Racjonalista - Strona głównaDo treści
Słówko o apostazji jeszcze.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
18-03-2009 10:26Jurek (430 punktów)Słówko o apostazji jeszcze.
Ocena 3 na 7
Witam.
Czy apostazja jest konieczna? Ja się do kk świadomie nie zapisywałem - to jak mam wypisać się z czegoś,gdzie nie ma mojego podpisu?
To jest tak samo ,jakby czarni musieli wypisywać się u Agnosiewicza ze stwierdzeniem ,że nie są ateistami!(a on nakładałby na nich coś w rodzaju świeckiej ekskomuniki )
Zdaję sobie sprawę,że statystyka itd...,wkurza mnie jednak to płaszczenie się przed czarnymi,szukanie świadków i tym podobne bzdety.
Idąc tym tropem dochodzę do wniosku,że z formalnego punktu widzenia wszyscy obywatele tego kraju są ateistami bądź agnostykami,ponieważ nie mają kwitu,że ateistami nie są.Czyli katolikiem (lub innym teistą) będzie dopiero ten,kto pokaże kwit od Agnosiewicza(lub z innego stowarzyszenia ateistycznego)zaświadczający,że nie jest ateistą.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Idąc tym tropem dochodzę do wniosku,że z formalnego punktu widzenia wszyscy obywatele tego kraju są ateistami bądź agnostykami,ponieważ nie mają kwitu,że ateistami nie są. Czyli katolikiem (lub innym teistą) będzie dopiero ten,kto pokaże kwit od Agnosiewicza...
Właśnie. Trzeba tylko zarejestrować taki związek wyznaniowy (lub przekształcić PSR), który wyznawców będzie pozyskiwał na podstawie zgłoszenia dokonanego przez inną osobę. Dlatego nie będzie się przechowywać niczyich danych, wystarczy wyjściowo ogłosić stuprocentową przynależność narodu. I niech się teraz ludziska wypisują.
.
"Agnostyk" (3006 punktów)

> Czy apostazja jest konieczna? Ja się do kk świadomie nie zapisywałem - to jak mam wypisać się z
>czegoś,gdzie nie ma mojego podpisu?

Witam wszystkich na forum. To mój pierwszy post. Moim zdaniem apostazja jak i jej brak jest jednocześnie ukłonem i policzkiem w kierunku hierarchii katolickiej (w Polsce). Akt apostazji wymaga "wypisania się" z Kościoła do którego wcaale się nie zapisywaliśmy, czyli jest to ukłon w kierunku kleru. Policzkiem jest apostazja ponieważ zmniejsza oficjalną (i zafałszowaną) liczebność wyznawców wiary katolickiej (mowa o naszym kraju).
Pozdrawiam
18-03-2009 14:51 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Witam...
Witam.

>Moim zdaniem apostazja jak i jej brak jest jednocześnie ukłonem i policzkiem w kierunku hierarchii katolickiej
Pero, pero, bilans musi wyjść na zero - jak w piosence Jana Kaczmarka.
.
18-03-2009 15:23 
 Ocena 1 na 1
"Agnostyk" (3006 punktów)

>Pero, pero, bilans musi wyjść na zero

Nie musi wyjść na zero ale tu akurat wychodzi. Pzdr.
Kowalski (1042 punktów)
> Witam.
> Czy apostazja jest konieczna? Ja się do kk świadomie nie zapisywałem - to jak mam wypisać się z
>czegoś,gdzie nie ma mojego podpisu?

Z dużym prawdopodobieństwem mogę zgadywać, że jesteś ochrzczony. Ergo -- zostałeś do jakiegoś chrześcijańskiego wyznania (najpewniej Kościoła Katolickiego) wpisany przez swoich rodziców.

Choć z drugiej strony, trudno wykluczyć, że zostałeś z automatu ekskomunikowany (tj. wypisany z Kościoła) za poparcie aborcji, na przykład
18-03-2009 15:27 
 Ocena 1 na 1
"Agnostyk" (3006 punktów)

>Z dużym prawdopodobieństwem mogę zgadywać, że jesteś ochrzczony. Ergo -- zostałeś do jakiegoś chrześcijańskiego wyznania (najpewniej Kościoła Katolickiego) wpisany przez swoich rodziców.
>Choć z drugiej strony, trudno wykluczyć, że zostałeś z automatu ekskomunikowany (tj. wypisany z Kościoła) za poparcie aborcji, na przykład

To prawda. Byłem ochrzczony w Kk. ale nigdy nie wierzyłem w te wszystkie dogmaty, które przedstawiano jako fakty. Dzieci rodzą się bez wiary i niech wybierają wiarę a raczej religię same, gdy dorosną.
Pzdr.
18-03-2009 16:06 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Niektórzy nigdy nie dorosną. Będą częścią masy, która rano idzie do roboty, potem obiadek, piwko, meczyk, następny dzień. Szczytem ich marzeń willa z basenem i 20 dupci przy rurze na zawołanie. Oczywiście nie obchodzi mnie ich los, chciałem tylko zauważyć, że trzeba mieć trochę oleju żeby o takich sprawach dyskutować i podejmować decyzje.
18-03-2009 16:22 
 Ocena 3 na 3
"Agnostyk" (3006 punktów)
>Niektórzy nigdy nie dorosną. Będą częścią masy, która rano idzie do roboty, potem obiadek, piwko, meczyk, następny dzień. Szczytem ich marzeń willa z basenem i 20 dupci przy rurze na zawołanie. Oczywiście nie obchodzi mnie ich los, chciałem tylko zauważyć, że trzeba mieć trochę oleju żeby o takich sprawach dyskutować i podejmować decyzje.

Zgadzam się. Skoro niektórzy "nigdy nie dorosną" to nie powinno się ich wciągać na listę wyznawców, nie mówiąc już o tym, że to naśladowcy Chrystusa (Chrześcijanie).

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365