 |
Ignorowanie wypowiedzi użytkownika Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-03-2012 23:56 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Ignorowanie wypowiedzi użytkownika
4 na 4 | Mam możliwość ukrywania treści postów użytkownika. Mam możliwość "prenumeraty" postów użytkownika. Mam możliwość otrzymywania powiadomień o postach umieszczanych w założonym przeze mnie wątku. Niestety, nie mam możliwości nieotrzymywania powiadomień o postach w moim wątku umieszczanych przez użytkowników, których "ukryłem". Efekt jest taki, że dostaję maile zawierające treść postów, których nie widzę, gdy kliknę na odnośnik do takiego postu. Panie webmaster - czy mógłbyś pan zrobić tak, abym nie dostawał maili z treścią postów, których nie chcę znać? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| webmaster (moderator) | Tak powinno być, widocznie jest jakaś luka w filtrowaniu, sprawdzę.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Tak powinno być, widocznie jest jakaś luka w filtrowaniu, sprawdzę. No i co, sprawdziłeś? Bo jest jeszcze gorzej - ignorowanie wypowiedzi w ogóle nie działa, za każdym logowaniem do portalu widzę wypowiedzi "ignorowanego" użytkownika, i za każdym razem muszę go od nowa "ignorować". Czyli że to w ogóle nie działa.
Pieprzę, nie solę.
|
|
|  | | webmaster (moderator) | Ukrywanie jako takie działa, ale kilka dni temu na skutek awarii usunięte zostały ustawienia ignorowań. Niestety nie możemy tych danych odtworzyć.
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Ukrywanie jako takie działa, ale kilka dni temu na skutek awarii usunięte zostały ustawienia ignorowań. Niestety nie możemy tych danych odtworzyć.Buahahahahahahahahahahahaha!
Pieprzę, nie solę.
|
|
6 na 8 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >Niestety, nie mam możliwości nieotrzymywania powiadomień o postach w moim wątku umieszczanych przez użytkowników, których "ukryłem". Efekt jest taki, że dostaję maile zawierające treść postów, których nie widzę, gdy kliknę na odnośnik do takiego postu. Jest na naszym forum, na szczęście mała, grupka prawdziwych durniów siejących tylko głupotę, ale dla mnie niezrozumiałą jest postawa odcinania się od rzeczywistości, która istnieje. Lubię sam decydować o tym czego czytać nie warto lub tylko pobieżnie. Dlaczego miałby za mnie tą czynność wykonywać jakiś program? Dla świętego spokoju miałbym udawać, że na naszym forum sami mądrzy?
Pan Konowal podobno mnie nie czyta i jemu w najmniejszym stopniu się nie dziwię, ale że Pan chce aby wypowiedzi kogoś tam odrzucał Panu automatycznie program, to budzi moje zdziwienie. Oczywiście tego nie kwestionuję, tylko wyrażam zdziwienie.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
 | 2 na 4 Bartosz B. (179 punktów) (zablokowany) | >dla mnie niezrozumiałą jest postawa odcinania się od rzeczywistości Praktyka ukrywania wypowiedzi wybranych uczestników zawsze budziła moje zdziwienie z powodów, które Pan wyłuszczył.
A ponieważ jakieś przyczyny tego osobliwego postępowania istnieć muszą, po przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że ukrywanie wypowiedzi ma na celu poniżenie ignorowanego. W każdym razie niewątpliwie na to wskazuje rodzaj dyskomfortu, jaki wywołuje w nas informacja o "byciu ignorowanym". Dlatego, gdybym zdecydował się na włączenia takie funkcji, to nade wszystko miałbym świadomość, że wysyłam komuś sygnał "ktoś uważa, że jesteś beznadziejny i nie rokujesz poprawy".
A ponieważ funkcja "ignoruj uczestnika" służy znieważaniu, nie powinna być wprowadzana w żadną przestrzeń publiczną. Strach pomyśleć jaką postać mógłby przyjąć odpowiednik wirtualnego "ignora" w realu.
|
|
|  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >A ponieważ jakieś przyczyny tego osobliwego postępowania istnieć muszą, po przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że ukrywanie wypowiedzi ma na celu poniżenie ignorowanego. Intencją autorów regulaminu - jak sądzę - było oszczędzenie stanu permanentnego stresu, spowodowanymi głupimi i agresywnymi wypowiedziami, ale każdy medal ma dwie strony i agresywny głupek też może sobie wyłączyć polemistów przywołujących go do porządku.
