiducjarny przetrwa. Czy to dobrze? Trudno powiedzieć. Taki rodzaj pieniądza ma mnóstwo zalet, ale jak widać, niesie ze sobą sporą szansę na patologizacje systemu finansowego.
Choć jest to pewien etap rozwoju pieniądza - pytanie kiedy ewoluuje, a może jest już jednak ostateczną formą?
04-10-2018 06:41 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Potęga śmiechu

>W USA wciąż jest kapitalizm, ale dla płotek i planktonu. Wśród rekinów panuje socjalizm. Dlatego żadna z wielkich korporacji nie upadnie, bo rząd, który leży częściowo w kieszeni banksterów, na to nie pozwoli. A więc, jak zwykle, to socjalizm wyniszcza i degeneruje kraj, nie kapitalizm.
Zabawne masz nazewnictwo... zawłaszczenie państwa przez policzalną grupkę krwiopijców nazywać socjalizmem....

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
04-10-2018 10:13 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>Zabawne masz nazewnictwo... zawłaszczenie państwa przez policzalną grupkę krwiopijców nazywać socjalizmem....
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.


Socjalizmem nazywam tutaj stan w którym prywatne, wielkie firmy, głównie w sektorze bankowym, nie mogą upaść, bo ich upadek byłby problemem dla państwa, więc państwo im pomaga, ładuje szmal, lub zmienia prawo.
Zaś kapitalizmem nazywam sytuacje pozostałych firm, gdzie jak się ktos potknie to leci na twarz.

Największe banki ameryki są od lat niewypłacalne, ale FED ładuje w nie kasę podatników, by nie ogłaszać procedury upadłości. Najpierw był Plan Paulsona w 2008 roku, a poźniej PPIP. Oba programy przeznaczyły około 1.7 biliona dolarów na pomoc topowym bankom. Dla rekinów socjalizm, dla płotek kapitalizm.
04-10-2018 10:18 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Zdefiniuj najpierw socjalizm, bo to o czym piszesz, definicji socjalizmu nie spełnia (chyba że definicję Korvin - Mikkego,wg którego socjalizmem jest nawet obowiązek ubezpieczenia OC)


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-10-2018 11:04 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)interwencjonizm
>Zdefiniuj najpierw socjalizm, bo to o czym piszesz, definicji socjalizmu nie spełnia (chyba że definicję Korvin - Mikkego,wg którego socjalizmem jest nawet obowiązek ubezpieczenia OC)
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


W każdym razie był bardzo mocny interwencjonizm państwowy, w 2008 roku - gdy zaczynał się wielki kryzys i banki amerykańskie padały jak kostki domina. A przecież interwencjonizm jak wyżej to cecha socjalistycznej gospodarki. Też ów stan rzeczy co najmniej dziwił mnie. No bo jak jest dobrze i banki zarabiają - to nie ma interwencjonizmu państwowego na rzecz ciułaczy trzymających w nich pieniądze. Jak jest źle - interwencjonizm polega na ratowaniu grubych ryb, a ciułacze i tak dostają w tyłek.
Dlaczego - przechodząc na grunt polski - w chwili obecnej w bankach jest tak małe oprocentowanie wkładów oszczędnościowych??? Niech państwo zainterweniuje i wymusi należyte oprocentowanie, szczególnie, że istnieje cała rozbudowana administracja ds. nadzoru bankowego. Bo jeżeli za pieniądz pożyczony bank bierze kilkanaście do dwudziestu kilku procent marży - to dlaczego za pieniądz który mu dajemy na lokatę daje nam 1-2 procent???? Ktoś tu kogoś wulgarnie rżnie na kasie - jak starszego kelnera Wilhelmego w "Zaklętych Rewirach".
04-10-2018 11:37 
 Ocena 2 na 2
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: interwencjonizm
Nie tylko ciulacz, nie tylko człowiek ale każde stworzenie staje się ważne wtedy dopiero gdy zyskuje wpływ.

Możesz być pewien, że jeśli ciulacz sobie sam nie wywalczy to nikt mu nie a najwyzej znowu wydoi jak krowę.

