Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie łatwa jest dyskusja z człowiekiem wiary (ezo-forum)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
13-05-2013 09:31Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
Nie łatwa jest dyskusja z człowiekiem wiary (ezo-forum)
Postanowiłem wskoczyć w sam środek mrowiska wszelkiej magii ludzi wiary, na ezo-forum i sprawdzić jak owi ludzie reagują na kogoś o odmiennym zdaniu. Wkleję tu moją dyskusję z ludźmi którzy w swojej głowie podjęli decyzję by wierzyć coś wymyślonego przez jakiegoś człowieka wielkiej wyobraźni setki lat temu.
.
Wybrałem temat człowieka który opisuje swoją historię życia, oczywiście towarzyszy mu jego nabyta ezo-terminologia i dziwne myślenie, przypisywanie działania psychiki jakimś mocom i energiom. Niestety robi to zupełnie poważnie, dziwnie świat musi wyglądać z jego perspektywy, patrząc jego oczami, i myśląc jego mózgiem, ale trudno. Do dzieła!

CZŁOWIEK WIARY:
Witam. Chcialem sie podzielic moja historia. Na poczatku grudnia zeszlego roku nawiazalem kontakt z pewna osoba na video chat. Rozmawialo nam sie super , gadka plynela tak jakbysmy lecieli oboje. I od tamtej chwili zaczely sie moje klopoty. Dzieki tym "lotom" z ta osoba stalem sie osoba bardziej pewna siebie, spokojniejsza, inteligentniejsza, bardziej wspolczujaca i wyrozumiala dla ludzi, zaczalem sie czuc w 100% soba a cale zycie raczej izolowalem sie od towarzystwa , nie czulem sie komfortowo w grupie, zawsze bylem spiety i falszywy starajac sie udawac emocje. Mowiac o klopotach moja przemiana jakby byla nie w smak dla otoczenia, jakby wszyscy chcieli bym byl dalej tamta osoba, jakbym zboczyl z jakiegos planu ustalonego przez kogos. Wracajac do rozmow z ta osoba, po rozmowach zaczalem dostrzegac u siebie niebieskie punkciki na oczach w ten sposob ze gdziekolwiek spojrzalem widzialem te punkciki, ktore czasem zdawaly sie swiecic. Trwa to do dzis z tym ze czasem sa czerwone, czasem zolte, czasem fioletowe i domyslam sie ze to sa kolory aury gdyz wraz ze zmiana mego nastroju maja inny kolor. Wydaje mi sie, ze ta osoba przeprowadzila mnie przez jakas inicjacje bez mej zgody, i otworzyla mi cos w mej swiadomosci co nie spodobalo sie komus, od tamtego momentu kazdy zabiega o ma uwage, wokol mnie zawsze cos sie wydarza , jakby kazdy chcial ode mnie pobrac czas, ma energie. Gdziekolwiek spojrze to zawsze gdzies stoi jakas osoba ktora zawsze cos wskazuje, gestykuluje rekoma, gdy probuje sie skupic to zawsze mi cos przeszkadza jakby ktos wiedzial, ze sie koncentruje i nie chcialby bym to robil. Rozmawialem poterm jeszcze raz z ta osoba bo po zauwazeniu tego wszystkiego zaczalem miec pytania bez odpowiedzi. Pytalem ja o co chodzi a jej odpowiedzi polegaly na tym ze mowila niedopowiedzeniami jakbym sam mial sobie dopisac o co chodzi. Dodatkowo wszystkie osoby jakie spotkam zachowuja sie i mowia w identyczny dsposob, dziwnym tonem, ta sama gestykulacja, nawet czlonkowie rodziny. U siebie dodatkowo zauwazylem ze czasem mam w ustach smak slodkich landrynek, ktory dodaje mi energii a raz smak soli i wtedy czuje sie bardzo slaby. Dodatkowo w uszach, to w lewym , to w prawym otrzymuje krotkotrwaly piskot, cichutki ultradzwiek po ktorym zaczynam miec uczucie jakby gotowania mozgu. Ostatnio mialem tak, ze moj glos tak wibrowal, ze slodki smak mialem prawie caly czas w ustach, czulem sie bardzo silny wtedy. Podejrzewam, ze ta osoba obudzila we mnie nature wampirza co jest udreka bo uzalezniam sie od tego slodkiego, to jak narkotyk gdy czuje sol to uczucie jakbym popadal w szalenstwo. Mam uczucie jakby otoczenie mnie testowalo, szkolilo , jakbym obudzil sie za wczesnie, bo jak jestem silny mam wrazenier, ze sie wszyscy mnie lekaja, a jak slaby uczucie jakby mnie osaczalo wszystko. Ja nie chce niczyjej krzywdy. Wszytkich jakby laczyla tajemnica o ktorej ja nie wiem. Albo Ci wszyscy ludzie zachowuja sie swiadomie w ten sposob albo cos mnie kontroluje poprzez otoczenie poslugujac sie wszystkim . Duch Sw. albo bo diabel lub cokolwiek innego. Prosze o jakies informacje , moze mi sie skojarza z mymi doswiadczeniami, ktorych nie opisalem tutaj. Pozdrawiam. DreamHacker