>W każdym razie niewątpliwie na to wskazuje rodzaj dyskomfortu, jaki wywołuje w nas informacja o "byciu ignorowanym". Jedyny znany mi przypadek, że ktoś mnie wyłączył - jest przypadkiem Pana Konowala i nie powoduje to we mnie żadnego poczucia dyskomfortu. Odwrotnie jeszcze parę innych osób mogłoby mnie też ignorować. Natomiast poczucie dyskomfortu powoduje u mnie nie wyłączanie z dyskursu ewidentnych głupków przez redakcję. Przecież już po kilku wypowiedziach widać znaczne ograniczenia intelektualne danego osobnika. Oczywiście nie mówię tu o poglądach, gdyż gdy mają podbudowę intelektualną i są jakoś tam przemyślane dopuszczałbym (no może poza siejącymi nienawiść) wszystkie.
>Dlatego, gdybym zdecydował się na włączenia takie funkcji, to nade wszystko miałbym świadomość, że wysyłam komuś sygnał "ktoś uważa, że jesteś beznadziejny i nie rokujesz poprawy". Na początku mojego udziału w forum komuś (jednemu) wyłączyłem, ale szybko zrozumiałem, że na tym wyłączeniu, to ja tracę więcej od "wyłączonego" i szybko włączyłem go ponownie.
>A ponieważ funkcja "ignoruj uczestnika" służy znieważaniu, nie powinna być wprowadzana w żadną przestrzeń publiczną. Strach pomyśleć jaką postać mógłby przyjąć odpowiednik wirtualnego "ignora" w realu. Redagowałem kilka pism i nigdy nie miałem oporów aby jakiegoś tekstu ze względu na poziom merytoryczny nie dopuścić do druku. Wprost odwrotnie uważam, że jest to obowiązkiem redakcji, ale jednocześnie starałem się aby w piśmie znalazły miejsce poglądy przeciwne moim. Z każdym, w miarę mądrym, tekstem przecież można polemizować.
PS. Pan Konowal, chluba naszego forum, kazał programowi mnie ignorować, gdyż w żadnym z tematów nie potrafił przedstawić żadnych sensownych kontrargumentów. Ma takie prawo i gratuluję mu pomysłu, ale przecież inspiruje mnie do wypowiedzi, które czytają inni czytelnicy i sądzę, że im się przydają.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| |  | 4 na 4 Bartosz B. (179 punktów) (zablokowany) | >Intencją autorów regulaminu - jak sądzę - było oszczędzenie stanu permanentnego stresu... Co realizowane przez "odcinanie się od rzeczywistości" zarówno Panu, jak i mnie wydaje się niezrozumiałe. Mój brak zrozumienia wynika z właściwości pisma, które od odbiorcy wymaga przecież wzajemności zwanej "czytaniem", bo jest oczywiste, że umiejętność powstrzymania się od czytania posiada każdy, gdybyśmy tego nie potrafili, zaczytalibyśmy się na śmierć.
>Natomiast poczucie dyskomfortu powoduje u mnie nie wyłączanie z dyskursu ewidentnych głupków przez redakcję. Ponieważ jednak Redakcja kogoś tam od czasu do czasu wyłącza, zapewne realizuje własne, nie dla każdego czytelne cele, lub czynią to wg niepojętych kryteriów.
>Na początku mojego udziału w forum komuś (jednemu) wyłączyłem, ale szybko zrozumiałem, że na tym wyłączeniu, to ja tracę więcej od "wyłączonego" i szybko włączyłem go ponownie. Ignorujący współforumowiczów są jak przepływający opodal śpiewających Syren zawoskowani załoganci Odyseusza, a kto potrafi "związać się" postanowieniem nieodpowiadania, zostaje samym Odyseuszem. A umieć powinien każdy, kto głos ignorowany a priori uznał za nieatrakcyjny.
>A ponieważ funkcja "ignoruj uczestnika" służy znieważaniu, nie powinna być wprowadzana w żadną przestrzeń publiczną. Strach pomyśleć jaką postać mógłby przyjąć odpowiednik wirtualnego "ignora" w realu. >Redagowałem kilka pism... Odrzucając zgłoszoną publikację sygnalizuje się publicyście "nie chcę tego publikować", ale to przecież w żaden sposób nie oznacza "nigdy nie zechcę czytać twoich tekstów". Bo redaktor jest wobec potencjalnego publicysty (pomijając wszechobecną politykę) rzecznikiem czytelnika. Tymczasem ja gorszyłem się możliwością ewentualnego użycia narzędzia "ignoruj" w realnej przestrzeni publicznej.
