Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie możemy znaleźć UFO

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
04-05-2009 12:19golem_xiv (26 punktów)Nie możemy znaleźć UFO
Nie wiem, czy to dobry dział*, ale skoro o paranauce troszkę naukowo... to niech tam.
Jako stały czytelnik bloga obecnego naczelnego PCWorlda, natknąłem się kiedyś u Niego na inspirujący wpis pt. " Nie mogę znaleźć UFO" do którego wtrąciłem swoje trzy grosze komentarza.

Temat powrócił przy okazji czytania felietonu Michaela Shermera z serii " Głos Sceptyka", zamieszczonego w nr 2(210) Świata Nauki z lutego tego roku, noszącego tytuł: " Telefon do nieboszczyka". Tenże felieton przypomniał mi, iż nie tylko Amerykanie mają miejsca, w których mogą dzielić się wiedzą racjonalną tudzież swoim sceptycyzmem - my mamy Racjonalistę - oraz jak wielkie znaczenie w interpretacji pewnych zdarzeń mają zbiorowe złudzenia.

Do rzeczy!
Osobiście uważam UFO za fikcję ale tak naprawdę nie interesuje mnie spekulowanie nad realnością tych obiektów. Jednakże problem postawiony przez Łukasza Bigo jest wielce interesujący albowiem ma naturę Matematyczną. Pozwolę tu sobie na autocytat:

"Biorąc bowiem pod uwagę statystykę, należy przypuszczać, iż obecnie ludzie powinni odkrywać "nie mniej" NOLi na zdjęciach niż 50-60 lat temu. Chyba, że "UFO przestało nas odwiedzać". Biorąc rzecz "PI raz OKO" załóżmy, iż przez te 50 lat liczba robionych fotografii zwiększyła się 10 krotnie, w związku z tym, tych z UFO powinno być też 10 razy więcej... ale czy jest.
Pomijając jednakże zdarzenia IMO fikcyjne (UFO), można by zapytać czy inne rzadkie zdarzenia przyrodnicze pojawiają się na fotografiach równie często - np. pioruny kuliste?".


Ciekawe prawda? Dlaczego 50 lat temu częściej słyszało się o obserwacjach UFO i częściej pojawiały się "dowody" niż obecnie?**

Jeśli jakieś zjawisko występuje realnie, ale ze względu na swój charakter dokumentowane jest przypadkiem np. poprzez sfotografowanie, to wraz ze wzrostem liczby jednostkowy dokumentacji (fotografii) powinno ono być częściej odnotowywane.
Bez wątpienia wraz z rozwojem aparatów cyfrowych montowanych "wszędzie", wzrasta też liczba robionych fotografii. Czy jednakże na tych fotografiach częściej pojawiają się rzadkie zjawiska? Pamiętajmy, kilkadziesiąt lat temu przypadkowe filmy i zdjęcia miały być dowodem na istnienie np. UFO, Yeti itp. Pomimo, iż od tego czasu liczba prywatnych filmów i zdjęć zwiększyła się wielokrotnie (nie mówiąc o ich jakości), my nadal oglądamy niewyraźne "dowody" sprzed lat. Dlaczego zwolennicy tych zjawisk nie przeszukują ogromnych internetowych zasobów foto i wideo w celu odnalezienia nowych dowodów? Może wiedzą, że nic nie znajdą?
_____
*Dlaczego na forum nie ma działu "paranauka"?
**Nie wiem czy samo pytanie jest prawdziwe, albowiem nie czytam Super Ekspresu ani The Daily Mirror, po prostu wydaje mi się.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Meretseger (61860 punktów)

>*Dlaczego na forum nie ma działu "paranauka"?
Ponieważ paranauka nie jest racjonalna.
04-05-2009 15:22 
 Ocena 2 na 2
stilgar (7322 punktów)
>>*Dlaczego na forum nie ma działu "paranauka"?
>Ponieważ paranauka nie jest racjonalna.

Paranauka jest racjonalna. Pseudonauka nie jest.

Paranauka stosuje normalną metodę naukową, tylko w jakimś miejscu stosuje dodatkowe założenie - np. zakłada istnienie jakiegoś typu cząstki, powiedzmy tachionów czy grawitonów i korzystając z tego tłumaczy rzeczywistość. Jeśli istnienie danej cząstki zostaje potwierdzone doświadczalnie, dana paranauka automatycznie awansuje do pozycji "pełnej" nauki.

