Amerykańska stacja medialna CNN zerwała współpracę z dziennikarzem Markiem Lamontem Hillem - po tym jak w swoim wystąpieniu na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych - podczas imprez związanych z Międzynarodowym Dniem Solidarności z Narodem Palestyny - użył on określenia: “a free Palestine from the river to the sea” ("wolna Palestyna od rzeki {Jordanu} do morza"). Określenie owo używane jest od kilkudziesięciu lat na wyrażenie niepodległościowych dążeń Palestyńczyków znajdujących się pod - coraz okrutniejszą - okupacją żydowską. Według syjonistyczno - żydowskiego lobby nad Potomakiem - jest to określenie nawołujące do.....prześladowania Żydów - stąd ogromna presja na prześladowanie ludzi którzy pozwolili sobie na jego wypowiedzenie. Zainteresowanych detalami sprawy odsyłam do podlinkowanego materiału. A tymczasem skoncentruję się na zdarzeniu jak wyżej w kontekście niedawnego listu pani Mosbacher - broniącej wolności mediów w Polsce i wolności słowa. Bo jak zaświadcza przykład niniejszy - problem istnieje też nad Potomakiem - w kraju rodzinnym pani ambasador. Czy w związku z powyższym - i mając na uwadze modus operandi do którego uciekła się Mosbacher - polski ambasador w USA nie powinien wystosować do prezydenta Trumpa listu z ostrą krytyką egzekwowania zasady wolności słowa w USA? Co więcej zważywszy na fakt, iż Mark Lamont Hill jest czarnoskóry - mógłby także w owym liści wytknąć prezydentowi USA jednoznacznie rasistowski charakter takiego potraktowania dziennikarza. Gdyby polski ambasador zdecydował na takie...modus operandi, sugeruję mu napisać nazwisko Trumpa przez "a". "CNN on Thursday said it had ended its contract with one of its political commentators after he used a phrase associated with Palestinian extremists – “a free Palestine from the river to the sea” – during a speech at the United Nations." Lamont Hill, a professor of Media Studies and Urban Education at Temple University who also hosted the syndicated television show “Our World with Black Enterprise,” spoke at the United Nations on Wednesday at an event held for the International Day of Solidarity with the Palestinian People. “We have an opportunity to not just offer solidarity in words but to commit to political action, grassroots action, local action, and international action that will give us what justice requires and that is a free Palestine from the river to the sea,” Lamont Hill said. www.timeso(*)ine-from-the-river-to-the-sea/ |