Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przetwarzanie danych przez k.k.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
12-03-2009 22:04Piotr Kostrzewa (307 punktów)Przetwarzanie danych przez k.k.
Ocena 6 na 6
Jak mawiał jeden z moich ulubionych wykładowców: "informatyk nie jest leniwy - jest wygodny" - jestem człowiekiem wygodnym. Schody jakimi obwarował k.k. apostazję są - delikatnie mówiąc - irracjonalne.

Jako że jedynym "ośrodkiem" mającym w Polsce przechowywać i przetwarzać dane osobowe jest państwo, a wszelkie dane jakie wiadoma organizacja na mój temat posiada znalazły się w jej rękach bez mojej wiedzy i zgody postanowiłem przetestować reakcje rzeczonej organizacji na formalną prośbę opartą o ustawę "o ochronie danych osobowych".

Idąc dalej, zamierzam opierać się o korzyści majątkowe jakie k.k. uzyskał i uzyskuje na podstawie tych że danych - uzyskanych w świetle prawa (w mojej opinii!) w drodze przestępstwa.

Chętnie dowiem się jakie jest wasze zdanie.

Korespondencje z kurią wkleję zaraz po ich ustosunkowaniu się
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

G.K. (1679 punktów)
Już ktoś w Polsce procesował się o to z nimi, przegrał. Poza tym, temat ten był już na forum poruszany wystarczająco wiele razy i chyba co wszystko istotne zostało już powiedziane.


Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
12-03-2009 22:54 
 Ocena 4 na 4
Piotr Kostrzewa (307 punktów)
Czyli "prawo kościelne" jest ponad prawem świeckim. No, fajnie wiedzieć...

Fakt faktem że użycie googla i archiwum nie boli. Mój błąd.
12-03-2009 23:27 
 Ocena 2 na 2
G.K. (1679 punktów)
>Czyli "prawo kościelne" jest ponad prawem świeckim. No, fajnie wiedzieć...
>Fakt faktem że użycie googla i archiwum nie boli. Mój błąd.

W pewnym sensie masz trochę racji, ale nie zapominaj, że świecka władza podpisała konkordat, który te sprawy z grubsza reguluje. Mylisz się również, co do prawa do danych osobowych. Zostały one przekazane kk całkowicie legalnie za zgodą Twoich rodziców. Poza tym, nie tylko państwo ma prawo przechowywać nasze dane osobowe. Ale jak już pisałem wcześniej, to wszystko już jest na forum...


Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
13-03-2009 00:31 
 Ocena 1 na 1
Piotr Kostrzewa (307 punktów)
>W pewnym sensie masz trochę racji, ale nie zapominaj, że świecka władza podpisała >konkordat, który te sprawy z grubsza reguluje. Mylisz się również, co do prawa do >danych osobowych. Zostały one przekazane kk całkowicie legalnie za zgodą Twoich >rodziców.

Zgadzam się... I się nie zgadzam jednocześnie
W świetle rozumienia prawa przez teistów - Zgoda.
W świetle racjonalnego rozumowania na jakie mnie stać - nie.
Mniemam (ale ekspertem nie jestem) że konstytucja i parę ustaw daje dziecku wolność wyznania - tej wolności pozbawiono mnie siłą przymuszając do obrządku katolickiego, oraz wcześniej - wykorzystując moją skrajną niemowlęcą niemoc do przeprowadzenia na mnie obrzędów magicznych znanych jako chrzest
Ale to oczywiście kopanie się z koniem :/

>Poza tym, nie tylko państwo ma prawo przechowywać nasze dane osobowe. Ale jak już >pisałem wcześniej, to wszystko już jest na forum...

Mały skrót myślowy oznaczający "przechowywać bez twojej zgody czy wiedzy".

Wujek google nieco odświeżył mi pamięć co do owego przypadku pozwu. Opierał się on jednak na innych przesłankach i merytorycznie dotyczył "innej sprawy" - uniemożliwienia wystąpienia z k.k. przez proboszcza.

(swoją drogą rozbawił mnie komentarz do tego zdarzenia jakiego udzielił jakiś "uczony w prawie" - był to dla niego pierwszy znany przypadek apostazji w Polsce! A był to rok 2006 )

Pozdrawiam
G.K. (1679 punktów)
>Mniemam (ale ekspertem nie jestem) że konstytucja i parę ustaw daje dziecku wolność wyznania - tej wolności pozbawiono mnie siłą przymuszając do obrządku katolickiego, oraz wcześniej - wykorzystując moją skrajną niemowlęcą niemoc do przeprowadzenia na mnie obrzędów magicznych znanych jako chrzest

Art. 48 pkt 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

Dzięki słowu "powinno" całe drugie zdanie traci jakąkolwiek wartość. Po prostu piszący konstytucję nie brali pod uwagę, że w przyszłości mogą być tego typu problemy jakie mają dzisiaj ludzie ochrzczeni wbrew swojej woli.

Jak chcesz to możesz próbować pozwać kk i żądać usunięcia wszystkich Twoich danych, wątpię, żeby to coś dało, ale życzę powodzenia.


Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
Sakowicz (285 punktów)

>Zgadzam się... I się nie zgadzam jednocześnie
>W świetle rozumienia prawa przez teistów - Zgoda.
>W świetle racjonalnego rozumowania na jakie mnie stać - nie.
>Mniemam (ale ekspertem nie jestem) że konstytucja i parę ustaw daje dziecku wolność wyznania - tej wolności pozbawiono mnie siłą przymuszając do obrządku katolickiego, oraz wcześniej - wykorzystując moją skrajną niemowlęcą niemoc do przeprowadzenia na mnie obrzędów magicznych znanych jako chrzest

Do 13 roku życia nie masz nic do gadania. Jesteś całkowicie ubezwłasnowolniony. Tak naprawde możesz o sobie decydować dopiero po skończeniu 18 lat.
glingor (640 punktów)
Konkordat zaczął obowiązywać od 25 kwietnia 1998.
Czy nie można oskarżyć KK o nielegalne wejście w posiadanie danych osobowych osób pomiędzy, przed tą datą.

Był to okres obowiązywania międzynarodowych zapisów ochronie danych osobowych jak np.

KONWENCJA Nr 108
RADY EUROPY
sporządzona w Strasburgu dnia 28 stycznia 1981 r.
o ochronie osób w związku z automatycznym przetwarzaniem danych osobowych

Lub linia, że podawanie powodu odejścia z KK łamie konstytucyjne,
prawo do prywatności.
Tak samo jak obowiązek przyprowadzania dwóch świadków,
człowiek ma prawo nie ujawniać swoich poglądów religijnych nikomu.
Jak w zgodzie z tym dokonać apostazji?

Moim zdaniem to KK powinien dbać o zgodę na przetrzymywanie danych ludzi, jeśli jej nie ma nie powinien trzymać danych, chyba że się boi że ich wszechwiedzący bóg zabłądzi nie znając adresu.


Wszyscy chcą żyć po śmierci, a nikt nie chce żyć przed poczęciem
22-03-2009 21:46 
 Ocena-2 na 2
elbrus8 (245 punktów)

Jeżeli na własną prośbę lub na prośbę rodziców wstępujesz do KK to podlegasz prawu tego kościoła. Jesli chcesz niepodlegać musisz spełnić okreslone warunki... Proste.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Jeżeli na własną prośbę lub na prośbę rodziców wstępujesz do KK to podlegasz prawu tego kościoła. Jesli chcesz niepodlegać musisz spełnić okreslone warunki...
To na podstawie którego uregulowania prawa cywilnego muszę coś spełnić, żeby nie podlegać pod uregulowania wyznaniowe?
.
01-04-2009 16:00 
 Ocena-1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
>> Jeżeli na własną prośbę lub na prośbę rodziców wstępujesz do KK to podlegasz prawu tego kościoła. Jesli chcesz niepodlegać musisz spełnić okreslone warunki...
>To na podstawie którego uregulowania prawa cywilnego muszę coś spełnić, żeby nie podlegać pod uregulowania wyznaniowe?
>.
>

Na podstawie konkordatu między Stolica Apostolska a Rzeczypospolitą Polską. Artykuł sam sobie poszukaj. Już ktos wklejał wyżej.

Dokąd nie dokonasz aktu apostazji - wyrzeczenia się wiary - na podstawie chrztu podlegasz prawu KK.
01-04-2009 16:41 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>To na podstawie którego uregulowania prawa cywilnego muszę coś spełnić, żeby nie podlegać pod uregulowania wyznaniowe?
>Na podstawie konkordatu
A to konkordat to jest cywilne prawo, które mnie obowiązuje? Gdzie ja to mam napisane?
.
03-04-2009 01:20 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>na podstawie chrztu podlegasz prawu KK.
Tylko na czym to polega, czy ochrzczony ma jakieś obowiązki? Albo przeciwnie - prawa, np. do wcześniejszej emerytury?
.
elbrus8 (245 punktów)
Tym oto sposobem znowu z prawa i filozofii zeszlismy do glownego tematu antyklerykala - PIENIADZE.

Nie mozesz po prostu napisac - chodzi mi o wasze ciezko zapracowane przez wieki pieniadze, ktore moim zdaniem ukradliscie - bo skoro wy macie a ja nie mam to musieliscie ukrasc.
Nie trzeba zaraz do tego dorabiac ideologii, mowic o nauce, ideach, o ucisku wolnomyslicieli i humanizmie.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Tym oto sposobem znowu z prawa i filozofii zeszlismy do glownego tematu antyklerykala - PIENIADZE.
He he - "Kościelny tacy się chwyta" jak to mówią...

W dodatku chybiłeś, bo "emerytura" to jest pewne uprawnienie wynikające z zasług, niekoniecznie pieniężne, wszytko tu zależy od umowy społecznej.

A ja tylko grzecznie pytam "na podstawie którego uregulowania prawa cywilnego muszę coś spełnić, żeby nie podlegać pod uregulowania wyznaniowe?"

I nie zasłaniaj się TACĄ.
.
Zyga (1539 punktów)
>Korespondencje z kurią wkleję zaraz po ich ustosunkowaniu się

Czekam z ogromną ciekawością. Niestety, chyba wiem jaki będzie wynik.
Może ktoś uczony w prawie podsunie jakieś pomysły.
arda6984 (4 punktów)
Moim zdaniem, dane o dziecku to kropla morzu danych, które zbiera kler.
Nie należę do k.k. Mój blok sąsiaduje jednak z kościołem. Ksiądz pozostawia psa przed kościołem, który ujada jak tylko ktoś przechodzi obok. Dodam że mieszkam w Łodzi a nie na jakieś wsi. Poszedłem więc do kościoła i powiedziałem że przeszkadza mi to. Nie dość że ksiądz się oburzył bo mówiłem mu na Pan (im to już na prawdę w d... się poprzewracało) to jeszcze po kilku miesiącach gdy moja żona chciała się zapytać o chrzest usłyszała, że jest żoną tego , który przyszedł tu ze skargą. Ja się nie wtedy nie przedstawiałem. wniosek prosty: doskonale pozyskują informacje, którymi nie powinni się interesować. Musieli poznać mój adres imię i nazwisko, żeby skojarzyć moją żonę.
Kler po prostu trzeba tępić, bo to jest plaga i zaraza. Wydaje im się że są nie wiadomo kim i mogą wszystko. Dodatkowo owce, które biegają do kościoła na coniedzielne pranie mózgu i strzyżenie z kasy utwierdzają ich w tym przekonaniu. Obłuda i zakłamanie, nienawiść to jest kościół katolicki.
Księża są bezwzględni, bezlitośni, pazerni. Trzeba odpowiadać im tą samą monetą.
22-03-2009 21:42 
 Ocena-4 na 4
elbrus8 (245 punktów)


Niom... z twojej wypowiedzi płynie jedynie miłość, równość, tolerancja! Wytłumacz się teraz towarzyszom z klasy po jaką cholerę miałbyś chrzcić dziecko... To, że proboszcz wie kim jest twoja żona dobrze o nim świadczy. Zwyczajna kultura nakazuje sie zwracać do księdza per ksiądz. Żadna łaska. Zwyczaj i tyle. Ciekaw jestem czy do policjanta zwróciłbyś sie waćpanie...
"Ja sie wtedy nie przedstawiłem" świadczy jedynie o twojej kulturze i nie masz co się tym chwalić.
Kto ci dał prawo do osądzania ludzi wierzących, mających inne poglądy niż twoje? Jak zwykle jeśli nei wiadomo o co chodzi chodiz o pieniądze - sprawa prosta - ni etwoje, łapy precz. Tym bardziej, ze jesteś tylko dla nich obciążeniem bo płaca za ciebie podatek!
27-03-2009 15:13 
 Ocena 4 na 4
arda6984 (4 punktów)
Niestety tacy jak ty zwracają uwagę tylko na to co chcą.
Ja nie widzę powodu, żeby tak jak ty wchodzić czarnym w tyłek i oddawać oprócz kasy swoją wolność. Twoja sprawa - chcesz proszę bardzo - nic mi do tego.
Jednak jeśli ja niechce żeby posiadali moje dane czy wpier... się do mich spraw to niech biorą łapy precz. Na tym polega demokracja.