Pseudonauka z drugiej strony, totalnie ignoruje metodę naukową i większość rzeczy przyjmuje "na wiarę". Przykładami mogą być różne teorie spiskowe.
Meretseger (61860 punktów)

>Paranauka stosuje normalną metodę naukową, tylko w jakimś miejscu stosuje dodatkowe założenie - np. zakłada istnienie jakiegoś typu cząstki, powiedzmy tachionów czy grawitonów i korzystając z tego tłumaczy rzeczywistość. Jeśli istnienie danej cząstki zostaje potwierdzone doświadczalnie, dana paranauka automatycznie awansuje do pozycji "pełnej" nauki.
Według mnie to nie jest paranauka, tylko hipoteza naukowa. Potwierdzona staje się teorią, niepotwierdzona wędruje do kosza.
>Pseudonauka z drugiej strony, totalnie ignoruje metodę naukową i większość rzeczy przyjmuje "na wiarę". Przykładami mogą być różne teorie spiskowe.
To tak. Natomiast paranauka to jest badanie zjawisk typu zjawiska paranormalne, koniec świata, UFO, duchy, przepowiednie, astrologia, ezoteryka, kryptozoologia, parapsychologia i tego typu rzeczy. Zjawiska, które wymykają się ścisłym kryteriom naukowości.
Naturalnie mogę się mylić
04-05-2009 20:42 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>>Paranauka stosuje normalną metodę naukową, tylko w jakimś miejscu stosuje dodatkowe założenie - np. zakłada istnienie jakiegoś typu cząstki, powiedzmy tachionów czy grawitonów i korzystając z tego tłumaczy rzeczywistość. Jeśli istnienie danej cząstki zostaje potwierdzone doświadczalnie, dana paranauka automatycznie awansuje do pozycji "pełnej" nauki.
>Według mnie to nie jest paranauka, tylko hipoteza naukowa. Potwierdzona staje się teorią, niepotwierdzona wędruje do kosza.

Hipoteza to tylko fragment. Po prostu dana paranauka przyjmuje hipotezę za prawdziwą przed jej udowodnieniem, ale dalej stosuje metodę naukową.

>>Pseudonauka z drugiej strony, totalnie ignoruje metodę naukową i większość rzeczy przyjmuje "na wiarę". Przykładami mogą być różne teorie spiskowe.
>To tak. Natomiast paranauka to jest badanie zjawisk typu zjawiska paranormalne, koniec świata, UFO, duchy, przepowiednie, astrologia, ezoteryka, kryptozoologia, parapsychologia i tego typu rzeczy. Zjawiska, które wymykają się ścisłym kryteriom naukowości.

Niezupełnie - niektóre z tych wymienionych rzeczy są paranaukowe a inne pseudo. Np. UFO czy duchy mogą być badane paranaukowo - jeśli gdzieś się dzieją jakieś dziwne rzeczy, przyjeżdza pan paranaukowiec i sprawdza czy to mogą być te duchy. Jeśli np. nagle w pokoju gasną wszystkie świeczki, paranaukowiec poszuka otwartego okna, które powoduje przeciąg, a pseudonaukowiec wykrzyknie z radości "Tego sie nie da wyjaśnić inaczej jak działaniem duchów" W przypadku UFO, paranaukowiec sprawdzi czy to nie są plamy na obiektywie, uszkodzenie aparatu, oszustwo czy może tajne samoloty szpiegowskie.

Paranauka różni się od prawdziwej nauki tylko dziedziną badań, nie metodą, więc nie można tego dyskredytować jako nieracjonalne.
webmaster (moderator)
>"Biorąc bowiem pod uwagę statystykę, należy przypuszczać, iż obecnie ludzie powinni odkrywać "nie mniej" NOLi na zdjęciach niż 50-60 lat temu. Chyba, że "UFO przestało nas odwiedzać".
Można też przyjąć, że nole nauczyły się unikać sfotografowania, po prostu
Ja mam jednak inne wyjaśnienie: to media tracą zainteresowanie tematem, przejadł się.

Jak w każdej pseudonauce/pseudowiedzy, teoria UFO nie potrzebuje dowodów - wręcz przeciwnie, im więcej tajemnic tym lepiej. Z punktu widzenia wyznawców UFO najlepiej będzie, gdy takich zdarzeń/zdjęć już nie będzie, wówczas wiara będzie mogła kwitnąć w oparciu o stare materiały, tajemnice, teorie spiskowe itd. Podobnie jak w religiach, im więcej miejsca na wiarę a mniej na fakty, tym lepiej.
finerbijk (17282 punktów)

