 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-07-2009 19:33 | R. Grochala (970 punktów) | Benzyna z CO2
3 na 3 | Na początku roku media donosiły o spotkaniu Waldemara Pawlaka z polskimi naukowcami, którzy stworzyli technologię przetwarzania dwutlenku węgla na benzynę. I choć ministerstwo powiedziało, że nie ma pieniędzy na takie eksperymenty, zgłosiły się za to inne konsorcja, w tym Polska Grupa Energetyczna. Obecnie zatwierdzono budowę pierwszej, próbnej instalacji w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu za 20 milionów złotych. Więcej informacji: www.dzienn(*)AID=/20090706/LUBLIN/183576943Jak sądzicie, czy Polska osiągnie tak ambitną produkcję, 3 razy większą niż potrzeby Polaków? Czy, gdy to zadziała, inne państwa przejmą technologię? A może nawet wpłynie to na cały świat? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
14 na 14 | Adamiak (36436 punktów) | >Jak sądzicie, czy Polska osiągnie tak ambitną produkcję, 3 razy większą niż potrzeby Polaków? Nie da rady, bo Unia zmniejszy Polsce "przydział" na produkcję CO2 i nie będzie z czego produkować. Zostanie paliwo z kartofli, jak zwykle.
|
|
 | 2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Hahahaa dałbym z 10 plusów jakbym mógł.
|
|
|  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Hahahaa dałbym z 10 plusów jakbym mógł. Jeszcze nie uciekam...
|
|
 | 3 na 3 | stilgar (7322 punktów) | >>Jak sądzicie, czy Polska osiągnie tak ambitną produkcję, 3 razy większą niż potrzeby Polaków? > Nie da rady, bo Unia zmniejszy Polsce "przydział" na produkcję CO2 i nie będzie z czego produkować. Zostanie paliwo z kartofli, jak zwykle.
Ale produkcja takiego paliwa skutkowałaby ujemną emisją CO2, w efekcie jeszcze Unia by nam musiała dopłacać!
|
|
|  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Ale produkcja takiego paliwa skutkowałaby ujemną emisją CO2, w efekcie jeszcze Unia by nam musiała dopłacać! Eee tam, zaraz dopłacać - wprowadzi limity na "ujemną emisję" CO2 i spox.
|
|
| |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > >Ale produkcja takiego paliwa skutkowałaby ujemną emisją CO2, w efekcie jeszcze Unia by nam musiała dopłacać!> Eee tam, zaraz dopłacać - wprowadzi limity na "ujemną emisję" CO2 i spox.Albo ogłosi cennik na gazy pobierane z atmosfery. Następny przystanek - opłaty za oddychanie
|
|
|  | 2 na 2 | Chemik (66 punktów) | >>>Jak sądzicie, czy Polska osiągnie tak ambitną produkcję, 3 razy większą niż potrzeby Polaków? >> Nie da rady, bo Unia zmniejszy Polsce "przydział" na produkcję CO2 i nie będzie z czego produkować. Zostanie paliwo z kartofli, jak zwykle. >Ale produkcja takiego paliwa skutkowałaby ujemną emisją CO2, w efekcie jeszcze Unia by nam musiała dopłacać! > Niewykorzystane limity emisji można sprzedać. Chętnych jest sporo. Niemiecki przemysł też cierpi na niedomiar "pozwoleń emisyjnych".
|
|
3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Jak sądzicie, czy Polska osiągnie tak ambitną produkcję, 3 razy większą niż potrzeby Polaków? Czy, >gdy to zadziała, inne państwa przejmą technologię? A może nawet wpłynie to na cały świat? O ile wiem to wszystkie kraje mają problem z magazynowaniem z C02. Gdyby to się udało byłaby to rewelacja. Ale mam takie dziwne przeczucie, że my wszystko potrafimy s*****ć
|
|
1 na 1 | Celtyk (3337 punktów) | > Jak sądzicie, czy Polska osiągnie tak ambitną produkcję, 3 razy większą niż potrzeby Polaków? Czy,> gdy to zadziała, inne państwa przejmą technologię? A może nawet wpłynie to na cały świat? Polska tu nic nie osiągnie, bo Pawlak już powiedział co "Polska" myśli o pomyśle i technologii - nie ma kasy...  Jednak jeśli zagraniczne koncerny tego pomysłu nie "zaduszą", to na pewno zarobią na tym konsorcja i prywatne firmy. Obyśmy tylko nie sprowadzali tak wyprodukowanych paliw z zagranicy a od zysków procent doiły obce państwa 
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Jak sądzicie, czy Polska osiągnie tak ambitną produkcję, 3 razy większą niż potrzeby Polaków? Czy,> gdy to zadziała, inne państwa przejmą technologię? A może nawet wpłynie to na cały świat?Silnik wysokoprężny 4C90. "Prototypy do prób na hamowni i do prób drogowych zbudowano w drugiej połowie lat 70. XX wieku. Na początku lat 80.( dokładnie 30 sierpnia 1983 r.), po przejściu wszechstronnych badań silnik został skierowany do produkcji seryjnej." pl.wikipedia.org/wiki/4C90 Badania trwały ponad 10 lat. Nikt już nie pisze o tym, że silnik ten bił pod względem osiągów i ekonomiczności spalania silniki mercedesa z lat 70 tych. W 1983 nie był już żadną rewelacją. A propos wykorzystania polskiej myśli technicznej. Z innej beczki elektryczny samochód General Motors wyprodukowany chyba na początku albo w połowie lat dziewięćdziesiątych w ilości kilku tysięcy. Cała produkcja skończyła na złomowisku oprócz kilku cudem ocalałych egzemplarzy. Teoria cold fusion uznana za herezję przez środowiska uniwersyteckie, podobno ma się dobrze w domowych laboratoriach. Kontrakty na budowę elektrowni atomowych to gigantyczna kasa. Już się zaczęło jakieś szemranie na temat ograniczenia emisji zanieczyszczeń z naszych węglowych elektrowni. Wątpię czy nam pozwolą na wprowadzenie przełomowej technologii. Ciekawi mnie tylko w jaki sposób to się stanie.
|
|
 | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >Wątpię czy nam pozwolą na wprowadzenie przełomowej technologii. Ja natomiast zastanawiam się czy ta technologia jest rzeczywiście tak przełomowa jak chcieliby nam to zasugerować dziennikarze i do jakiego stopnia w ogóle działa. W zasadzie w żadnym artykule nie da się znaleźć żadnych konkretów o co miałoby chodzić, poza sformułowaniami typu "benzyna ze spalin" i wiązaniem tego w jakiś sposób z fotosyntezą. Problem jest taki że fotosynteza ma dość niską sprawność, więc trudno mi wiązać z nią istotnie większe nadzieje niż np. z obsiewaniem pól uprawnych rzepakiem na biopaliwa. Przynajmniej sądząc z tego czym raczą nas kolejne sensacyjne artykuły.
|
|
|  | 1 na 1 | R. Grochala (970 punktów) | |
|
| |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Tutaj można przeczytać o szczegółach procesu: dlaklimatu.pl/SZTUCZNA-FOTOSYNTEZA-A-ZMIANY .No i czytamy: Cytat:Do procesu sztucznej fotosyntezy potrzebna jest energia elektryczna - w sumie ok. 1 kWh do wytworzenia 1 litra metanolu. A ponieważ ze spalenia 1 litra metanolu można uzyskać ponad 4 kWh ciepła, więc mamy tu propozycję perpetuum mobile !
|
|
| | |  | | R. Grochala (970 punktów) | > No i czytamy: Cytat:Do procesu sztucznej fotosyntezy potrzebna jest energia elektryczna - w sumie ok. 1 kWh do wytworzenia 1 litra metanolu. > A ponieważ ze spalenia 1 litra metanolu można uzyskać ponad 4 kWh ciepła, więc mamy tu propozycję perpetuum mobile !CO2 pochodzące ze spalania węglu + 1 kWh daje 1l metanolu, czyli 4 kWh ciepła To nie jest perpetuum mobile.
Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > > No i czytamy: Cytat:Do procesu sztucznej fotosyntezy potrzebna jest energia elektryczna - w sumie ok. 1 kWh do wytworzenia 1 litra metanolu. > > A ponieważ ze spalenia 1 litra metanolu można uzyskać ponad 4 kWh ciepła, więc mamy tu propozycję perpetuum mobile !> CO2 pochodzące ze spalania węglu + 1 kWh daje 1 l metanolu, czyli 4 kWh ciepła> To nie jest perpetuum mobile.Jak to nie jest? 1. Spalasz 1 l metanolu i dostajesz 4 kWh energii oraz spaliny. 2. Zużywasz 1 kW energii na syntezę 1 l metanolu ze spalin a pozostałe 3 kW sprzedajesz. 3. Spalasz 1 l metanolu i dostajesz 4 kWh energii oraz spaliny. 4. Zużywasz 1 kW energii na syntezę 1 l metanolu ze spalin a pozostałe 3 kW sprzedajesz. 5. Spalasz 1 l metanolu i dostajesz 4 kWh energii oraz spaliny. 6. Zużywasz 1 kW energii na syntezę 1 l metanolu ze spalin a pozostałe 3 kW sprzedajesz. ...
|
|
| | | | |  | | R. Grochala (970 punktów) | Nie jestem autorem tej metody i nie znam aż takich szczegółów jak informacje czy spaliny ze spalania metanolu można wykorzystać. Jednak logiczne jest, że tych spalin jest zawsze mniej niż było wcześniej.
Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
|
|
| | | | | |  | | Fizyk (17637 punktów) | > Jednak logiczne jest, że tych spalin jest zawsze mniej niż było wcześniej.Obawiam się, że z logiką to jesteś na bakier. Polecam ją ćwiczyć zaczynając od zrozumienia bajki o wilku i lisku.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >Nie jestem autorem tej metody i nie znam aż takich szczegółów jak informacje czy spaliny ze spalania metanolu można wykorzystać. Jednak logiczne jest, że tych spalin jest zawsze mniej niż było wcześniej. Widzisz, mogłabyś mieć rację gdyby nie fakt, że spalanie metanolu produkuje dokładnie tyle samo i takich samych spalin jak składniki wykorzystywane do jego syntezy. Inaczej mówiąc, spalanie metanolu jest odwrotnością reakcji syntezy będącej podstawą metody. Teoretycznie: A. Żeby zsyntetyzować 2 cząsteczki metanolu potrzeba 4 cząsteczek wody, dwóch cząsteczek CO2 i energii. Przy okazji dostajemy 3 cząsteczki tlenu jako produkt uboczny syntezy. B. Żeby spalić te dwie cząsteczki metanolu, potrzeba 3 cząsteczek tlenu (który już uzyskaliśmy podczas syntezy). W rezultacie dostajemy z powrotem 2 cząsteczki CO2 i cztery cząsteczki wody plus energię. Energia włożona, musi więc być równa odzyskanej. Inaczej moglibyśmy powtarzać proces cyklicznie i otrzymywać nadmiarową energię z "niczego". A ponieważ w realnych procesach mamy straty, więc jest odwrotnie - zawsze włożymy więcej energii w syntezę niż jej uzyskamy ze spalenia. Więc rozumiesz, że tutaj mamy (wg. opisu) propozycję REALNEGO, technicznego procesu w którym synteza ma pochłaniać ponad cztery razy mniej energii niż daje spalanie!
|
|
| | | |  | | salek (4701 punktów) | >CO2 pochodzące ze spalania węglu + 1 kWh >daje >1l metanolu, czyli 4 kWh ciepła Po spaleniu metanolu pozostaje WYŁĄCZNIE ciepło? Żadnych tlenków? W takim razie powinno wyjść więcej. Anihilacja 1l materii powinna dać mega-, a może nawet giga- Wh.
