 |
Dane osobowe - z innej beczki... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-03-2009 13:45 | Piotr Kostrzewa (307 punktów) | Dane osobowe - z innej beczki...
4 na 4 | link: wiadomosci(*)o_informowac_parafie__kto.htmlstreszczenie: katecheta-ksiądz zebral dane o uczniach nie uczęszczających na religię i wysłął to do odpowiednich parafi. Troche informacje są niekonkretne bo nie wiadomo czy zebral informacje o wszystkich uczniach? Pod koniec jest mowa o osobach ktore z etyki przepisały się na religię, wiec mniemam że "prześwietlił" wszystkich. Imio jeśli przesłał dane osób nie zapisanych na religię - złamał prawo. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Odp: dane osobowe - z innej beczki... | No wyprzedziłeś mnie o włos- właśnie sama miałam to wklejać  To co napisałeś- to pierwsza rzecz, która mnie frapuje, druga- wiadomosci(*)kto_nie_chodzi_na_religie.htmlMianowicie Kuria donosi, że zgodnie z konkordatem ma prawo zbierać dane, ale przecież nie ma tam, zdaje się, ani słowa o zezwoleniu na publiczne ogłaszanie tych danych. Mylę się?
|
|
 | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> wiadomosci(*)kto_nie_chodzi_na_religie.html> Mianowicie Kuria donosi, że zgodnie z konkordatem ma prawo zbierać daneNo tutaj Kuria wypycha się trocinami. Jeśli bowiem Kościół potrzebuje informacji kto pokończył te ich katechezy, to w swoje zasoby danych mogą brać tych tylko, którzy na nie uczęszczają. Choć i w tym przypadku nie na podstawie szkolnej dokumentacji, której dyrekcja nie ma prawa nikomu udostępniać, lecz jako listę ochotników. .
|
|
10 na 10 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Odp: Dane osobowe - z innej beczki... | Prawo złamał zarówno ksiądz jak i katecheta. Katecheta nie miał prawa bez zgody odpowiedzialnej korzystać ze zbioru danych osobowych szkoły a ksiądz publicznie ujawniać wyznanie osób. Art. 49. 1. Kto przetwarza w zbiorze dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do których przetwarzania nie jest uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. 2. Jeżeli czyn określony w ust. 1 dotyczy danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową, danych o stanie zdrowia, kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
Ale w Polsce instytucja kościoła katolickiego stoi ponad prawem. Polskie prawo KRK traktuje tak samo jak Biblię. Wyciągają z niego tylko te zapisy które są dla nich w danej chwili przydatne a olewają całą resztę. Nie brzydzą się ani fałszem ani kłamstwem. To, że zbiory danych kościelnych nie podlegają kontroli nie znaczy przecież że mogą dowolnie korzystać ze zbiorów innych podmiotów. To samo dotyczy ujawniania nazwisk osób nie uczęszczających na religię. Mogą wiedzieć i mieć w swoich zasobach dane tych osób ale nie wolno ich upubliczniać.
|
|
 | | Jurek (430 punktów) |
Ale w Polsce instytucja kościoła katolickiego stoi ponad prawem.
Ostatni kasowy news - urząd skarbowy zwrócił prawie 15 milionów zł wydawnictwu Stella Maris ,które polski sąd uznał za przestępcze.Co tu mówić więcej.
|
|
 | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Prawo złamał zarówno ksiądz jak i katecheta. Za ochronę pozyskanych pod administracyjnym przymusem (obowiązek szkolny) danych osobowych odpowiedzialna jest szkoła, czyli dyrektor. To dyrektor złamał prawo i on powinien wylecieć z hukiem na bruk. .
|
|
|  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > >Prawo złamał zarówno ksiądz jak i katecheta.> Za ochronę pozyskanych pod administracyjnym przymusem (obowiązek szkolny) danych osobowych odpowiedzialna jest szkoła, czyli dyrektor. To dyrektor złamał prawo i on powinien wylecieć z hukiem na bruk.> .Na razie, po konsultacji z prawnikami, postanowił zawiadomić prokuraturę. miasta.gaz(*)zy_katecheta_zlamal_prawo.htmlTo miłe memu sercu, bo obawiałam się, że sprawa zniknie, po odwołaniu się kurii do konkordatu.
