 |
Hipotetyczny pozew ateisty o obrazę uczuć religijnych Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-12-2012 19:43 | R. Karwat (50 punktów) | Hipotetyczny pozew ateisty o obrazę uczuć religijnych
2 na 2 | Tak się zastanawiam:
Jeśli pan B powie panu A(teiście), że ateizm to religia, to czy A może pozwać B o obrazę uczuć religijnych i wygrać rozprawę.
Oczywiście pomijamy to, że w Polsce to raczej mało prawdopodobne.
Ja uważam, że wyrok powinien być skazujący, ponieważ:
1. B świadczył o tym, że ateizm to religia, więc powinien sobie zdawać sprawę z możliwości ewentualnej obrazy. 2. Obraza nie musi być popełniona w zamiarze bezpośrednim ale i ewentualnym. 3. Nie ma czegoś takiego jak kościół ateistyczny (dla ułatwienia można jeszcze założyć, że nawet jeśli jest to A do niego nie należy).
Jednak zdaję sobie sprawę z niejasności. Czy A może mieć uczucia religijne skoro uważa się za osobę bez wiary i religii? (Uważam, że tak. Skoro będę się uważał za drzewo to nie będę miał serca?) Czy ateizm może być w sensie prawnym religią? (Tu nie mam pojęcia) Czyje zdanie jest ważniejsze A czy B, na temat tego czy ateizm jest religią? (Oba są równoważne)
A Wy co o tym sądzicie? Jaki wyrok byście wydali? Jakie wy macie wątpliwości? Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Ateizm nie jest zarejestrowanym związkiem wyznaniowym w Polsce i wg prawa nie jest religią.
|
|
 | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >Ateizm nie jest zarejestrowanym związkiem wyznaniowym w Polsce A gdyby tak określić 'ateistycznego boga' nazwą "Jawność" i zarejestrować religię jawności?
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | > A gdyby tak określić 'ateistycznego boga' nazwą "Jawność" i zarejestrować religię jawności?Nie lepiej dalej wałkować Latającego Potwora Spaghetti?
|
|
1 na 1 Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | > Jeśli pan B powie panu A(teiście), że ateizm to religia, to czy A może pozwać B o obrazę uczućTeista A mógłby się poczuć obrażony z powodu zaliczenia ateizmu do religii????
|
|
| Selanos (12869 punktów) | Taki pozew mógłby się posłużyć jedynie sprawie uświadomienia tego, jak bardzo artykuł o uczuciach religijnych jest krzywdzący i niesprawiedliwy. Oczywiście pod warunkiem, że media zainteresowałyby się taką sprawą. Nic poza tym.
|
|
2 na 2 | martok (1115 punktów) |
>Tak się zastanawiam: >Jeśli pan B powie panu A(teiście), że ateizm to religia, to czy A może pozwać B o obrazę uczuć >religijnych i wygrać rozprawę.
Rozumiem oczywiście, że to pytanie umieściłeś tu dla jaj, ale odpowiem na nie tak, jakbyś je postawił poważnie.
Nie tylko byś nie wygrał - do sprawy zapewne w ogóle by nie doszło. Pozew zostałby oddalony z dwóch powodów. Po pierwsze, jedyne co zrobił pan B to fakt, że wygłosił zdanie fałszywe. W warunkach normalnego, codziennego dialogu za mówienie nieprawdy się ludzi nie sądzi. Po drugie, pan B nie zbezcześcił żadnego przedmiotu czci religijnej, co zdaje się jest wstępnym warunkiem rozpatrzenia pozwu. Spory pomiędzy religiami, a także spory między ateistami i wierzącymi, jak na razie nie są policyjnie ścigane.
Ale zgadzam się z tobą, że zapis o obrazie uczuć jest idiotyczny i powinien zostać usunięty.
Pozdrawiam - M *
|
|
3 na 3 | vifix (2315 punktów) | Tak jak napisał Jan Werbiński, tylko zarejestrowane związki wyznaniowe podlegają ochronie.