Dlatego nie wolno opuszczać gardy nawet na sekundę, nie można pozwolić sobie na zależność od innych, bo to nie jest świat dla miłych ludzi.
04-10-2018 12:45 
 0 na 2
Kulmin (4007 punktów)Odp: Potęga śmiechu
>Zdefiniuj najpierw socjalizm, bo to o czym piszesz, definicji socjalizmu nie spełnia (chyba że definicję Korvin - Mikkego,wg którego socjalizmem jest nawet obowiązek ubezpieczenia OC)

Wiadomo, że nie wypełnia to ram socjalizmu w całości. Jednak tak dalece posunięty interwencjonizm jest przesłanką za uznaniem socjalizmu za dominujący system na rynku finansowym, a i tak tylko na najwyższym szczeblu. Małe i średnie banki jak są niewypłacalne to upadają. FDIC zamyka w USA rocznie po kilkadziesiąt instytucji finansowych, które dotyka ten sam rodzaj niewypłacalności, co np. Bank of America, czy CitiGroup.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
To się nazywa socjalizm korporacyjny, który w swej naturze jest blisko monarchii.
Królestwo nie może upaść.
szarley (54913 punktów)
>Wiadomo, że nie wypełnia to ram socjalizmu w całości. Jednak tak dalece posunięty interwencjonizm jest przesłanką za uznaniem socjalizmu za dominujący system na rynku finansowym,

Poczytaj trochę historii, nawet w średniowieczu (wcześniej nie wiem) trzeba było mieć pozwolenie monarchy na założenie młyna. To też był socjalizm?

Socjalizm (def) - wszystko co nie jest ultraliberalne

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Za socjalizm należy uznać każda formę demokracji.

Każde prawo i każde zobowiązanie, które nie ma swego źródła we własności jest przejawem socjalizmu.

Oboje uznajemy socjalizm za pożyteczny ale prezentujemy odmienne wizje socjalizmu.

Dla mnie demokracja musi być jawna i bezpośrednia a dla Ciebie tajna i pośrednia. Takie morale.
Kulmin (4007 punktów)
>Poczytaj trochę historii, nawet w średniowieczu (wcześniej nie wiem) trzeba było mieć pozwolenie monarchy na założenie młyna. To też był socjalizm?

To dla mnie nie ma wielkiego znaczenia - jakieś formy protosocjalizmu musiały istnieć i w średniowieczu. Nie będę rozsądzać co i w jaki sposób świadczylo o socjalizmie 700 lat temu.
Ważne jest to co się teraz dzieje.
Gdy rząd przeznacza ponad 1.5 bln dolców podatników na ratowanie banków które i tak rżną obywateli, no to coś jest nie tak. W kapitalistycznej gospodarce te instytucje już dawno by zamknięto. Politycy muszą być koszmarnie umoczeni by takie akcje robić. Jedni są od drugich zależni, ręka ręke myje - obecny stan sektora finansowego wysokiego, najważniejszego szczebla, podlega typowo socjalistycznym interwencjom państwa. Tak patologiczny stan musi się skończyć źle.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Kasa nie idzie w ręce właścicieli banków, ale na spłatę bankowych długów, tj. np. na wypłatę depozytu Kulmina, któremu bez tego kasa z bankomatu nie wyjedzie.
Politycy wierzą, że jeśli kasa Kulmina z bankomatu nie wyjedzie, którą przez 10 lat po stówce co miesiąc oszczędzał, to Kulmin utraci wiarę w państwo do tego stopnia, że państwo się załamie.

Państwo martwi się o motywację posiadaczy, motywy ciułaczy państwu wiszą. Ciułacze przyzwyczajeni są do biedy, wszystko zniosą i zawsze pójdą za chlebem a od motywacji posiadaczy zależy egzystencja państwa.

Nie ma sprawiedliwości ponad tą, którą sobie wywalczysz.

Jeśli jak krowa pozwolisz się zapłodnić, odebrać sobie cielę na zarżnięcie i pożarcie, pozwolisz doić się z mleka dla cielęcia latami aż wykończony tym życiem zostaniesz zarżnięty i pożarty to tak właśnie się stanie.

Jeśli chcesz się uwolnić od dręczącego Cię poczucia niesprawiedliwości i panowania zła, pójdź za moim głosem i rozważ jawną własność, rozważ podatek wyłącznie od własności określany jawnie w demokracji bezpośredniej, rozważ jawną i opodatkowaną własność czynności wytwórczych, rozważ możliwość zmiany sposobu kreacji i emisji pieniądza na taki gdzie każdy właściciel uzyskuje automatyczny i nieoprocentowany debet o wartości jawnej i opodatkowanej własności. Od razu podpowiem, że hamulcem dla takiej kreacji pieniądza nie będą już odsetki a wysokość podatku od własności.