|
|
 | -1 na 1 | elbrus8 (245 punktów) | >Prawo złamał zarówno ksiądz jak i katecheta. >Katecheta nie miał prawa bez zgody odpowiedzialnej korzystać ze zbioru danych osobowych szkoły a ksiądz publicznie ujawniać wyznanie osób. > Art. 49. 1. Kto przetwarza w zbiorze dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do których przetwarzania nie jest uprawniony, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. >2. Jeżeli czyn określony w ust. 1 dotyczy danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową, danych o stanie zdrowia, kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. >Ale w Polsce instytucja kościoła katolickiego stoi ponad prawem. >Polskie prawo KRK traktuje tak samo jak Biblię. Wyciągają z niego tylko te zapisy które są dla nich w danej chwili przydatne a olewają całą resztę. Nie brzydzą się ani fałszem ani kłamstwem. >To, że zbiory danych kościelnych nie podlegają kontroli nie znaczy przecież że mogą dowolnie korzystać ze zbiorów innych podmiotów. To samo dotyczy ujawniania nazwisk osób nie uczęszczających na religię. Mogą wiedzieć i mieć w swoich zasobach dane tych osób ale nie wolno ich upubliczniać. > "do których przetwarzania nie jest uprawniony" - ksiądz jak każdy nauczyciel jest uprawniony do kontaktu z rodzicami a do tego są zbierane takie dane!
|
|
|  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > "do których przetwarzania nie jest uprawniony" - ksiądz jak każdy nauczyciel jest uprawniony do kontaktu z rodzicami a do tego są zbierane takie dane! > Ksiądz miał prawo rozmawiać z rodzicami ale nie miał żadnego prawa wykorzystywać szkolne spisy uczniów do informacji proboszczów na parafiach. A już informowanie z ambony kto na religię nie chodzi jest oczywistym przestępstwem. Księża katoliccy po prostu nie wyobrażają sobie, że obowiązuje tez ich polskie prawo.
|
|
| |  | | elbrus8 (245 punktów) |
Jak sobie wyobrażasz informowanie "z ambony" kto na religię nei chodzi  Otóż moja drogą wyobrażają sobie tyle, że ponad prawem stanowionym jest jeszcze prawo naturalne. Adnotacja w kartotece parafialnej nijak żadnego prawa nie łamie!
|
|
| | |  | -1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Jak sobie wyobrażasz informowanie "z ambony" kto na religię nei chodzi Otóż moja drogą wyobrażają sobie tyle, że ponad prawem stanowionym jest jeszcze prawo naturalne. Adnotacja w kartotece parafialnej nijak żadnego prawa nie łamie! Elbrus, czy byłbyś łaskaw przeczytać najpierw załączone w wypowiedziach linki? Jest tam wyraźna wzmianka o wymienianiu "z ambony" podczas tzw. mszy niedzielnej danych osobowych osób, które nie uczęszczają na zajęcia z religii. A po drugie- jak definiujesz to swoje "prawo naturalne"?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | elbrus8 (245 punktów) | Masz racje, przepraszam czytalem tekst na onecie a nie w gazeta.pl na podstawie informacji z TOK FM i tam ta sama informacja byla sformuowana bez wzmianki o ogloszeniach. Nie wypada nawet kometowac zrodla ;P ale co do niedoczytania masz racje. Moj post jednak dotyczyl nie konkretnej sytuacji a niedorzecznosci wyczytywania ateistow a ambony co ksiedza obchodzi ateista niechodzacy na religie, kazdy ma takie prawo. Natomiast jesli ks. w kosciele wyczytywal katolikow... to jaki widzisz problem? Pozdrawiam
PS Prawo naturalne wynikajace z 10 przykazan, na ktorych oparta jest cala kultura zachodnia.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Moj post jednak dotyczyl nie konkretnej sytuacji a niedorzecznosci wyczytywania ateistow a ambony co ksiedza obchodzi ateista niechodzacy na religie, kazdy ma takie prawo. Natomiast jesli ks. w kosciele wyczytywal katolikow... to jaki widzisz problem?Jeśli wyczytuje katolików- mnie osobiście rzeczywiście to nie dotyka, tyle że wciąż chyba mamy ochronę danych osobowych, czyż nie? I dotyczy ona też katolików. > PS Prawo naturalne wynikajace z 10 przykazan, na ktorych oparta jest cala kultura zachodnia.[/color]Dalej nie widzę dlaczego miałyby te przykazania definiować jakieś prawo naturalne. To jest prawo religijne pierwotnie wymyślone przez żydów, potem zaakceptowane przez znakomitą część świata zachodniego. Każda społeczność wytwarza sobie jakiś własny zakres praw, które uważa za naturalne, w związku z tym jest to wyjątkowo paskudne określenie-pułapka, którym rozmaite rzeczy rozmaici ludzie próbują uzasadniać. Nota bene, 3 pierwsze przykazania dekalogu są wyjątkowo mało uniwersalne i znamion prawa naturalnego nijak nie mogą nosić
|
|
| | | |  | | liliac (147340 punktów) | > >Jak sobie wyobrażasz informowanie "z ambony" kto na religię nei chodzi Otóż moja drogą wyobrażają sobie tyle, że ponad prawem stanowionym jest jeszcze prawo naturalne. Adnotacja w kartotece parafialnej nijak żadnego prawa nie łamie! > Elbrus, czy byłbyś łaskaw przeczytać najpierw załączone w wypowiedziach linki? Jest tam wyraźna wzmianka o wymienianiu "z ambony" podczas tzw. mszy niedzielnej danych osobowych osób, które nie uczęszczają na zajęcia z religii.> A po drugie- jak definiujesz to swoje "prawo naturalne"?Tak z czystej ciekawości- bockxer, a minus za co?
