Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kim jest Richard Dawkins dla Brytyjczyków?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
24-10-2011 18:35NorahYorke (329 punktów)Kim jest Richard Dawkins dla Brytyjczyków?
Oglądając "Doctora Who" natknęłam się na scenę z udziałem Richarda Dawkinsa. Byłą to migawka programu telewizyjnego w którym wypowiadał się na temat nagłego pojawienia się nowych planet widocznych z Ziemi gołym okiem.(Wiem, to dziwnie brzmi, ale to w końcu science fiction) Zdziwiło mnie to nieco, gdyż profesor Dawkins jest biologiem, a nie astrofizykiem.Po przeanalizowaniu tej kwestii doszłam do wniosku, że Dawkins jest pierwszym nazwiskiem naukowca jakie kojarzy przeciętny Brytyjczyk.
W związku z tym zwracam się z pytaniem głównie do osób, które mieszkają, lub mieszkały w UK. Jak to jest z tym statusem Dawkinsa w Wielkiej Brytanii? Moje wnioski mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością? Powtarzając pytanie z tematu: kim jest Richard Dawkins dla Brytyjczyków?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

neurosurgery (2484 punktów)
>kim jest Richard Dawkins dla Brytyjczyków?

W UK nie mieszkam, ale pozwolę sobie na wypowiedź. Dawkins to w moim odczuciu taki naukowiec - celebryta. Niektórzy go znają jako naukowca, inni jako wroga religii, jeszcze inni jako tego, który jest znany z tego, że jest znany. W Polsce taki ktoś byłby jeszcze bardziej rozpoznawalny a skala nienawiści przekroczyłaby wszelkie normy. Dawkins może także robić, dla niektórych, za człowieka "od wszystkiego". Pamiętam taki wątek w którym Kowalska wyrażała swoje niezadowolenie z faktu, że nawet jeśli nie wiesz co zrobić na obiad to Richard ci powie. Pozdrawiam.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
25-10-2011 07:10 
 Ocena 3 na 3
Artur@R (7115 punktów)
>Dawkins to w moim odczuciu taki naukowiec - celebryta.<

Taa... "ciekawy" eufemizm naukowiec - celebryta - opisujący jednego z najbardziej "płodnych" i wpływowych intelektualistów "naszych czasów" ... ale czego się nie robi by "szokować" nawet na takim portalu jak Racjonalista.pl


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
25-10-2011 10:39 
 Ocena 5 na 5
neurosurgery (2484 punktów)
>Taa... "ciekawy" eufemizm naukowiec - celebryta - opisujący jednego z najbardziej "płodnych" i wpływowych intelektualistów "naszych czasów" ...

Nie wiem, szczerze, o co Ci chodzi. Dla mnie, dla Ciebie to naukowiec z najwyższej półki, ale pisząc naukowiec - celebryta chodziło mi o społeczny odbiór jego osoby. Nie każdy widzi Dawkinsa poprzez pryzmat jego twórczości. Są też ludzie dla których on jest tylko znany, bo go widzą od czasu do czasu w telewizji. Nie wiem czy interesujesz się piłką, ale jako przykład mogę ci podać Cesca Fabregasa. Myślisz, że ludzie w nim widzą magistra matematyki? Nie sądzę. Jest znany, kopie piłkę. Rozumiesz już o co mi chodzi?

>ale czego się nie robi by "szokować" nawet na takim portalu jak Racjonalista.pl

Tak, zrobiłem to umyślnie, żebyś czuł się zszokowany. Pozdrawiam.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
25-10-2011 13:43 
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
>Nie wiem, szczerze, o co Ci chodzi.<
Chodzi o to, że.... całkowicie fałszywym jest w odniesieniu do RD określenie "naukowiec- celebryta" (chyba, że chodzi o celebrowanie rozumu i człowieka, ale nie to jak czytam i jak się domyślałem, miałeś na uwadze).

Chodzi o to, by ....język wyrażał jak najdokładniej to, co "myśli głowa" .
Chodzi o to, by...wypowiedz była jednoznaczna, a z tym kłopot (niestety) :
Dawkins to w moim odczuciu taki naukowiec - celebryta.
Dla mnie, (...) (Dawkins) to naukowiec z najwyższej półki,

>Tak, zrobiłem to umyślnie, żebyś czuł się zszokowany. Pozdrawiam.
Pownieneś raczej się cieszyć , że uznałem to jedynie za prowokację (próbę "szokowania").
Bo jeśli nie prowokacja to....