>To nie jest perpetuum mobile. Tylko co? Normalny proces fizyczny to także nie jest.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Chemik (66 punktów) | Do procesu sztucznej fotosyntezy potrzebna jest energia elektryczna - w sumie ok. 1 kWh do wytworzenia 1 litra metanolu. Ze spalenia 1 litra metanolu można uzyskać ponad 4 kWh ciepła.
Wszystko się zgadza : redukcja CO2 do metanolu przebiega przez 3 etapy : redukcja do kwasu mrówkowego (~25% energii), następnie redukcja do formaldehydu (~50% energii), redukcja do metanolu (~25% energii). Dwa etapy zachodzą podczas oświetlania słońcem hydratu CO2 zaabsorbowanego na katalizatorze tytanowym. Słońcem czyli za darmo. Ostatni etap wymaga "mocniejszego" światła - nadfioletu UV-B. A energia włożona w pracę lampy UV to ~25% całej energii potrzebnej do tego procesu. Przyjdą jeszcze czasy gdy obszar "australijskiej dziury ozonowej" będzie mekką dla przemysłu paliwowego.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > > Do procesu sztucznej fotosyntezy potrzebna jest energia elektryczna - w sumie ok. 1 kWh do wytworzenia 1 litra metanolu. Ze spalenia 1 litra metanolu można uzyskać ponad 4 kWh ciepła.> Wszystko się zgadza : redukcja CO2 do metanolu przebiega przez 3 etapy : redukcja do kwasu mrówkowego (~25% energii), następnie redukcja do formaldehydu (~50% energii), redukcja do metanolu (~25% energii). Dwa etapy zachodzą podczas oświetlania słońcem hydratu CO2 zaabsorbowanego na katalizatorze tytanowym. Słońcem czyli za darmo. Ostatni etap wymaga "mocniejszego" światła - nadfioletu UV-B. A energia włożona w pracę lampy UV to ~25% całej energii potrzebnej do tego procesu.Niestety, nie zgadza się. Fotony UV-B mają energię 4 eV (386 kJ/mol, jak dla chemika  ). Zakładając 100% wydajność kwantową wyliczamy, że potrzebujemy 2.65 kWh/litr metanolu zsyntetyzowanego z formaldehydu. Ponieważ energia ta musi być dostarczona w postaci elektrycznej, a sprawność elektrowni nie przekracza 50%, więc ze spalenia metanolu uzyskasz tylko 2 kWh/l energii elektrycznej. Uwzględnienie realistycznej sprawności lampy UV-B i wydajności kwantowej znacznie podwyższy zapotrzebowanie energetyczne. Propozycja ta jest bezsensowna: potrzebujesz więcej energii niż potrafisz wytworzyć w użytecznej postaci.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Chemik (66 punktów) | > Fotony UV-B mają energię 4 eV (386 kJ/mol, jak dla chemika ). Zakładając 100% wydajność kwantową wyliczamy, że potrzebujemy 2.65 kWh/litr metanolu zsyntetyzowanego z formaldehydu. Ponieważ energia ta musi być dostarczona w postaci elektrycznej, a sprawność elektrowni nie przekracza 50%, więc ze spalenia metanolu uzyskasz tylko 2 kWh/l energii elektrycznej. Uwzględnienie realistycznej sprawności lampy UV-B i wydajności kwantowej znacznie podwyższy zapotrzebowanie energetyczne.> Propozycja ta jest bezsensowna: potrzebujesz więcej energii niż potrafisz wytworzyć w użytecznej postaci.> Z całym szacunkiem, ale nie potrafię się zgodzić z Pana rozumowaniem. Termodynamika tej reakcji podpowiada mi inną sprawność energetyczną. Policzmy więc. Standardowe entalpie tworzenia metanolu oraz formaldehydu znalazłem tu: oen.dydakt(*)reakcje_chemiczne/02_01_03.htmPrzyjąłem także iż metanol ma gęstość 0.792 (20 st.C) i masę molową 32,04, więc 1 litr cieczy zawiera 24,72 mola, oraz że 1 KWh = 3600 kJ. Niestety nie potrafimy otrzymywać czystego formaldehydu w postaci CIEKŁEJ ani mierzyć jego ciepła parowania. Przyjmijmy więc na chwilę, że wszystkie związki są w postaci GAZOWEJ (co usunie nam ciepło parowania z równań). CH2O + H2O -> CH3OH +1/2O2 st.H tw. CH2O (g) = -115,79 kJ/mol st.H tw. CH3OH (g) = -200,97 kJ/mol st.H tw. H2O (g) = -241,6 kJ/mol a zatem delta H = - 326,78 kJ/mol lub -8078 KJ/24.72 mola co odpowiada -2,24 KWh/ 24.72 mola. Otrzymany wynik 2,24 KWh/(litr ciekłego metanolu z formaldehydu) ściśle opisuje energetykę procesu biegnącego w fazie gazowej i zapewne reprezentuje entalpię redukcji "ciekłego" formaldehydu do ciekłego metanolu, choć ignoruje ciepła przemian fazowych. To nieco poniżej sugerowanej przez Pana wartości 2.65 kWh/litr. Pozostaje więc większy margines na straty energetyczne lub proces ma większą sprawność. Dziwi mnie natomiast pomysł produkcji prądu z metanolu w klasycznej elektrowni. Dysponujemy wszak zakwaszonym 15% CH3OHaq oraz czystym gazowym tlenem. A ogniwa paliwowe mają sprawność >90%. A wracając do przyjętej powyżej formuły obliczeń "w fazie gazowej" - na swoje usprawiedliwienie chcę dodać, że to chyba najlepsze przybliżenie jakim możemy się dziś posłużyć. Prawdziwy proces odbywa się bowiem na powierzchni katalizatora i jego opis energetyczny powinien uwzględniać entapię adsorbcji hydratu formaldehydu na tytanie i entalpię desorbcji metanolu do roztworu. A takich danych próżno szukać w internecie. Łącząc wyrazy szacunku.... I jeszcze jeden komentarz : proces Fishera-Tropsha (zgazowanie węgla wodą i konwersja spalin do węglowodorów) realizowany w RPA w koncernie SASOL dostarcza 4,5 mln ton benzyny rocznie. A sprawność energetyczna syntezy wynosi 18%.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | >> Fotony UV-B mają energię 4 eV (386 kJ/mol).
> Termodynamika tej reakcji podpowiada mi inną sprawność energetyczną. Policzmy więc.
No ale w obliczeniach tych nie uwzględnia Pan fotonów UV-B. Więc są one potrzebne, czy nie? Jeżeli tak, to wymagają bardzo dużego wkładu energetycznego.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Chemik (66 punktów) | >>> Fotony UV-B mają energię 4 eV (386 kJ/mol). >> Termodynamika tej reakcji podpowiada mi inną sprawność energetyczną. Policzmy więc. >No ale w obliczeniach tych nie uwzględnia Pan fotonów UV-B. Więc są one potrzebne, czy nie? Jeżeli tak, to wymagają bardzo dużego wkładu energetycznego. > Ma Pan rację: jeden z etapów ma tak wysoką energię aktywacji, że wymaga fotonów UV-B lub ogrzania do kilkuset stopni. W opisanej instalacji laboratoryjnej użyto (najbardziej dostępnej) kwarcówki. Więc część energii z tego źródła marnuje się podgrzewając jedynie mieszaninę reakcyjną.
Inaczej ma się sprawa z instalacją wielkoprzemysłową - można w niej zastosować lampy emitującą UV o dobranej długości fali oszczędzając część energii. Dodatkowo mało skomplikowana technicznie rejestracja widma katalizatora w nadfiolecie i dobranie lampy emitującej UV w zakresie całkowitej absorbcji/rezonansu powinno bardzo poprawić wydajność kwantową.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > >>> Fotony UV-B mają energię 4 eV (386 kJ/mol).> >> Termodynamika tej reakcji podpowiada mi inną sprawność energetyczną. Policzmy więc.> > No ale w obliczeniach tych nie uwzględnia Pan fotonów UV-B. Więc są one potrzebne, czy nie? Jeżeli tak, to wymagają bardzo dużego wkładu energetycznego.> Ma Pan rację: jeden z etapów ma tak wysoką energię aktywacji, że wymaga fotonów UV-B lub ogrzania do kilkuset stopni. W opisanej instalacji laboratoryjnej użyto (najbardziej dostępnej) kwarcówki. Więc część energii z tego źródła marnuje się podgrzewając jedynie mieszaninę reakcyjną.> Inaczej ma się sprawa z instalacją wielkoprzemysłową - można w niej zastosować lampy emitującą UV o dobranej długości fali oszczędzając część energii. Dodatkowo mało skomplikowana technicznie rejestracja widma katalizatora w nadfiolecie i dobranie lampy emitującej UV w zakresie całkowitej absorbcji/rezonansu powinno bardzo poprawić wydajność kwantową.Miło mi, że dyskusja rozwija się w kierunku merytorycznym, ale moim zdaniem próby osiągnięcia dodatniego bilansu energetycznego przez zmianę długości fali lampy są skazane na niepowodzenie. Wysokociśnieniowa lampa rtęciowa (tzw. kwarcówka) ma poniżej 20% sprawności przetwarzania energii elektrycznej na fotony UV. Załączam tabelkę z William Yen, Shigeo Shionoya, Hajime Yamamoto "Phosphor handbook":  Najwyższą sprawność energetyczną, 40-50%, osiąga niskociśnieniowa lampa rtęciowa (wewnętrzna część tzw. świetlówki) emitująca rezonansowe promieniowanie o długości fali 252 nm, co odpowiada energii fotonów 4,88 eV. W związku z powszechnym stosowaniem tych lamp do oświetlania, włożono w ich optymalizację olbrzymi wysiłek. 50% sprawności emisji fotonów o energii 4,88 eV jest realistycznym maksimum możliwości lampy UV.Zróbmy więc bilans energetyczny. Nawet zakładając 100% wydajność kwantową (każdy foton syntetyzuje cząsteczkę metanolu z cząsteczki formaldehydu) potrzebujemy aż 4,88 eV / 50% = 9,76 eV = 942 kJ/mol tylko w tym jednym etapie syntezy. Natomiast wartość energetyczna metanolu to tylko 723 kJ/mol. Nawet pomijając straty energetyczne na wszystkich pozostałych etapach syntezy, widać już, że potrzeba więcej energii niż można jej uzyskać. Pomysł "wspomagania" światła słonecznego sztucznym nadfioletem w celu pokonania trudnych etapów fotosyntezy jest chybiony z powodu kwantowej natury światła.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Chemik (66 punktów) | >Pomysł "wspomagania" światła słonecznego sztucznym nadfioletem w celu pokonania trudnych etapów fotosyntezy jest chybiony z powodu kwantowej natury światła.