Jak ktoś powiedział; Wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka"
Niech więc nie właża na moją wolność z buciorami.
27-03-2009 20:02 
 Ocena-4 na 4
elbrus8 (245 punktów)

No to cię zawiodę - demokracja polega na tym, że wygrywa ten kto ma więcej głosów.
Inna rzecz, że właśnie dzięki KK w duzej mierze możesz sie cieszyć tym niesprawiedliwym systemem.
Nokogo nie obchodza twoje dane (przynajmniej w Kościele) jeśli nie jesteś ochrzczony. Jeśli jesteś to ktoś w twoim imieniu o ten chrzest PROSIŁ i w swoim imieniu zaręczył, że cię po katolicku wychowa.

PS Mówienie na kogoś czarny jest politycznie niepoprawne, mówi się Afroamerykanin. Jeśli natomiast mówiłes o księdzu katolickim to trochę licz się ze słowami.
28-03-2009 14:08 
 Ocena 1 na 1
D.Sprenglewski (426 punktów)
>wygrywa ten kto ma więcej głosów.

To jeszcze nie znaczy, że ma rację.

>Inna rzecz, że właśnie dzięki KK w duzej mierze możesz sie cieszyć tym niesprawiedliwym systemem.

Przeszłość to przeszłość, a kk też wiele nabroił. Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej.
Przy okazji, nie tyko kościół stał w opozycji do poprzedniego systemu.

>Nokogo nie obchodza twoje dane (przynajmniej w Kościele) jeśli nie jesteś ochrzczony. Jeśli jesteś to ktoś w twoim imieniu o ten chrzest PROSIŁ i w swoim imieniu zaręczył, że cię po katolicku wychowa.

Czyli, że co? Mieć pretensje to tego, kto "prosił"?

>PS Mówienie na kogoś czarny jest politycznie niepoprawne, mówi się afroamerykanin.

A co jeśli mieszka w Polsce?

>Jeśli natomiast mówiłes o księdzu katolickim to trochę licz się ze słowami.

A oni się liczą?
Wielu z nich kala swoim zachowaniem termin "ksiądz", jak więc można ich tak nazywać?

Pozdrawiam
28-03-2009 21:00 
 Ocena-3 na 3
elbrus8 (245 punktów)

1. Nigdy nie twierdziłem, że ma rację odpowiedziałem tylko na taką definicję demokracji "Jednak jeśli ja niechce żeby posiadali moje dane czy wpier... się do mich spraw to niech biorą łapy precz. Na tym polega demokracja."

2. "Przeszłość to przeszłość, a kk też wiele nabroił." - ogólnie i nie wiadomo tak naprawdę o czym tu napisałeś (znowu inkwizycja czy jaki ciort?). Nie napisałem też, że tylko kościół. Napisałem "w dużej mierze", bo to przecież prawda)

3. Jeśli już koniecznie musisz mieć pretensje, to tak. Najpierw wypada uregulować sytuację prawną a potem powoływać sie na prawo. Księża nie ścigaja i nie prześladują ateistów z urzędu. (z doświadczenia dodam, że prawdziwi ateiści często chodzą na religię i prowokują ciekawe dyskusje)

4. "Afroamerykanin" to odpowiedź na ewidentne chamstwo pt "czarni". Wielu z nich kala swoim zachowaniem termin "ksiądz" - może tak może nie - pytanie jak wielu księży znasz osobiście a nie z doniesień medialnych... Po drugie jesli wiele kobiet sprzedaje się za pieniądze to nazwiesz swoją żonę albo córkę dziwką? (wiem, ze sie powtarzam ale ty zacząłeś)

Również pozdrawiam
30-03-2009 12:50 
 Ocena 1 na 1
D.Sprenglewski (426 punktów)
>2. "Przeszłość to przeszłość, a kk też wiele nabroił." - ogólnie i nie wiadomo tak naprawdę o czym tu napisałeś (znowu inkwizycja czy jaki ciort?). Nie napisałem też, że tylko kościół. Napisałem "w dużej mierze", bo to przecież prawda)

Skoro mowa była o przeszłości... Tak, między innymi miałem na myśli inkwizycję, krucjaty itp, ale również problemy współczesne takie jak pedofilia i stan majątkowy kościoła.
Nie zgadzam się również, że kościół miał swój udział w "dużej mierze". Owszem miał, ale nie gloryfikujmy.

>pytanie jak wielu księży znasz osobiście a nie z doniesień medialnych...

Pisząc to miałem na myśli wyłącznie tych, których dane mi było poznać osobiście.

>Po drugie jesli wiele kobiet sprzedaje się za pieniądze to nazwiesz swoją żonę albo córkę dziwką? (wiem, ze sie powtarzam ale ty zacząłeś)

Ach ta generalizacja. Może źle się wyraziłem. Nie miałem na myśli, że skoro część księży kala termin "ksiądz" to wszystkich nie powinno się ta nazywać. Księżmi nazywam tylko tych, którzy są nimi naprawdę, nie dla kasy, czy wygody. Pozostali na to nie zasługują (a znam takich OSOBIŚCIE).

Pozdrawiam
30-03-2009 19:47 
 Ocena-2 na 2
elbrus8 (245 punktów)
1. "Tak, między innymi miałem na myśli inkwizycję, krucjaty itp, ale również problemy współczesne takie jak pedofilia i stan majątkowy kościoła." - posługujesz się wytrychami zamiast konkretów mówiąc inkwizycjia o instytucji które istnieje od 13 wieków... którą masz na myśli? Inkwizycja jaką funduję nam kinematografia, nad którą z lubością pastwią się antyklerykałowie nie istniała. Natomiast prawdziwe ofiary inkwizycji, bo były i takie muszą być rozpatrywane na tle epoki i panujących warunków.

Za ten sam czyn, nawet ochydny inaczej osądzimy w czasie wojny, inaczej kiedy sprawca jest niepoczytalny a inaczej kiedy należy do mafii. Streszczanie takej instytucji jak inkwizycja w jednym słowie o pejoratywnym znaczeniu na podstawie filmów i powieści Umberto Eco.. to nieporozumienie.

2. "Nie gloryfikujmy." Co innego gloryfikować, co innego oddać sprawiedliwość.

3. Pisząc to miałem na myśli wyłącznie tych, których dane mi było poznać osobiście. - To albo obracasz się w środowisku sklerykalizowanym albo twój oglad ograniczony jest do kilku osób. Bardziej więc prawdopodobne wydaje się kształtowanie twojego zdania na podstawie negatywnych doświadczeń + doniesienia medialne, które koncentrują się na takich właśnie newsach.

Twój osąd (podobnie zresztą jak mój) jest subiektywny. Wydawanie więc sadów na temat życia, majatku itd na podstawie powierzchownej znajomości kilku księży (nawet bardzo złych) wydaje mi się krzywdzące i niesprawiedliwe dla pozostałych. Tym bardziej, ze ci źli i tak zawsze spadną na 4 łapy a jak zwykle dostanie się tym dobrym.

>Pozdrawiam
30-03-2009 20:45 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>1. "Tak, między innymi miałem na myśli inkwizycję, krucjaty itp, ale również problemy współczesne takie jak pedofilia i stan majątkowy kościoła." -
Kościół katolicki nie tylko unika odpowiedzialności za przestępstwa typu pedofilia ale wpływa na wymiar sprawiedliwości by kary uniknęli przestępcy popełniający przestępstwo z powodu alkoholizmu lub z chciwości.
>Za ten sam czyn, nawet ochydny inaczej osądzimy w czasie wojny, inaczej kiedy sprawca jest niepoczytalny a inaczej kiedy należy do mafii. Streszczanie takiej instytucji jak inkwizycja w jednym słowie o pejoratywnym znaczeniu na podstawie filmów i powieści Umberto Eco.. to nieporozumienie.
Zbrodnia na dzieciach jednakowe ma znaczenie w czasie wojny czy w czasie pokoju.

A jak nazwiesz przedstawianie Komisji zajmującej się zwrotowi majątków zagrabionych przez komunistów fałszywych operatów, w wyniku czego nastąpiło ograbienie Skarbu Państwa?
Dla minie to najzwyklejsza kradzież.
>2. "Nie gloryfikujmy." Co innego gloryfikować, co innego oddać sprawiedliwość.

>Twój osąd (podobnie zresztą jak mój) jest subiektywny. Wydawanie więc sadów na temat życia, majatku itd na podstawie powierzchownej znajomości kilku księży (nawet bardzo złych) wydaje mi się krzywdzące i niesprawiedliwe dla pozostałych.

To jest właśnie polityka kościoła. Nie bierze odpowiedzialności za przestępstwa swoich funkcjonariuszy. Gdy tylko to możliwe to zwala winę na odrębność organizacyjną danej plebanii, czy zakonu, po to tylko by pokrzywdzony delikwent nie wiedział od kogo ma domagać się odszkodowania.
>Tym bardziej, ze ci źli i tak zawsze spadną na 4 łapy a jak zwykle dostanie się tym dobrym.
Tych złych , w taki lub inny sposób jest 99,99 % funkcjonariuszy kościelnych.
W wkładanie wszystkich do jednego worka jest jak najbardziej uprawnione.
Pozdrawiam
30-03-2009 22:48 
 Ocena-2 na 2
elbrus8 (245 punktów)
1. "Kościół katolicki nie tylko unika odpowiedzialności za przestępstwa typu pedofilia ale wpływa na wymiar sprawiedliwości by kary uniknęli przestępcy popełniający przestępstwo z powodu alkoholizmu lub z chciwości." -

Kto to jest Kościół Katolicki? Ja nikomu nie zrobiłem krzywdy a jestem członkiem tego Kościoła. Za każdy czyn katolik powinien odpowiadać przed prawem jak każdy inny człowiek. W Polsce, przy obecnej nagonce medialnej jest jeszcze dodatkowo napiętnowany (całkiem inaczej niż inni ludzie).

2."Zbrodnia na dzieciach jednakowe ma znaczenie w czasie wojny czy w czasie pokoju." - Szkoda, że nie zauważyłaś, że cała moja wypowiedź dotyczyła INKWIZYCJI. Zbrodnia na dzieciach i na kimkolwiek powinna być sprawiedliwie osądzona i ukarana!

3. "A jak nazwiesz przedstawianie Komisji zajmującej się zwrotowi majątków zagrabionych przez komunistów fałszywych operatów, w wyniku czego nastąpiło ograbienie Skarbu Państwa?"

Jeżeli znasz jakies fakty to zgłos prokuraturze, bo ukrywanie przestępstwa jest przestępstwem, jęsli tylko język strzępisz żeby kłamać i jątrzyć to przestań, bo to też zdaje się jest.

4. ''To jest właśnie polityka kościoła. Nie bierze odpowiedzialności za przestępstwa swoich funkcjonariuszy. Gdy tylko to możliwe to zwala winę na odrębność organizacyjną danej plebanii, czy zakonu, po to tylko by pokrzywdzony delikwent nie wiedział od kogo ma domagać się odszkodowania.'' - a jak ty coś ukradniesz to do więzienia pójdą twoje dzieci czy ty? Zastanów się co piszesz... Skoro krzywdzi kogokolwiek jakaś osoba to ona również powinna za swoje czyny odpowiedzieć. Gdzie tu jakas polityka

5. ''Tych złych , w taki lub inny sposób jest 99,99 % funkcjonariuszy kościelnych.'' - Gratuluję znajomości kleru. W mojej diecezji pracuje ok 400 podasz jakieś nazwiska tych, których znasz. Czy jak zwykle oparłaś sie na świeckim dogmacie?

Na deser wisienka:
"W wkładanie wszystkich do jednego worka jest jak najbardziej uprawnione."

Prawda obroni się sama.
31-03-2009 06:31 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Kto to jest Kościół Katolicki? Ja nikomu nie zrobiłem krzywdy a jestem członkiem tego Kościoła. Za każdy czyn katolik powinien odpowiadać przed prawem jak każdy inny człowiek. W Polsce, przy obecnej nagonce medialnej jest jeszcze dodatkowo napiętnowany (całkiem inaczej niż inni ludzie).
W Polsce nie ma żadnej nagonki medialnej na kościół katolicki. Ujawnianie przestępstw popełnianych przez funkcjonariuszy tej instytucji nie jest nagonką.

