 |
Odczarowywanie pojęć. Rząd dusz a pielęgnacja umysłu. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-02-2009 13:12 | jimmy_88gno (1653 punktów) | Odczarowywanie pojęć. Rząd dusz a pielęgnacja umysłu.
8 na 8 | Niezwykle ważną kwestią, jeśli chodzi o zwalczanie braku rozsądku, jest poprawne konstruowanie myśli. Myśli, rzecz jasna, formułujemy dzięki słowom. Wiele słów stworzono tylko i wyłącznie dlatego, że nie rozumiano pewnych zjawisk, a chciano je określić. Swojego czasu mogło to nawet sprzyjać komunikacji, lecz mamy XXI wiek - czas, w którym ludzkość może z dumą patrzeć na swoje wynalazki i niepohamowanie pożądać dalszego rozwoju. Wiele spośród słów przeszłości nic dziś nie oznacza. Tak się składa, że w słowach tych lubują się zwłaszcza stronnicy metafizyki. Pragnąc zachować społecznie tolerowane pozycje w społeczeństwie, nie będąc temu społeczeństwu potrzebnym, a wręcz - będąc niebywale szkodliwym, usilnie hołdują imaginacji i starają się rozprzestrzenić swoje niezdrowe pojęcia na cały świat. Dusza to bowiem szalbierstwo i zmuszanie do nielogicznej argumentacji. To przy okazji zniewalanie. To także stwarzanie słodkiej, acz zabójczej trucizny gloryfikującej niewiadomość i wznoszącej ją na szczyt piramidy wartości. Gdybym napisał: "wznoszącej niewiadomość pod niebiosa" - synonimiczność byłaby odziana w straszliwą, prometafizyczną metaforę i nawet sens zdania, absolutnie metafizykom niesmaczny, umknąłby uwadze wielu ludzi, tak są niebiosa rzekomo krystaliczne. Każdy chce uchodzić za wartościowego, a duszę uzbroili metafizycy w kłamstwo spotwarzające wartość. Wartością jest np. przyswajnie umiejętności bądź inne korzystne indywidaulnie czy społecznie zachowania. Zdecydowanie bardziej przyziemne niż dusza, nakłaniające do myślenia jest: "wnętrze". Tonąc w morzu pojęć przeczących samą swoją istotą zdrowemu rozsądkowi, trudno o zdrowy rozsądek. Przypadków jest oczywiście mnóstwo, a kwestię tę można rozszerzyć: w Polsce wciśnięto religię do szkoły -do miejsca mającego stanowić centrum naukowe młodych ludzi. Ta sama, perfidna, bezczelna taktyka: zmuszanie do uduszenia rozumu.
Postuluję, abyśmy na każdym możliwym kroku odczarowywali pojęcia-igraszki kapłanów. Dywagują fikcyjnymi słowami, od realnych pojęć niech zginą. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Zdecydowanie bardziej przyziemne niż dusza, nakłaniające do myślenia >jest: "wnętrze". Tonąc w morzu pojęć przeczących samą swoją istotą zdrowemu rozsądkowi, trudno o >zdrowy rozsądek. Moja romantyczna dusza protestuje.
|
|
 | 3 na 3 | jimmy_88gno (1653 punktów) | > Moja romantyczna dusza protestuje.Niech się zamieni w nieromantyczne wnętrze, to przestanie 
"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
|
|
|  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > >Moja romantyczna dusza protestuje.> Niech się zamieni w nieromantyczne wnętrze, to przestanie Kiedy zupełnie nie mam na to ochoty.
|
|
| |  | 3 na 3 | jimmy_88gno (1653 punktów) | > Kiedy zupełnie nie mam na to ochoty.  Leń 
"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > >Kiedy zupełnie nie mam na to ochoty.  > Leń  Oczywiście, że leń, ale nie potrzebuję dorabiać do tego ideologii...  Mnie wystarczyło tylko "odczarować" słowo "muszę"...po prostu niczego- prócz myślenia- nie muszę, jeśli nie chcę.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | jimmy_88gno (1653 punktów) | > Oczywiście, że leń, ale nie potrzebuję dorabiać do tego ideologii... Jeszcze trochę i samo lenistwo będzie uchodzić za ideologię. Przeciwieństwo lenistwa uchodzi już niekiedy za szarlatanerię  > Mnie wystarczyło tylko "odczarować" słowo "muszę"...po prostu niczego- prócz myślenia- nie muszę, jeśli nie chcę.;-Ten wątek to tylko propozycja 
"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
|
|
3 na 7 | Scorp (5381 punktów) | >Wiele słów stworzono tylko i wyłącznie dlatego, że nie rozumiano pewnych zjawisk, a chciano je określić. Swojego czasu mogło to nawet sprzyjać komunikacji, lecz mamy XXI wiek
Kiedy dochodzi się do granic wiedzy, na przykład w fizyce, dawniej i obecnie, to tworzy się teorie, a w nich nowe słowa, które pozwalają jakoś rozumieć zjawiska, budować konteksty, stawiać hipotezy. Było tak i będzie, dopóki myślące maszyny nie wyręczą nas w badaniu rzeczywistości. A może one też tak będą robić?