Nie licz, że ktokolwiek rozwiąże twoje problemy za Ciebie.
Twoje poczucie niesprawiedliwości, twoje poczucie panowania zła, twoje złe samopoczucie, twój problem.
Inni mają to głęboko i martwią się tylko o siebie.
Kulmin (4007 punktów)
Ale co Ty mi tu perorujesz?
Porzuć ten protekcjonalny ton, a popleczników szukaj pod monopolowymi.
Mi ani nie jest źle na tym zimnym i brutalnym świecie, ani się nie gniewam na system. Ba! Doceniam i podziwiam tych wszystkich ludzi którzy to wymyślają. Za przebiegłość, za cynizm, nihilizm, rządzę władzy i bogactwa.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Tylko żebyś nie przecenil, bo jeśli raz twój umysł opanuje przekonanie, że inni ludzie są źli to nie będziesz mógł potem się od tego uwolnić.

Inni ludzie potrafią być dobrzy ale do tego potrzeba właściwych zasad społecznych.
05-10-2018 07:07 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Poczytaj trochę historii, nawet w średniowieczu (wcześniej nie wiem) trzeba było mieć pozwolenie monarchy na założenie młyna. To też był socjalizm?
>To dla mnie nie ma wielkiego znaczenia -
Fakty jednak powinny mieć znaczenie

>Gdy rząd przeznacza ponad 1.5 bln dolców podatników na ratowanie banków które i tak rżną obywateli, no to coś jest nie tak. W kapitalistycznej gospodarce te instytucje już dawno by zamknięto.
1 Niektórzy dostrzegają socjalizm w sytuacji kiedy to bankom zabiera się pieniądze i daje obywatelom... Coś tu nie gra na poziomie definicji.
2 Mądry rząd czasem musi interweniować na rynku, pozostawienie wszystkiego "niewidzialnej ręce rynku" może doprowadzić do sytuacji gigantycznego rozwarstwienia majątkowego społeczeństwa, aż do odrodzenia niewolnictwa. Wielki kryzys w USA czy nieco później eksperymenty Pinocheta już to udowodniły. Społeczeństwo w którym jest 5 % zamożnych i 95% biedoty rozwija się wolniej niż społeczeństwo ludzi zamożnych.
3 Akceptacja upadłości niektórych finansowych instytucji mogłaby doprowadzić do spadku zaufania do całej tej części gospodarki. Kto ubezpieczyłby się od choroby, gdyby padła jedna firma ubezpieczająca? Jaki interes ma państwo i obywatele, jeśli nikt nie będzie się ubezpieczał od kalectwa i starości?

>Tak patologiczny stan musi się skończyć źle.
Proroctwa o rychłym upadku socjalistycznej Skandynawii czytam w liberalnej prasie od 40 lat.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Kulmin (4007 punktów)
>1 Niektórzy dostrzegają socjalizm w sytuacji kiedy to bankom zabiera się pieniądze i daje obywatelom... Coś tu nie gra na poziomie definicji.

Sytuacja w której zabiera się obywatelom, a daje bankom jest równoważna opisanej przez Ciebie - nie widzę błędów definicyjnych.

>2 Mądry rząd czasem musi interweniować na rynku, pozostawienie wszystkiego "niewidzialnej ręce rynku" może doprowadzić do sytuacji gigantycznego rozwarstwienia majątkowego społeczeństwa, aż do odrodzenia niewolnictwa. Wielki kryzys w USA czy nieco później eksperymenty Pinocheta już to udowodniły. Społeczeństwo w którym jest 5 % zamożnych i 95% biedoty rozwija się wolniej niż społeczeństwo ludzi zamożnych.

No właśnie - ładowanie 1.7 bln dolarów podatników w instytucje takie jak JP Morgan, Goldman Sachs, Bank of America, CitiGroup, PNC Financial Services, Wells Fargo i wiele innych, to mądre posunięcie? Tego typu interwencje jedynie ratują tyłki elicie i wciąż utrzymują straszliwą dysproporcje, bo plany pomocowe 2008 roku nie pomogły obywatelom ani trochę, a jedynie utrzymały kilku największych dusigroszy na powierzchni. I dysproporcje zostały.