Przypominam, że proces o którym rozmawiamy zawiera trzy (lub nawet cztery) różne reakcje: CO2 + H2O -> HCOOH + 1/2O2 HCOOH -> H2CO + 1/2O2 H2CO +H2O -> CH3OH + 1/2O2
ewentualnie katalityczny odpowiednik reakcji Canizzaro : 2 H2CO + H2O -> CH3OH + HCOOH (-> HCOOCH3 + H2O)
Prezentując nieznaną reakcję publiczności można zastosować jedną z dwu strategii: Pierwsze podejście ... nazwijmy je "rynkowe", zakłada produkcję paliwa z CO2 bez względu na koszta energetyczne. Taki proces łatwo opatentować i sprzedać prasie a także nieźle na nim zarobić, ponieważ niesie on w sobie coś z marzeń o kamieniu filozoficznym: "paliwo ze spalin". Tą drogą poszedł zespół profesora Nazimka, szukając sponsorów i patentując wynalazek. Znaczny wpływ na decyzje miała też presja czasu w wyścigu patentowym. Lecz trzeba przyznać, że publiczne zainteresowanie sprawą jest ogromne.
Drugie podejście .... powiedzmy "oszczędne" dotyczy tylko sprawdzonych receptur oraz źródeł tanich i wygodnych a mogących znaleźć zastosowanie na skalę przemysłową. Otóż pierwszą reakcję (przemiana dwutlenku węgla w kwas mrówkowy) można przeprowadzić z niewielkim nakładem energii - bez uciekania się do dalekiego nadfioletu. Wystarcza do niej w zupełności światło słoneczne i tani katalizator kobaltowy. A kłopot polega na tym, że kwas mrówkowy nie nadaje się na nośnik energii. Opanowany w znacznym stopniu drugi etap (redukcja kwasu mrówkowego do formaldehydu) również biegnie bez konieczności stosowania UV-B, lecz wydajności są umiarkowane, reakcja powolna a produkt wrażliwy na obecność tlenu. I wymagany jest inny katalizator. Główny wysiłek w części prac skoncentrowano więc na zmuszeniu powstającego formaldehydu do natychmiastowej reakcji Canizzaro. Powodzenie tej drogi umożliwiłoby rezygnację z bezpośredniej redukcji formaldehydu wodą czyli ze stosowania nadfioletu. Naturalnie kosztem będzie niska wydajność kwantowa i długi czas reakcji (większe instalacje).
Na obecnym etapie prac najbardziej prawdopodobne jest jednak połączenia obu rozwiązań: redukcja hydratu CO2 światłem słonecznym do kwasu mrówkowego na kobalcie, odgazowanie roztworu i dalsza redukcja pod wpływem UV-B na tytanie. Powstający metanol byłby więc paliwem "częściowo odnawialnym".
|
|
| | | | | | | | | |  | | Fizyk (17637 punktów) | > Pierwsze podejście ... nazwijmy je "rynkowe", zakłada produkcję paliwa z CO2 bez względu na koszta energetyczne. Taki proces łatwo opatentować i sprzedać prasie a także nieźle na nim zarobić, ponieważ niesie on w sobie coś z marzeń o kamieniu filozoficznym: "paliwo ze spalin".A więc jednak celowa dezinformacja, liczenie na ignorancję czytelnika w pogoni za pieniądzem, handel reputacją naukowca. Czarno widzę zakończenie tej gry: bez pieniędzy i bez reputacji. Niemniej życzę powodzenia.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chemik (66 punktów) | > > Pierwsze podejście ... nazwijmy je "rynkowe", zakłada produkcję paliwa z CO2 bez względu na koszta energetyczne. Taki proces łatwo opatentować i sprzedać prasie a także nieźle na nim zarobić, ponieważ niesie on w sobie coś z marzeń o kamieniu filozoficznym: "paliwo ze spalin".> A więc jednak celowa dezinformacja, liczenie na ignorancję czytelnika w pogoni za pieniądzem, handel reputacją naukowca. Czarno widzę zakończenie tej gry: bez pieniędzy i bez reputacji. Niemniej życzę powodzenia.Określenie "celowa dezinformacja" jest nie na miejscu. Z punktu widzenia chemii opis jest całkowicie poprawny. Zaś publikacja nigdzie nie zawiera kompletnego bilansu energetycznego. Poza przytoczonym pomiarem licznikowym energii zużytej przez lampę UV przeliczonym na objętość produktu oraz informacją że proces jest silnie endotermiczny (łatwo doprowadzić do krystalizacji wody) nie udało mi się tam znaleźć więcej danych (nie ma na przykład słowa o początkowej i końcowej temperaturze roztworu ani jego podgrzewaniu w trakcie reakcji). A już zupełnie bezpodstawnie brzmią słowa o handlowaniu reputacją naukową, albowiem cytowany opis nie dotyczy konstrukcji "perpetuum mobile" lecz skupia się na CHEMICZNEJ stronie reakcji będącej bez cienia wątpliwości PRZEŁOMEM TECHNOLOGICZNYM. Przynajmniej z punktu widzenia chemika. Być może klasyczne podejście w chemii organicznej kładzie przesadny nacisk na stechiometrię i wydajności reakcji, ignorując nieomal zupełnie ilości energii towarzyszące przemianie.... ale taka jest tradycja w nauczaniu chemii. I proszę o tym pamiętać oceniając pracę ludzi należących do poprzedniego pokolenia, dla których takie podejście było kanonem. O ile się dobrze orientuję, technologia prof. Nizimka jest testowana w wielu ośrodkach naukowych poza Lublinem i docierające do mnie informacje potwierdzają, że proces biegnie w sposób opisany w cytowanym źródle. Proponuję więc uzbroić się w cierpliwość i poczekać z wydawaniem sądów o autorach.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > > A więc jednak celowa dezinformacja, liczenie na ignorancję czytelnika w pogoni za pieniądzem, handel reputacją naukowca. Czarno widzę zakończenie tej gry: bez pieniędzy i bez reputacji. Niemniej życzę powodzenia.> Określenie "celowa dezinformacja" jest nie na miejscu. Z punktu widzenia chemii opis jest całkowicie poprawny. Zaś publikacja nigdzie nie zawiera kompletnego bilansu energetycznego.Owszem, zawiera: Cytat:Energy Returned on Energy Invested It takes in total around 1 kWh of energy to produce 1 liter of methanol using this method from capturing CO2 emissions, through providing energy for the UV light and to powering of the water pumps. Energy density of methanol, which means the amount of energy stored in methanol, is 4.05 kWh (or 14.57 MJ). Assuming 50% energy efficiency of the power station, the amount of electric energy that can be generated from 1 liter of methanol is around 2 kWh. It means that for every 1 kWh from a renewable source such as wind supplied for the process of artificial photosynthesis, the output is doubled. > A już zupełnie bezpodstawnie brzmią słowa o handlowaniu reputacją naukową, albowiem cytowany opis nie dotyczy konstrukcji "perpetuum mobile" lecz skupia się na CHEMICZNEJ stronie reakcji będącej bez cienia wątpliwości PRZEŁOMEM TECHNOLOGICZNYM. Przynajmniej z punktu widzenia chemika.A to przepraszam. Sformułowanie o handlowaniu reputacją naukową jest rzeczywiście nietrafione. Jeżeli naukowiec ignoruje prawo zachowania energii to nie ma tu nawet czym handlować. Natomiast zapewnienia o przełomie technologicznym, którego szczegóły są tajemnicą, a który w ogólności przeczy zasadzie zachowania energii, są równie przekonywujące jak zapewnienia o osiągnięciu zimnej fuzji bez wytwarzania neutronów.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Chemik (66 punktów) | Drogi Panie. Być może powinienem sobie sprawić nowe okulary, ale nadal nie widzę tu bilansu energii, natomiast czarno na białym dostrzegam informację, że 1 kWh dotyczy energii użytej do zasilania lampy i do napędu pomp. O bardziej szczegółowe wyjaśnienia proponuję zwrócić się do autora wynalazku. Gwoli wyjaśnienia dodam, że nie należę do zespołu prof. Nizimka, nie znam go osobiście i nie brałem udziału w powstawaniu publikacji z www.coolproposal.orgCałą sprawą zajmuję się raczej z osobistej ciekawości podsycanej faktem, że brałem udział w podobnym projekcie dotyczącym redukcji CO2. Jeden z wariantów zagospodarowania spalin przewidywał zamiast zatłaczania ich pod ziemię, redukcję do kwasu mrówkowego względnie do formaldehydu i stopniowe zużywanie do produkcji poliacetalowych tworzyw sztucznych (hostaform, delrin). Miałem jednak okazję uczestniczyć w demonstracji aparatury w której przebiegał proces o którym tak zażarcie dyskutujemy. I mogę jedynie oświadczyć, że to urządzenie zasilane dwutlenkiem węgla oraz wodą produkowało metanol i tlen. Jestem o tym całkowicie przekonany. Nie zwróciłem wówczas specjalnej uwagi na bilans energetyczny. Bardziej pochłaniał mnie sam proces, wydajności i udział poszczególnych produktów. Być może przedstawione wyliczenia są błędne lub nie uwzględniono wszystkich czynników wpływających na proces. Jednak było to poza obszarem zainteresowania klasycznej chemii w której liczy się otrzymanie konkretnego związku. I tak jest nadal albowiem chemik gotujący grochówkę ma zwracać uwagę na smak grochówki a nie na ilość gazu używanego do podgrzewania zupy. My zaś dotarliśmy w naszej dyskusji do pewnego znaczącego punktu. Przez całe stulecia rozwoju nauki nowe wynalazki były przyjmowane niechętnie. I zdarzało się że bezstronną obserwację zastępowano opinią o tym jak świat wyglądać powinien. Dziś jednak nie wystarczy odwołać się do ustalonych autorytetów by móc twierdzić że coś nie ma prawa działać. Dziś fakt niedziałania trzeba udowodnić eksperymentalnie. Lub zmienić zdanie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Policzmy więc. Standardowe entalpie tworzenia metanolu oraz formaldehydu znalazłem tu: oen.dydakt(*)reakcje_chemiczne/02_01_03.htm> Przyjąłem także iż metanol ma gęstość 0.792 (20 st.C) i masę molową 32,04, więc 1 litr cieczy zawiera 24,72 mola, oraz że 1 KWh = 3600 kJ.> Niestety nie potrafimy otrzymywać czystego formaldehydu w postaci CIEKŁEJ ani mierzyć jego ciepła parowania. Przyjmijmy więc na chwilę, że wszystkie związki są w postaci GAZOWEJ (co usunie nam ciepło parowania z równań).> CH2O + H2O -> CH3OH + 1/2 O2> st.H tw. CH2O (g) = -115,79 kJ/mol> st.H tw. CH3OH (g) = -200,97 kJ/mol> st.H tw. H2O (g) = -241,6 kJ/molZgoda. > a zatem delta H = - 326,78 kJ/molMnie wychodzi CH 2O + H 2O + 157 kJ/mol -> CH 3OH + 1/2 O 2, a więc w zasadzie promieniowanie w zakresie widzialnym (o długości fali >762 nm) wystarczyłoby, gdyby znaleźć odpowiedni katalizator. Lampa UV tu bruździ. > Dziwi mnie natomiast pomysł produkcji prądu z metanolu w klasycznej elektrowni. Dysponujemy wszak zakwaszonym 15% CH3OHaq oraz czystym gazowym tlenem. A ogniwa paliwowe mają sprawność >90%.Ale nie na metanol - te ostatnie mają sprawność 50-60% a są dużo droższe niż silniki cieplne. > A wracając do przyjętej powyżej formuły obliczeń "w fazie gazowej" - na swoje usprawiedliwienie chcę dodać, że to chyba najlepsze przybliżenie jakim możemy się dziś posłużyć.Z tym się zgadzam. Szacowanie z dokładnością do 10-20% na początek wystarczy. Ale jak te szacowania rozmijają się z prawem zachowania energii o kilkaset procent to jest źle. > I jeszcze jeden komentarz : proces Fishera-Tropsha (zgazowanie węgla wodą i konwersja spalin do węglowodorów) realizowany w RPA w koncernie SASOL dostarcza 4,5 mln ton benzyny rocznie. A sprawność energetyczna syntezy wynosi 18%.18% to nie problem. Problem pojawia się jak ktoś twierdzi, że odkrył proces o sprawności energetycznej większej niż 100%.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Chemik (66 punktów) | > > I jeszcze jeden komentarz : proces Fishera-Tropsha (zgazowanie węgla wodą i konwersja spalin do węglowodorów) realizowany w RPA w koncernie SASOL dostarcza 4,5 mln ton benzyny rocznie. A sprawność energetyczna syntezy wynosi 18%.> 18% to nie problem. Problem pojawia się jak ktoś twierdzi, że odkrył proces o sprawności energetycznej większej niż 100%.18% to oczywiście nie jest to problem - przynajmniej nie dla właścicieli fabryki. Innego zdania może być ogół mieszkańców planety borykających się z globalnym ociepleniem.... tym niemniej RPA produkuje tak benzynę od lat. A podobne instalacje są uruchamiane w kilkunastu miejscach na świecie. Są już plany polskiej instalacji F-T. www.pern.com.pl/uploads/pliki/11814syntet_benz.pdfI może to jest najmocniejszy akcent całej dotychczasowej dyskusji: wykorzystanie jakiejkolwiek innego źródła energii do napędu silników (niech to będzie nawet benzyna skoro lobby naftowe blokuje inne wynalazki a pojemność "akumulatora napełnionego benzyną" jest największa) ale niechże to będzie benzyna otrzymana nie tylko z paliw kopalnych i z użyciem nie tylko energii pochodzącej z paliw kopalnych ! Tylko takie myślenie może odwrócić trend dla całej planety. Bo te 18% energii - do baku, a reszta (jako CO2) - do atmosfery jest nie do przyjęcia.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Chemik (66 punktów) |
> Mnie wychodzi CH2O + H2O + 157 kJ/mol -> CH3OH + 1/2 O2, a więc w zasadzie promieniowanie w zakresie widzialnym (o długości fali >762 nm) wystarczyłoby, gdyby znaleźć odpowiedni katalizator. Lampa UV tu bruździ.  1.06 KWh/L
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | >(...) >Propozycja ta jest bezsensowna: potrzebujesz więcej energii niż potrafisz wytworzyć w użytecznej postaci.