>4. ''To jest właśnie polityka kościoła. Nie bierze odpowiedzialności za przestępstwa swoich funkcjonariuszy. Gdy tylko to możliwe to zwala winę na odrębność organizacyjną danej plebanii, czy zakonu, po to tylko by pokrzywdzony delikwent nie wiedział od kogo ma domagać się odszkodowania.'' - a jak ty coś ukradniesz to do więzienia pójdą twoje dzieci czy ty? Zastanów się co piszesz... Skoro krzywdzi kogokolwiek jakaś osoba to ona również powinna za swoje czyny odpowiedzieć. Gdzie tu jakas polityka
Za błąd lekarza w szpitalu, dyrektora szkoły odpowiada Skarb Państwa. Za przestępstwo księdza ( który nie ma swojego prywatnego majątku) KK nie chce ponosić odpowiedzialności.
01-04-2009 13:54 
 Ocena 1 na 1
izzazielona (56 punktów)

>Ach ta generalizacja. Może źle się wyraziłem. Nie miałem na myśli, że skoro część księży kala termin "ksiądz" to wszystkich nie powinno się ta nazywać. Księżmi nazywam tylko tych, którzy są nimi naprawdę, nie dla kasy, czy wygody. Pozostali na to nie zasługują (a znam takich OSOBIŚCIE).
>Pozdrawiam

zgadzam się z przedmówcą! Spotkałam księży bardzo uduchowionych, pełnych bojazni Bożej i pokory w swej posłudze; ale równięż spotkałam zboczeńców, skorumpowanych, nieprawych, ile to księży się przewija przez parafię.., i na spotkaniach młodzieżowych pod banderą Eucharystii...
Słowo KSIĄDZ nie kojarzy mi się dobrze, degustuje. Daleko księżom autorytetu Chrystusowego.
Jest mi przykro, że na przestrzeni dziejów namiestnicy Jezusa dokonali tylu okrucieństw i wypatrzeń powołując się na święte imię Jego, czuję ogromną gorycz rozpatrzając ich brednie i matactwa. Odczuwam jarzmo zbrodni inkwizycyjnych, próbuję sobie ten motyw wytłumaczyć w ten sposób, ze ludzie byli wtedy zbyt dzicy, nie pismiennii nieokrzesani, być może ludzkość potrzebowała bata by się oderwać od atawizmu, by uwartościować swe człowieczeństwo. Za inkwizycją szedł postęp w dziedzinach nauki i kultury.., ale NIE!to nie to !!! Zbyt mało wiem, mam zbyt słaby zasób intelektualny na te dywagacje.. Czy ktoś mądry mógłby skompilować dla mnie wizję świata bez haniebnej świętej inkwizycji???????? Swojego czasu była taka genialna audycja w polskim radiu...z cyklu co by było gdyby.

Cóż. Chciałabym jeszcze troszkę się uzewnętrznić tymi słowy: UWAŻAM,ZE GDYBYŚMY ZAAKCEPTOWALI SAMYCH SIEBIE TAKICH JACY JESTEŚMY I DOSTRZEGLI ŻE WSZYSCY JESTEŚMY TACY SAMI CHOĆ KAZDY JEST INNY, I ŻE KAŻDY NOSI W SOBIE PIERWIASTEK BOGA BO ZOSTAŁ STWORZONY NA JEGO PODOBIEŃSTWO, W KAŻDYM Z NAS JEST DOBRO,KTÓRE POWINNIŚMY PIELĘGNOWAĆ.., GDYBYŚMY WIĘC SKONCENTROWALI SIĘ NA TYM CO W ŻYCIU JEST NAJISTOTNIEJSZE= NA MIŁOŚCI BOŻEJ, GDYBYŚMY PORZUCILI BABILOŃSKIE AMBICJE I UPRZEDZENIA, WYZBYWSZY SIĘ LĘKU, ZAUFAWSZY, ROZPŁYNĘLI W BOSKIM UCZUCIU MIŁOŚCI, TAK PO RASTAMAŃSKU:b I NA MODLĘ ŚWIĘTEGO FRANCISZKA Z ASYŻU =) ŚWIAT BYŁBY LEPSZY, ŻYCIE LŻEJSZE, KONIUNKTURA MNIEJ ISTOTNIEJSZA, EGZYSTENCJA PEŁNIEJSZA ...I PIĘKNIEJSZA!!

POZDRAWIAM! Jestem tu nowa, wczoraj pisząc tego posta po prostu komputer mi zgasł!! myślałam,że sie cos zepsuło na dobre!.., no ale dziś już działa =]
28-03-2009 23:16 
 Ocena 1 na 1
arda6984 (4 punktów)

Niestety demokracja polega bardziej na tym, że kto ma więcej pieniędzy i/lub większą popularność wygrywa. Stawiam diamenty przeciw orzechom na to, że np. Doda wygrałaby wybory do Europarlamentu z profesorem socjologii. Własnie dlatego też nie jest to system sprawiedliwy a tym bardziej system, który prowadzi do rozwoju społeczeństw
(co nie oznacza, jak niektórzy chcieli by wywnioskować, że inne systemy są takie rewelacyjne). Dlatego też wcale nie cieszę się z faktu że kk się do tego przyczynił.
KK przyczynił się też do bardzo wielu innych rzeczy np. popierał faszyzm i działania hitlerowców, które raczej mało miały wspólnego z miłością bliźniego (np. mordowanie osób upośledzonych czy kalekich, które prowadzono z zasady w całych Niemczech.) Jeżeli chodzi o bardziej współczesne czasy to całkiem niedawno papież wybrał się w pielgrzymkę do jednego z uboższych krajów afrykańskich i powiedział m.in., że "prezerwatywy nie pomagają w zapobieganiu Aids i Hiv, a wręcz te problemy pogłębiają". Właśnie tymi słowami zaprzepaścił różnego rodzaju akcje mające na celu powstrzymanie epidemii i wiele osób naraził na zarażenie i w konsekwencji śmierć.
Takie właśnie akcje miłosierdzia podejmuje kk. Zbieranie danych osobowych wydaje się przy tym całkiem niegroźne. Jednakże pozostaje pytanie w jaki sposób są te dane wykorzystywane - tego po prostu nie wiem. Wiem jednak natomiast, że niejednokrotnie przy różnych okazjach funkcjonariusze kk potrafili z ambony wypowiadać się z imienia i nazwiska o danej osobie. Publiczny ostracyzm i zwyczajna nagonka. Taki społeczny i psychiczny mobbing.
Ciekawe czy, jakby odwrócić sytuacje, twoje wypowiedzi były by podobne? Zastanówmy się co by się działo jakby jakaś organizacja prywatna lub państwowa gromadziła dane osobowe księży i zakonnic dla swoich nikomu nie znanych celów. Założę się, że wtedy głośno by płakali, że to jest zwyczajna inwigilacja. Pewnie ty razem z nimi. To jest właśnie twój obiektywizm.
Na razie to funkcjonariusze kk nie odprowadzają podatków, nie płacą składek zdrowotnych (państwo im funduje leczenie - czyli my wszyscy, ja również), pobierają nie należne im wynagrodzenia (na poziomie oficerskim) z tytułu pracy (jakiej pracy?!?) w jednostkach wojska, policji i innych służb mundurowych. Pobierają nienależne im dofinansowania, prowadzą domy dziecka i domy dla bezdomnych zmuszając wręcz do uczestnictwa w mszach i uzależniają od tego możliwość pobytu (oczywiście w ramach miłości bliźniego i w trosce o nieśmiertelne duszyczki).
I to jest właśnie ta wspaniała demokracja, w której państwo pozwala na takie bezeceństwa. Dlatego też nie pisz tu głupot o zbieraniu danych osobowych. KK nie zbiera ich od tak sobie - to świetne źródło informacji, które pozwala im wywierać presje na społeczeństwie (nikt nie chce by ich nazwisko padło z ambony) i realizować zamierzone cele (zbieranie kasy, bogacenie, napychanie swoich już i tak tłustych brzuchów). I dalej będę o księżach mówił czarni bo po prostu ubierają się na czarno i tyle. Dlatego nie zamierza się w tym przypadku liczyć ze słowami. Jak zmienią stroje to daj mi znać .
Poza tym ciekawi mnie ile rodziców posłało dzieci do chrztu pod presją otoczenia - takich właśnie obiektywnych katolickich Dobromirów jak ty. Ja doskonale pamiętam jak inne " po chrześcijańsku wychowane dzieci" traktowały mnie kiedy nie chodziłem na lekcje religii i dlatego że nie byłem ochrzczony (z czego bardzo się cieszę). Dlatego dalej będę twierdził, że czarnych trzeba zwalczać, dość w Polsce ciemnogrodu ,zacofania, narzucania innym swoich poglądów oraz wywierania presji m.in. poprzez zbieranie danych osobowych i ich wykorzystywanie.
29-03-2009 09:04 
 Ocena-2 na 2
elbrus8 (245 punktów)
1. Mówiliśmy o definicji demokracji a nie o realizacji.

2. KK przyczynił się też do bardzo wielu innych rzeczy np. popierał faszyzm np posyłając księzy i biskupów do obozów koncentracyjnych i z narażeniem życia ratując dziesiątki tysięcy żydów przed ateistą, który postawił się w miejsce Boga... Postaraj się posługiwać faktami (nawet trudnymi dla mnie do przyjęcia, bo takie również w historii Kościoła niestety były zamiast powtarzać frazesy komunistycznej i faszystowskiej propagandy)

3. Jeżeli chodzi o bardziej współczesne czasy to poczytaj o tym w innym wątku na tym forum, bo tam się już wywnętrzałem. Tutaj tylko 2 zdania - "Właśnie tymi słowami zaprzepaścił różnego rodzaju akcje mające na celu powstrzymanie epidemii" - skąd taka wiara w siłę głosu papieża? Po drugie jedynymi krajami gdzie dziąłnie Aids udało się zmniejszyć są kraje w których propaguje się wierność małżeńską...

4. Nagonka to jest oczywiście ale na KK. Zajmuję się tym niejako "zawodowo" w pracy - zgadnij ile razy podkreśla się, że to światopogląd ateistyczny doprowadził do tej czy innej zbrodni a ile razy podkresla się, że podżegaczem był Kościół (zwłaszcza katolicki). Racz więc nie mijać się z prawdą.

5. Ciekawe czy, jakby odwrócić sytuacje, twoje wypowiedzi były by podobne? - Ja nigdy nie prosiłem o "chrzest" laicki i nie obowiązują mnie przepisy wewnątrz związków laickich obowiązujące. Katolików natomiast oprócz przepisów państwowych obowiązuje Kodeks Prawa Kanonicznego.

6. "To jest właśnie twój obiektywizm". - Zadałeś pytanie, sam sobie na nie odpowiedziałeś (tak jak ci się podobało), potem mnie osądziłeś. To jest twój obiektywizm.

7. "Na razie to funkcjonariusze kk nie odprowadzają podatków" - tym razem to już nie rozmijanie się z prawdą tylko zwyczajne kłamstwo. Zapytaj w Urzędzie Skarbowym i ZUSie potem się wypowiadaj.

8. "Jakiej pracy?!?" - przecież i tak nie zrozumiesz jako ateista. To jakbyś ocenił kierowcę, że sobie tylko jeździ a nauczyciela, że 16 godzin tygodniowo co to za praca. Przyjmij do wiadomości, że nie tylko machanie łopatą jest pracą.

9. "Dlatego też nie pisz tu głupot o zbieraniu danych osobowych. KK nie zbiera ich od tak sobie" - wyżej napisałeś, że nie wiesz co się dzieje z tymi danymi... Teraz już dokładnie wiesz co Kościół z nimi robi...

10. Znowu dochodzimy do proletariackich haseł "zbieranie kasy, bogacenie, napychanie swoich już i tak tłustych brzuchów" - ok, rozumiem rozżalenie, masz prawo. Tylko dlaczego nazywać to ateizmem i racjonalizmem, to zwyczajnie pragnienie pieniędzy, które w twoim mniemaniu ma w nadmiarze Kościół.

11. I dalej będę o księżach mówił czarni bo po prostu ubierają się na czarno - masz prawo robić co ci się podoba, tylko miej świadomosć, że świadczy to o twojej kulturze, lub bardziej i jej braku. O murzynach też nie będziesz mówił czarni dopiero jak wybieleją jak M.Jackson?

