 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-10-2011 16:44 | zulus_ (752 punktów) | Religia w szkole.
10 na 10 | Mój dziesięcioletni syn zrezygnował z "lekcji" religii.Podkreśla że jest pierwszym ateistą w historii szkoły,dodam że nigdy go do tego nie namawiałem.Ciesze się że jest samodzielny i odważny,starsza o dwa lata córka chce uczęszczać na "religię",mówi że się tam dobrze bawią i robią co chcą. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | A ja dziś miałem pstrąga na obiad. Cieszę się, że nie musiałem go solić, bo choć nie był to filet, to był wystarczająco słony.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
 | 1 na 1 | jark44 (619 punktów) | > A ja dziś miałem pstrąga na obiad. Cieszę się, że nie musiałem go solić, bo choć nie był to filet, to był wystarczająco słony.A ja dzis chodzę w butach, na które nie nałożyłem pasty do butów; skończyła się, a ja nie wiedziałem o tym. Dopiero przed wyjściem - patrzę a jej nie ma...  P.S. na obiad mam barszczyk czerwony z "uszkami". Lubicie?
mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami. Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych - albo psychiczne przypadki, albo kryminalne.
|
|
7 na 11 | rhotax7 (3947 punktów) | Ja dziś napisałem maila do "Szukając Boga. Com" z pytaniem gdzie ma nastąpić drugie przyjście Chrystusa-- bo mam ostre gwożdzie i młotek (poświęcę go jutro w kościele--będą jaja bo powiem po co ) a moim marzeniem jest ukrzyżowanie go. Bardzo się obrazili--pewnie pozwą mnie do sądu za chęć ponownego ukrzyżowania tego prostego wieśniaka z Galilei.
P.S. Wal tego typu txty wierzącym super zabawa.
|
|
 | 1 na 1 | Janusz Bień (57 punktów) | >Bardzo się obrazili--pewnie pozwą mnie do sądu za chęć ponownego ukrzyżowania tego prostego wieśniaka z Galilei.
No to masz typowych przedstawicieli owej rasy, którzy nawet nie rozumieją w co wierzą, ale niezmiennie "wiedzą". Gdyby ów (bynajmniej nie potwierdzony historycznie) cieśla istniał (i był postacią opisaną w biblii): - zapewne używał by więcej analogii do ciesielki niż rolnictwa w biblii. - ktoś by o nim słyszał - nie byłby tym, czym został okrzyknięty, gdyby nie został ukrzyżowany... więc bez tego młotka i gwoździ byłby to zaledwie niezbyt kompetentny rolnik udający cieślę...
A co do poświęcenia... "straszne tortury", "śmierć za nie swoje grzechy" itp... trzymając się reali historycznych, zarówno w aspekcie dopuszczalnych kar, metod śledczych jak i sposobów prowadzenia owego śledztwa, zakładam, że sporo ludzi mocno oberwało i do tego zostało ukrzyżowanych za nie swoje grzeszki (zdrobnienie celowe - ukrzyżowanie było karą dość powszechną, za różnego rodzaju występki niekoniecznie "kryminalne"). Więc co w tym niezwykłego? A do tego po 3 (1,5 wersja) stać się "panem świata" i żyć wiecznie? Gdzie mam się podpisać?
No a wracając do mitologii... porównajcie to sobie z Prometeuszem, przykuty do skały na wieczność, a sępy codzienne śniadanko z wątroby... A on biedak tylko ofiarował ogień...
|
|
|  | 7 na 7 | catseye (1381 punktów) | >A co do poświęcenia... "straszne tortury"... No właśnie. Tanio nas odkupił Jeszua z Nazaretu. Trzy czy cztery godziny -i po tzw. ptokach. A pochorowałby sobie 3-4 lata na powszechny wówczas trąd. Albo na uogólnioną miażdżycę (kilka lat, z chwilami, w których chory wraca do jakiej takiej świadomości i z ogromnym rozczarowaniem stwierdza, że jeszcze żyje). Że o co dotkliwszych nowotworach nie wspomnę. Ot, dwie deski, trzy gwoździe, trzy-cztery godziny i już. Zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam, bracia i siostry, nie były takie straszne te nasze przewiny, skoro tak niewiele trzeba było, by je odkupić. PR, siostry i bracia, czysty PR. Nb. czy nie stąd wywodzą się Pijarzy?