>Pragnąc zachować społecznie tolerowane pozycje w społeczeństwie, nie będąc temu społeczeństwu potrzebnym, a >wręcz - będąc niebywale szkodliwym, usilnie hołdują imaginacji i starają się rozprzestrzenić swoje >niezdrowe pojęcia na cały świat.
Wchodzisz na swego konika? Racjonalnemu myśleniu służy dystans do takich zjawisk, jak społeczne imaginacje.
> Dusza to bowiem szalbierstwo i zmuszanie do nielogicznej argumentacji.
Dusza kogoś zmusza do nielogicznej argumentacji?
>Każdy chce uchodzić za wartościowego, a duszę uzbroili metafizycy w kłamstwo spotwarzające wartość.
Różni ludzie głoszą różne teorie, to jeszcze nie jest kłamstwo.
>Tonąc w morzu pojęć przeczących samą swoją istotą zdrowemu rozsądkowi, trudno o zdrowy rozsądek.
O zdrowy rozsądek trudno też wtedy, kiedy ponoszą emocje. Pamiętaj o tym, tonąc w tym morzu.
>Postuluję, abyśmy na każdym możliwym kroku odczarowywali pojęcia-igraszki kapłanów.
No to odczaruj tę duszę na początek. -
|
|
 | 2 na 4 | jimmy_88gno (1653 punktów) | >Kiedy dochodzi się do granic wiedzy, na przykład w fizyce, dawniej i obecnie, to tworzy się teorie, a w nich nowe słowa, które pozwalają jakoś rozumieć zjawiska, budować konteksty, stawiać hipotezy. Było tak i będzie, dopóki myślące maszyny nie wyręczą nas w badaniu rzeczywistości. A może one też tak będą robić?
Nie wiedziałem, że doszliśmy do granicy wiedzy i to już kilkakrotnie.
Słowa mające tłumaczyć zjawiska naukowe to słowa prometafizyczne?
>>Pragnąc zachować społecznie tolerowane pozycje w społeczeństwie, nie będąc temu społeczeństwu potrzebnym, a >>wręcz - będąc niebywale szkodliwym, usilnie hołdują imaginacji i starają się rozprzestrzenić swoje >>niezdrowe pojęcia na cały świat.
>Wchodzisz na swego konika?
Pytanie bezzasadne.
>Racjonalnemu myśleniu służy dystans do takich zjawisk, jak społeczne imaginacje.
Racjonalne myślenie to myślenie konstruktywne. Konstruktywność to aktywność. Próba zlikwidowania społecznych imaginacji jest działaniem, nie biernością.
>Dusza kogoś zmusza do nielogicznej argumentacji?
Jeżeli komuś wydaje się, że ją posiada, to - istotnie; jako imaginacja. Do nielogicznej argumentacji zmuszą nas kapłani-żonglerzy pojęć, władcy znaczeń i sumień.
>O zdrowy rozsądek trudno też wtedy, kiedy ponoszą emocje.
A więc zrelaksuj się.
>Pamiętaj o tym, tonąc w tym morzu.
Pływam doskonale.
>No to odczaruj tę duszę na początek.
Bardzo chętnie.
"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
|
|
|  | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) |
>Pływam doskonale.
Tego gratuluję.
>>No to odczaruj tę duszę na początek. >Bardzo chętnie.
No to bierz się do roboty i odczaruj to pojęcie duszy, skoro tak postulujesz. Słucham. -
|
|
| |  | 3 na 3 | jimmy_88gno (1653 punktów) | >No to bierz się do roboty i odczaruj to pojęcie duszy, skoro tak postulujesz. Słucham.