12. "Dlatego dalej będę twierdził, że czarnych trzeba zwalczać, dość w Polsce ciemnogrodu ,zacofania, narzucania innym swoich poglądów oraz wywierania presji m.in. poprzez zbieranie danych osobowych i ich wykorzystywanie." - znowu powtarzasz swój pewnik, chociaż wcześniej przyznałeś, że nie wiesz do czego są wykorzystywane. Tym bardziej, że nie powinny cię w ogóle obchodzić jako NIEKATOLIKA od urodzenia
29-03-2009 10:07 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>1. Mówiliśmy o definicji demokracji a nie o realizacji.
>2. KK przyczynił się też do bardzo wielu innych rzeczy np. popierał faszyzm np posyłając księzy i biskupów do obozów koncentracyjnych i z narażeniem życia ratując dziesiątki tysięcy żydów przed ateistą, który postawił się w miejsce Boga...
Kościół oficjalnie popierał Hitlera i z Hitlerem współpracował. Ze Stalinem nie bo Stalin był prawosławny i żadnej współpracy nie chciał.
Jak historia kościoła długa tak zawsze kościół obstawiał dwie strony konfliktu i dlatego zawsze był wygrany. W czasie drugiej wojny światowej nienawiść do Żydów była większa niż rozsądek i dlatego teraz nie może przedstawić wiarygodnych dowodów na odpowiednio dużą pomoc Żydom. W Polsce też w trakcie II wojny światowej część kleru współpracowała z Niemcami. Duża część współpracowała też z SB a część pomagała Solidarności. Teraz za Solidarność my jako państwo polskie musieliśmy zapłacić konkordatem i olbrzymim majątkiem.
>3. Po drugie jedynymi krajami gdzie dziąłnie Aids udało się zmniejszyć są kraje w których propaguje się wierność małżeńską...
Instynkt seksualny jest najsilniejszym instynktem człowieka. Nie znam kraju w którym udało się zmniejszyć rozprzestrzenianie tej choroby przez wstrzemięźliwość.
>4. Nagonka to jest oczywiście ale na KK. Zajmuję się tym niejako "zawodowo" w pracy - zgadnij ile razy podkreśla się, że to światopogląd ateistyczny doprowadził do tej czy innej zbrodni a ile razy podkresla się, że podżegaczem był Kościół (zwłaszcza katolicki). Racz więc nie mijać się z prawdą.
Religie i nacjonalizm to największe zło tego świata.

>7. "Na razie to funkcjonariusze kk nie odprowadzają podatków" - tym razem to już nie rozmijanie się z prawdą tylko zwyczajne kłamstwo. Zapytaj w Urzędzie Skarbowym i ZUSie potem się wypowiadaj.
Księża i Kościół katolicki płacą podatki ryczałtowe, które mają się nijak do rzeczywistych dochodów. Po za tym zwolnieni ( płacą ułamek procenta) są z podatków od nieruchomości jak również od działalności gospodarczej stwarzając tym nie równoprawność podmiotów gospodarczych. Jedynie katecheci płacą podatki jak normalni ludzie.Dodatkowo wypłacane są im pieniądze ze Skarbu Państwa ( pozostałość po komunistach jako odszkodowanie za zabrane majątki) mimo że odzyskali z 10 krotną nawiązką to co zabrał im komunizm. Jest jeszcze cała masa zwolnień i dotacji na różne cele o hiper świątyni nie wspominając.
>12. "Dlatego dalej będę twierdził, że czarnych trzeba zwalczać, dość w Polsce ciemnogrodu ,zacofania, narzucania innym swoich poglądów oraz wywierania presji m.in. poprzez zbieranie danych osobowych i ich wykorzystywanie." - znowu powtarzasz swój pewnik, chociaż wcześniej przyznałeś, że nie wiesz do czego są wykorzystywane.
Są wykorzystywane do zastraszania. KK wszedł gładko w miejsce komunistów. Nie tylko wymuszają na posłach ( poza demokratycznymi metodami) korzystne dla nich regulacje prawne ale działając jak mafia wpływają na obsadzanie państwowych stanowisk jak również na wyroki sadów. Wiele ewidentnych przestępstw popełnianych przez kler jest umarzanych , a gdy sprawa nie może być umorzona to wyroki są kuriozalne.
29-03-2009 10:27 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)
Stek bzdur i kłamst bez poparcia żadnymi dowodami... ot i cała dyskusja.

Naturalnie jesteś w stanie udowodnić współpracę z faszyzmem, oczywiście stalin był prawosławny i z tego powodu zburzył cerkiew Zbawiciela Świata w Moskwie - największy kościół na świecie, naturalnie ksieża masowo współpracowali z SB i za to właśnie byli mordowani...

Niestety to stała praltyka antyklerykałów - rzucać błotem, przecież zawsze coś się przyklei.
29-03-2009 10:41 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Stek bzdur i kłamst bez poparcia żadnymi dowodami... ot i cała dyskusja.
>Naturalnie jesteś w stanie udowodnić współpracę z faszyzmem, oczywiście stalin był prawosławny i z tego powodu zburzył cerkiew Zbawiciela Świata w Moskwie - największy kościół na świecie, naturalnie ksieża masowo współpracowali z SB i za to właśnie byli mordowani...

Nawet Watykan przyznaje że współpracował. Tego się nie wypiera bo nie może. Szczególnie bliską i udokumentowaną współpracą może pochwalić się z Mussolinim, otrzymał za to nagrodę w postaci konkordatu z Włochami.
Udowodnione zostało , że zamordowano jednego ( Popiełuszkę), co do pozostałych to nawet KK nie za bardzo obstaje , że zginęli z powodów politycznych. Bo wprawdzie zostali zamordowania ale trudno znaleźć dowody na działalność polityczną.
29-03-2009 11:12 
 0 na 2
elbrus8 (245 punktów)
1. Kiedy Watykan współpracował z Hitlerem??? Kiedy się NAWET sam do tego przyznał?

2. Popiełuszko był najbardziej znany. Zamordowano i prześladowano wielu. Data pierwszego mordu 20 stycznia 1989 r. (na ks. Stefanie Niedzielaku, proboszczu parafii św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach i kapelanie Rodzin Katyńskich) wydaje się nieprzypadkowa. Zbiega się bowiem z ogłoszeniem przez Krajową Komisję Wykonawczą NSZZ "Solidarność" gotowości do dialogu z rządem. Za dwa tygodnie miały się rozpocząć rozmowy "okrągłego stołu". Zanim to nastąpiło - w nocy z 29 na 30 stycznia - ktoś zabił ks. Stanisława Suchowolca, kapelana białostockiej "Solidarności" i duchowego opiekuna rodziny ks. Popiełuszki. Z kolei zabójstwo ks. Sylwestra Zycha, więzionego wcześniej za pomoc udzieloną nastolatkom, którzy w 1982 r. w szarpaninie w tramwaju zastrzelili przez przypadek sierżanta MO, dokonano kilka tygodni po pierwszych, częściowo demokratycznych wyborach czerwcowych. Zwłoki kapłana znaleziono na przystanku PKS w Krynicy Morskiej 11 lipca 1989 r.

3. Żeby oceniać włoską sytuację polityczną trzeba by miec troszkę głębszy ogląd tego co się tutaj działo i z jakich powodów.
30-03-2009 20:30 
 Ocena 3 na 3
arda6984 (4 punktów)
Douczymy trochę kolegę.

Oto przydługi fragmentze strony: www.rumbur(*)ULY/religia/nazizm/faszyzm.php
Na stronce są podane źródła, jak ktoś chce się zagłębiać to proszę bardzo. Proszę trochę poczytać. Fragment akurat dotyczy kk, Włoch i Musoliniego.

Współpraca Watykanu z faszystami doprowadziła w roku 1929 do zawarcia układu laterańskiego, który z jednej strony przydał faszystom prestiżu w oczach świata, z drugiej zaś okazał się bardzo korzystny dla Kościoła rzymskiego. Otóż katolicyzm stał się we Włoszech religią państwową, a ponadto Kuria otrzymała miliard lirów w papierach wartościowych oraz 750 milionów lirów gotówką jako odszkodowanie za nacjonalizację watykańskich posiadłości. Pius XI uznał znowu - 13 lutego 1929 roku - za konieczne złożenie oświadczenia, iż Mussolini jest mężem opatrznościowym, i polecił, by wszyscy kapłani kończyli codzienne msze modlitwą za króla i Wodza (Pro Rege et Duce) [8].
Pakta Laterańskie
Dodajmy na marginesie tej sprawy, że po podpisaniu układu laterańskiego, ówczesny nadburmistrz Kolonii, Konrad Adenauer, zapewnił Mussoliniego w wystosowanym doń telegramie gratulacyjnym, iż jego nazwisko zostanie zapisane złotymi zgłoskami w dziejach Kościoła katolickiego [9]. Nawiasem mówiąc, również abisyńscy mahometanie zatelegrafowali do przywódcy Włoch w roku 1937 z nie mniejszym zachwytem - po to, by zapewnić, że świat muzułmański uważa go za "swego protektora" [10]. Bo też Mussolini już dawno dał się poznać jako "przyjaciel świata islamskiego", kazał wznieść bądź odrestaurować wiele meczetów w Libii oraz zakładać szkoły arabskie i przyczynił się nawet do powstania wyższej uczelni, na której poznawano islamską kulturę i prawo koraniczne [11].
Mussolini, ze swej strony, przysłużył się Watykanowi tym, że narzucił dyrektorom i rektorom włoskich szkół, by czytano w nich Nowy Testament. Była to lektura obowiązkowa dla profesorów uczelni i nauczycieli, którzy mieli objaśniać go dzieciom. "Ta książka jest największym, i najpotrzebniejszym dziełem" - głosi pewien dekret. "W ten sposób rząd narodowy chce dzieci, a poprzez nie duszę narodu włoskiego sprowadzić na drogę, która powinna pozwolić naszej ojczyźnie osiągnąć prawdziwą, majestatyczną wielkość" [12].
Po zawarciu układu laterańskiego również kardynałowie zaświadczyli w piśmie skierowanym 9 marca 1929 roku do papieża, iż faszystowski dyktator rządzi "na polecenie Bożej Opatrzności" [13]. W rok później kardynał Vannutelli po raz kolejny stwierdził: "Bardzo podziwiam Mussoliniego, który zasługuje na wielki szacunek" [14]. I wkrótce dzieci włoskie wypowiadały następującą modlitwę, ułożoną przez Kościół: "Duce, dziękuję ci, że mi pozwoliłeś dorastać w zdrowiu i sile. Boże drogi, chroń naszego Duce, żeby długo rządził faszystowskimi Włochami" [15]. Zresztą, w ogóle ówczesne podręczniki dla włoskich szkół podstawowych składały się w jednej trzeciej z fragmentów katechizmu i modlitw, a w dwóch trzecich z wypowiedzi gloryfikujących faszyzm i wojnę.
Nic dziwnego więc, że Watykan zaakceptował bez zastrzeżeń faszystowską agresję na Abisynię. Włoski marszałek de Bono przyznaje bez ogródek w poprzedzonej wstępem Mussoliniego książce La preparazione e le prime operazioni, że sam w roku 1932 namówił Mussoliniego do tej wojny i czynił do niej od roku 1933 tajne przygotowania, między innymi poprzez przekupywanie dowódców, podległych negusowi Etiopii, przy czym postawa władcy tego kraju nie miała dla niego żadnego znaczenia [16].
Podczas gdy cały świat potępił tamtą faszystowską agresję, Kościół katolicki, a zwłaszcza wyższy kler włoski, stanął po stronie Mussoliniego. W dniu 27 sierpnia 1935 roku, kiedy Włochy intensywnie przygotowywały się do wojny, papież oświadczył, iż wojna obronna (!) mająca za cel ekspansję (!) coraz liczniejszej ludności, może być sprawiedliwa i słuszna [17]. Zaledwie w kilka dni później, a na cztery tygodnie przed inwazją, 19 arcybiskupów i 57 biskupów wystosowało do Mussoliniego, zamieszczony w "Osservatore Romano", telegram, w którym czytamy: "Katolickie Włochy modlą się o to, by nasza ukochana ojczyzna, dzięki jej rządowi bardziej zjednoczona niż kiedykolwiek przedtem, stawała się coraz potężniejsza" [18].
Gdy 3 października Włosi wkroczyli do Abisynii, entuzjazm faszystów i purpuratów - przez naród nie podzielany - był bezgraniczny. Włoscy biskupi wezwali duchowieństwo do przekazywania złota i dzwonów na potrzeby - oby zwycięskiej - wojny i z ambon dołączali swoje głosy do wypowiedzi agitatorów, którzy reprezentowali partię faszystowską. Arcybiskup Tarentu nazwał ową agresję "świętą wojną, krucjatą", a poprzedziło tę konstatację odprawienie mszy na pokładzie jednej z łodzi podwodnych [19]. Arcybiskup Neapolu urządził procesję z Pompei do Neapolu, w trakcie której niesiono obraz Madonny, równocześnie zaś samoloty wojskowe zrzucały ulotki gloryfikujące w tym samym zdaniu Najświętszą Panienkę, faszyzm oraz kampanię abisyńską [20]. Włoscy żołnierze przesyłali z tej wojny nawet karty pocztowe, na których widać otoczoną gwiazdami Madonnę z Dzieciątkiem na wieżyczce czołgu, spowitego dymem w czasie ostrzeliwania przez piechotę. Podpis: "Ave Maria" [21]. Arcybiskup Mediolanu, kardynał Schuster, który jesienią 1935 roku pobłogosławił wojska wyruszające na front, porównał Mussoliniego z Cezarem, Augustem i Konstantynem, i pouczył włoską dziatwę szkolną, że poprzez to, czego dokonuje Duce, "wypowiedział się Bóg, który jest w niebie" [22]

PS. Wystarczy wpisać parę słów w google. Niektórzy widzą tylko to co chcą...
Pozdrawim
30-03-2009 22:34 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)
>Douczymy trochę kolegę.
>Oto przydługi fragmentze strony: www.rumbur(*)ULY/religia/nazizm/faszyzm.php
>Na stronce są podane źródła, jak ktoś chce się zagłębiać to proszę bardzo. Proszę trochę poczytać. Fragment akurat dotyczy kk, Włoch i Musoliniego.

