Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nowy prezes PSR i Racjonalista Roku 2011

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
11-12-2011 19:40Mariusz Agnosiewicz (moderator)Nowy prezes PSR i Racjonalista Roku 2011
Ocena 22 na 22
W dniach 9-11 grudnia b.r. w Łodzi odbyło się doroczne zgromadzenie Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Zjazd podsumował mijający rok i wybrał nowe władze. Nowym prezesem PSR został Jacek Tabisz (ur. 1973), dotychczasowy przewodniczący oddziału wrocławskiego PSR, jeden z czołowych publicystów Racjonalisty i najaktywniejszy uczestnik forum Racjonalisty.

Poza PSR, Jacek jest historykiem sztuki, poetą, muzykiem, indologiem, muzykologiem i orientalistą. Publikuje w gazetach "Akant", "Duniya" etc., współtworzy portal studiów indyjskich Hanuman, jest zaangażowany w organizowanie takich wydarzeń, jak Dni Indyjskie we Wrocławiu. O sobie mówi: "Jestem ateistą, do moich dążeń należy połączenie sztuki z nauką".

Pozostali członkowie zarządu PSR: Andrzej Wendrychowicz (wiceprezes), Łukasz Dąbrowiecki (wiceprezes), Marek Ławreszuk (skarbnik), Aleksander Rafał Gutowski (sekretarz), Magdalena Kowalczyk (rzecznik) oraz Wojciech Peisert.

Zgromadzeni delegaci jednogłośnie uchwalili przyznanie tytułu Racjonalisty Roku 2011 profesorowi Jerzemu Vetulani (ur. 1936). Wyróżniony to profesor nauk przyrodniczych, psychofarmakolog, neurobiolog, biochemik, członek Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności, doctor honoris causa Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, pracownik Instytutu Farmakologii PAN w Krakowie. Jeden z najczęściej cytowanych naukowców polskich. Vetulani znany jest z licznych artykułów i wykładów popularnonaukowych, przede wszystkim dotyczących neurobiologii, a także z krytyki represyjnej polityki narkotykowej w Polsce. Od czerwca 2010 roku prowadzi blog "Piękno neurobiologii" na WordPress. Publikuje tam informacje o najświeższych odkryciach dotyczących ludzkiego mózgu, a także ciekawostki i własne komentarze. W styczniu 2011 został laureatem Nagrody Krakowska Książka Miesiąca za edytowaną przez Wydawnictwo Homini książkę "Mózg: fascynacje, problemy, tajemnice" (Kraków 2010).
Wręczenie nagrody odbędzie się już w przyszłym roku.

W tym roku nie organizowano festiwalu racjonalistycznego, który został przełożony na ciepły okres roku.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Z jakiego powodu pan Jerzy Vetulani otrzymał tytuł Racjonalisty Roku 2011?


Jak człowiek chce zabłysnąć, to najpierw z reguły musi zaiskrzyć. (Miś Yogi)
11-12-2011 20:02 
 Ocena 10 na 10
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Ze względu na swój dorobek popularnonaukowy, ze względu na promowanie wybitnie racjonalistycznego punktu widzenia w przestrzeni publicznej. Po przedstawieniu uzasadnienia nikt nie miał wątpliwości co do słuszności tego wyboru. Myślę, że przy okazji wręczenia nagrody opublikowane zostanie uzasadnienie wyboru.
11-12-2011 22:35 
 Ocena 8 na 8
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>ze względu na promowanie wybitnie racjonalistycznego punktu widzenia w przestrzeni publicznej
Nie wiem czy to moja przestrzeń jest ograniczona, czy owo promowanie odbywa się w ograniczonej przestrzeni. W każdym razie, będąc wieloletnim użytkownikiem portalu racjonalista.pl i konsumentem innej medialnej oferty, nigdy o tym panu nie słyszałem. Stąd moje pytanie, na które, niestety, nie jest odpowiedzią poniższe stwierdzenie:

>Po przedstawieniu uzasadnienia nikt nie miał wątpliwości co do słuszności tego wyboru. Myślę, że przy okazji wręczenia nagrody opublikowane zostanie uzasadnienie wyboru.
Znasz to uzasadnienie i tylko z jakiegoś (jakiego?) powodu nie chcesz go przedstawić, czy wiesz tyle co ja, czyli nic?


Jak człowiek chce zabłysnąć, to najpierw z reguły musi zaiskrzyć. (Miś Yogi)
zolv (1640 punktów)
>Z jakiego powodu pan Jerzy Vetulani otrzymał tytuł Racjonalisty Roku 2011?

Na prawdę takie trudne?


"Wszyscy mamy 3 matki: biologiczną, matematykę i nadzieję"
pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja - od tej lektury zaczynam każdy dzień.
12-12-2011 12:22 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Mariusz Agnosiewicz już wkleił z Wikipedii większość informacji nt. pracy tego pana. Z tych informacji nijak nie wynika powód przyznania tytułu "Racjonalista roku", więc daruj sobie to minusowanie mojego postu.


Jak człowiek chce zabłysnąć, to najpierw z reguły musi zaiskrzyć. (Miś Yogi)
12-12-2011 12:47 
 0 na 2
zolv (1640 punktów)
Minus za brak chęci zrobienia tego.

Jeżeli nie rozumiesz "dlaczego akurat ta osoba" to hmm...czytanie ze zrozumieniem to przydatna umiejętność. Może dorobek profesora nie jest dla Ciebie wystarczający? Masz większy? Chętnie poznam.

"Wszyscy mamy 3 matki: biologiczną, matematykę i nadzieję"
pl.wikipedia.org/wiki/Falsyfikacja - od tej lektury zaczynam każdy dzień.
12-12-2011 15:37 
 Ocena 9 na 9
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Wydaje ci się, że odsyłając mnie do Wikipedii i do google oraz pytając mnie o mój dorobek naukowy, robisz ze mnie głupka?
Ja postawiłem proste pytanie o uzasadnienie wyróżnienia konkretnym tytułem, który nie brzmi "Naukowiec Roku", ale "Racjonalista Roku". "Naukowiec" i "racjonalista", to nie są synonimy.



Jak człowiek chce zabłysnąć, to najpierw z reguły musi zaiskrzyć. (Miś Yogi)
Piątkowski (5131 punktów)

>Pozostali członkowie zarządu PSR: Andrzej Wendrychowicz (wiceprezes), Łukasz Dąbrowiecki
>(wiceprezes), Marek Ławreszuk (skarbnik), Aleksander Rafał Gutowski (sekretarz), Magdalena Kowalczyk
>(rzecznik) oraz Wojciech Peisert.


7 osób zarządu i tylko 1 kobieta w nim... dziwnie to wygląda jak na PSR...
11-12-2011 20:30 
 Ocena 7 na 7
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>7 osób zarządu i tylko 1 kobieta w nim... dziwnie to wygląda jak na PSR...

Stosujemy kryterium merytoryczne a nie parytetowe. Zresztą proporcje płciowe w zarządzie niewiele odbiegają od rzeczywistych w całym PSR w którym znacznie więcej działa osób płci męskiej. Ale kobiety pełnią czołowe role w PSR. Przewodniczącą PSR Warszawa była kobieta Joanna Rutkowska i następną przewodniczącą też prawdopodobnie będzie kobieta. Niewykluczone, że na czele PSR Wrocław też będzie kobieta.
11-12-2011 20:40 
 Ocena 4 na 6
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Ale kobiety pełnią czołowe role w PSR. Przewodniczącą PSR Warszawa była kobieta Joanna Rutkowska i następną przewodniczącą też prawdopodobnie będzie kobieta. Niewykluczone, że na czele PSR Wrocław też będzie kobieta.

Nie zapominajmy o Małgorzacie Leśniak, która była prezesem PSR.
   
12-12-2011 08:33 
 Ocena 4 na 4
perun (8610 punktów)

>Stosujemy kryterium merytoryczne a nie parytetowe. Zresztą proporcje płciowe w zarządzie niewiele odbiegają od rzeczywistych w całym PSR w którym znacznie więcej działa osób płci męskiej.
No to se pan nagrabił u feministek panie Mariuszu

Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
12-12-2011 09:33 
 Ocena 1 na 1
Piątkowski (5131 punktów)
> Zresztą proporcje płciowe w zarządzie niewiele odbiegają od rzeczywistych w całym PSR w którym znacznie więcej działa osób płci męskiej.
>
Może warto się zastanowić czemu jest taka dysproporcja i zmienić coś, aby PSR stało się atrakcyjne także dla kobiet...
12-12-2011 14:09 
 Ocena 14 na 14
zupełna (2507 punktów)
>> Zresztą proporcje płciowe w zarządzie niewiele odbiegają od rzeczywistych w całym PSR w którym znacznie więcej działa osób płci męskiej.
>>
>Może warto się zastanowić czemu jest taka dysproporcja i zmienić coś, aby PSR stało się atrakcyjne także dla kobiet...
>

Czy masz jakieś pomysły na to uatrakcyjnienie? Może opieka dla dzieci w czasie zebrań? Pokaz makijażu ?Dostęp do prasy kobiecej?
Przepraszam za sarkazam. PSR jest jednakowo atrakcyjne dla kobiet i mężczyzn.
12-12-2011 16:14 
 Ocena 5 na 5
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Czy masz jakieś pomysły na to uatrakcyjnienie? Może opieka dla dzieci w czasie zebrań? Pokaz makijażu ?Dostęp do prasy kobiecej?
>Przepraszam za sarkazam. PSR jest jednakowo atrakcyjne dla kobiet i mężczyzn.
-Tak jest. To jakby na siłę starać się uatrakcyjnić nokturny Chopina, aby słuchali ich nawet miłośnicy disco polo. To nie aluzja do kobiet, absolutnie nie, tylko niech racjonalizm ma swój wyraz, a kto chce niech go "wyznaje" takim jaki jest. Nic na siłę.
-Niech Kościół zajmuje się takim pajacowaniem, np. zapraszając na występy do Watykanu grupy hip-hopowe, a ostatnio modny jest ksiądz na deskorolce i jeden nawiedzony na rowerze z krzyżem, nawet spowiadający na ulicy.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
12-12-2011 19:44 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>Dostęp do prasy kobiecej?