|
|
|  | 3 na 3 | jark44 (619 punktów) | > No a wracając do mitologii... porównajcie to sobie z Prometeuszem, przykuty do skały na wieczność, a sępy codzienne śniadanko z wątroby... A on biedak tylko ofiarował ogień...No i jedno spostrzeżenie. Prometeusz w jakiś sposób wybawił ludzi od bezbronności. Poświęcił się na całego - cierpi do dziś - a będzie cierpiał w nieskończoność. I nikt mu modlitw nie przesyła, ani ofiar nie składa, nie budują mu świątyń, nie mówią, że miłośierdzie od niego na nas spływa (po mnie akurat to miłosierdzie spływa... do kratki kanalizacyjnej na ulicy... )  Tak to jest, że nie docenia się prawdziwych bohaterów  Nie to co Joszua, który wiedział, że to taki tric - pokażę, że umrę, a za kilka godzin wstanę - nic nadzwyczajnego nie zrobił.  Kto nas wybawł? "Prawdziwy" Jezus..., czy mityczny Prometeusz. Idę zapalić, bo mam ogień pod ręką... 
mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami. Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych - albo psychiczne przypadki, albo kryminalne.
|
|
 | | jasenka (1863 punktów) | >Ja dziś napisałem maila do "Szukając Boga. Com" z pytaniem gdzie ma nastąpić drugie przyjście Chrystusa-- bo mam ostre gwożdzie i młotek (poświęcę go jutro w kościele--będą jaja bo powiem po co )> a moim marzeniem jest ukrzyżowanie go.Hmmm, no i takie działania kształtują właśnie agresywny i szkodliwy wizerunek ateistów, czyli także i mój. To nie jest racjonalne zachowanie ani dojrzałe. Ile Ty masz lat? Piętnaście? Walkę z zabobonem można wygrać tylko rozumem i rozwagą, a nie prowokacją, żeby nie powiedzieć głupotą.
|
|
| Janusz Bień (57 punktów) | >Mój dziesięcioletni syn zrezygnował z "lekcji" religii.Podkreśla że jest pierwszym ateistą w historii szkoły,
Niestety moja bratanica też chciała... ale mama wie lepiej, bo: "chodzi do kościoła, żeby nas zastanowić się nad sobą..."... bez komentarza...
|
|
 | | jasenka (1863 punktów) | >Niestety moja bratanica też chciała... ale mama wie lepiej, bo: "chodzi do kościoła, żeby nas zastanowić się nad sobą..."
U mnie jeszcze gorzej, moja siostrzenica chodzi, bo "wszyscy chodzą", a rodzice wcale nie biegają do kościoła, choć uważają się za katolików. Dzięki temu młoda ma z jednej strony doktrynę religijną nie mającą korzeni i interpretacji w domu, z drugiej strony ciocię ateistkę, piszącą te słowa, która delikatnie przemyca inne wartości. Z tego wszystkiego dziecko będzie albo dewotką albo satanistką, albo nie wiem, co z tego wyjdzie, martwię się...
|
|
|  | 2 na 2 | Janusz Bień (57 punktów) | >Z tego wszystkiego dziecko będzie albo dewotką albo satanistką, albo nie wiem, co z tego wyjdzie, martwię się...