Jak już, to czytasz. Postulat już wniosłem, a ty, szanując siebie, powinieneś raczej oczekiwać czegoś od siebie, a nie ode mnie. Tylko prostak wymaga wyłącznie od innych.
"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
|
|
3 na 7 | jimmy's girl (817 punktów) | >Dywagują fikcyjnymi słowami, od realnych pojęć niech zginą.
Zginą już niebawem, lecz trzeba być zawziętym wobec wyplenienia tego robactwa. Zawziętość ta musi wypływać z naturalnego dążenia każdego szczerego człowieka do piękna i swobody umysłowej. Podstawą doskonałego świata albo chociaż świata ukierunkowującego się na dążenie do luksusu intelektualnego jest szczerość. Szansę na to mamy jedynie przy konstruktywnym działaniu zmierzającym do wyginięcia sekt, szczególnie tej wszechobecnej sekty katolickiej w Polsce. Niezmiernie ważne jest to, aby mieć na tyle siły w sobie by nie dać się zwieść prostym i bardzo wyrafinowanym sztuczkom, igraszkom - jak to nazwałeś, lecz prężnie przeciwstawiać się złu, które polskie duchowieństwo próbuje wdrożyć w każdy aspekt życia. Szczególną uwagę kler przykuł do S Ł Ó W, tak ważnego przecież komunikatora, dzięki któremu istnieją m.in. relacje międzyludzkie. Kler utupał masę pojęć dla własnych korzyści, poprzez co, dziś w wielu przypadkach trudno jest cokolwiek wyjaśnić przeciętnemu Polakowi. Kostka Potocki pisał o tym, że romantycy i duchowni dążyli do tego by Polak z Polakiem się nie dogadał, brak zrozumienia stał już niegdyś na piedestale, dziś poprzez przymykanie oczu, brak zaangażowania niektórych ateistów w sprawę o której jest sam wątek można jedynie doprowadzić do dawania pola manewru tym nikczemnikom. Dlatego tak ważna jest nasza ingerencja, osób niewierzących, pielęgnowanie tego co ma nam pomagać w rozwoju, jesteśmy przecież przeciwieństwem hamowania kwitnącego kwiatka, więc nie rozumiem osób na forum, które tak mało wnoszą swymi wypowiedziami. Tutaj trzeba działań. Tak jak mitochondrium, jądro komórkowe, lizosomy itd. są częścią pojedynczej komórki, a wiele komórek tworzy organizm czyli integralną całość, tak tutaj te sytuacje pojedyncze tworzą nasze życie, życie ma być piękne, a do tego mogą doprowadzić jedynie osoby niewierzące, jako integralna całość musimy się wspierać dlatego tez ja mówię "TAK". Każdy w najmniejszym stopniu powinien "odczarowywać" pojęcia chociaż we własnym otoczeniu. Rezultat byłby widoczny i wydaje mi się, że jeżeli ktoś powie "nie chce mi się, ja nie muszę, wystarczy, że inni się zaangażują" to niepotrzebna jest walka z kościołem, bo po co lichy ateista? Tym bardziej ateiści powinni być wyczuleni na tak podłe zagrania ze strony "umoralniaczy" społeczeństwa. Pozdrawiam i liczę na więcej ujawnionych ateistów na tym portalu.
"Być nietzscheanistą nie oznacza myśleć tak samo jak Nietzsche, ale myśleć wraz z nim, zakorzenić własną refleksję w krajobrazie intelektualnym radykalnie przeobrażonym dzięki filozofii Nietzschego" - Michel Onfray. natalka_88gno
|
|
 | 6 na 6 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Szansę na to mamy jedynie przy konstruktywnym działaniu zmierzającym do wyginięcia sekt, szczególnie tej wszechobecnej sekty katolickiej w Polsce.Mam pytanie - czy naszym celem jest wyeliminowanie wszystkich ludzi wierzących? Uważam, że wyznawana wiara powinna być prywatną sprawą każdego człowieka. I mamy takie przykłady. Są osoby, nawet tu - na forum, które wierzą w istnienie jakiejś siły wyższej i stworzyły sobie indywidualny system religijny. Uważam, że każdy ma do tego prawo. Trudno też odmówić ludziom zrzeszania się we wspólnotach religijnych, jeżeli czują taką potrzebę. Rozumiem Cię - sam uważam religie i patriotyzm za największe zło na świecie. Szczególnie nie podoba mi się manipulowanie umysłami ludzi przez hierarchów, głosicieli dobrej nowiny i cywilizacji miłości. Faktycznie jest to właśnie cywilizacja śmierci, gloryfikująca cierpienie i obiecująca szczęśliwość na drugim świecie - po śmierci. Nic na siłę. Przedstawiamy argumenty i resztę zostawiamy rozumowi. Jestem optymistą. No cóż - można jedynie liczyć, i to nie bezpodstawnie, że wiedza, rozum i czas zrobią swoje. To jest jak lawina, jak kula śniegowa. Tego nie można cofnąć. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >mamy XXI wiek - czas, w którym ludzkość może z dumą patrzeć na swoje >wynalazki i niepohamowanie pożądać dalszego rozwoju.