UFO są obserwowane nadal niemal codziennie, np. wczoraj www.realufos.net/
Temat nie jest już tak medialny to fakt, ale to tylko dlatego, że było tego za dużo.
To, że UFO istnieje to pewnik. Czym jest już nie jest takie pewne.
e.coli (338 punktów)
>UFO są obserwowane nadal niemal codziennie, np. wczoraj www.realufos.net/
>Temat nie jest już tak medialny to fakt, ale to tylko dlatego, że było tego za dużo.
>To, że UFO istnieje to pewnik. Czym jest już nie jest takie pewne.
>

Ten filmik z niedzieli przypomina mi raczej latarnię morską.
04-05-2009 19:56 
 Ocena 2 na 2
golem_xiv (26 punktów)
>UFO są obserwowane nadal niemal codziennie, np. wczoraj www.realufos.net/
>Temat nie jest już tak medialny to fakt, ale to tylko dlatego, że było tego za dużo.
>To, że UFO istnieje to pewnik. Czym jest już nie jest takie pewne.
>
Fajne, zaraz mi się przypomina Reverse Speech, o którym pisze Michaela Shermer, im więcej wpatruje się w te filmiki, tym więcej widzę w nich UFO. Pewnie, gdyby nie były na tej witrynie, wziąłbym je za coś zupełnie innego
W każdym razie ktoś jednak zbiera nowe "dowody".
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)

To, że UFO istnieje to pewnik. .

Nie podoba mi się to stwierdzenie, chyba że mąż uchylający się przed nalatującym od żony przedmiotem ma prawo relacjonować, że widział UFO.

Tak naprawdę, to zakładając że UFO jest zjawiskiem, które nie może być wyjaśnione przez naukę, to nie ma takiego potwierdzenia, o pewniku nie wspominając.

Dlaczego 50 lat temu częściej słyszało się o obserwacjach UFO i częściej pojawiały się "dowody" niż obecnie?**

To proste czemu, jest to jeden z dowodów na wyssanie problemu z palca. Z podobnych powodów, kiedyś w lasach straszyło, a na cmentarzach przechadzały się wampiry.
Równie dobrze ktoś mógłby się zastanawiać nad tym, co stało się ze strzygami, wilkołakiem, złym spojrzeniem.

Osobiście to najbardziej byłem skłonny wierzyć w pioruny kuliste i rozczarowany jestem nawet brakiem relacji o nich. Biorąc pod uwagę ogromne możliwości zrobienia fotografii i bardzo dużą gęstość zaludnienia jest to co najmniej dziwne.

A co do paranauki, to astrologia, religia, magia jest dla mne takową, równie dobrze można to nazwać nibynauką, więc z nauką paranauka ma niewiele wspólnego.

Nie widzę powodu żeby w rozważaniach naukowych nie zajmować się zjawiskami czysto hipotetycznymi, ale takie rozważania nie mogą się za bardzo usamodzielnić.
Czasami tylko rzetelność podejścia do sprawy staje się kryterium przynależności jakiejś dziedziny do nauki.
golem_xiv (26 punktów)
>Tak naprawdę, to zakładając że UFO jest zjawiskiem, które nie może być wyjaśnione przez naukę, to nie ma takiego potwierdzenia, o pewniku nie wspominając.
> Dlaczego 50 lat temu częściej słyszało się o obserwacjach UFO i częściej pojawiały się "dowody" niż obecnie?**
>To proste czemu, jest to jeden z dowodów na wyssanie problemu z palca. Z podobnych powodów, kiedyś w lasach straszyło, a na cmentarzach przechadzały się wampiry.
>Równie dobrze ktoś mógłby się zastanawiać nad tym, co stało się ze strzygami, wilkołakiem, złym spojrzeniem.
>Osobiście to najbardziej byłem skłonny wierzyć w pioruny kuliste i rozczarowany jestem nawet brakiem relacji o nich. Biorąc pod uwagę ogromne możliwości zrobienia fotografii i bardzo dużą gęstość zaludnienia jest to co najmniej dziwne.
>

