Racjonalista - Strona głównaDo treści
czy życie powstało tylko na Ziemi - argument pesymistyczny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
15-10-2011 19:45ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
czy życie powstało tylko na Ziemi - argument pesymistyczny
Ocena 2 na 2
Polacy - ci jako tako rozgarnięci - już się pogodzili z teorią Ewolucji i pochodzeniem człowieka od australopiteków ale teraz wierzą, że Ktoś zarezerwował powstanie pierwszych komórek tylko na Ziemi. Planet podobnych musi być w kosmosie ogrom (jeśli nie nieskończoność). Dziwne by to było gdyby tylko raz się zdarzyło.

Ale nie przekonasz. Może dlatego, że dla wielu (polaków) logika szans jest bardzo dziwna


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Są takie punkty LOTTO, gdzie gracze już dwukrotnie trafiali milionowe wygrane. W historii było tak cztery razy: na Bielanach przy Bogusławskiego 6A (w 2001 i 2002 r.), w Ursusie przy Bohaterów Warszawy (dwa razy w 2002 r.), na Mokotowie przy Powsińskiej 31 (dwa razy w 2003 roku), a ostatnio na Pradze Południe przy Egipskiej 4 (w 2006 i 2007 r.).
16-10-2011 12:06 
 Ocena 1 na 1
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Ale to wynika po prostu z liczby tych punktów i liczby losowań w historii Polski.

Natomiast ja tu stawiam tezę, że skoro już wiemy, że planety tworzą się przy wielu gwiazdach i na jednej z nich powstało życie to takie sprzyjąjace warunki "wylosował" kosmos na pewno jeszcze nie raz.

Wszak tu nawet nie upieram się żeby to była ta sama kolektura!

Tylko ubolewam, że tu akurat z wiarą Polaków może być smutna patologia - przyjemnie jest wierzyć że jesteśmy wyjątkowi i tylko tu i tylko my powstaliśmy w kosmosie. To taki prymat emocji nad rozumem (zwłaszcza gdy dodamy, że na religiach uczyli, żeśmy na podobienstwo Boga).

W sumie to jednak jest "dewiacja" myślowa - nawet wychodząc od wiary w Boga. Bo skoro świat chemii i fizykii zdaje się mieć swoje stałe cechy to jak można zabronić cząstkom na innych planetach uformowania i tam pierwszej komórki?

A dalej to już leci ewolucja
16-10-2011 12:26 
 Ocena 1 na 1
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
To powyższe, to tylko ciekawostka. A co do moich obserwacji katolików i ich, choćby tylko bardzo powierzchownych, "kosmicznych wizji", to nie wydaje mi się, żeby jakoś specjalnie upierali się przy twierdzeniu wyjątkowości Ziemi i Ziemian.
16-10-2011 12:53 
 Ocena 1 na 1
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
To jest tylko tak, że się o tym głośno nie mówi, ale jak dochodzi do dyskusji "nie na wizji" to zawsze podkopują istnienie innych cywilizacji a za "najtrudniejszy" element powstania obcej cywilizacji uznają powstanie pierwszej komórki - czyli życia (sic!). Także dlatego Science-Fiction ogólnie, a "Avatar" w szczególności zwykle nie podoba się kościołowi (nawet pomijając "boskość" białego drzewa). Bo to rodzi problemy. Ile misji (i jakich) Jezusów.

Przy kontakcie dwóch cywilizacji autorzy filmów i książek na ogół dają sobie spokój z tematem jakiegoś dwu-Boga