Gdybyś organizowała jakąś listę, to ja bym poprosiła o Diagnostic Histopathology i Surgical Pathology Clinics
Z góry dziękuję za pamięć, zupełna, i za dobry pomysł
12-12-2011 21:02 
 Ocena 4 na 4
zupełna (2507 punktów)
>>Dostęp do prasy kobiecej?
>Gdybyś organizowała jakąś listę, to ja bym poprosiła o Diagnostic Histopathology i Surgical Pathology Clinics

Liliac, przecież to po angielsku i jak się zorientowałam (mimo, że o łacinę ocierałam sie 25lat temu a agielski to bardziej u mnie mówiony) nie zawiera przepisu na szarlotkę! Nie nadaje się na prasę kobiecą.

>Z góry dziękuję za pamięć, zupełna, i za dobry pomysł
Ach kobiece nerwy mnie poniosły. Mogę używać przymiotnika "kobiece" bo nie definiuje się jako feministaka. Bask feministkom zabrania.
13-12-2011 10:58 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Liliac, przecież to po angielsku i jak się zorientowałam (mimo, że o łacinę ocierałam sie 25lat temu a agielski to bardziej u mnie mówiony) nie zawiera przepisu na szarlotkę! Nie nadaje się na prasę kobiecą.

Możesz spróbować podciągnąć pod porady zdrowotne. I jest dużo kolorowych obrazków Daj się przekonać

>Ach kobiece nerwy mnie poniosły. Mogę używać przymiotnika "kobiece" bo nie definiuje się jako feministaka. Bask feministkom zabrania.

No, skoro taka persona zabrania, to rozumiem nerwy
Piątkowski (5131 punktów)

>Przepraszam za sarkazam. PSR jest jednakowo atrakcyjne dla kobiet i mężczyzn.
>
Gdyby naprawdę było atrakcyjne dla kobiet, to stosunek kobiet w nich nie wynosił by 7 do 1, jeśli uznać wypowiedź Mariusza o tym, że zarząd odzwierciedla rzeczywistą proporcję płci w PSR. No chyba, że uważasz, że kobiety są istotami irracjonalnymi i nie nadają się do takiej organizacji...
14-12-2011 16:53 
 Ocena 6 na 6
zupełna (2507 punktów)
>>Przepraszam za sarkazam. PSR jest jednakowo atrakcyjne dla kobiet i mężczyzn.
>>
>Gdyby naprawdę było atrakcyjne dla kobiet, to stosunek kobiet w nich nie wynosił by 7 do 1, jeśli uznać wypowiedź Mariusza o tym, że zarząd odzwierciedla rzeczywistą proporcję płci w PSR.


No chyba, że uważasz, że kobiety są istotami irracjonalnymi i nie nadają się do takiej organizacji...
Irracjonalizm ani racjonalizm nie jest zastrzeżony dla jakiejś płci, rasy czy wieku. To kwestia edukacji, wychowania czasem genów. Nie czuję się kompetentna do wypowiedzi w imieniu wszystkich kobiet w Polsce (dlaczego do PSR sie nie zapisały), ale np. ja mam chyba genetyczną niechęć przynalezności do sformalizowanych organizacji.
12-12-2011 14:33 
 Ocena 3 na 3
Mozolewska (161 punktów)
>Może warto się zastanowić czemu jest taka dysproporcja i zmienić coś, aby PSR stało się atrakcyjne także dla kobiet...

W Szczecinie PSR jest atrakcyjne także dla kobiet. Jest nas prawie tyle samo, co mężczyzn Czasy się zmieniają. Ja byłam jedną ze współzałożycieli szczecińskiego oddziału PSR
12-12-2011 23:41 
 Ocena 4 na 6
Trollius (550 punktów)
>Może warto się zastanowić czemu jest taka dysproporcja i zmienić coś, aby PSR stało się atrakcyjne także dla kobiet...
Proponuję zacząć od zmiany nazwy Racjonalista na Racjonalistka.
14-12-2011 09:08 
 Ocena 3 na 3
Piątkowski (5131 punktów)

>Proponuję zacząć od zmiany nazwy Racjonalista na Racjonalistka.

Wystarczyło by: Racjonalizm.pl
11-12-2011 22:46 
 Ocena 5 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>7 osób zarządu i tylko 1 kobieta w nim... dziwnie to wygląda jak na PSR...
Dziwna to jest liczba członków zarządu - aż 7 osób! Czym oni wszyscy mają się zajmować? Mam nadzieję, że skutecznym promowaniem stowarzyszenia i tego portalu w mediach, bo jak dotąd ani PSR, ani portal racjonalista.pl w mediach prawie zupełnie nie istnieją.
Jakaś umowa łączy portal racjonalista.pl z portalem onet.pl, ale na onecie nie widać racjonalisty, niestety. Może ja nie widzę, bo w przeglądarce mam włączoną blokadę reklam, wyskakujących okienek itp., a może umowa jest źle skonstruowana?



Jak człowiek chce zabłysnąć, to najpierw z reguły musi zaiskrzyć. (Miś Yogi)
11-12-2011 23:21 
 Ocena 1 na 3
Piątkowski (5131 punktów)
A ja czekam, kiedy to PSR przestanie się ograniczać do "kółka wzajemnej adoracji" i wejdzie w świat polityki... nawijać i krytykować można na każdym forum, filozofować też, ale w życiu liczą się czyny, więc skoro Polska ma być lepszym miejscem, to do dzieła Panowie i Panie... może przyjdzie dzień, kiedy będę mógł tam wrócić i godnie żyć z uczciwej pracy... pisanie petycji i publikacje to za mało, aby coś zmienić, PSR musi stać się partią, albo na jego podstawie musi coś takiego zostać utworzone...Palikot czy PO, to namiastka tego, czym była by : "Polska Partia Racjonalistów".
13-12-2011 03:53 
 Ocena 4 na 4
ARGutowski (797 punktów)
> A ja czekam, kiedy to PSR przestanie się ograniczać do "kółka wzajemnej adoracji"
> i wejdzie w świat polityki... (...)
> PSR musi stać się partią, albo na jego podstawie musi coś takiego zostać
> utworzone...Palikot czy PO, to namiastka tego, czym była by : "Polska Partia
> Racjonalistów".

To bardzo zły pomysł, z kilku względów.

Po pierwsze, PSR nigdy nie powinno być uwikłane w gry polityczne, które niemal z samej definicji są brudne i wiążą się z różnego rodzaju targami, ideowymi kompromisami. A także z koniunkturalizmem i działaniem pod publikę, które mogą stać w głębokiej sprzeczności z ideowymi celami PSR. Oczywiście, mimo wszystko bardzo byśmy się cieszyli, gdyby nasze działania, postawy i idee inspirowały polityków. Być może część naszych działaczy zaangażuje się kiedyś w politykę (część już działa) - ale zawsze jako indywidualne osoby, nigdy oficjalnie w imieniu organizacji.

Po drugie, stworzenie "partii politycznej racjonalistów" wiązałoby się z koniecznością wypracowania wspólnego stanowiska odnośnie wielu spośród tych kwestii, co do których sami racjonaliści nie są między sobą zgodni (przykłady: GMO, socjalizm/liberalizm, "ekologia", "prawa zwierząt", energia nuklearna). Oznacza to, że po ustaleniu stanowiska w szczegółowych kwestiach, taka partia straciłaby wielu dotychczasowych sympatyków. Stoi to w głębokiej sprzeczności z jednym z naszych statutowych celów: integracją polskich racjonalistów. Wszak to, co nas - sceptyków - łączy, to wspólny pogląd na metodologię poznawania świata i odkrywania tego, co prawdziwe, ale już niekoniecznie poglądy gospodarcze, polityczne lub moralne.

Po trzecie (najważniejsze), partia polityczna nie może być organizacją pożytku publicznego, a PSR bardzo chciałoby osiągnąć status OPP (będziemy nad tym pracować).

Pozdrawiam,
Aleksander R. Gutowski


Wyjdź z domu - może przed Twoim blokiem dyskutują racjonaliści!
Piątkowski (5131 punktów)

>Po drugie, stworzenie "partii politycznej racjonalistów" wiązałoby się z koniecznością wypracowania wspólnego stanowiska odnośnie wielu spośród tych kwestii, co do których sami racjonaliści nie są między sobą zgodni (przykłady: GMO, socjalizm/liberalizm, "ekologia", "prawa zwierząt", energia nuklearna). Oznacza to, że po ustaleniu stanowiska w szczegółowych kwestiach, taka partia straciłaby wielu dotychczasowych sympatyków. Stoi to w głębokiej sprzeczności z jednym z naszych statutowych celów: integracją polskich racjonalistów.

Wystarczyła by debata, mówcy/twórcy projektu przedstawiali by swoje stanowiska, potem całości głosowała by za przyjęciem lub odrzuceniem... prosty mechanizm... przecież to normalne, że nie da się wszystkich uszczęśliwić...ale mieli byście prawdziwą demokrację
12-12-2011 14:04 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

> bo jak dotąd ani PSR, ani portal racjonalista.pl w mediach prawie zupełnie nie istnieją.