SCEPTYK:
'mam wrazenier, ze sie wszyscy mnielekaja, a jak slaby uczucie jakby mnie osaczalo wszystko.'
Typowe dla ludzi o słabo rozwiniętej samoświadomości i orientacji. To, że ty tak myślisz, nie znaczy że tak jest. Powiem ci inaczej, na sto procent to jest twoje urojenie. Takie urojenia występują u osób lękliwych i aspołecznych, chodzi o to że mierzysz innych swoją miarą, masz poczucie siły więc myślisz że jesteś groźny dla innych, a że aspołeczna jednosta się boi takich to ty analogicznie myślisz że oni boją się ciebie, a gdy masz niską samoocenę to ci się wkręca że cię osaczają. Ale oni patrząc na ciebie nie widzą twoich myśli i stanu psychiki, tylko ciało. Dla innych zawsze jesteś taki sam, reszta to twoje nadinterpretacje. A co do punkcików to idź do okulistyczny, aura nie istnieje i to nie ma nic wspólnego - to się nazywa śnieg optyczny.

CZŁOWIEK WIARY:
To dziwna diganoza jak na portal o kosmitach, w ten sposob przyklejasz metke wszystkim tutaj, ze maja zaburzenia. Zarejestrowany wczoraj racjonalista na portalu fantastycznym, nie pasujesz tutaj zupelnie.

SCEPTYK:Nie mówię ci że jesteś chory psychicznie tylko ci tłumaczę że to co ci się wydaje nie jest prawdą, i psychologia już dawno opisała stan który doświadczasz. Musisz zrozumieć kim jesteś, i czym jest psychika, mózg i osobowość aspołeczna. Człowieka kształtują doświadczenia (świat zewnętrzny) to twoja przeszłość sprawiła że myślisz jak myślisz i taką masz terminologie. A jeśli serio taki aspołeczniak jesteś to poczytaj co to jest zespół Aspergera, może to mas

CZŁOWIEK WIARY:
Nie obchodzi mnie to co Panu sie wydaje czy jakie ma Pan wrazenie, licza sie fakty nie domysly , a faktow Pan nie zna wiec ta rozmowa nie bardzo ma sens.

CZŁOWIEK WIARY 2:
Daruj sobie, on wszystich chce nawracać. Ja już mu nawet nie odpisuję.
A co do Twojego problemu wygląda mi to na silny urok, skoro wszyscy ludzie wokół Ciebie zachowują się podobnie. Widocznie są czymś w rodzaju pionków tej osoby, która Ci to zrobiła. Da się tak zrobić mocno wpływając na energię danej osoby by podświadomie zrobiła to czy tamto, coś jak hipnoza.
Możliwe też że celowo otworzyła Ci czakry i dlatego widzisz i czujesz różne dziwne rzeczy, tak jak z tymi kolorami. Może poproś Opiekuna Duchowego o pomoc?
Jak chcesz to pisz na PW, może mogę Ci pomóc.

CZŁOWIEK WIARY:
Przeciez dopiero wczoraj sie zarejestrowal.