Niemniej Lotto traktowane ściśle to zarazem dobre zobrazowanie, że jednak istnieją inne planety z życiem na pokładzie. Ta ilość kolektur x ilość losowań i wszystko musi się wydarzyć - nawet dwa razy główna wygrana w tej samej kolekturze. Dokładnie jak w kosmosie. Tylko nie na zawołanie (niekoniecznie na Marsie).
Ania... (14138 punktów)
>To powyższe, to tylko ciekawostka. A co do moich obserwacji katolików i ich, choćby tylko bardzo powierzchownych, "kosmicznych wizji", to nie wydaje mi się, żeby jakoś specjalnie upierali się przy twierdzeniu wyjątkowości Ziemi i Ziemian.
Obawiam się, że istnieją osoby, które nadal nie pogodziły się z TE, a spontaniczną biogenezą wiele osób wyciera sobie buty. Więc nie jestem przekonana, czy wiele osób wierzących ma wyrobiony pogląd na pytanie, czy Ziemia jest aż tak wyjątkowa...
Szaniu (224 punktów)
>Planet podobnych musi być w kosmosie ogrom (jeśli nie nieskończoność). Dziwne by to było gdyby tylko
>raz się zdarzyło.

Wcale nie 'musi', choć jest to prawdopodobne. Może byłoby to i dziwne gdyby zdarzyło się to tylko raz ale nie możesz tego wykluczać na 100%. Oczywiste jest, że życie może istnieć już nawet na sąsiednich planetach w Układzie Słonecznym (ekstremofile)... ale nie można być tego pewnym.

To nie tak, że się czepiam bo to bardzo ciekawy temat do dyskusji! Ponad to jestem autorem bloga o egzoplanetarnej tematyce, więc tym bardziej nie zrozum mnie źle. Po prostu nie lubię przesadnej pewności podczas gdy dowodów brak.

exoplanet-spot.blogspot.com/
16-10-2011 17:36 
 Ocena 1 na 1
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Czasami pewne rzeczy udowadnia się w procesie poszlakowym. Za pomocą przesłanek pośrednich.
Skoro w odległym kosmosie stwierdza się pierwiastki i związki, które także budowały Ziemię i życie na Ziemi, oraz planety olbrzymy podobne naszym olbrzymom, to mniejsze planety są nie do podważenia. Natomiast samopowstanie życia na podobnej planecie może nie jest łatwym przypadkiem ale tu wchodzimy w pojęcie prawdopodobeństwa warunkowego.

Skoro wiemy na pewno, że z całej puli możliwych wszechświatów trafił nam się taki, kórego FIZYKA nie wykluczała takiej szansy, to jakie jest prawdopodobienstwo, że ta fizyka dawała szanse na jedną lub mniej planet, a jakie że na jedną, dwie, trzy lub więcej?

Otóż skoro jedna planeta jest pewna (Ziemia) to najprawdopodobniej żyjemy we Wszechświecie z szansami na więcej, natomiast przypuszczanie odwrotne (że zaszedł korzystny przypadek - mimo miernych szans - przykładowo na pół planety) było by nieuzasadnionym pesymizmem, zatem NIERACJONALNE!

Inaczej mówiąc, gdyby istniał obiektywny arbiter to każdy rozsądny czowiek stawiał by w zakładach na wielość planet z życiem w naszym wszechświecie.

Do tego momentu to chyba się ze mną zgodzisz. Ale tu jest coś co nawet mnie lekko zaskakuje. Takie samo rozumowanie można przeprowadzić dla życia rozumnego owocującego cywilizacją techniczną.
Tak to wynika. WOW

p.s.
Twój blog wygląda bardzo profesjonalnie.

Skłaniam się do propozycji, żeby ten tamat Moderatorzy przenieśli do działu Nauka, jeśli uznają, że tam lepiej pasuje (lub zacznie pasować).
16-10-2011 18:18 
 Ocena 2 na 2
Szaniu (224 punktów)
>Natomiast samopowstanie życia na podobnej planecie może nie jest łatwym przypadkiem ale tu wchodzimy w pojęcie prawdopodobeństwa warunkowego.
To żaden dowód.
>natomiast przypuszczanie odwrotne (że zaszedł korzystny przypadek - mimo miernych szans - przykładowo na pół planety) było by nieuzasadnionym pesymizmem, zatem NIERACJONALNE!
Z naukowego punktu widzenia istnienie jednej planety zamieszkałej przez inteligentne istoty jest tak samo optymistyczne/pesymistyczne jak zero lub milion takich obiektów. Te pojęcia zupełnie nie funkcjonują w omawianym przez nas aspekcie ;].
>Inaczej mówiąc, gdyby istniał obiektywny arbiter to każdy rozsądny czowiek stawiał by w zakładach na wielość planet z życiem w naszym wszechświecie.
To, że na coś stawiasz nie znaczy, że możesz być tego pewien!
>Skoro w odległym kosmosie stwierdza się pierwiastki i związki, które także budowały Ziemię i życie na Ziemi, oraz planety olbrzymy podobne naszym olbrzymom, to mniejsze planety są nie do podważenia.
Te mniejsze również istnieją. To akurat fakt znany już od jakiegoś czasu.