Kiedyś zapytałem Mariusza dlaczego nigdy nie ma ich w TV, mając na myśli PSR. Z tego co pamiętam odpowiedział mi, że trzeba być zaproszonym żeby się tam pojawić. Myślę, że jedyne co może przyciągnąć uwagę mediów to ciągłe organizowanie "happeningów". A nie wiem czy są do tego chęci i środki.

Teraz na szczęście jest Palikot, który zagospodarował elektorat.
12-12-2011 23:01 
 Ocena 5 na 5
Wojciech Peisert (505 punktów)
7 osób zarządu i tylko 1 kobieta w nim... dziwnie to wygląda jak na PSR...
Dziwna to jest liczba członków zarządu - aż 7 osób!
Czym oni wszyscy mają się zajmować?


Poprzedni zarząd liczył 5 osób i praktyka pokazała, że brakło nieco rąk do pracy. Stąd w tym roku przyjęliśmy, że liczba zostanie zwiększona do 7 osób. Czy będzie lepiej? Czy Walne miało rację? Zobaczymy.

Mam nadzieję, że skutecznym promowaniem stowarzyszenia i tego portalu w mediach, bo jak dotąd ani PSR, ani portal racjonalista.pl w mediach prawie zupełnie nie istnieją.
Jakaś umowa łączy portal racjonalista.pl z portalem onet.pl, ale na onecie nie widać racjonalisty, niestety. Może ja nie widzę, bo w przeglądarce mam włączoną blokadę reklam, wyskakujących okienek itp., a może umowa jest źle skonstruowana?


Tak, promocja to jeden z obszarów działania. Osoby mające dobre pomysły a tym bardziej osoby chętne do działania, zachęcam do kontaktowania się z zarządem PSR. Koncepcje i ręce do pracy mile widziane.
Marian (5438 punktów)
>Nowym prezesem PSR został Jacek Tabisz
   Gratulacje!!!

   Pozdrawiam.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>W dniach 9-11 grudnia b.r. w Łodzi odbyło się doroczne zgromadzenie Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów.
Wszystkim wybranym serdecznie gratuluję i życzę sukcesów w pracy, a także na niwie osobistej.

Pozdrawiam.

Andrzej Bogusławski.

@@@
.
kika (1657 punktów)

Gratulacje dla wszystkich wybranych.

12-12-2011 12:22
 Ocena 12 na 12
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję bardzo za gratulacje! Trzymajcie za nas kciuki, chcemy zrobić wiele ciekawych rzeczy (myślę, że niedługo przedstawię je wam, licząc na wasze rady i opinie). Dziękuję Mariuszu za tak szybkie zamieszczenie informacji o naszych wyborach. Było bardzo ciekawie, wszyscy delegaci starali się przedstawić swój punkt widzenia i robili to bardzo profesjonalnie. Dlatego byliśmy też dość zmęczeni po tak intensywnie spędzonych na obradowaniu dniach, a jednak zamiast odpocząć Mariuszu (ja tylko o tym marzyłem! ), miałeś jeszcze energię na to, aby zawiadomić innych jeszcze tej samej niedzieli. Obok części oficjalnej następowała część towarzyska, gdzie praca nad rozwinięciem jak najlepszej formy działania PSR trwała nadal. Oczywiście nie wszyscy mieli podobne zdanie na każdy temat, ale każdy był bardzo konstruktywny w swoich propozycjach i panowała zgoda dotycząca wagi naszych celów. Większość chce rozwinięcia współpracy z Racjonalistą.pl, portalem ściśle związanym z PSR. Możliwości tego związku nigdy jeszcze nie były w pełni wykorzystane i mam nadzieję, że za mojej i pełnego świetnych osób zarządu kadencji we współpracy z Mariuszem, z Panem Andrzejem, Panią Małgorzatą, innymi redaktorami Racjonalisty.pl i z wami, uczestnikami, współtwórcami i przyjaciółmi Racjonalisty uda się stworzyć nową jakość interakcji pomiędzy portalem a działaniami na zewnątrz, że różne kwestie poruszane tutaj będą inspirować nasze PeeSeRowe działania, a nasze działania będą wpływać na różne ciekawe tematy, dyskusje i materiały pojawiające się na portalu. Chciałbym jednocześnie gorąco podziękować redaktorom oraz właścicielom Racjonalisty.pl za owocną współpracę, która już do tej pory przyniosła wiele osiągnięć. To takie dwie strony "racjonalnej monety".

Ps: Pytanie pierwsze. Co myślicie o publicznym występowaniu prezesa PSR w indyjskiej kurcie
?
12-12-2011 13:27 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Ps: Pytanie pierwsze. Co myślicie o publicznym występowaniu prezesa PSR w indyjskiej kurcie
Większych wariatów widziałem!
Oczywiście "wariat" w tym kontekście i w mojej ocenie oznacza pełną akceptację.

Panie Jacku, proszę przyjąć - już osobiście do Pana skierowane - moje najszczersze gratulacje.
Będę, z pełną życzliwowością, przyglądał się Pańskiej pracy i życzę na niej wielu sukcesów.

Serdecznie pozdrawiam.

Andrzej Bogusławski.

@@@
.
12-12-2011 13:34 
 Ocena 4 na 4
rdest (2492 punktów)

>Co myślicie o publicznym występowaniu prezesa PSR w indyjskiej kurcie
Myślę, że nie suknia zdobi człowieka, ale to wyłącznie moje myślenie.
Gratuluję wyboru. Znając Twoje poglądy oraz aktualny trend przewiduję, że nastąpi radykalizacja w artykułowaniu postulatów dotyczących laickości państwa.
Niech Ci będzie, lubię Cię.
12-12-2011 13:49 
 Ocena 4 na 4
Piątkowski (5131 punktów)
Występowanie w Indyjskiej Kurcie uważam za błąd...jeśli PSR (w tym jego prezes) ma zamiar przekonać do siebie ludzi z naszego kręgu kultórowego, to wypadało by wyglądać bardziej konwencjonalnie.
Chyba, że ludzie mają zacząć odnosić wrażenie, że jesteście orientalną sektą...
12-12-2011 14:18 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Występowanie w Indyjskiej Kurcie uważam za błąd...jeśli PSR (w tym jego prezes) ma zamiar przekonać do siebie ludzi z naszego kręgu kultórowego, to wypadało by wyglądać bardziej konwencjonalnie.
Zdecydowanie tak - powinien wystąpić w habicie, ewentualnie w sutannie. Też ładnie by mu było.
A cały Racjonalista. pl, to nie sekta?
A PSR, to nie sekta
Już tak daleko odskoczyli?

Myślę, że z polskiego kręgu kultórowego, to przekonać wielu będzie trudno, ale racjonaliści to zdaje się stawiają na jakość nie na ilość.

Miłego dnia.

@@@
.
12-12-2011 14:43 
 Ocena 1 na 1
Piątkowski (5131 punktów)
tam gdzie "demokracja", tam rządzi ilość, nie jakość... z takim podejściem daleko nie zajdziecie... a skoro nie możecie być Lwem, bo was za mało, to warto być lisem...
12-12-2011 15:26 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>tam gdzie "demokracja", tam rządzi ilość, nie jakość... z takim podejściem daleko nie zajdziecie... a skoro nie możecie być Lwem, bo was za mało, to warto być lisem...
Lwem, to ja jestem w znaku zodiaku. Lisowatości nie lubię. Wolę inteligencję prawdziwych lisów. Nie jestem członkiem PSR więc nie zajdę z nimi daleko. To mądrzy ludzie ze szczytnymi ideami i dlatego im pozytywnie kibicuję.

Racjonalizm był zawsze elitarnym i zawsze drażnił głupców i chyba już tak pozostanie. Nowoczesna demokracja, jest taką, w której prawa mniejszości są przez większość zdecydowanie szanowane, a Pan demokrację to chyba myli z rządami mas, czy tłumu.

Zresztą Pan Jacek i Racjonaliści sami wybiorą sobie drogę, którą będą chcieli iść dalej.
Ja im na tej drodze życzę wszystkiego najlepszego.

Miłego dnia.

@@@
.
12-12-2011 15:37 
 Ocena 2 na 2
Piątkowski (5131 punktów)

>Racjonalizm był zawsze elitarnym i zawsze drażnił głupców i chyba już tak pozostanie.

A chyba chodzi o to, by racjonalizm był czymś powszednim u ludzi, inaczej nigdy nie zbudujemy zdrowego społeczeństwa... no, chyba że to ma byc tylko elitarny klub, dla gromadki ludzi, którzy będą się w ten sposób dowartościowywać...
13-12-2011 18:39 
 Ocena 4 na 4
keram aktsu (1211 punktów)
>>Racjonalizm był zawsze elitarnym i zawsze drażnił głupców i chyba już tak pozostanie.
>A chyba chodzi o to, by racjonalizm był czymś powszednim u ludzi, inaczej nigdy nie zbudujemy zdrowego społeczeństwa... no, chyba że to ma byc tylko elitarny klub, dla gromadki ludzi, którzy będą się w ten sposób dowartościowywać...
Racjonalizm nigdy nie będzie powszechny. Racjonaliści to ludzie mądrzy, lecz niekoniecznie wykształceni. Choć oczywiście takie połączenie jest najlepsze. Wiedza i mądrość to wbrew pozorom nie są synonimy. Wiedzę można posiąść, natomiast mądrość jest cechą wrodzoną. Można być profesorem i jednocześnie patentowanym głupkiem.
Zdrowe społeczeństwo to takie, które słucha się mądrzejszych od siebie i nie dopuszcza idiotów do władzy.
A co do dowartościowania, znam swoje miejsce w szeregu, chociaż... "dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów"
Piątkowski (5131 punktów)
>Racjonalizm nigdy nie będzie powszechny.