CZŁOWIEK WIARY 2:
No wiem, ale zachowuje się jak troll. Owszem, można mieć całkiem odmienne zdanie od innych, ale on nachalnie próbuje nas "nawracać" i wmawia nam, że to wszystko to nasze wymysły i że nic poza materią nie ma. Sam widzisz, że jest inaczej, chociażby pisząc ten temat.

CZŁOWIEK WIARY:
Mniejsza o to , szkoda czasu.

SCEPTYK:
'Daruj sobie, on wszystich chce nawracać. Ja już mu nawet nie odpisuję.'
Nawracać? Na co? Jedynie staram się wam ukazać jaki jest świat, a jest o wiele prostszy niż myślicie. Stworzyliście w swojej głowie światopogląd, i dobrze wam jest z tą strukturą. Ale prawda jest taka że każdy człowiek jest tylko człowiekiem. Wystarczyło by wam strzelić prosto w mózg ze strzelby i by się skończyło wasze życie. Jeden strzał i koniec człowieka. Znika osobowość, pamięć, wiara, następuje ciemność. Tyle. Selekcja naturalna. Słabe jednostki są zabijane przez silniejsze. Czy sobie wierzysz w tej główce w reinkarnacje, kosmitów, zaświaty czy diabła, nie ma to znaczenia, bo jedno proste pociągnięcie za spust wystarczy żeby rozwalić człowieka. Tak jak depta się mrówki, czy inne owady, bo są małe, i nic nie warte, tak samo można zdeptać człowieka, i nikomu nie zrobi różnicy czy on żyje czy nie. To ewolucja, wasze życie to tylko kilka sekund dla wszechświata. Nic nie warte kilka sekund.

CZŁOWIEK WIARY 3:
Ale dalej nie wiesz czy jest tak jak to opisujesz. Doświadczasz tego o czym piszesz więc to jest prawdą - twoją prawdą. Są jednak ludzie, którzy doswiadczyli więcej lub inaczej i to jest dla nich prawdą - to dokładnie to o czym piszesz. Tak, to bardzo proste. Nie pojmiesz i nie zrozumiesz o czym mówią Ci, którzy mają zupełnie różne od ciebie doświadczenia. Oni nie pojmą twojego punktu widzenia. Nic nie jest obiektywne i na to również nie ma dowodów. Dowody nigdy nie będą obiektywne w świecie pełnym tak różnych/wielu zmiennych. Nie rozwijasz się jednak kiedy zamykasz się na możliwośc innych niż dotychczasowe doświadczenia. Czasem jednak przestój jest dobry i być może teraz tego doświadzcasz. Stagnacja też jest potrzebna inaczej by jej nie było.

SCEPTYK:
"Ale dalej nie wiesz czy jest tak jak toopisujesz."
Wiem to. Jeśli uszkodzę człowiekowi mózg - zmieni się. Jeśli zniszcze człowiekowi mózg - on zniknie.

CZŁOWIEK WIARY 3:
I to też prawda. Tak i nie. (MÓJ KOMENTARZ: Tak i nie, uwielbiam u tych ludzi taką odpowiedź. Dobra, wracajmy do Człowieka Wiary nr 3)
1. W twoim świecie i tak pojmowany dla ciebie człowiek zniknie. Ale...odsyłam do współczesnej fizyki w tym mechaniki kwantowej, gdzie zachodzą nawet najmniej prawdopodobne zdarzenia. Czysta nauka. A to oznacza, że kiedy zniszczysz lub uszkodzisz człowiekowi mózg wcale nie musi zniknąć ani się zmienić. Zgodnie z nauką jest to jak najbardziej prawdopodobne.
2. Bardziej do ogarnięcia mimo wszystko: jak wyżej - to zależy co masz na myśli mówiąc człowiek. Nie znamy wszystkich elementów składających się na człowieka. Nie wiesz czy człowiek to tylko to co możesz odebrać dostępnymi ci zmysłami. Mamy bardzo ograniczone narzędzia odbioru rzeczywistości choć stale się doskonalimy. Przed odkryciem bakterii też nikt nie przypuszczał nawet, że istnieją. A jeśli człowiek to nie tylko to co możesz ujrzeć? Może tej niewidocznej części nie potrafisz zniszczyć? A jeśli tam pozostaje jego świadomość? Przecież tak mało wiemy o wszechświecie... Chcesz tak sie ograniczać?