>PS. Wystarczy wpisać parę słów w google. Niektórzy widzą tylko to co chcą...
>Pozdrawim
>
Poczytałem.
• [1] Manhattan, str.117
• [2] Manhattan, str.112 i następne
• [3] Manhattan, str.112 i następne
• [4] Manhattan, str.112 i następne
• [5] Manhattan, str.112 i następne
• [6] Manhattan, str.112 i następne
• [7] Manhattan, str.115
• [8] Tondi, Die geheime Macht, str.34. Tenże, Die Jesuiten, str.73
• [9] "Hamburger Fremdenblatt" z 12 lutego 1929
• [10] "Stampa Italiana" 19 i 24 marca 1937 wg:"Stimmen der Zeit",rocz.67, str.322
• [11] Por. "Theologische Blätter", 1937, nr10, str.243
• [12] jak wyżej, nr 1, kol.31
• [13] Manhattan, str.118
• [14] Tondi, Die geheime Macht, str.34 • [15] Manhattan, str.120 z powołaniem się na "New York Times" z 20 stycznia 1938 oraz T.L.Gardini, Towards the New Italy
• [16] Wg: "Stimmen der Zeit", rocz.67,t.132,str.107
• [17] Manhattan, str.121 i następne
• [18] Manhattan, str.112 i następne
• [19] Manhattan, str.112 i następne
• [20] Manhattan, str.112 i następne
• [21] Ilustracja w: Becker, Sag nein zum Krieg, str.103
• [22] Tondi, Die geheime Macht, str.36
• [23] Werner, Glaube und Aberglaube, str.205
• [24] Manhattan, str.123
• [25] Manhattan, str.122 z odniesieniem do:Teeling, The Pope in Politics
• [26] Na ten temat por.:"Stimmen der Zeit" rocz.67, t.132, str.107-108
• [27] jak wyżej, str.323
• [28] Tondi, Die Jesuiten, str73 i następne

To są zacytowane źródła:
1. Autor: Tondi, Alighiero Ort/Verlag: Leipzig Jena: Urania (DDR), 1960
2. Teeling - książka napisana z perspektywy 37 roku
3. Manhattan - nie jestem historykiem i nie będę zmyślał ale to główne źródło niewiadomego mi pochodzenia (na temat mieszkańców Manhattanu więcej wiedzą w YadWashem)
4. Karykatura rozpowszechniana pzez komunistów włoskich, których trudno posądzać o miłość zarówno do Duce jak do KK
5. Jedynym faktem za jakim zgadza się historia przedstawionym w tym tekście jest konkordat między Italią (od lat antypapieską, dlatego ten konkordat był tak korzystny z punktu widzenia Kościoła) a Watykanem.
6. Nie sądzę żebyś nieświadomie dokonywał pięknego skrótu i dokonywał oceny Duce z naszej XXI wiecznej perspektywy... W latach 30 ubiegłego wieku były już znane obozy koncentracyjne - założone przez towarzysza Stalina. O tej stronie "polityki" Watykanu nie ma słówka ww tekście, który nawet nie sili się na obiektywność i jest żywcem wyjęty z komunistycznej propagandy.

Zanim się zacznie douczac trzeba spróbować dotrzeć do Prawdy. Kolego.

ŹRÓDŁA
31-03-2009 09:19 
 Ocena 1 na 1
arda6984 (4 punktów)
Z geniuszami, którzy są w stanie dotrzeć do wszystkich źródeł i zapoznać się z orygniałami w obcych językach, w ciągu kilku zaletwie godzin, w dodatku wydać tak bezstoną opinię, nie ma co dyskutować. Chylę czoła przed przenikliwością i zrozumieniem.

Dyskusja taka po prostu nie ma celu, bo są też tacy którzy twierdzą, że holokaustu nie było...
Pozdrawiam
30-03-2009 20:54 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Te zbrodnie nie zostały wyjaśnione. Osobowości ofiar nie są jednoznaczne. Nie ma dowodów na to , że były to zbrodnie polityczne. Oczywiście nie znamy wszystkich faktów.
Ale równie uprawnione jest domniemanie,że zginęli z zupełnie innych przyczyn.
Mieliśmy już usiłowanie przypisania pobudek politycznych kłótni kochanków, czy zemsty molestowanego ministranta.
31-03-2009 14:30 
 Ocena-2 na 2
elbrus8 (245 punktów)
Urban powiedział i napisał to samo 10 razy, nie musisz powtarzać.
29-03-2009 11:30 
 Ocena 6 na 6
arda6984 (4 punktów)
Szkoda w ogóle z tobą dyskutować. Jedynym argumentem jest zaprzeczanie oczywistym faktom. W ogóle na innym świecie żyjesz. Zaprzeczasz nawet faktom, do których oficjalnie kk się przyznaje. Za niektóre z nich nawet przeprasza.

Tak dla twojej wiadomości kk szerzy wiarę poprzez chrzty, komunie, zbieranie danych, wywieranie presji. Rozumiesz to słowo: "szerzy". Jeżeli chodzi o ateizm nie ma żadnych organizacji, które by namawiały i indoktrynowały dzieci i ludzi na ten światopogląd. Ateistą nie jest się bo rodzice tak uczą. Ateistą człowiek się staje, poprzez naukę własną, poznawanie i rozumienie świata.
Kk nie daje dzieciom i młodym ludziom wyrobić sobie jakichkolwiek poglądów i decydować o swoim przystąpieniu bądź nie przystąpieniu do tej organizacji. Jedyna słuszna wiara atakuje ich od kołyski. Nie będę się rozpisywał o tym jak "wyznawcy tej jednie słusznej wiary" potrafią zastraszać dzieci nawet w przedszkolu, że np. mamusia pójdzie do piekła bo nie chodzi do kościoła.
I ludzie są wciągani do tej organizacji przez swoich rodziców, księży, katechetów. Tacy właśnie ludzie są i będą ślepi na fakty i argumenty, bo na wiara polega na tym, żeby wierzyć, a nie myśleć i się zastanawiać. Nieliczni są ci, którym udało się z tego wyjść, bo do tego trzeba odwagi i indywidualizmu.

Niestety to stała praktyka ludzi kościoła - przeinaczać fakty, pisać własną historię (eksperci z KUL - śmiech i bzdury). Pozdrawiam wszystkich fanatyków religijnych , dla których świat jest dalej płaski i w którym prezerwatywy i pigułki powodują raka, a masturbacja ślepotę.
29-03-2009 13:57 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)
1. To pisz pani Szczuce, że jest śmiechu wartym ekspertem po KULu ja kończyłem inne uniwersytety.

2. Przykro mi, że całe życie cię ktoś zastraszał. Ja żyję jako wolny człowiek, mimo nagonki antyklerykałów

3. Naturalnie podałeś i wyjaśniłes "oczywiste fakty"

4. Kto to jest ten Watykan i gdzie mieszka, bo mi namieszałeś w głowie

5. Kopernik i ks. Michał Heller tak się składa to jedni z najwybitniejszych astronomów - obaj księża katoliccy.

6. Zarzucasz ciemnotę i ciasnotę myślenia komuś komu nawet stóp nie jesteś godzien umyć często (mówiąc - wy katolicy)

7. Na jakiej podstawie opierasz sój światły wniosek, że człowiek na podstawie rozumu musi dojść do ateizmu?
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Tak dla twojej wiadomości kk szerzy wiarę poprzez chrzty, komunie, zbieranie danych, wywieranie presji. Rozumiesz to słowo: "szerzy".
Czy rodzice nie maja prawa wychowywać dzieci zgodnie z własnym światopoglądem?
Czy Krk zmusza ludzi do uczestniczenia w obrzędach religijnych?

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
30-03-2009 01:42 
 Ocena 1 na 1
keymak (3379 punktów)
Wydaje mi się że zupełnie niepotrzebnie czepiasz się nowicjusza. Chyba że to jakiś test.
W każdym razie pytania są aż tak bardzo tendencyjne, że sam na nie odpowiem.
>Czy rodzice nie maja prawa wychowywać dzieci zgodnie z własnym światopoglądem?
W Polsce mają prawo jeżeli są katolikami. Gdy są z jakiejś mniejszej sekty to już to prawo jest dyskusyjne. W szczególności jeżeli wierzą w Latającego Potwora Spaghetti, to już prawa do wspomagania indoktrynacji nie mają.

>Czy Krk zmusza ludzi do uczestniczenia w obrzędach religijnych?
W tym samym stopniu zmusza do uczestnictwa w obrzędach religijnych, co policja zmusza do przestrzegania przepisów ruchu drogowego. Policjanci nigdy nie mówią że absolutnie nie wolno jechać szybko, ale z przyjemnością wlepią mandat gdy przekroczymy wyznaczoną prędkość.

Pozdrawiam.
31-03-2009 18:40 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Wydaje mi się że zupełnie niepotrzebnie czepiasz się nowicjusza. Chyba że to jakiś test.
Nie czepiam się - zmuszam do refleksji.

>W każdym razie pytania są aż tak bardzo tendencyjne, że sam na nie odpowiem.
Odpowiedzi powinny być oczywiste:
1. Tak
2. Nie

Odpowiedzi typu: Tak/Nie, ale... są próbą wymigania się/ unikiem.
Świadomy unik jest nieuczciwością.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
31-03-2009 00:10 
 Ocena 1 na 1
checkmate (1197 punktów)
>Niestety to stała praltyka antyklerykałów - rzucać błotem, przecież zawsze coś się przyklei.
To w koncu popierasz czy potepiasz wrzucanie wszystkich do jednego worka?
01-04-2009 15:50 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>PS Mówienie na kogoś czarny... o księdzu katolickim to trochę licz się ze słowami.
Polecam więc klasyka, a konkretnie znaczenie tytułu. Tytułowe czarne to sutanna. No i - wyrachowanie.
.
01-04-2009 16:03 
 Ocena-1 na 1
elbrus8 (245 punktów)

Niom Boy Żeleński jako uzasadnienie chamstwa Co innego literatura (której wiele przystoi, choć nie wszystko) co innego mówienie żółtku na chińczyka - poszukać ci casusów literackich?
01-04-2009 16:37 
 Ocena 4 na 4
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Niom Boy Żeleński jako uzasadnienie chamstwa Co innego literatura (której wiele przystoi, choć nie wszystko) co innego mówienie żółtku na chińczyka - poszukać ci casusów literackich?
Niczego nie szukaj, wystarczy mi jak czytam Twoje "Chińczyk" pisane małą literą, wielki honor im robisz, że w ogóle o nich piszesz, prawda? Wiec najwyżej się wysil i poszukaj innego niż Boya objaśnienia dla tytułu "Le Rouge et le noir". Może zatrzesz efekt swojego klerykalnego obrażalstwa.
.
01-04-2009 19:55 
 Ocena-1 na 1
elbrus8 (245 punktów)

Odpowiadasz nie na temat, odwracasz kota ogonem i czepiasz się chińczyka. Napisałem czarno na szarym, że Boy może sobie uzywać różnych skrótów z tego choćby powodu, że był artystą. Chamstwo jest chamstwem i sofistyczne wycieczki nieiwele tutaj zmieniają.
"Cham" i "cham" to niewielka różnica.
01-04-2009 20:51 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Odpowiadasz nie na temat
Dostałeś odmowę na swoje pytanie "czy masz szukać casusów literackich", jaki jeszcze masz problem?

>Boy może sobie uzywać różnych skrótów z tego choćby powodu, że był artystą.
No i dlatego że Boy może, powołuję się na Boya.

>Chamstwo jest chamstwem i sofistyczne wycieczki nieiwele tutaj zmieniają.
No i wzajemnie.
.
elbrus8 (245 punktów)

Jeśli w powyższym rozbiorze na zdania mojej wypowiedzi jest jakiś sens to baaardzo głęboko ukryty.

1. Nie wyczuwasz różnicy między wulgaryzmem Hłaski albo Gombrowicza a wulgarnym odezwaniem sie do drugiego człowieka? Co przystoi Boyowi tobie już nie bardzo.

2. "No i wzajemnie" - w którym niby miejscu moje wypowiedzi są chamskie? Tylko z tego powodu, że domagam się kulturalnego dialogu?
01-04-2009 22:31 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli w powyższym rozbiorze na zdania mojej wypowiedzi jest jakiś sens to baaardzo głęboko ukryty.
Tyle, że niczego "powyżej" nie zacytowałeś.