|
|
7 na 7 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Zgłoszono sprawę do Rzecznika Praw Obywatelskich. Ciekawe co odpowie? Stawiam skrzynkę piwa, że nie zauważy żadnej dyskryminacji.
|
|
| elbrus8 (245 punktów) | > link:> wiadomosci(*)o_informowac_parafie__kto.html> streszczenie: katecheta-ksiądz zebral dane o uczniach nie uczęszczających na religię i wysłął to do> odpowiednich parafi.> Troche informacje są niekonkretne bo nie wiadomo czy zebral informacje o wszystkich uczniach? Pod> koniec jest mowa o osobach ktore z etyki przepisały się na religię, wiec mniemam że "prześwietlił"> wszystkich. Imio jeśli przesłał dane osób nie zapisanych na religię - złamał prawo. > Podaj paragraf, który złamał... Każdy nauczyciel ma prawo wglądu w dane ucznia (adres i kontakt z rodzicami). Dane potrzebne sa właśnie do takiego kontaktu. Gdyby Kuria w jakikolwiek sposób szkalowała uczniów nie uczęszczających na katechezę i niewierzących byłoby to karygodne i podlegałoby prawu państwowemu... Jeśli natomiast aktualizuje dane ludzi wierzących to w jaki sposób łamie prawo i wspólnego mają z tym ateiści i antyklerykałowie? Prosze o konkretna odpowiedź a nie obrzucanie błotem i wykrzywianie prawdy!
|
|
 | | liliac (147340 punktów) | > > Podaj paragraf, który złamał... Każdy nauczyciel ma prawo wglądu w dane ucznia (adres i kontakt z rodzicami). Dane potrzebne sa właśnie do takiego kontaktu. Gdyby Kuria w jakikolwiek sposób szkalowała uczniów nie uczęszczających na katechezę i niewierzących byłoby to karygodne i podlegałoby prawu państwowemu... Jeśli natomiast aktualizuje dane ludzi wierzących to w jaki sposób łamie prawo i wspólnego mają z tym ateiści i antyklerykałowie? Prosze o konkretna odpowiedź a nie obrzucanie błotem i wykrzywianie prawdy! >
Toteż właśnie poddajemy w wątpliwość dysponowania danymi osób niewierzących- wierzących mogą sobie do upojenia analizować. Ponadto niezgodne z prawem jest publiczne rozgłaszanie takich danych, które miało miejsce.