A dzieciaki na podwórku ignorowanie rozmówcy manifestują zatykając uszy i hałaśliwie wokalizując. Ot, dziecinada.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >Co realizowane przez "odcinanie się od rzeczywistości" zarówno Panu, jak i mnie wydaje się niezrozumiałe. Przynajmniej mało rozumne.
>Mój brak zrozumienia wynika z właściwości pisma, które od odbiorcy wymaga przecież wzajemności zwanej "czytaniem", bo jest oczywiste, że umiejętność powstrzymania się od czytania posiada każdy, gdybyśmy tego nie potrafili, zaczytalibyśmy się na śmierć. Dokładnie tak, choć ja tu wielokrotnie już polecałem czytanie, co mądrzejszych, książek ideowych przeciwników. Warto poznawać i ich metodykę i zakres możliwości intelektualnych.
>Ponieważ jednak Redakcja kogoś tam od czasu do czasu wyłącza, zapewne realizuje własne, nie dla każdego czytelne cele, lub czynią to wg niepojętych kryteriów. Redakcja to grupa nie we wszystkim zgodnych osób, posiadająca cel zasadniczy, którym jest utrzymanie portalu. Tu duży wpływ na redakcję mają także czytelnicy. To my powinniśmy pokazywać ludzi, z którymi "nie warto rozmawiać".
>Odrzucając zgłoszoną publikację sygnalizuje się publicyście "nie chcę tego publikować", ale to przecież w żaden sposób nie oznacza "nigdy nie zechcę czytać twoich tekstów". Bo redaktor jest wobec potencjalnego publicysty (pomijając wszechobecną politykę) rzecznikiem czytelnika. Dokładnie tak. Każdy tekst przed odrzuceniem przeczytałem, a gdy uznawałem tego sens, to porozumiewałem się z autorem i pokazywałem przeszkody w publikacji.
>A dzieciaki na podwórku ignorowanie rozmówcy manifestują zatykając uszy i hałaśliwie wokalizując. Ot, dziecinada. U dzieci to jeszcze fajnie wygląda, ale gdy czynią tak osoby wielce o sobie mniemające, to dla mnie jest żenada. Ale na szczęście jesteśmy inni i każdy powinien mieć prawo wyboru własnej opcji. Tak jak my wszyscy mamy prawo do oceny tej opcji. Wyrażonej tu publicznie - pod nasz osąd, a nie jako artykuł wiary - jedynie słusznych poglądów.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | |  | Bartosz B. (179 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > >>>To my powinniśmy pokazywać ludzi, z którymi "nie warto rozmawiać".> Czy to znaczy, że uczestnicy forum powinni być autorytetem dla... Właśnie: dla kogo?Podstawa wiedzy o społeczeństwie wynika z uznania, że człowiek jest "zwierzęciem politycznym". Czyli że żyje w jakiś grupach, w których obowiązują - jakieś tam zasady. To elementarz.Nie pisałem tu o żadnym autorytecie, tylko o pewnej wspólnocie intelektualnej, w której (tak jak w każdej innej) jedni czują się lepiej, a inni gorzej. We wspólnocie racjonalistów irracjonalni głupcy winni czuć się trochę gorzej. Ponadto trzeba mieć szacunek dla samego siebie i nie warto tracić czasu na "ping-pong" z agresywnymi głupkami, którzy i tak wszystko wiedzą lepiej. > >>>Tak jak my wszyscy mamy prawo do oceny tej opcji.