Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co nie przystoi katolikom?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
21-10-2011 09:02neurosurgery (2484 punktów)Co nie przystoi katolikom?
Ocena 13 na 13
wiadomosci(*),13915547,wiadomosc_prasa.html

Kościół zdaje się zaopatrywać w kolumbijskich kartelach narkotykowych, bo bredzi coraz gorzej. Co znowu wymyślili? Ano, potępili ogień. Jest on niegodzien spopielenia zwłok prawdziwego katolika. Wiecie co jest prawdziwie wzniosłe? Spożywanie ciała zmarłego przez robaki, trawienie go i wydalanie. No nie lepiej i estetyczniej? Wymyśliłem nawet nową kwestię pogrzebową: z prochu powstałeś, gównem się stałeś. Fajnie też mówi o. Szewek:

Cytat:
Kościół nie zezwala na skremowanie zwłok, jeżeli jest to czyjaś ideologiczna zachcianka.


Ideologiczna zachcianka! To Ci dopiero! Zakończę pozytywnym akcentem - Kościół zaczął się interesować kosztami pogrzebu! Coś takiego! Szkoda, że nie dostrzegają, że sami stanowią połowę wydatków pogrzebowych.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

21-10-2011 09:30
 Ocena 11 na 11
diogenes (42753 punktów)
My z żoną już postanowiliśmy:
nasze prochy i prochy naszego kota w jednej,
rodzinnej urnie.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
21-10-2011 09:38 
 Ocena 7 na 7
plodzien (7378 punktów)
>My z żoną już postanowiliśmy:
>nasze prochy i prochy naszego kota w jednej,
>rodzinnej urnie. >
Ja postanowiłem tylko za siebie: urna-atrapa na cmentarz.
Prawdziwa - na półce obok moich ulubionych książek
Dodatkowa uwaga: do środka wolno strzepywać.
21-10-2011 09:57 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Prawdziwa - na półce obok moich ulubionych książek

No to może urna w formie otwieranej księgi?
Zamiast stron - szary proch.
Byłoby o czym myśleć
podczas lektury.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
21-10-2011 12:45 
 Ocena 8 na 8
Gosia (9452 punktów)
>My z żoną już postanowiliśmy:
>nasze prochy i prochy naszego kota w jednej,
>rodzinnej urnie.

Nie żebym miała coś przeciwko, ale spalenie kota może być uznane za manifestację polityczną.
21-10-2011 12:47 
 Ocena 2 na 2
TriDzej2 (869 punktów)
>Nie żebym miała coś przeciwko, ale spalenie kota może być uznane za manifestację polityczną.

Czyli dla równowagi mają się dać spalić również z kaczorem?
Gosia (9452 punktów)

>Czyli dla równowagi mają się dać spalić również z kaczorem?

No jak już to z dwoma, nie wiem tylko czy nie naruszy to praw autorskich do wizerunku Kaczora Donalda.
21-10-2011 09:35
 Ocena 15 na 15
Meretseger (61860 punktów)
Spokojnie. Co nas obchodzą grymasy Kościoła? To problem katolików.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
21-10-2011 10:50 
 Ocena 4 na 4
neurosurgery (2484 punktów)
>Spokojnie. Co nas obchodzą grymasy Kościoła? To problem katolików.

Ateistów ten problem także, pośrednio, dotyczy. W jaki sposób? Dalej nie można trzymać urn z prochami w domu, czy rozsypać prochów w ukochanym przez zmarłego miejscu. Zdawało mi się, że wszystko idzie w miarę dobrym kierunku - kremowanie się katolików etc. Teraz, gdy Kościół stroi fochy, kto się skłoni żeby zmienić coś w tej materii?

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
21-10-2011 11:05 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Dalej nie można trzymać urn z prochami w domu, czy rozsypać prochów w ukochanym przez zmarłego miejscu.
Tak, ale to nie sprawa Kościoła, tylko bardziej sanepidu. A zupełnie niepotrzebnie, prochy są bardzo czyste i w ogóle nie szkodzą, w przeciwieństwie do całych zwłok. Ogień niszczy wszelkie drobnoustrojstwa i toksyny.
>Teraz, gdy Kościół stroi fochy, kto się skłoni żeby zmienić coś w tej materii?
Znając naszych katolickich polityków obawiam się, że możesz mieć rację. Ale samo spopielanie problemu dla ateistów nie stanowi, tyle tylko, że trzeba dać się pochować na cmentarzu.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
21-10-2011 19:59 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>prochy są bardzo czyste i w ogóle nie szkodzą...