W takim razie PSR traci czas... czyżby kolejna utopia? Zawsze mi się wydawało, że ludzie chcą "zarażać" swoją ideą jak największą liczbę ludzi... a tu taki klops... tylko dla elit, tylko w podziemiu... ba nawet trzeba znać swoje "miejsce" w szyku, rzeczywiście, to bardzo motywujące...
13-12-2011 21:52 
 Ocena 1 na 1
keram aktsu (1211 punktów)
>>Racjonalizm nigdy nie będzie powszechny.
>W takim razie PSR traci czas... czyżby kolejna utopia? Zawsze mi się wydawało, że ludzie chcą "zarażać" swoją ideą jak największą liczbę ludzi... a tu taki klops... tylko dla elit, tylko w podziemiu... ba nawet trzeba znać swoje "miejsce" w szyku, rzeczywiście, to bardzo motywujące...
Spoko, nie rozpędzaj się. Oczywiście, że znam swoje miejsce w szyku, bo znam poziom swojej mądrości, wiedzy i chciejstwa do pisania. To ostatnie jest moją słabością, zazwyczaj nie chce mi się. A ideą zawsze można innych zarazić. To tak jak z pociągiem - jest lokomotywa i są wagony. Ot i wsio.
12-12-2011 14:44 
 Ocena 2 na 2
Marian (5438 punktów)
>Występowanie w Indyjskiej Kurcie uważam za błąd...jeśli PSR (w tym jego prezes) ma zamiar przekonać do siebie ludzi z naszego kręgu kultórowego, to wypadało by wyglądać bardziej konwencjonalnie.
   Konwencjonalnie? Nie, racjonaliście nie wypada ulegać konwencji.

   Pozdrawiam.
12-12-2011 14:48 
 Ocena 2 na 2
Piątkowski (5131 punktów)
nie ma problemu...skoro Racjonalizm ma być tylko udziwnieniem, to nie miejcie pretensji, że nie staje się normą w społeczeństwie...
12-12-2011 14:56 
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)
>nie ma problemu...skoro Racjonalizm ma być tylko udziwnieniem, to nie miejcie pretensji, że nie staje się normą w społeczeństwie...
   Udziwnieniem? Dziwne to by było poświęcenie części swojej tożsamości, aby wydawać się bardziej „swojskim”.

   Pozdrawiam.
12-12-2011 15:03 
 Ocena 2 na 2
Piątkowski (5131 punktów)
życie to sztuka kompromisów, jeśli chce się osiągnąć konkretny cel, czasem warto poświęcić coś dla zwycięstwa... a chyba nadżędnym celem PSR jest szerzenie postawy racjonalnej, nauki itp, a nie autopromocja swojej osoby...
12-12-2011 15:23 
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)
>życie to sztuka kompromisów, jeśli chce się osiągnąć konkretny cel, czasem warto poświęcić coś dla zwycięstwa... a chyba nadżędnym celem PSR jest szerzenie postawy racjonalnej, nauki itp, a nie autopromocja swojej osoby...
   Nie no, przecież nie chodzi o żadną autopromocję, tylko bycie sobą. Jeśli ktoś lubi dany styl to przecież pełnienie jakichś funkcji reprezentacyjnych nie powinno być powodem do jego porzucenia.
   Konformizm, czy konwencja nie są racjonalne; to robienie czegoś tylko dlatego, że tak robią inni, tak się przyjęło, taka tradycja. To podążanie za tłumem, z prądem.

   Pozdrawiam.
12-12-2011 15:34 
 Ocena 4 na 4
Piątkowski (5131 punktów)
jeśli pozwoli ci to osiągnąć zamierzone cele, to jak najbardziej jest to czymś racjonalnym... Nie bez powodu ludzie na stanowiskach chodzą ubrani w dość ściśle okreslonym stylu, dzięki temu wzbudzają szacunek i zaufanie petentów/kooperantów itp... Chciał byś pójść po poradę do lekarza medycyny, ubranego w strój szamana? Ciekawe czy obdażył byś go takim samym zaufaniem, jak doktorka w białym kitlu...
12-12-2011 16:03 
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)
   Jeśli jesteś w stanie pokazać, że faktycznie konformizm doprowadzi do osiągnięcia jakichś celów, bo dla mnie to wcale takie oczywiste nie jest. Nie w tym środowisku. Ktoś chce być konformistą to nie przyznaje się w ogóle do ateizmu, bo to takie niepopularne. Może chcesz założyć klub closeted ateistów?
   Dla mnie osobiście używanie ubioru, aby budzić szacunek wydaje się trochę zabawne. Sam mam biały kitel w szafie jeszcze z czasów studiów – to da się kupić, nie dostaje się za żadne zasługi. Na mnie to nie działa. Przeciwnie, im bardziej ktoś szafuje swoimi tytułami i im większą wagę przywiązuje do mundurków, tym mniejszy szacunek we mnie budzi.

   Pozdrawiam.
12-12-2011 16:27 
 Ocena 3 na 3
Piątkowski (5131 punktów)
Gdyby to działało w praktyce na społeczeństwo, nie potrzeba było by speców od PR, a skoro PSR chce "nieść misję" i szerzyć racjonalizm, to musi wykorzystać kilka sztuczek marketingowych, aby móc zwrócić na siebie uwagę potencjalnych członków, osób wspierających czy sympatyków...
12-12-2011 22:06 
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)
   Cóż, ja sądzę, że konformizm to nie jest dobry chwyt marketingowy do szerzenia racjonalizmu. Racjonalistów chcesz kupić tanimi sztuczkami? Nie tędy droga. Co to by byli za racjonaliści, co by się dali na to nabrać? Nie tak rozumiem szerzenie racjonalizmu.

   Pozdrawiam.
12-12-2011 22:55 
 Ocena 2 na 2
Piątkowski (5131 punktów)
Nie chodzi o to by wszyscy byli racjonalistami z krwi i kości, to utopia, chodzi o to, by większość postępowała racjonalnie, a nie każdy rodzi się z IQ będącym przepustką do MENSY i szansą na wysokiej klasy wykształcenie, więc, potrzeba czegoś co przyciągnie na stronę racjonalizmu "zwykłych" ludzi, takich, którzy sami nie będą potrafili dojść do pewnego poziomu, nie mniej, wskazana im droga, wraz z jej plusami i minusami, może wydać się na tyle atrakcyjna, że przyjmą ją za wzór do naśladowania w codziennym życiu... tak jak robią to religie, pewne ugrupowania polityczne, czy też organizacje/stowarzyszenia itp... Czasem wystarczy ludziom wytłumaczyć coś na tak zwany: "chłopski rozum" i można osiągnąć dużo więcej, niż zamykać się w "elitarnym" gronie i marudzić, że "plebs" jest głupi bo dokonuje złych wyborów...
12-12-2011 23:22 
 Ocena 3 na 3
Marian (5438 punktów)
   Heh, taki pop-racjonalizm Czyli rozumiem, że argumentujesz za czymś w rodzaju nowej religii, której oświeceni racjonaliści mieliby być prorokami.
   Rozumiem, ale nie podzielam. Racjonalizm nie polega na naśladowaniu i słuchaniu autorytetów. Takie praktyki nie mają nic wspólnego z szerzeniem racjonalizmu.

   Pozdrawiam.
12-12-2011 23:46 
 Ocena 1 na 1
Piątkowski (5131 punktów)
od czegoś trzeba zacząć, taki "pop-racjonalizm" mógł by zachęcić ludzi np do pogłębiania swojej wiedzy... zamiast czytać kawałki z Biblii, czytali by "o powstaniu gatunków" czy inne naukowe dzieła... a to już było by coś... bo mogło by zaszczepić ducha ciekawości świata... o ile starsi, są trudniejsi do reformowania, to młodzi, mogli by drążyć temat... jak to mawiają: "Nie od razu, Rzym zbudowano" i w kilkanaście lat, nie da się naprawić tego, co religie niszczyły w ludziach od tysiącleci...
12-12-2011 23:50 
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)
   Jeśli chcesz, możesz się tym zająć. Ja wolałbym uczyć ludzi jak myśleć, a nie co myśleć.

   Pozdrawiam.
13-12-2011 00:00 
 Ocena 1 na 1
Piątkowski (5131 punktów)
póki co, ci co wykorzystują "pre-definiowane" ustawienia myślenia, przodują w liczbie członków...co za tym idzie, mają wpływ na tych, którzy czują się bardziej "oświeceni" i pomimo ich niesamowitej wiedzy, doświadczenia, "słuszności" poglądów, posłusznie musisz poddawać się ich (tych "nie oświeconych") woli, bo inaczej kodeks karny znajdzie na Ciebie jakiś "paragrafik", raz to będzie 196kk innym razem 226kk.
Dlatego warto było by wpoić pewne zasady racjonalnego myślenia, tak, aby w niedalekiej przyszłości, łatwiej było zmienić prawo, na takie, które będzie racjonalne, etyczne, humanitarne...dzięki temu wszystkim będzie żyło się lepiej, i tym "zacofanym" i tym "postępowym"...
13-12-2011 00:07 
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)
   Do dzieła! Może znajdziesz podobnie myślących. Ze mnie zbyt wielki idealista

   Pozdrawiam.

PS. Jeśli o mnie chodzi, to akurat nie mam zamiaru stosować się do niesprawiedliwego prawa i jestem gotów ponieść tego konsekwencje.
13-12-2011 20:44 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Nie chodzi o to by wszyscy byli racjonalistami z krwi i kości,
Z krwi o kości to duża część zwierząt, a ssaki na pewno. Więc racjonaliści i irracjonaliści też.