Żeby wszystko było jasne... Ja również 'stawiałbym', że życie istnieje poza Ziemią. Nie dam sobie jednak nic uciąć w imię tego.

exoplanet-spot.blogspot.com/
16-10-2011 18:47 
 Ocena 1 na 1
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>>z naukowego punktu widzenia istnienie jednej planety zamieszkałej przez inteligentne istoty jest tak samo optymistyczne/pesymistyczne jak zero lub milion takich obiektów.

Otóż własnie tu jest "haczyk". Nie "zero"!

Skoro planet o podobnej wielkości domyślamy się wiele, a na jednej na pewno wystąpiło życie (nawet inteligentne) to rachunek prawdopodobieństwa - w odpowidzi na pytanie: w jaki wszechświat trafiliśmy
z wszystkich potencjalnie możliwych
odpowiada, że najprawdopodobniej w taki, który stwarzał szanse dla więcej niż jednej planety. A nie na taki który stwarzał szanse na mniej (ułamek - choć i przy takich szansach mogła się ona pojawić).

Wstarczy sobie wyobrazić je wszystkie. Takie zestawy co generowały średnio ...,4, 3,2,1, 0.5, 0.25, .... zamieniają sie na konkretne przypadki. Po odrzuceniu z tych konkretnych przypadków tych bez życia dopiero losujemy.

"Prawdopodobieństwo warunkowe" z jakiej puli pochodzi wszechświat - przy wiedzy, że co najmniej jedna planeta jest. Niemniej Twoje stawianie (pieniędzy - pomińmy ciało bo to inny temat) chyba załagadza ten pozorny spór o dowód. Dowodu 100% nie ma ale jest dowód na większe szanse wielo-życiowości (niż jednego unikatu).

Co ciekawe tak samo i wielo-cywilizacji.
16-10-2011 19:09 
 Ocena 1 na 1
Szaniu (224 punktów)
>Skoro planet o podobnej wielkości domyślamy się wiele, a na jednej na pewno wystąpiło życie (nawet inteligentne) to rachunek prawdopodobieństwa - w odpowidzi na pytanie: w jaki wszechświat trafiliśmy
> z wszystkich potencjalnie możliwychodpowiada, że najprawdopodobniej w taki, który stwarzał szanse dla więcej niż jednej planety. A nie na taki który stwarzał szanse na mniej (ułamek - choć i przy takich szansach mogła się ona pojawić).
>Wstarczy sobie wyobrazić je wszystkie. Takie zestawy co generowały średnio ...,4, 3,2,1, 0.5, 0.25, .... zamieniają sie na konkretne przypadki. Po odrzuceniu z tych konkretnych przypadków tych bez życia dopiero losujemy.
Nie wiem jak się do tego odnieść. Nie wiem co masz na myśli.
>dowód na większe szanse
Większe szanse po prostu, bez 'dowodu'. Dowodu na życie pozaziemskie zwyczajnie nie ma. Trzeba poczekać.

W poprzednim poście pisałeś coś o inteligencji. Proponuję jak zawsze w tym momencie krótką lekturę:
pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Fermiego

Pomocne mogą być także:
pl.wikipedia.org/wiki/Skala_Kardaszewa


exoplanet-spot.blogspot.com/
16-10-2011 20:26 
 Ocena 1 na 1
dorias (722 punktów)
>Większe szanse po prostu, bez 'dowodu'. Dowodu na życie pozaziemskie zwyczajnie nie ma. Trzeba poczekać.