CZŁOWIEK WIARY 2:
Merlin (CZŁOWIEK WIARY 3), dobrze piszesz, sama bym tego lepiej nie ujęła

SCEPTYK:
"Może tej niewidocznej części nie potrafisz zniszczyć? A jeśli tam pozostaje jego świadomość? Przecież tak mało wiemy o wszechświecie... Chcesz tak sie ograniczać?"
Świadomość jest produktem mózgu. Nie ma żadnej niewidocznej części. Mało wiemy o wszechświecie ale o człowieku wiemy już wszystko.

KONIEC DYSKUSJI.

Nie mogłem już nic więcej na owym ezo-forum napisać gdyż mnie zbanowami. Powód: "Wszyscy są dla ciebie głupcami. Obrażasz uczucia religijne innych użytkowników". Serio, tak mi napisał admin tego towarzystwa.

Proszę was o jakąś analizę tej dyskusji. Wnioski, co sądzicie o rozmówcach, skomentujcie wypowiedzi, kogo uznajecie za zwycięzcę dyskusji, itp.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

mrgonzo (633 punktów)
"W co oni bez dowodów uwierzyli, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!"

Trochę za bardzo rozpisałeś się moim zdaniem niepotrzebnie o tym strzelaniu w mózg ze strzelby, mogło ich to wystraszyć
No i pojechałeś, że o człowieku wiemy już wszystko.
tak poza tym to dyskusja jak z każdym wierzącym w cuda i magię
oni zawsze na argument odpowiedzą coś w stylu Pomidor!
Ciekawe jest, że jak naruszasz ich dogmat (w który wierzą) traktują cię jak bluźniercę religijnego.

Dobrym pytaniem jest jak postrzega taka osoba wierząca świat... przed swoją praca mam klasztor klarysek i się nad tym czasem zastanawiam.
wozieee (274 punktów)
Jeżeli chodzi o Twoją postawę nie powinieneś w dyskusji mówić takimi pewnikami (o człowieku wiemy wszystko). Nigdy nie będziesz wiedział czy nie ma czegoś czego nie wiesz. Na jakikolwiek temat. Jest to czysta arogancja z Twojej strony.
Anyway, mamy tu typową rozmowę z ezo-freakiem. Fizyka kwantowa, powoływanie się na coś czego kiedyś ludzie nie wiedzieli, a teraz już wiemy, świadomość, zamknięty umysł. Nie wiem czego się spodziewałeś po nich. Ci ludzie nigdy nie słyszeli o brzytwie Ockhama i takie są tego konsekwencje.
Według nich to oni cię zagięli. Trudno jednak mówić o jakiejkolwiek wygranej kiedy dyskusja jest prowadzona pomiędzy dwoma tak nierównymi stanowiskami. To jak dyskusja kreacjonistów z ewolucjonistami. Jedna strona stosuje wobec siebie i innych krytyczną analizę zgodną z metodologią naukową, druga zaś posługuje się wishful thinking.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Postanowiłem wskoczyć w sam środek mrowiska wszelkiej magii ludzi wiary, na ezo-forum i sprawdzić
>jak owi ludzie reagują na kogoś o odmiennym zdaniu. Wkleję tu moją dyskusję

Czytuje na bieżąco parę blogów, w których ludzie śledzą prawicowo-katolicką blogosferę i fora i podrzucają co pikantniejsze kawałki z własnymi, ciętymi komentarzami. Sama nie mam cierpliwości żeby czytać "u źródła" a poza tym komentarze "moich" blogerów są kopalnia bon motek.

Ty zaś, zamiast pikantnych kawałków, zaserwowałeś nam posiłek w dworcowej budce z kebabami. Przewidywalnie, nudno, za słono i za tłusto i na dodatek głównie buła.