Pomimo wszytko, teraz już rozmumiem... "co miałeś na myśli".
Pozdrawiam

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
25-10-2011 21:06 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
Aczkolwiek podziwiam nie tylko jego talent naukowy, ale właśnie umiejętność zaistnienia w przestrzeni, nazwijmy to, nienaukowej. Celebryta to może niezbyt trafne słowo, ale coś na rzeczy jest. Niejeden genialny umysł nie posiadł tego talentu i choćby rzucające na kolana tezy naukowe przedstawia w sposób całkowicie niestrawialny dla 99,99% społeczeństwa. A Rysiu to 2w1 (kurcze, teraz wyszło jak reklama szamponu...)
26-10-2011 07:04 
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
Najprościej jest napisać - utalentowany i błyskotliwy propagator, popularyzator, krzewiciel nauki i rozumu

PS.
Rozumiem, że słowo "celebrtya" ładnie brzmi i wygląda i jest takie "cool" , ale w takim kontekście:
Wiki:
(...)Zgodnie z definicją sformułowaną przez Daniela Boorstina w 1961 roku celebryt to osoba, która jest znana z tego, że jest znana.

- określenie RD - "naukowiec- celebryta" to ...oksymoron

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
25-10-2011 19:33 
 Ocena 4 na 4
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Pamiętam taki wątek w którym Kowalska wyrażała swoje niezadowolenie

1. Mało jest chyba wątków, w których wyrażała by swoje za-dowolenie!
2. Jest też pytanie czy czytała Dawkinsa i co z niego zrozumiała, jeśli czytała.

Ukazała się też po polsku książka pt. Richard Dawkins. Ewolucja myślenia.Zbiór 25 esejów napisanych i zebranych w całość w celu uhonorowania dorobku Richarda Dawkinsa.
www.varia2(*)s-ewolucja-myslenia-p-390.html



The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
25-10-2011 20:17 
 Ocena 1 na 1
neurosurgery (2484 punktów)
>1. Mało jest chyba wątków, w których wyrażała by swoje za-dowolenie!

Tak w ogóle - gdzie jest Kowalska?

>Ukazała się też po polsku książka pt. Richard Dawkins. Ewolucja myślenia.Zbiór 25 esejów napisanych i zebranych w całość w celu uhonorowania dorobku Richarda Dawkinsa.

Na pewno sobie kupię tę książkę. Czytałaś ją już może? Jakaś recenzyjka? Pozdrawiam.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
25-10-2011 22:26 
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Tak w ogóle - gdzie jest Kowalska?
Nie wiem, ale bardzo mi Jej brakuje.
Od kiedy musiałam rzucić alkohol nie ma nic i nikogo kto by mnie podkręcał.
Mam nadzieję, że to nie przeze mnie zeszła z tego ... forum.
Może jej się znudziło, albo się zakochała i przeżywa najszczęśliwsze dni swego życia.

> Czytałaś ją już może?

Trochę. Bo rhotax7 mi ją porwał ( w sensie pożyczył). On ma , na razie, więcej o niej do powiedzenia bo czyta ją na świeżo.


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
26-10-2011 06:50 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
> Czytałaś ją już może? Jakaś recenzyjka? <

Przeczytałem .
O recenzje trudno, bo to zbiór wypowiedzi innych naukowców i intelektualistów o tym jaki wpływ miał na nich (i ogólnie "świat nakuki" i nie tylko) Dawkins - jego poglądy, publikacje (szczególnie "Samolubny gen") i postawa jako człowieka, humanisty. Z pewnością warto przeczytać i mieć w swojej biblioteczce.

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Marian (5438 punktów)
   Tak, mowa o odcinku "The Stolen Earth", w którym Dawkins pojawia się cameo. O ile wiem, to zdarzenie miało charakter nieco bardziej prozaiczny; scenarzysta tego odcinka jest ponoć wielkim fanem Dawkinsa.
   Sam Dawkins jest zresztą pośrednio związany z serią przez swoją żonę, Sarę "Lallę" Ward, która grała towarzyszkę czwartego doktora, Romanę. Poznali się za pośrednictwem Douglasa Adamsa, który był przez dłuższy czas głównym edytorem Doctora Who.
   Mi osobiście bardzo ta scena się podobała. Mimo, że biolog, był na swoim miejscu; odegrał ją bardzo naturalnie i w swoim stylu (But it's an empirical fact! [...] Just look at the stars!)

   Pozdrawiam.
25-10-2011 07:14
 Ocena 13 na 13
Fizyk (17637 punktów)
> kim jest Richard Dawkins dla Brytyjczyków?

Ponieważ w Anglii mieszkam już dłużej niż mieszkałem w Polsce, więc czuję się wywołany do tablicy.

Przez kilkanaście lat Richard Dawkins piastował stanowisko profesora popularyzacji nauki (Professor for Public Understanding of Science) w Oxfordzie i dziennikarze często się do niego zwracali o skomentowanie różnych doniesień dotyczących nauk przyrodniczych, nie tylko biologii. W odczuciu społecznym Dawkins jest naukowcem o szerokich horyzontach jednocześnie będącym autorytetem w zakresie swojej specjalizacji: biologii ewolucyjnej.

Ateizm Dawkinsa ma tylko o tyle znaczenie, że napisał na ten temat książkę. Sam ateizm nikomu nie jest dziwny, bo jest to światopogląd powszechny, zwłaszcza w środowiskach naukowych. To raczej wyznanie wiary z ust naukowca brzmi jak dysonans.