|
|
 | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> > Podaj paragraf, który złamał... Każdy nauczyciel ma prawo wglądu w dane ucznia (adres i kontakt z rodzicami). Dane potrzebne sa właśnie do takiego kontaktu. Gdyby Kuria w jakikolwiek sposób szkalowała uczniów nie uczęszczających na katechezę i niewierzących byłoby to karygodne i podlegałoby prawu państwowemu... Jeśli natomiast aktualizuje dane ludzi wierzących to w jaki sposób łamie prawo i wspólnego mają z tym ateiści i antyklerykałowie? Prosze o konkretna odpowiedź a nie obrzucanie błotem i wykrzywianie prawdy!tinyurl.com/cjw82dUSTAWA z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Art. 27 pkt 1 Zabrania się przetwarzania danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową, partyjną lub związkową, jak również danych o stanie zdrowia, kodzie genetycznym,nałogach lub życiu seksualnym oraz danych dotyczących skazań, orzeczeń o ukaraniu i mandatów karnych, a także innych orzeczeń wydanych w postępowaniu sądowym lub administracyjnym pkt 2 Przetwarzanie danych, o których mowa w ust. 1, jest jednak dopuszczalne, jeżeli:
4) jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań kościołów i innych związków wyznaniowych, stowarzyszeń, fundacji lub innych niezarobkowych organizacji lub instytucji o celach politycznych, naukowych, religijnych, filozoficznych lub związkowych, pod warunkiem, że przetwarzanie danych dotyczy wyłącznie członków tych organizacji lub instytucji albo osób utrzymujących z nimi stałe kontakty w związku z ich działalnością i zapewnione są pełne gwarancje ochrony przetwarzanych danych, Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| (Alicja)Duda (25557 punktów) | |
|
 | | elbrus8 (245 punktów) |
Według mnie nie podlega dyskusji, że doszło do naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych - mówi mec. Robert Suligowski. - Szkoła przechowuje najbardziej czułe dane dotyczące nieletnich. One nie mogą wyjść poza szkolne mury. Trudno wyobrazić sobie bardziej jaskrawe naruszenie przepisów. No chyba że szpital opublikowałby dane swoich pacjentów.
"Najbardziej czułe dane" - imię i nazwisko oraz adres - dane, do których dostęp ma KAŻDY nauczyciel w KAŻDEJ szkole podstawowej, gimnazjum i średniej.
Szkoda, że pan mecenas nie zacytował przepisu, który podły ksiądz naruszył wyczytując imię i nazwisko (jak sie domyślam, no chyba, że to jakas super szkoła, która zbiera też numery butów, pseudonimy rodziców i orientację seksualną - pracowałem tylko w 4 szkołach, mogę się mylić).
Naturalnie wzmianka o teologii, którą skończył pan kurator zmienia całkowicie postać rzeczy...
Powtarzam: JEŚLI ten chłopak to ateista to co księdzu do tego? Jesli natomiast katolik to co prokuraturze do tego....
|
|
|  | | liliac (147340 punktów) | Ale czy tak samo, jak praw nauczyciela do dysponowania danymi uczniów, będziesz bronił praw lekarza do dysponowania danymi pacjentów? W końcu każdy lekarz ma dostęp do tych danych? OK- odpuśćmy wstydliwe szczegóły chorób- umówmy się, że będziemy rozgłaszać tylko dane typu imię nazwisko, adres. Będzie OK?
|
|
| |  | | elbrus8 (245 punktów) | Zależy co oznacza rozgłaszać... Jeśli lekarz powiadomiłby mnie o poważnym stanie zdrowia mojej żony (bez zdradzania jej samej żeby nie nastąpiło pogorszenie) chyba byłbym w stanie jego postępowanie zaakceptować.
Znam postępowanie tego księdza z autopsji. Kilka lat robiłem to samo (chodzi o dane uczniów a nie ogłaszanie z ambony co wydaje mi się bezcelowe i małoprawdopodobne). Do dzis utrzymuję kontakt z niektórymi uczniami, którzy chcieli wypisać sie z religii żeby mieć 2 godziny wolne. Dotrzyj do nich, zapytaj czy była to indoktrynacja czy poszerzanie horyzontów.
Z informacji krążących po sieci wiemy tylko: 1. Ksiądz na Pomorzu zbierał dane uczniów 2. Ogłaszał coś z ambony (w jakim celu nie mam pojęcia) 3. Jako specjalista wypowiedział się prawnik z Wrocławia (sic!) 4. Kurator jest be, bo jest mgr teologii
PS Jeśli reprezentujesz światopogląd ateistyczny w jaki sposób informacja, że nie chodzisz na religię jest dla ciebie uwłaczająca? Natomiast jeśli chcesz korzystać z sakramentów masz taki obowiązek. Posiadanie dokumentu Prawa Jazdy nie oznacza oczywiście, że potrafisz jeździć, ale nieposiadanie takowego oznacza, że nie jesteś do tego uprawniona. Posiadanie świadectwa nie świadczy o niczyjej wierze - nieposiadanie świadczy jednak o twoim stosunku do wiary.
|
|
| | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > [color=blue] >Zależy co oznacza rozgłaszać... Jeśli lekarz powiadomiłby mnie o poważnym stanie zdrowia mojej żony (bez zdradzania jej samej żeby nie nastąpiło pogorszenie) chyba byłbym w stanie jego postępowanie zaakceptować.