Z Twojej strony żadnych zapadających w pamięć trafnych argumentów.
To wszystko już było. Oni to słyszeli wiele razy (i to w lepszym wykonaniu) i wyparli, więc wyprą jeszcze raz.
Transmisja w rzucania grochem o ścianę.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>Ty zaś, zamiast pikantnych kawałków, zaserwowałeś nam posiłek w dworcowej budce z kebabami. Przewidywalnie, nudno, za słono i za tłusto i na dodatek głównie buła.
>Z Twojej strony żadnych zapadających w pamięć trafnych argumentów.
>To wszystko już było. Oni to słyszeli wiele razy (i to w lepszym wykonaniu) i wyparli, więc wyprą jeszcze raz.

To był właściwie początek, miałem już przygotowanych parę mocniejszych argumentów, trochę neurologii i psychiatrii, chciałem zacząć lekko, a dopiero potem, gdy już więcej ezo-towarzyszy wciągnęło by się w dyskusję, miałem zamiar zaatakować. Ale niestety nie zdążyłem. Jeśli po czymś takim dostałem bana, to nie napisał bym więcej niż dwa posty z mocniejszymi argumentami a już byłoby wielkie słowo BAN. To jest mechanizm psychologiczny, wierzę że po śmierci lecę do Krainy Wielkiego Cyklopa Gdzie Będę Mieszkał W Domu Z Czekolady, a ktoś nagle mówi mi że wierzę w wyobraźnie, w coś co ktoś inny tylko wymyślił, i atakuję argumentami, które zawsze trochę trafiają, nawet te słabe, i powodują konflikt, powodują uczucie dyskomfortu psychicznego, mózg broni się, człowiek broni się przed czymś co może mu odebrać pięknie zbudowany wewnętrzny świat. Włącza się mechanizm obronny, i człowieka atakującego chcemy uniżyć, stworzyć w własnej głowie jego obraz jako ignoranta, trolla, ignoranta, aby móc się nie przejmować jego słowami, i aby dalej żyć swoją głową, swoją wyobraźnią, swoimi myślami. A najlepiej w ogóle wyrzucić ze świadomości krytyka, a jak to zrobić? - ban.
Grey (2102 punktów)
>Czytuje na bieżąco parę blogów, w których ludzie śledzą prawicowo-katolicką blogosferę i fora i podrzucają co pikantniejsze kawałki z własnymi, ciętymi komentarzami.

A możesz podsunąć linki? Będę wdzięczny
worek kości (2937 punktów)
>Proszę was o jakąś analizę tej dyskusji. Wnioski, co sądzicie o rozmówcach, skomentujcie wypowiedzi, kogo uznajecie za zwycięzcę dyskusji, itp.

No cóż, ja mam podobne doświadczenia z dyskusji na forum racjonalisty, a ci "ludzie wiary" reagowali na twoje posty tak samo jak "ludzie rozumu" reagują na moje tutaj. Jest to dość zabawne.

Motto z racjonalisty: Racjonalista jest serwisem, który tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę.

I faktem jest, że byłeś zaczepny i pozwalałeś sobie na sporo dość nieuprzejmych insynuacji, które można nawet podciągnąć pod wyłamywanie się z motta racjonalisty:

uprzedzenia:

Typowe dla ludzi o słabo rozwiniętej samoświadomości i orientacji


szarlataneria:
Człowieka kształtują doświadczenia (świat zewnętrzny) to twoja przeszłość sprawiła że myślisz jak myślisz i taką masz terminologie


Wypowiadałeś teksty, które odnosiły się w równym stopniu do nich, co i do ciebie:

głupota:
Stworzyliście w swojej głowie światopogląd, i dobrze wam jest z tą strukturą.
Wystarczyło by wam strzelić prosto w mózg ze strzelby i by się skończyło wasze życie.


Zdradzałeś się z jakimiś niemal socjopatycznymi tezami:

absurd:
Tak jak depta się mrówki, czy inne owady, bo są małe, i nic nie warte, tak samo można zdeptać człowieka, i nikomu nie zrobi różnicy czy on żyje czy nie.