Powiedzmy, że w kwestii energetycznej tego procesu, jako elektronik, nie wypowiem się - nie znam się i tyle. Choć z miłą chęcią przyglądnę się dalszej dyskusji. Fizycznie bowiem bilans energii musi się zgadzać, nieprawdaż?
Jednak nawet wytworzenie paliwa ze stratą energii wydaje mi się być sensowne z następujących powodów: - wytwarzamy produkt lokalnie, niezależnie od dostaw zewnętrznych; - choć fikcyjnie (jedziemy energetyką na węglu), to jednak utylizujemy CO2 - a za to unijni idiokraci dopłacą. Co więcej, zakupiwszy energię poza naszym krajem uzyskujemy cenne możliwości biznesowe na rynku zezwoleń na emisję CO2; - uzyskane paliwo jest kompatybilne z klasyczną benzyną;
I choć większość zalet jest raczej natury polityczno-biznesowej, wydaje mi się, że nie warto tego lekceważyć.
Tomasz Sztejka
|
|
| | | | | |  | | Fizyk (17637 punktów) | > - choć fikcyjnie (jedziemy energetyką na węglu), to jednak utylizujemy CO2 - a za to unijni idiokraci dopłacą.
Nie licz na to. Jest oczywiste, że ta fikcyjna "utylizacja" w sumie zwiększy emisję CO2. Z Unii można dostać pieniądze na badania naukowe i próby przemysłowo-rozwojowe. Ale pomysł musi mieć solidne podstawy i nie może obiecywać gruszek na wierzbie, a tym bardziej zbudowania perpetuum mobile.
|
|
| | | | | | |  | | sztejkat (4743 punktów) | >> - choć fikcyjnie (jedziemy energetyką na węglu), to jednak utylizujemy CO2 - a za to unijni idiokraci dopłacą. >Nie licz na to. Jest oczywiste, że ta fikcyjna "utylizacja" w sumie zwiększy emisję CO2. Z Unii można dostać pieniądze na badania naukowe i próby przemysłowo-rozwojowe. Ale pomysł musi mieć solidne podstawy (...)
Chciałbym aby to była prawda. Wydaje mi się jednak, że w kwestii UE "solidne podstawy" i "naukowe podstawy" to nie to samo.
No, ale to tylko moja prywatna opinia.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > redukcja CO2 do metanolu przebiega przez 3 etapy: redukcja do kwasu mrówkowego (~25% energii), następnie redukcja do formaldehydu (~50% energii), redukcja do metanolu (~25% energii). Dwa etapy zachodzą podczas oświetlania słońcem hydratu CO2 zaabsorbowanego na katalizatorze tytanowym. Słońcem czyli za darmo. Ostatni etap wymaga "mocniejszego" światła - nadfioletu UV-B. A energia włożona w pracę lampy UV to ~25% całej energii potrzebnej do tego procesu.Zauważyłem, że niedawno pojawił się opis tej syntezy, gdzie nie ma słowa o trzech etapach, ani o świetle słonecznym. Która wersja jest więc prawdziwa? Czy jest Pan jednym z autorów tego opisu?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Chemik (66 punktów) | > Zauważyłem, że niedawno pojawił się opis tej syntezy, gdzie nie ma słowa o trzech etapach, ani o świetle słonecznym. Która wersja jest więc prawdziwa?> Czy jest Pan jednym z autorów tego opisu?> To jest opis autorstwa prof. Nazimka opisujący instalację laboratoryjną. Etapy procesu zostały pominięte. Proszę jednak zwrócić uwagę na rozkład produktów. Odpowiedzi na pozostałe pytania mają wartość komercyjną.
|
|
 | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | >Teoria cold fusion uznana za herezję przez środowiska uniwersyteckie, podobno ma się dobrze w domowych laboratoriach.
Jak? Zimna fuzja w domowych laboratoriach? Mógłbyś rozwinąć?
|
|
|  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > >Teoria cold fusion uznana za herezję przez środowiska uniwersyteckie, podobno ma się dobrze w domowych laboratoriach.> Jak? Zimna fuzja w domowych laboratoriach? Mógłbyś rozwinąć? Cukier + drożdże + wodę stawia się w baniaku przy ciepłym kaloryferze i się fuzjuje. Termin "zimna fuzja" wziął się stąd, że kaloryfery są ciepłe tylko w zimie.
|
|
|  | | Smith (10069 punktów) | > >Teoria cold fusion uznana za herezję przez środowiska uniwersyteckie, podobno ma się dobrze w domowych laboratoriach.> Jak? Zimna fuzja w domowych laboratoriach? Mógłbyś rozwinąć?Podobno ma się dobrze video.goog(*)pl&emb=0&aq=0&oq=cold+fu&dur=3Pisząc "w domowych" mialem na myśli odwrotność uniwersyteckich i korporacyjnych. Mam nadzieję, że takie rozwinięcie uważasz podobnie jak ja za wystarczające.
|
|
|  | 3 na 3 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >>Teoria cold fusion uznana za herezję przez środowiska uniwersyteckie, podobno ma się dobrze w domowych laboratoriach. >Jak? Zimna fuzja w domowych laboratoriach? Mógłbyś rozwinąć? W moim domowym laboratorium udalo mi sie uzyskac fuzje zimna: zimna seta + galareta.
|
|
 | 3 na 3 | Chemik (66 punktów) | Teoria cold fusion uznana za herezję przez środowiska uniwersyteckie, podobno ma się dobrze w domowych laboratoriach. Kontrakty na budowę elektrowni atomowych to gigantyczna kasa. Już się zaczęło jakieś szemranie na temat ograniczenia emisji zanieczyszczeń z naszych węglowych elektrowni. Wątpię czy nam pozwolą na wprowadzenie przełomowej technologii. >Ciekawi mnie tylko w jaki sposób to się stanie. > Może skończyć się sprzedażą patentu. I emigracją autora. Widziałem już kilka takich spraw. Choć wciąż jestem dobrej myśli.
A przy okazji: sprawa zimnej fuzji deuteru na palladzie może doczekać się drugiej młodości. Ktoś w MIT zamknął elektrolizer w autoklawie i wstawił katalizator platynowy (aby spalać na miejscu powstające deuter i tlen do ciężkiej wody) i okazało się że proces prowadzony pod ciśnieniem wcale nie jest taki kapryśny. Podobnie działa wprowadzenie dodatkowego, gazowego deuteru do układu pod większym ciśnieniem. Zaś analiza rozkładu izotopów palladu w materiale elektrody która przepracowała dłuższy czas rozkładając ciężką wodę nie przypomina już naturalnego palladu. Pomimo zmowy milczenia decydentów wokół tematu, do internetu wciąż przeciekają nowe dane. Możemy jeszcze doczekać czasów w których program budowy TOKAMAKów przejdzie do historii jako przykład największego marnotrawstwa publicznych pieniędzy w historii energetyki.
|
|
2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Obecnie zatwierdzono budowę pierwszej, próbnej instalacji w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu za 20 milionów złotych. Czy, gdy to zadziała [...]Oczywiście to nie zadziała. Dobiesław Nazimek proponuje zbudowanie ni mniej ni więcej tylko perpetuum mobile. Na autoryzowanej stronie witryny ( www.coolproposal.org/?page_id=60) twierdzi, że wynalazł tajną metodę syntezy metanolu z wody i dwutlenku węgla. Na wyprodukowanie 1 litra metanolu zapotrzebowanie energetyczne tej metody wynosi jakoby tylko 1 kWh. Ponieważ spalając ten metanol uzyskamy 4 kWh ciepła oraz z powrotem wodę i dwutlenek węgla użyte do syntezy, więc wystarczyłoby zbudować silnik zasilany własnymi spalinami.
|
|
|  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > przecież produkcja benzyny z co2 znana jest już od dawna.