Wiadome jest, że niektóre bakterie mogą przeżyć w przestrzeni kosmicznej, wniosek, jaki można wysnuć z tego to taki, że wtedy nic nie stoi na przeszkodzie, aby życie istniało gdzie indziej.

wiadomosci(*)ore_przetrwaly_w_kosmosie.html

Skoro bakteria może przeżyć w przestrzeni kosmicznej to i może jakoś się przemieszczać np na asteroidach

news.astronet.pl/2099

Polecam także to że życie nie musi wcale wyglądać tak jak to sobie wyobrażano do tej pory :
pl.wikipedia.org/wiki/GFAJ-1

To, co podałem jest wystarczające dla mnie, aby móc twierdzić, że gdzieś w kosmosie jest jeszcze życie poza ziemią.

>W poprzednim poście pisałeś coś o inteligencji. Proponuję jak zawsze w tym momencie krótką lekturę:
pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Fermiego

a jako uzupełnienie:
pl.wikipedia.org/wiki/Równanie_Drake'a
16-10-2011 22:03 
 Ocena 1 na 1
Szaniu (224 punktów)
>Skoro bakteria może przeżyć w przestrzeni kosmicznej to i może jakoś się przemieszczać np na asteroidach
'Bakteria' może przetrwać jeszcze gorsze warunki niż sobie wyobrażasz .
>To, co podałem jest wystarczające dla mnie, aby móc twierdzić, że gdzieś w kosmosie jest jeszcze życie poza ziemią.
Przypominam, że ja wnioskowałem tylko o niestwierdzanie faktów, podczas gdy coś faktem nie jest. Sam również uważam, że życie mogło się rozwinąć w najróżniejszych zakątkach wszechświata. Zwyczajnie apeluje o ostrożność. Ponieważ póki nie ma dowodów, staram się zachować odpowiedni poziom takich dyskusji.
>A jest możliwy dowód emocjonalny. Gdybyś musiał (ultimatum!) zaryzykować utratę ręki jeśli nie trafisz z odpowiedzią na pytanie "czy jest wiecej niż jedna planeta z życiem w naszym wszechświecie" to co byś odpowiedział?
Gdyby ktoś chciałby mi odrąbać rękę to zapewne zrobiłby to bez względu na moje poglądy ;]. Odpowiedź na to pytanie już dawałem. Powstanie życia (pozaziemskiego) wydaje się być czymś naturalnym. Jednak nie mówmy o tym jak o fakcie.

exoplanet-spot.blogspot.com/
17-10-2011 01:44 
 Ocena 2 na 2
dorias (722 punktów)
>Przypominam, że ja wnioskowałem tylko o niestwierdzanie faktów, podczas gdy coś faktem nie jest. Sam również uważam, że życie mogło się rozwinąć w najróżniejszych zakątkach wszechświata. Zwyczajnie apeluje o ostrożność. Ponieważ póki nie ma dowodów, staram się zachować odpowiedni poziom takich dyskusji.

Faktem jest że w kosmosie jest życie

Co do początków życia na ziemi może być też tak że przyleciało z kosmosu możliwości jest wiele. Czyli bez dowodów możemy tylko teoretyzować

Jakiś czas temu czytałem taki artykuł:
www.physor(*)9-alien-life-dune-planets.html
wg. niego większe szanse na znalezienie zycia w kosmosie są na pustynych planetach niz na tych podobnych do ziemi.

Ale aby dodać coś do dyskusji jako przykład do rozważań o mozliwościach powstania życia na innej placie możemy rozwazyć planete o nazwie Gliese 581d planeta wg. Francuskich naukowców nadaje się do zasiedlenia przez ludzi i znajduje sie całkiem blisko bo tylko w odległości 20lat świetlnych
Jednak do póki nie wynajdziemy wystarczająco szybkiego środka transportu w kosmosie to będziemy mogli tylko dyskutować.