I nieuprawnione generalizacje:

kłamstwo:
o człowieku wiemy już wszystko.



bembergiem w berg
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
>No cóż, ja mam podobne doświadczenia z dyskusji na forum racjonalisty, a ci "ludzie wiary" reagowali na twoje posty tak samo jak "ludzie rozumu" reagują na moje tutaj. Jest to dość zabawne.
.
A teraz zobacz. Ludzie wiary opierają się na tym co jakiś mózg w swojej fantazji stworzył i co ogłosił jako prawdę. Racjonaliści opierają się na nauce, a więc nie wyobraźni ale doświadczeniu. Wiary nie można zbadać, ludzki mózg można.
.
>I faktem jest, że byłeś zaczepny i pozwalałeś sobie na sporo dość nieuprzejmych insynuacji, które można nawet podciągnąć pod wyłamywanie się z motta racjonalisty: (...)
.
Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Można powiedzieć że dopadł mnie syndrom Mesjasza, i chciałem by ci ludzie wreszcie zobaczyli świat takim jaki on jest. Aby patrząc na drzewo widzieli drzewo a nie obiekt mocy i energii, aby patrząc na człowieka widzieli człowieka a nie duszę, reinkarnację i aury sił.
.
>uprzedzenia:

>Typowe dla ludzi o słabo rozwiniętej samoświadomości i orientacji

.
Bo oni mają słabo rozwiniętą samoświadomość. Stojąc przed lusterem nie patrzą na siebie jak na ciało, oczy, głowę, nie ogarniają że ich życie to mózg, tylko wkręcają sobie rozwój duchowy, duszę zamkniętą gdzieś głęboko w ciele.
.
>szarlataneria:
Człowieka kształtują doświadczenia (świat zewnętrzny) to twoja przeszłość sprawiła że myślisz jak myślisz i taką masz terminologie

.
Jaką ty tu widzisz szarlatanerię? To zwykła psychologia!
.
>Wypowiadałeś teksty, które odnosiły się w równym stopniu do nich, co i do ciebie:
>głupota:
Stworzyliście w swojej głowie światopogląd, i dobrze wam jest z tą strukturą.
>Wystarczyło by wam strzelić prosto w mózg ze strzelby i by się skończyło wasze życie.

.
To się do mnie nie odnosi. Ja nie mam żadnego światopoglądu. Ja po prostu patrzę i widzę. Strzele ezo-rozmówcy w głowe.
.
>Zdradzałeś się z jakimiś niemal socjopatycznymi tezami:
>absurd:
Tak jak depta się mrówki, czy inne owady, bo są małe, i nic nie warte, tak samo można zdeptać człowieka, i nikomu nie zrobi różnicy czy on żyje czy nie.

>I nieuprawnione generalizacje:
>[cytat=kłamstwo]o człowieku wiemy już wszystko.[/cytat
.
Taka prawda.
13-05-2013 18:59 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Ludzie wiary opierają się na tym co jakiś mózg w swojej fantazji stworzył i co ogłosił jako prawdę. Racjonaliści opierają się na nauce, a więc nie wyobraźni ale doświadczeniu. Wiary nie można zbadać, ludzki mózg można.

Nauka nie jest wytworem naszych zmysłów, tylko mózgu - teorie naukowe to pewne abstrakcyjne modele, wymyślone nie gdzie indziej, jak właśnie w głowach.

>chciałem by ci ludzie wreszcie zobaczyli świat takim jaki on jest. Aby patrząc na drzewo widzieli drzewo a nie obiekt mocy i energii, aby patrząc na człowieka widzieli człowieka a nie duszę, reinkarnację i aury sił.

Chciałeś żeby ci ludzie zobaczyli świat takim, jak ty go widzisz, a nie jaki ten świat obiektywnie jest.

>Bo oni mają słabo rozwiniętą samoświadomość. Stojąc przed lusterem nie patrzą na siebie jak na ciało, oczy, głowę, nie ogarniają że ich życie to mózg, tylko wkręcają sobie rozwój duchowy, duszę zamkniętą gdzieś głęboko w ciele.

