Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jesienią, jesienią...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
17-09-2009 05:00Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
Jesienią, jesienią...
Ocena 7 na 7
...
Sady się czerwienią
Już chłody na czatach
Jesienią, jesienią
Panny się rumienią
Na wspmnienie lata

Tak, tak, nadeszła pora na stare piosenki oraz wymianę letnich doświadczeń:

1) Odradzam kupno butów firmy Meindl, klasy BC ("Buty trekkingowe do ambitnych wędrówek oraz lekkich wspinaczek"), model Engadin Men MFS (Memory Foam System).
Przeszedłem w nich od Suchej Beskidzkiej do Wetliny, zostając ukarany za chęć "szpanowania": jeszcze nigdy w życiu nie miałem tak ch****ych butów.
Jeżeli ktoś się zainteresuje, to opiszę szerzej, teraz jeszcze tylko przeproszę za użycie brzydkiego słowa, z konieczności, bo wszystkie inne są za słabe.

2) Rysy - na początku lipca (?, śruby jeszcze nie zmatowiały) Słowacy przykręcili tablicę na polskim czubku Rysów zachęcając do zejścia na słowacką stronę: dużo łatwiejsze, po drodze "Chata pod Rysmi", gdzie jest wszystko, nawet rozkład jazdy autobusów do Łysej Polany, itp.
Ostrzegam: schodżcie na Słowację tylko gdy zagrożeni burzą, albo mając zapewniony własny transport do Łysej Polany (około 24...28 km szosą), jedyna informacja na którą natrafiłem w "Chate pod Rysmi" to duży plakat na wewnętrznej stronie drzwi wejściowych: "Ne srat przi chate!"

3) Beskid Niski - tylko czerwony szlak jest ciut, ciut lepiej oznakowany niż pozostałe, które są ciut,ciut oznakowane na początku i końcu, czyli tam, dokąd mógł dojechać autkiem oznakowywujący.
Szlaki są niewydeptane, bardzo często zarośnięte pokrzywami, jeżynami, itp. powyżej głowy.
Pomagałem sobie dużym myśliwskim nożem, aż się wreszcie poddałem (Ooo, a takiego wała, Gorlicki PeTeTeKu!!!) i zeszedłem do Tylawy, potem autobusem do Moszczańca i piechotą( już tylko po szosie!...) do Komańczy.

Pozdrawiam wszystkich "wariatów z garbem"!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

michiko (596 punktów)
No to miałeś niezły survival, tzw.zielony.
Większość z nas musi oddawać się jego miejskiej odmianie.
Dla niektórych egzystencja bywa sportem ekstremalnym.
Kowalska (14008 punktów)
>Ostrzegam: schodżcie na Słowację tylko gdy zagrożeni burzą, albo mając zapewniony własny transport
>do Łysej Polany (około 24...28 km szosą), jedyna informacja na którą natrafiłem w "Chate pod Rysmi"
>to duży plakat na wewnętrznej stronie drzwi wejściowych: "Ne srat przi chate!"

   I jak znam życie, oraz buntowniczą naturę Polaków to większość sra pod samą chatą.
My się nigdy nie poddajemy.
lukaszewicz (5674 punktów)
Właśnie wróciłem z Puszczy Rominckiej.Tam dopiero jest oznakowanie.Zielony szlak kończy się na dwumetrowej siatce, obejść się nie da, górą zbyt chybotliwie.Dwie godziny
zajeło mi cięcie drutów.
Ale może dlatego wybiera się miejsca daleko od sklepów.
Łażę w "Salomonach" i polecam.
Beskid niski przerabiałem w maju.Jerzyn i pokrzyw jeszcze nie było, za to błota po pas.
Jeśli chcesz połączyć dobre oznakowanie i dziką przyrodę polecam Laponię.

Pozdrawiam.

Wielbłąd.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365