Tak, ale trudniej z nich zmartwychwstać.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
21-10-2011 14:45 
 Ocena 10 na 10
diogenes (42753 punktów)
>kremowanie się katolików...

Katolicy kremują się na słodko - kremówką papieską.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
21-10-2011 11:08 
 Ocena 2 na 2
Arłukowicz (3162 punktów)
> To problem katolików.

Poniekąd. Acz również tych, co katolików w rodzinie posiadają i przez wzgląd ( a raczej swoiście pojmowany dlań szacunek ) na babcie, wujka ... ( co by im przykrości nie zrobić ), dostosują się do katolskich zaleceń i mimo wewnętrznego sprzeciwu i tak swoich najbliższych pochowają zgodnie z obowiązującym ( narzuconym ) zwyczajem.
21-10-2011 11:35 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>mimo wewnętrznego sprzeciwu i tak swoich najbliższych pochowają zgodnie z obowiązującym ( narzuconym ) zwyczajem.
O, na pewno. No ale trudno, by rozporządzali cudzym ciałem. Skoro babcia życzy sobie w trumnie i z księdzem, to co zrobić?


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
21-10-2011 12:59 
 Ocena 3 na 3
Gosia (9452 punktów)

>dostosują się do katolskich zaleceń

I tu można zachować umiar: gdy zmarła moja matka udałam się w wiadomym celu na plebanię, jako że była katoliczką. Nie dopuściłam do żadnych ideologicznych pogadanek informując księdza, że osobiście mam gdzieś kościelny pochówek ( ubrałam to w nieco bardziej cywilizowane słowa) i robię to wyłącznie dla pamięci rodzicielki, która była jego parafianką i że jeśli będzie robił trudności to wystawi świadectwo sobie jako kapłanowi, a mnie świecka ceremonia całkowicie zadowoli. Trudności nie było - ani z mszą ani z pogrzebem.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Wiecie co jest prawdziwie wzniosłe? Spożywanie ciała zmarłego przez robaki, trawienie go i
>wydalanie. No nie lepiej i estetyczniej? Wymyśliłem nawet nową kwestię pogrzebową: z prochu powstałeś, gównem się stałeś.

-Ogólnie masz rację. W śmierci w ogóle nie ma nic wzniosłego, ale ja mam wciąż dylemat. To Epitafium Jerzego Neuhoffa. www.racjonalista.pl/kk.php/s,3934/q,Epitafium
Atomy, cząsteczki wracają do przyrody, do gleby, wody, powietrza, organizmów żywych (te robaki), coś w stylu "nie wszystek umrę".
-A co do spalania ciała to Kościół pewnie przychylniej patrzyłby na spalanie ateistów... i to za życia


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
21-10-2011 14:52 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Atomy, cząsteczki wracają do przyrody...

Ciało nigdy nie opuszcza przyrody.
Nie ma więc powodu mówić o jego powrocie.
To samo jest z umysłem. Żyje się w miejscu.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>>Atomy, cząsteczki wracają do przyrody...
>Ciało nigdy nie opuszcza przyrody.
>Nie ma więc powodu mówić o jego powrocie.

- Ale zespół tych akurat, które budowały organizm człowieka wracają do obiegu budując już inne układy, organizmy.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
21-10-2011 21:10 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>>>Atomy, cząsteczki wracają do przyrody...
>...zespół tych akurat, które budowały organizm człowieka wracają do obiegu...

Granica między organizmem a środowiskiem jest bardzo chwiejna. Przez całe życie człowiek przerzuci przez siebie kilkadziesiąt ton materii, która organizowana jest przez genetyczne algorytmy w jego ciało i idee. Ani przez moment nic w człowieku nie przekracza natury. Obieg trwa cały czas. To, że uczyniliśmy przedmiotem obserwacji nasze obserwacje (myślenie) nie znaczy, że wychodzimy na metafizyczną orbitę.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
21-10-2011 10:59
 Ocena 14 na 14
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Fajnie też mówi o. Szewek:
>Cytat:
Kościół nie zezwala na skremowanie zwłok, jeżeli jest to czyjaś ideologiczna
>zachcianka.