>to utopia,
Tak, to utopia aby wszyscy byli racjonalistami, a doświadczenie uczy, że wszyscy, którzy do utopii dążyli poginęli. Mordując wcześniej masy.

>chodzi o to, by większość postępowała racjonalnie,
Po pierwsze po co? Po drugie po dlaczego?

>a nie każdy rodzi się z IQ będącym przepustką do MENSY
Nie każdy!

>i szansą na wysokiej klasy wykształcenie,
Tak, nie wszyscy mają taką szansę!

>więc, potrzeba czegoś co przyciągnie na stronę racjonalizmu "zwykłych" ludzi,
A po co? Znakomita większość ludzi jest zadowolona, gdy ma zapewniony byt materialny na poziomie podobnym do sąsiadów. Wciskać ludziom czego nie chcą, to obrzydliwość.

>takich, którzy sami nie będą potrafili dojść do pewnego poziomu,
Każdy proszę Pana ma swoją własną drogę. W życiu poznałem bardzo głupich prof. zw. i bardzo mądrych, wielce oczytanych, kulturalnych ludzi, którym los nie pozwolił zdobyć nawet podstawowego wykształcenia. Oni po prostu chcieli.

>wskazana im droga, wraz z jej plusami i minusami, może wydać się na tyle atrakcyjna, że przyjmą ją za wzór do naśladowania w codziennym życiu...
Są rodzice, nauczyciele, księża, Boże Dary, ale jeżeli człowiek nie poczuje Woli Bożej do wiedzy, to Święty Boże nie pomoże. Będzie się uczył i uczył i gamoniem pozostanie.

>tak jak robią to religie, pewne ugrupowania polityczne, czy też organizacje/stowarzyszenia itp...
Zdobywają sobie wyznawców, racjonalizm polega właśnie na odrzuceniu wiary.

>Czasem wystarczy ludziom wytłumaczyć coś na tak zwany: "chłopski rozum" i można osiągnąć dużo więcej, niż zamykać się w "elitarnym" gronie i marudzić, że "plebs" jest głupi bo dokonuje złych wyborów...
Wielce Szanowny Panie, są bardzo bogate kraje, które inwestują duże pieniądze w podniesienie powszechnego poziomu oświaty. Nawet mają bardzo dobre wyniki, ale i tam pozostaje spora grupa głupców. Ludzie już z natury są sobie nierówni. Słowami wieszcza: Ptak, ptakowi nie dorówna, nie polezie orzeł w gówna. Pan wybaczy, ale nie chciałbym być zestawiany z wieloma ludźmi, którzy się za bardzo mądrych uważają.

Miłego dnia.

@@@
.
13-12-2011 22:17 
 Ocena 1 na 1
Piątkowski (5131 punktów)

>>chodzi o to, by większość postępowała racjonalnie,
>Po pierwsze po co? Po drugie po dlaczego?

Po pierwsze, po to by ludzie mogli godnie żyć, rozwijać się i nie szkodzili sobie na wzajem.

>>więc, potrzeba czegoś co przyciągnie na stronę racjonalizmu "zwykłych" ludzi,
>A po co? Znakomita większość ludzi jest zadowolona, gdy ma zapewniony byt materialny na poziomie podobnym do sąsiadów. Wciskać ludziom czego nie chcą, to obrzydliwość.

Ludzie którzy będą postępować racjonalnie, będą mogli zapewnić sobie byt na dużo wyższym poziomie, nie patrząc tylko na to, aby być lepszym od sąsiada, po prostu zajmą się sobą i własnym rozwojem...a i życie pokazuje, że "irracjonalnie myślący", nie postarają się prześcignąć tego sąsiada, tylko zrównać jego status do swojego poziomu, czy tez poniżej, bo to prostsze rozwiązanie (czyli zwykła zawiść).

>>wskazana im droga, wraz z jej plusami i minusami, może wydać się na tyle atrakcyjna, że przyjmą ją za wzór do naśladowania w codziennym życiu...
>Są rodzice, nauczyciele, księża, Boże Dary, ale jeżeli człowiek nie poczuje Woli Bożej do wiedzy, to Święty Boże nie pomoże. Będzie się uczył i uczył i gamoniem pozostanie.

Rodzice są już "zaprogramowani", za pośrednictwem swoich rodziców, nauczycieli, księży/guru itp, nie nauczą nowego człowieka, niczego co mogło by być sprzeczne z ich wyobrażeniem świata, ba nawet zrobią wszystko, by uniemożliwić poznanie alternatywy (spójrzmy na protesty rodziców wobec zajęć z biologi na których jest mowa o ewolucji czy seksualności człowieka)...

Człowiek rodzi się z umysłem otwartym, gotowym na zdobywanie wiedzy, ci którzy pierwsi przejma kontrolę nad taką osobę, "zaprogramują" ją wedle swoich potrzeb. Racjonalizm też trzeba zaszczepić w człowieku, nie wielu jest w stanie wyrwać się samemu z objęć indoktrynacji religijnej, dlaczego nie pomagać im w tym?


>>tak jak robią to religie, pewne ugrupowania polityczne, czy też organizacje/stowarzyszenia itp...
>Zdobywają sobie wyznawców, racjonalizm polega właśnie na odrzuceniu wiary.

Nie mniej PSR zrzesza ludzi o pewnych cechach, a więc zależy im na stanie osobowym, im większy, tym potężniejszą siła będą stanowić, czy to opiniotwórczą, czy też polityczną... po prostu, kto pierwszy ten ma lepszą szanse na pozyskanie konkretnej osoby...szczególnie młodej osoby, która jest na etapie szukania własnej "ścieżki"... a póki w demokracji liczy się większość, a nie jakość, aby przeforsować swoje pomysły i zmienić je w prawo świeckie obowiązujące w RP, będą potrzebowali przewagi liczebnej.
ARGutowski (797 punktów)
> Dla mnie osobiście używanie ubioru, aby budzić szacunek wydaje się trochę zabawne.

Dziwna to postawa i, jak mniemam, żadna osoba publiczna, która stosuje ową postawę w praktyce, nie zdobędzie wśród ludzi posłuchu i szacunku. Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Im szybciej się z tym pogodzisz, tym lepiej.

Poza tym myślę, że nazywanie przestrzegania panujących w naszej cywilizacji prostych norm kulturowych "konformizmem" jest co najmniej dziecinne.

> Sam mam biały kitel w szafie jeszcze z czasów studiów – to da się kupić, nie
> dostaje się za żadne zasługi. Na mnie to nie działa. Przeciwnie, im bardziej ktoś
> szafuje swoimi tytułami i im większą wagę przywiązuje do mundurków, tym mniejszy
> szacunek we mnie budzi.

To jest Twoje subiektywne odczucie. Natomiast odczucie większości społeczeństwa jest dokładnie przeciwne. Osobiście znam wielu racjonalistów, dla których takie "straszne konformizmy" jak występowanie w garniturze i pod krawatem, czy używanie czystej polszczyzny bez wulgaryzmów, są dowodem na to, że osoba publiczna szanuje tych, do których się zwraca. I że - co najważniejsze - ma poukładane w głowie.

Uważam, że chorobą tego środowiska jest "offowość" - wyznawanie niejednokrotnie dziwacznych poglądów, skrajny indywidualizm, związki ze skrajnymi organizacjami, dziwaczny sposób bycia. Czas z tym skończyć. Czas zacząć wyglądać poważnie.

Pozdrawiam,
ARG

Wyjdź z domu - może przed Twoim blokiem dyskutują racjonaliści!
13-12-2011 07:07 
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)
>Poza tym myślę, że nazywanie przestrzegania panujących w naszej cywilizacji prostych norm kulturowych "konformizmem" jest co najmniej dziecinne.

Rozumiem, że niektórzy bardziej niż inni cenią sobie "mundurki" wszelakie. Jednocześnie nieco dziwaczne zdaje mi się uzurpowanie sobie prawa do nazywania innej w tej kwestii opinii dziecinną.

>> szacunek we mnie budzi.
>To jest Twoje subiektywne odczucie. Natomiast odczucie większości społeczeństwa jest dokładnie przeciwne.

O odczuciu większości społeczeństwa względem "bezbożników" już ktoś tu wspominał, prawda?

>znam wielu racjonalistów, dla których takie "straszne konformizmy", jak występowanie w garniturze i pod krawatem, czy używanie czystej polszczyzny bez wulgaryzmów, są dowodem na to, że osoba publiczna szanuje tych, do których się zwraca.

Jak pan Nigel Kennedy i jego dżinsy, kamizelka i "konformistyczna" fryzura?
W moim subiektywnym odbiorze zrównywanie poprawności językowej i hiperpoprawności odzieżowej jest - jak to określiłeś - dziecinne. Tośmy sobie pokonwersowali.

>I że - co najważniejsze - ma poukładane w głowie.

Wydaje mi się, że zaczynasz być obraźliwy. Troszeczkę.

>Uważam, że chorobą tego środowiska jest "offowość" - wyznawanie niejednokrotnie dziwacznych poglądów, skrajny indywidualizm, związki ze skrajnymi organizacjami, dziwaczny sposób bycia. Czas z tym skończyć. Czas zacząć wyglądać poważnie.

Zaczynam się cieszyć, że do PSR nie należę. Twoja powyższa odezwa wzbudziła we mnie niesmak. Może wprowadźcie dress-code i listę nazbyt skrajnych i dziwacznych poglądów, których poważny członek organizacji powinien się wystrzegać. Słownictwo nomenklaturowe już opanowaliście, towarzyszu ARGutowski.