Jedyne co mógłbyś zrobić to wraz z paroma znajomymi zarzucić jakiejś reklamie, w większym bądź mniejszym stopniu odwołującej się do religii, że poczułeś się znieważony i wysłać swoje zażalenie do odpowiedniej instytucji (nie napiszę jakiej bo szkoda mi na nią klawiatury). Jeśli ta organizacja uzna, że Ty wraz ze swoimi znajomymi faktycznie zostaliście znieważeni to, co prawda do sądu z nimi nie pójdą, ale przynajmniej zdejmą reklamę.
Kiedyś sobie myślałem co by było, gdybym zarejestrował związek wyznaniowy, który miłowałby Boga znajdującego się w deptaku. Ciekaw jestem co by zrobił sąd, gdyby przyniósł stos zdjęć osób, które deptały mojego Boga i stwierdził, że ich czyny obrażają moje uczucia religijne.
|
|
 | 2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Kiedyś sobie myślałem co by było, gdybym zarejestrował związek wyznaniowy, który miłowałby Boga znajdującego się w deptaku.Wątpię czy udałoby Ci się zarejestrować taki związek wyznaniowy. Wystarczy zobaczyć jak się sprawy mają z próbą rejestracji Kościoła Latającego Potwora Spaghetti w Polsce.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > Wątpię czy udałoby Ci się zarejestrować taki związek wyznaniowy. Wystarczy zobaczyć jak się sprawy mają z próbą rejestracji Kościoła Latającego Potwora Spaghetti w Polsce.Hmm... ciekawa sprawa, dzięki za link. Jak widać problemy są, ale to nie oznacza, że nie ma możliwości zarejestrowania takiego tworu. Fakt, że pomysłodawcy napotykają bariery biurokratyczne nie są (w naszym kraju) niczym nowym.
|
|
| |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Moim zdaniem zasadniczy problem polega na tym, że poza barierami biurokratycznymi są jeszcze bariery społeczne. Sprawą jakiejś małej religii nikt by się nie przejął i większość ludzi by to wzięła za zwykłe pajacowanie. Media też by to pewnie potraktowały jak robienie sobie jaj (nawet nie żartów). Wystarczy zobaczyć jak zostali potraktowani przedstawiciele Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti w tvp.Mam nadzieję, że to poprawny link bo ja już nawet nie mogę tego zobaczyć (bo przestałem korzystać z jedynego słusznego systemu operacyjnego), co jest kolejnym dowodem na to, że polskie cokolwiek publiczne ma mniejszości w zdecydowanym poważaniu... Z jednej strony telewizja publiczna nie jest w stanie publikować swoich materiałów w internecie w ogólnodostępnych formatach, a z drugiej Ty byś chciał żeby sądy wydawały korzystne wyroki wyznawcą deptaków  Tu nic logicznie nie działa niestety.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | |  | | vifix (2315 punktów) | > Moim zdaniem zasadniczy problem polega na tym, że poza barierami biurokratycznymi są jeszcze bariery społeczne. Sprawą jakiejś małej religii nikt by się nie przejął i większość ludzi by to wzięła za zwykłe pajacowanie.Bariery społeczne nie mają nic do rzeczy o ile prawo wskazuje na ściśle określone rozwiązanie. Można oczywiście zastanawiać się na ile egzekwowanie prawa ma związek z opinią społeczną, ale myślę, że to nie ma specjalnego sensu bo znajdzie się zapewne przykłady działania zgodnie z szeroko pojętą opinią publiczną jak i przeciw jej. Natomiast fakt działania demokracji sprzyja