>3 Akceptacja upadłości niektórych finansowych instytucji mogłaby doprowadzić do spadku zaufania do całej tej części gospodarki. Kto ubezpieczyłby się od choroby, gdyby padła jedna firma ubezpieczająca? Jaki interes ma państwo i obywatele, jeśli nikt nie będzie się ubezpieczał od kalectwa i starości?

Zgadza się, jednak gdy obywatele widzą, że rząd wspomaga największe banki tak niezwykłymi kwotami, to tracą zaufanie do wszystkich. Tworzy się przeświadczenie, że banki i politycy to jedna szajka. Bariera między polityczną i bankową magnaterią, a zwykłymi obywatelami jest już nie tylko finansowa i mentalna, ale i prawna.
Sytuacja w jakiej znajduje się obecnie USA jest tragiczna do tego stopnia, że nie ważne co zrobią i tak będzie to ze szkodą dla państwa. Poza wygraną wojną.

>>Tak patologiczny stan musi się skończyć źle.
>Proroctwa o rychłym upadku socjalistycznej Skandynawii czytam w liberalnej prasie od 40 lat.

A ja nie piszę o rychłym upadku, ale złym końcu.
szarley (54913 punktów)
>>1 Niektórzy dostrzegają socjalizm w sytuacji kiedy to bankom zabiera się pieniądze i daje obywatelom... Coś tu nie gra na poziomie definicji.
>Sytuacja w której zabiera się obywatelom, a daje bankom jest równoważna opisanej przez Ciebie - nie widzę błędów definicyjnych.
Skoro tak to nie ma różnic między definicją liberalizmu i komunizmu. W obu przypadkach pieniądz przepływa, a czy do bogatych czy do biednych, a co za różnica

>No właśnie - ładowanie 1.7 bln dolarów podatników w instytucje takie jak JP Morgan, Goldman Sachs, Bank of America, CitiGroup, PNC Financial Services, Wells Fargo i wiele innych, to mądre posunięcie?
Nie wiem. Moja wiedza z ekonomii jest za słaba, ale:
1 Czasem lepiej dopłacić niż stracić
2 Nigdy nie da się zrobić czegoś tak, żeby nie można było lepiej

>>3 Akceptacja upadłości niektórych finansowych instytucji mogłaby doprowadzić do spadku zaufania do całej tej części gospodarki. Kto ubezpieczyłby się od choroby, gdyby padła jedna firma ubezpieczająca? Jaki interes ma państwo i obywatele, jeśli nikt nie będzie się ubezpieczał od kalectwa i starości?
>Zgadza się, jednak gdy obywatele widzą, że rząd wspomaga największe banki tak niezwykłymi kwotami, to tracą zaufanie do wszystkich.
I wycofali swoje depozyty z banków?
Nie.
Więc zaufania nie stracili

>>Proroctwa o rychłym upadku socjalistycznej Skandynawii czytam w liberalnej prasie od 40 lat.
>A ja nie piszę o rychłym upadku, ale złym końcu.
Nie widzę na horyzoncie ani rychłego ani złego końca


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Kulmin (4007 punktów)

>Skoro tak to nie ma różnic między definicją liberalizmu i komunizmu. W obu przypadkach pieniądz przepływa, a czy do bogatych czy do biednych, a co za różnica

Zaraz, zaraz. Zarówno Twoja sytuacja jak i moja opierają się o czynność zabierania jednym przez rząd i dawaniu drugim. Przepływ pieniądza jest czynnością konieczną dla każdego systemu gospodarczego, a odbieranie jednym i dawanie drugim wedle uznania rządu, już nie! A więc o ile nie ma różnicy między zabieraniem bankom - dawaniem ludziom, a zabieraniem ludziom - dawaniem bankom (oba procesy są socjalistyczne), to nie można postawić znaku równości między definicjami liberalizmu i komunizmu, tylko dlatego, że w obu przepływa forsa.

>Nie wiem. Moja wiedza z ekonomii jest za słaba, ale:
>1 Czasem lepiej dopłacić niż stracić

Niektore instytucje to studnie bez dna.

>2 Nigdy nie da się zrobić tak, żeby nie można było lepiej

Tak, ale to "lepiej", biorąc pod uwagę kondycję USA, to wciąż kiepskie decyzje, tylko po prostu mogą być mniej szkodliwe od innych.