Bzdura. Nie tylko błędnie piszesz wzór chemiczny dwutlenku węgla, ale mylisz go z tlenkiem węgla.
|
|
|  | 2 na 2 | Chemik (66 punktów) | Można jeszcze prościej (bez procesu Fischera-Tropscha): gazowy metanol przepuszczany przez złoże syntetycznego zeolitu ZSM-5 spontanicznie przekształca się w węglowodory aromatyczne (benzen-toluen-ksylen) i wodę. ZSM-5 otrzymuje się rekrystalizując naturalne glinokrzemiany w rozcieńczonym ługu wobec czwartorzędowych soli amoniowych.
|
|
 | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> Oczywiście to nie zadziała.> Dobiesław Nazimek proponuje zbudowanie ni mniej ni więcej tylko perpetuum mobile. Na autoryzowanej stronie witryny (www.coolproposal.org/?page_id=60) twierdzi, że wynalazł tajną metodę syntezy metanolu z wody i dwutlenku węgla. Na wyprodukowanie 1 litra metanolu zapotrzebowanie energetyczne tej metody wynosi jakoby tylko 1 kWh. Ponieważ spalając ten metanol uzyskamy 4 kWh ciepła oraz z powrotem wodę i dwutlenek węgla użyte do syntezy, więc wystarczyłoby zbudować silnik zasilany własnymi spalinami. Miałbyś rację, gdyby koszt energetyczny obejmował koszt pozyskania dwutlenku węgla. A tak najprawdpodobniej nie jest. Koszt ten nie jest wliczany, gdyż i tak trzeba go ponieść na przeprowadzenie procesu, w którym CO 2 jest produktem ubocznym. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | Fizyk (17637 punktów) | > Miałbyś rację, gdyby koszt energetyczny obejmował koszt pozyskania dwutlenku węgla. A tak najprawdpodobniej nie jest. Koszt ten nie jest wliczany, gdyż i tak trzeba go ponieść na przeprowadzenie procesu, w którym CO2 jest produktem ubocznym.
Przyznam się, że przeczytałem Twoje zastrzeżenia kilka razy i nic z nich nie rozumiem. Przecież dwutlenek węgla jest gratis - z każdego komina i rury wydechowej. A nawet gdyby był jakiś znaczący koszt oczyszczenia go do produkcji metanolu, to tylko zwiększyłoby to koszty tego przedsięwzięcia.
|
|
| |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>Przyznam się, że przeczytałem Twoje zastrzeżenia kilka razy i nic z nich nie rozumiem. Przecież dwutlenek węgla jest gratis - z każdego komina i rury wydechowej.
Jak to gratis? Aby wyleciał z komina czy z rury wydechowej konieczny jest wydatek energii! A przecież właśnie o koszcie energetycznym tu mowa.
>A nawet gdyby był jakiś znaczący koszt oczyszczenia go do produkcji metanolu, to tylko zwiększyłoby to koszty tego przedsięwzięcia.
Z pewnością jakiś koszt energetyczny takiego przygotowania CO2 należałoby uwzględnić. Z punktu widzenia opłacalności energetycznej tylko ten, bo koszt samego wytworzenia CO2 - ważny w bilansie energetycznym - można pominąć z tego względu, że tak czy inaczej trzeba go ponieść. Wszak Zakłady Azotowe w Puławach nie wydatkują energii specjalnie na produkcję CO2. To tylko kłopotliwy produkt uboczny.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | | uxbridge (5980 punktów) | Ale ja też nie rozumiem. Nadal. Mamy dwutlenek węgla i wodę (nieważne jakim kosztem) - tyle ile potrzeba na początek. Wkładamy 1kWh energii i mamy litr metanolu. Spalamy go i uzyskujemy 4kWh plus znowu CO2 i wodę. Żeby nie było czyste perpetuum mobile to powinniśmy uzyskać mniej wody i CO2 niż zużyliśmy do produkcji metanolu. Ale to nie ma sensu! W co zamieniła się nadmiarowa woda i CO2 w trakcie produkcji metanolu? Chyba że do produkcji tego metanolu potrzeba oprócz wody, CO2 i energii jeszcze jakiegoś energetycznego składnika nieuwzględnionego w bilansie. Np. wodoru
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>plus znowu CO2 i wodę.
Woda zapewne nadaje się bezpośrednio do powtórnego użycia, CO2 już nie. Potrzebny jest jakiś wydatek energetyczny, tak myślę, aby go doprowadzić do stanu, w którym wchodziłby w reakcję z wodą.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | | Fizyk (17637 punktów) | > Woda zapewne nadaje się bezpośrednio do powtórnego użycia, CO2 już nie. Potrzebny jest jakiś wydatek energetyczny, tak myślę, aby go doprowadzić do stanu, w którym wchodziłby w reakcję z wodą.No zgoda. Czyli aby przerobić CO 2 z powrotem na paliwo trzeba zużyć więcej energii niż się uzyska ze spalenia tego paliwa. Gdyby było inaczej to można by zrobić perpetuum mobile. A takiego urządzenia nie było, nie ma i nie będzie. Zauważ jednak, że autorzy pomysłu twierdzą, że synteza paliwa z CO 2 wymaga mniej energii niż uzyska się z jego spalenia. Wygląda to na przekręt jeszcze większy niż zderzak Łągiewki.
|
|
| | | | | |  | | R. Grochala (970 punktów) | >> Woda zapewne nadaje się bezpośrednio do powtórnego użycia, CO2 już nie. Potrzebny jest jakiś wydatek energetyczny, tak myślę, aby go doprowadzić do stanu, w którym wchodziłby w reakcję z wodą. >No zgoda. Czyli aby przerobić CO2 z powrotem na paliwo trzeba zużyć więcej energii niż się uzyska ze spalenia tego paliwa.
No i co z tego?
Obecnie: 1. Spalamy węgiel. 2. Ciepło wykorzystujemy. 3. Dymu nie wykorzystujemy.
A z tym wynalazkiem byłoby: 1. Spalamy węgiel. 2. Ciepło wykorzystujemy. 3. Dym wykorzystujemy.
Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
|
|
| | | | | | |  | | Fizyk (17637 punktów) | > > Czyli aby przerobić CO2 z powrotem na paliwo trzeba zużyć więcej energii niż się uzyska ze spalenia tego paliwa.> No i co z tego?> Obecnie:> 1. Spalamy węgiel.> 2. Ciepło wykorzystujemy.> 3. Dymu nie wykorzystujemy.> A z tym wynalazkiem byłoby:> 1. Spalamy węgiel.> 2. Ciepło wykorzystujemy.> 3. Dym wykorzystujemy.Mylisz się. Byłoby jeszcze: 4. Przy wykorzystaniu dymu emitujemy więcej dymu niż wykorzystaliśmy. Byłoby jeszcze gorzej niż z wilkiem i liskiem: kopalnia potrzebuje więcej prądu niż elektrownia go produkuje.
|
|
| | | | | | | |  | | R. Grochala (970 punktów) | >Mylisz się. Byłoby jeszcze: >4. Przy wykorzystaniu dymu emitujemy więcej dymu niż wykorzystaliśmy.
Ciekawe w jaki sposób. Uzasadnij.
Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
|
|
| | | | | | | | |  | | Fizyk (17637 punktów) | >> 4. Przy wykorzystaniu dymu emitujemy więcej dymu niż wykorzystaliśmy.
> Ciekawe w jaki sposób. Uzasadnij.
Z prawa zachowania energii. Jeżeli ze spalenia 1 litra metanolu uzyskujemy 4 kWh ciepła, to aby te spaliny przerobić z powrotem na metanol potrzebujemy co najmniej 4 kWh a nie 1 kW jak piszą autorzy. Uwzględniając straty potrzebujemy więcej energii niż uzyskaliśmy, powiedzmy 10 kWh. Czyli potrzebujemy dodatkowo 10 - 4 = 6 kWh energii. A ta dodatkowa energia wymaga emisji dodatkowych spalin. A więc wbrew intencjom zwiększyliśmy ilość spalin.
|
|
| | | | | | | | | |  | | webmaster (moderator) | Też tak to widzę. To wygląda raczej jak skok na grant. Może ma sens, jeżeli komuś zbywa taniej energii a brakuje paliwa, ale nie w Polsce.
|
|
| | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Czyli aby przerobić CO2 z powrotem na paliwo trzeba zużyć więcej energii niż się uzyska ze spalenia tego paliwa.
Tak, oczywiście, trudno żeby było inaczej. Trzeba jednak pamiętać, że już wkrótce będziemy zmuszeni do wyłapywania emisji atmosferycznych CO2 i do magazynowania wyłapanego gazu. Jedną z rozpatrywanych możliwości magazynowania jest właśnie rozpuszczanie go w wodzie, co oczywiście wymaga energii. Patrząc na problem od tej strony rozważania o perpetum mobile możemy sobie podarować, a zamiast tego rozwijać technologię, która pozwala po dostarczeniu 1 kWh energii do już istniejącego roztworu CO2 w wodzie, uzyskać metanol o wartości energetycznej 4 kWh.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Jedną z rozpatrywanych możliwości magazynowania jest właśnie rozpuszczanie go w wodzie, co oczywiście wymaga energii.
Jest to stosunkowo niewielkie zapotrzebowanie w porównaniu z energią uzyskaną przy spalaniu paliwa emitującego ten dwutlenek węgla.
> Patrząc na problem od tej strony rozważania o perpetum mobile możemy sobie podarować, a zamiast tego rozwijać technologię, która pozwala po dostarczeniu 1 kWh energii do już istniejącego roztworu CO2 w wodzie, uzyskać metanol o wartości energetycznej 4 kWh.
No właśnie nie! Taka technologia jest niemożliwa. Na wyprodukowanie 1 l metanolu z CO2 (nawet znajdującego się już w roztworze wodnym) potrzeba znacznie więcej niż 1 kW energii. W przeciwnym razie dałoby się zrobić perpetum mobile.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | > > Woda zapewne nadaje się bezpośrednio do powtórnego użycia, CO2 już nie. Potrzebny jest jakiś wydatek energetyczny, tak myślę, aby go doprowadzić do stanu, w którym wchodziłby w reakcję z wodą.> No zgoda. Czyli aby przerobić CO2 z powrotem na paliwo trzeba zużyć więcej energii niż się uzyska ze spalenia tego paliwa. Gdyby było inaczej to można by zrobić perpetuum mobile. A takiego urządzenia nie było, nie ma i nie będzie.> Zauważ jednak, że autorzy pomysłu twierdzą, że synteza paliwa z CO2 wymaga mniej energii niż uzyska się z jego spalenia. Wygląda to na przekręt jeszcze większy niż zderzak Łągiewki.> Węgiel kamienny ma tę wadę w porównaniu z paliwami ciekłymi (np. metanolem), że się go nie daje spalić w cylindrze silnika spalinowego. Podobnie jest z energią wiatru, tej się też nie da wyzwolić w cylindrze silnika, ani energii spiętrzonej wody... Oczywiście energię w ogólnym bilansie się traci, ale zyskuje na wygodzie. Prawdopodobnie te brednie o uzyskiwaniu większej ilości energii przy spalaniu niż wydatkowaniu do syntezy wymyślili pismacy. To plemię wyjątkowo prymitywne.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Węgiel kamienny ma tę wadę w porównaniu z paliwami ciekłymi (np. metanolem), że się go nie daje spalić w cylindrze silnika spalinowego.
Produkcja benzyny z węgla ma sens - robiły tak Niemcy hitlerowskie, zresztą w Kędzierzynie. Produkcja benzyny z dwutlenku węgla nie ma sensu, przynajmniej dopóki spalamy węgiel.
> Prawdopodobnie te brednie o uzyskiwaniu większej ilości energii przy spalaniu niż wydatkowaniu do syntezy wymyślili pismacy.