> Spodziewałem się, że na zasadzie wzajemności skorzysta Pan z tego prawa.Wybaczy Pan, ale zupełnie nie rozumiem: Cytat:>A dzieciaki na podwórku ignorowanie rozmówcy manifestują zatykając uszy i hałaśliwie wokalizując. Ot, dziecinada. U dzieci to jeszcze fajnie wygląda, ale gdy czynią tak osoby wielce o sobie mniemające, to dla mnie jest żenada. Ale na szczęście jesteśmy inni i każdy powinien mieć prawo wyboru własnej opcji. Tak jak my wszyscy mamy prawo do oceny tej opcji. Wyrażonej tu publicznie - pod nasz osąd, a nie jako artykuł wiary - jedynie słusznych poglądów. Z jakiego prawa miałbym tu skorzystać? Zawsze piszę tu to co myślę i prawo do wyrażania własnych opinii zupełnie mnie satysfakcjonuje. > Ja bowiem twierdzę, że funkcja "ignoruj uczestnika" jako służąca wyłącznie znieważaniu nie powinna być wprowadzana w żadną przestrzeń publiczną.Wolno Panu twierdzić wszystko co się żywnie Panu podoba. Wystarczy poczytać nasze forum aby zobaczyć z jakimi twierdzeniami tu, co niektórzy, przychodzą. Ja do swoich poglądów chciałbym przekonać - co inteligentniejszego - czytelnika, a więc staram się być ostrożniejszym ze swoimi twierdzeniami. Zupełnie nie zgadzam się z Panem, że "ignorowanie" jest "wyłącznie znieważaniem". Dla mnie jest tylko brakiem szacunku dla głupoty. Co innego, gdy automatycznie (poprzez program) zamykam się na czyjeś wypowiedzi, co prawda też nie uważam tego za "znieważanie", ale za działanie nieracjonalne względem samego siebie i pozostałych czytelników forum. > W podlinkowanej wypowiedzi dowiodłem tego.Nie dodał Pan, iż w sposób niepodważalny. W każdym razie ja nadal pozostaję sceptycznym co do Pańskich "twierdzeń".Jestem starym niedowiarkiem i myślę samodzielnie. PS. Zresztą na ten temat powiedziałem już wszystko - co chciałbym powiedzieć i nie mam już nic do dodania. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Bartosz B. (179 punktów) (zablokowany) | >nie warto tracić czasu na "ping-pong" z agresywnymi głupkami, którzy i tak wszystko wiedzą lepiej. Kto dla wiedzy nie zechce głupoty interlokutora zmilczeć, a jego agresji choć spróbować okiełznać, sam zapracowuje na miano "agresywnego głupka, który wie lepiej". Chyba, że chodzi o cele polityczne, ale wtedy rzeczona "wiedza" jest środkiem, nie celem i w dwójnasób zasługuje na cudzysłów.
>Z jakiego prawa miałbym tu skorzystać? Nietrafnie wziąłem tę wypowiedź za ocenę opcji "ignoruj".
> Zupełnie nie zgadzam się z Panem, że "ignorowanie" jest "wyłącznie znieważaniem". Dla mnie jest tylko brakiem szacunku dla głupoty. Czyli wg Pana ignorowany uczestnik jest powiadamiany o czyimś "braku szacunku dla jego głupoty". A ponieważ z czytelniczego punktu widzenia - i tu się zgodziliśmy - ukrycie czyichś wypowiedzi można uznać za neutralne, owo obraźliwe powiadomienie jest jedynym efektem "ignorowania".
Twierdzę, że funkcja ignorowania jako służąca wyłącznie okazywaniu pogardy nie powinna być udostępniana, bo nie powinno się wspierać mowy nienawiści, nawet zakamuflowanej.
>>W podlinkowanej wypowiedzi dowiodłem tego. >Nie dodał Pan, iż w sposób niepodważalny. Nie dodałem, ponieważ jest to oczywistość wynikająca z nieskuteczności moich oponentów.
>W każdym razie ja nadal pozostaję sceptycznym co do Pańskich "twierdzeń". Dowiodłem, że jest Pan sceptycznym także wobec twierdzeń własnych.
>PS. na ten temat powiedziałem już wszystko - co chciałbym powiedzieć i nie mam już nic do dodania. PS: Na pewno? A tak tytułem "wypróbowywania na sobie czy będzie w porządku gdy tu i teraz stwierdzę, że "nie mam szacunku dla Pańskiej głupoty"?