W innym artykule przeczytałam, ze kościół nie zgadza się na kremacje, jeżeli ma być ona wyrazem UWAGA! odrzucenia nauk kościoła, np. satanizmu, okultyzmu lub ateizmu.

Jak wiem każdy ateista, satanista, okultysta czy inny poganin drży ze strachu, że nie będzie miał kościelnego pogrzebu.

Ale co się dziwić, skoro nie raz pytano mnie (jeden ksiądz, jedna, jak się okazało, niemundurowa zakonnica, jak tam one się zwą i do tego sterta ciotek-dewotek) czy wiem, że ateizm się grzechem i czy mam świadomość, że: nie mogę być matką chrzestną ani świadkiem na bierzmowaniu (z tego powodu płaczę po nocach), nie dostane rozgrzeszenia i nie mogę przyjmować komunii (o jerzu kolczaszty! naprawdę?) i najgorsze - nie będę miała księdza na pogrzebie, trumny do kościoła nie wpuszczą.

Jak wiadomo każdy ateista zamartwia się tymi strasznym konsekwencjami dzień i noc dlategośmy tacy chudzi i bladzi.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
21-10-2011 13:03 
 Ocena 6 na 6
Gosia (9452 punktów)
Ciekawe, że przeszkadza im kremacja z powodu powiązań z pogaństwem, a adorowanie figur, malowideł, ba! okien i bram ( na pobliskim lotnisku jest brama "papieska", ze stosowna tablicą obstawianą kwiatkami i zniczami) jakoś im się "nie kojarzy".
Arłukowicz (3162 punktów)
Kościół zaczął się
>interesować kosztami pogrzebu! Coś takiego! Szkoda, że nie dostrzegają, że sami stanowią połowę
>wydatków pogrzebowych.
>
Przy założeniu, że proboszcz jest średnio inteligentny O ile jego inteligencja jest lekko ponad średnią ( taki mały ciutek ), to sądzę, że co najmniej osiemdziesiąt %
Piątkowski (5131 punktów)
Mnie to sami na ochotnika spalą, przed tem wbiją osikowy kołek, a krematorium przyozdobią ogromnymi ilościami czosnku... tak, na wypadek, aby im ateista nie zmartwychwstał...
TriDzej2 (869 punktów)
Jak to mówią: co dwie urny, to nie jedna trumna Może chodzi o to, że zasiłek pogrzebowy, zamiast do nich i kolegów grabarzy, pójdzie z dymem? Przykręcić ten kurek z pieniędzmi, promować kremację i będzie oszczędność na zasiłku pogrzebowym.
21-10-2011 19:34 
 Ocena 4 na 4
Ania... (14138 punktów)
>Jak to mówią: co dwie urny, to nie jedna trumna Może chodzi o to, że zasiłek pogrzebowy, zamiast do nich i kolegów grabarzy, pójdzie z dymem? Przykręcić ten kurek z pieniędzmi, promować kremację i będzie oszczędność na zasiłku pogrzebowym.
Miejsca - ważne są miejsca na cmentarzu. Normalnie bulisz za każde miejsce i na 25 lat nikogo tam nie dodasz. A tak urna koło urny, cała rodzina w jednym grobie, bez kosztów i opłat... trzeba ratować kurę, póki nie zdechła, bo skąd złote jajka brać?!
21-10-2011 20:17 
 Ocena 5 na 5
TriDzej2 (869 punktów)
Trumna - 2.000 PLN
Urna - 600 PLN
Mina księdza, który dowiaduje się, że nie będzie pogrzebu - bezcenne.

Są rzeczy, których nie kupisz...
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
A mi to szczerze mówiąc zwisa, co zrobią z moim ciałem po śmierci. Bedą je mogły nawet psy rozwłóczyć. Mnie już nie będzie
21-10-2011 14:58 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>A mi to szczerze mówiąc zwisa, co zrobią z moim ciałem po śmierci.