Wiesz dla mnie to tylko taka gra intelektualna, skoro naukowcy szacują występowanie innych cywilizacji w kosmosie, piszą na to skomplikowane wzory z założeniami wziętymi z sufitu (Równanie Drake'a).... czemu nie zabawić się w oszacowanie szansy znalezienia UFO w zbiorze przypadkowych fotografii dostępny obecnie online.
Ta metoda służyć może zarówno zwolennikom teorii jak i jej przeciwnikom. Ci pierwsi zaczną szukać i być może znajdować, ci drudzy będą uważać, że skoro ze wzrostem liczby przypadkowych fotografii nie wzrasta liczba "rzetelnych" dowodów - to cały temat jest oszustwem.
Nie zgodzę się natomiast co do stwierdzenia o wampirach, itp. To postacie z bajek, których fotografii nikt nigdy nie robił. UFO, czymkolwiek jest, zostało podobno sfotografowane i podobno jest zjawiskiem realnym (przynajmniej dla tych, którzy go doświadczyli).
Masz natomiast rację i w pełni się z tobą zgadzam w kwestii piorunów kulistych. Prawdopodobieństwo realności tego zjawiska jest dużo większe niż UFO, jednakże nie słychać nigdzie o nagłym wzroście nowych dowodów jego występowania. To, że jest rzadkie, nie oznacza, iż nie jest obserwowane wcale - wraz ze wzrostem różnych obserwacji burzowych zjawisk atmosferycznych (tych przypadkowych - przy okazji grilla, jak i tych celowych) - powinna wzrastać liczba dokumentów.
Ciekawe... albo zaproponowana metoda jest błędna: brak jest dodatniej korelacji pomiędzy liczbą fotografii/filmów robionych przez ludzi na świecie a liczbą dokumentacji rzadkich zjawisk przyrodniczych; albo takie obserwacje ktoś już dokumentuje a ja o tym nie wiem.
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
UFO są obserwowane nadal niemal codziennie

Nie sądziłem że jesteś taki naiwny, żeby w to wierzyć, że te filmy nie są zmanipulowane, albo nie pokazują powszechnie znanych obiektów.
05-05-2009 20:04 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Nie sądziłem że jesteś taki naiwny, żeby w to wierzyć, że te filmy nie są zmanipulowane, albo nie pokazują powszechnie znanych obiektów.

Twierdzę tylko, że pokazują "niezidentyfikowane" obiekty, jak sama nazwa wskazuje. Nie przesądzam o ich pochodzeniu, czy tożsamości.
Co to ma wspólnego z naiwnością?
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
Nie przesądzam o ich pochodzeniu, czy tożsamości.
>Co to ma wspólnego z naiwnością?

Miałem wrażenie, że są dla ciebie z definicji zymś niedefiniowalnym. Widząc przejeżdżający pojazd, też jest on kompletnie niezidentyfikowany, a jakoś nie wzbudza to sensacji.

Przy istniejącym szumie informacyjnym trzeba być bardzo ostrożnym.

- obca cywilizacja odpada z dużą dozą prawdopodobieństwa
- jak na zjawiska atmosferyczne to zastanawiająca jest rzadkość tego fenomenu
- zaskakująco często znajduje się naturalne, zwykłe wytłumaczenie
- nie wiadomo czy istnieje margines zjawisk o niewiadomej naturze
finerbijk (17282 punktów)
>Miałem wrażenie, że są dla ciebie z definicji zymś niedefiniowalnym.

Coś nieznane, nie może być definiowalne.

>Widząc przejeżdżający pojazd, też jest on kompletnie niezidentyfikowany, a jakoś nie wzbudza to sensacji.

Ja identyfikuje w 99,9%.. samochód, rower, traktor.. masz z tym problemy?

>Przy istniejącym szumie informacyjnym trzeba być bardzo ostrożnym.
>- obca cywilizacja odpada z dużą dozą prawdopodobieństwa
>- jak na zjawiska atmosferyczne to zastanawiająca jest rzadkość tego fenomenu
>- zaskakująco często znajduje się naturalne, zwykłe wytłumaczenie
>- nie wiadomo czy istnieje margines zjawisk o niewiadomej naturze

Nie jestem głęboko w temacie, ale było wiele przypadków zastanawiających.
05-05-2009 22:03 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

>To, że UFO istnieje to pewnik. Czym jest już nie jest takie pewne.

Gdyby zidentyfikowano czym jest, przestałoby być UFO.
Fizyk (17637 punktów)
> Dlaczego na forum nie ma działu "paranauka"?

Przecież jest.
Vytautas (4394 punktów)
>Osobiście uważam UFO za fikcję ale tak naprawdę nie interesuje mnie spekulowanie nad realnością
>tych obiektów.
>
   Przykro mi, że nie potrafię podać ani czasu, ani źródła tego doniesienia. No cóż, w moim wieku ma się pamięć dobrą, ale krótką. Wyczytałem otóż, że po upadku ZSRR, a więc po zakończeniu zimnej wojny wierchuszka armii amerykańskiej przyznała się, że były testowane przez przemysł zbrojeniowy aparaty zwiadowcze w kształcie dysków opisywane przez 'ufologów' jako UFO właśnie. Zasady tajemnicy wojskowej nie pozwalały wcześniej wyjaśnić społeczeństwu jak to było na prawdę z tymi 'latającymi talerzami'.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365