Mod: Odradzam tego typu retorykę.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | jasenka (1863 punktów) | > A ponieważ jakieś przyczyny tego osobliwego postępowania istnieć muszą, po przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że ukrywanie wypowiedzi ma na celu poniżenie ignorowanego.Odnoszę takie samo wrażenie. Ostentacyjne ignorowanie kogoś jest właśnie sposobem poniżania. O ile prostsze i bezpretensjonalne jest po prostu unikanie dyskusji z kimś, z kim się nie lubi rozmawiać. Bez cudów - po prostu nie włączać się w takie wątki i tyle. I z całym szacunkiem dla pracy moderatorów - nie rozumiem tego ostrzeżenia powyżej. Czym różni się retoryka kolegi od innych wypowiedzi, typu "ping-pong" z agresywnymi głupkami" czy "G...ówno wiesz o moich intencjach". Nie rozumiem
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | rdest (2492 punktów) |
> Odnoszę takie samo wrażenie. Ostentacyjne ignorowanie kogoś jest właśnie sposobem poniżania.Uważam, że sprawa jest złożona, polecam post kulki na mole. Cytat:Sam zdecydowałem, że wypowiedzi użytkownika X nie warto czytać. Przede wszystkim dlatego, że wobec mnie są to w 100% żenujące ataki ad personam, poza tym dlatego, że użytkownik X nie ma nic do powiedzenia - nigdy nie założył nowego wątku, wszystkie jego wypowiedzi są li tylko agresywną krytyką cudzych postów. Powodów ignorowania może być wiele: chociażby agresywna retoryka, argumenty ad personam, obrażanie interlokutora, brak kultury. Ignorujący ma prawo nie życzyć sobie dyskusji na podobnym "poziomie". > O ile prostsze i bezpretensjonalne jest po prostu unikanie dyskusji z kimś, z kim się nie lubi rozmawiać. Bez cudów - po prostu nie włączać się w takie wątki i tyle.Oczywiście - można nie odpowiadać na posty osoby, z którą nie chce się dyskutować. Cóż jednak począć, gdy owa osoba "uczepi się" jak rzep psiego ogona? Czytać i nie móc odpowiedzieć - to jest dopiero dyskomfort! > I z całym szacunkiem dla pracy moderatorów - nie rozumiem tego ostrzeżenia powyżej. Czym różni się retoryka kolegi od innych wypowiedzi, typu "ping-pong" z agresywnymi głupkami" czy "G...ówno wiesz o moich intencjach". Nie rozumiem  Zgadzam się.
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > >>>I z całym szacunkiem dla pracy moderatorów - nie rozumiem tego ostrzeżenia powyżej. Czym różni się retoryka kolegi od innych wypowiedzi, typu "ping-pong" z agresywnymi głupkami" czy "G...ówno wiesz o moich intencjach". Nie rozumiem  > Zgadzam się.Naprawdę Pan się z tym zgadza? Przecież to zależy od kontekstu. Czytając Pańskie wypowiedzi sądziłem, że potrafi Pan odróżnić "upierdliwych głupków małego formatu" od kulturalnych i merytorycznie wypowiadających się ludzi korzystających - w miarę potrzeby, czy konieczności - z całego bogactwa języka. Tak - zdecydowanie nie lubię głupich ludzi i staram się ich - co najmniej - ignorować, ale wynika to z braku szacunku dla głupoty - szczególnie tej zadufanej w swoją mądrość - a nie braku szacunku dla człowieka. Wydaje mi się, iż Pan to już dawno potrafił zauważyć, czyżbym nie miał racji? PS. Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba. www.racjonalista.pl/kk.php/d,67PS. Ilustracja: www.racjonalista.pl/forum.php/s,491307Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | Bartosz B. (179 punktów) (zablokowany) | >Powodów ignorowania może być wiele: chociażby agresywna retoryka, argumenty ad personam, obrażanie interlokutora, brak kultury. Ignorujący ma prawo nie życzyć sobie dyskusji na podobnym "poziomie". Niekulturalnemu rozmówcy wystarczy nie odpowiadać, jakim problemem dla kulturalnego jest nieuczestniczenie w pyskówce??
>Czytać i nie móc odpowiedzieć - to jest dopiero dyskomfort! Pisałem o tym "przymusie czytania", jest on fikcją. Zaś chęć udzielenia odpowiedzi na przeczytany tekst przemawia na korzyść i tekstu, i autora.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | rdest (2492 punktów) |
> Twierdzę, że funkcja ignorowania jako służąca wyłącznie okazywaniu pogardy nie powinna być udostępniana, bo nie powinno się wspierać mowy nienawiści, nawet zakamuflowanej.Sęk w tym, że nie zawsze służy wyłącznie okazywaniu pogardy - bywa także formą samoobrony.