Dokładnie.
Najlepszym epitafium jest tablica Mendelejewa.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
plodzien (7378 punktów)
Kościół katolicki przez wypowiedzi swoich przedstawicieli kojarzy mi się z jednym sąsiadem, który zawsze wykorzysta okazję, żeby wypowiedzieć się na każdy dowolny temat i za każdym razem - przynajmniej idiotycznie.
I tak powinniśmy się cieszyć, że tym razem tylko tyle, bo często wypowiadali się szkodliwie. Marudzenie przy kremacji to nie to samo co zdecydowany sprzeciw wyrażony piorunochronom, szczepionkom - co groziło śmiercią; rozwodom - co wielu tym sprzeciwem "skazanym" - grozi chorobą psychiczną, nerwową, utratą chęci do czego(kogo)kolwiek; zamachem na własne dobro lub dobro innej jednostki.
W tym przypadku chodzi o życie już utracone, więc problem nie jest aż tak wielki.
Kiedy jednak poczytałem, chcąc dowiedzieć się, czym się kościół kierował - pośród wielu mniej lub bardziej głupich argumentów, znalazłem też: szacunek do ludzkiego ciała.
Występuje tutaj ten sam idiotyczny schemat myślenia i niekonsekwencja, jak w przypadku darcia koszul i piersi nadstawiania w obronie życia poczętego, a jak się już życie poczęte urodzi - "mania" jego w dupie.
Tak samo kościół, który przez wieki zdecydowanie negatywnie nastawiał się do ciała póki żyło - kazał ćwiczyć je rózgami, umartwiać głodem, brudem i syfem wszelakim, zabraniać mu chociaż odrobiny seksu - po śmierci chuchałby na nie, całował, rozrywał na relikwie i na piedestał wynosił.
ps.
A tak naprawdę - idioci czy cwaniaki?
Pewnie jedno i drugie.
Bo że za mszę przy trumnie się weźmie, to jasne. Ale jak klient wróci w puszce - to nie wierzę, że nie powie się żonie: "jakże to tak bez mszy jak psa do ziemi go wrzucisz moja duszko?"
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
Cytat:
Tym bardziej, jeżeli ma to być forma walki z nauką Kościoła o zmartwychwstaniu ciała


sarahandth(*)loads/2010/04/zombie-jesus.jpg

?

A tak na serio:
LOL, to zamiast chować wśród robali to powinni zlecić robienie mumii, "po przyjściu Jezusa" co niby ma zmartwychwstać? Wapno z kości?
23-10-2011 14:49 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>powinni zlecić robienie mumii
Prawidłowo zrobiona mumia po zmartwychwstaniu ma szukać swoich wnętrzności po różnych kanopach? Eeeee... Wyobrażam to sobie: "To moja wątroba, oddaj! Kto zaiwanił moje płuca, niech się przyzna!"

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
23-10-2011 18:41 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
Zaocznie przyznaje się użytkownikowi Meretseger 500 (słownie: pięćset) plusów za mistrzowskie wywołanie coffee-snort'a. Gratulujemy.



Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
23-10-2011 20:55 
 Ocena 4 na 4
Gosia (9452 punktów)

>Wyobrażam to sobie: "To moja wątroba, oddaj!
Dopuszczalna wariacja: "Pani wątroba tu nie stała!"
24-10-2011 09:22 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>Wyobrażam to sobie: "To moja wątroba, oddaj! Kto zaiwanił moje płuca, niech się przyzna!" <

Bez wątroby - ok , ale płuc i mówi ? No chyba, że telepatycznie...a to przepraszam

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
24-10-2011 10:12 
 Ocena 4 na 4
neurosurgery (2484 punktów)
>Bez wątroby - ok , ale płuc i mówi ?

Jest brzuchomówcą.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
kkuj (614 punktów)
KRK źle się do tego zabrał. Powinni powiedzieć, że w dobie globalnego ocieplenia, emitowanie takiej ilości dwutlenku węgla do atmosfery (1500 stopni spopiela kości) po śmierci to bomba ekologiczna. Dzięki temu kiesy pełne i PR dobry. Niestety znowuż się zapomnieli i dali popis postawy, że to my decydujemy co dobre a co złe i niech się tłuszcza słucha.
Manian (950 punktów)
Ja sobie "zaszaleje". Zażyczę sobie spalenia zwłok, a następnie będę chciał, aby moi znajomi zmieszali moje prochy z marihuaną i spalili tak jak Tupaca
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Czytałam niedawno o nowej metodzie utylizacji zwłok tzw. hydrolizie alkalicznej.
www.piotrskarga.pl/ps,2536,2,0,1,I,informacje.html
Bardzo praktyczne rozwiązanie.
Po akcie spuszcza się delikwenta do kanalizacji i po krzyku.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365