Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dowody na ateizm Einsteina

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
04-11-2012 10:14Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Dowody na ateizm Einsteina
Ocena 3 na 3
Założyłem się wczoraj przy świadkach o znaczną sumę, że Einstein był zadeklarowanym ateistą. Mój wierzący oponent twierdził, że wierzącym choć błądzącym i poszukującym.
Kiedyś znalazłem skany listu Einsteina, gdzie on określa swój światopogląd, ale nie mogę znaleźć linku.
Pomożecie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kervin (8 punktów)
>Założyłem się wczoraj przy świadkach o znaczną sumę, że Einstein był zadeklarowanym ateistą. Mój
>wierzący oponent twierdził, że wierzącym choć błądzącym i poszukującym.
>Kiedyś znalazłem skany listu Einsteina, gdzie on określa swój światopogląd, ale nie mogę znaleźć
>linku.
>Pomożecie?
"The word God is for me nothing more than the expression and product of human weaknesses, the Bible a collection of honorable, but still primitive legends," Einstein wrote in German in a 1954 letter that will be auctioned on eBay later this month. "No interpretation no matter how subtle can (for me) change this."

--> Google.com --> keyword: einstein atheist letter --> drugi wynik
[hxxp://religion.blogs.cnn.com/2012/10/04/einstein-letter-set-for-auction-shows-scientist-challenging-idea-of-god-being-chosen/]
04-11-2012 12:09 
 Ocena 5 na 5
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
No to tak jakbym już miał 1000 zł...
Ale coś mi mówi, że wierzącego nie przekona nawet skan odręcznego pisma Einsteina. Zobaczymy.
04-11-2012 13:08 
 Ocena 16 na 16
doppelganger (3218 punktów)
>No to tak jakbym już miał 1000 zł...
>Ale coś mi mówi, że wierzącego nie przekona nawet skan odręcznego pisma Einsteina. Zobaczymy.

W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
04-11-2012 18:54 
 Ocena 3 na 3
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?<
Piękne zdanie. W stylu św. Augustyna.
04-11-2012 13:53 
 Ocena 2 na 2
mrSpock (2845 punktów)
>No to tak jakbym już miał 1000 zł...
>Ale coś mi mówi, że wierzącego nie przekona nawet skan odręcznego pisma Einsteina. Zobaczymy.
Bardzo często w zestawieniach wielcy wierzący naukowcy u boku np Newtona katolicy chrześcijanie wymieniają
właśnie Einsteina. Argumentowanie przy pomocy jego cytatów czy skanów jego listów przypomina bicie grochem o ścianę ba często nawet o Darwinie mówią owi zapaleńcy, że wyrzekł się swojej teorii. W cale bym się nie zdziwił, gdyby kiedyś za ileś dziesiąt lat to samo, by powiedzieli o Dawkinsie na podstawie jakiś wyjętych z kontekstu
cytatów, bo to właśnie wyjęte z kontekstu cytaty służą, im jako argument.
04-11-2012 15:19 
 Ocena 3 na 3
Mirenty (82 punktów)
>>No to tak jakbym już miał 1000 zł...
>>Ale coś mi mówi, że wierzącego nie przekona nawet skan odręcznego pisma Einsteina. Zobaczymy.
>Bardzo często w zestawieniach wielcy wierzący naukowcy u boku np Newtona katolicy chrześcijanie wymieniają
>właśnie Einsteina. Argumentowanie przy pomocy jego cytatów czy skanów jego listów przypomina bicie grochem o ścianę ba często nawet o Darwinie mówią owi zapaleńcy, że wyrzekł się swojej teorii. W cale bym się nie zdziwił, gdyby kiedyś za ileś dziesiąt lat to samo, by powiedzieli o Dawkinsie na podstawie jakiś wyjętych z kontekstu
>cytatów, bo to właśnie wyjęte z kontekstu cytaty służą, im jako argument.
Tak w zasadzie, to raczej nie ma sensu w ogóle na ten rozprawiać z kimś, kogo żadne tego typu argumenty i tak nie przekonają.
Wraz z upływem czasu od śmierci jakiejś wybitnej jednostki o światopoglądzie ateistycznym, albo jeszcze u jej schyłku życia zaczynają wokół niej krążyć jak sępy różni "spowiednicy", szpitalni duchowni i dawni "przyjaciele" którzy zaświadczają o jego powrocie do boga. I nie trzeba sięgać daleko w głąb historii, bo wystarczy wspomnieć o "nawróceniu" prof. Kotarbińskiego lub nazwanie ateizmu prof. Religii jako "poszukującego". W takim momentach zawsze przypomina się scena z pewnego filmu w którym padają wzburzone słowa: "Kopernik była kobietą!!"
Pozdrawiam i wytrwałości życzę, ale nie za cenę zdrowia psychicznego.
04-11-2012 12:09
 Ocena 11 na 11
Tomek Malec (240 punktów)
Cytat:
"Nie próbuję wyobrażać sobie Boga; wystarcza mi odczucie potęgi i majestatu przyrody, o tyle, o ile możemy ją poznać za pośrednictwem naszych niedoskonałych zmysłów. Albert Einstein"

