Racjonalista - Strona głównaDo treści
Między hostią a prezerwatywą

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
28-03-2009 13:00diogenes (42753 punktów)Między hostią a prezerwatywą
Ocena 8 na 8
wiadomosci.onet.pl/1942612,11,item.html
wiadomosci.onet.pl/1942673,12,item.html

Kłopoty lubią Benedykta.
Najpierw była sprawa teologi wyzwolenia, którą potępił w czambuł.
Sprawa nie jest bynajmniej rozwiązana.
Teraz biedaczysko nie wie, czy Afryka bardziej potrzebuje hostii,
czy prezerwatywy.

W każdym razie mamy kolejny, lateksowy
gwóźdź do trumny kościoła.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Vytautas (4394 punktów)
>Teraz biedaczysko nie wie, czy Afryka bardziej potrzebuje hostii,
>czy prezerwatywy.
>W każdym razie mamy kolejny, lateksowy
>gwóźdź do trumny kościoła.

   Oj, myślę że mowa o lateksowym gwoździu to zbytni optymizm z Twojej strony. Dla wierzącego prawdą jest nie to, co jest logiczne i mądre, lecz to, co mówi ktoś, za kim stoi majestat. Dogmat o nieomylności papieży jest dla wierzących oczywistością.
28-03-2009 15:45 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>mowa o lateksowym gwoździu...

Mowa jest o kolejnym , lateksowym tym razem gwoździu.
Kacper Strykowski (9 punktów)
Pozwalam sobie wkleić poniżej mój mały punkt widzenia dotyczący poruszonej w temacie kwestii.

Niedawne słowa papieża Benedykta XVI wywołały delikatnie mówiąc poruszenie we wszystkich - wyłączając katolickie - środowiskach. A biorąc pod uwagę jawny sprzeciw wielu katechetów i misjonarzy, szczególnie tych, którzy codzienną pracą służą Trzeciemu Światu, poruszenie dotyczy również z religią ściśle związanych.

Chodzi o słowa: - To jest tragedia (AIDS w Afryce - KS), której nie można przezwyciężyć tylko pieniędzmi, nie można pokonać dystrybucją prezerwatyw, które nawet zwiększają problemy. Papież jednoznacznie, po raz kolejny zresztą, opowiedział się stanowczo przeciw antykoncepcji. W tym przypadku odnosząc to do problemu zakażenia AIDS, które w Afryce jest obok głodu problemem najistotniejszym. Zachowanie skrajnie konserwatywnej postawy papieża, który zdaje się nie odnajdować w ewoluującej rzeczywistości, nie przyniosło również żadnych, konkretnych propozycji dla rozwiązania problemu AIDS. Słowa te zawierają jedynie krytykę i potępienie, nie wskazując przy tym żadnego rozwiązania, które mogłoby stać się postulatem całego kościoła rzymsko- katolickiego.

Młodzi (choć wiek nie odgrywa tu najistotniejszej roli) zadając konkretne pytania, pokazując swą chęć poznania punktu widzenia papieża, w odpowiedzi otrzymują nic nieznaczące dogmaty. Te są z kolei bezdyskusyjne - nie pytaj, akceptuj!

Wzburzenie widać bezpośrednio wśród społeczeństw. Również tych internetowych. Tam też szykują się już antypapieskie akcje... Jednak pośród tych, którzy imiennie postanowili skrytykować słowa papieża, najwięcej jest socjalistów (Czerwoni tradycyjnie przeciw kościołowi - daremnie pytać o argumenty) oraz liberałowie, dla których narzucana, dodatkowo skrajnie niedzisiejsza teza odrzucająca antykoncepcję, jest punktem niedopuszczalnym zarówno ze względu na jednostkową Wolność, ale i jako konkretny, naukowo udokumentowany przykład walki z wirusem HIV.

Po raz kolejny więc dochodzimy do bezpośredniego zgrzytu na linii: nauka - kościół, gdzie jasno argumentowane, udowodnione racje mierzą się z naiwną i bezgraniczną wiarą we wszystko, co powie kościół (kościół w znaczeniu instytucji).

Szczególnie dostrzegalne jest to w komunikacie Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch kardynała Angelo Bagnasco, który oświadczył, że biskupi nie zgadzają się na to, aby Benedykt XVI był wyśmiewany. Zaapelował tym samym do włoskich biskupów o wyrażenie bliskości z papieżem.

Biskupów jak wiadomo obowiązuje bezgraniczne posłuszeństwo wobec papieża. Nie może więc być mowy o jawnym veto wobec słów zwierzchnika. Co oczywiste: nie znaczy to, że takiego ideowego sprzeciwu nie ma. Jednak mus jest mus i podporządkować się trzeba. A czy komunikat odnosi się w jakikolwiek sposób do podejmowanej kwestii? Milczenie oznacza brak argumentów, które mogłyby stanąć w obronie słów papieża. Pozostaje więc bierna, bezgraniczna wiara.

PS. Cóż, zgadzam się z poprzednikami: tego typu wypowiedzi nie ułatwiają relacji z kościołem. Strzela on sobie samobójcze bramki.
29-03-2009 20:43 
 Ocena 3 na 3
Agnostyk (3006 punktów)
A mnie się podoba to, że Papież wygaduje takie brednie, bo przynajmniej myślący ludzie zobaczą co to gadanie jest warte. Oczywiście czytałem już wypowiedzi prawowiernych (ślepych) katolików, że Papież oczywiście ma rację.


"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
30-03-2009 21:36 
 Ocena 1 na 1
Marius Apostata (292 punktów)
Cytat:
A mnie się podoba to, że Papież wygaduje takie brednie, bo przynajmniej myślący ludzie zobaczą co to gadanie jest warte.

Zgadzam się z tym. Czekam na nowe głupoty z ust podobno nieomylnego człowieka.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365