Temat wielokrotnie omawiany na forum, jednak postanowiłam stworzyc nowy wątek, aby spojrzeć na to nieco z innej perspektywy. Otóz katolicy(jak wiadomo nie wszyscy oczywiście) sami mówią "NIE" dla nauczania religii, bądź też wliczaniu oceny z religii do średniej.
Być może nowy minister edukacji zastanowi się jeszcze nad tą kwestią. Wiem, że zastanawia się nad usuwaniem lektur, a mundurki chce zostawić. "Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
> Otóz katolicy(jak wiadomo nie wszyscy >oczywiście) sami mówią "NIE" dla nauczania religii, bądź >też wliczaniu oceny z religii do średniej. Nawet nowy minister wolałby wliczać oceny do średniej ( wiadomosci.onet.pl/1590865,11,item.html ). Co jak widać bardzo nie spodobało się Głódziowi. Zobaczymy kto ma więcej do powiedzenia w (jeszcze) oficjalnie świeckiej IV RP...