 |
ESA - zamiast konkordatu i Funduszu Kościelnego (?) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-10-2011 15:42 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | ESA - zamiast konkordatu i Funduszu Kościelnego (?)
12 na 12 | "Serwis Kosmonauta.net przygotował raport pt. "Polska w Europejskiej Agencji Kosmicznej - opinie środowisk politycznych". Podsumowuje on opinie polityków na temat wstąpienia Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Wnioski są tyleż ciekawe, co smutne." Więcej na: www.kosmon(*)ej_Agencji_Kosmicznej_2011.pdfRozumiem, że temat mało nośny, więc politykom "szkoda zachodu". Ale przecież mogliby to zrobić, nawet bez rozgłosu. Debata chyba też nie byłaby kontrowersyjna... tym bardziej że Kościół byłby raczej "za", z co najmniej 2 powodów: - nasi naukowcy mogliby wprowadzić do ESA elementy moralności chrześcijańskiej, o wkładzie teologicznym nie wspominam, bo jest oczywisty  - byłaby okazja, aby przestawić ESA na bardziej produktywne cele, np. poszukiwanie Boga - w końcu Kościół miałby szansę zdobyć niezbity, naukowy dowód na istnienie Jahwe, na określenie dokładnych wpsółrzędnych Raju/Nieba etc.  A tak na poważnie, jakież to smutne, że zamiast uczestniczyć (także finansowo) w projekcie, który daje realne korzyści - wkład w ogólny rozwój nauki i wiedzy, ale też korzyści dla samej Polski - dostęp do i możliwość rozwoju nowych technologii, rozwój kadr naukowych i poziomu nauki w kraju - finansujemy Kościół, a w zamian dostajemy święcenie autostrad, toitoiów etc. Ale rozumiem, że dzięki temu mamy większy prestiż, bo świadczy to o naszym niewątpliwym bogactwie, skoro finansujemy mitologię. Poza tym to działanie długofalowe - Państwo zapewnia wszystkim obywatelom dodatkowe punkty u bozi, zwiększając szanse na życie wieczne. Co Francuzom, Niemcom i Hiszpanom pozostanie po dłuższym życiu, najnowszych metodach leczenia, nowoczesnej infrastrukturze i technologii? Nic! A Polacy, choć będą żyli krócej, skromniej i będą się telepać po nierównych drogach, (bo na autostrady mało kogo będzie stać), w swoich sprowadzanaych z Zachodu gratach, to po śmierci będą ustawieni na wieki! Czyż nie jest to genialna polityka! Powinniśmy zacząć doceniać naszych włodarzy  No, nie ma to jak dawka porządnego niedzielnego sarkazmu. Ale już zupełnie na serio...  Co wy o tym sądzicie? Powinniśmy wstąpić do ESA i dokładać się w miarę możliwości? Nie przystępować - bo nas nie stać, szkoda pieniędzy, czasu etc. Czy trzymać się dotychczasowej polityki i jako Pańśtwo nie przykładać się ani nie przywiązywać do spraw doczesnych, inwestując raczej w rozwój duchowy społeczeństwa (od dziecka) i w, by tak rzec, wieczny/pośmiertny dobrobyt duszy aniżeli ciała czy umysłu?  Wybabczcie, jeśli pytania są nieco tendencyjne  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | > Wybaczcie, jeśli pytania są nieco tendencyjne Pewnie, że są tendencyjne  Ja jestem czterema łapami za ESA. Ale... jak znam życie i polskich polityków, najpierw będą przepychanki, a potem zbudują biurokratyczną machinę, kosztującą więcej, niż polski wkład do ESA. A wystarczyłby instytut naukowo-badawczy. Wybaczcie porcję niedzielnego pesymizmu  W każdym razie chciałabym doczekać chwili, gdy Polska jako pełnoprawny partner zacznie uczestniczyć w programach badawczych ESA. Myślę, że kraj wyszedłby na tym tylko dobrze.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Podpisuję się pod Twoim postem czterema kończynami. Oprócz tego... Myślę, że kraj wyszedłby na tym tylko dobrze.