Przy takiej ilości planet myśle że najlepiej rozważać takowe możliwości na jakichś przykładach.
17-10-2011 13:04 
 Ocena 1 na 1
Szaniu (224 punktów)
>(...) Gliese 581d planeta wg. Francuskich naukowców nadaje się do zasiedlenia przez ludzi i znajduje sie całkiem blisko bo tylko w odległości 20lat świetlnych
To znów nie prawda . Czepiam się bo po raz kolejny została podana jakby pewna informacja. Aby Gl 581d mogła być zasiedlona przez ludzi (jeśli już tak chcemy to nazwać - tak naprawdę chodzi tu wyłącznie o możliwość istnienia wody w stanie ciekłym, co i tak jest bardzo ogólnym założeniem ) musiałby być spełniony cały szereg skomplikowanych warunków.

Oczywiście potwierdzam, że ta planeta to z pewnością jedna z dwóch kandydatek na tzw. "Drugą Ziemię". Choć osobiście sądzę, że jest sucha i wyjałowiona. Układ jest dość stary, co w połączeniu z rodzajem gwiazdy skutkuje zapewne synchroniczną rotacją (podobnie jak Księżyc stale obrócony tą samą stroną w kierunku Ziemi). Do tego względnie ekscentryczna (jajowata) orbita - przez co planeta okresowo wskakuje i wyskakuje z ekosfery. Atmosfera mogła już dawno dać dyla.

Ciekawszym obiektem jest raczej HD 85512 b. Ale i tak bardzo odległym od pierwowzoru (Ziemi).

exoplanet-spot.blogspot.com/
16-10-2011 20:37 
 Ocena 1 na 1
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>>nie wiem jak się do tego odnieść. Nie wiem co masz na myśli.

Wyjaśnianie pojęcia zdarzenia elementarnego, które tu występuje oraz pomocniczego teoretycznego generatora losowań bilionów (powiedzmy) wszechświatów dla kolejnych rozpatrywanych wartości oczekiwanych liczby żywych planet (na wszechświat) sporo linijek by zajęło. Na końcu z sumy zrealizowanych "pul" odrzucamy wszechświaty bezżyciowe i losujemy jeden (a te z zaledwie jedną żywą planetą stanowią mniejszość). Może kiedyś.
Zabierałam tu już głos w sprawie krzyża w moim liceum XIV (sprzed wielu lat), a tam rachunku wymagano mocno wiec co nieco wiem (jest przynajmniej taka szansa). To tylko proponuję anegdotę.

Jeżeli przypadkiem trafiliśmy na wielką plażę na obcej planecie.
I nastawiliśmy się na znalezienie jakiegokolwiek praktycznie okrągłego, a zarazem czerwonego kamyczka.
Szanse znalezienia w ilości 0, 1, 2, itd są nieznane. Ale jeśli trafiliśmy już na jeden taki kamyczek
to czy szanse znalezienia kolejnych takich kamyczków w ilościach 0, 1, 2, są takie same jak poprzednio?
A "więcej niż jeden" to suma szans na +1, na +2 itd.

W sumie to myślę, że każde rozumowanie - byle poprawne - jest dobre i obaj widzimy optymistycznie.

A jest możliwy dowód emocjonalny. Gdybyś musiał (ultimatum!) zaryzykować utratę ręki jeśli nie trafisz
z odpowiedzią na pytanie "czy jest więcej niż jedna planeta z życiem w naszym wszechświecie"
to co byś odpowiedział? Bo ja, że tak. Z przyczyn jakie podałem.
16-10-2011 19:50 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>>>.. tak samo optymistyczne/pesymistyczne jak zero lub milion takich obiektów.
>.. Nie "zero"!

Faktycznie, wartość zerową wypada wykluczyć z powodu przynajmniej jednokrotnej zaszłości.
16-10-2011 22:11 
 Ocena 1 na 1
Szaniu (224 punktów)
>Faktycznie, wartość zerową wypada wykluczyć z powodu przynajmniej jednokrotnej zaszłości.
Były to oczywiście czysto hipotetyczne założenia

PS. Cholerka zakręcone to umieszczanie postów na tym forum. Można się pogubić!

exoplanet-spot.blogspot.com/

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365