Ale możecie mieć kłopot - w tym społeczeństwie już sam ateizm jest uważany za skrajny i dziwaczny. Może uda się wam to zniwelować czarnymi garsonkami

Edit:
A tak z ciekawości, które to poglądy (poza moim powyższym, rzecz jasna) uważasz za szczególnie dziwaczne?
13-12-2011 08:36 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
ARGutowski przedstawia swoje poglądy, mamy w PSR różne idee dotyczące codzienności i niecodzienności, co daje więcej możliwości, w tym możliwość wyboru między różnymi możliwościami Z zachowaniami off - owymi nie chodzi, tak jak rozumiem, o obowiązek mundurka, lecz kryje się w tym troska o jak najskuteczniejsze działania w imieniu nas wszystkich. Ale oczywiście masz sporo racji zwracając uwagę na fakt, że społeczeństwie, gdzie baśniowe historie sprzed 2000 tysięcy lat są dla znaczącej większości bardziej "rzeczywiste" niż rzeczywistość realna (cóż - trzeba wprowadzać taki termin), a najbardziej znacząca mniejszość zastanawia się, czy są "rzeczywiste", czy też nie i na wszelki wypadek pozostawia rzeczywistość realną w spokoju, w takim społeczeństwie już sam ateizm, czy racjonalizm są off - owe.
13-12-2011 08:45 
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)
>ARGutowski przedstawia swoje poglądy

Ja też. Przedstawiam swoje poglądy. Co prawda moje są dziecinne i dziwaczne (choć - oczywiście - nie są to określenia deprecjonujące rozmówcę, tylko wyraz troski), ale...

>Z zachowaniami off - owymi nie chodzi, tak jak rozumiem, o obowiązek mundurka, lecz kryje się w tym troska o jak najskuteczniejsze działania w imieniu nas wszystkich.

A z dziwacznymi poglądami i dziwacznym sposobem bycia? Jestem niezmiernie ciekawa przykładów rzeczonych dziwactw, z którymi czas skończyć.
13-12-2011 09:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
No i dobrze liliac - przedstawiliście swoje poglądy. To na ile dobrze i przekonywująco - każdy może sam ocenić. Nie wyciągaj tylko z tego wniosku, że jest to oficjalny pogląd całego PSR, bo to nie prawda. Mamy różne poglądy, na różne sprawy, i każdy z nas w jednej sprawie trafia w sedno, w innej ewidentnie się myli. Liczy się całokształt. I w człowieku i w stowarzyszeniu.
13-12-2011 10:48 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
Jeśli przekonujesz mnie, że ARGutowski i jego radykalne deklaracje a propos tego, z czym należy w PSR skończyć, to nie jest oficjalne stanowisko PSR, to OK - rozumiem. Dziękuję za informację.

Natomiast jednocześnie poczekam sobie z niecierpliwością na odpowiedź w kwestii tego, które poglądy i zachowania są dziwaczne, skrajne i warte wyrugowania celem poprawy wizerunku w opinii - było, nie było - przedstawiciela zarządu Stowarzyszenia, bo wydaje mi się to niezmiernie interesujące. Ale to już - rzeczywiście - nie jest kwestia do rozwiązania przez ciebie, tylko rzecz mojego wcześniejszego rozmówcy
13-12-2011 15:11 
 Ocena 1 na 3
ARGutowski (797 punktów)
> Rozumiem, że niektórzy bardziej niż inni cenią sobie "mundurki" wszelakie.
> Jednocześnie nieco dziwaczne zdaje mi się uzurpowanie sobie prawa do nazywania
> innej w tej kwestii opinii dziecinną.

Wyrażam tylko moje prywatne zdanie. A brzmi ono tak: nieuznawanie twardych realiów medialno-wizerunkowych jest charakterystyczne dla zbuntowanych idealistycznych nastolatków, skrajnych indywidualistów i podstarzałych hippisów. Ogólnie, dla ludzi, którzy jeszcze nie dorośli.

>>> szacunek we mnie budzi.
>> To jest Twoje subiektywne odczucie. Natomiast odczucie większości społeczeństwa
>> jest dokładnie przeciwne.
> O odczuciu większości społeczeństwa względem "bezbożników" już ktoś tu wspominał,
> prawda?

Nie myl odczucia społeczeństwa wobec stroju/stylu życia z odczuciem wobec niewiary. Co ma piernik do wiatraka?
pl.wikipedia.org/wiki/Ignoratio_elenchi

>Jak pan Nigel Kennedy i jego dżinsy, kamizelka i "konformistyczna" fryzura?
>W moim subiektywnym odbiorze zrównywanie poprawności językowej i
>hiperpoprawności odzieżowej jest - jak to określiłeś - dziecinne. Tośmy sobie
>pokonwersowali.

N. Kennedy jest artystą, a to zupełnie inna "działka", inne przesłanie do ludzi. Taki niekonwencjonalny wygląd jest elementem budowanego przez niego wizerunku na potrzeby fanów. W myśl zasady "artystom wolno więcej".

Zarówno jedno (poprawnosć językowa) jak i drugie (ubiór) jest ważnym elementem wizerunku w procesie komunikacji społecznej.

>>I że - co najważniejsze - ma poukładane w głowie.
>Wydaje mi się, że zaczynasz być obraźliwy. Troszeczkę.

Zauważ, że pisałem nie o swoich poglądach, lecz o poglądach większości członków naszego społeczeństwa. To oni uważają, że niekonwencjonalnie wyglądający człowiek może być "świrem", "sekciarzem", "dziwakiem", "lewakiem" itp. I to dopiero ich ewentualne kometarze (po fakcie) na forach typu Onet mogą rzeczywiście być obraźliwe.

BTW, mam nadzieję, że moja poprzednia wypowiedź nie została zinterpretowana przez Forumowiczów jako napaść na Jacka Tabisza, którego osobiście poznałem na Walnym Zgromadzeniu i uważam za bardzo zrównoważonego i mądrego człowieka (bez żadnego lukru!).

>Może wprowadźcie dress-code i listę nazbyt skrajnych i
>dziwacznych poglądów, których poważny członek organizacji powinien się
>wystrzegać. Słownictwo nomenklaturowe już opanowaliście, towarzyszu ARGutowski.

W sytuacjach oficjalno-formalnych warto przestrzegać dress-code, natomiast wśród "swoich", czyli na nieoficjalnych spotkaniach, warto być "sobą". Tak to widzę.

Co do owej listy, to jest to całkiem ciekawy pomysł, szanowna Obywatelko! Myślę jednak, że nikt nie będzie budować takiej listy ad hoc, po prostu wszystko wyjdzie w praniu. Trzeba tylko uważnie obserwować Sieć po naszych akcjach, i wyłapywać ewentualne powody, dla których ludzie się z nas śmieją. Bo widzisz, to śmieszności boję się najbardziej. Ona zabija przekaz, zabija szacunek.

>Ale możecie mieć kłopot - w tym społeczeństwie już sam ateizm jest uważany
>za skrajny i dziwaczny. Może uda się wam to zniwelować czarnymi garsonkami

Na początek wystarczy zasugerować społeczeństwu, że ateista to w gruncie rzeczy taki zwyczajny człowiek jak wszyscy - tylko różni go metoda poznawania świata i o niebo większy rygoryzm intelektualny. A poza tym Ignorantio lenchi.

>Zaczynam się cieszyć, że do PSR nie należę. Twoja powyższa odezwa wzbudziła we mnie niesmak.

No i sama widzisz, że są pewne poglądy, które - wyrażane przez członka Zarządu - mogą spowodować awersję ludzi postronnych do tej organizacji. Może swój konserwatyzm też zapiszę kiedyś na powyższą "listę"? Nie wiem, czas pokaże.

>A tak z ciekawości, które to poglądy (poza moim powyższym, rzecz jasna) uważasz za >szczególnie dziwaczne?

Twoich powyższych poglądów nie uważam za dziwaczne, tylko za reakcję biorącą się z nieporozumienia między nami. Ale skoro już zadałaś to pytanie...

Oficjalne stanowisko PSR będzie, rzecz jasna, konsensusem między członkami Zarządu. Nie mam zapędów dyktatorskich, jestem w tym względzie - jako członek i osoba prywatna - otwarty na wszelkie kompromisy w dyskusji o tym, co wolno, a czego nie. Z tego, co wiem, nasz nowy Szef jest zdecydowanym zwolennikiem różnorodności, i jego postawa będzie prawdopodobnie przeważać.

Natomiast prywatnie, jako A. R. Gutowski, do wszelkich dziwactw w tym środowisku zaliczam: marksizm, komunizm, maoizm, anarchizm, weganizm, skrajny (skrajny!!) feminizm, "satanizm racjonalny", anarchokapitalizm, epatowanie nagością na "Paradach Równości" (nie mylić z homoseksualizmem), nienawistny antyklerykalizm, afiliacje z organizacjami ezoterycznymi, ruch obrony "praw zwierząt", czy po prostu różnoraki "nerdowaty" wygląd. Co do polityki: wyobraź sobie oś polityczną (od skrajnej lewicy do skrajnej prawicy), z której wykrajasz środkowe 2/3 - to właśnie tą część uznaję za polityczną "normalność".

Nie wyczerpuje to tej prywanej listy, do której będę systematycznie dopisywał wszystkie te postawy i ideologie, które zwyczajnie mnie śmieszą. Na przykład obrażanie się na innych za ich odmienne poglądy (a to już, niestety, widziałem).
Nie ma się o co pieklić.

