Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tajny chrzest.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
12-02-2009 09:39Adamiak (36436 punktów)Tajny chrzest.
Ocena 2 na 2
Spotkałem się wczoraj z dość spektakularnym podejściem do sprawy chrztu.
Podejściem które może też oznaczać- a właściwie oznacza- dość specyficzne choć rozpowszechnione podejście do rzeczywistości.

Otóż jeden z forumowiczów zaproponował, by zakazać wpisywania ochrzczonych dzieci do kościelnych rejestrów.
Pomysł uzupełniony jest także o sekwencję, by w niektórych przypadkach ew. rodzice adopcyjni (niewierzący) zataili wobec delikwenta (dziecka) informację o takowej ceremonii.

Całość umotywowana jest dość... specyficznie:
zaletą takiego projektu byłby fakt, że “cała księżowska nadgorliwość sprowadziłaby się do nieszkodliwego chlapania wodą”.
Wiem, że temat jest wałkowany na wszelkie sposoby, ale z tak... oryginalnym pomysłem spotkałem się pierwszy raz, więc jestem ciekaw opinii innych o tym “wynalazku”.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Wiem, że temat jest wałkowany na wszelkie sposoby, ale z tak... oryginalnym pomysłem spotkałem się
>pierwszy raz, więc jestem ciekaw opinii innych o tym "wynalazku".

Moim zdaniem, prawo polskie powinno zabraniać przyjmowania dzieci, jakimkolwiek organizacjom, w poczet swoich członków.
Granicą wieku powinno być tak jak w przypadku uzyskania dowodu osobistego 18 lat, lub wcześniej (ale nie poniżej 13 lat), tylko za pisemną zgodą rodziców.
Być może autor takiego pomysłu miał właśnie na myśli coś takiego, chciałbym tutaj zakładać jego dobrą wolę. Mimo tego, w państwie z tak sformułowanym prawem, z pewnością księża "w trosce o duszę dziecka" chcieliby je chrzcić w trakcie jakichś czysto religijnych i symbolicznych uroczystości. Dopiero po osiągnięciu pewnego wieku obywatel mógłby się zapisać do kościoła czy partii czy czegokolwiek. Zapewne to rozumiał autor tego pomysłu, że chrzciny są tylko obrzędem, po którym ślad w dokumentach nie powinien zostawać. Ale żeby kłamać dziecku że się go nie ochrzciło? Nonsens.
Ale zaraz zaraz, czy czasami nie mamy teraz do czynienia z podobną sytuacją? Głośno myślę:
Przecież w Polsce, gdzie od obywatela nie może władza wymagać deklaracji jakiego jest wyznania, oznacza to, że chrzciny i inne sakramenty są poza prawem państwowym i co za tym idzie nie oznaczają prawnie przynależności do organizacji.
Dalej myślę głośno: ale przecież zgodnie z kodeksem kanonicznym oznaczają jednak przynależność. A konkordat uznaje, że kodeks kanoniczny stosuje się ważnie w zakresie jakiego on dotyczy.
Czy będzie prawo państwowe zabraniające przynależenia i rejestrowania małolatów w organizacjach wyznaniowych (ciężkie do wyegzekwowania, prawie niemożliwe)?
Trzeba najpierw konkordat wypowiedzieć.
Straszny miszmasz. Sam kościół przecież będzie protestował rękami i nogami, przed rejestracją prawną przynależności do jakiegoś kościoła. Będą się upierali, że to dziedzina duchowa i że cesarzowi nic do tego. Z drugiej strony będą chcieli sami mieć wpływ na prawo państwowe, tak jest na przykład ze ślubami konkordatowymi.
Dla państwa niemieckiego przynależność do kościoła zaczyna się prawnie w momencie gdy rozpoczynamy płacić podatki na dany kościół.
Czyż nie byłoby to lepsze dla nas?
Ech rozgadałem się, wszystko to krąży wokół tego samego tematu: pieniędzy i konkordatu.

A na zakończenie wyobraźcie sobie że w Grecji nie było można zawrzeć ślubu cywilnego przed 1983 rokiem. Nie istniały tam takie śluby wcześniej.
W Polsce śluby cywilne dopiero wprowadzono przed II WŚ w atmosferze skandalu i gromów kleru.
Czas na zastąpienie chrztu czymś innym.

Adam
12-02-2009 20:23 
 Ocena 7 na 7
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Urzędnicy KK oraz ich przydupasy propagują pogląd, że Konkordat jest potwierdzeniem rozdziału KK - Państwo.
Faktycznie, taki rozdział, dzięki Konkordatowi, istnieje. Polega jednak na tym, że wara Państwu od KK!

Za PRL-u Polska była wasalem ZSRR, od podpisania Konkordatu Polska jest wasalem Watykanu.

Konkordat stoi ponad Konstytucją RP, jest z nią niezgodny, łamie przepisy Konstytucji.
I co? I guano.
Nie ma w Polsce siły chętnej i zdolnej do wypowiedzenia Konkordatu, podobnie jak nie ma w Episkopacie siły chętnej i zdolnej do skasowania Rydzyka.

Mam wrażenie, że politycy i KK są po jednych pieniądzach, bo jakie inne wytłumaczenie można znaleźć na takie hołubienie KK?

   
13-02-2009 13:15 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>...jestem ciekaw opinii innych o tym "wynalazku".
>Moim zdaniem, prawo polskie powinno zabraniać przyjmowania dzieci, jakimkolwiek organizacjom, w poczet swoich członków.