Bratanicy ani jedno ani drugie nie grozi... nie ukrywam, że chyba nie mała w tym zasługa "wujka" (tego co tu pisze). Niestety brat z bratową mieli zawsze z tym problem, parę lat temu wszczęli jakąś niegroźna dyskusję na "temat", przy wówczas chyba 8 letnim bratanku... w pewnym momencie stwierdziłem: "Wiesz jak ktoś gada z Napoleonem (postać bynajmniej historyczna) to zamyka się go w zakładzie dla obłąkanych, jak gada z bogiem czy Jezusem(postacie mistyczne) to robi się z niego księdza/świętego itp... a choroba to choroba", po czym do dyskusji wtrąca się bratanek: "Wiecie co, wujek ma rację...":D
|
|
| |  | 1 na 1 | jasenka (1863 punktów) | > w pewnym momencie stwierdziłem: "Wiesz jak ktoś gada z Napoleonem (postać bynajmniej historyczna) to zamyka się go w zakładzie dla obłąkanych, jak gada z bogiem czy Jezusem(postacie mistyczne) to robi się z niego księdza/świętego itp... a choroba to choroba" )) Ale wiesz co? Trzeba chyba delikatniej. Ja tu kiedyś wysłałam do rodziców ateistów pytanie - wątek na ten temat, bo potrzebowałam rady, żeby dziecku nie zrobić jajecznicy z mózgu. Wszyscy mi radzili zacząć od mitów greckich, powołać się na inne religie, że takie też istnieją i w ten sposób pokazać, że to tylko mity, opowieści... tak też zrobiłam z dobrym skutkiem. Tu jest dużo mądrych rad: www.racjonalista.pl/forum.php/s,449038
|
|
| | |  | | Janusz Bień (57 punktów) |
> )) Ale wiesz co? Trzeba chyba delikatniej. Ja tu kiedyś wysłałam do rodziców ateistów pytanie - wątek na ten tematTo nie ja zacząłem dysputę, a młody tylko się przyglądał. Więc jeśli już z kim dyskutowałem to raczej z jego rodzicami, ale skoro się załapał...:D
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Mój dziesięcioletni syn zrezygnował z "lekcji" religii...
Jeszcze wszystko przed malcem, z seminarium włącznie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| szperacz (2861 punktów) | >Mój dziesięcioletni syn zrezygnował z "lekcji" religii.
Pozdrowienia dla syna. I gratulacje.
|
|
2 na 2 | Kowalski (2244 punktów) | Mam analogiczną sytuację w domu. Wydaje mi się, że wynika to w dużej mierze z cech osobowościowych dzieci. Syn jest indywidualistą, lubi się wyróżniać. Dopieszczona fryzura, zawsze modne ciuchy, przewodnik stada. Córka wręcz przeciwnie, szara myszka, która nie zrobi niczego, co odróżniłoby ją w tłumie. W tym tkwi siła religii - w strachu przed byciem innym. Kiedy przewagę zaczną zyskiwać ci mniej bojaźliwi, którzy wbrew presji środowiska i rodziny nie wezmą ślubu kościelnego, nie ochrzczą dziecka itd., dominacja Kościoła lawinowo zacznie się kurczyć. Zdaje się, że w dużych miastach, gdzie jesteśmy anonimowi, ten proces już trwa. Na prowincji trzeba mieć więcej odwagi i desperacji.
|
|
 | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | > Mam analogiczną sytuację w domu. Wydaje mi się, że wynika to w dużej mierze z cech osobowościowych dzieci.Pewnie w przewadze z cech osobowościowych, a częściowo i z wychowania. Jeszcze pokutuje taki model wychowania dzieci - syn zdobywca świata, córka niekłopotliwa, grzeczna panienka. Na szczęście to się zmienia. Ja swoją córkę wychowałam na osobę, która wie, co jej się należy i z tego nie zrezygnuje, a już na pewno nie będzie wtapiać się w tłum i przepraszać, że żyje. Od Kościoła trzyma się z daleka i ma to po mnie 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| Eflaugus (135 punktów) | >Mój dziesięcioletni syn zrezygnował z "lekcji" religii.Podkreśla że jest pierwszym ateistą w >historii szkoły,dodam że nigdy go do tego nie namawiałem.Ciesze się że jest samodzielny i >odważny,starsza o dwa lata córka chce uczęszczać na "religię",mówi że się tam dobrze bawią i robią >co chcą. A ja dziś kupiłem pizzę.
|
|
| ooman (90 punktów) | >Mój dziesięcioletni syn....
A ja się cieszę razem z Tobą i gratuluje Ci szczerze
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|