Pozdrawiam,
ARG

Wyjdź z domu - może przed Twoim blokiem dyskutują racjonaliści!
13-12-2011 16:26 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>Wyrażam tylko moje prywatne zdanie. A brzmi ono tak: nieuznawanie twardych realiów medialno-wizerunkowych jest charakterystyczne dla zbuntowanych idealistycznych nastolatków, skrajnych indywidualistów i podstarzałych hippisów. Ogólnie, dla ludzi, którzy jeszcze nie dorośli.

Wymieniłabym kilka grup, które mnie osobiście kojarzą się z daleko posuniętym konformizmem i nadmiernym przywiązaniem do tak zwanych "norm kulturowych", ale sobie daruję. Powiem tylko, że dorosłości bym akurat z tym podejściem nie wiązała.

Przy okazji - to ładnie, że obrażasz wszystkich, którzy się z tobą nie zgadzają w kwestii szacunków wizerunkowych Bardzo politycznie

>> O odczuciu większości społeczeństwa względem "bezbożników" już ktoś tu wspominał,
>> prawda?
>Nie myl odczucia społeczeństwa wobec stroju/stylu życia z odczuciem wobec niewiary. Co ma piernik do wiatraka?

Poważnie pytasz, zwolenniku twardych realiów medialno-wizerunkowych? Ateizm też budzi powszechnie w tym kraju mieszane uczucia - racjonalny przekaz zapewne lepiej trafiłby do społeczeństwa bez ateizmu w tle (chyba że chodzi tylko o promocję ateizmu), poza tym ateizm jest elementem stylu życia...

>pl.wikipedia.org/wiki/Ignoratio_elenchi

...zatem może daruj sobie swój link.

>N. Kennedy jest artystą, a to zupełnie inna "działka", inne przesłanie do ludzi. Taki niekonwencjonalny wygląd jest elementem budowanego przez niego wizerunku na potrzeby fanów. W myśl zasady "artystom wolno więcej".

Rozumiem, że wysoce sobie cenisz tzw. "normy społeczne". Moim znajomym (nie, nie artystom, raczej np. naukowcom i przedsiębiorcom) ewidentnie też wolno więcej - a może po prostu na więcej sami sobie pozwalają. Mnie też więcej wolno. Obracamy się po prostu - widzę - w bardzo różnych środowiskach. Nie cenię sobie nadmiernego przywiązania do tzw. "norm kulturowych", jakkolwiek rozumiem chęć spodobania się masom.

>Zarówno jedno (poprawnosć językowa) jak i drugie (ubiór) jest ważnym elementem wizerunku w procesie komunikacji społecznej.

Nie uważam ich za równorzędne.

>Zauważ, że pisałem nie o swoich poglądach

Całokształt był nieco obraźliwy - także ewidentnie od ciebie pochodzące słowa "dziwaczny" i "dziecinny", a przypisywane innemu niż twoje podejściu do kwestii "medialno-wizerunkowych". Dziecinnym - mnie osobiście - wydaje się twoje uzurpowanie sobie prawa do określania, kto "jeszcze nie dorósł" - to może powodować, że niektórzy właśnie ciebie zaliczą do tej kategorii. Ale rozumiem - to nie oni są targetem.

>lecz o poglądach większości członków naszego społeczeństwa. To oni uważają, że niekonwencjonalnie wyglądający człowiek może być "świrem", "sekciarzem", "dziwakiem", "lewakiem" itp. I to dopiero ich ewentualne kometarze (po fakcie) na forach typu Onet mogą rzeczywiście być obraźliwe.

Ktoś tu wspomniał o przedkładaniu jakości nad ilość. Rozumiem, że ty widzisz to inaczej. Masz prawo, jakkolwiek IMHO doprowadzając przekaz do formy jak najbliższej średnim gustom, nieuchronnie zubażasz go w treść.

>BTW, mam nadzieję, że moja poprzednia wypowiedź nie została zinterpretowana przez Forumowiczów jako napaść na Jacka Tabisza

Nie wiem jak w odczuciach reszty. Przeze mnie została zinterpretowana tylko jako napaść na Mariana.

>>Może wprowadźcie dress-code i listę nazbyt skrajnych i
>>dziwacznych poglądów, których poważny członek organizacji powinien się
>>wystrzegać. Słownictwo nomenklaturowe już opanowaliście, towarzyszu ARGutowski.
>W sytuacjach oficjalno-formalnych warto przestrzegać dress-code

Rzecz priorytetów i oczekiwań.

>Bo widzisz, to śmieszności boję się najbardziej. Ona zabija przekaz, zabija szacunek.

Rozumiem, że się boisz. Strach jednak także nie budzi szacunku.

>No i sama widzisz, że są pewne poglądy, które - wyrażane przez członka Zarządu - mogą spowodować awersję ludzi postronnych do tej organizacji.

Tak. Twoje we mnie wzbudziły.

>weganizm

Nie jestem weganką ani nawet wegetarianką, jednak pomysł, by rugować z PSR wegan ze względu na szkodliwe wizerunkowo dziwactwo wydaje mi się cokolwiek ekscentryczny (no ale skoro czas z tym skończyć, to widać trzeba).

>skrajny (skrajny!!) feminizm

A co oznacza "skrajny", to już niech każdy dopowie sobie sam.

>epatowanie nagością na "Paradach Równości"(nie mylić z homoseksualizmem)

Czyli sama Parada już jest OK? I nie psuje wizerunku PSR, który trzeba chronić przed skrajnościami?

>ruch obrony "praw zwierząt"

Rozumiem, że prawa zwierząt ujęte bez cudzysłowu już są dla wizerunku szkodliwe.

>czy po prostu różnoraki "nerdowaty" wygląd

Popłakałabym się ze śmiechu, ale mnie niesmak zdjął. Nigdy nie żywiłam szacunku dla ludzi oceniających innych ze względu na ich wygląd. Szkoda, że wykasowałeś obrazek, ładnie podkreślał pewne kwestie. Budził we mnie skojarzenia z selekcją do tzw. modnych klubów/dyskotek i z niektórymi serialami młodzieżowymi z lat mojej młodości (tak, tam też piętnowano takie "dziwadła"), ale oba zjawiska zawsze wydawały mi się żenujące. Ciekawe podejście do ludzi.

>Nie wyczerpuje to tej prywanej listy

Dobrze, już dobrze. Konserwatyzm, jak sam powiedziałeś. Już widzę, że się nie dogadamy, zresztą nie czas na to i nie miejsce w tym wątku.

>do której będę systematycznie dopisywał wszystkie te postawy i ideologie, które zwyczajnie mnie śmieszą.

Rozumiem, że dopuszczasz myśl, że niektórych mogą śmieszyć twoje preferencje? Póki dopuszczasz, jest OK. Grunt by właściwy target śmiechem czy niechęcią nie reagował.

>Nie ma się o co pieklić.

Biorąc pod uwagę twoją dbałość o PR, powinnam zapewne zwrócić uwagę na cel użycia takiego właśnie określenia
13-12-2011 22:01 
 Ocena 1 na 1
ARGutowski (797 punktów)
>Wymieniłabym kilka grup, które mnie osobiście kojarzą się z daleko posuniętym
>konformizmem i nadmiernym przywiązaniem do tak zwanych "norm kulturowych", ale
>sobie daruję.

Dlaczego? Chętnie poznam owe grupy, aby zobaczyć, czego się wystrzegać (piszę szczerze, bez sarkazmu).

>Przy okazji - to ładnie, że obrażasz wszystkich, którzy się z tobą nie zgadzają w
>kwestii szacunków wizerunkowych Bardzo politycznie

Nie obrażam, tylko podkreślam, że to moje prywatne zdanie. Moje poprzednie wypowiedzi nie dotyczyły "wszystkich, którzy się nie zgadzają", tylko tych, którzy twierdzą, że wygląd generalnie nie ma żadnego znaczenia dla wizerunku.
pl.wikipedia.org/wiki/Ignoratio_elenchi

>Poważnie pytasz, zwolenniku twardych realiów medialno-wizerunkowych? Ateizm też
>budzi powszechnie w tym kraju mieszane uczucia - racjonalny przekaz zapewne lepiej
>trafiłby do społeczeństwa bez ateizmu w tle (chyba że chodzi tylko o promocję
>ateizmu), poza tym ateizm jest elementem stylu życia...

Uważam, że można nasz światopogląd przedstawić w taki sposób, aby nie budził agresji, śmiechu bądź zażenowania. Kwestia wypracowania odpowiednich strategii.

>Obracamy się po prostu - widzę - w bardzo różnych środowiskach. Nie cenię sobie
>nadmiernego przywiązania do tzw. "norm kulturowych", jakkolwiek rozumiem chęć
>spodobania się masom.

Tu możemy się zgodzić.

>Ktoś tu wspomniał o przedkładaniu jakości nad ilość. Rozumiem, że ty widzisz to
>inaczej. Masz prawo, jakkolwiek IMHO doprowadzając przekaz do formy jak najbliższej
>średnim gustom, nieuchronnie zubażasz go w treść.

Zależy, do kogo w danej chwili się mówi (bo tu są dwa oddzielne targety). Jeśli namawiam racjonalistę do wstąpienia do organizacji, to posługuję się taką retoryką, jaka jest uznawana np. na tym Forum - racjonalne argumenty, propozycje wspólnych dyskusji, wykładów, itp. Jeśli natomiast przemawiam do przeciętnego Kowalskiego, który swoją ostatnią książkę przeczytał X lat temu - w celu przekonania go do naszych racji - to naturalnym jest, że skuteczny przekaz może być trochę spłaszczony, zubożony, lub nacechowany emocjonalnie. Przeciętni ludzie połykają emocjonalne slogany, a uczone analizy i dywagacje ich nudzą. Mi też z tego powodu przykro, ale takie życie w demokracji.