Być może, ale te brednie o energetyce tego wynalazku są powtarzane regularnie od dłuższego czasu. Powinno to skłonić autorów tego wynalazku do ich zdementowania. A skoro tego nie robią, to należy wątpić w uczciwość ich zamiarów. Albo i nawet w znajomość prawa zachowania energii.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | uxbridge (5980 punktów) | > Woda zapewne nadaje się bezpośrednio do powtórnego użycia, CO2 już nie. Potrzebny jest jakiś wydatek energetyczny, tak myślę, aby go doprowadzić do stanu, w którym wchodziłby w reakcję z wodą. Wg. ich opisu potrzebne jest wymieszanie CO2 z wodą. Może to tu tkwi ta dodatkowa energia o której nie wspominają? Trzeba ten gaz jakoś sprężyć żeby go wtłoczyć do wody. Na dobrą sprawę mamy tu przepis na paliwo z... wody sodowej!
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wend (6 punktów) | Urządzenie Nazimka służy do utylizacji odpadu jakim jest CO2, z jego opisu to skrzyżowanie pompy cieplnej (370 litrów wody) która przepływa przez reaktor dostarczając CO2 i ciepło zapobiegające zamarznięciu wody, w tym endotermicznym procesie, z świetlówką UV do fotosyntezy finalnego metanolu, z tym, że woda dostarcza większość energii do tego procesu, zamiany z CO2 poprzez jakieś formy pośrednie na katalizatorze do metanolu.
|
|
 | 3 na 3 | Grzegorz (5685 punktów) | >Oczywiście to nie zadziała. Zadziałać to może i zadziała (w sensie ograniczenia emisji CO2, nie perpetuum mobile oczywiście), natomiast na pewno nie u nas. Główną kwestią byłaby wydajność procesu i przede wszystkim źródło energii która ma napędzać cały proces. W krajach ze sporymi rezerwami energetycznymi nieopartymi na węglu jak np. Norwegia może da się coś w ten sposób osiągnąć.
Natomiast w sytuacji gdzie 90% energii pochodzi z węgla jak u nas... cóż, przypomina to węża pożerającego własny ogon.
Osobnym pytaniem jest co dalej robić z metanolem... no ale nie będę mnożył wątków.
|
|
|  | 2 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | >> Oczywiście to nie zadziała.
> Zadziałać to może i zadziała (w sensie ograniczenia emisji CO2, nie perpetuum mobile oczywiście), natomiast na pewno nie u nas. Główną kwestią byłaby wydajność procesu i przede wszystkim źródło energii która ma napędzać cały proces. W krajach ze sporymi rezerwami energetycznymi nieopartymi na węglu jak np. Norwegia może da się coś w ten sposób osiągnąć.
Nawet dla Norwegii nie jest to dobre rozwiązanie. Jeżeli ma ona nadmiar energii z hydroelektrowni to powinna ją eksportować. Dopóki w europejskiej sieci energetycznej funkcjonuje choćby jedna elektrownia węglowa, to w celu zmniejszenia emisji CO2 należy ją w pierwszej kolejności zastąpić elektrownią jądrową i dopiero wtedy użyć tej energii jądrowej do syntezy paliw nie pochodzących z ropy naftowej.
|
|
 | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >Na wyprodukowanie 1 litra metanolu zapotrzebowanie energetyczne tej metody wynosi jakoby tylko 1 kWh. Jeżeli chodzi o produkowanie metodą sztucznej fotosyntezy, to może chodzi o 1kWh prądu i światła ile wlezie? Metoda byłaby prosta: bierzemy szklaną beczkę, napełniamy 'sodówą', dodajemy katalizator, wyrzucamy na dach, a po dniu? tygodniu? może miesiącu? zdejmujemy z dachu beczkę benzyny, odcedzamy katalizator i voila - tankowanie do pełna za darmo. Oczywiście pominąłem szczegóły. Tylko ile paliwa tą metodą można uzyskać? To chyba nie jest trudne do policzenia. Ciekawe więc, jak się ma takie teoretyczne wyliczenie do 21 milionów ton paliwa możliwych podobno do wyprodukowania tą metodą.
Swoją drogą, konieczność tłumaczenia skądinad wiadomo że inteligentnym ludziom tak prostej rzeczy jak zasada zachowania energii - szokuje...
|
|
|  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Jeżeli chodzi o produkowanie metodą sztucznej fotosyntezy, to może chodzi o 1kWh prądu i światła ile wlezie? Metoda byłaby prosta: bierzemy szklaną beczkę, napełniamy 'sodówą', dodajemy katalizator, wyrzucamy na dach, a po dniu? tygodniu? może miesiącu? zdejmujemy z dachu beczkę benzyny, odcedzamy katalizator i voila - tankowanie do pełna za darmo.
Też na to liczyłem. Ale nie - autorzy piszą, że potrzebny jest daleki nadfiolet. Atmosfera takiego nie przepuszcza. Muszą używać specjalnych lamp. A w przemysłowej fotochemii fotony wcale nie są tanie.
|
|
| |  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | Na dodatek wychodzi mi że 1 litr metanolu to nie 4 a ok. 5kWh Więc te zapotrzebowanie procesu na 1kWh to może też przekłamanie nawiedzonych. Może chodzi o 10kWh ??? Wydajność sztucznej fotosyntezy rzędu 50% to i tak nieźle.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Wydajność sztucznej fotosyntezy rzędu 50% to i tak nieźle.
Gdyby to było w zakresie widzialnym, to byłoby wspaniale! Plony z roślin mają 1-2% wydajności. Wyjątkiem jest trzcina cukrowa, która osiąga 8%.
|
|
| | | |  | | uxbridge (5980 punktów) | >> Wydajność sztucznej fotosyntezy rzędu 50% to i tak nieźle. >Gdyby to było w zakresie widzialnym, to byłoby wspaniale! Plony z roślin mają 1-2% wydajności. Wyjątkiem jest trzcina cukrowa, która osiąga 8%. No, rośliny mają trochę trudniej. Muszą wyprodukować glukozę a nie metanol.
|
|
|  | -1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Swoją drogą, konieczność tłumaczenia skądinąd wiadomo że inteligentnym ludziom tak prostej rzeczy jak zasada zachowania energii - szokuje...
Miejmy nadzieję, że do tej kategorii nie należą autorzy wynalazku ani dyrekcja Zakładów Azotowych w Kędzierzynie.
|
|
|  | 4 na 4 | Chemik (66 punktów) | Wybacz, ale porównywanie energii elektrycznej (pomiar licznikowy) z entalpią spalania metanolu nie daje dobrych rezultatów.
Może sprawę rozjaśni nieco fakt, że NIE CAŁE światło pochodzi z lampy UV. Większość energii (~75% energii procesu, co odpowiada energii potrzebnej do redukcji CO2 do formaldehydu), pochodzi ze światła słonecznego. A lampa UV "obsługuje" jedynie ostatni etap.
|
|
| |  | | salek (4701 punktów) | > Wybacz, ale porównywanie energii elektrycznej (pomiar licznikowy) z entalpią spalania metanolu nie daje dobrych rezultatów.Dlaczego? Końcowym produktem każdego procesu fizycznego jest ciepło. Stąd też z 1kWh prądu nie da się uzyskać 2kWh ciepła, nie dostarczając go z zewnątrz na którymkolwiek etapie pośrednim. 1l metanolu, zakładając ciepło spalania na poziomie 4kWh/l, nie da się uzyskać dostarczając sumarycznie mniej niż 4kWh ciepła. Stąd ilość ciepła, i ilość ciepła można porównywać. Jeżeli ktoś twierdzi, że dostarczając 1kWh ciepła zdoła wyprodukować 4kWh ciepła, nie dostarczając nic dodatkowo, (szczegóły procesu nie są istotne), to znaczy, że wynalazł perpetuum mobile. Oczywiście mogę się mylić. W czym różni się 1kWh ciepła dostarczonego z prądem od 1kWh ciepła uzyskanego ze spalania metanolu? Pomijając formę, oczywiście i łatwość wykorzystania. > Może sprawę rozjaśni nieco fakt, że NIE CAŁE światło pochodzi z lampy UV. Większość energii (~75% energii procesu, co odpowiada energii potrzebnej do redukcji CO2 do formaldehydu), pochodzi ze światła słonecznego. A lampa UV "obsługuje" jedynie ostatni etap.Dokładnie taki proces miałem na myśli, pisząc, że: Cytat:może chodzi o 1kWh prądu i światła ile wlezie Ot, szklana beczka, po zjechaniu z dachu musi trafić pod lampę UV... w sumie 'drobny' szczegół. No i w dalszym ciągu pozostaje aktualne pytanie o te 21 milionów ton..
|
|
| | |  | 3 na 3 | Chemik (66 punktów) |
> Dokładnie taki proces miałem na myśli, pisząc, że:> Cytat:może chodzi o 1kWh prądu i światła ile wlezie Ot, szklana beczka, po zjechaniu z dachu musi trafić pod lampę UV... w sumie 'drobny' szczegół.> No i w dalszym ciągu pozostaje aktualne pytanie o te 21 milionów ton..Szanowny Panie Prowadzenie procesu w beczce było modne jakieś 200 lat temu. Dziś mamy już kolektory słoneczne do reakcji fotochemicznych. I nic nie musi zjeżdżać w beczce z dachu skoro medium robocze można przepompować - tak samo jak to się dzieje w klasycznej instalacji wytwarzającej benzynę z ropy naftowej (osobno dział odgazowania, osobno instalacja do destylacji, osobno hydrokraking, osobno reforming, osobno zbiornik produktu a wszystko połączone kilometrami rurociągów... i żadnych beczek transportowych). Ale wracając do tematu - proces fotoredukcji CO2 do metanolu wykorzystuje i światło słoneczne i sztuczny UV. I to wyjaśnia problem 4 KWh/L energii odzyskanej z 1 KWh/L energii włożonej pod postacią prądu.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | Szanowny Panie.. nie pojmuję, gdzie w swoim poście dałem do zrozumienia, iż nie wiem jak działa współczesna chemia przemysłowa. Bardzo trudno rozmawiać o problemie, wyrażonym w postaci banalnego obrazka z kimś, kto ów obraz traktuje dosłownie do bólu. Nasuwa się nieodparcie przypowieść o palcu i księżycu... Czy pomijając tę nieszczęsną beczkę w - siłą rzeczy bardzo ogólnikowym - opisie procesu znalazł Pan jakieś istotne luki?
>Ale wracając do tematu - proces fotoredukcji CO2 do metanolu wykorzystuje i światło słoneczne i sztuczny UV. I to wyjaśnia problem 4 KWh/L energii odzyskanej z 1 KWh/L energii włożonej pod postacią prądu. Czy sugestia światła (w domyśle, słonecznego) uzupełniającym prąd w bilansie energetycznym świadczy o czymś przeciwnym?
Zastanawiam się natomiast - powtórzę to po raz trzeci - czy owe 21 milionów ton jest wartością osiągalną, uwzględniając sprawności procesu i ogromną, ale jednak ograniczoną ilość energii słonecznej docierającej do Polski. Nie od rzeczy byłoby zastanowienie się nad wpływem procesu technologicznego tej skali na środowisko.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Chemik (66 punktów) | >Zastanawiam się natomiast - powtórzę to po raz trzeci - czy owe 21 milionów ton jest wartością osiągalną, uwzględniając sprawności procesu i ogromną, ale jednak ograniczoną ilość energii słonecznej docierającej do Polski. Nie od rzeczy byłoby zastanowienie się nad wpływem procesu technologicznego tej skali na środowisko. > Produkcja 21 mln ton metanolu rocznie to wartość GRANICZNA : tyle można go uzyskać przerabiając 25% CAŁEGO CO2 pochodzącego ze spalania węgla w Polsce. Innymi słowy tylko tyle surowca dostarcza polski przemysł. (Przyjęto, że pozostały CO2 jest zbyt zanieczyszczony, zbyt rozcieńczony innymi gazami lub instalacje są w fazie rozruchu/wygaszania i emisja jest niestabilna). Zagadnienie dotyczy więc wszystkich większych polskich elektrowni węglowych, hut stali, cementowni i fabryk amoniaku - ok. 30 zakładów przemysłowych.