pojawianiu się takich pytań. > Media też by to pewnie potraktowały jak robienie sobie jaj (nawet nie żartów). Wystarczy zobaczyć jak zostali potraktowani przedstawiciele Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti w tvp.A dziwisz się? Przecież LPS jest ogólnoświatowym przykładem komicznego podejścia do religii. Zapewne próba rejestracji kościoła LPS jest próbą praktycznego działania tego przepisu. > Mam nadzieję, że to poprawny link bo ja już nawet nie mogę tego zobaczyć (bo przestałem korzystać z jedynego słusznego systemu operacyjnego), co jest kolejnym dowodem na to, że polskie cokolwiek publiczne ma mniejszości w zdecydowanym poważaniu...No wiesz, to zależy jak kosztowna byłaby kompatybilizacja wspomnianych materiałów dla mniejszości. Wszystkich nie zadowolisz  > Z jednej strony telewizja publiczna nie jest w stanie publikować swoich materiałów w internecie w ogólnodostępnych formatach, a z drugiej Ty byś chciał żeby sądy wydawały korzystne wyroki wyznawcą deptaków Tu nic logicznie nie działa niestety.A co ma jedno do drugiego, bo nie bardzo widzę związku? Co masz na myśli pisząc "ogólnodostępne formaty"?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Odnośnie tego że prawo wskazuje ściśle określone rozwiązanie i LPS to religia w żartach. To co chciałem powiedzieć to że bez nagonki medialnej, zwrócenia uwagi społeczeństwa, prokuratura i sądy nie bardzo działają zgodnie z tym prawem (chociaż, proszę zauważyć jak komicznie to brzmi, prawo obliguje je do działania z prawem niezależnie od tego, czy wydarzeniem interesuje się opinia publiczna). Wystarczy przypomnieć sobie jak nietykalni są politycy i klerycy w tym kraju (iście prawicowo). Jak chociażby w przypadku salezjańskich otrzęsin, gdzie prokuratura zainteresowała się dopiero po ogromnej medialnej nagonce. Takich przykładów można mnożyć. System działa jakoś tak, że jeśli nie ma sprzeciwu ze strony społeczeństwa to instytucje publiczne i kościelne mogą sobie robić co chcą. A z reguły nie ma żadnego głośnego odzewu, kiedy tracą na tym mniejszości (bo kto ma je reprezentować?). Dlatego takie małe religie jak Polski Kościół LPS mają ogromny problem się zarejestrować bo nikt nie traktuje ich poważnie, czy to urząd, czy to sąd, czy to politycy, czy dziennikarze publicznej telewizji. Podobnie śledząc poczynania Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania da się zauważyć jak polskie instytucje publiczne ewidentnie łamią prawo przy przetargach (za co oczywiście w przypadku interwencji FWIOO nie są wyciągane żadne konsekwencje poza zmianą warunków przetargu). Analogicznie wydaje mi się, że sprawa ma się z wyznawcami LPS czy deptaku - mniejszość nie będzie traktowana na równi z większością. Dlatego (odnośnie ogólnodostępnych formatów) jak telewizja publiczna udostępnia materiały w technologi wspieranej tylko na dwa systemy operacyjne ( komercyjne) no to kończą mi się cenzuralne słowa  A są alternatywne technologie działające na dużo większej ilości systemów (w tym niekomercyjnych). No, ale są równi i równiejsi. W naszym cudownym ustroju widać mniejszości są mniej równe wobec prawa we wszystkich płaszczyznach. Ale taka widać przyświeca idea demokracji!