>>Bo widzisz, to śmieszności boję się najbardziej. Ona zabija przekaz, zabija >szacunek.
>Rozumiem, że się boisz. Strach jednak także nie budzi szacunku.

Piszesz tak, jakby jednego (celów) nie dało się osiągnąć bez drugiego (śmieszność). Tymczasem ja uważam, że się da. Może użyłem złego określenia - chodziło o daleko posuniętą ostrożność. Ale bez paranoi.

>Nie jestem weganką ani nawet wegetarianką, jednak pomysł, by rugować z PSR wegan
> (..)

Skąd taki pomysł?! Nikt nikogo nie zamierza rugować z niczego. Ale warto byłoby rozważyć, czy w "zewnętrznych" wypowiedziach nie można by było po prostu się powstrzymać od afiszowania się przynależnością do tych grup, które ostatnio wymieniłem, jeśli taka przynależność miałaby kiedykolwiek miejsce. O to cały czas mi chodzi.

> Czyli sama Parada już jest OK? I nie psuje wizerunku PSR, który trzeba
> chronić przed skrajnościami?

Sama idea słuszna, ale wykonanie niejednokrotnie kontrowersyjne.

> Popłakałabym się ze śmiechu, ale mnie niesmak zdjął. Nigdy nie żywiłam szacunku
> dla ludzi oceniających innych ze względu na ich wygląd.

Uważam inaczej: że wygląd świadczy o staranności, schludności i pewnym zorganizowaniu - bo każdy jest za niego odpowiedzialny, i może dużo w tym względzie zmienić, wystarczy tylko dobra wola. I właśnie m. in. tą wolę oceniam, patrząc na wygląd.

>Dobrze, już dobrze. Konserwatyzm, jak sam powiedziałeś. Już widzę, że się
>nie dogadamy, zresztą nie czas na to i nie miejsce w tym wątku.

Nie podzielam Twojego pesymizmu - ale przynaję, że "nie czas na to i nie miejsce w tym wątku."

>Rozumiem, że dopuszczasz myśl, że niektórych mogą śmieszyć twoje preferencje? Póki
>dopuszczasz, jest OK. Grunt by właściwy target śmiechemczy niechęcią nie reagował.

Jasne, że dopuszczam. A na Forach racjonalistów możesz się ze mnie nabijać ile wlezie, i wytykać mi co popadnie, bo to nasza "wewnętrzna agora". Pozwalam!!! Byle nie w "zewnętrznych" mediach. I byle by było konstruktywnie, tzn. z jasnym wskazaniem, o co chodzi, i z propozycją naprawy.

Co ja jeszcze miałem dodać...? A, właśnie:
pl.wikipedia.org/wiki/Ignoratio_elenchi

Pozdrawiam ciepło,
ARG

Wyjdź z domu - może przed Twoim blokiem dyskutują racjonaliści!
13-12-2011 23:25 
 Ocena 3 na 3
marcin1902 (3438 punktów)
>> Popłakałabym się ze śmiechu, ale mnie niesmak zdjął. Nigdy nie żywiłam szacunku dla ludzi oceniających innych ze względu na ich wygląd.
>Uważam inaczej: że wygląd świadczy o staranności, schludności i pewnym zorganizowaniu - bo każdy jest za niego odpowiedzialny, i może dużo w tym względzie zmienić, wystarczy tylko dobra wola. I właśnie m. in. tą wolę oceniam, patrząc na wygląd.

No dobrze, a co jeśli Spotkasz faceta który ma długie nieuczesane włosy, jest nieogolony, chodzi w pogniecionych ciuchach z plamami itp.? Ale, ten facet pod niechlujnym ubraniem skrywa wysportowane ciało, które nabył podczas treningu. Trening ten, aby był skuteczny, musiał być starannie zorganizowany, połączony z odpowiednią dietą, masą wyrzeczeń itp.

Czy patrząc na gościa nie Powiesz: "Ale on niezorganizowany"?
A tak naprawdę gość w zorganizowaniu przebija Cię o milę...


"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
13-12-2011 20:31 
 Ocena 2 na 2
Chlodwig (10939 punktów)
Mentalność typowej biurwy.
Takiej z Koluszek.
13-12-2011 20:40 
 Ocena 2 na 2
Lizergus (691 punktów)
>Mentalność typowej biurwy.
>Takiej z Koluszek.
Czemu akurat z Koluszek?
12-12-2011 17:40 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>kręgu kultórowego

Czy mógłbyś korzystać z funkcji "Podgląd"?
12-12-2011 14:12 
 Ocena 4 na 4
zachaj (5239 punktów)
>Dziękuję bardzo za gratulacje! Trzymajcie za nas kciuki, chcemy zrobić wiele ciekawych rzeczy

Gratulacje! Niech pod Twoim przewodnictwem PSR rozkwitnie niczym Kwiat Lotosu.
12-12-2011 14:42 
 Ocena 1 na 1
Mozolewska (161 punktów)
Jacku, gratuluję Ci nowej funkcji, ale jednocześnie życzę wytrwałości w pracy. Lukier, który wszyscy widzą, zawsze jest okupiony ogromem włożonej pracy.
Wg mnie, możesz występować w dowolnym ubraniu.
Proponuję, by na oficjalnych zdjęciach pokazywać się w przyjętych w naszej kulturze odzieniach
13-12-2011 00:57 
 Ocena 3 na 3
Artur@R (7115 punktów)
Kurcia całkiem ok. Chętnie bym pożyczył na parę imprez .

Szczere Gratulacje ! Trzymam kciuki i Pozdrawiam


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
13-12-2011 05:05 
 Ocena 3 na 3
ARGutowski (797 punktów)
>Ps: Pytanie pierwsze. Co myślicie o publicznym występowaniu prezesa PSR w indyjskiej >kurcie

Osobiście proponowałbym ostrożne używanie takich środków ekspresji, choć przyznam, że są bardzo ciekawe. Fajnie byłoby zobaczyć Cię, Jacku, w takim stroju na jakimś marszu, demonstracji, pikiecie (np. w przyszłym roku w Krakowie). Albo na jakimś wykładzie poświęconym Twojej pasji, prowadzonym przez Ciebie. Ale już niekoniecznie przed kamerami - ludzie nas jeszcze nie znają i mogą nie skojarzyć, że ów strój to taki żart, intelektualna prowokacja, i że wynika z Twoich zainteresowań, a nie np. z wyznania .

Pozdrawiam,
ARG


Wyjdź z domu - może przed Twoim blokiem dyskutują racjonaliści!
13-12-2011 08:11 
 Ocena 5 na 5
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Witaj! Moje pytanie było z przymrużeniem oka. Wiesz przecież, że byłem w normalnym stroju w Łodzi i nie mam zamiaru wprowadzać zamieszania w ważne relacje PSR z mediami. Choć, gdybyśmy bronili wolności słowa (ustawa o obrazie uczuć religijnych...), pluralizmu, gdybyśmy występowali przeciwko rasizmowi, to kurta może się przydać .
13-12-2011 17:47 
 Ocena 2 na 2
keram aktsu (1211 punktów)
Chciałbym jednocześnie gorąco podziękować redaktorom oraz właścicielom Racjonalisty.pl za owocną współpracę, która już do tej pory przyniosła wiele osiągnięć. To takie dwie strony "racjonalnej monety".
>Ps: Pytanie pierwsze. Co myślicie o publicznym występowaniu prezesa PSR w indyjskiej kurcie
>?
>
Powiem krótko - bardzo się cieszę. Ogromnie sobie cenię Twoje wypowiedzi pełne rozwagi, wyważone, a nade wszystko bardzo merytoryczne. Oby nie zabrakło Ci energii
A co do sukienki, to całkiem fajna, no i na całe szczęście nieczarna
14-12-2011 20:20 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
Serdeczne gratulacje.
Nareszcie zobaczyłam, jak wyglądasz.
Ale gratulacje rzecz jasna nie z powodu wyglądu (co nie znaczy, że coś jest nie tak).
14-12-2011 20:49 
 Ocena 3 na 3
marcin1902 (3438 punktów)

>Nareszcie zobaczyłam, jak wyglądasz.

No przecież jest zdjęcie pod artykułami p. Prezesa. Takie, za przeproszeniem, z fujarką...

"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
14-12-2011 21:33 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>>Nareszcie zobaczyłam, jak wyglądasz.
>No przecież jest zdjęcie pod artykułami p. Prezesa. Takie, za przeproszeniem, z fujarką...
Ale ja nie z zasady nie spoglądam, ani nie zaglądam. Tym razem jednak ... zaintrygowałeś mnie.
18-12-2011 17:39 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Ps: Pytanie pierwsze. Co myślicie o publicznym występowaniu prezesa PSR w indyjskiej kurcie?

Odpowiedź pierwsza: to zależy od występu.
Na niektórych lepiej wystąpić w gumofilcach.

PS. Gratuluję.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
-jad- (18783 punktów)
>Jacek Tabisz (ur. 1973), dotychczasowy przewodniczący oddziału wrocławskiego PSR, jeden z
>czołowych publicystów Racjonalisty i najaktywniejszy uczestnik forum Racjonalisty.
>(...)
>Publikuje w gazetach "Akant", "Duniya" etc., współtworzy portal studiów indyjskich Hanuman, jest
>zaangażowany w organizowanie takich wydarzeń, jak Dni Indyjskie we Wrocławiu.

Imponujące. Naprawdę. Od dawna zastanawiam się czy Jacek występuje w kilku osobach czy posiada jakieś inne zdolności magiczne, które pozwalają mu to wszystko połączyć.
Dobry wybór. Gratuluję!


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365