>Nie wyczuwasz różnicy...
Nie interesuje mnie wyczuwanie wg twojego obstalunku.

>Co przystoi Boyowi tobie już nie bardzo.
Wzajemnie.

>w którym niby miejscu moje wypowiedzi są chamskie?
A niby w którym piszę, że są?

Tytuł powieści "Czerwone i czarne" nie mówi o kredkach czy farbkach w pudełku. To przenośnia, w której "czarne" symbolizuje kolor księżej sutanny. Jeśli obecność tego koloru na sutannie cię obraża - twój problem.
.
elbrus8 (245 punktów)

1. Powyżej jest twój rozbiór..
2. Jak widać wiele rzeczy cię nie interesuje.
3. Wzajemnie - ja cie nie obrażam
4. Pisząc wzajemnie tam gdzie zarzuciłem chamstwo ludziom piszącym na tym forum o "czarnych"
5. To nie jest kwestia mojego problemu tylko ogólnie przyjętych norm kultury... Argumentowanie cytatem z lekko prowadzącego się literata jest bez sensu, bo w żaden sposób nie zmienia faktu, że mówienie "czarny" na księdza to zwyczajne chamstwo. Jeśli nie potrafisz tego zrozumieć to twój problem.
01-04-2009 23:43 
 Ocena 5 na 5
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Argumentowanie cytatem z lekko prowadzącego się literata
Poczytaj o kim piszesz "lekko prowadzący się literat".

Zwłaszcza jego dorobek jako tłumacza, Stendhal też jest na liście.

>mówienie "czarny" na księdza to zwyczajne chamstwo.
Jeśli jest coś złego w czarnym kolorze, to czemu księża noszą właśnie czarne sutanny?

>Jeśli nie potrafisz tego zrozumieć...
Rozumiem, że stroisz dąsy, których nie umiesz uzasadnić.
.
02-04-2009 00:30 
 Ocena 4 na 4
checkmate (1197 punktów)
>To nie jest kwestia mojego problemu tylko ogólnie przyjętych norm kultury... Argumentowanie cytatem z lekko prowadzącego się literata jest bez sensu, bo w żaden sposób nie zmienia faktu, że mówienie "czarny" na księdza to zwyczajne chamstwo. Jeśli nie potrafisz tego zrozumieć to twój problem.

Rozumiem więc, że chamstwem będzie również odezwanie się do mnie na "ty" albo określenie mnie jako "nieczarnego".

Jak więc można okazać brak szacunku w taki sposób, by nie był chamski?

Przypomniało mi się przy okazji słynne powiedzenie "pan papież" (Urban).
02-04-2009 08:11 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>określenie mnie jako "nieczarnego".
Dobre, można też używać "niebiali".

>słynne powiedzenie "pan papież"(Urban).
Prawdopodobnie obraźliwe podwójnie. Nieważne, że "panem" tytułujemy dla podkreślenia szacunku, nieważny też miły zbieg okoliczności, że nazwisko Urban to historyczne papieskie imię.

Nasi czarnosutannowi sami decydują co ich obraża, co nieuchronnie spowoduje, że pewnego dnia uznają, że obraźliwe jest gapienie się na ich niebiały majestat i będziemy musieli plackiem przed nimi padać.
.
03-04-2009 01:03 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>mówienie "czarny" na księdza to zwyczajne chamstwo.
Przytoczę analogię z Twojego podwórka: purpurat. Obraźliwe?
.
elbrus8 (245 punktów)
Chyba zartujesz. Wartosci slowom nadaje kontekst w jakim go uzywamy. "Czarny" w Polsce ma pejoratywne, obrazliwe znaczenie i twoje porownanie jest calkowicie chybione.

Bardziej adekwatne jest takie:

Stanisław August poniatowski herbu Ciołek - wtedy kiedy herb tworzono ciolek byl jedynie zwierzakiem, gdy poniatowski zasiadal na polskim tronie mial juz znaczenie obrazliwe.
03-04-2009 14:50 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Wartosci slowom nadaje kontekst w jakim go uzywamy.
Cóż, księża sami się sutannami "oczernili".

O lekarzach i pielęgniarkach mawia się "biały personel" i nikt się nie obraża, choć przecież istnieją też wcale nie pozytywne "białe plamy" w nauce, niespełnione "białe małżeństwa", niezgodne z definicją "białe noce" i po prostu koszmarna "biała śmierć".

>"Czarny" w Polsce ma pejoratywne, obrazliwe znaczenie i twoje porownanie jest calkowicie chybione.
Och, nie tylko w Polsce.

Ale gdy czerń wystąpi dosłownie, pejoratywnego zabarwienia już nie ma. Np. "czarny ląd" - od koloru skóry rdzennej ludności z głębi kontynentu, albo "czarne złoto" o węglu. No i "czarna madonna" przecież...

Więc może to tylko tobie czerń sutanny źle się kojarzy?
.
elbrus8 (245 punktów)
>Jak mawiał jeden z moich ulubionych wykładowców: "informatyk nie jest leniwy - jest wygodny" -
>jestem człowiekiem wygodnym. Schody jakimi obwarował k.k. apostazję są - delikatnie mówiąc -
>irracjonalne.
>Jako że jedynym "ośrodkiem" mającym w Polsce przechowywać i przetwarzać dane osobowe jest państwo,
>a wszelkie dane jakie wiadoma organizacja na mój temat posiada znalazły się w jej rękach bez mojej
>wiedzy i zgody postanowiłem przetestować reakcje rzeczonej organizacji na formalną prośbę opartą o
>ustawę "o ochronie danych osobowych".
>Idąc dalej, zamierzam opierać się o korzyści majątkowe jakie k.k. uzyskał i uzyskuje na podstawie
>tych że danych - uzyskanych w świetle prawa (w mojej opinii!) w drodze przestępstwa.
>Chętnie dowiem się jakie jest wasze zdanie.
>Korespondencje z kurią wkleję zaraz po ich ustosunkowaniu się

Najzwyczajniej w świecie cie wyśmieją razem z twoimi "racjonalnymi" argumentami... Nie przyszło ci do twojej racjonalnej głowy, że twoje dane zostały wprowadzone do systemu na PROŚBĘ twoich rodziców bez której chrzest był niemozliwy... Równocześnie okarż swoich rodziców, że cię karmili, ubierali i zapisali cię do przedszkola - bo przecież mogłeś nie chcieć, a twój ateistyczny światopoglad był niszczony przez indoktrynację anioła stróża. Przerażający jest poziom antyklerykałów polskich żenada
28-03-2009 14:20 
 Ocena 2 na 2
D.Sprenglewski (426 punktów)
> Najzwyczajniej w świecie cie wyśmieją

Bo na nic więcej ich nie stać.

>Równocześnie okarż swoich rodziców, że cię karmili, ubierali i zapisali cię do przedszkola

To porównanie jest wybitnie nietrafione.
Dostarczanie pokarmu i ochrona przed wyziębieniem, to zwykła troska o zaspokojenie naturalnych ludzkich potrzeb (i nie tylko ludzkich). Przedszkole - cóż, jakoś edukację trzeba rozpocząć.
Ochrzczenie to natomiast coś, bez czego człowiek łatwo może się obejść.
Sam napisałeś, że aby ochrzcić dziecko, trzeba poprosić - czyli ochrzczenie jest spełnieniem zachcianki rodziców. Jeśli się jej nie spełni, w zasadzie nic złego (fizycznie) się nie stanie. Ale jeśli nie będzie się karmić malucha, to tak chyba trochę umrze.
Już widzisz różnicę?

>Przerażający jest poziom antyklerykałów polskich żenada

Gdzie się podziało Twoje umiłowanie bliźniego?

Pozdrawiam
28-03-2009 21:15 
 Ocena-1 na 3
elbrus8 (245 punktów)

1. Naturalnie, że stać na więcej ale nie wytacza się dział na muchę. Jeśli ktoś porusza sąd i kuratorium, zeby się dowiedzieć czy aby przypadkiem Kościół do którego należy nie łamie prawa to wytaczanie działa na muchę. Wystarczyło sprawdzić status prawny takiego działania.

2. Wg twojego postrzegania świata masz rację. Jednak jako relatywista jesteś zobowiązany dopuścić również inną antropologię, w której najwyższym dobrem człowieka jest szczęście wieczne. Jeśli dopuszczasz to z jakiego powodu rodzic nie miałby się dzielić ze swoim dzieckiem tym co jest NIEZBĘDNE do tego szczęścia. Jak się chce tylko chodować to mozna sobie papużkę kupić, nie trzeba zaraz rodzic dziecka.

3. "Gdzie się podziało Twoje umiłowanie bliźniego?" - Nie rozumiem aluzji Poczytaj posty skierowane do mnie i z ręką na sercu napisz, że były kulturalne i rzeczowe... Ciebie nei mam najmniejszego zamiaru obrażać ani pisać, że twój poziom jest żenujący. Generalizacja jakiej dokonałem o "antyklerykałach polskich" była odpowiedzią na konkretne posty i teksty pt "wszyscy księża to, wszyscy księża tamto". Poza tym umiłowanie bliźniego nie polega na przytakiwaniu a na tym żeby wybaczać nawet najgorszym (pod warunkiem, że zauważą błąd i żałują).

Pozdrawiam
28-03-2009 22:57 
 Ocena 3 na 3
lukaszewicz (5674 punktów)

> Jednak jako relatywista jesteś zobowiązany dopuścić również inną antropologię, w której najwyższym dobrem człowieka jest szczęście wieczne. Jeśli dopuszczasz to z jakiego powodu rodzic nie miałby się dzielić ze swoim dzieckiem tym co jest NIEZBĘDNE do tego szczęścia.

Najlepiej by było dziecko ochrzcić, a po tym zaraz zabić.Po co ryzykować ,że potem nagrzeszy i będzie miało trudności w dostaniu śię do nieba.A za taki dobry uczynek bóg na pewno nas wynagrodzi.Przecież cierpieliśmy żyjąc bezdzietnie dla dobra własnych dzieci.
29-03-2009 08:14 
 0 na 4
elbrus8 (245 punktów)

1. No bardzo śmiałe wnioski Tyle, że chrześcijanie nie mają prawa nikogo zabijać. Skoro Pan Bóg podjał ryzyko wolnej woli dla nas to jakim prawem my mielibysmy z tego ryzyka rezygnować.

2. "Za taki dobry uczynek bóg na pewno nas wynagrodzi. Przecież cierpieliśmy żyjąc bezdzietnie dla dobra własnych dzieci." - skąd taki wniosek? Bóg nie wynagradza za cierpienie a za dobro. Cierpienie równie dobrze moż eprowokować zło i często prowokuje.
29-03-2009 11:53 
 Ocena 3 na 3
arda6984 (4 punktów)
Nie ma co kryć, że podstawą wiary katolickiej jest cierpienie. Tylko poprzez cierpienie można dostać się do nieba. W średniowieczu ludzie umaczali się na różne sposoby. Zamykali się na lata w pomieszczeniach tak małych, że nigdy wszystkie kończyny nie były wyprostowane. Nosili ubrania dopóki się nie rozpadły. Zawieszali sobie ciężarki na różnych częściach ciała. Niekórzy nawet jedli kał i pili wodę z przemywania ciał trędowatych i wtedy doznawali objawień (tak właśnie jedna pani została świętą - świetny przykład do naśladowania ). Powstrzymywali się od seksu.
W dzisiejszych czasach też przecież namawia do ślubów czystości, nawet jakieś rozprowadzają badziewie typu jakieś obrączki, że niby zaślubiona bogu i dziewica. Namawiają pary do ślubów czystości aż do zawarcia małżeństwa. Też przecież powodują tym mnóstwo cierpienia i niejednokrotnie ludziom życia marnują. Ale cierpienie prowadzi do zbawienia. Szkoda, że sami księża nie stosują się do własnych zaleceń i pchają się d...pska, aż gwinty puszczają. A może to też jakaś forma umartwienia ciała?
29-03-2009 14:00 
 Ocena-3 na 5
elbrus8 (245 punktów)
ADMIN to jest właśnie poziom tego forum? Potem napiszesz, że mi się zdawało albo, że wredni katolicy nic nie rozumieją.
Pozdrawiam Admina, z autorem postu nie ma dyskusji - poziom deski sedesowej.
29-03-2009 19:57 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
>ADMIN to jest właśnie poziom tego forum? Potem napiszesz, że mi się zdawało albo, że wredni katolicy nic nie rozumieją.
>Pozdrawiam Admina, z autorem postu nie ma dyskusji - poziom deski sedesowej.
>
Nie. Poziom zwykle jest wyższy. Ale takie dyskusje znacząco ów poziom obniżają. Z tegoż względu obaj dyskutanci dostają ostrzeżenia - jeden za dupska (bo to argument rynsztokowego lotu), drugi za polemikę z pierwszym, bo odpowiadając uplasował się na tym samym poziomie.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
29-03-2009 20:18 
 0 na 2
elbrus8 (245 punktów)
Odpowiedziałem tobie a nie autorowi. Ciekawy sposób dawania ostrzeżeń pfff

Wbrew twojemu twierdzeniu o poziomie przez mnie zaniżanym post, który skomentowałem otrzymuje głosy pozytywne - więc to raczej norma...
29-03-2009 21:27 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
>Odpowiedziałem tobie a nie autorowi. Ciekawy sposób dawania ostrzeżeń pfff
Jeśli masz zastrzeżenia - przeczytaj w końcu regulamin.