Ta tzw. "ludzkość", to mały odsetek homo sapiens. Reszta patrzy, lecz nic nie widzi. A pożądanie rozwoju prowadzi do wieloznacznych rezultatów, konsekwencji których nikt nie jest w stanie przewidzieć. Fascynacja rozwojem to raczej żałosna piosnka przeszłości, zdaje się ze schyłku XIX wieku.
>Dusza to bowiem szalbierstwo i zmuszanie do nielogicznej argumentacji.
Czasem odnoszę wrażenie, że jej brak również. Dla Wiśniewskiego nie ma znaczenia, czy piersi Dody są prawdziwe, czy sztuczne. Liczy się wygląd, blichtr wyglądu, zewnętrzności. Pop jest wydrążony do cna, ale to jeszcze nie znaczy, że powinniśmy być z niego dumni. Trawestując: Media to szalbierstwo i zmuszanie do niegodziwej argumentacji.
>w Polsce wciśnięto religię do szkoły...
Utożsamienie religii z metafizyką nie wydaje mi się w pełni uzasadnione. Można przedstawić metafizykę np. Arystotelesa bez żadnych religijnych kontekstów. Jego bóg nie jest bogiem religii, jaką wciska się w szkole.
>Postuluję, abyśmy na każdym możliwym kroku odczarowywali pojęcia-igraszki kapłanów.
Problem kapłanów nie jest problemem pojęć, języka, lecz stosunków władzy w państwie. Księża sprawiają wrażenie, że zabiegają o dusze trzody, ale przecież wiemy, że chodzi o portfele. Wystarczy rzucić okiem na stan posiadania kościoła, aby uświadomić sobie, że księgi wieczyste konsekrujące jego majątek są ważniejsze od Biblii.
|
|
 | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Księża sprawiają wrażenie, że zabiegają o dusze trzody, ale przecież wiemy, że chodzi o portfele. Ich portfelowa skuteczność wskazuje na władanie duszami. Czymkolwiek te dusze są. .
|
|
|  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Ich portfelowa skuteczność wskazuje na władanie duszami. Czymkolwiek te dusze są.
Czymś bardzo niespokojnym, skoro na nagrobkach najczęściej czytamy: Pokój jej (lub jego) duszy.
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >>Ich portfelowa skuteczność wskazuje na władanie duszami. Czymkolwiek te dusze są. >Czymś bardzo niespokojnym, skoro na nagrobkach najczęściej czytamy: >Pokój jej (lub jego) duszy.
Lokatorzy nagrobków niekoniecznie są autorami tych wizytówek.
|
|
| | |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Lokatorzy nagrobków...
Raczej lokatorzy naszej pamięci.
|
|
 | 2 na 2 | jimmy_88gno (1653 punktów) | >A pożądanie rozwoju prowadzi do wieloznacznych rezultatów, konsekwencji których nikt nie jest w stanie przewidzieć.
Negujesz chęć do nauki?
>Czasem odnoszę wrażenie, że jej brak również. Dla Wiśniewskiego nie ma znaczenia, czy piersi Dody są prawdziwe, czy sztuczne. Liczy się wygląd, blichtr wyglądu, zewnętrzności. Pop jest wydrążony do cna, ale to jeszcze nie znaczy, że powinniśmy być z niego dumni. Trawestując: Media to szalbierstwo i zmuszanie do niegodziwej argumentacji.
Najdziwniejsze powiązanie pozorowanej wrażliwości z hedonizmem, jakiego byłem świadkiem.
>Utożsamienie religii z metafizyką nie wydaje mi się w pełni uzasadnione.
Tylko metafizyka jest w stanie uchronić religie od śmierci.
>Można przedstawić metafizykę np. Arystotelesa bez żadnych religijnych kontekstów. Jego bóg nie jest bogiem religii, jaką wciska się w szkole.