Taka produkcja wydaje się nieosiągalna. A zdecydują o tym pieniądze. 1.Wiele zakładów stoi na terenach zabudowanych i "nie ma gdzie wcisnąć" dodatkowej instalacji produkującej metanol. Sytuację może nieco zmienić wymuszona porozumieniem z Kioto konieczność podziemnego składowania CO2, lub - alternatywne - przetłaczanie spalin do odległej fabryki metanolu. Ale to pieśń przyszłości. 2.Produkcja aż takiej ilości paliw jest nieekonomiczna - nawet po konwersji do benzyny nie ma komu tego sprzedać, a masowa produkcja metanolu lub BTX obniży obecną cenę. 3. Przerób bardzo zanieczyszczonych (głównie siarką) spalin jest nieekonomiczny. Równie kłopotliwy może okazać się przerób spalin z paliw o zmiennej zawartości zanieczyszczeń lotnych. Także rozcieńczenie spalin azotem z powietrza utrudnia proces. Pierwszeństwo uzyskują zatem spaliny z pieców opalanych koksem/metanem i wyposażone w instalacje z koncentratorem tlenu. Lub może fabryki produkujące CO2 bez spalania.... browary i gorzelnie.
Dużo więcej o problemach technicznych tego procesu nie wiemy. Pozostaje nam więc poczekać na wyniki z instalacji pilotażowej we Wrotkowie. I zachować optymizm.
|
|
| | | | | |  | | salek (4701 punktów) | O, i takie wyjaśnienie mi się podoba. Pozostaje jeszcze tylko jedna kwestia.
>Produkcja 21 mln ton metanolu rocznie to wartość GRANICZNA : tyle można go uzyskać przerabiając 25% CAŁEGO CO2 pochodzącego ze spalania węgla w Polsce. Czyli baza materiałowa jest. Co prawda myślałem, że chodzi o usuwanie dwutlenku wprost z powietrza, ale i to cenne.
Natomiast pozostaje kwestia bilansu energetycznego. Mówiąc krótko, jak wielka musiałaby być powierzchnia kolektorów słonecznych, które zapewnią dostawy światła do wyprodukowania owych granicznych 21 milionów ton?
>2.Produkcja aż takiej ilości paliw jest nieekonomiczna - nawet po konwersji do benzyny nie ma komu tego sprzedać, a masowa produkcja metanolu lub BTX obniży obecną cenę. Jeżeli będzie to paliwo stosunkowo wysokiej jakości (bo właściwie homogeniczne i nie zanieczyszczone) i na dodatek stosunkowo tanie - w doniesieniu mówiło się o 40 groszach/litr, wobec niecałych 2 złotych/litr paliwa produkowanego 'tradycyjną' metodą - to 7 milionów ton skonsumujemy sami, a pozostałych 14 bez problemu da się da się sprzedać.
>Dużo więcej o problemach technicznych tego procesu nie wiemy. >Pozostaje nam więc poczekać na wyniki z instalacji pilotażowej we Wrotkowie. >I zachować optymizm. Dokładnie. Może kiedyś nawet instalacja pobierająca dwutlenek wprost z powietrza.. choć chyba nie opłacałoby się. Ilość m^3 powietrza do przepuszczenia przez instalację, która zapewni wystarczające dostawy CO2 byłaby chyba zapewne zatrważająca.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Chemik (66 punktów) | >Natomiast pozostaje kwestia bilansu energetycznego. Mówiąc krótko, jak wielka musiałaby być powierzchnia kolektorów słonecznych, które zapewnią dostawy światła do wyprodukowania owych granicznych 21 milionów ton? Szacunek mówi o 6 tysiącach hektarów zbierających światło.
>Dokładnie. Może kiedyś nawet instalacja pobierająca dwutlenek wprost z powietrza.. choć chyba nie opłacałoby się. Ilość m^3 powietrza do przepuszczenia przez instalację, która zapewni wystarczające dostawy CO2 byłaby chyba zapewne zatrważająca. W powietrzu jest skromne 0,34% CO2. Lecz prawdopodobnie sekwestracja powietrza nie jest potrzebna. Przemysłowych spalin mamy aż nadto. A gdyby i tego było mało... I choć dziś brzmi to jak science-fiction, pewien producent suchego lodu miał już taki pomysł .... ok. 95% planetarnej emisji CO2 do atmosfery to emisja WULKANICZNA. Stężenie CO2 nad stożkiem ETNY przekracza 30%. Wystarczy doprowadzić rurociąg z wentylatorami w środku....
|
|
| | | | | | | |  | | Fizyk (17637 punktów) | > ok. 95% planetarnej emisji CO2 do atmosfery to emisja WULKANICZNA.Nonsens. British Geological Survey ocenia emisję wulkaniczną na zaledwie 1% emisji spowodowanej przez człowieka.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Chemik (66 punktów) | > > ok. 95% planetarnej emisji CO2 do atmosfery to emisja WULKANICZNA.> Nonsens. British Geological Survey ocenia emisję wulkaniczną na zaledwie 1% emisji spowodowanej przez człowieka.> Ma Pan rację - miałem na myśli porównanie całkowitej ilości węgla wyemitowanego do atmosfery przez czynne wulkany i przemysł a nie np. bieżącą emisję w ujęciu dzień po dniu. W takim zestawieniu bliższe prawdy jest 1% CO2 z wulkanów, choć różne źródła podają różne wielkości. Różnice wynikają chyba z metody pomiaru - zliczanie tylko CO2 (o ile się orientuję na podstawie orbitalnych zdjęć w podczerwieni) lub całego zgazowanego węgla (CO2, CO, metanu, COS i węglanów). Tymczasem większość emitowanych gazów zawierających węgiel utlenia się w atmosferze do CO2. Podobny los czeka węglany zawarte w lawie wulkanicznej po wyrzuceniu na powierzchnię i kontakcie z wilgocią (mocno zakwaszoną sąsiedztwem wulkanu). Rozumiem jednak że ten pomysł nie przypada Panu do gustu więc pozwolę sobie na przedstawienie jego nielicznych zalet. Idea wykorzystania emisji gazów z wygasających wulkanów np. błotnych oraz gejzerów/mofet jest o tyle atrakcyjna, że wyrzucane gazy prócz CO2 zawierają one także CO i CH4. Zaś taką mieszankę można (przynajmniej w pewnym stopniu) przerobić na gaz syntezowy (a następnie paliwa płynne) bez produkcji stechiometrycznej ilości wodoru czyli (jak dotąd) kłopotliwej elektrolizy ogromnych ilości wody. Drugą (i chyba większą) zaletą takiego podejścia jest usunięcie części naturalnej emisji CH4. Metan pomimo minimalnych stężeń w atmosferze ma spory wkład w efekt cieplarniany a czas półtrwania jest dość długi. pl.wikipedia.org/wiki/Gaz_cieplarniany
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | >... stworzyli technologię przetwarzania dwutlenku węgla na benzynę. ... Proces ten jest niezwykle energochłonny. Inaczej mówiąc, by wytworzyć w tą czy jakąkolwiek inną technologią 1 kg benzyny, należy spalić kilka kilogramów benzyny, lub innego paliwa. Rośliny dokonują tej syntezy używając energii promieniowania słonecznego, jednak zbudowanie instalacji powtarzającej tę (lub podobną) syntezę jest dużo kosztowniejsze niż wykonanie ogniw fotowoltaicznych zamieniających promienie słońca na prąd. Bardziej realne byłoby nawadnianie pustyń i uzyskiwanie biomasy z roślin genetycznie przystosowanych do korzystania z wilgoci morskiej. Aktualnie jedyne możliwe sposoby pośredniego wykorzystania energii słonecznej to elektrownie wodne i wiatrowe.
Stach M. G.
|
|
 | 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | >Inaczej mówiąc, by wytworzyć w tą czy jakąkolwiek inną technologią 1 kg benzyny, należy spalić kilka kilogramów benzyny, lub innego paliwa.
Można węgiel. "Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać. Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska. Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała, Stąd brak światła i węgla. Ale system działa."
|
|
 | | R. Grochala (970 punktów) | >Proces ten jest niezwykle energochłonny. Inaczej mówiąc, by wytworzyć w tą czy jakąkolwiek inną technologią 1 kg benzyny, należy spalić kilka kilogramów benzyny, lub innego paliwa.
A niech potrzeba i 10 kg węgla by wytworzyć 1 kg benzyny. Nie zmienia to faktu, że obecnie spalamy 10 kg węgla i w ogóle nie wykorzystujemy produktów ubocznych (dymu).
Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
|
|
|  | | pompa (524 punktów) | Fizyk, jak się nie znasz to nie pisz. Rzeczywiście pomyliłem CO2 z CO, ale to nic bo z CO2 też da się zrobić metanol. I nie pouczaj mnie, bo wiem jak się pisze CO2, te 2 powinno być w indeksie. Czepiasz się.
|
|
| |  | | Fizyk (17637 punktów) | > I nie pouczaj mnie, bo wiem jak się pisze CO2, te 2 powinno być w indeksie.
Skoro wiesz, to pisz porządnie. Bo koślawa forma wypacza Ci treść.
|
|
|  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >A niech potrzeba i 10 kg węgla by wytworzyć 1 kg benzyny. Nie zmienia to faktu, że obecnie spalamy 10 kg węgla i w ogóle nie wykorzystujemy produktów ubocznych (dymu).
Może dlatego, że to odpad którego nie sposób produktywnie wykorzystać? To mniej więcej tak, jakbyś tłumaczył, że rolnictwo jest zbędne, wszak wszyscy możemy żywić się kupą.
|
|
| |  | | R. Grochala (970 punktów) | >Może dlatego, że to odpad którego nie sposób produktywnie wykorzystać? To mniej więcej tak, jakbyś tłumaczył, że rolnictwo jest zbędne, wszak wszyscy możemy żywić się kupą.
Złe porównanie. To tak jakbym tłumaczył, że pozostające ze zboża łodygi także można wykorzystać jako produkt spożywczy.
Po co inni bogowie? Ja jestem bogiem samemu sobie!
|
|
| | |  | | salek (4701 punktów) | >Złe porównanie. Z faktu że go nie pojmujesz nie wynika, że jest niewłaściwe. Pewnych odpadów po prostu nie da się wprost wykorzystać.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Chemik (66 punktów) | >>Złe porównanie. >Z faktu że go nie pojmujesz nie wynika, że jest niewłaściwe. Pewnych odpadów po prostu nie da się wprost wykorzystać. > zupełnie jak w pewnej wiekowej reklamie : nóż : - ten serek był jogurtowy ! a łyżka na to : - NIEMOŻLIWE !
|
|
| | |  | 2 na 2 | Chemik (66 punktów) | Przecież można. Ryżówka jest pędzona z liści, nie z ryżu.
|
|
|  | 3 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >A niech potrzeba i 10 kg węgla by wytworzyć 1 kg benzyny. Nie zmienia to faktu, że obecnie spalamy 10 kg węgla i w ogóle nie wykorzystujemy produktów ubocznych (dymu).