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| | | | | | | |  | Bartosz B. (179 punktów) (zablokowany) | > >Twierdzę, że funkcja ignorowania jako służąca wyłącznie okazywaniu pogardy nie powinna być udostępniana, bo nie powinno się wspierać mowy nienawiści, nawet zakamuflowanej.> Sęk w tym, że nie zawsze służy wyłącznie okazywaniu pogardy - bywa także formą samoobrony.Ta "samoobrona" broni wyłącznie przed własną aktywnością czytelniczą. Swoją drogą ciekawe, czy korzystanie z ignorowania byłoby przez kogokolwiek użytkowane, gdyby nie powiadamiano o podjęciu takiego działania.
|
|
| | | | | |  | Bartosz B. (179 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
|  | -1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Praktyka ukrywania wypowiedzi wybranych uczestników zawsze budziła moje zdziwienie z powodów, które Pan wyłuszczył. A ponieważ jakieś przyczyny tego osobliwego postępowania istnieć muszą, po przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że ukrywanie wypowiedzi ma na celu poniżenie ignorowanego.G...ówno wiesz o moich intencjach, co nie przeszkadza ci się wypowiadać za mnie. Zatem dla twojej wiadomości: www.racjonalista.pl/forum.php/s,489118#w490187
Pieprzę, nie solę.
|
|
| |  | Bartosz B. (179 punktów) (zablokowany) | > wypowiadać za mnie Pisałem o postępowaniu w określony sposób, a nie o postępowaniu określonych osób.
|
|
 | 1 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Lubię sam decydować o tym czego czytać nie warto Sam zdecydowałem, że wypowiedzi użytkownika X nie warto czytać. Przede wszystkim dlatego, że wobec mnie są to w 100% żenujące ataki ad personam, poza tym dlatego, że użytkownik X nie ma nic do powiedzenia - nigdy nie założył nowego wątku, wszystkie jego wypowiedzi są li tylko agresywną krytyką cudzych postów.
>Dlaczego miałby za mnie tą czynność wykonywać jakiś program? Dlatego że forum internetowe to nie "real". W "realu" mogę na różne sposoby unikać kontaktu z ludźmi, z którymi mi nie po drodze.
>Dla świętego spokoju miałbym udawać, że na naszym forum sami mądrzy? Dla świętego spokoju chciałbym nie mieć do czynienia z idiotycznymi wypowiedziami na tym forum.
Pieprzę, nie solę.
|
|
 | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | > .Pan Kulka_na_mole: > >>>Niestety, nie mam możliwości nieotrzymywania powiadomień o postach w moim wątku umieszczanych przez użytkowników, których "ukryłem". Efekt jest taki, że dostaję maile zawierające treść postów, których nie widzę, gdy kliknę na odnośnik do takiego postu.Bogusławski: > Jest na naszym forum, na szczęście mała, grupka prawdziwych durniów siejących tylko głupotę, ale dla mnie niezrozumiałą jest postawa odcinania się od rzeczywistości, która istnieje. Lubię sam decydować o tym czego czytać nie warto lub tylko pobieżnie. Dlaczego miałby za mnie tą czynność wykonywać jakiś program?> Dla świętego spokoju miałbym udawać, że na naszym forum sami [kulturalni i] mądrzy?> Pozdrawiam serdecznie.Czytelnik 'kulka_na_mole' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Ignorowanie wypowiedzi użytkownika' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,489118#w489219To i tak uprzejme. Pan Bartosz otrzymał odpowiedź: Cytat:Minusa chyba też. Przypomina mi to Kościół Katolicki. Każdy, kto nie na kolanach - to wróg. Miłego dnia - Wielce Szanownemu Panu "Kulce_na_mole" - życzę. @@@ .
|
|
|  | 3 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Przypomina mi to Kościół Katolicki. Każdy, kto nie na kolanach - to wróg. To już jakaś obsesja, gdy wszystko się z jednym kojarzy.
Pieprzę, nie solę.
|
|
| |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >>>>Przypomina mi to Kościół Katolicki. Każdy, kto nie na kolanach - to wróg. >To już jakaś obsesja, gdy wszystko się z jednym kojarzy. Mnie Kościół Katolicki kojarzy się z obłudą, zadufaniem, kacykostwem! A także z agresywnym przewrażliwieniem na najmniejszą krytykę. A Panu z czym?
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | A mnie z rybą. PS Pozwolę sobie ten mój wpis potraktować jako ostatni w tej naszej, pożalsięboże, dyskusji. Nie widzę sensu rozwijania off-topa.
Pieprzę, nie solę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|