Czytanie poezji to też rozwój duchowy, słuchanie muzyki - podobnie. No i można zastąpić słowo "duch" - "umysłem" - i mamy rozwój umysłowy. A chociaż duch jest tak samo nieuchwytny jak umysł, i w praktyce wychodzi na to samo, to przynajmniej lepiej brzmi, nie?

szarlataneria:
Człowieka kształtują doświadczenia (świat zewnętrzny) to twoja przeszłość sprawiła że myślisz jak myślisz i taką masz terminologie

>.
>Jaką ty tu widzisz szarlatanerię? To zwykła psychologia!

To bardzo zwykła, prosta, wręcz prostacka psychologia. Ale rozumiem, że masz twarde, empiryczne dowody na poparcie twierdzenia, że człowiek jest wyłącznie kształtowany przez świat zewnętrzny?

>Ja nie mam żadnego światopoglądu.

Światopogląd - świato - pogląd - sposób patrzenia na świat.

>Ja po prostu patrzę i widzę.

A na co patrzysz i co widzisz?

absurd:
Tak jak depta się mrówki, czy inne owady, bo są małe, i nic nie warte, tak samo można zdeptać człowieka, i nikomu nie zrobi różnicy czy on żyje czy nie.

kłamstwo:
o człowieku wiemy już wszystko.


>Taka prawda.

1. Niektórzy się przejmują śmiercią innych ludzi - co ty na to?
2. Skoro o człowieku wiemy już wszystko, to czy np. ludzka świadomość może funkcjonować na innym nośniku niż organiczny mózg?

bembergiem w berg
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
>1. Niektórzy się przejmują śmiercią
innych ludzi - co ty na to?
.
Tylko przez chwilę.
13-05-2013 23:05 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Tylko przez chwilę.
Co rzecz jasna wiesz na podstawie wieloletnich badań, w wielu krajach Europy. Z pewnością przecież nie jest to twoja opinia, którą nie wiedzieć czemu prezentujesz jako fakt.
14-05-2013 08:28 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Nauka nie jest wytworem naszych zmysłów, tylko mózgu - teorie naukowe to pewne abstrakcyjne modele, wymyślone nie gdzie indziej, jak właśnie w głowach.
Nauka zasadniczo różni się od wiary tym, że teorie naukowe nie są modelami wyssanymi z palca, a opierają się na jakichś przesłankach oraz sprawdzających powyższe wynikach eksperymentów, te zaś podlegają postrzeganiu zmysłowemu.
worek kości (2937 punktów)
>te zaś podlegają postrzeganiu zmysłowemu.

W takim razie w jakim sensie nauką będzie fizyka kwantowa - wszak nie tylko ciężko tam o obserwację, ale czasem - zgodnie z zasadą nieoznaczoności Heisenberga - obserwacja jest właściwie niemożliwa?

bembergiem w berg
14-05-2013 13:49 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>ciężko tam o obserwację (...) obserwacja jest właściwie niemożliwa?
Bądź dobrej myśli. Nie aż tak ciężko i nie aż tak niemożliwa .
worek kości (2937 punktów)
>>ciężko tam o obserwację (...) obserwacja jest właściwie niemożliwa?
>Bądź dobrej myśli. Nie aż tak ciężko i nie aż tak niemożliwa .

Cytat:
W skalach, które bada mechanika kwantowa, nie ma możliwości nieskończenie dokładnego pomiaru jednocześnie położenia i pędu cząstki, gdyż każdy pomiar z samej swojej natury wpływa na badany obiekt, zmieniając jego właściwości. Można przewidywać jedynie średnie wyniki z serii wielu pomiarów. Ważne jest by podkreślić, że Δx itd. nie są błędami pomiarowymi wynikającymi z niedoskonałości urządzeń lub metod pomiarowych, ale niepewnościami wyników (wariancją) wynikających z istoty samego pomiaru.