Kilka wieków temu Brytyjczycy bardzo ucierpieli w pożodze wojen religijnych. Od tego czasu temat religii jest traktowany jak śmierdzące jajko - najlepiej go nie poruszać. Richard Dawkins popełnił faux pas tłukąc to jajko.
25-10-2011 09:55 
 Ocena 9 na 9
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dobrze, że odważył się stłuc to jajko, bo mało który naukowiec ośmiela się krytykować pochwałę religijnego, dogmatycznego dogmatyzmu, który prowadzi do przemocy i narzucania młodym pokoleniom niewiedzy i zniechęcenia do "nieubarwionej, nieprzeinaczonej rzeczywistości". Anglia to również kolebka eskapistycznej literatury fantasy, bardzo często polanej chrześcijańskim sosem (Lewis i jego Narnia, oraz Listy starego diabła do młodego). Angielskie środowisko muzyki klasycznej ukazuje ten kraj jako jeden z najbardziej rozmodlonych na świecie. Nie jest przypadkiem, iż wspaniały skądinąd kompozytor Elgar był przedstawiany jako najbardzije pobożny z pobożnych. A Elgar wciąż nadaje to intelektualnemu życiu muzycznemu.
Piątkowski (5131 punktów)
...a tak z nimi jest, że ja Polak, muszę im mówić kim jest Dawkins, pokazywać filmiki na YT, czy artykuły w necie... przeciętny anglik myśli o tym, jak nie iść do pracy, o której do pub'u się stawić, a główny temat rozmów to kto i co wypił, ewentualnie kogo przeleciał...
Na kogoś kto interesuje się czymś więcej niż mecze piłki nożnej, spoglądają z nieufnością... jeden z rzadkich przypadków reformowalnego Brytyjczyka, to mój wspólnik, tak się facet wciągnął w tematy z wiązane z ateizmem, chrześcijaństwem czy islamem, że sam potrafi przynieść jakieś ciekawe informacje, a i nie raz złapałem go jak oglądał debaty z udziałem któregoś z "4 jeźdźców" ...
PKowalski (1042 punktów)
Nie mieszkam w Wielkiej Brytanii, ale spotkałem się z twierdzeniem (popartym profesurą z 'popularyzacji nauki'), że jest postrzegany nie tyle jako badacz-biolog, co właśnie popularyzator nauki. (Należy jednak wziąć pod uwagę, że opinię tę współtworzył sympatyk amerykańskich konserwatystów, z przyczyn politycznych krytyczny wobec lansowania ateizmu i ewolucjonizmu.)
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Powtarzając pytanie z tematu: kim jest Richard Dawkins dla Brytyjczyków?

-Nie sądzę, aby był kim innym dla Brytyjczyków niż dla nas. Pisząc swoje książki o historii życia na Ziemi, ewolucji musi dysponować bardzo szeroką wiedzą i taką też posiada. Nie da się opisać przemian na naszej planecie bez znajomości biologii i jej wszelkich dziedzin, chemii, fizyki, paleontologii, geologii, anatomii, embriologii. Wystarczy zresztą sięgnąć po którąś z jego książek i się przekonać.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
Ania... (14138 punktów)
Fragmentaryczna relacja naszego spotkania w gronie Śląskich Racjonalistów (BTW - w listopadzie planujemy wypad do planetarium):
Nasza miła koleżanka opisała pokrótce wrażenia swojej siostry, która miała niedawno okazję obejrzeć wykład Rysia na żywo - nie przegapia żadnej ku temu okazji. Więc wykład był jak zawsze fascynujący. Rysiu nie jest "tylko" ateistą, ale przede wszystkim doskonałym naukowcem, ze znacznym dorobkiem. W dużej mierze popularyzuje wiedzę o ewolucji, ponieważ teoria ewolucji jest tak niezbędna dla biologa, jak prawa termodynamiki dla fizyka, albo cuś.

A tak po cichu się przyznam, że zzieleniałam z zazdrości... bardzo bym chciała go kiedyś zobaczyć na żywo.
immune.ltd (1783 punktów)
rzadko goszczę dłużej w UK niż 2 tygodnie, ale w ciagu roku troszkę się tego uzbiera. Przeciętny obywatel UK nie interesuje się sprawami religii tak bardzo jak nasz i rzeczywiście nie wiele się mówi o RD. Bardzo możwe, że gdyby przeprowadzić ankietę wśród Brytyjczyków to byłaby ona mało zachęcająca. To społeczeństwo konsumpcyjne i oprócz niewielkiego procenta ludzi intersujących się otoczeniem nie zapadł w ich świadomości zbyt głęboko. Może stać się tak jak w przypadku samego Kralola Darwina, że dopiero po śmierci zaczęto się nim bardziej intersować. To, że dobrze wypada w świetle jupiterów to akurat mnie cieszy, dziś bez tej tzw. przebojowości i konferencyjności mało można zdziałać.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365