>Wbrew twojemu twierdzeniu o poziomie przez mnie zaniżanym post, który skomentowałem otrzymuje głosy pozytywne - więc to raczej norma...
Każdy ma taką normę, na jaką sobie zasłużył.

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
29-03-2009 21:58 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
Każdy ma taką normę, na jaką sobie zasłużył.

Pisaniem prawdy? Zwykle kiedy brak argumentów zaczyna się obrażanie pfff
29-03-2009 22:21 
 Ocena 2 na 2
arda6984 (4 punktów)
Obiecuje natychmiastową poprawę. bdę delikatny jak francuski piesek. Faktycznie inaczej można nazwac częśc ciała służącą wydalaniu, a wykorzystywaną czasmi w innych celach. Moje posty będą przez to dłuższe, ale pewnie za to bardziej zabawne. Pozdrawiam.

PS Argument moim zdaniem całkiem ciekawy. Homoseksualizm wśród księzy to nic nowego. I nic nienormalnego. Inna sprawa jak kk piętnuje i potępia takie zachowanie, a dla sporej części jego funkcjonariuszy to jet,że się tak wyrażę, chlebek powszedni. Czy to czasem nie hipokryzja?
28-03-2009 23:10 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)
> Poza tym umiłowanie bliźniego nie polega na przytakiwaniu a na tym żeby wybaczać nawet najgorszym (pod warunkiem, że zauważą błąd i żałują).

Wybaczam dlatego że staram się zrozumieć innych.Stawiane warunku , że ktoś ma swój błąd zauważyć , znaczyłoby :wybaczam tylko inteligentnym.
Np. Wybaczam katolikom że czynią to co czynią nie wymagając od nich spostrzegawczości ani pokuty za swoje błędy.
29-03-2009 08:01 
 Ocena 1 na 1
elbrus8 (245 punktów)

No więc nie mówimy o żadnym umiłowaniu bliźniego tylko o obojętności.

Jeśli np ktos ukradnie twój samochód - przebaczasz mu po tym jak odda czy cieszysz sie jak podjeżdża pod okno twoim samochodem i smieje ci sie w oczy...

Nie rozumiem, dlaczego tylko inteligentni mialiby rozumieć podstawowe zasady współżycia.

Obijętność prowokuje do dalszych działań niezgodnych z zasadami (w tym wypadku z zasadami kultury), bo ktoś uważa, że wszystko jest w porządku.
30-03-2009 12:36 
 Ocena 2 na 2
D.Sprenglewski (426 punktów)
>1. Naturalnie, że stać na więcej ale nie wytacza się dział na muchę.

A po co zaraz działa? Można przecież, zamast wyśmiania, kulturalnie powiedzieć, że trochę się przesadza z dociekliwością.

>Jeśli dopuszczasz to z jakiego powodu rodzic nie miałby się dzielić ze swoim dzieckiem tym co jest NIEZBĘDNE do tego szczęścia.

Chce się dzielić, to niech się dzieli. Chodziło mi tylko o to, że porównanie chrztu z karmieniem do najlepszych nie należy.
Poza tym, dziecu do szczęścia potrzebne jest papu i żeby ktoś je przewinął raz na jakiś czas. To, że rodzic uważa, że chrzest również jest niezbędny, wcale nie znaczy, że jest tak naprawdę.

>Ciebie nei mam najmniejszego zamiaru obrażać ani pisać, że twój poziom jest żenujący.

Nie poczułem się urażony. Ale w tej wypowiedzi sporo wyczułem wrogości.

>Generalizacja jakiej dokonałem o "antyklerykałach polskich" była odpowiedzią na konkretne posty i teksty pt "wszyscy księża to, wszyscy księża tamto".

Rozumiem i pozdrawiam
30-03-2009 14:57 
 Ocena-1 na 1
elbrus8 (245 punktów)
"Chce się dzielić, to niech się dzieli. Chodziło mi tylko o to, że porównanie chrztu z karmieniem do najlepszych nie należy.
Poza tym, dziecu do szczęścia potrzebne jest papu i żeby ktoś je przewinął raz na jakiś czas. To, że rodzic uważa, że chrzest również jest niezbędny, wcale nie znaczy, że jest tak naprawdę." - wg twojego swiatopogladau... wg mojego, chrzest jest znacznie istotniejszy, bo nie slyszalem o czlowieku, ktory by od karmienia zyl wiecznie, a dzieki chrztowi slyszalem. To oczywiscie roznica antropologiczna i nie znajdziemy nici porozumienia na gruncie materializmu. Pozwol jednak rodzico chrzescijan oceniac co jest dla nich istotne.

Jesli wyczules jakakolwiek wrogosc to niestety jedynie wynikajaca z przesadow lub wrogiego nastwienia do klerykala (ktorym zreszta szczegolnie nei jestem, poza tym, ze sam jestem ksiedzem)

Pozdrawiam
31-03-2009 07:28 
 Ocena 1 na 1
D.Sprenglewski (426 punktów)
>To oczywiscie roznica antropologiczna i nie znajdziemy nici porozumienia na gruncie materializmu.

Na to wygląda.
Ale i tak będę się upierał, że karmienie jest ważniejsze (Ty nie słyszałeś, żeby karmienie dawało życie wieczne, ja nie mam gwarancji, że polanie wodą je da - jesteśmy kwita).

>Jesli wyczules jakakolwiek wrogosc to niestety jedynie wynikajaca z przesadow lub wrogiego nastwienia do klerykala

Przesądny nie jestem, może nieco antyklerykalny (ale tylko trochę).
A tak na poważnie... Tą samą treść można było przedstawić w formie znacznie bardziej neutralnej. Widać było, że poprzedni post nieco Cię zdenerwował. I niestety, zamiast trzymać nerwy na wodzy, zaczęły się mniej, lub bardziej wyrafinowane riposty.
Ale cóż, jesteśmy tylko ludźmi i emocje czasem biorą górę.

Pozdrawiam
elbrus8 (245 punktów)
10/10 jesteśmy tylko ludźmi. Nigdy nie twierdziłem, że jestem chodzącym wcieleniem dobra. Stara, się natomiast ile sił żeby być obiektywnym i brać pod uwagę różne sposoby myślenia.
29-03-2009 16:59 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Sam napisałeś, że aby ochrzcić dziecko, trzeba poprosić - czyli ochrzczenie jest spełnieniem zachcianki rodziców.
Wierzący rodzice mają prawo do ochrzczenia dziecka, nieprawdaż?
I nic nam do tego.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
Adamiak (36436 punktów)
>>Sam napisałeś, że aby ochrzcić dziecko, trzeba poprosić - czyli ochrzczenie jest spełnieniem zachcianki rodziców.
>Wierzący rodzice mają prawo do ochrzczenia dziecka, nieprawdaż?
>I nic nam do tego.
   Mam zupełnie przeciwne zdanie na ten temat, Zbyszku.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,182590#w182726
www.racjonalista.pl/forum.php/s,182590#w182693

   Pozdrawiam.
29-03-2009 19:42 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>   Mam zupełnie przeciwne zdanie na ten temat, Zbyszku.
Jurek, sprawa nie jest prosta.
Pisałeś, że masz liberalne poglądy - wnioskuję więc, że szanujesz prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem. To jest zupełnie naturalne.
Naprawdę trudno im tego prawa odmówić. Jeszcze trochę a zaczniesz wkraczać w inne kwestie, coraz bardziej ograniczając władzę rodzicielską.
To nieuprawniona ingerencja.
Zwróć uwagę, że w przyrodzie rodzice również przekazują młodym swoją wiedzę o otaczającym świecie. W przypadku człowieka pozostaje jeszcze kwestia światopoglądu - on także stanowi element tej wiedzy dla rodziców. I kwestia jej prawdziwości bądź nie, nie może mieć wpływu na prawo do jej przekazania.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
29-03-2009 21:14 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>   Mam zupełnie przeciwne zdanie na ten temat, Zbyszku.
>Jurek, sprawa nie jest prosta.
>Pisałeś, że masz liberalne poglądy - wnioskuję więc, że szanujesz prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem.
   Dla mnie nie jest to naturalne - optuję za przekazywaniem dziecku maksimum dostępnych informacji o całym otaczającym nas świecie, bez preferowania jakiejkolwiek ideologii.

>Naprawdę trudno im tego prawa odmówić. Jeszcze trochę a zaczniesz wkraczać w inne kwestie, coraz bardziej ograniczając władzę rodzicielską.
>To nieuprawniona ingerencja.
   Pisałem o tym tutaj 14.pl/tajny_chrzest , ciekawy pomysł miał Adam Wojtkiewicz.

>Zwróć uwagę, że w przyrodzie rodzice również przekazują młodym swoją wiedzę o otaczającym świecie.
   Odróżniam przekazywanie wiedzy przez zwierzęta od indoktrynacji dzieci, Zbyszku. Sam nie byłem indoktrynowany i swojej córce też tego oszczędziłem - miała wolny wybór. Jedyna rzecz jakiej żałuję to ta, że zgodziłem się na jej chrzest.

   Pozdrawiam.
29-03-2009 22:24 
 Ocena 1 na 1
arda6984 (4 punktów)
Całkowicie się zgadzam. I żałuję tego samego w odniesieniu do swojego syna. Komunii już nie będzie - to będzie trudna przeprawa, ale konieczna.
29-03-2009 22:56 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Całkowicie się zgadzam. I żałuję tego samego w odniesieniu do swojego syna. Komunii już nie będzie - to będzie trudna przeprawa, ale konieczna.

   Jeśli syn ma skończone 13 lat to spytałbym jego o zdanie - to byłaby jego komunia a nie Twoja.
   Nie jestem zwolennikiem jakiejkolwiek ingerencji, więc to działa też w odwrotną stronę - skoro syn chce tej komunii, to uszanowałbym jego wybór.
   Jeżeli się nie mylę to w takich sprawach dzieciak decyduje sam od 13go roku życia, ale sprawdź.

Pozdrawiam.
lukaszewicz (5674 punktów)
>Całkowicie się zgadzam. I żałuję tego samego w odniesieniu do swojego syna. Komunii już nie będzie - to będzie trudna przeprawa, ale konieczna.

Ale Go chyba spytasz czy nie chce?
arda6984 (4 punktów)
Jasne, że Go zapytam. Na razie ma 3 latka, więc jeszcze trochę poczekam
checkmate (1197 punktów)
>Całkowicie się zgadzam. I żałuję tego samego w odniesieniu do swojego syna. Komunii już nie będzie - to będzie trudna przeprawa, ale konieczna.

Kto na tym straci najbardziej?
Czy jestes pewien, ze osmiolatek bedzie w stanie zrozumiec o co w tym wszystkim chodzi?
Sa jeszcze inne rozwiazania niz silowe, a przyklad mozesz wziac (nomen-omen) z Chrzescijanstwa, ktore kiedys bylo przesladowane, wiec wierzacy przekazywali swoje prawdy dzieciom tak, by wladza tego nie widziala.
Zagloba tez dal rade Bohunowi
29-03-2009 23:01 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)
> Jedyna rzecz jakiej żałuję to ta, że zgodziłem się na jej chrzest.

Ja się nie zgodziłem, a i tak mi syna ochrzcili.

Ps.
Ostatnio został apostatą.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>   Dla mnie nie jest to naturalne - optuję za przekazywaniem dziecku maksimum dostępnych informacji o całym otaczającym nas świecie, bez preferowania jakiejkolwiek ideologii.
Uważam, że takie postępowanie nie przynosi niczego dobrego. Dziecko staje się bezideowcem, nie ma żadnego punktu odniesienia. Przedstawianie różnorodności i nie wskazywanie co jest dobre, a co złe powoduje zupełne zagubienie.
Zwróć uwagę, że choćbyś nie wiem jak się starał, to dziecko i tak, znając Twój światopogląd i wzorując się na Tobie jako autorytecie, automatycznie pójdzie Twoją drogą.
Po co więc całe to tworzenie pozorów wolnej woli i pluralizmu?
Nie chciałbyś, by dziecko podzielało Twój system wartości - jest Ci to obojętne?

>>Naprawdę trudno im tego prawa odmówić. Jeszcze trochę a zaczniesz wkraczać w inne kwestie, coraz bardziej ograniczając władzę rodzicielską.
>   Pisałem o tym tutaj 14.pl/tajny_chrzest, ciekawy pomysł miał Adam Wojtkiewicz.
Nie wiem o co chodzi - otwiera mi się jakieś "Centrum skracania adresów"...