Zaczyna mi wyglądać, że aby wykorzystać dym po spaleniu 10kg węgla dla wyprodukowania 1kg benzyny... to trzeba spalić jeszcze 10 kg węgla, by z wyprodukowanego już dymu znowu robić 1kg benzyny...
Za 10 lat chyba zabraknie dymu.
To się postawi kilka dodatkowych elektrowni węglowych, by produkowały dym do przemiału na benzynę, a przy okazji trochę energii... tylko po co ta energia? Aha, żeby mieć czym przerabiać dym z poprzedniej elektrowni...
Pytanie dekarza brzmi: za ile lat zabraknie węgla? Pytanie poza konkursem: skąd importować ludzi do budowy kolejnych zakładów produkcji dymu?
|
|
 | | Chemik (66 punktów) | > >... stworzyli technologię przetwarzania dwutlenku węgla na benzynę. ...> Proces ten jest niezwykle energochłonny. Inaczej mówiąc, by wytworzyć w tą czy jakąkolwiek inną technologią 1 kg benzyny, należy spalić kilka kilogramów benzyny, lub innego paliwa. Rośliny dokonują tej syntezy używając energii promieniowania słonecznego, jednak zbudowanie instalacji powtarzającej tę (lub podobną) syntezę jest dużo kosztowniejsze niż wykonanie ogniw fotowoltaicznych zamieniających promienie słońca na prąd. Bardziej realne byłoby nawadnianie pustyń i uzyskiwanie biomasy z roślin genetycznie przystosowanych do korzystania z wilgoci morskiej. Aktualnie jedyne możliwe sposoby pośredniego wykorzystania energii słonecznej to elektrownie wodne i wiatrowe.> Stach M. G.> Nawadnianie pustyń to bardzo sensowna propozycja.... ale słyszałem już o kilkunastu dokładnie nawodnionych sacharyjskich plantacjach, które zasypał piasek. Ostatnio słyszałem też o pomyśle na przyspieszenie wzrostu atlantyckich alg. Algi znane są z tego, że rosną jak oszalałe absorbując dużo CO2, a po śmierci opadają na dno oceanu nadal wiążąc zatrzymany węgiel. A do wzrostu potrzebują jedynie trochę żelaza i nie grozi im zasypanie piaskiem. Szacowne gremium uradziło więc, że zamiast ograniczać przemysłowe spalanie węgla wystarczy "posolić" Atlantyk siarczanem żelaza. Co uczyniono w ramach projektu LOHAFEX, mocno finansowanego z naszych podatków. Na 300 km2 oceanu wysiano 20 ton żelaza by efekty były widoczne w krótkim czasie. Algi okazały spodziewaną wdzięczność i zabrały się ostro do pracy. I gdy miano już ogłosić wielki sukces wśród alg rozmnożyły się nad podziw pewne drobnoustroje które wyhodowaną z takim trudem roślinność bezczelnie pożarły. www.nio.org/projects/narvekar/narvekar_NWAP2.jspdlaklimatu.pl/Bajka-o-widlonogu-kalamarnicy-iPanie Stanisławie To nie działa. Spróbujmy też czegoś innego.
|
|
|  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >Ostatnio słyszałem też o pomyśle na przyspieszenie wzrostu atlantyckich alg. ... Wskazany w dalszej treści posta link jest interesujący z dwoma zastrzeżeniami: po pierwsze nie dotyczy wytwarzania benzyzny z dwutlenku węgla, po drugie - autorka naiwnie komentuje niepowodzenie ciekawego eksperymentu i z niezrozumiała pewnością siebie dokonuje podziału metod ratowania ekosystemu na "rozsądne" i "rodem z kasyna", pomijając przy tym m. in. fakt, że wyśmiewany przez nią "pomysł" bardzo przypomina kłopoty, jakie mają z tzw. szkodnikami monokulturowe uprawy zbóż i warzyw. Jaką minę miałaby nasza "znawczyni" zagadnień, gdyby ludzie zrezygnowali z podobnie zadającego gwałt naturze stosowania agrotechniki dla intensyfikacji produkcji żywności? Niezrozumiały jest również sens uwagi o "zasypywaniu piaskiem". Czy chodzi również o zakwalifikowanie prób nawadniania (ze względu na deficyt niesłonej wody niezwykle kosztownego - to jest problem!) jako "pomysłu rodem z kasyna"? Trudności powodowane przez zawiewanie znane są na pustyniach od dawna, nie mniej walczące z tą plagą oazy wciąż istnieją, a ostatnio niezależnie od tego zagrożenia przystąpiono na Saharze do realizacji budowy wielkopowierzchniowych elektrowni słonecznych.
Stach M. G.
|
|
| |  | | Chemik (66 punktów) | Panie Stanisławie Proszę o wybaczenie jeśli moja odpowiedź wydała się nietaktowna. Zapewne użyłem zbyt mocnych sformułowań. Chciałbym jedynie uzmysłowić dyskutantom fakt, że nawet najbardziej sensowny i dobrze zaplanowany eksperyment może zakończyć się niepowodzeniem. Tymczasem nie mamy dość władzy politycznej lub pieniędzy aby zakończyć rabunkową eksploatację paliw kopalnych i niekontrolowaną emisję CO2 do atmosfery. Kręgi przemysłowe w USA i Chinach są przeciwne przyjęciu ograniczeń protokołu z Kioto... Dlatego - ze względu na wielkość efektu cieplarnianego - każdy pomysł wart jest rozważenia. Skupianie wysiłku i środków w celu uruchomienia możliwie dużej liczby elektrowni solarnych i wiatrowych wydaje się być sensowne, lecz nie zlikwiduje działających już elektrowni węglowych, hut, cementowni, fabryk nawozów sztucznych... Przemysł nadal się będzie rozwijał a emisja CO2 nadal będzie rosła. SPRÓBUJMY WIĘC TAKŻE CZEGOŚ INNEGO Czegoś co ma szansę wykorzystać powstające spaliny i zastąpić ropę naftową bardziej odnawialnym surowcem. Choćby to miała być benzyna z CO2.
|
|
| | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >... wykorzystać powstające spaliny i zastąpić ropę naftową bardziej odnawialnym surowcem. Choćby to miała być benzyna z CO2. Opracowanie technologii dodatnio bilansującego się energetycznie i kosztowo procesu, w którym bez udziału roślin, na drodze fotosyntezy powstawałoby paliwo, lub otrzymywalibyśmy energię w innej postaci, byłoby osiągnięciem zasługującym co najmniej na nagrodę Nobla. Sprawa jednak wygląda na kaczkę dziennikarską, gdyż w wiadomościach prasowych, gdy pojawiają się szczegóły, są to nonsensy, co wykazał w swoich postach fizyk. Na pewno metanolu nie otrzymamy wystawiając na działanie słońca naczynia z wodą zawierającą rozpuszczony dwutlenek węgla. Dokonanie tego jest możliwe, przecież podobny proces zachodzi w liściach. Należy jednak przypomnieć, że struktura umożliwiająca roślinom tą przemianę, pod względem złożoności przewyższa plątaninę rur, separatorów, zbiorników itd. w którymkolwiek zakładzie przemysłu chemicznego, a powierzchnia potrzebna milionom tych zielonych mikrofabryk do wyprodukowania mających praktyczne znaczenie ilości specyfiku, jest ogromna. Jeśli rzeczywiście możliwe jest otrzymanie kosztem, który zwróci się przed całkowitym zużyciem, aparatury/substancji (???), która eksponowana na promieniowanie słoneczne na znacznym obszarze zdolna jest dokonać fotoprzetworzenia spaliny na paliwo, to jeden z największych problemów ludzkości jest rozwiązany. Oczekuję jednak wiadomości z bardziej wiarygodnych źródeł i sensownego objaśnienia zjawiska, na którym wynalazek bazuje, czego można dokonać bez zdradzania szczegółów technologii.
Stach M. G.
|
|
1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >I choć ministerstwo powiedziało, że >nie ma pieniędzy na takie eksperymenty, zgłosiły się za to inne konsorcja, w tym Polska Grupa >Energetyczna. >Obecnie zatwierdzono budowę pierwszej, próbnej instalacji w Zakładach Azotowych w >Kędzierzynie-Koźlu za 20 milionów złotych.
Jeżeli szanowne ministerstwo średniego państwa europejskiego twierdzi, że nie ma głupich 20 mln. zł. na uruchomienie produkcji paliwa z odpadów, to ja mam tylko jedno pytanie -- ile łapówki dostał ten minister od producentów paliw z ropy naftowej?
|
|
 | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | >> I choć ministerstwo powiedziało, że nie ma pieniędzy na takie eksperymenty, zgłosiły się za to inne konsorcja, w tym Polska Grupa Energetyczna. Obecnie zatwierdzono budowę pierwszej, próbnej instalacji w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu za 20 milionów złotych.
> Jeżeli szanowne ministerstwo średniego państwa europejskiego twierdzi, że nie ma głupich 20 mln. zł. na uruchomienie produkcji paliwa z odpadów, to ja mam tylko jedno pytanie -- ile łapówki dostał ten minister od producentów paliw z ropy naftowej?
Producenci ropy naftowej mogą spać spokojnie. Nie wiem co autorzy tego pomysłu napisali w podaniu o pieniądze. Nie opublikowali tego w żadnym czasopiśmie naukowym. Mówią, że jest to tajne bo boją się, że ten epokowy pomysł im ukradną. Z tego co pisze prasa wynika, że wynaleźli perpetuum mobile. Też bym nie dał pieniędzy na takie eksperymenty. Nawet 20 zł.
|
|
|  | 1 na 1 | Wend (6 punktów) | Przepraszam ale wpisałem się gdzieś w środku wątku, odpowiedzi z czego czerpie energię proces należy szukać w tym po co tyle wody przepływa przez reaktor czyli te 370 litrów, gdyby woda miał 3-4 °C wystarczyłoby z 150 litrów (4gr CO2 /litr) bo w takiej ilości woda zawierałaby już te CO2 na owe 544 gramy metanolu, temperatura więc wody ma gdzieś 15-20 °C i transportuje 1,5 grama CO2 czyli;
autocytat "Urządzenie Nazimka służy do utylizacji odpadu jakim jest CO2, z jego opisu to skrzyżowanie pompy cieplnej (370 litrów wody) która przepływa przez reaktor dostarczając CO2 i ciepło zapobiegające zamarznięciu wody, w tym endotermicznym procesie, z świetlówką UV do fotosyntezy finalnego metanolu, z tym, że woda dostarcza większość energii do tego procesu, zamiany z CO2 poprzez jakieś formy pośrednie na katalizatorze do metanolu."
Urządzenie to należy rozpatrywać w kontekście limitów emisji CO2, elektrowni węglowych czy koncernów takich jak BOT i ich całego ich bilansu cieplnego czy kosztów czyli mają z tego utylizację CO2, mogą mieć O2 do procesu spalenia węgla w tlenie, czy dodatkowy produkt na który mogą mieć nieograniczony zbyt czyli paliwo z odpadów, jak wartość dodaną.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|