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Wystarczy przypomnieć sobie jak nietykalni są politycy i klerycy w tym kraju (iście prawicowo). Jak chociażby w przypadku salezjańskich otrzęsin, gdzie prokuratura zainteresowała się dopiero po ogromnej medialnej nagonce. Takich przykładów można mnożyć.Jak w wielu innych przypadkach nie związanych z kościołem. > System działa jakoś tak, że jeśli nie ma sprzeciwu ze strony społeczeństwa to instytucje publiczne i kościelne mogą sobie robić co chcą. A z reguły nie ma żadnego głośnego odzewu, kiedy tracą na tym mniejszości (bo kto ma je reprezentować?).Witamy w demokracji. > Dlatego takie małe religie jak Polski Kościół LPS mają ogromny problem się zarejestrować bo nikt nie traktuje ich poważnie, czy to urząd, czy to sąd, czy to politycy, czy dziennikarze publicznej telewizji.Podobnie było z rejestracją list z podpisami przez korwina-mikke. Niby nie ma gnębienia opozycji ale zdarzają się takie przypadki. > Analogicznie wydaje mi się, że sprawa ma się z wyznawcami LPS czy deptaku - mniejszość nie będzie traktowana na równi z większością.Po raz kolejny witamy w demokracji. > Dlatego (odnośnie ogólnodostępnych formatów) jak telewizja publiczna udostępnia materiały w technologi wspieranej tylko na dwa systemy operacyjne (komercyjne) no to kończą mi się cenzuralne słowa A są alternatywne technologie działające na dużo większej ilości systemów (w tym niekomercyjnych).Tutaj akurat nie miałbym pretensji do tvp, bo jej standardy są standardami powszechnymi dla mediów. Myślę, że gdyby były na to pieniądze to zadbaliby o kompatybilność z innymi systemami. Kiedyś telewizja była tylko w telewizji, a teraz prawie każdy program tvp można zobaczyć w internecie. Innymi słowy systematycznie rozszerza możliwości odbioru na inne grupy docelowe. Osobiście, uwzględniając ich marną sytuacje finansową, uważam, że należycie dbają o rozwój technologiczny telewizji. > No, ale są równi i równiejsi. W naszym cudownym ustroju widać mniejszości są mniej równe wobec prawa we wszystkich płaszczyznach. Ale taka widać przyświeca idea demokracji!Smutne, ale prawdziwe.
|
|
| |  | | Irracja (4721 punktów) | > >Wątpię czy udałoby Ci się zarejestrować taki związek wyznaniowy. Wystarczy zobaczyć jak się sprawy mają z próbą rejestracji Kościoła Latającego Potwora Spaghetti w Polsce.> Hmm... ciekawa sprawa, dzięki za link. Jak widać problemy są, ale to nie oznacza, że nie ma możliwości zarejestrowania takiego tworu. Fakt, że pomysłodawcy napotykają bariery biurokratyczne nie są (w naszym kraju) niczym nowym.> ... a czy to musi być związek wyznaniowy oparty o nową religię? A gdyby był oparty o światopogląd?...
... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
|
|
| | |  | | vifix (2315 punktów) | >... a czy to musi być związek wyznaniowy oparty o nową religię? A gdyby był oparty o światopogląd?...
Nie rozumiem pytania.
|
|
| | | |  | | Irracja (4721 punktów) | >>... a czy to musi być związek wyznaniowy oparty o nową religię? A gdyby był oparty o światopogląd?... >Nie rozumiem pytania.
... czy koniecznie trzeba rejestrować związek wyznaniowy w oparciu o wiarę w konkretnego "Boga" - z wynikającym z tego tworzeniem nowej tradycji (w tym religii, obrządku, itp.) opartej jedynie na spersonifikowanym pojęciu "Boga". ... czy może zarejestrować związek wyznaniowy w oparciu o przesłanie np. że " z racjonalnego punktu widzenia Bóg jako pojecie abstrakcyjne nie ma żadnego wpływu na życie, itd", i zalegalizowanie "świeckości" jako jednego z wyznań...
... KRK jest w sumie religią/odłamem, w ramach wyznania chrześcijańskiego. Tak samo Kościół Latającego Makaronu (czy jak tam na prawdę się zowie) jest religią, w ramach wyznania pogańskiego...
... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
|
|
| | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > ... czy koniecznie trzeba rejestrować związek wyznaniowy w oparciu o wiarę w konkretnego "Boga" - z wynikającym z tego tworzeniem nowej tradycji (w tym religii, obrządku, itp.) opartej jedynie na spersonifikowanym pojęciu "Boga".> ... czy może zarejestrować związek wyznaniowy w oparciu o przesłanie np. że " z racjonalnego punktu widzenia Bóg jako pojecie abstrakcyjne nie ma żadnego wpływu na życie, itd", i zalegalizowanie "świeckości" jako jednego z wyznań...To raczej nie jest do mnie pytanie tylko do prawników  Ja bym rejestrował niezależnie od obecności Boga w "centrum" tego światopoglądu.