Ale to do nie ciebie należy taka decyzja. Obecnie takie postępowanie powszechnie uważa się za naganne. Weź pod uwagę, że nie każdy takie coś zaakceptuje- ja na przykład nie życzę sobie, by ktoś bez mojej zgody dowiadywał się czegokolwiek na temat mojego stanu zdrowia- z wyjątkiem sytuacji przewidzianych prawem (np. zagrożenie epidemiologiczne) i lekarz ma obowiązek moją decyzję w tej kwestii uszanować.
>2. Ogłaszał coś z ambony (w jakim celu nie mam pojęcia)
Nie co, tylko dane osobowe ucznia, a tego żadna ustawa- łącznie z nieszczęsnym konkordatem nie sankcjonuje, gdyż narusza to ustawę o ochronie danych osobowych.
>3. Jako specjalista wypowiedział się prawnik z Wrocławia (sic!)
A co za różnica skąd? Ocenił sprawę pod kątem prawnym, przy czym logika i znane mi ustawy jego ocenę czynią dla mnie wielce prawdopodobną.
>4. Kurator jest be, bo jest mgr teologii
Cóż, zapewne niektóre osoby podejrzewają go o stronniczość, tym bardziej, że wsławił się już wcześniej decyzją zarówno obyczajowo, jak i prawnie dyskusyjną.
>PS Jeśli reprezentujesz światopogląd ateistyczny w jaki sposób informacja, że nie chodzisz na religię jest dla ciebie uwłaczająca?
Nie rozumiesz. To nie jest informacja dla mnie uwłaczająca- zarówno ta informacja, jak i moje dane osobowe są prawnie chronione przed nieautoryzowanym upublicznianiem i życzę sobie, by ta ochrona prawna była egzekwowana. Mogę te dane rozpowszechniać sama, jeśli mam taką ochotę, ale ja decyduję o tym komu, gdzie i kiedy.
|
|
| | | |  | | elbrus8 (245 punktów) |
ad 1. Prawo nie działa wstecz. W momencie chrztu rodzic w imieniu dziecka (nad którym prawnie sprawuje opiekę) PROSI o chrzest - ze wszystkimi tego konsekwencjami... Jeśli w przyszłym roku sejm uchwali ustawe zakazującą celibatu to mam go zachowywać czy nie?
ad 2. Ogłaszanie danych (imienia i nazwiska) z ambony nie narusza ustawy, bo osoba wyraziła na to zgodę prosząc o chrzest!
ad 3. Róznica "skąd" jest taka, że oceniał na podstawie relacji jednej ze stron bez sprawdzenia informacji na miejscu. (no chyba, że to zrobił o czym tekst nie informuje)
ad PS Rozumiem, że przedmiotem całej sprawy nie jest nierespektowanie prawa a chęć zaistnienia medialnego. Jak pisałem wyżej kilkakrotnie w swojej pracy spotkałem się z podobnymi zarzutami. Po wyjaśnieniu motywów okazywało się, że rzekomo "pokrzywdzeni" uczniowie byli ochrzczeni, nieletni i wg woli rodziców mieli brać udział w katechizacji. Teraz z niektórymi utrzymuje kontakt mailowy i wprost tłumaczą swoje pobudki.
|
|
| | | | |  | | liliac (147340 punktów) | >ad 1. Prawo nie działa wstecz. W momencie chrztu rodzic w imieniu dziecka (nad którym prawnie sprawuje opiekę) PROSI o chrzest - ze wszystkimi tego konsekwencjami... Jeśli w przyszłym roku sejm uchwali ustawe zakazującą celibatu to mam go zachowywać czy nie? >ad 2. Ogłaszanie danych (imienia i nazwiska) z ambony nie narusza ustawy, bo osoba wyraziła na to zgodę prosząc o chrzest!
Niczego takiego, zdaje się, podczas chrztu się nie mówi. Dlaczego uważasz, że przystąpienie do wspólnoty jest jednoznaczne z upublicznianiem danych osobowych?
>ad 3. Róznica "skąd" jest taka, że oceniał na podstawie relacji jednej ze stron bez sprawdzenia informacji na miejscu. (no chyba, że to zrobił o czym tekst nie informuje)
Ale żadna ze stron faktów nie neguje. Kościół nie neguje opisanego postępowania stron, tylko twierdzi, że nie ma w nim nic nagannego. Prawnik tylko ocenia to postępowanie pod kątem prawnym na podstawie faktów, z którym9i kuria się zgadza.