Sam pomiar bowiem w przeważającej większości przypadków zmienia stan układu. Przykładowo, obserwując dany obiekt oświetlamy go fotonami. Im dokładniej chcemy zbadać położenie obiektu, tym krótsza musi być długość fali fotonów używanych do obserwacji. Fotony o krótszej długości fali niosą większą energię i pęd, a przez to bardziej zaburzają badany układ.

pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_nieoznaczoności

bembergiem w berg
14-05-2013 20:59 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
Skoro
>".. każdy pomiar z samej swojej natury wpływa na badany obiekt, zmieniając jego właściwości. Można przewidywać jedynie średnie wyniki z serii wielu pomiarów.. ",
to należy wnioskować, że wyniki obserwacji dają skończoną dokładność.
Zatem nie tyle
>obserwacja jest właściwie niemożliwa,
co zamysł nieskończenie dokładnego pomiaru niewłaściwy.
Legion (587 punktów)
Ech. My nie pochwalamy trollingu na naszym forum, a mielibyśmy pochwalać to co ty robisz na innym, tylko dlatego, że tamto forum jest o ezoteryce i ufokach?
NIE.
13-05-2013 18:25 
 Ocena 1 na 1
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
>Ech. My nie pochwalamy trollingu (...)
.
My też nie. A jacy my spytał faryzeusz, i padł głos silnej mocy 'jestem który jestem'. 'My jestemy wy jestecie, i co wiedzieć macie wiecie.'
sinapis (1725 punktów)
>Proszę was o jakąś analizę tej dyskusji. Wnioski, co sądzicie o rozmówcach, skomentujcie wypowiedzi,
>kogo uznajecie za zwycięzcę dyskusji, itp.

Po prostu, Damianku, z wdziękiem właściwym słoniowi w składzie porcelany, wpakowałeś się ludziom między wódkę i zakąskę. Nic dziwnego, że, z rozpędu nadgryzłszy, skwapliwie cie odrzucili.
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>Po prostu, Damianku, z wdziękiem właściwym słoniowi w składzie porcelany, wpakowałeś się ludziom między wódkę i zakąskę. Nic dziwnego, że, z rozpędu nadgryzłszy, skwapliwie cie odrzucili.
.
Prosił bym jaśniej, wybacz ale mam trudności z rozróżnianiem sensu wypowiedzi w zdaniach poetycko zbudowanych.
Legion (587 punktów)
>Prosił bym jaśniej, wybacz ale mam trudności z rozróżnianiem sensu wypowiedzi w zdaniach poetycko zbudowanych.
>
Znaczy nie uszczęśliwiaj innych na siłę. Kawa na ławę.
Willmaster (423 punktów)
A mi to wygląda na schizofrenię.

Po śmierci jest to co ma być.
Grey (2102 punktów)
Źle się do tego zabrałeś. Można było zadawać pytania, żeby siać wątpliwości, a nie tak od razu z grubej rury. Początek był dobry, ktoś musiał temu gościowi to powiedzieć.
Ale z tym mózgiem to przegiąłeś.
Imponderabilius (90 punktów)
Moim zdaniem podszedłeś do tego zuchwale i bez dobrych chęci. Cała "dyskusja" ma wydźwięk taki, jakbyś wkroczył na ich teren w glorii, przekonany o swojej wyższości niczym Cezar wśród Galów, udzielając im łaski oświecenia której oni (o zgrozo!) nie potrafią zaakceptować w swoim (hehehe) ograniczeniu.
W rozmowie na prawdę brzmisz jak mądrala i Twoja linia "ataku" jest banalna. Czytając Twojego posta odniosłem wrażenie brodzenia w intelekcie, nie porwał mnie żaden zdradliwy prąd, nie zaskoczył żaden wir...
Tego typu partyzantka nie robi na mnie dobrego wrażenia bo w moich oczach służy tylko do podwyższenia samooceny i udowodnienia czegoś sobie a nie rozmówcy. Osobiście nigdy nie przyszło mi do głowy wchodzenie na fora tematyką których nie jestem zainteresowany bo po prostu szkoda byłoby mi marnować na to czasu.
W przeciwieństwie do Twojego wbijania z buciorami na ich świętą ziemię żeby ich zmieszać z błotem, ja przychodzę do Twojego tematu żeby podzielić się spostrzeżeniami które może skłonią Cię do refleksji.
Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365