|
|
| | | | | |  | | Irracja (4721 punktów) | > To raczej nie jest do mnie pytanie tylko do prawników  > Ja bym rejestrował niezależnie od obecności Boga w "centrum" tego światopoglądu.... nie wiem na ile to prawda, lecz wiara/wyznanie powinno się odnosić do "Boga". Dużo ludzi tak uważa, i nawet tutaj zastanawiają się nad "powołaniem jakiegoś Boga" gdy piszą o rejestracji. A ja myślę, że wystarczy odwołać się do "braku potrzeby Boga w życiu", ewentualnie do "niewiary w niego". To powinno wystarczyć do rejestracji jako wyznania. Wtedy można by się powoływać na "obrazę uczuć religijnych", i nie tylko. Ale masz rację, na to powinni odpowiedzieć prawnicy... ... spokojnej nocy, życzę... 
... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | vifix (2315 punktów) | >... nie wiem na ile to prawda, lecz wiara/wyznanie powinno się odnosić do "Boga".
Pojawia się pytanie dla kogo powinno? Zapis prawny nie zawsze oznacza rozsądne rozwiązanie, a w naszym kraju bywa bardzo często na odwrót. Buddyści nie wierzą w żadnego Boga, ale ich światopogląd też ma znamiona religii.
>To powinno wystarczyć do rejestracji jako wyznania. Wtedy można by się powoływać na "obrazę uczuć religijnych", i nie tylko. Ale masz rację, na to powinni odpowiedzieć prawnicy...
Oczywiście, że powinno. Z tego co wiem nie ma w tym zakresie ograniczeń prawnych, chociaż jak znam życie to pewnie sprawa pójdzie do sądu i wszystko zostanie potraktowane jako brzydki żart.
|
|
| | | | | | | |  | | Scarabaeus (2198 punktów) | >Oczywiście, że powinno. Z tego co wiem nie ma w tym zakresie ograniczeń prawnych, chociaż jak znam życie to pewnie sprawa pójdzie do sądu i wszystko zostanie potraktowane jako brzydki żart.
Gorzej jeżeli potraktują taką próbę rejestracji jako obrazę uczuć religijnych.
Ten przepis jest tak idiotyczny, że staje się odporny na jeszcze większe ośmieszenie.
|
|
| | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Gorzej jeżeli potraktują taką próbę rejestracji jako obrazę uczuć religijnych.Wszystko jest możliwe  > Ten przepis jest tak idiotyczny, że staje się odporny na jeszcze większe ośmieszenie.Przepis o obrazie uczuć religijnych jest jednym z wielu dowodów na wątpliwą wolność słowa w naszym kraju. Możesz mówić co chcesz, dopóki, ktoś się nie doczepi i nie stwierdzi, że tego mówić nie możesz.
|
|
| | | | | | | | |  | | Irracja (4721 punktów) | > >Oczywiście, że powinno. Z tego co wiem nie ma w tym zakresie ograniczeń prawnych, chociaż jak znam życie to pewnie sprawa pójdzie do sądu i wszystko zostanie potraktowane jako brzydki żart.> Gorzej jeżeli potraktują taką próbę rejestracji jako obrazę uczuć religijnych.> Ten przepis jest tak idiotyczny, że staje się odporny na jeszcze większe ośmieszenie.> ... w tym przypadku uznanie/zapis/wyznanie, że "Bóg, bez względu jak się rozumie to pojęcie, nie ma wpływu na życie człowieka", powinno oddalić oskarżenie o "obrazę uczuć religijnych"... 
... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
|
|
| | | | | | | |  | | Irracja (4721 punktów) | >>... nie wiem na ile to prawda, lecz wiara/wyznanie powinno się odnosić do "Boga". >Pojawia się pytanie dla kogo powinno? Zapis prawny nie zawsze oznacza rozsądne rozwiązanie, a w naszym kraju bywa bardzo często na odwrót. Buddyści nie wierzą w żadnego Boga, ale ich światopogląd też ma znamiona religii.
... pojęcie "Boga" jest pojęciem abstrakcyjnym, odnoszącym się do sił "wyższych, pierwotnych i niezależnych od człowieka". W tym znaczeniu, "Buddyści" też odnoszą się do tego pojęcia, choć nie używają słowa "Bóg". A to, że większość religii (w tym i KRK) personifikują to pojęcie, to już inna sprawa. W sumie, ateiści też odnoszą swój światopogląd do tak rozumianego pojęcia "Boga", w tym przypadku do jego nieistnienia...
... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | > ... a czy to musi być związek wyznaniowy oparty o nową religię? A gdyby był oparty o światopogląd?...> ..czy koniecznie trzeba rejestrować związek wyznaniowy w oparciu o wiarę w konkretnego "Boga" - z wynikającym z tego tworzeniem nowej tradycji (w tym religii, obrządku, itp.) opartej jedynie na spersonifikowanym pojęciu "Boga".Kopimizm został o ile wiem w paru krajach zarejestrowany, ma ''święte'' znaki Ctrl-V Ctrl-C i jest religią nieteistyczną, czyli ATEISTYCZNĄ
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Po prostu płetwy opadają.
|
|
 | | Lodowy (1486 punktów) | >Po prostu płetwy opadają. Sztywne żebro skrajne przenoszące docisk reakcji podporowej, wymiaruje się jak belkę krótką obciążoną podłużnymi naprężeniami membranowymi działającymi w płaszczyźnie środnika.
|
|
1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Czy A może mieć uczucia religijne skoro uważa się za osobę bez wiary i religii?
Zasada równości wobec prawa odpowiada jednoznacznie - prawo ma obowiązek chronić jednakowo praw wszystkich obywateli - w oczach prawa ateista też ma prawo do uczuć religijnych, niezależnie od znaczeń tych pojęć.
>Czy ateizm może być w sensie prawnym religią?
To bez znaczenia, patrz wyżej
Decydujący jest fakt obrazy. Nazwanie ateizmu tak obelżywym określeniem, jak "religia", implikuje wyrok skazujący.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
1 na 1 Profesor_Wladyslaw (27 punktów) (zablokowany) | >czy ateizm jest religią
Właśnie niedawno miałem wykład na ten temat i odpowiedź brzmi:ateizm to religia. W tym że sfera boska z którą mamy do czynienia z definicji religii zastępowana jest tutaj sferą ludzką. Tak więc jest to system wierzeń (w ludzką nieomylność) i praktyk (rytuał wyśmiewania religii). Definicja Maxa Schelera jest tu wiążąca: Religia jest religijnym poznaniem i myśleniem, jak też szczególnym rodzajem czucia (wartości), wyrazu (język, modlitwa, kult) oraz religijnego chcenia i działania" Kult rozumu,człowieka bez wątpienia jest obecny w ateiźmie.
|
|
 | -1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . >>>>czy ateizm jest religią >Właśnie niedawno miałem wykład na ten temat i odpowiedź brzmi: ateizm to religia. Profesor Władysław, to nowy bredzący troll.
Pan Bóg.
@@@ .
|
|
|  | | liliac (147340 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
|  | darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odstrzelony błyskawicznie. Ja tylko zasugureję, że nick Elasp tak mi jakoś z nordycka pobrzmiewa. Też bym kropnął z szacunku dla cennego czasu jego rozmówców/ofiar.
|
|
 | | Irracja (4721 punktów) | >>czy ateizm jest religią >Właśnie niedawno miałem wykład na ten temat i odpowiedź brzmi:ateizm to religia. >W tym że sfera boska z którą mamy do czynienia z definicji religii zastępowana jest tutaj sferą ludzką. >Tak więc jest to system wierzeń (w ludzką nieomylność) i praktyk (rytuał wyśmiewania religii). Definicja Maxa Schelera jest tu wiążąca: Religia jest religijnym poznaniem i myśleniem, jak też szczególnym rodzajem czucia (wartości), wyrazu (język, modlitwa, kult) oraz religijnego chcenia i działania" >Kult rozumu,człowieka bez wątpienia jest obecny w ateiźmie.
... w takim rozumieniu, to każdy pogląd może być uznany za religię. Ergo, świat opiera się na religiach?...
... a przy okazji - "religia jest religijnym poznaniem..." Brzmi to trochę jak "masło maślane". Czy na prawdę Max Scheler tak to sformułował?...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|