>I wycofali swoje depozyty z banków?
>Nie.
>Więc zaufania nie stracili

Poniekąd dlatego, że nie mają wyboru. Bo pensje są przelewane na konta, bo zakupy przez neta, bo wygodniej płacić kartą, bo łatwiej i szybciej przelew zrobic, niż list posyłać.

>Nie widzę na horyzoncie ani rychłego ani złego końca
szarley (54913 punktów)
>>Skoro tak to nie ma różnic między definicją liberalizmu i komunizmu. W obu przypadkach pieniądz przepływa, a czy do bogatych czy do biednych, a co za różnica
>Zaraz, zaraz. Zarówno Twoja sytuacja jak i moja opierają się o czynność zabierania jednym przez rząd i dawaniu drugim.
Czyli każde państwo jest socjalistyczne.
Bolesław Chrobry zabierał kmieciom i dawał drużynie.

>Przepływ pieniądza jest czynnością konieczną dla każdego systemu gospodarczego, a odbieranie jednym i dawanie drugim wedle uznania rządu, już nie!
Czyli każde państwo jest socjalistyczne.
Bolesław Chrobry zabierał kmieciom i dawał drużynie.

>A więc o ile nie ma różnicy między zabieraniem bankom - dawaniem ludziom, a zabieraniem ludziom - dawaniem bankom (oba procesy są socjalistyczne),
Nie znam definicji socjalizmu, wg której podatnicy finansują bogatych

>to nie można postawić znaku równości między definicjami liberalizmu i komunizmu, tylko dlatego, że w obu przepływa forsa.
To Twoja definicja. Wszystko jedno kto - komu. Jeśli pośredniczy rząd - jest socjalizm

>>Nie wiem. Moja wiedza z ekonomii jest za słaba, ale:
>>1 Czasem lepiej dopłacić niż stracić
>Niektore instytucje to studnie bez dna.
Czasem lepiej dopłacić niż stracić

>>I wycofali swoje depozyty z banków?
>>Nie.
>>Więc zaufania nie stracili
>Poniekąd dlatego, że nie mają wyboru. Bo pensje są przelewane na konta, bo zakupy przez neta, bo wygodniej płacić kartą, bo łatwiej i szybciej przelew zrobic, niż list posyłać.
1 Wielu pracowników w USA do dziś bierze czeki jako wypłatę i realizuje je gotówką. Mnie też proponowano czek jako postać wynagrodzenia. W Europie wprost trudne do pomyślenia
2 Mają wybór. Wypłacić gotówkę dzień po wypłacie lub natychmiast spieniężyć czek i mieć papier w portfelu. Gdyby nie mieli zaufania do banków to by tak robili.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Kulmin (4007 punktów)
>Czyli każde państwo jest socjalistyczne.
>Bolesław Chrobry zabierał kmieciom i dawał drużynie.

A czy widziałeś kiedyś państwo w 100% kapitalistyczne?
To zazwyczaj jest mocno pomieszane, dlatego nie powiedzialem, że całe USA to panstwo socjalistyczne, tylko, że na najwyższym szczeblu sektora finansowego panuje socjalizm.

>>A więc o ile nie ma różnicy między zabieraniem bankom - dawaniem ludziom, a zabieraniem ludziom - dawaniem bankom (oba procesy są socjalistyczne),
>Nie znam definicji socjalizmu, wg której podatnicy finansują bogatych

Bo świat się rozwija szybciej niż definicje. Socjalizm też ewoluuje w pewien sposób. W stanach przybrał taką egzotyczną formę.

>>to nie można postawić znaku równości między definicjami liberalizmu i komunizmu, tylko dlatego, że w obu przepływa forsa.
>To Twoja definicja. Wszystko jedno kto - komu. Jeśli pośredniczy rząd - jest socjalizm

Rząd byłby tylko pośrednikiem, gdyby ci jedni chieli dać tym drugim, ale o to właśnie chodzi, że nie chcą. Dlatego rząd dokonuje tych transferów arbitralnie, pod przymusem, wedle uznania. I to jest socjalizm.

>1 Wielu pracowników w USA do dziś bierze czeki jako wypłatę i realizuje je gotówką. Mnie też proponowano czek jako postać wynagrodzenia. W Europie wprost trudne do pomyślenia
>2 Mają wybór. Wypłacić gotówkę dzień po wypłacie lub natychmiast spieniężyć czek i mieć papier w portfelu. Gdyby nie mieli zaufania do banków to by tak robili.

