 |
Parę pytań dotyczacych KK i apostazji Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-02-2009 19:36 | Maciej Wyszpolski (447 punktów) | Parę pytań dotyczacych KK i apostazji
1 na 1 | Interesuje mnie kilka kwestii, może ktoś tu będzie mi w stanie pomóc.
1. Czy KK odnosi korzyści z faktu że jestem przez nich uznawany za jego członka? Pomijając oczywiście statystyki, chodzi o kwestie czysto finansowe.
2. Czy działalność KK regulują jakieś podstawy prawne w kwestiach przynależności do organizacji - konkretnie chodzi mi o to, czy jeśli wyboru dokonali rodzice, to po przekroczeniu 18 roku życia coś się zmienia, czy taka organizacja jak KK ma prawo uważać mnie za jej członka, i utrudniać mi jej opuszczenie, kiedy ja będąc pełnoletnim nigdy nie wyraziłem ochoty i zgodny na bycie częścią KK.
3. Czy KK ma prawo przechowywać i przetwarzać moje dane osobowe?
4. Czy można zażądać od proboszcza aby znalazł dwóch świadków - na przykład dwóch innych księzy, albo dowolne osoby które są w pobliżu?
5. Czy istnieje jakikolwiek hak na to, przykładowo - można oskarżyć KK o zniesławienie, zniewagę, ponieważ figuruje się w spisie członków, co może być dla kogoś tak samo obraźliwe jak figurowanie np. na liście komunistów na jakimś blogu.
O co tak naprawdę chodzi - nie mam najmniejszego zamiaru szukać papierów, przygotowywać pism, a co najgorsze - ciągać za sobą świadków żeby wypisać się z organizacji do której zostałem przyjęty na życzenie moich rodziców, kiedy nie byłem pełnoletni. Nie jestem wojującym ateistą (jestem agnostykiem), więc żaden z argumentów podawanych na stronach typu apostazja.info do mnie nie przemawia, ponieważ uważam że poświęcanie czasu na procedury związane z apostazją jest absolutnym marnotrawstwem, tym bardziej że oznacza że podporządkowujemy się w ten sposób do przepisów organizacji która nie cieszy się naszym poważaniem.
Co z herezją, ekskomuniką na mocy prawa? Czy są jakieś inne metody? Czytałem o wysyłaniu listu poleconego z potwierdzeniem odbioru - czy tak się faktycznie da? (chodziło chyba o ekskomunike na mocy prawa).
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | >Interesuje mnie kilka kwestii, może ktoś tu będzie mi w stanie pomóc. >1. Czy KK odnosi korzyści z faktu że jestem przez nich uznawany za jego członka? Pomijając >oczywiście statystyki, chodzi o kwestie czysto finansowe.
W zasadzie, to jest dokładnie odwrotnie - Kościół płaci podatki w zależności od liczby wiernych. Wiernych mniej - podatki mniejsze ( nie to, żeby jakieś duże były...)
>3. Czy KK ma prawo przechowywać i przetwarzać moje dane osobowe? Ma. Każda instytucja ma prawo przetwarzać twoje dane osobowe w zakresie potrzebnym do prowadzenia działalności i nie możesz nic na to poradzić. Przykład - firmy muszą przechowywać faktury VAT, a na fakturach jest nazwisko kupującego.
>4. Czy można zażądać od proboszcza aby znalazł dwóch świadków - na przykład dwóch innych księzy, >albo dowolne osoby które są w pobliżu?
Możesz, ale on nie ma takiego obowiązku, żeby ich znaleźć.
>5. Czy istnieje jakikolwiek hak na to, przykładowo - można oskarżyć KK o zniesławienie, zniewagę, >ponieważ figuruje się w spisie członków, co może być dla kogoś tak samo obraźliwe jak figurowanie >np. na liście komunistów na jakimś blogu.
A to listy kościelne są publicznie dostępne?
|
|
 | | Maciej Wyszpolski (447 punktów) | >W zasadzie, to jest dokładnie odwrotnie - Kościół płaci podatki w zależności od liczby wiernych. Wiernych mniej - podatki mniejsze ( nie to, żeby jakieś duże były...)
Zawsze to jakieś pocieszenie!
>A to listy kościelne są publicznie dostępne?
No nie są raczej, tak tylko kombinuje jak koń pod górę.
|
|
| Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >4. Czy można zażądać od proboszcza aby znalazł dwóch świadków - na przykład dwóch innych księzy, >albo dowolne osoby które są w pobliżu?
Z tego co kojarzę, to nawet musisz mieć świadka.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | Z tego co kojarzę, to żaden świadek nie jest potrzebny. Konieczność "świadkowania" jest wymysłem niektórych katabasów, którzy chcą utrudniać wystąpienie z kościoła. Tak naprawdę liczy się Twoja pisemna deklaracja z podpisem.
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > Konieczność "świadkowania" jest wymysłem niektórych katabasów, którzy chcą utrudniać wystąpienie z kościoła. Tak naprawdę liczy się Twoja pisemna deklaracja z podpisem.Mój błąd. Dzięki za oświecenie 
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| Michał Kostaś (2046 punktów) | >O co tak naprawdę chodzi - nie mam najmniejszego zamiaru szukać papierów, przygotowywać pism, a co >najgorsze - ciągać za sobą świadków żeby wypisać się z organizacji do której zostałem przyjęty na >życzenie moich rodziców, kiedy nie byłem pełnoletni. Nie jestem wojującym ateistą (jestem >agnostykiem), więc żaden z argumentów podawanych na stronach typu apostazja.info do mnie nie >przemawia, ponieważ uważam że poświęcanie czasu na procedury związane z apostazją jest absolutnym >marnotrawstwem, tym bardziej że oznacza że podporządkowujemy się w ten sposób do przepisów >organizacji która nie cieszy się naszym poważaniem.
Racja - strata czasu i tyle.
A do tego po co się zajmować jakimś wystąpieniem z Kościoła? Najlepiej zostawić sobie tę "przynależność na papierze" na przyszłość (kto wie co się przyda, kiedy nasze państwo będzie pod mocno konserwatywnymi rządami). Może nie jest to do końca uczciwe wobec siebie postępowanie, ale wygodne. Wygodne - dopóki nie ściągają z tego tytułu żadnych podatków.
Sam wiesz jaka jest twoja postawa. A to, że w kościelnych księgach jest inaczej - to już problem księży (mają nieaktualne dane).
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|