... moralnie na pewno by podupadł  Jak wiadomo rozwój nauki dał nam cywilizację śmierci i czarne dziury. I nawet msze przez Internet nie mogą zmienić tej oceny
|
|
 | 5 na 5 | catseye (1381 punktów) | > A wystarczyłby instytut naukowo-badawczy.Instytut już jest (Centrum Badań Kosmicznych PAN; www.cbk.waw.pl/). Wygląda tak sobie, ale fachowców ma dobrych, a dorobek - jak na więcej niż skromne możliwości - całkiem bogaty. Na przykład - skonstruował jeden z kluczowych elementów sondy, która za 3 lata osiądzie na jądrze komety. Formalnie sprawa jest prosta: wystarczy parę mld "przekierować" z zasilania KRK na naukę ze szczególnym uwzględnieniem badań kosmicznych. Przy dobrym zarządzaniu te pieniądze co najmniej się zwrócą w postaci high-tech zamówień, a niewykluczone, że nawet się pomnożą. Praktycznie ... ech, wiadomo.
|
|
|  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | Wszyscy przesadzacie... i sarkam zupełnie nie na miejscu. Państwo polskie popiera naukę. W większości (chyba?) uczelni państwowych już są wydziały teologiczne. Myślę, że to tylko kwestia czasu, jak wprowadzi się równość w polskiej nauce i.... wszystkie uczelnie, w tym prywatne, będą miały obowiązek założyć co najmniej jeden wydział teologiczny w swoich murach. Piszę "co najmniej" bo przecież nie może być przymusu: chętni mogą wprowadzić więcej... Ja rozumiem, że to tylko forum Racjonalisty, ale nie przesadzajmy. Kosmos nie istnieje w przeciwieństwie do boga, który codziennie objawia swoje istnienie ...i gorąco nas kocha... Więc miliard w tą, czy tamtą to doprawdy małostkowość z niektórych wyziera.
|
|
| |  | 1 na 1 | Janusz Bień (57 punktów) | >"Kosmos nie istnieje w przeciwieństwie do boga, który codziennie objawia swoje istnienie ..." albo coś przegapiłem, albo to jakaś parodia? Czytałeś biblię? Wiesz cokolwiek o nauce? Gdyby odpowiedź na oba pytania była twierdząca, na pewno byś tego nie napisał. Muszę przyznać, że oglądając ostatnio relację z debaty w parlamencie EU niemal się zagotowałem jak zobaczyłem fiszkę "PHD Tadeusz Rydzyk" (btw. nieco źle napisaną) to jest "nauka" z Polski? PhD z "tegologii"? Kpina w żywe oczy...
|
|
|  | | Janusz Bień (57 punktów) | Jest jeszcze jeden mały problem, "reparacje" wojenne dla KRK (3mln dziennie) przez 20 lat, kosztowały nas 2MLD$, planowana przez ESA misja na Europę (coś co będzie miało znaczenie nawet za 1000 lat) to ledwie 800M$, czyli w sumie byłoby nas (w końcu niezbyt bogaty kraj) na 2,5 takiej misji... Więc nie masz co marzyć.. (dolicz do tych 2Mld co najmniej 2x tyle na "tacę" i dotacje... - kto bogatemu zabroni robić zrzutkę na zabobon  )
|
|
1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Ha! Kto stoi gdy inni idą, idzie do tyłu. Z drugiej jednak strony, jak by co, będzie najmniej musiał zawracać...
Z cytowanego materiału: perły przeciw orzechom, że posłanka Bożeny Sławiak nie ma zielonego pojęcia o poziomie udziału Hiszpanii w ESA. A jedynie chciałaby widzieć Polskę na podobnym poziomie prestiżu co Hiszpanię.
Nawiasem mówiąc udział Polski w różnego rodzaju programach badawczych ma priorytetowe znaczenie także dla pojedynczych osób spoza grona Hi-Tech. Większość agencji bowiem tego rodzaju ma w statutach wyraźne preferencje zatrudnienia dla osób z krajów będących ich członkami. Nie dotknie to oczywiście championów nauki, jednak boleśnie obcina możliwości wejścia do grona najlepszych osobom niższego kalibru.
Czytuję sobie co nieco CERN Review. Oczywiście z enuncjacji naukowych rozumiem niewiele. Jednak od strony technicznej mogę powiedzieć na sto procent: rok pracy w takim miejscu dla każdego inżyniera będzie poważnych kopem w górę - z punktu widzenia techniki tego rodzaju instytucje to naprawdę najdalsze z leading edge. Choćby i z tego względu, zakładając wspierany przez państwo proces praktyk czy krótkich rocznych kontraktów w takich miejscach i projektach pozwoli polskiej kadrze inżynierskiej uzyskać niemożliwe do pozyskania w inny sposób kwalifikacje. A to, zakładając, że Polska chce cokolwiek wartościowego projektować i produkować jest warte swoich pieniędzy.
Innymi słowy - bierzmy przykład z Chińczyków.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|