I zapewne wiele osob tak robi, choć na pewno nie większość. I pytanie dlaczego ludzie, mimo wszystko, wciąż bankom ufają?
Bo mają iluzję bezpieczeństwa, stałości, porządku i stabilizacji. Bo świat się nie wali na oczach, kosmici nie atakują, bomby na głowy nie spadają, nie ma gigantycznej inflacji, towar jest na półkach, a w tv mówią, że wszystko jest ok i zielona wyspa.
szarley (54913 punktów)
>>Czyli każde państwo jest socjalistyczne.
>>Bolesław Chrobry zabierał kmieciom i dawał drużynie.
>A czy widziałeś kiedyś państwo w 100% kapitalistyczne?
Masz na myśli anarchokapitalizm?

>To zazwyczaj jest mocno pomieszane, dlatego nie powiedzialem, że całe USA to panstwo socjalistyczne, tylko, że na najwyższym szczeblu sektora finansowego panuje socjalizm.
Czym udowodniłeś, że Chrobry na szczycie władzy też wdrażał socjalizm

>>>A więc o ile nie ma różnicy między zabieraniem bankom - dawaniem ludziom, a zabieraniem ludziom - dawaniem bankom (oba procesy są socjalistyczne),
>>Nie znam definicji socjalizmu, wg której podatnicy finansują bogatych
>Bo świat się rozwija szybciej niż definicje. Socjalizm też ewoluuje w pewien sposób. W stanach przybrał taką egzotyczną formę.
Widzę tu raczej co innego. Jeśli jakiemuś liberałowi coś się nie podoba, np finansowanie banków, nazywa to socjalizmem, bo to słowo budzi w nim obrzydzenie.

>>To Twoja definicja. Wszystko jedno kto - komu. Jeśli pośredniczy rząd - jest socjalizm
>Rząd byłby tylko pośrednikiem, gdyby ci jedni chieli dać tym drugim, ale o to właśnie chodzi, że nie chcą.
Znajdź mi jeden przypadek, w którym wszyscy zgodnie chcą dawać komuś pieniądze. Publicznie w Polsce wypowiada się taki gostek pod muchą, który twierdzi, że nawet sieroty nie powinny być utrzymywane przez państwo. ( i oczywiście nazywa to socjalizmem)

Ja nie mam najmniejszej ochoty płacić za nowe zabawki wojsku. A muszę

>Dlatego rząd dokonuje tych transferów arbitralnie, pod przymusem, wedle uznania. I to jest socjalizm.
Nie. To nie jest socjalizm i nie sądzę, abyś znalazł Twoją definicję w Bibliotece jagiellońskiej

>>2 Mają wybór. Wypłacić gotówkę dzień po wypłacie lub natychmiast spieniężyć czek i mieć papier w portfelu. Gdyby nie mieli zaufania do banków to by tak robili.
>I zapewne wiele osob tak robi, choć na pewno nie większość. I pytanie dlaczego ludzie, mimo wszystko, wciąż bankom ufają?
>Bo mają iluzję bezpieczeństwa, stałości, porządku i stabilizacji.
Czyli zaufanie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
Banki, choć prywatne są instytucjami publicznymi i służą klientom tak samo i jak wlascicielom.
Sam zauważasz, że klienci nie wybierają kasy z bankomatów choć potencjalnie mogą i nie dlatego, że są zmuszani ale wybierają takie rozwiązanie dla własnych korzyści.

Szarley ma niestety rację twierdząc, że biedocie może opłacić się dopłacić do banków z VATu zebranego od biedoty w Biedronce podczas zakupu najtańszych produktów, bo rozpad sektora finansowego moglby całkowicie zdeorganizowac ich życie.

Szarley w ogóle miałby rację w tym, że wszystko musi pozostać zorganizowane jak jest, gdyby tylko nie istniała żadna lepsza organizacja stosunków społecznych.

Choć Szarley takiej myśli do siebie nie dopuszcza taka organizacja jest możliwa.

Każdy jednak trzyma się własnych wierzeń bo jak inaczej?
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Wrong, wrong. Wrong! Wrong... wrong.

m.youtube.com/watch?v=VVWaQatf4kQ

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365