>   Odróżniam przekazywanie wiedzy przez zwierzęta od indoktrynacji dzieci, Zbyszku. Sam nie byłem indoktrynowany i swojej córce też tego oszczędziłem - miała wolny wybór.
Nie miała wolnego wyboru - chyba, że ukrywałeś przed nią swój światopogląd i nie odpowiedziałeś na jej pytanie.

>Jedyna rzecz jakiej żałuję to ta, że zgodziłem się na jej chrzest.
To niczego nie zmienia - czy nie zgadzając się, nie wybrałbyś jednocześnie?
Należy zastanowić się, kiedy naprawdę kształtuje się światopogląd - to jest zasadnicza kwestia. Jeżeli dopiero po dwudziestym roku życia, to wcześniejsze "zabiegi" nie mają najmniejszego znaczenia.
Sądzę, że na tym forum nie jestem odosobnionym przypadkiem...

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
31-03-2009 20:13 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Dla mnie nie jest to naturalne - optuję za przekazywaniem dziecku maksimum dostępnych informacji o całym otaczającym nas świecie, bez preferowania jakiejkolwiek ideologii.
>Uważam, że takie postępowanie nie przynosi niczego dobrego. Dziecko staje się bezideowcem, nie ma żadnego punktu odniesienia. Przedstawianie różnorodności i nie wskazywanie co jest dobre, a co złe powoduje zupełne zagubienie.
   Może zbyt enigmatycznie napisałem - chciałem napisać, że bez akcentowania wyłącznej słuszności jakichkolwiek poglądów. Można mówić, że wierzę w boga, ale inni nie wierzą i też żyją.

>Zwróć uwagę, że choćbyś nie wiem jak się starał, to dziecko i tak, znając Twój światopogląd i wzorując się na Tobie jako autorytecie, automatycznie pójdzie Twoją drogą.
>Po co więc całe to tworzenie pozorów wolnej woli i pluralizmu?
   Widzę różnicę między tym, którą drogą pójdzie dziecko, choćby automatycznie, a tym, że wciskam dzieciakowi, iż tylko ta droga jest dobra i słuszna.
>Nie chciałbyś, by dziecko podzielało Twój system wartości - jest Ci to obojętne?
   Nie rozumiem, co ma do rzeczy moje chcenie? Będę szczęśliwy jeśli dziecko będzie szczęśliwe... ale może po swojemu. Mój model szczęścia niekoniecznie wszystkim pasuje.

>>>Naprawdę trudno im tego prawa odmówić. Jeszcze trochę a zaczniesz wkraczać w inne kwestie, coraz bardziej ograniczając władzę rodzicielską.
>>   Pisałem o tym tutaj 14.pl/tajny_chrzest, ciekawy pomysł miał Adam Wojtkiewicz.
>Nie wiem o co chodzi - otwiera mi się jakieś "Centrum skracania adresów"...
   Przepraszam, może teraz: www.racjonalista.pl/forum.php/s,182699

>>   Sam nie byłem indoktrynowany i swojej córce też tego oszczędziłem - miała wolny wybór.
>Nie miała wolnego wyboru - chyba, że ukrywałeś przed nią swój światopogląd i nie odpowiedziałeś na jej pytanie.
   Nie ukrywałem, ale b. żona jest wierząca i nie zabraniałem też chodzenia do kościoła z wierzącą teściową. Ale córka wiedziała także, iż do kościoła chodzić nie musi. Wychowywała się poznając różne punkty widzenia "szczęścia".

>>Jedyna rzecz jakiej żałuję to ta, że zgodziłem się na jej chrzest.
>To niczego nie zmienia - czy nie zgadzając się, nie wybrałbyś jednocześnie?
   Nie widzisz różnicy w wyborze przed jakimś działaniem i po ?

>Należy zastanowić się, kiedy naprawdę kształtuje się światopogląd - to jest zasadnicza kwestia. Jeżeli dopiero po dwudziestym roku życia, to wcześniejsze "zabiegi" nie mają najmniejszego znaczenia.
   Mam inne zdanie - "nie interesuje mnie" w jakim wieku kształtuje się światopogląd dziecka, jestem przeciwny wszelkim przymusom w kwestiach ideologicznych, a chrzest za takie przymusowe działanie uważam.
    Chrzest "wykonany" na dziecku przed 13-15 rokiem życia, jest zaspokajaniem potrzeby rytuałów osób ten chrzest dokonujących, wbrew woli (braku zgody) osoby bez zdolności do czynności prawnych.
   Jest zaspokojeniem swoich potrzeb psychicznych przy pomocy "zabiegów" wykonywanych na innym człowieku.

   Pozdrawiam.

P.S. Aha, córka jest wierząca.
29-03-2009 23:33 
 0 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>>Sam napisałeś, że aby ochrzcić dziecko, trzeba poprosić - czyli ochrzczenie jest spełnieniem zachcianki rodziców.
>>Wierzący rodzice mają prawo do ochrzczenia dziecka, nieprawdaż?
>>I nic nam do tego.
>   Mam zupełnie przeciwne zdanie na ten temat, Zbyszku.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,182590#w182726
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,182590#w182693

Dzięki takim jak Ty już niejedna cywilizacja odeszła w zapomnienie w imię tego, że takim jak Ty wydaje się, że mają prawo innych nauczać jak mają żyć. Żyją sobie tacy czarni w Afryce od tysięcy lat tak jak im się chce ale nagle pojawiają się zbawiciele w postaci Adamiaka, którzy mówią im, nie no czarnuszki jak możecie tak żyć i takie zabobony odwalać, jak wy traktujecie, żony, dzieci no i samych siebie. Wbijacie sobie patyki w uszy i języki toż to barbarzyństwo. Ja postępowy Adamiak mówię wam, to jest złe. Zabiorę wam dzieci do szkoły niech się uczą, wybuduje wam kible, postawię kaplicę z bożkiem Adamiakiem i od dzisiaj czcijcie moją wielką mądrość i przenikliwość .
29-03-2009 23:42 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Dzięki takim jak Ty już niejedna cywilizacja odeszła w zapomnienie w imię tego, że takim jak Ty wydaje się, że mają prawo innych nauczać jak mają żyć. Żyją sobie tacy czarni w Afryce od tysięcy lat tak jak im się chce ale nagle pojawiają się zbawiciele w postaci Adamiaka, którzy mówią im, nie no czarnuszki jak możecie tak żyć i takie zabobony odwalać, jak wy traktujecie, żony, dzieci no i samych siebie. Wbijacie sobie patyki w uszy i języki toż to barbarzyństwo. Ja postępowy Adamiak mówię wam, to jest złe. Zabiorę wam dzieci do szkoły niech się uczą, wybuduje wam kible, postawię kaplicę z bożkiem Adamiakiem i od dzisiaj czcijcie moją wielką mądrość i przenikliwość .
>

Czyż tak właśnie nie robili i nie robią misjonarze chrześcijańscy?
Jurek, wstyd.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Adamiak (36436 punktów)
>>Zabiorę wam dzieci do szkoły niech się uczą, wybuduje wam kible, postawię kaplicę z bożkiem Adamiakiem i od dzisiaj czcijcie moją wielką mądrość i przenikliwość .
>>
>Czyż tak właśnie nie robili i nie robią misjonarze chrześcijańscy?
>Jurek, wstyd.

   Jak będziesz taki...eee, taki...no, taki niedobry dla mnie, Adamie, to Ciebie też do Afryki wyślę i ponawracam !!! [ no,no!!! ]
Adamiak (36436 punktów)
>Dzięki takim jak Ty już niejedna cywilizacja odeszła w zapomnienie w imię tego, że takim jak Ty wydaje się, że mają prawo innych nauczać jak mają żyć. Żyją sobie tacy czarni w Afryce od tysięcy lat tak jak im się chce ale nagle pojawiają się zbawiciele w postaci Adamiaka, którzy mówią im, nie no czarnuszki jak możecie tak żyć i takie zabobony odwalać, jak wy traktujecie, żony, dzieci no i samych siebie. Wbijacie sobie patyki w uszy i języki toż to barbarzyństwo. Ja postępowy Adamiak mówię wam, to jest złe. Zabiorę wam dzieci do szkoły niech się uczą, wybuduje wam kible, postawię kaplicę z bożkiem Adamiakiem i od dzisiaj czcijcie moją wielką mądrość i przenikliwość .

   Troszkę mnie przeceniasz, kanik, ale plusik za dobre chęci.
29-03-2009 23:54 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Dzięki takim jak Ty już niejedna cywilizacja odeszła w zapomnienie w imię tego, że takim jak Ty wydaje się, że mają prawo innych nauczać jak mają żyć. Żyją sobie tacy czarni w Afryce od tysięcy lat tak jak im się chce ale nagle pojawiają się zbawiciele w postaci Adamiaka, którzy mówią im, nie no czarnuszki jak możecie tak żyć i takie zabobony odwalać, jak wy traktujecie, żony, dzieci no i samych siebie. Wbijacie sobie patyki w uszy i języki toż to barbarzyństwo. Ja postępowy Adamiak mówię wam, to jest złe. Zabiorę wam dzieci do szkoły niech się uczą, wybuduje wam kible, postawię kaplicę z bożkiem Adamiakiem i od dzisiaj czcijcie moją wielką mądrość i przenikliwość .
>   Troszkę mnie przeceniasz, kanik, ale plusik za dobre chęci.

Muszę mieć Cię na oku dla dobra ludzkości .
30-03-2009 00:00 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Zabiorę wam dzieci do szkoły niech się uczą, wybuduje wam kible, postawię kaplicę z bożkiem Adamiakiem i od dzisiaj czcijcie moją wielką mądrość i przenikliwość .
>>   Troszkę mnie przeceniasz, kanik, ale plusik za dobre chęci.
>Muszę mieć Cię na oku dla dobra ludzkości .

   Na twoim miejscu, kanik, wolałbym jęczmień, ale... Polska to wolny kraj.
30-03-2009 00:24 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Zabiorę wam dzieci do szkoły niech się uczą, wybuduje wam kible, postawię kaplicę z bożkiem Adamiakiem i od dzisiaj czcijcie moją wielką mądrość i przenikliwość .
>>>   Troszkę mnie przeceniasz, kanik, ale plusik za dobre chęci.
>>Muszę mieć Cię na oku dla dobra ludzkości .
>   Na twoim miejscu, kanik, wolałbym jęczmień, ale... Polska to wolny kraj.

W przeciwieństwie do Ciebie jęczmień nie stanowi zagrożenia dla ludzkiej cywilizacji.
Adamiak (36436 punktów)
>>>Muszę mieć Cię na oku dla dobra ludzkości .
>>   Na twoim miejscu, kanik, wolałbym jęczmień, ale... Polska to wolny kraj.
>W przeciwieństwie do Ciebie jęczmień nie stanowi zagrożenia dla ludzkiej cywilizacji .

   Duży plus za to, kanik, że jesteś jak Matka Teresa - myślisz tylko o innych.
D.Sprenglewski (426 punktów)
>Wierzący rodzice mają prawo do ochrzczenia dziecka, nieprawdaż?
>I nic nam do tego.

Oczywiście, że nic. Chodziło mi tylko o to, że porównanie chrztu z karmieniem uważam za nieodpowiednie.

Pozdrawiam
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Oczywiście, że nic. Chodziło mi tylko o to, że porównanie chrztu z karmieniem uważam za nieodpowiednie.
Według wierzących chrzest jest karmą dla duszy. Stąd porównanie wcale nie musi być nietrafione.

>Ochrzczenie to natomiast coś, bez czego człowiek łatwo może się obejść.
Zgadzam się. Zwróć jednak uwagę, że jest to nasz punkt widzenia.
Nie wszyscy ludzie muszą go podzielać.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
28-03-2009 21:28 
 Ocena 3 na 3
lukaszewicz (5674 punktów)

> Najzwyczajniej w świecie cie wyśmieją razem z twoimi "racjonalnymi" argumentami... Nie przyszło ci do twojej racjonalnej głowy, że twoje dane zostały wprowadzone do systemu na PROŚBĘ twoich rodziców bez której chrzest był niemozliwy... Równocześnie okarż swoich rodziców, że cię karmili, ubierali i zapisali cię do przedszkola - bo przecież mogłeś nie chcieć, a twój ateistyczny światopoglad był niszczony przez indoktrynację anioła stróża. Przerażający jest poziom antyklerykałów polskich żenada

A co z tymi dziećmi które kk chrzci bez zgody/wiedzy rodziców?
D.Sprenglewski (426 punktów)
>Chętnie dowiem się jakie jest wasze zdanie.

Ja jestem za. Trzymam kciuki i czekam na rezultaty.

>Korespondencje z kurią wkleję zaraz po ich ustosunkowaniu się

Niecierpliwie czekam

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365