Ważny i serdeczny tekst prezydenta Macedonii, George Iwanowa, adresowany do społeczeństwa polskiego, w którym apeluje o wsparcie w obronie tożsamości tego małego państwa słowiańskiego. Polska, jeśli chce być liderem Słowiańszczyzny, powinna stawać w obronie małych i słabszych członków tej wspólnoty kulturowej. W przeszłości nasz kraj był jednym z pierwszych państw Europy, które uznały prawo Macedonii do samookreślenia. Dziś jednak nadwyrężamy ten dorobek. Donald Tusk obraża Macedończyków nazywając ich kraj "FYROMem". Prezydent Macedonii odwiedził Polskę i jak widać bardzo mu zależy na wsparciu Polski, mimo to nasz prezydent nie znalazł jeszcze czasu, by odwiedzić ten ważny w dobie kryzysu migracyjnego kraj Europy Środkowej (choć był już w Jordanii, Etiopii a nawet maleńkiej Malcie).
Nie tylko Bruksela dąży do rozmycia tożsamości macedońskiej. Dana Rohrabacher, ważny oficjel republikański z otoczenia Trumpa powiedział w Albanii, że Macedonia nie jest państwem i zaproponował dokonanie ...rozbiorów. Warto dodać, że Rohrabacher to wielki przyjaciel Putina i sprzeciwiał się rozszerzeniu NATO. Wielkie siły usiłują znów mieszać w bałkańskim kotle. Próba podmycia tożsamości tego małego kraju słowiańskiego to droga do jego rozbicia, przy wiodącej roli mniejszości albańskiej.
Mała Macedonia nigdy nie dokona zaboru części Grecji, jak usiłuje się uzasadniać naciski na zmianę nazwy. Racje merytoryczne są po stronie Macedonii:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,10083 Owe naciski są niestety pokłosiem uprzedzeń antysłowiańskich, które wciąż obecne są w niektórych częściach Europy.
Macedonia chce być częścią zachodniej wspólnoty, do której należy mentalnie, ale nie może tego uczynić rezygnując ze swej tożsamości. Obecnie Macedonia dąży do bliskiej współpracy z V4:
"Rzeczpospolita Polska jest wielkim przyjacielem, szczerym partnerem i krajem zdecydowanie wspierającym Republikę Macedonii w Unii Europejskiej i w NATO. Swoje wsparcie pokazała w sposób czynny w czasie europejskiego kryzysu migracyjnego. Polska była jednym z kilku krajów członkowskich Unii Europejskiej, które trafnie oceniły, że łańcuch jest mocny na tyle, na ile mocne jest jego najsłabsze ogniwo. Na kontynencie europejskim tym ogniwem jest Republika Macedonii. Mój kraj wytrzymał napływ fali migrantów dzięki pomocy, którą otrzymał nie od Brukseli, ale od Grupy Wyszehradzkiej i krajów położonych wzdłuż bałkańskiego szlaku emigracyjnego. W tej chwili południową granicę Macedonii patrolują polscy policjanci. Pomagają oni macedońskiej armii i macedońskiej policji w ochronie Europy".
Przeczytajcie całość:
wszystkoco(*)anow-macedonia-dziekuje-polsko