Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kupcy, korsarze, konkwistadorzy, misjonarze???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
12-12-2018 14:26Arminius (25555 punktów)Kupcy, korsarze, konkwistadorzy, misjonarze???
Ocena 1 na 1
Europejczycy stanowią około 8 procent globalnej populacji. Jednakże w okresie od 1492 roku do 1914 - podbili oni lub uzależnili od siebie około 80 % powierzchni globu ziemskiego. I skutki tego fenomenu trwają do dziś. To europejski/amerykański model życia jest chyba nadal najbardziej atrakcyjnym wzorcem, do którego naśladowania - w mniejszym lub większym stopniu -skłania się cały świat.
Co zadecydowało o tym sukcesie Europy? I czy jest to obiektywny powód do dumy....czy przeciwnie?
Przyczyn europejskiej ekspansji podawano wiele - przy czym odnoszę wrażenie, iż w wielu wypadkach - ostatnimi czasy - ciąży nad tą kwestią widmo poprawności politycznej, wyrażające się w deprecjonowaniu roli czynnika ludzkiego.
Zainteresowanym podrzucam tekst na temat - "dziabnięty" właśnie poprawnością polityczną jak wyżej. Podnosi się w nim znaczenie położenia geograficznego Europy. Nie przeczę, sam jestem zwolennikiem determinizmu geograficzno- klimatycznego - ale to chyba było za mało??? Pacyfik i owszem jest większy niż Atlantyk - ale Chińczycy mieli całe tysiąclecie do jego przepłynięcia, nim stracili wyraźną przewagę technologiczną nad Europejczykami. W moim odczuciu, skłonność do ryzyka, buńczuczność, ciekawość świata, chęć ewangelizacji pogan - były równie istotne co położenie geograficzne.

www.bbc.com/news/magazine-11721671

"Why does the West dominate the world?
Europeans have been asking this question since the 18th Century, and Africans and Asians since the 19th. But there is still not much agreement on the answers.
People once claimed Westerners were simply biologically superior. Others have argued Western religion, culture, ethics, or institutions are uniquely excellent, or that the West has had better leaders. Others still reject all these ideas, insisting that Western domination is just an accident.
But in the last few years, a new kind of theory has gained ground.
People, it suggests, are much the same all over the world. The reason why some groups stuck with hunting and gathering while others built empires and had industrial revolutions has nothing to do with genetics, beliefs, attitudes, or great men: it was simply a matter of geography."
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

To już chyba nasze ostatnie podrygi przed przejęciem Europy przez islamistów, żeby się dawnymi tryumfami nacieszyć.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
12-12-2018 22:48 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>To już chyba nasze ostatnie podrygi przed przejęciem Europy przez islamistów, żeby się dawnymi tryumfami nacieszyć.
Ty też, się ich boisz?


szukanie raju, moim celem
okragly (21676 punktów)

>Co zadecydowało o tym sukcesie Europy? I czy jest to obiektywny powód do dumy....czy przeciwnie?

>Podnosi się w nim znaczenie położenia geograficznego Europy.
Chiny sa kontynentalne a więc skoncentrowane do wewnątrz i za ogromnymi górami, Himalajami. Nawet pismo mają całkiem inne co świadczy o odcięciu, od świata.

po tej stronie świata było nas więcej i większa różnorodność, od Indii, Iran, Mongolia, Turcja, Rosja, Afryka i Europa.

szukanie raju, moim celem
finerbijk (17282 punktów)
>Co zadecydowało o tym sukcesie Europy?
Otwartość na różne możliwość i silna baza kulturowa, oparta - dobrze czy źle - na chrześcijaństwie i tym co zwą niektórzy cywilizacją łacińską. Innym pretendentom do panowania nad światem zabrakło elastyczności. Mongołowie i inne ludy stepu przeszły jak burza i dym się po nich rozwiał - nie było spoiwa, idei aby trwale łączyć kraje w imperia. Dalecy i średni Azjaci pozamykali się w przekonaniu o swojej doskonałości. Świat islamu popadł w marazm chyba przytłoczony początkowym sukcesem. O kulturach obu Ameryk nie ma co wspominać - jakkolwiek mieli nieraz zadziwiające osiągnięcia, nie umieli ich użyć w praktyce.
Nie było poważnych konkurentów spoza Europy.

>I czy jest to obiektywny powód do dumy....czy przeciwnie?
Duma, nie duma.. Pytanie co mieli do zaoferowania inni i czy najlepsza opcja wygrała. Można pokazywać jakieś plemiona z zadupia, co to żyją czy żyli bez pieniądza, władzy i wszyscy radośni i zadowoleni, jednak aby taki model współistnienia mógł realnie zaistnieć na większą skalę, to jeszcze my jako ludzkość musimy się dużo nauczyć.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365