>ad PS Rozumiem, że przedmiotem całej sprawy nie jest nierespektowanie prawa a chęć zaistnienia medialnego. Jak pisałem wyżej kilkakrotnie w swojej pracy spotkałem się z podobnymi zarzutami. Po wyjaśnieniu motywów okazywało się, że rzekomo "pokrzywdzeni" uczniowie byli ochrzczeni, nieletni i wg woli rodziców mieli brać udział w katechizacji. Teraz z niektórymi utrzymuje kontakt mailowy i wprost tłumaczą swoje pobudki.
Wydaje mi się, że źle rozumiesz. To rodzice uczniów zadeklarowali, że są oburzeni sprawą. A jeśli chodzi ci o intencje dyskutantów, moje są związane właśnie z nieprzestrzeganiem prawa.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | elbrus8 (245 punktów) |
Niczego takiego, zdaje się, podczas chrztu się nie mówi. Dlaczego uważasz, że przystąpienie do wspólnoty jest jednoznaczne z upublicznianiem danych osobowych?
Każdy kto prosi o chrzest zobowiazuje się do przestrzegania prawa KK. Mało tego, rodzice zobowiazują się do wychowania dzieci w wierze katolickiej. Jesli więc rodzice najpierw publicznie proszą i zobowiązują się a potem donosza do prokuratury, że ktoś tego prawa przestrzega to coś tu jest nei tak. Jeśli natomiast są zdeklarowanymi ateistami z prawnym aktem apostazji w ręku - ksiadz nie miał prawa wyczytywać tych danych tylko nie jestem w stanie zrozumieć celu takiego wyczytywania - po co?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Niczego takiego, zdaje się, podczas chrztu się nie mówi. Dlaczego uważasz, że przystąpienie do wspólnoty jest jednoznaczne z upublicznianiem danych osobowych?> Każdy kto prosi o chrzest zobowiazuje się do przestrzegania prawa KK. Mało tego, rodzice zobowiazują się do wychowania dzieci w wierze katolickiej. Jesli więc rodzice najpierw publicznie proszą i zobowiązują się a potem donosza do prokuratury, że ktoś tego prawa przestrzega to coś tu jest nei tak. Jeśli natomiast są zdeklarowanymi ateistami z prawnym aktem apostazji w ręku - ksiadz nie miał prawa wyczytywać tych danych tylko nie jestem w stanie zrozumieć celu takiego wyczytywania - po co?> OK- masz sporo racji w kwestii dobrowolnego przystępowania do KK, choć mnie dalej w tej kwestii chodzi o nadrzędność prawa państwowego; ale rzeczywiście- rzecz wynika z ich własnej inicjatywy. Też nie wiem, po co wyczytywać. Mogłabym podejrzewać chęć zastraszenia bądź napiętnowania osobników nieuczęszczających, ale moje podejrzenia mogą być uznane za stronnicze  A poza tym plus za spokojną, wyważoną wypowiedź
|
|
| liliac (147340 punktów) | > link:> wiadomosci(*)o_informowac_parafie__kto.html> streszczenie: katecheta-ksiądz zebral dane o uczniach nie uczęszczających na religię i wysłął to do> odpowiednich parafi.> Troche informacje są niekonkretne bo nie wiadomo czy zebral informacje o wszystkich uczniach? Pod> koniec jest mowa o osobach ktore z etyki przepisały się na religię, wiec mniemam że "prześwietlił"> wszystkich. Imio jeśli przesłał dane osób nie zapisanych na religię - złamał prawo.> Prokuratura rozpoczęła postępowanie wyjaśniające "z urzędu". miasta.gaz(*)wdzi__co_wolno_katechecie.html
|
|
 | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Prokuratura rozpoczęła postępowanie wyjaśniające "z urzędu".> miasta.gaz(*)wdzi__co_wolno_katechecie.htmlI z urzędu umorzy postępowanie. Uzasadnieniem będzie niska szkodliwość czynu. Bo kler ma w Polsce specjalne prawa i nie musi przestrzegać ani konstytucji ani innych praw.
|
|
|  | | liliac (147340 punktów) | > >Prokuratura rozpoczęła postępowanie wyjaśniające "z urzędu".> >miasta.gaz(*)wdzi__co_wolno_katechecie.html> I z urzędu umorzy postępowanie. Uzasadnieniem będzie niska szkodliwość czynu.> Bo kler ma w Polsce specjalne prawa i nie musi przestrzegać ani konstytucji ani innych praw.Niestety też się tego obawiam. Ale temat śledzę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|