Bóg sam w sobie jest pojęciem urojonym i szkodliwym. Kapłani lubują się w przeinaczeniach; całe średniowiecze oparte było w zasadzie na pseudofilozofii Arystotelesa. Nie ma powodów, dla których mielibyśmy Arystotelesa bronić: byłoby to w obecnych realiach straszliwym błędem, a nawet byłoby to prawdopodbnie błędem w przyszłości, w czasach jeszcze bardziej przychylnych rozumowi.
>Problem kapłanów nie jest problemem pojęć, języka, lecz stosunków władzy w państwie. Księża sprawiają wrażenie, że zabiegają o dusze trzody, ale przecież wiemy, że chodzi o portfele. Wystarczy rzucić okiem na stan posiadania kościoła, aby uświadomić sobie, że księgi wieczyste konsekrujące jego majątek są ważniejsze od Biblii.
Im więcej ludzi będzie kościołowi przeciwnych - tym większy potencjał będą oni stanowić. Myślę, że należy starać się metafizykę rozbrajać - tak, aby miała ona mniejszy wpływ na codzienną rzeczywistość Polaków. Zwłaszcza, gdy chodzi o niby szczegóły. Od niby szczegółu do ogółu.
"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Negujesz chęć do nauki?
Nawet jeśli chcielibyśmy rezygnować z nauki, to tylko w naukowy sposób. Nie ma dla nauki żadnej powaznej alternatywy, ale iluzją jest sądzić, że wszsytko da się pociągnąć pod jej strychulec.
>Najdziwniejsze powiązanie pozorowanej wrażliwości...
O to właśnie chodzi, o ten pozór, który stał się istotą. Można to bagatelizować, ale ja widzę w tym przewrót, z którego doniosłości nawet sami aktorzy nie zdają sobie sprawy.
>Myślę, że należy starać się metafizykę rozbrajać - tak, aby miała ona mniejszy wpływ na codzienną rzeczywistość Polaków.
Raz jeszcze: nie myliłbym metafizyki z religią, a zwłaszcza z jej doktryną i obrzędem. Zerkam do spisu treści pierwszej z brzegu metafizyki: pojęcie bytu, transendentalia, elementy składowe bytu, ...Jaki to ma wpływ na codzienną rzeczywistość? Myślę, że bardziej od metafizyki manipulują ludźmi media. Owszem, katolicyzm ma swoją oficjalną metafizykę (zdaje się, że tomizm), ale nie ona stanowi o sensie katolicyzmu.
|
|
| |  | 1 na 1 | jimmy_88gno (1653 punktów) | >Nawet jeśli chcielibyśmy rezygnować z nauki, to tylko w naukowy sposób.
Tożto byłoby nienaukowe samo w sobie.
>Nie ma dla nauki żadnej powaznej alternatywy, ale iluzją jest sądzić, że wszsytko da się pociągnąć pod jej strychulec.
Wszystko rządzi się prawami naukowymi. Wiele już odkryliśmy, jeszcze więcej odkryjemy.
>O to właśnie chodzi, o ten pozór, który stał się istotą.
Istotą czego?
>nie myliłbym metafizyki z religią, a zwłaszcza z jej doktryną i obrzędem.
Metafizyka to produkt religijny. Religianci bronią go wszystkimi możliwymi sposobami i są w swojej obronie bezwzględni, m.in. dlatego - nadal silni.
>Zerkam do spisu treści pierwszej z brzegu metafizyki: pojęcie bytu, transendentalia, elementy składowe bytu, ...Jaki to ma wpływ na codzienną rzeczywistość?
Każe zgłębiać nonsensy i je kontentować w celu odwrócenia uwagi. Nonsensów oczywiście nie da się zgłębiać, więc delikwenci utrzymują swoje umysły w bardzo niezdrowym stanie.
>Owszem, katolicyzm ma swoją oficjalną metafizykę (zdaje się, że tomizm), ale nie ona stanowi o sensie katolicyzmu.
Religie są pozbawione sensu.
"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
|
|
-2 na 6 | Sapiencjusz (11 punktów) | > Myśli, rzecz jasna, formułujemy dzięki słowom.Była kiedyś taka komedia braci Marx, w której jeden z nich wygłosił następującą kwestię: "Skąd mam wiedzieć co o tym myślę, skoro jeszcze nic nie powiedziałem." Widzę, że też oglądałeś ten film.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|