Brawo Adamie- takie podejście do tematu mnie nie przyszło do głowy.
W pierwszym odruchu brałem pod uwagę zakazać rodzicom/opiekunom zapisywania podopiecznych/dzieci do organizacji z jakąkolwiek ideologią w statucie, choć za wersję optymalną (lecz, pewnie optymistycznie utopijną) uważam taką, gdy rodzice sami zdają sobie sprawę z wagi takiej decyzji.

Więc mnie- bardziej niż kwestie techniczno-organizacyjne- zainteresował aspekt psychologiczny tego pomysłu.

Zacząłem się zastanawiać nad konformistycznym jego wydźwiękiem - toć to dulszczyzna czystej wody formułowana przez osobę uważającą się za racjonalistę.

Jakie bariery wrodzone lub może wbite w podświadomość tkwią w człowieku, przeszkadzając w dojściu do sedna problemu w celu sprecyzowania genezy jakiejś dolegliwości?

Zastanawiam się, co skłania ludzi do zatajania przed samym sobą prawdy w oczekiwaniu, że jak o czymś się nie powie, to można udawać, iż tego nie ma?

Dlaczego bezpośrednia lecz doraźnie krótkoterminowa, więc pozorna korzyść emocjonalna, przesłania i oddala chęć rozwiązania problemu przez poznanie jego przyczyn?
Przecie nie da się znaleźć lekarstwa na "chorobę", jeśli nie pozna się przyczyn jej powstania.
Być może powodem jest niedostrzeganie problemu w ogóle?- czy niechęć do zmiany status quo?
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)

>Więc mnie- bardziej niż kwestie techniczno-organizacyjne- zainteresował aspekt psychologiczny tego pomysłu.
>Zacząłem się zastanawiać nad konformistycznym jego wydźwiękiem - toć to dulszczyzna czystej wody formułowana przez osobę uważającą się za racjonalistę.
>Jakie bariery wrodzone lub może wbite w podświadomość tkwią w człowieku, przeszkadzając w dojściu do sedna problemu w celu sprecyzowania genezy jakiejś dolegliwości?
>Zastanawiam się, co skłania ludzi do zatajania przed samym sobą prawdy w oczekiwaniu, że jak o czymś się nie powie, to można udawać, iż tego nie ma?
>Dlaczego bezpośrednia lecz doraźnie krótkoterminowa, więc pozorna korzyść emocjonalna, przesłania i oddala chęć rozwiązania problemu przez poznanie jego przyczyn?
>Przecie nie da się znaleźć lekarstwa na "chorobę", jeśli nie pozna się przyczyn jej powstania.
>Być może powodem jest niedostrzeganie problemu w ogóle?- czy niechęć do zmiany status quo?
>

Te zagadnienia chyba wyjaśnia dosyć dobrze psychologiczna teoria "kosztu psychologicznego".
Ewentualnie można nazwać to również po prostu "lenistwem umysłowym".

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>jeden z forumowiczów zaproponował, by zakazać wpisywania ochrzczonych dzieci do kościelnych rejestrów.

   Kościół prowadzi rejestr swoich wiernych oraz sakramentów, które im udzielił i ma do tego prawo, jak każda inna organizacja. Ten "jeden z forumowiczów" może co najwyżej domagać się wprowadzenia zakazu palenia papierosów lub nawet dłubania w nosie w miejscach publicznych, a zakazywanie szeroko rozumianej organizacji przeprowadzania tych czy innych procedur niech sobie z głowy wybije.

   Rejestr, o którym napisałam na początku postu jest niezbędnym dokumentem. Domaganie się nieistnienia świadectw chrztu prowadzić może do zaburzenia boskiego porządku. Prześlą go bowiem razem z całą buchalterią do nieba, gdzie zostanie poddany boskiej lekturze i na jej podstawie ci ochrzczeni i karmiący się życie całe komunią świętą, a przede wszystkim hojni dla Kościoła, będą przez wieczność leżeć na chmurach, a reszta, w tym racjonaliści, będzie polewana gorącą siarką.
   
jad11 (18783 punktów)

>Otóż jeden z forumowiczów zaproponował, by zakazać wpisywania ochrzczonych dzieci do kościelnych
>rejestrów.

A ja jestem za. Cały pomysł jest dość karkołomny i raczej bezcelowy ale chciałbym zobaczyć jak Państwo Polskie zakazuje Kościołowi.
13-02-2009 09:38 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>>Otóż jeden z forumowiczów zaproponował, by zakazać wpisywania ochrzczonych dzieci do kościelnych
>>rejestrów.
>A ja jestem za. Cały pomysł jest dość karkołomny i raczej bezcelowy ale chciałbym zobaczyć jak Państwo Polskie zakazuje Kościołowi.

Bo ja wiem...
Cóż może być ciekawego w widoku parlamentarzystów odzianych we włosiennice i klęczących w przedsionku Episkopatu w oczekiwaniu na audiencję w sprawie prośby o pozwolenie złożenia petycji w sprawie kategorycznego zakazu...
Madman (7811 punktów)
Kościół jako firma usługowa. Z kasami fiskalnymi i ustalonym odgórnie cennikiem. I podatki na Kościół dla jego członków, plus VAT z każdej usługi. Wymóg posiadania zdolności do czynności prawnych, żeby się dołączyć. I zakaz pracy w święta, który sami wywalczyli. Ach, marzenia...
13-02-2009 18:38 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Kościół jako firma usługowa.
A tak nie jest?

>Z kasami fiskalnymi i ustalonym odgórnie cennikiem. I podatki na Kościół dla jego członków, plus VAT z każdej usługi. Wymóg posiadania zdolności do czynności prawnych, żeby się dołączyć. I zakaz pracy w święta, który sami wywalczyli.
No, tak powinno być.

>Ach, marzenia...
A tak jest...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365