List do S. Flesha, 16 kwietnia 1954, Archiwum Einsteina 30-1154. Cyt. za: Einstein w cytatach. Zebrała Alice Calaprice, Prószyński i S-ka, Warszawa 1997, s. 165.


Cytat:
"To oczywiste kłamstwo, co czytałaś o mojej religijności; kłamstwo, które jest raz po raz powtarzane. Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze się do tego przyznawałem. Gdybym jednak musiał znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka."


Cytat:
"Jestem głęboko wierzącym ateistą. [...] Jest to poniekąd zupełnie nowy rodzaj religii."


Cytat:
"Koncepcja osobowego Boga jest mi zupełnie obca i uważam ją wręcz za naiwną."


Cytat:
"Nigdy nie przypisywałem Przyrodzie celowości, zamiarów ani jakichkolwiek innych cech, które można by uznać za antropomorficzne. Widzę przede wszystkim jej wspaniałą strukturę, którą pojmujemy w bardzo ograniczonym stopniu, a która z konieczności wywołuje u każdego myślącego człowieka poczucie znikomości. Stanowi to iście religijne przeżycie, które wszakże nie ma nic wspólnego z mistycyzmem."


Powyższe cytaty, to wypowiedzi samego Einsteina.

Cytat:
"... Jeśli pojęcie "Bóg" ma być w ogóle do czegokolwiek przydatne, powinno się je rozumieć zgodnie z jego powszechnym użyciem, jako odnoszące się do obdarzonego nadprzyrodzoną (nadnaturalną) mocą Stwórcy, któremu "człowiek powinien oddawać cześć". Sporo wielce niefortunnych nieporozumień bierze się stąd, iż ludzie często nie potrafią odróżnić czegoś, co można by nazwać "religią typu einsteinowskiego" od religii opartej na wierze w byt nadnaturalny. Einstein nieraz "wzywał imienia Bożego" (i nie był w tym wśród uczonych-ateistów odosobniony), a rozmaici wyznawcy religii nadnaturalnych nie omieszkali tego wykorzystać, by - nie mając rzecz jasna po temu żadnych podstaw - móc zaliczyć tego wybitnego człowieka do swego grona. Efektowne (choć należałoby je raczej uznać za przewrotne) zakończenie Krótkiej historii czasu Stephena Hawkinga - '[...] poznamy wtedy bowiem myśli Boga"- równie często jest mylnie interpretowane. Wielu ludzi dochodzi na jego podstawie do błędnego wniosku, jakoby Hawking był człowiekiem religijnym."


To z kolei wypowiedź Richarda Dawkinsa.

Wszystkie powyższe cytaty pochodzą z książki Richarda Dawkinsa Bóg urojony, rozdział I, s.33-43, wyd CiS, 2008r

Powinno wystarczyć, przepraszam za przdydługawą odpowiedź.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365